Drodzy forumowicze, spotkało mnie ostatnio niezwykłe przeżycie. Dowiedziałam się, że jestem ateistką. Tę wstrząsającą dla mnie wiadomość uzyskałam od niejakiego Atre. Niestety nie udało mi się dowiedzieć jak i dlaczego, po co i w ogóle o co mu chodzi. Trochę nie mam cierpliwości aby przeczytać wszystkie prowadzone przez Atre rozmowy. Może więc sam zgłosi się ten, którego poszukuję - mistrz dialogu i negocjacji. Ktoś kto potrafi dogadać się z Atre. Jeśli jest zaś ktoś, kto dodatkowo potrafi Atre do czegoś przekonać, stanie się dla mnie niedoścignionym wzorem w sztuce prowadzenia dialogu. Sądzę, że lektura rozmowy w której finezja dyskutanta doprowadziła do ww rezultatów, byłaby dla mnie wyjątkową okazją do poznania całkiem nowych metod prowadzenia dialogu. |