Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" ? [R

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
03-04-2011 02:17czepialski (18 punktów)
(zablokowany)
Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" ? [R
0 na 2

Post poniższy zawiera polemikę co do jednej z krytycznych
wypowiedzi na temat nauk Biblii [Ksiegi Rodzaju 1 rozdzialu] zawartych
w zalinkowanym artykuje p. Andrzeja Koraszewkiego.


www.racjonalista.pl/kk.php/s,1132
Pan Andrzej Koraszewski napisał:

" W następnym dniu — czwartym, Bóg stworzył — słońce i księżyc z
gwiazdami. Słońce było bardzo jasne i Bóg powiedział by oświetlało
dzień. A w nocy miał świecić na niebie księżyc, a gwiazdy, których
była niezliczona ilość miały migotać wokół księżyca. Słońce, księżyc i
gwiazdy bardzo się Bogu podobały. Cieszył się Bóg, że je stworzył. I
tak minął czwarty dzień stworzenia świata.

Zdarza się, że niektóre dzieci wyrażają niepokój, że Bóg najpierw
stworzył światło i rośliny, a dopiero potem słońce...."



> >>Wtedy Bóg rzekł: <Niechaj się stanie światłość!> I stała się światłość.
> >>Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. I nazwał
> >>Bóg światłość >>dniem, a ciemność nazwał nocą.


Najpierw sobie wyobrazmy ,że Bóg przemówił do Mojżesza i z punktu widzenia ziemskiego człowieka pokazał mu jak przebiegały "dni", to znaczy okesy, stwarzania.

Porównajmy sobie te dwa wersety:

Rodzaju 1:

1)"1 Na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię. "

Bóg stwarza cały wszechświat: gwiazdy ,księżyć, jak i ziemię.
Mijają niezliczone miliony lat, gorący wszchechswiat stygnie stajac się coraz bardziej przystosowanym do dalszej obróbki.

Choć Bóg nas tutaj uczy ,ze stworzył niebo i ziemię ,to tak naprawdę nie znamy prawdziwej kolejności ,ponieważ Mojżesz mógł mówić o ziemi dopiero jak się na niej znalazł jako obserwator.

Więc z jego punktu widzenia Bóg stworzył najpierw niebo (wszystkie ciała niebieskie oprócz ziemi), a dopiero na końcu ziemię.

Oczywiście mogło być tak ,że Bóg rzeczywiście stworzył ziemię jako ostatnie ciało niebieskie ale nie koniecznie.

2)"2 A ziemia była bezkształtna i pusta i ciemność panowała na powierzchni głębiny wodnej; a czynna siła Boża przemieszczała się tu i tam nad powierzchnią wód. "

Tutaj Bóg kieduje naszą uwagę na ziemię. "Obecny" na niej Mojżesz mówi nam jak wyglądała tuż po stworzeniu jej przez Boga (obraz bardzo przypominajacy ten z filmów popularnonaukowych o poczatkach ziemi).

Wyobrazmy sobie że ziemia ta otoczona jest gazami i pyłami kosmicznymi, jak i gęstymi chmurami gazów w naszej atmosferze [przyp:*1 ] , co uniemożliwia przedarcie się na nią światła z już stworzonego słońca i księżyca, co sprawia że na pierwotnej ziemi panuje "ciemność" (biorąc pod uwagę nasz układ planetarny, to ziemia rzeczyswiście mogła zostać stworzona po stworzeniu słońca, tak uczy nawet naturalistyczna nauka. Uczy że słońce oraz planety naszego układu słonecznego wyodrębniły się od pierwotnej chmury gazy i pyłu własnie w takiej kolejności. Jeżeli rzeczywiście tak było ,to my ludzie wierzący uważamy ,że stało się to za posrednictwem Boga.).

3)a) "3 I Bóg przemówił: „Niech powstanie światło”. Wtedy powstało światło. 4 Potem widział Bóg, że światło jest dobre".

W tej części wersetu Mojżesz może dostrzec docierające do ziemi swiatło ,co być może jest spowodowane tym ,iż Bóg zaczął usuwać otaczające ziemię pyły i gazy kosmiczne. Na oreślenie "światłości" w 3 rozdziale użyto hebrajskiego słowa: '"ōr', którego używano na okreslanie swiatła w sensie ogólnym.

b) "(..)i Bóg oddzielił światło od ciemności. 5 I Bóg zaczął nazywać światło Dniem, ciemność zaś nazwał Nocą.".

W od momentu przedarcia się światła słonecznego poprzez barierę złozoną z gazów i pyłow kosmicznych po jakimś czasie (12 h.) zaczęło się robić ciemno. Od tego czasu przez dłuższy czas historii ziemi na ziemi następowały naprzemienne cykle ciemności i jasności.

Poprostu panowała albo całkowita ciemność, albo jasność. Mojżesz- na podobieństwo dzisiejszego obserwatora ,który zza gęstych chmur jest w stanie dostrzec jedynie przedzierajace się światło ,nie widząc zródła tego światła ; to znaczy słońca- widział tylko "światłość".

Zwróć jednak uwagę ,że już wówczas Bóg zaczą nazywać "światłość dniem" ,a "ciemność nocą".

Wracając do przykładu z dzisiejszym obserwatorem ,to jeżeli gęste chmury spowijają niebo rwównież w nocy, to może niewidoczny być również księzyc, co zaowocuje całkowitymi ciemnościami. Czy byłes kiedyśw taką noc na niezanieczyszczonej przez sztuczne miejskie swiatło przestrzeni?

Gdy przez pochmurne niebo nie przedziera się światło emitowane przez księżyc
ani gwiazdy?

Przyczyną występujących naprzeminie cyklów "dni" i "nocy" mogło być też to ,że własnie wtedy Bóg wprawił naszą planetę w ruch wirowy.

Przejdzmy teraz do następnego okresu stwarzania, to znaczy do "dnia" 4.

Rodzaju: 1 a) "14 I przemówił Bóg: „Niech w przestworzu niebios powstaną źródła światła, by oddzielały dzień od nocy; mają też służyć za znaki, jak również do określania pór i dni, i lat. 15 I mają służyć w przestworzu niebios za źródła światła, żeby oświetlać ziemię.I tak się stało.” .

Bóg w tym momencie spowodował (zadecydował), ze na ziemi nie będa już tylko widoczne sam efekt swiecenia słońca, to znaczy opisana w 3 wersecie "światłość".

Bóg postanowił ,że z ziemi będzie można widzieć zródła tych świateł i w tym celu zaczął podejmować odpowiednie działania:

b)" 16 I Bóg przystąpił do uczynienia dwóch wielkich źródeł światła: większego źródła światła, by panowało nad dniem, i mniejszego źródła światła, by panowało nad nocą, a także gwiazd. 17 I Bóg umieścił je w przestworzu niebios, żeby oświetlały ziemię 18 i żeby panowały w dzień i w nocy oraz żeby oddzielały światło od ciemności. I widział Bóg, że to jest dobre. 19 I nastał wieczór, i nastał ranek.".

Z punktu widzenia Mojżesza pojawienie się na niebie nowych obiektów w postaci słońca ,księżyca i gwiazd wyglądało jakby Bóg je rzeczywiście "przystąpił do ich kształtowania". I jeżeli byłby to proces stopniowy, polegający na wyałanianiu się zza przeszkody która wczesniej uniemozliwiała Mojżeszowi ich dostrzeżenie, to rzeczywiście mógł on tak to odebrać (Dodatkowe informacje w przypisie [przyp: *2]!


Zróćmy uwagę , że Mojżesz: słońce, księżyc i gwiady wymnienił w chronologicznym porządku (od największego do najmniejszego). Choć wiadomi , że księzyć rzeczywiście jest ciałem niebieskim ,które jest o całe rzędy wielkości mniejsze niż słońce, to przecież większość znanych nam gwiazd jest większych o całę rzędy wielkości od słońca!

W tym samym sensie wyrażamy się i dzisiaj, kiedy np. mówimy o "wschodzie i zachodzie słońca". Każdy z nas jednak wie ,że tak mozna twierdzić tylko z punktu widzenia ziemskiego obserwatora, poniewaz efekt ten jest w rzeczywistości wywołany ruchem obrotowym ziemi wobec słońca.

"(....) Słońce wschodzi i zachodzi, i na miejsce swoje spieszy z
powrotem, i znowu tam wschodzi” (Koheleta [Kaznodziei] 1:5, BT) [przyp.:*3].


W wersecie 14 oprócz tego ,że napisał o o zródle "światłości" wspomnianej w 3 rozdziale [słońcu], to jeszcze udzielił dodatkowych informacji w postaci tego, co zobaczył w tym 4 "dniu" stwarzania dodatkowo , to znaczy , że jego oczom ukazał się księżyc i gwiazdy, z których emanowało światło nocą, wskazując przy tym na ich dodatkowa rolę.

W takim kontekście ponowne wspomnienie ,że "slońce i księzyc" mają słuzyć do "odedzielania dnia od nocy" było jak najbardziej na miejscu.

To tak jakby ktoś powiedział : "kupiłem dom". A za kilka dni dodał: "kupiłem dom i dodatkowo garaż i samochód".

Okreslenie użyte w wersecie 3 "niech powstanie światłość" nie musi się odnosić do bezposredniego stworzenia tej "swiatłości" przez Boga [bez podania informacji o stworzeniu zródła tej "światłości"], jak niektórzy rozumieją.

Kiedy zapalimy światło w pokoji często mówimy: "już jest jasno". Nie mówimy natomiast: "żarówka spawia ,że jest jasno".
W tym samym sensie nalezy rozumieć 3 werset.

Ale jezeli ktoś się upiera i twierdzi ,że chodzi w wersecie 3 o dosłowne stworzenie "swiatłości", to i w tym przypadku nie ma się co kłócić, ponieważ takie sformułowania wchodzą w zakres specyficznego jezyka biblijnego jakiego uzywano w czasach Mojzesza ,jak i długo po jego śmierc. Podam dwa wymowne przykłady:

Iz 45:7 "[Ja: Bóg] Tworzę światło i stwarzam ciemność*, zaprowadzam pokój i
stwarzam niedolę.".

Ps 104:20 "Powodujesz [Boże] ciemność, by nastała noc; wtedy wyruszają
wszystkie dzikie zwierzęta leśne."

Ludzie z czasów biblijnych (jak i współcześni badacze Biblii) rozumieli wymowę tych słow, gdyż znali 1 rozdział Księgi Rodzaju, w którym było jest napisane ,kedy i w jaki sposób Bóg stworzył niebo ,ziemię i wszystko co na tej ziemi zyje. Rozumieli właściwą wymowę tych wersetów, to znaczy ,że Bóg jako pierwotna praprzyczyna wszystkiego może w ten sposób o sobie mówić, to znaczy jakby cały czas czynił coś, co uczynił dawno, dawno temu.

Podobnym językiem poslugiwał się Mojżesz, podobnym językiem posługiwał się Dawid, Izajasz, podobnym językiem posługiwał się Jezus Chrystus:

"Mt 5:45 "żebyście się okazali synami waszego Ojca, który jest w
niebiosach, ponieważ on sprawia, że jego słońce wschodzi nad
niegodziwymi i dobrymi, on też sprawia, że deszcz pada na prawych i
nieprawych."

W tym samym duchu wyrażamy się i my ,kiedy na ten przykład mawiamy: "To jest dobry prezydent, ponieważ wybudował nowe miasta i dał chleb milionom obywateli".

Po rozważeniu wersetów z 1 rozdziału K.Rodzaju wersetów: 1-4 oraz 14-18 widzimy ,że w opis z 1 rozdziału Ksiegi Rodzaju nie zawiera zadnych paradoksów (wewnętrznych sprzeczności), a przeciwne opinie opierają się na zasadniczym niezrozumieniu treści tej Księgi, jak i specyficznego języka jakim Mojżesz posłużył się do jej spisania.

Znika [pozorny] paradoks dotyczacy zarzutu: "jak Bóg mógł stworzyć "światłość" i "ciemność", gdy nie było jeszcze Słońca , księżyca i gwiazd". Czy: "jak to możliwe ,ze Bóg stworzył słońce, księzyc i ziemię dopiero po stworzeniu ziemi skoro fakty naukowe pokazują ,ze było inaczej.

Dodatkowo rzetelne rozważenie treści zawartej w 1 rozdziale Księgi Rodzaju pozwala zrozumieć ,że kończące kazdy z opisanych "dni" [oresów] stwarzania stwierdzenie "wieczówr i poranek" nie odnosi się do literalnych 24 h.

Zanim Bóg "oddzielił światłość od ciemności" nie można było mówić o żadnych 23 h. na ziemi. Nie byłozadnych znaków do odmierzania: czasu czy pór roku. Było po prostu ciemno i zimno. Poza tym zanim Bóg zajął się ziemią o czym mowa dopiero w wersecie 2 Ksiegi Rodzaju " na poczatku stworzył: niebo i ziemię". Biblia nic nam nie mówi ile to trwało. Cały ten proces mógł trwać nawet miliardy lat!

Warto przy okazji zaznaczyć, ze biblijne stwierdzenie , że: "Na *poczatku* Bóg stworzył niebo i ziemę" doskonale się wpasowuje we współczesne teorie powstania Wszechświata. Tak samo jak nauka Bilia twierdzi ,że wszechświat mial swój *poczatek*!

Być może dzisiaj co niektórych takie fakty nie dziwią, może uważają to za oczywistość ,ale proszę pamiętać ,że przed przyjęciem teorii wielkiego wybuchu obowiazywała teoria wszechświata stacjonarnego, która zakładała jego odwieczne istnienie i odwieczną kreację materii z niczego.

Fred Hoyle, autor teorii wszechświata stacjonatrego, jako ateista, nigdy nie zaakceptował teorii wiekiego wybuchu ,bo zbyt bardzo nawiązywała do biblijnej opowieści z Księgi Rodzaju 1:1.

Więc dlaczego użyto okresleń: "wieczów i poranek" ? Zydzi liczyli w ten sposób czas, jaki okreslał dziń tygodnia. W Biblii oznacza on 'poczatek i koniec' jakiegoś okresu, w którym działo się coś godnego uwagi, jakis konkretny etap.

Bogaty język biblijny w którym spiano Ksiegę Rodzaju czesto posługuje się słowem "dzeń" w róznych znaczeniach. Mówi się o: "dniu żniwa","dniu sądu" (który według Ksiegi Objawienia ma trwać 100 lat: Ap 20:4: "(...) ożyli, i królowali z Chrystusem przez tysiąc lat .."). Biblia daje nam też wgląd w jaki sposób Bóg zapatruje sięna czas, który stanowi jeden z wymiarów wszechświata ,który storzył : " 2P 3:8 "Ale niech ten jeden fakt nie uchodzi waszej uwagi, umiłowani, że u Boga jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat – jak jeden dzień.".

Mojżesz spisując Księgę Rodzaju użył słownidztwa znanego i zrozumiałego wówczas. Nawet współczesnie (jak i w wczesniej opisanych przykładach) ludzie używają podobnych metafor. Np. żeby podkreslić jakiś itotny okres podczas długiego okresu czasu używa się sformułowania typu: "w dobie dzisiejszego dnia". O przeszłych czasach mówi sie: "w dobie minionego dnia". A przy okazji wyrazania optymizmu mówi się: " o nadziejach związanych z dniem jutrzejszym".

*Przypisy->

[ [przyp:*1] W księdze Hioba w rozdziale 38 Bóg, posługując się licznymi metaforami, nawiązuje do
czasu kiedy prowadził działalność stwórczą opisaną w 1 rozdziale Księgi Rodzaju.
Zadając Hiobowi szereg pytań. W wersetach 4, 5, 6 ,7 , 8 i 9 tej księgi Mojżesz (który spisał zarówno Księgę Rodzaju jak i Księgę Hioba.] nawiązuje do 1 rozdziału Księgi Rodzaju wersetów pierwszego (1) i drugiego (2): "1 Na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię. 2 A ziemia była bezkształtna i pusta i ciemność panowała na powierzchni głębiny wodnej; a czynna siła Boża przemieszczała się tu i tam nad powierzchnią wód." .

W wersectach 4, 5, 6, 7, 8 i 9 rozdziału Księgi Hioba Mojżesz, przytaczając słowa Boga, dosłownie napisał: "4 Gdzieżeś był, gdy zakładałem ziemię? Powiedz mi, jeśli znasz zrozumienie. 5 Kto ustanowił jej wymiary, jeśli to wiesz, albo kto nad nią rozciągnął sznur mierniczy? 6 W co wpuszczono jej podstawy albo kto położył jej kamień narożny, 7 gdy wespół radośnie wołały gwiazdy poranne i zaczęli z uznaniem wykrzykiwać wszyscy synowie Boży?8 kto wrotami zamknął morze, które zaczęło wychodzić, jak gdyby wyrywało się z łona;

9 gdy //**a) obłok dałem jako jego szatę i b)gęsty mrok jako jego pieluchę**\\".

Prosze zauwazyć , że w wersecie 9 (w 2 częci tego wersetu) Bóg mówi do Hioba o "gęstym mroku" , co jest nawiązaniem ro Kisięgi Rodzaju 1: 2 , gdzie powiedziano o "cemności jaka panowała na ziemi". W 1 częci tego wersetu Bóg mówi o "obłoku" ( W innym przekładzie biblijnum [BW] ten werset brzmi: " Gdy obłoki uczyniłem jego szatą, a ciemnie chmury jego pieluszkami".). Wielu autorów ten "obłok" [' 'okrywę'] utożsamia z pyłami i gazami otaczającymi pierwotą ziemię , przez którą aż do pojawienia się na niebie "zródeł światła" [słońca i gwiazd], co było efektem usunięcia tej przeszkody, mogło przebijać się jedynie opisane w Ksidze Rodzaju 3-4 światło ["światłość"].


[[przyp.*2]W podobnym duchu Pismo Swięte wyraża się księdze Jeremiasza 1:5. Jest tam napisane: ""Zanim cię ukształtowałem w łonie matki, znałem cię, a
zanim jeszcze wyszedłeś z łona, uświęciłem cię. Uczyniłem cię
prorokiem dla narodów".".

Czy to ma znaczyć ,że Bóg stwarza kazdego człowieka z osobna? Ze każdego własnoręcznie "kształtuje w łonie matki" ? Niektórzy mają takie zrozumienie ,to znaczy pewni witaliści ,którzy uważąją ,że to Bóg osobiście steruje procesami rozwojowymi zarodka. Ale czy Biblia rzeczywiście czegoś takiego naucza?

Kiedy Bóg stworzył pierwszych ludzi dał im rozkaz: "28 :„Bądźcie płodni i stańcie się liczni oraz napełnijcie ziemię". W innych wersetach, jak te npapisano: "Kpł 15:16 "" 'A jeśli u jakiegoś mężczyzny nastąpi wypływ *nasienia*, to wykąpie on całe swe ciało w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora." //*\\Kpł 18:20 " 'Nie wolno ci żonie twego towarzysza *dać nasienia*, które z ciebie wypłynie [przyp. moja: wzbudzićdzić jej potomka jeszcze za zycia jej męża], bo przez to stałbyś się nieczysty."".

Rozważając te wersety chyba się zgodzimy iż jasno z nich wynika ,ze Izraelici łączyli wspólzycie cielesne mezczyzny z kobietą oraz wytrysk "nasienia" (tego terminu i dziś się używa na okreslenie spermy).

Nasienie natomias kojarzyło się Izraelitom ze wzrostem. Zasługę za ten "wzrost" przypisywano często błogosławieństwu Boga. Apostoł Paweł wypowiadał się w takim metaforycznym duchu kiedy odżegnywał się od tego ,żeby ludzie przypisywali mu zasługi za głoszenie Ewangelii i pozyskiwanie uczniów: "1Kor 3:6 "Ja zasadziłem, Apollos podlał, ale *Bóg dawał wzrost*".1Kor 3:7 "toteż ani ten, kto sadzi, nie jest czymś, ani ten, kto podlewa, tylko Bóg, który *daje wzrost*."

Kiedy Bóg przemawiał do Jeremisza to po prostu poinformował go ,ze już przed jego narodzinami podjął postanowienie ,co do jego przyszłej roli proroka. I już od poczęcia widział ,że Jeremiasz będziesię w przyszłości odznaczał cechami charakteru [miłością do Boga, posłuszeństwem i pokorą], które będa go uprawnialy do pełnienia tej zaszczytnej funkcji.

W też tym właśnie sensie "Bóg przystąpił do kształtowania ciał niebieskich" opisanych w wersetach 14 i 15.].


[[przyp.:*3]Podobne nieporozumienie zachodzi poprzez niewłasciwe zrozumienie wersetów z: Joz 10:13, gdzie napisano: "Toteż słońce *stało bez ruchu* i *zatrzymał się księżyc*, aż
naród wywarł pomstę na swych nieprzyjaciołach. '' Czyż nie jest to
zapisane w Księdze Jaszara? I słońce stało pośrodku niebios, i nie
śpieszyło ku zachodowi, mniej więcej przez cały dzień.".

Niektórzy [a w tym dawny Kościól Katolicki] wywnioskowali ,ze wersety te dowodzą iż to słońce i księzyc są w ruchu a nie ziemia. Chodzi w tym sprawozdaniu oczywiście o punkt widzenia ziemskiego obserwatora.].

Jak już wspomniano: słowo "światłość" ,tórego Mojżesz uzył w 3 wersecie jest
jest tłumaczeniem hebrajskiego słowa '"ōr', co znaczy "światłość, światło" w sensie ogólnym. W wersecie 14 użyto natomiast słowa 'ma•'ōr'', które oznacza "zródło światła (coś ,co światło wysyła)".

Ponadto w wersetach od 3 do 4 Mojżesz pidze o oddzielaniu samej światłości od samej ciemności. w wersecie 16 mówi też o księżycu i gwiazdach, które są zródłem światła w nocy.

W wersecie 5 Mojżesz nas informuje ,że Bóg "swiatłość zaczął nazywać dniem, a ciemność zaczął nazywać nocą". Natomiast w wersecie:14 Mojżesz relacjonuje: "I przemówił Bóg: „Niech w przestworzu niebios powstaną źródła światła, by oddzielały dzień od nocy; mają też służyć za znaki, jak również do określania pór i dni, i lat"".

Wpraedzie Mojżesz nas już w wersetach 4 i 5 ,że Bóg "oddzielił światłość od ciemności" i że "światłość zaczął nazywać dniem ,a ciemność zaczął nazywać nocą" ,ale w wersecie 14 powtarza oswe słowa lecz w innym kontekście:

w wersetacie 5 napisani ,że "Bóg *zaczął* nazywać "światłość Dniem ,a ciemność Nocą" natomiast w wesrecie 14 napisano: Ze Bóg uczynił "*zródła* światła" by "oddzielały dzień od nocy; [przyp moja.-a oprócz tego mają też służyć za znaki, jak również do określania pór i dni, i lat.".

W wersetach 4 i 5 Mojzesz napisał tylko o widzianej z ziemi "światłości i ciemności [o ile mozna powiedzieć ,że całkowitą ciemność można widzieć.]".


pozdrawiam;

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..
#61
08-04-2011 07:07
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła"
>co się tyczy wiedzy egipskich i chaldejskich "kapłanów-magów" to nie masz o nich (bez obrazy), najmniejszego pojęcia.
Co ty o tym możesz wiedzieć... bez obrazy.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#62
08-04-2011 08:22
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła"
W odpowiedzi Meretseger
>>co się tyczy wiedzy egipskich i chaldejskich "kapłanów-magów" to nie masz o nich (bez obrazy), najmniejszego pojęcia.

O Jezu, ten Grzegorz z Koszalina serio Mer?

"Przypadki starościca Wolskiego" to drugie wydanie serialu o dzielnym Piotrze, staroście jurydycznym, który poskramia zabijaków, łowi opryszków, karze morderców, zmaga się z nadużyciami i samowolą w Polsce XVIIw. reprezentując prawo i sprawiedliwość"

#63
08-04-2011 08:48
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła"
>Otóż, jeżeli treści zawarte w Biblii, postaramy się "potraktować" w sposób symboliczny, to okaże się tropy pozostawione przez naszych przodków, ukazują nam w całej swojej okazałości całą wiedzę o naszej przeszłości. Rozumując Biblię jako symboliczną przenośnię o ukrytym znaczeniu, to zawarty w niej fragment o Ablu i Kainie należy "rozumieć" jako opowieść o losach właśnie Neandertalczyka i Człowieka z Cro-magnon, z czasów gdy te dwa gatunki ludzi żyły obok siebie. Do pewnego momentu, spokojnie koegzystowały ze sobą. Później nastąpiła rywalizacja, a w konsekwencji zagłada jednego, oczywiście "słabszego", gatunku.
Na litość (przepraszam za wyrażenie) boską. Nie dorabiaj takiej ideologii do biblijnego przekazu. Nie wmawiaj mi, że 3000 lat temu w mitach bliskowschodniego ludu zawarto wiedzę o pochodzeniu i ewolucji człowieka, dostępną od XIX wieku naszej ery.
>Fantastyka? Być może.
Nawet na pewno.
>Jednak jeszcze raz powtarzam, że Biblię trzeba traktować symbolicznie, a nie dosłownie.
Symbolicznie, ale nie tak, żeby pod biblijne opowieści podczepiać wiedzę o wydarzeniach sprzed miliardów, milionów, a choćby i kilkudziesięciu tysięcy lat. Zrozum, że wiedza o neandertalczykach i Homo sapiens sapiens nie była dostępna nawet najbardziej wtajemniczonym kapłanom. Opowieść o Kainie i Ablu jest symboliczna, zgoda, ale w znaczeniu "symboliczna powiastka z morałem".


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#64
08-04-2011 10:02
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37760 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła"
>Powinno być: Żydzi o tym wszystkim nie wiedzieli....

Żydzi wiedzą o wszystkim - minus .


Na zakończenie burzliwych obrad niektórych soborów - w szczególności pierwszego efeskiego - obserwatorzy potrzebowali specjalnych plansz, by nadążyć za tym, kto dokładnie kogo ekskomunikował lub usunął z urzędu. (Philip Jenkins)

#65
08-04-2011 10:06
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła"
W odpowiedzi Kowalska

>O Jezu, ten Grzegorz z Koszalina serio Mer?
Przypuszczam, że tak. Na dowcipnego mi nie wygląda...

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła"
W odpowiedzi Meretseger
Czy to cała odpowiedź?
Proszę odnieść się do pozostałych punktów, a szczególnie wczorajszej wypowiedzi z godz. 11.46. Jeśli nie otrzymam odpowiedzi, to z przykrością będę musiał uznać, iż to ty (przepraszam za formę) dorabiasz fakty do teorii.
wczoraj 11:46
Meretseger
>Problem polega na tym, że Dogoni rzeczywiście opowiadają mity o przybyciu potężnej istoty z Syriusza, syna Ammy imieniem Nommo, który szerzył cywilizację, dał się ukrzyżować na drzewie, a po trzech dniach zmartwychwstał.

#67
08-04-2011 10:17
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła"
Bardzo potrzebne ci napisane gdzieś w mądrej książce? Czy może wystarczy ci, że piszę w oparciu o moją 36-letnią wiedzę akademicką?
Jeśli koniecznie chcesz, dostarczę kompletną bibliografię, jednak nie w tej chwili, bo mam też inne obowiązki, zbliża się 11.30, co oznacza, że od teraz do popołudnia jestem nieco zajęta.
Miłego dnia.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła"
W odpowiedzi Meretseger
Ok. Dzięki.

#69
08-04-2011 10:57
 Ocena 5 na 5
spray (5875 punktów)Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła"

>>Problem polega na tym, że Dogoni rzeczywiście opowiadają mity o przybyciu potężnej istoty z Syriusza, syna Ammy imieniem Nommo, który szerzył cywilizację, dał się ukrzyżować na drzewie, a po trzech dniach zmartwychwstał.
>

Sławna sprawa mitologii Dogonów (o której zresztą ja też , przy innych okazjach, wspominałam) powszechnie jest znana dość jednostronnie, a szkoda - bo okazuje się, że cała historia może mieć drugie dno i być może wcale nie mamy do czynienia z oryginalną wersją.

Prawdopodobnie pierwotna wersja mitu została "skażona" przez dwóch francuzkich antropologów - Marcela Griaule i Germanie'a Dieterlen - i to niekoniecznie świadomie i w złej wierze!

Cytat:
Choć Griaule był antropologiem, interesował się astronomią, którą studiował w Paryżu. Jak wskazali James i Thorpe, na swe wyprawy zabierał on mapy nieba, aby propagować zainteresowanie astronomią wśród ludu. Griaule wiedział o odkryciu Syriusza B, zaś w latach 20-tych, przed wizytą u Dogonów, usłyszał niepotwierdzone informacje o obserwacjach Syriusza C.

Dogonowie z kolei dobrze wiedzieli o najjaśniejszej gwieździe na niebie, jednak Van Beek dowiedział się, że nie nazywali jej sigu tolo (jak mówił Griaule), lecz dana tolo. "Co do Syriusza B, to słyszeli o nim tylko informatorzy Griaule'a" - piszą James i Thorpe. Czy zatem to on przekazał im to, w co sam chciał wierzyć? A może źle zinterpretował odpowiedzi Dogonów na swe pytania? Tak czy tak, przejrzystość teorii o Dogonach i Syriuszu jest mitem, bowiem jest wysoce prawdopodobne, że Griaule zanieczyścił ją swą własną wiedzą.


Więcej szczegółów pod linkiem:
infra.org.(*)/554-zagadkowa-wiedza-dogonow/

#70
08-04-2011 12:20
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła"
>Ok. Dzięki.
Na szybko:
Marcel Griaule Bóg wody. Rozmowy z Ogotemmelim, wyd. polskie Kęty 2006
Ogotemmeli opowiada, że Nommo został ukrzyżowany na drzewie kilena, a następnie wskrzeszony i powrócił do domu. Mówi też, że Nommo kiedyś powróci na Ziemię w ludzkiej postaci. Drzewo też umarło i zostało wskrzeszone.
Także: S. Piłaszewicz, Religie i mitologia Czarnej Afryki, Warszawa 2002,
S. Piłaszewicz, Afrykańska księga rodzaju. Mity i legendy ludów Afryki Zachodniej, Warszawa 1978,
Z. Sokolewicz, Mitologia Czarnej Afryki, Warszawa 1986
Jak chcesz więcej i w obcych językach, to później.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#71
08-04-2011 12:25
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła"
W odpowiedzi spray
Kwestia wiedzy Dogonów o Syriuszu jest faktycznie problematyczna. Może Griaule ich nakierował.
Możliwe, że późniejszą wstawką jest też wzmianka o ukrzyżowaniu Nommo. Griaule niespecjalnie przejmował się warsztatem i zdaje się, że nie oddzielił pierwotnej wersji od naleciałości islamskich i chrześcijańskich. Ta opowieść o rozdzieleniu ciała Nommo i nakarmieniu nim ludzi też bardzo przypomina chrześcijaństwo, chociaż podobieństwo może być czysto formalne.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#72
08-04-2011 13:27
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła"
W odpowiedzi Meretseger
>Ta opowieść o rozdzieleniu ciała Nommo i nakarmieniu nim ludzi też bardzo przypomina chrześcijaństwo, chociaż podobieństwo może być czysto formalne.

Można się też zastanawiać, czy nie jest to forma "radzenia sobie" kultury z tabu kanibalizmu. Wtedy podobieństwo wprawdzie pozostaje formalne, ale ma głębszy sens, jako mechanizm spotykany w różnych społeczeństwach, których mitologie zachowały zakamuflowane "wspomnienie" takich praktyk.
Lub może działa tu mechanizm kozła ofiarnego w sensie, w jakim określił go Rene Girard? Może oba?

Myślę, że Big będzie tu najbardziej kompetentny

Mnie jeszcze jedna rzecz zastanawia w tych dogońskich opowieściach: ponoć Dogoni wyobrażają sobie Universum w kształcie kosza, którego forma wydaje się niepokojąco podobna do graficznego przedstawienia modelu Wszechświata aktualnie chyba najpowszechniej przyjętego w nauce.
Z drugiej strony - najbardziej prawdopodobne jest, że to w tym wypadku podobieństwo jest wyłącznie formalne, bo takie kosze są dość popularne i na codzień używane przez Dogonów, a nic lepiej świata nie objaśnia, jak porównanie niepojętego do rzeczy oczywistych, a nawet trywialnych

#73
08-04-2011 14:18
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła"
W odpowiedzi sceptymucha
>Grzegorzu "czepialski" znalazł wspaniale podsumowanie ufologii Dogonów:
>[cytat]Materiał ma taka oto wymowę:
>www.infra.(*)a/554-zagadkowa-wiedza-dogonow

Oho! A ja dzisiaj w odkrywczym tonie ten sam link podałam, hehe...
Chyba sie trochę spóźniłam

#74
08-04-2011 16:32
 Ocena 2 na 2
liliac (147341 punktów)Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła"
>co się tyczy wiedzy egipskich i chaldejskich "kapłanów-magów" to nie masz o nich (bez obrazy), najmniejszego pojęcia.

Nagle zaczęło być niezmiernie zabawnie

Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła"
W odpowiedzi Meretseger
Jeśli chodzi o Dogonów to przyznaję rację, z tym jednak, iż jak to już dwukrotnie wspominałem, nie o "domniemaną wiedzę", Dogonów mi chodziło, zaś za informację z książki Grieule - Kęty 2006 dziękuję. Notabene, należałoby spytać Colina Wilsona - "Miejsca święte i budowle sakralne świata" skąd ma informację że: "O tym, że Syriusz to gwiazda podwójna, Dogoni wiedzą od stuleci, choć zachodni astronomowie odkryli to dopiero w 1862 r".
Nieosłabiło to jednakowoż moich przekonań. Poniżej przedstawiam następny "mit".

W panteonie bogów greckich Uranos personifikuje Niebo, jego żona Gaia uosabia Ziemię. W teogonii Hezjoda Uranos jest synem Gai. Z tego małżeństwa rodzą się Tytani, Cyklopi i Hekatonchejroni [Sturęcy]. Uranos przerażony widokiem tego potomstwa, strącił wszystkich do Tartaru. Za namową Gai, najmłodszy z Tytanów Kronos, pozostawiony na wolności, okaleczył Uranosa i pozbawił go tronu. Żoną Kronosa była tytanida Rea, z którą miał sześcioro dzieci. Połykał je natychmiast po urodzeniu w obawie przed spełnieniem się przepowiedni, która mówiła o pozbawieniu go władzy przez syna. Rea uratowała jednak najmłodszego swego syna Zeusa, który zgodnie z przepowiednią pozbawił Kronosa władzy i strącił go do Tartaru. Po pogodzeniu się z Zeusem Kronos zamieszkał na Wyspach Szczęśliwych. Mit o złotym wieku ludzkości odnoszono do panowania Kronosa, w związku z tym obchodzono wesołe święta Kronia, w czasie których niewolnicy byli wolni od pracy, uczestniczyli w uroczystościach i byli zrównani z panami.
Cyt. z "Mała encyklopedia kultury antycznej", W-wa 1990.

Uranos i Gaia - to początki Życia na Ziemi.
Tytani, Cyklopi i Sturęcy - to wszystkie poszczególne etapy powstawania i ewolucji tego Życia, Strącenie do Tartaru to symboliczne określenie wydarzenia sprzed 250 i 65 milionów lat.
Sześcioro dzieci Kronosa i Rei - to wszystkie poprzednie "wcielenia" Człowieka z Cro- Ma-gnon: "Homo habilis", "Homo erectus", itd.
Zeus- najmłodszy syn Kronosa [tak "szczęśliwie uratowany" przez Reę] - to oczywiście Człowiek z Cro- Magnon.
Hera - tak jak w Egipcie Izyda - symbolizuje Ewolucję Życia na Ziemi. Jest naszą symboliczną matką.
Wyspy Szczęśliwe - to już kwestia przyszłości, którą bardzo dobrze opisuje Religia Judaistyczna.
Kronia - to czas gdy trójkąt skierowany ku dołowi i trójkąt "patrzący" w górę będą stanowić jedność.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365