Racjonalista - Strona głównaDo treści
Etatystyczne panacum

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
31-01-2009 12:16Grzegorz (2117 punktów)Etatystyczne panacum
Ocena 5 na 5
Nie po raz pierwszy w historii, tytułowy etatyzm jest przedstawiony jako lekarstwo na sytuacje kryzysowe. Czy etatyzm naprawdę leczy czy też jest jak przystawianie kanarka chorym na żółtaczkę

Na temat etatyzmu powiedziano i napisano na tyle wiele że nie ma sensu się nadmiernie rozpisywać dlatego w sumie chcę tylko zwrócić uwagę na dwie kompletnie nie związane ze sobą opowieści. No może nie tyle niezwiązane co związane etatyzmem właśnie.

1. G.Soros, co można wyczytać z licznych newsów, nie tylko wspiera ale wręcz domaga się interwencji państwa w związku z kryzysem, powtarzając jak zdarta płyta mantrę o kryzysie większym niż w latach 30 - tych. Czego chce Soros - nacjonalizacji banków. Czy jest to dziwne ? I tak i nie. Jeśli uznamy Sorosa za jakiś ideologiczny filar kapitalizmu (dla wielu ludzi jak ktoś jest "wielkim posiadaczem" to jest jednocześnie jakąś ikoną kapitalizmu, nawet, a wręcz szczególnie, jak plecie dyrdymały od rzeczy) to oczywiście jest to dziwne ale jeśli uznamy go za człowieka, którego biznes zaczyna się sypać i chętnie za pieniądze podatników podłata swoje imperium - to co w tym dziwnego. Soros zatem i nie tylko on dołączył do hurtu etatystów ciekawy obrót rzeczy przyznacie.

2. Nasz były premier Marcinkiewicz rozwodzi się. Dzięki temu faktowi, niczym rasowa gwiazda show biznesu, po chwilowej nieobecności skierował na siebie światła jupiterów. Postać w sumie dość żałosna choć nie pozbawiona pewnego uroku i niestety skazana na przelatywanie przez nagłówki gazet co jakiś czas. Ale ja nie o tym. Otóż dzięki wyjściu z cienia (no nie "tym" wyjściu - jego nowa partnerka to jednak kobieta) dowiadujemy się co porabia nasz premier na wychodźstwie. Otóż przeniósł się z EBOiR do Goldman Sachs oraz doradza jakiemuś bliżej nieokreślonemu funduszowi inwestycyjnemu.

przypomnijmy może, złośliwie, karierę zawodową pana M. (źródło Wikipedia):
W latach 1982-1989 był nauczycielem matematyki i fizyki w Szkole Podstawowej nr 17 w Gorzowie Wielkopolskim, następnie wicedyrektorem jednego z Zespołów Szkół Ogólnokształcących w Gorzowie Wlkp. (1989-1990), kuratorem oświaty w Gorzowie Wlkp. (1990-1992), wiceministrem edukacji narodowej w rządzie Hanny Suchockiej (1992-1993), wicedyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Metodycznego w Gorzowie Wlkp. (1994-1995) i dyrektorem Zespołu Kolegiów Nauczycielskich (1995-1997). Był również głównym inicjatorem powołania w Gorzowie Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. W latach 1994-1998 był prezesem Fundacji na rzecz Gorzowskiej Szkoły Wyższej, a od 1997 przewodniczącym Konwentu PWSZ. Jest też działaczem funkcjonującego przy tej uczelni pierwszoligowego klubu koszykarskiego kobiet (AZS PWSZ Gorzów).

Po tym okresie zaczęły się istne cuda - nauczyciel fizyki i działacz oświatowy zostaje doradcą prezesa największego banku detalicznego w Polsce, potem startuje w konkursie na jego prezesa, wycofuje się ale trafia do kolejnej państwowo-prywatnej instytucji jaką jest EBOiR a stamtąd do Goldmana.

Ot kariera w stylu etatystycznym. Jak myślicie ilu aktualnie kończących studia i podyplomówki o profilu ekonomicznym, czy z zakresu bankowości dojdzie tam gdzie doszedł nasz genialny rodak

Mamy zatem nawoływanie do pogłębienia i tak powszechnego niemal zjawiska, oraz przykład jaki typ stosunków publiczno-prywatnych i na czym opartych, etatyzm promuje.

moja konkluzja - zaczynam bać się świata po kryzysie

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>Ot kariera w stylu etatystycznym.

A ministrantem był?
Bo zawsze widzę go z gromnicą i w białych podkolanówkach.
Grzegorz (2117 punktów)
>>Ot kariera w stylu etatystycznym.
>A ministrantem był?
>Bo zawsze widzę go z gromnicą i w białych podkolanówkach.

Wikipedia milczy w tym jakże ważkim temacie a postać pana M. mnie aż tak nie fascynuje żeby czynić jakieś w tej kwestii ustalenia.

Pozdrawiam
Terebint (795 punktów)

>moja konkluzja - zaczynam bać się świata po kryzysie

Bardzo słabo się znam na tym, o czym Pan pisze, ale temat mnie interesuje, gdyż dotyczy on każdego z nas. Zatem mam pytanie. Co by należało zrobić, aby nie bać się świata po kryzysie? Czy ma Pan na to jakiś pomysł?
01-03-2009 19:10 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (2117 punktów)
>Bardzo słabo się znam na tym, o czym Pan pisze, ale temat mnie interesuje, gdyż dotyczy on każdego z nas. Zatem mam pytanie. Co by należało zrobić, aby nie bać się świata po kryzysie? Czy ma Pan na to jakiś pomysł?

Szczerze nie wiem jak się ten bałagan zakończy. To czego się obawiam to głównie: inflacja na skutek okręcenia do oporu kurka z gotówką, krachu na rynku obligacji amerykańskich (bywało że ludzie kupowali je ostatnio przy ujemnej rentowności rzecz dla mnie niebywała), dalszego ograniczenia swobody gospodarczej i wprowadzenia do gospodarki następnej grupy urzędników "pilnujących" porządku, czyli dalszy rozrost etatyzmu.

W tym ostatnim temacie polecam raport 30-tu i jego krytykę do której odsyłał placownik i ja:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,184571#w185888
www.racjonalista.pl/forum.php/s,184571#w186684

A co zrobić? Może kupuj złoto nie dość, że przekroczyło już bardzo silnie poprzednie szczyty z lat 80-tych to spotkałem się z wieloma opiniami, iż to jeszcze nie koniec. Oczywiście wartość takich opinii jest wielce dyskusyjna więc traktuj to jako żart, aczkolwiek na wykres zawsze warto rzucić okiem.

Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365