 |
Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" ? [R Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-04-2011 02:17 | czepialski (18 punktów) (zablokowany) | Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" ? [R 0 na 2 |
Post poniższy zawiera polemikę co do jednej z krytycznych wypowiedzi na temat nauk Biblii [Ksiegi Rodzaju 1 rozdzialu] zawartych w zalinkowanym artykuje p. Andrzeja Koraszewkiego. www.racjonalista.pl/kk.php/s,1132 Pan Andrzej Koraszewski napisał: " W następnym dniu — czwartym, Bóg stworzył — słońce i księżyc z gwiazdami. Słońce było bardzo jasne i Bóg powiedział by oświetlało dzień. A w nocy miał świecić na niebie księżyc, a gwiazdy, których była niezliczona ilość miały migotać wokół księżyca. Słońce, księżyc i gwiazdy bardzo się Bogu podobały. Cieszył się Bóg, że je stworzył. I tak minął czwarty dzień stworzenia świata. Zdarza się, że niektóre dzieci wyrażają niepokój, że Bóg najpierw stworzył światło i rośliny, a dopiero potem słońce...." > >>Wtedy Bóg rzekł: <Niechaj się stanie światłość!> I stała się światłość. > >>Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. I nazwał > >>Bóg światłość >>dniem, a ciemność nazwał nocą. Najpierw sobie wyobrazmy ,że Bóg przemówił do Mojżesza i z punktu widzenia ziemskiego człowieka pokazał mu jak przebiegały "dni", to znaczy okesy, stwarzania. Porównajmy sobie te dwa wersety: Rodzaju 1: 1)"1 Na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię. " Bóg stwarza cały wszechświat: gwiazdy ,księżyć, jak i ziemię. Mijają niezliczone miliony lat, gorący wszchechswiat stygnie stajac się coraz bardziej przystosowanym do dalszej obróbki. Choć Bóg nas tutaj uczy ,ze stworzył niebo i ziemię ,to tak naprawdę nie znamy prawdziwej kolejności ,ponieważ Mojżesz mógł mówić o ziemi dopiero jak się na niej znalazł jako obserwator. Więc z jego punktu widzenia Bóg stworzył najpierw niebo (wszystkie ciała niebieskie oprócz ziemi), a dopiero na końcu ziemię. Oczywiście mogło być tak ,że Bóg rzeczywiście stworzył ziemię jako ostatnie ciało niebieskie ale nie koniecznie. 2)"2 A ziemia była bezkształtna i pusta i ciemność panowała na powierzchni głębiny wodnej; a czynna siła Boża przemieszczała się tu i tam nad powierzchnią wód. " Tutaj Bóg kieduje naszą uwagę na ziemię. "Obecny" na niej Mojżesz mówi nam jak wyglądała tuż po stworzeniu jej przez Boga (obraz bardzo przypominajacy ten z filmów popularnonaukowych o poczatkach ziemi). Wyobrazmy sobie że ziemia ta otoczona jest gazami i pyłami kosmicznymi, jak i gęstymi chmurami gazów w naszej atmosferze [przyp:*1 ] , co uniemożliwia przedarcie się na nią światła z już stworzonego słońca i księżyca, co sprawia że na pierwotnej ziemi panuje "ciemność" (biorąc pod uwagę nasz układ planetarny, to ziemia rzeczyswiście mogła zostać stworzona po stworzeniu słońca, tak uczy nawet naturalistyczna nauka. Uczy że słońce oraz planety naszego układu słonecznego wyodrębniły się od pierwotnej chmury gazy i pyłu własnie w takiej kolejności. Jeżeli rzeczywiście tak było ,to my ludzie wierzący uważamy ,że stało się to za posrednictwem Boga.). 3)a) "3 I Bóg przemówił: „Niech powstanie światło”. Wtedy powstało światło. 4 Potem widział Bóg, że światło jest dobre". W tej części wersetu Mojżesz może dostrzec docierające do ziemi swiatło ,co być może jest spowodowane tym ,iż Bóg zaczął usuwać otaczające ziemię pyły i gazy kosmiczne. Na oreślenie "światłości" w 3 rozdziale użyto hebrajskiego słowa: '"ōr', którego używano na okreslanie swiatła w sensie ogólnym. b) "(..)i Bóg oddzielił światło od ciemności. 5 I Bóg zaczął nazywać światło Dniem, ciemność zaś nazwał Nocą.". W od momentu przedarcia się światła słonecznego poprzez barierę złozoną z gazów i pyłow kosmicznych po jakimś czasie (12 h.) zaczęło się robić ciemno. Od tego czasu przez dłuższy czas historii ziemi na ziemi następowały naprzemienne cykle ciemności i jasności. Poprostu panowała albo całkowita ciemność, albo jasność. Mojżesz- na podobieństwo dzisiejszego obserwatora ,który zza gęstych chmur jest w stanie dostrzec jedynie przedzierajace się światło ,nie widząc zródła tego światła ; to znaczy słońca- widział tylko "światłość". Zwróć jednak uwagę ,że już wówczas Bóg zaczą nazywać "światłość dniem" ,a "ciemność nocą". Wracając do przykładu z dzisiejszym obserwatorem ,to jeżeli gęste chmury spowijają niebo rwównież w nocy, to może niewidoczny być również księzyc, co zaowocuje całkowitymi ciemnościami. Czy byłes kiedyśw taką noc na niezanieczyszczonej przez sztuczne miejskie swiatło przestrzeni? Gdy przez pochmurne niebo nie przedziera się światło emitowane przez księżyc ani gwiazdy? Przyczyną występujących naprzeminie cyklów "dni" i "nocy" mogło być też to ,że własnie wtedy Bóg wprawił naszą planetę w ruch wirowy. Przejdzmy teraz do następnego okresu stwarzania, to znaczy do "dnia" 4. Rodzaju: 1 a) "14 I przemówił Bóg: „Niech w przestworzu niebios powstaną źródła światła, by oddzielały dzień od nocy; mają też służyć za znaki, jak również do określania pór i dni, i lat. 15 I mają służyć w przestworzu niebios za źródła światła, żeby oświetlać ziemię.I tak się stało.” . Bóg w tym momencie spowodował (zadecydował), ze na ziemi nie będa już tylko widoczne sam efekt swiecenia słońca, to znaczy opisana w 3 wersecie "światłość". Bóg postanowił ,że z ziemi będzie można widzieć zródła tych świateł i w tym celu zaczął podejmować odpowiednie działania: b)" 16 I Bóg przystąpił do uczynienia dwóch wielkich źródeł światła: większego źródła światła, by panowało nad dniem, i mniejszego źródła światła, by panowało nad nocą, a także gwiazd. 17 I Bóg umieścił je w przestworzu niebios, żeby oświetlały ziemię 18 i żeby panowały w dzień i w nocy oraz żeby oddzielały światło od ciemności. I widział Bóg, że to jest dobre. 19 I nastał wieczór, i nastał ranek.". Z punktu widzenia Mojżesza pojawienie się na niebie nowych obiektów w postaci słońca ,księżyca i gwiazd wyglądało jakby Bóg je rzeczywiście "przystąpił do ich kształtowania". I jeżeli byłby to proces stopniowy, polegający na wyałanianiu się zza przeszkody która wczesniej uniemozliwiała Mojżeszowi ich dostrzeżenie, to rzeczywiście mógł on tak to odebrać (Dodatkowe informacje w przypisie [przyp: *2]! Zróćmy uwagę , że Mojżesz: słońce, księżyc i gwiady wymnienił w chronologicznym porządku (od największego do najmniejszego). Choć wiadomi , że księzyć rzeczywiście jest ciałem niebieskim ,które jest o całe rzędy wielkości mniejsze niż słońce, to przecież większość znanych nam gwiazd jest większych o całę rzędy wielkości od słońca! W tym samym sensie wyrażamy się i dzisiaj, kiedy np. mówimy o "wschodzie i zachodzie słońca". Każdy z nas jednak wie ,że tak mozna twierdzić tylko z punktu widzenia ziemskiego obserwatora, poniewaz efekt ten jest w rzeczywistości wywołany ruchem obrotowym ziemi wobec słońca. "(....) Słońce wschodzi i zachodzi, i na miejsce swoje spieszy z powrotem, i znowu tam wschodzi” (Koheleta [Kaznodziei] 1:5, BT) [przyp.:*3]. W wersecie 14 oprócz tego ,że napisał o o zródle "światłości" wspomnianej w 3 rozdziale [słońcu], to jeszcze udzielił dodatkowych informacji w postaci tego, co zobaczył w tym 4 "dniu" stwarzania dodatkowo , to znaczy , że jego oczom ukazał się księżyc i gwiazdy, z których emanowało światło nocą, wskazując przy tym na ich dodatkowa rolę. W takim kontekście ponowne wspomnienie ,że "slońce i księzyc" mają słuzyć do "odedzielania dnia od nocy" było jak najbardziej na miejscu. To tak jakby ktoś powiedział : "kupiłem dom". A za kilka dni dodał: "kupiłem dom i dodatkowo garaż i samochód". Okreslenie użyte w wersecie 3 "niech powstanie światłość" nie musi się odnosić do bezposredniego stworzenia tej "swiatłości" przez Boga [bez podania informacji o stworzeniu zródła tej "światłości"], jak niektórzy rozumieją. Kiedy zapalimy światło w pokoji często mówimy: "już jest jasno". Nie mówimy natomiast: "żarówka spawia ,że jest jasno". W tym samym sensie nalezy rozumieć 3 werset. Ale jezeli ktoś się upiera i twierdzi ,że chodzi w wersecie 3 o dosłowne stworzenie "swiatłości", to i w tym przypadku nie ma się co kłócić, ponieważ takie sformułowania wchodzą w zakres specyficznego jezyka biblijnego jakiego uzywano w czasach Mojzesza ,jak i długo po jego śmierc. Podam dwa wymowne przykłady: Iz 45:7 "[Ja: Bóg] Tworzę światło i stwarzam ciemność*, zaprowadzam pokój i stwarzam niedolę.". Ps 104:20 "Powodujesz [Boże] ciemność, by nastała noc; wtedy wyruszają wszystkie dzikie zwierzęta leśne." Ludzie z czasów biblijnych (jak i współcześni badacze Biblii) rozumieli wymowę tych słow, gdyż znali 1 rozdział Księgi Rodzaju, w którym było jest napisane ,kedy i w jaki sposób Bóg stworzył niebo ,ziemię i wszystko co na tej ziemi zyje. Rozumieli właściwą wymowę tych wersetów, to znaczy ,że Bóg jako pierwotna praprzyczyna wszystkiego może w ten sposób o sobie mówić, to znaczy jakby cały czas czynił coś, co uczynił dawno, dawno temu. Podobnym językiem poslugiwał się Mojżesz, podobnym językiem posługiwał się Dawid, Izajasz, podobnym językiem posługiwał się Jezus Chrystus: "Mt 5:45 "żebyście się okazali synami waszego Ojca, który jest w niebiosach, ponieważ on sprawia, że jego słońce wschodzi nad niegodziwymi i dobrymi, on też sprawia, że deszcz pada na prawych i nieprawych." W tym samym duchu wyrażamy się i my ,kiedy na ten przykład mawiamy: "To jest dobry prezydent, ponieważ wybudował nowe miasta i dał chleb milionom obywateli". Po rozważeniu wersetów z 1 rozdziału K.Rodzaju wersetów: 1-4 oraz 14-18 widzimy ,że w opis z 1 rozdziału Ksiegi Rodzaju nie zawiera zadnych paradoksów (wewnętrznych sprzeczności), a przeciwne opinie opierają się na zasadniczym niezrozumieniu treści tej Księgi, jak i specyficznego języka jakim Mojżesz posłużył się do jej spisania. Znika [pozorny] paradoks dotyczacy zarzutu: "jak Bóg mógł stworzyć "światłość" i "ciemność", gdy nie było jeszcze Słońca , księżyca i gwiazd". Czy: "jak to możliwe ,ze Bóg stworzył słońce, księzyc i ziemię dopiero po stworzeniu ziemi skoro fakty naukowe pokazują ,ze było inaczej. Dodatkowo rzetelne rozważenie treści zawartej w 1 rozdziale Księgi Rodzaju pozwala zrozumieć ,że kończące kazdy z opisanych "dni" [oresów] stwarzania stwierdzenie "wieczówr i poranek" nie odnosi się do literalnych 24 h. Zanim Bóg "oddzielił światłość od ciemności" nie można było mówić o żadnych 23 h. na ziemi. Nie byłozadnych znaków do odmierzania: czasu czy pór roku. Było po prostu ciemno i zimno. Poza tym zanim Bóg zajął się ziemią o czym mowa dopiero w wersecie 2 Ksiegi Rodzaju " na poczatku stworzył: niebo i ziemię". Biblia nic nam nie mówi ile to trwało. Cały ten proces mógł trwać nawet miliardy lat! Warto przy okazji zaznaczyć, ze biblijne stwierdzenie , że: "Na *poczatku* Bóg stworzył niebo i ziemę" doskonale się wpasowuje we współczesne teorie powstania Wszechświata. Tak samo jak nauka Bilia twierdzi ,że wszechświat mial swój *poczatek*! Być może dzisiaj co niektórych takie fakty nie dziwią, może uważają to za oczywistość ,ale proszę pamiętać ,że przed przyjęciem teorii wielkiego wybuchu obowiazywała teoria wszechświata stacjonarnego, która zakładała jego odwieczne istnienie i odwieczną kreację materii z niczego. Fred Hoyle, autor teorii wszechświata stacjonatrego, jako ateista, nigdy nie zaakceptował teorii wiekiego wybuchu ,bo zbyt bardzo nawiązywała do biblijnej opowieści z Księgi Rodzaju 1:1. Więc dlaczego użyto okresleń: "wieczów i poranek" ? Zydzi liczyli w ten sposób czas, jaki okreslał dziń tygodnia. W Biblii oznacza on 'poczatek i koniec' jakiegoś okresu, w którym działo się coś godnego uwagi, jakis konkretny etap. Bogaty język biblijny w którym spiano Ksiegę Rodzaju czesto posługuje się słowem "dzeń" w róznych znaczeniach. Mówi się o: "dniu żniwa","dniu sądu" (który według Ksiegi Objawienia ma trwać 100 lat: Ap 20:4: "(...) ożyli, i królowali z Chrystusem przez tysiąc lat .."). Biblia daje nam też wgląd w jaki sposób Bóg zapatruje sięna czas, który stanowi jeden z wymiarów wszechświata ,który storzył : " 2P 3:8 "Ale niech ten jeden fakt nie uchodzi waszej uwagi, umiłowani, że u Boga jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat – jak jeden dzień.". Mojżesz spisując Księgę Rodzaju użył słownidztwa znanego i zrozumiałego wówczas. Nawet współczesnie (jak i w wczesniej opisanych przykładach) ludzie używają podobnych metafor. Np. żeby podkreslić jakiś itotny okres podczas długiego okresu czasu używa się sformułowania typu: "w dobie dzisiejszego dnia". O przeszłych czasach mówi sie: "w dobie minionego dnia". A przy okazji wyrazania optymizmu mówi się: " o nadziejach związanych z dniem jutrzejszym". *Przypisy-> [ [przyp:*1] W księdze Hioba w rozdziale 38 Bóg, posługując się licznymi metaforami, nawiązuje do czasu kiedy prowadził działalność stwórczą opisaną w 1 rozdziale Księgi Rodzaju. Zadając Hiobowi szereg pytań. W wersetach 4, 5, 6 ,7 , 8 i 9 tej księgi Mojżesz (który spisał zarówno Księgę Rodzaju jak i Księgę Hioba.] nawiązuje do 1 rozdziału Księgi Rodzaju wersetów pierwszego (1) i drugiego (2): "1 Na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię. 2 A ziemia była bezkształtna i pusta i ciemność panowała na powierzchni głębiny wodnej; a czynna siła Boża przemieszczała się tu i tam nad powierzchnią wód." . W wersectach 4, 5, 6, 7, 8 i 9 rozdziału Księgi Hioba Mojżesz, przytaczając słowa Boga, dosłownie napisał: "4 Gdzieżeś był, gdy zakładałem ziemię? Powiedz mi, jeśli znasz zrozumienie. 5 Kto ustanowił jej wymiary, jeśli to wiesz, albo kto nad nią rozciągnął sznur mierniczy? 6 W co wpuszczono jej podstawy albo kto położył jej kamień narożny, 7 gdy wespół radośnie wołały gwiazdy poranne i zaczęli z uznaniem wykrzykiwać wszyscy synowie Boży?8 kto wrotami zamknął morze, które zaczęło wychodzić, jak gdyby wyrywało się z łona; 9 gdy //**a) obłok dałem jako jego szatę i b)gęsty mrok jako jego pieluchę**\\". Prosze zauwazyć , że w wersecie 9 (w 2 częci tego wersetu) Bóg mówi do Hioba o "gęstym mroku" , co jest nawiązaniem ro Kisięgi Rodzaju 1: 2 , gdzie powiedziano o "cemności jaka panowała na ziemi". W 1 częci tego wersetu Bóg mówi o "obłoku" ( W innym przekładzie biblijnum [BW] ten werset brzmi: " Gdy obłoki uczyniłem jego szatą, a ciemnie chmury jego pieluszkami".). Wielu autorów ten "obłok" [' 'okrywę'] utożsamia z pyłami i gazami otaczającymi pierwotą ziemię , przez którą aż do pojawienia się na niebie "zródeł światła" [słońca i gwiazd], co było efektem usunięcia tej przeszkody, mogło przebijać się jedynie opisane w Ksidze Rodzaju 3-4 światło ["światłość"]. [[przyp.*2]W podobnym duchu Pismo Swięte wyraża się księdze Jeremiasza 1:5. Jest tam napisane: ""Zanim cię ukształtowałem w łonie matki, znałem cię, a zanim jeszcze wyszedłeś z łona, uświęciłem cię. Uczyniłem cię prorokiem dla narodów".". Czy to ma znaczyć ,że Bóg stwarza kazdego człowieka z osobna? Ze każdego własnoręcznie "kształtuje w łonie matki" ? Niektórzy mają takie zrozumienie ,to znaczy pewni witaliści ,którzy uważąją ,że to Bóg osobiście steruje procesami rozwojowymi zarodka. Ale czy Biblia rzeczywiście czegoś takiego naucza? Kiedy Bóg stworzył pierwszych ludzi dał im rozkaz: "28 :„Bądźcie płodni i stańcie się liczni oraz napełnijcie ziemię". W innych wersetach, jak te npapisano: "Kpł 15:16 "" 'A jeśli u jakiegoś mężczyzny nastąpi wypływ *nasienia*, to wykąpie on całe swe ciało w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora." //*\\Kpł 18:20 " 'Nie wolno ci żonie twego towarzysza *dać nasienia*, które z ciebie wypłynie [przyp. moja: wzbudzićdzić jej potomka jeszcze za zycia jej męża], bo przez to stałbyś się nieczysty."". Rozważając te wersety chyba się zgodzimy iż jasno z nich wynika ,ze Izraelici łączyli wspólzycie cielesne mezczyzny z kobietą oraz wytrysk "nasienia" (tego terminu i dziś się używa na okreslenie spermy). Nasienie natomias kojarzyło się Izraelitom ze wzrostem. Zasługę za ten "wzrost" przypisywano często błogosławieństwu Boga. Apostoł Paweł wypowiadał się w takim metaforycznym duchu kiedy odżegnywał się od tego ,żeby ludzie przypisywali mu zasługi za głoszenie Ewangelii i pozyskiwanie uczniów: "1Kor 3:6 "Ja zasadziłem, Apollos podlał, ale *Bóg dawał wzrost*".1Kor 3:7 "toteż ani ten, kto sadzi, nie jest czymś, ani ten, kto podlewa, tylko Bóg, który *daje wzrost*." Kiedy Bóg przemawiał do Jeremisza to po prostu poinformował go ,ze już przed jego narodzinami podjął postanowienie ,co do jego przyszłej roli proroka. I już od poczęcia widział ,że Jeremiasz będziesię w przyszłości odznaczał cechami charakteru [miłością do Boga, posłuszeństwem i pokorą], które będa go uprawnialy do pełnienia tej zaszczytnej funkcji. W też tym właśnie sensie "Bóg przystąpił do kształtowania ciał niebieskich" opisanych w wersetach 14 i 15.]. [[przyp.:*3]Podobne nieporozumienie zachodzi poprzez niewłasciwe zrozumienie wersetów z: Joz 10:13, gdzie napisano: "Toteż słońce *stało bez ruchu* i *zatrzymał się księżyc*, aż naród wywarł pomstę na swych nieprzyjaciołach. '' Czyż nie jest to zapisane w Księdze Jaszara? I słońce stało pośrodku niebios, i nie śpieszyło ku zachodowi, mniej więcej przez cały dzień.". Niektórzy [a w tym dawny Kościól Katolicki] wywnioskowali ,ze wersety te dowodzą iż to słońce i księzyc są w ruchu a nie ziemia. Chodzi w tym sprawozdaniu oczywiście o punkt widzenia ziemskiego obserwatora.]. Jak już wspomniano: słowo "światłość" ,tórego Mojżesz uzył w 3 wersecie jest jest tłumaczeniem hebrajskiego słowa '"ōr', co znaczy "światłość, światło" w sensie ogólnym. W wersecie 14 użyto natomiast słowa 'ma•'ōr'', które oznacza "zródło światła (coś ,co światło wysyła)". Ponadto w wersetach od 3 do 4 Mojżesz pidze o oddzielaniu samej światłości od samej ciemności. w wersecie 16 mówi też o księżycu i gwiazdach, które są zródłem światła w nocy. W wersecie 5 Mojżesz nas informuje ,że Bóg "swiatłość zaczął nazywać dniem, a ciemność zaczął nazywać nocą". Natomiast w wersecie:14 Mojżesz relacjonuje: "I przemówił Bóg: „Niech w przestworzu niebios powstaną źródła światła, by oddzielały dzień od nocy; mają też służyć za znaki, jak również do określania pór i dni, i lat"". Wpraedzie Mojżesz nas już w wersetach 4 i 5 ,że Bóg "oddzielił światłość od ciemności" i że "światłość zaczął nazywać dniem ,a ciemność zaczął nazywać nocą" ,ale w wersecie 14 powtarza oswe słowa lecz w innym kontekście: w wersetacie 5 napisani ,że "Bóg *zaczął* nazywać "światłość Dniem ,a ciemność Nocą" natomiast w wesrecie 14 napisano: Ze Bóg uczynił "*zródła* światła" by "oddzielały dzień od nocy; [przyp moja.-a oprócz tego  mają też służyć za znaki, jak również do określania pór i dni, i lat.". W wersetach 4 i 5 Mojzesz napisał tylko o widzianej z ziemi "światłości i ciemności [o ile mozna powiedzieć ,że całkowitą ciemność można widzieć.]". pozdrawiam; | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..#76 -1 na 1 czepialski (18 punktów) (zablokowany) | Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" | > >Ostatni raz, Szanowny Panie, napominam> Od tego typu czynności, drogi kolego, jest na tym forum moderacja. Proszę sobie nie uzurpować  Szanowna Pani :prosze raczyć zauwązyć ,ze z Moderacją własnie od kilku dni dyskutuję, więc żeby Moderacji oszczędzić samoupominania sam ja w tym wyręczyłem  . |
#77 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" | > Notabene, należałoby spytać Colina Wilsona - "Miejsca święte i budowle sakralne świata" skąd ma informację że: "O tym, że Syriusz to gwiazda podwójna, Dogoni wiedzą od stuleci, choć zachodni astronomowie odkryli to dopiero w 1862 r".Colin Wilson nadto bezkrytycznie podszedł do informacji zawartych w pracach Griaule'a. Trzeba pamiętać, że Griaule studiował astronomię, a choć jej nie skończył, to była ona jego pasją. Germaine Dieterlen i inni współpracownicy mówili, że jeździł z mapami nieba i pokazywał je rozmówcom. Syriusz jest bardzo dobrze widoczny, to jasna gwiazda i bardzo regularna w tym sensie, że pokazuje się zawsze o tej samej porze roku i można wg niej obliczać roczne cykle. Nic dziwnego, że miała znaczenie dla Dogonów. W Egipcie też kapłani "używali" Syriusza przy "przepowiadaniu" wylewów Nilu (wylew miał miejsce wraz z heliakalnym wschodem Syriusza) - gwiazda się pokazywała, a kapłani uroczyście "przepowiadali" wylew. Robiło to wrażenie na niepiśmiennych rolnikach. Wracając do tematu, krytykę metodologii, a co za tym idzie, wyników Griaule'a przedstawił Walter Van Beek w książce "Dogon: Africa's People of the Cliffs", wydanej w Nowym Jorku w 2001 chyba, roku nie pamiętam dokładnie, ale tak mi się zdaje. Van Beek jest zdania, że wszelkie informacje rozmówców Griaule'a są skażone jego własną wiedzą astronomiczną. Oni mówili o Syriuszu, owszem, ale to, że jest podwójny, wiedzieli od białego antropologa, bo z ich własnej kosmogonii nic takiego nie wynika. Tyle, że z Syriusza przybyli Nommo. > Uranos i Gaia - to początki Życia na Ziemi.Niewątpliwie, w ujęciu mitologicznym. Stworzenie Nieba i Ziemi - tak zawsze zaczyna się każda mitologia, począwszy od Sumerów, Egipcjan, Greków, Żydów, Dogonów po Majów i Algonkinów. To logiczne. Natomiast jestem zdania, że resztę nadinterpretujesz. Zawsze byłam uważana za osobę skłonną do stawiania najdziwaczniejszych i szalonych hipotez na bardzo kruchych podstawach (większość oczywiście szła w wahoonie, ale dwie czy trzy udało mi się potwierdzić i obronić, miałam frajdę). Widocznie na starość mi przeszło, bo to, co proponujesz, to nawet dla mnie za dużo. W życiu by mi do głowy nie przyszło, że strącenie do Tartaru można interpretować jako wielkie wymieranie. Ja to traktowałam jako symboliczny opis walki o władzę i unicestwienie przeciwnika politycznego... Powiem tak - za grosz w to nie wierzę, bo nie ma żadnych podstaw, nawet najlichszych, by taką interpretację przyjmować. Ale jeśli coś, cokolwiek, na jej potwierdzenie znajdziesz, to pomyślimy i pogadamy. Dobrze?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
#78 1 na 1 Grzegorz z Koszalina (102 punktów) (zablokowany) | Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" | Mer, robię to specjalnie dla Ciebie. c.d Wspomnieć tu należy jeszcze o Afrodycie - bogini miłości i piękności, która według Hezjoda narodziła się z morskiej piany. Jej odpowiednikiem jest egipska bogini Hathor, która jak wiemy jest symbolem "piękna" ludzkiego charakteru. Pozostali bogowie, swoją symboliką opisują równie ważne "szczegóły" ludzkiej egzystencji. "Dziećmi Zeusa i Hery są: Ejlejtyja - Bogini opiekująca się rodzącymi kobietami. Hefajstos - Urodził się tak brzydki, że Zeus strącił go z nieba na wyspę Lemnos, co spowodowało jego kalectwo. Nauczył się sztuki kowalskiej i złotniczej i sztukę tę przekazał ludziom. Ares - Bóg wojny. Brał udział walkach pieszo lub na rydwanie w otoczeniu Strachu [Dejmos] i Trwogi [Fobos], ponad to towarzyszyły mu Kery - duchy śmierci; oraz Eris [Waśń]. Hebe - Bogini wiecznej młodości oddana za małżonkę Heraklesowi w nagrodę za poniesione przez niego na ziemi trud". Cytat. Jak już wiemy Zeus symbolizuje, tak jak Horus- Człowieka współczesnego [Człowieka z Cro- magnon] - czyli Nas, Hera zaś, Ewolucję tego Człowieka - od jego narodzin około 100 tyś. lat temu, aż po jego nieuniknioną przyszłość - Królestwo Boże. Dzieci tych bogów ustawione w prawidłowej, zgodnej z logiką, kolejności opowiadają o poszczególnych etapach tej Ewolucji. Ejlejtyja - to jego "narodziny" i trudne lata nauki w szkole życia. Hefajstos - to czasy odpowiadające "kulawemu" jeszcze Człowiekowi, który przestał już polować na zwierzęta, zaczął zbierać jadalne części dzikich roślin, a następnie przeszedł do uprawy tych roślin i do osiadłego trybu życia. Nauka sztuki kowalskiej - to oczywiście okres brązu i żelaza [ok. 1000- 500 lat pne.] Ares - ten okres w historii cywilizacji Człowieka współczesnego zdominowany był i jest jeszcze przez nieustanne wojny i waśnie, które niosą ze sobą tylko śmieć i zniszczenie. Na przestrzeni kilku tysiącleci naszej starożytnej i nowożytnej historii, było zaledwie kilkadziesiąt lat, kiedy ludzie żądni władzy i bogactw nie napadali na swoich sąsiadów. Apogeum "panowania Aresa" to wiek XX , kiedy to do głosu doszły najbardziej zbrodnicze systemy w całej historii ludzkości. Hebe - to czekająca nas przyszłość - Wyspy Szczęśliwe, o których "opowiada" święto Kronia. Czas kiedy to "Kronos" pojedna się z "Zeusem" i "niewolnicy" zrównają się z "panami". Jest to taki sam czas, o którym "mówi" symbolika egipskiej cywilizacji- Piramidion, czy też Gwiazda Dawida - czyli Królestwo Boże. Syn Uranosa i Gai - Kronos, wraz z małżonką Reą - personifikują Niebo i Ziemię, a ich dzieci: Demeter, Posejdon, Hades, Hera, Zeus - wszystko to, na co składa się życie Człowieka na Ziemi. Inny syn Uranosa i Gai - Hyperion, wraz z małżonką Teją oraz ich dziećmi - to oczywiście symboliczne i poetyckie zarazem przedstawienie Dnia i Nocy: "Eos - Bogini jutrzenki, która wczesnym świtem wyjeżdżała na swym rydwanie znad brzegów Oceanu i wypędzając Heliosa przynosiła światło dzienne. Helios - Bóg słońca - wyobrażano sobie Heliosa jako pięknego mężczyznę, który powozi złotym rydwanem zaprzężonym w czwórkę koni. Rydwan wyłaniał się o świcie we wschodniej części Oceanu, przebiegał całe niebo i o zachodzie zanurzał się w zachodniej stronie Oceanu. Selene - Bogini księżyca. Inny syn Uranosa i Gai - Japenos wraz z małżonką Asją oraz swoimi dziećmi: Atlas - Król Mauretanii, zamiłowany astronom. Został zamieniony w górę przez bogów za karę, iż udzielił pomocy tytanom w walce z bogami. Odtąd stał nad brzegiem morza w okolicach dzisiejszego Gibraltaru, podtrzymując na barkach kolumny oddzielające niebo od ziemi. Wyobrażany jest jako potężny starzec trzymający na ramionach glob ziemski. Prometeusz - Wg. mitu oszukał Zeusa przy podziale mięsa ofiarnego. Oszustwo Prometeusza posłużyło Zeusowi jako pretekst do ukrycia ognia przed ludźmi. Jednakże Prometeusz wykradł ogień i ofiarował ludziom. Za karę został przykuty do skał Kaukazu. Prometusz w mitologii jest symbolem boga, który cierpiał z miłości do ludzi. Epimeteusz - oraz jego żona Pandora - Zeus rozgniewany ukradzeniem ognia przez Prome-teusza postanowił ukarać ludzi i zesłać na ziemię udrękę. Na jego rozkaz Hefajstos ulepił z gliny pierwszą kobietę Pandorę - czyli dar dla ludzi od pierwszych bogów. W posagu otrzymała glinianą beczkę szczelnie zamkniętą, w której znajdowały się wszystkie nieszczęścia. Epimeteusz mimo ostrzeżenia Prometeusza pojął Pandorę za żonę, która nakłoniła męża do otwarcia beczki i w ten sposób wyleciały na ziemię nieszczęścia i klęski". Cytat. Cd. poniżej. |
#79 1 na 1 Grzegorz z Koszalina (102 punktów) (zablokowany) | Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" | Mity o Atlasie, Prometeuszu i Pandorze, są w swojej treści i znaczeniu identyczne z opowieściami o Adamie, Ewie i Wężu, znanymi z biblijnego Edenu. W głównej mierze, miały one za zadanie wyjaśnić ludziom, za pomocą takich właśnie "przypowieści o heroicznych wyczynach bogów", przyczyny i początki powstania Życia na Ziemi. Tak jak mity o Prometeuszu, opowiadają o przyczynach wszelkich nieszczęść i chorób [Epimeteusz i Pandora], tak pozostałe dzieci "Zeusa", zrodzone w związkach z innymi niż "Hera" "kobietami",szczegółowo już opisują Człowieka współczesnego,jego upodobania, skłonności, a nawet peregrynację tego Człowieka w dążeniu do "Hebe" - czyli do Wysp Szczęśliwych. "W związku Zeusa z Leto urodzili się: Apollo - Jeden z największych bogów, utożsamiany ze Słońcem, miał władzę nad całym życiem ludzkim. Był bogiem wiosny, podróży morskich, opiekował się rolnictwem i trzodami, czuwał nad zdrowiem, leczył, ale i zsyłał zarazę. Jako bóg wróżb i wyroczni odbierał cześć w Delfach, zwłaszcza podczas igrzysk pytyjskich. Był zarówno bogiem muzyki i tańca jak i wszystkich sztuk. Zsyłał natchnienie poetom, przewodził muzom. Po zabiciu Pytona będącego personifikacją ponurego świata podziemnego zmazał winę przelewu krwi, dzięki czemu uchodził również za boga oczyszczenia i pokuty oraz za zbawcę. Artemida - Pojmowana pierwotnie jako bóstwo świata roślinnego, zwierzęcego, opiekowała się źródłami, które posiadały własności lecznicze, oraz rzekami. Żeglarze widzieli w niej swoje bóstwo opiekuńcze. Rolnicy składali jej ofiary jako opiekunce zasiewów. Roztaczała też opiekę nad dzikimi zwierzętami. Starożytni widzieli w niej łaskawą opiekunkę trzody domowej. Od VII w. pne. zaczęto jej oddawać cześć jako bogini księżyca. Otaczała też opiekę nad porodami. Od brata Apollona otrzymała przydomek "Dafnia" [Laurowa]; przepowiadała też w wyroczni delfickiej jako "Sybilla Delfis". Hermes - syn Zeusa i Mai - Odznaczał się wielkim sprytem już jako niemowlę. Zeus uczynił go posłańcem bogów, przy czym nie tylko jak Iris, oznajmiał rozkazy bóstw olimpijskich, lecz także wypełniał wszelkie polecenia. Odprowadzał dusze zmarłych do Hadesu, zsyłał ludziom marzenia senne, opiekował się handlem, kupcami, a nawet złodziejami, miał również wynaleźć ćwiczenia gimnastyczne. Pan - Syn Hermesa miał urodzić się z rogami, brodą, ogonem, nogami, kozła i porośnięty włosem. Przypisywano mu wynalezienie syringi [Fletnia Pana]. Niekiedy ukazywał się ludziom wśród lasów, wzbudzając przerażenie [paniczny lęk]. Herakles - syn Zeusa i Alkmeny - Hera, która go nienawidziła, sprawiła, że musiał wykonać wiele trudnych i niebezpiecznych czynów [12 prac]. Już jako niemowlę udusił dwa węże. Herakles brał udział w walce bogów z gigantami, uwolnił z więzów Prometeusza i dokonał wielu jeszcze innych bohaterskich czynów. Zmarł, otruty przez swoją żonę Dejanirę, w wyniku zemsty, zabitego przez niego centaura Nessosa. Zeus, w chwili śmierci Heraklesa, zabrał go na Olimp, obdarzył nieśmiertelnością i dał mu boginię młodości, Hebe, za żonę. Perseusz - syn Zeusa i Danae - Wnuk Akrisiosa, króla Argos. Akrisios według wyroczni miał zginąć z rąk wnuka. Przepowiednia ta spełniła się. Zeus poruszony jego bólem umieścił go wraz z żoną Andromedą wśród gwiazd. Minos - syn Zeusa i Europy - Legendarny król Krety, słynny z rozumnych, i sprawiedliwych rządów. Z Minosem wiąże się legenda o Pazyfae i Minotaurze, dla którego Minos kazał Dedalowi wybudować pałac zwany labiryntem, zamieniony później na pałac królewski. Dionizos - syn Zeusa i Semele - zwany też Bakchos [Bachus] - bóg wina i odradzającej się natury. Kult jego zrodził się na wschodzie, do Grecji przyszedł z Wybrzeża Trackiego w VI w. pne. Kapłani delficcy doceniając znaczenie szerzącego się kultu Dionizosa uznali tego boga za równego z Apollinowi. Dla zaznaczenia jego równorzędności z Apollinem zaczęli dzielić święty rok pytyjski na dwie części: Apollińską i Dionizyjską. Helena - córka Zeusa i Ledy - według starożytnych legend była najpiękniejszą z kobiet. Najpierw porwał ją Tezeusz, któremu odbili ją jej bracia Kastor i Polideukos. Poślubił ją król Sparty Menelaos. Wkrótce porwał ją syn Priama, królewicz trojański, Parys i uwiózł do Troi; stało się to przyczyną wojny trojańskiej i zburzenie Troi. Cd. poniżej. |
#80 1 na 1 Grzegorz z Koszalina (102 punktów) (zablokowany) | Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" | Mojry - córki Zeusa i Temidy - uosobienie losu, które od urodzin człowieka snują nić jego życia. Jako bóstwa czuwające nad przebiegiem życia ludzkiego ograniczonego momentami urodzin i śmierci. Mojry były boginiami urodzin i zgonu. Jako prządka występuje Kloto, Lachesis czuwała nad długością nici, a przecinała ją Atropos. Mojry jako boginie losu, mu- siały znać przyszłość, stąd były bóstwami proroczymi. Atena - córka Zeusa i Metis - bogini chmur i piorunów. Przyszła na świat w zbroi, z tarczą i dzidą, mit jej narodzin symbolizował zjawiska atmosferyczne w przyrodzie. U Homera jest boginią wojny, roztacza opiekę nad wojownikami i przynosi im zwycięstwo. Z czasem Atena stała się boginią mądrości i roztropności, zsyłała ludziom dobrą radę i dar wymowy w czasie przemówień na zgromadzeniu. Szczególną czcią otaczano ją w Atenach, których była opiekunką. Muzy - córki Zeusa i Mnemosyne - Wedłóg dawniejszej tradycji boginie śpiewu, a później także opiekunki różnych rodzajów poezji, sztuki i literatury naukowej. Kaliope - opiekunka poezji epickiej; Klio - opiekunka historii; Eutrepe - opiekunka poezji lirycznej; Melpomene - opiekunka tragedii; Terpsychora - opiekunka tańca i pieśni; Erato - opiekunka poezji miłosnej; Urania - opiekunka astronomii; Polihymnia - opiekunka poezji chóralnej; Talia - opiekunka komedii" Cytat "Apollo" i "Artemida" - to symboliczny Mężczyzna i Kobieta - Słońce i Księżyc- czyli czynnik męski i żeński Człowieka przyszłości. "Minos" - personifikuje skomplikowaną i zawiłą drogę Ewolucji tego Człowieka. "Herakles" i jego dwanaście "prac"- to poszczególne etapy tej peregrynacji, która kończy się nieśmiertelnością- czyli Wyspy Szczęśliwe - "Hebe". "Perseusz" - to nieunikniona przyszłość Człowieka, przed którą nie może się uchronić, i która musi się spełnić. "Hermes" i "Pan" - to "ciemna" strona charakteru Człowieka, która drzemie w każdym z nas, nasze wady, fobie i ukryte w podświadomości kompleksy. "Mojry" - to zakodowana w naszych genach długość życia, którą Człowiek, nie zdając sobie z tego sprawy, sam sobie skraca poprzez: złe odżywianie, niehigieniczny sposób życia, nałogi. "Atena" - to oczywiście niepohamowana skłonność Człowieka do wszczynania wojen i żądza zdobycia władzy politycznej, czy też gospodarczej nad innymi państwami. "Muzy" - to różne dziedziny kultury i sztuki, w których Człowiek może realizować swoje artystyczne zamiłowania. Jednakże nie samą kulturą i wojnami Człowiek żyje. Aby to życie miało swoją "kontynuację", potrzebna jest miłość dwojga ludzi i wynikające z tych "uniesień" potomstwo. O tym, że miłość ta nie zawsze chadza prostymi ścieżkami, dowiedzieć się możemy z historii życia "Heleny trojańskiej". Reasumując, mity greckie są znakomitym przykładem zakodowania podstawowych informacji o Człowieku, jego przeszłości i przyszłości. Stanowią kompendium wiedzy o jego skłonnościach i upodobaniach. Ponadto są drogowskazem, wskazującym jaki ten Człowiek musi być jeśli chce osiągnąć "Wyspy Szczęśliwe". Aby nasze spojrzenie na mitologię starożytnej Grecji było kompletne, należy jeszcze wspomnieć o tajemniczych misteriach, które podobnie jak rytualne ceremonie w Egipcie, były najważniejszym nośnikiem tej zahibernowanej wiedzy. |
czepialski (18 punktów) (zablokowany) | Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" | > Pierwsi ogłaszają zwycięstwo zwykle ci, którzy nie mają już argumentów na obronę  > 1. Znów stawiasz logikę na głowie. Sam postawiłeś tezę, że Mojżesz żyjący (być może) w XIII w pne (być może) jest autorem (być może) Rodz i Hioba, napisanej około VI w pne (być może).Nigdzie takiej tezy nie postawilem ,co najwyżej na potrzeby dyskusji chwilowo dopuściłem takie założenie. > 2. Nigdzie Hioba nie mówi, że gwiazdy zostały stworzone przed Ziemią.Po pierwsze nie mówi tego Hiob ,tylko Bóg mowi do Hioba. Zacytujmy co mówi: "4 Gdzieżeś był, **gdy zakładałem** ziemię? Powiedz mi, jeśli znasz zrozumienie. 5 Kto ustanowił jej wymiary, jeśli to wiesz, albo kto nad nią rozciągnął sznur mierniczy? 6 W co wpuszczono jej podstawy albo kto położył jej kamień narożny, 7 **gdy** wespół radośnie wołały gwiazdy poranne i zaczęli z uznaniem wykrzykiwać wszyscy synowie Boży?" Mowa tutaj o "zakladaniu ziemi", następnie o "ustanawianiu wymiarow" , "utwoerdzaniu",czyli pielnie opisane poetycko dzielo stwarzania ziemi nad ktorym zachwycili sie synowie Bozy i "gwiady", ktore to bytu juz istnialy. Tak czy nie? "Zakladanie", "stwarzanie" to slowa w Biblii wystepujace naprzemiennie. Np. Jezus mówi do wiec;"chodzcie ,odziedziczcie Krolestwo przygotowane dla was przed **zalozeniem swiata** (inne tłumaczenie: "zanim swiat powstal)". Teraz pasuje ,czy nie pasuje? > 3. Co do "chmur" w Hi 38 - akurat wymowa jest oczywista, więc twoje odniesienie tego do interpretacji Rdz jest po prostu nieuzasadnione (pomijam już, że logicznie błędne).Przyjrzyjmy sie dory człowieku: 8 I kto wrotami zamknął morze, które zaczęło wychodzić, jak gdyby wyrywało się z łona; 9 gdy obłok dałem jako jego szatę i gęsty mrok jako jego pieluchę 10 i przystąpiłem do ustanowienia na nim mego przepisu oraz do umieszczenia zasuwy i wrót, 11 i rzekłem: ‚Dotąd możesz dojść, lecz nie dalej, i tutaj jest granica twych nadętych fal'? Już po stworzeniu ziemi "założeniu" Bóg nawiązuje treścią do Księgi Rodzaji ,gdzie jest napisane: 1:1-"Na poczatku Bóg stworzył niebiosa i ziemę (niebiosa=to ,co zostało stworzone przed ziemią; gwiazdy itd.). werset 2 KR mówi: "2 A ziemia była bezkształtna i pusta i ciemność panowała na powierzchni głębiny wodnej..." Hiob: 8 I kto wrotami zamknął morze, które zaczęło wychodzić, jak gdyby wyrywało się z łona; 9 gdy obłok dałem jako jego szatę i gęsty mrok jako jego pieluchę. Nie widzi Pan uderzajacego podobieństwa? Ziemia-wody-spowite ciemnoscią-no i jeszcze te "chmury". Biblia Warszawka tak to oddaje: "gdy obłoki uczyniłem jego szatą ,a ciemne chmury jego pieluszką". Przez te własnie ciemne chmury przebijało się słoneczne siatlo ,a zarazem uniemożliwiały one dostrzeżenie zródla siwiatła. Proszę jednak pamietać ,że te wspaniale kompatybilne wersety tylko dodatkowo potwierdzają moje wnioski (i nie tylko mije), poniewaz Ksiega Rodzaju i bez tych dodaków spaniale obroniła się sama. > 3. Zostawmy więc inne księgi i zostajemy przy Rdz, bo jak widać nic ci nie pomogło powoływanie się na inne.Widzę zmiana kolejna strategii  . Ale nie zemą te numery, ponieważ do takiego sposobu argumentacji upoważnia nie prawdziwa nauka, a Pańskie strategie obliczone są tylko na pozbawienie mnie tych argumentów, co jest dzialaniem nienaukowym. Pan nie kieruje sie przesłankami/dowodami naukowymi lecz własnym chciejstwem i pokrętną argumentacją ,a ja takich (narzucanych) reguł dyskusji nie mam obowiązku brać pod uwagę. Jeżeli Pan swoje wnioski co ,do formy literackiej, lingwistyki i filogiii języka hebrajskiego poprzez autorytetami w tej dziedzinie, to poważnie się zastanowię nad tym co Pan pisze. > 4.> >jasno z niej wynika ,ze niebo (ziemska atmosfera) nie mogła istnieć zanim została stworzona ziemia> Przecież nikt tak nie twierdzi, nie o tym mowa.Postępy mile widziane! > 5.> >I czy były to metafory czy nie i tak uczą ,że GWIAZDY powstały przed powstaniem ZIEMI.Nie. > Nie, nic takiego tam nie ma. Jest mowa o światłości, a nie gwiazdach.> Gdyby autor chciał napisać, że pierwsze były gwiazdy (i Słońce) a potem Ziemia i rośliny, to by tak właśnie napisał.Ależ on to zrobił! Zacytujmy: Rodzaju 1:1-31 ///1 Na początku Bóg stworzył ***niebiosa*** i ziemię.....\\\ "Niebiosa z gwiadami ,sloncem i ksiezycem" ///6 I przemówił Bóg: "Niech między wodami powstanie przestworze i niech się oddzielą wody od wód". 7 Potem Bóg przystąpił do uczynienia przestworza oraz do oddzielenia wód, które mają być poniżej przestworza, od wód, które mają być ponad przestworzem. I tak się stało. 8 I Bóg zaczął nazywać przestworze ***Niebem***.\\\... |
czepialski (18 punktów) (zablokowany) | Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" | .......W tych wersetach dopiero opisano "niebo" o jakim Pan pisze. Jak Pan widzi podczas spisywania Ksiegi Rodzaju slowo "niebo, niebisa [niebios]" miało rózne znaczenia. O czy swiadczą odpowiednie słowa hebrajskie ,jak i sam kontekst. Ale to już przerobione. Rdz 2:1-10 "Tak zostały ukończone "niebiosa" i ziemia oraz cały ich ["niebios"] zastęp. (Proszę porównać: Ps 33:6 "Przez słowo Pana powstały ***niebiosa i wszystkie ich zastępy*** przez tchnienie ust Jego." (.....)Jr 33:22 "Jak niezliczone są zastępy niebieskie, niezmierzony piasek morski, tak samo pomnożę potomstwo sługi mojego, Dawida, i moich sług, lewitów»." (....)"Ty jedynie jesteś Panem! Ty stworzyłeś (1)niebiosa (na których widać chmury.), niebiosa niebios [Wszechświa zawierajacy gwiazdy, ziemę i księzyc] i ***cały ich zastęp*** [gwiazdy, ziemię i księzyc]".). Pasuje? ///3 I Bóg przemówił: ***"Niech powstanie światło"***. Wtedy powstało światło. 4 Potem widział Bóg, że światło jest dobre, i Bóg oddzielił światło od ciemności. 5 I Bóg zaczął nazywać światło Dniem, ciemność zaś nazwał Nocą.\\\ ***"Niech powstanie światło["ōr]"*** "ōr-światło, swiatło w sensie ogólnym ,jak bysmy dzisiaj powiedzieli :"zapaliłem światło". ///14 I przemówił Bóg: "Niech w przestworzu niebios powstaną ***źródła światła*** [ma*'ōr]...\\\ ma*'ōr-ZRODLO światła, tam "zapalono swiatło", w wersecie 14 pokazano "zródło (a) światła". Pasuje? A dlaczego Mojżesz napisał ,że "Bóg uczynił"? Nie dlatego ,ze wówczas uczynił te obiekty od zera,ale dlatego ,że TAKI BYL WOWCZAS JEZYK. Mojzesz napisal po hebrajsku Pan rozumie po polsku i w dodatku opiera się na kiepskich tłumaczeniach (choć do teraz nie wiem na jakich). Ten język obowiązywał w Biblii aż do czasów samego Jezusa: Iz 45:7 "[Ja: Bóg] Tworzę światło i stwarzam ciemność*, zaprowadzam pokój i stwarzam niedolę.". Ps 104:20 "Powodujesz [Boże] ciemność, by nastała noc; wtedy wyruszają wszystkie dzikie zwierzęta leśne." "Mt 5:45 "żebyście się okazali synami waszego Ojca, który jest w niebiosach, ponieważ on sprawia, że jego słońce wschodzi nad niegodziwymi i dobrymi, on też sprawia, że deszcz pada na prawych i nieprawych." A za czasó Jezusa było wiadomo skąd się bierze deszcz, ponieważ juz król Salomon opisał obieg wody w przyrodzie: Kznodziei: 1: "7 Wszystkie potoki zimowe płyną do morza, a jednak morze nie jest pełne. Skąd płyną potoki zimowe, w to miejsce wracają, aby stamtąd wypływać.". (Bardzo prosty opis, a jaki przeszywajaco naukowy! www.woda.ovh.org/Obiegwody.htm"Obieg wody w przyrodzie Pod wpływem ciepła słonecznego powierzchnia mórz i oceanów nieustannie paruje. Woda zmienia stan skupienia i masy pary wodnej mieszają się z powietrzem. Przy dostatecznie dużej wilgotności powietrza następuje skraplanie pary wodnej do postaci małych kropelek, które grupują się w widoczne skupienia � chmury. W wyniku ochładzania na niewielkich wysokościach powietrza zawierającego parę wodną powstają mgły. Chmury, niesione wiatrem przemieszczają się nad powierzchnią lądów mórz i oceanów. W określonych warunkach drobniutkie kropelki łączą się ze sobą w większe krople i opadają na ziemię jako deszcz, śnieg lub grad. Ziemia wchłania opady atmosferyczne i gromadzi je w postaci wód gruntowych. W niektórych miejscach wody gruntowe wydostają się na powierzchnię i tak powstają źródła. Z nich biorą początek strumyki, te z kolei łączą się ze sobą w większe strumienie i rzeki, które wpadają do morza lub oceanu. W ten sposób zamyka się obieg wody w przyrodzie. Proces zaczyna się od nowa."). Za czasów Jezusa cykl hydrologiczny był znany nie tylko z opisu Salomona ,ale i Arystotelesa (który opisal go dużo pózniej): pl.wikipedia.org/wiki/Historia_meteorologii"Meteorologica Arystotelesa była podstawowym opisem meteorologii przez około 2000 lat. Arystoteles opisał, to co obecnie nazywamy cyklem hydrologicznym: Słońce porusza się, i z tego powodu wpływa na zmienność procesów, i na powstawanie i zanikanie tych procesów, i z powodu słońca woda jest unoszona do góry i rozpuszcza się i tworzy parę i wznosi się w górę, gdzie znowu kondensuje ze względu na zimno i wraca do ziemi..." Dlaczego to napisałem? Zeby Pan zrozumiał ,ze jak Bóg nie spuszcza cały czas deszczu na ziemie tworząc go w chmurach od zera, z czego zdawał sobię Jezus, który uzył tej pięknej metafory obrazujacej zaplanowanie i stworzenie przez Boga cyklu hydrologicznego dla dobra ziemskich stworzeń, TAK Mojżesz pisząc w Rodzaju 1: "14 I przemówił Bóg: "Niech w przestworzu niebios ***powstaną źródła światła***, by oddzielały dzień od nocy; mają też służyć za znaki, jak również do określania pór i dni, i lat. 15 I mają służyć w przestworzu niebios za źródła światła, żeby oświetlać ziemię". I tak się stało. 16 I Bóg ***przystąpił do uczynienia*** dwóch wielkich źródeł światła: większego źródła światła, by panowało nad dniem, i mniejszego źródła światła, by panowało nad nocą, a także gwiazd."...... |
czepialski (18 punktów) (zablokowany) | Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" | ....nie pisał o stwarzaniu :słońca, księzyca i gwiad już po stworzeniu ziemi, jak o nieustannym stwarzaniu "swiatła" i "ciemności" od zera nie świadczą słowa Izajasza: Iz 45:7 "[Ja: Bóg] ***Tworzę światło i stwarzam ciemność***, zaprowadzam pokój i stwarzam niedolę.". Po prostu w tych wersetach Bóg zwraca uwagę na to ,ze On jest Stwórcą, Praprzyczyną tego ,ze na ziemi następują naprzmiennie noce i dnie. Izajasz doskonale o tym wiedział (jak Jezus o zasadach na jakich opira się cykl hydrologiczny), ponieważ znał słowa ;"Na początku Bóg stworzył ***niebiosa*** [niebios] i ziemię". Sa z resztą dużo pisał o tych "niebiosach i ich zastępach [gwiazdach, słońcu ,księzyciu i ziemi]! Tak samo doskonale o tym wiedzial Psalmista Dawid, ktory w podobny sposób do Izajasza pisał o tym przy róznych okazjach: Ps 104:20 "Powodujesz [Boże] ciemność, by nastała noc; wtedy wyruszają wszystkie dzikie zwierzęta leśne." Znał on jednak słowa oznajmiające ,kiedy to zaczęły następować dnie i noce i że odpowiedzialne są za to wschody i zachody słońca: Rodzaju: 1: "4 Potem widział Bóg, że światło jest dobre ["ōr], i ***Bóg oddzielił światło od ciemności. 5 I Bóg zaczął nazywać światło /Dniem\, ciemność zaś nazwał /Nocą\***. " Rodzaju 1: "16 I Bóg przystąpił do uczynienia dwóch wielkich źródeł światła: większego źródła światła, by panowało nad dniem, i mniejszego źródła światła, by panowało nad nocą, a także gwiazd. 17 I Bóg umieścił je w przestworzu niebios, żeby oświetlały ziemię 18 i żeby panowały w dzień i w nocy oraz żeby ***oddzielały światło od ciemności***. 1) Rodz 4: "Bóg oddzielił światło od ciemności". Rodz: 18: "żeby (zródła światła)oddzielały światło od ciemności". 2) Rodz. :5 "I Bóg zaczął nazywać światło /Dniem\, ciemność zaś nazwał /Nocą\". Rodz: 16 "I Bóg przystąpił do uczynienia dwóch wielkich źródeł światła: większego źródła światła, by panowało nad /dniem\, i mniejszego źródła światła, by panowało nad /nocą\, a także gwiazd.". Cóz za pikna harmonia i w dodatku mowa o "zródłach światła" [ma*'ōr] miały "panować". Co to znaczy? To znaczy tyle ,ze kiedy ziemski obserwator ,ponieważ z takiej pozycji Mojżesz obserwował w natchnieniu opis dziela stówrczego, mógł sostrzec "zródla śtatlości" [ma*'ōr] opisanej w Rodz. 1:1, to mógł nie tylko zobaczyć ,że to one są odpowiedzialne za oświetlanie ziemi nocą i dniem, ale też ,że są one punktami odniesienia do wyznaczania czasu okołodobowego i pór roku. Mało tego-Tak jak dzisiaj z punktu widzenia ziemskiego obserwatora odnosimy zludne wrażenie ,że słońce "wschodzi nad horyzontem i zachodzi za horyzont", tak Mojżesz z ziemi widział ,że słońce jest większe od księzyca, a niebo usiane jeszcze mniejszymi gwiazdami!: "16 I Bóg przystąpił do uczynienia 1)dwóch wielkich źródeł światła: większego źródła światła, by panowało nad dniem, 2)i mniejszego źródła światła, by panowało nad nocą, 3)a także gwiazd." Mojżesz opisywał wszystko z pozycji ziemskiego obserwatora, ponieważ wówczas mógł opisać wszystko, co dzialo się na ziemi. Nie tylko odnośnie stworzenia "niebios" i ziemi, oraz ziemskiej atmosfery, ale takze etapóp pózniejszych, to znaczy ladow ,roslin ,zwierząt i ludzi. Jeżeli opisywalby miał opisywać to wszystko z punktu widzenia obserwatora z Księzyca czy Marsa, to jakby mial w sposób zrozumiały przekazać nam tą cała wiedzę? Szanowny Panie: zrozumienie jakie nakreśliłem jest szczegółowo poparte nie tylko przez jasnym kontekst Księgi Rodzaju, ale też filologię języka hebrajskiego, szerszy kontekst biblijny, jak i zdrową logikę. Także Pańskie usilne próby podważenia tych twardych faktów nie mają na celu dojścia do ustalenia prawdy (naukowej),ale do udowodnienia swoich pokretnych racji. Pan nie odnosi się do zadnych konkretów, poza stosowaniem przewrotnych zawijasów myślowych. Pańskie argumenty polegają na dwóch liniach strategii: 1) na mojej i naukowej linii, 2) jak i na linii obranej przez Pana i obliczonej na udowodnienie swoich racji, i to idąc po trupach! ad:1) Jeżeli Mojżesz spisał Księgę Rodzaju, jak i Księgę Hioba, to moje wnioski TYM BARDZIEJ pozostają w mocy. ad:2) Jeżeli te księgi zostały spisane mniej więcej w tym samym czasie, lecz pózniejszym, i autorem ich redagowania był ten sam człowiek , czy ta sama szkoła, to na tych samych zasadach argumetacja moja pozostaje w mocy. Broni Pan tekstu p. Koraszewskiego ,ktorego jeden z podstawowych elementów skutecznie podwazyłem. Być może jest to mój ostatni post w dyskusji z Panem. "Być może", ponieważ zalezy to od tego ,co Pan napisze. Jeżeli merytorycznie Pan odniesie sie do moich argumentów (już z dziesiaty raz powtarzanych w tej dyskusji i systematycznie uzupełnianych nowymi), to odpiszę. Jeżeli nie, to pozostawiam Pana z ostatnim słowem i dumą zwycięzcy. Mt 6:5"(...) Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę." J 5:44"Jak możecie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie odbieracie chwałę, a nie szukacie chwały, która pochodzi od samego Boga?" pozdrawiam; |
#84 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" | Plusy za wykonaną pracę. Mimo wszystko uważam, że twoja interpretacja mitów jest "przedobrzona". Przypisujesz starożytnym Grekom jakąś nieprawdopodobną wiedzę o przeszłości, o ewolucji, nawet o przyszłości. Cytat:... bogowie, swoją symboliką opisują równie ważne "szczegóły" ludzkiej egzystencji. Tak, tak, po trzykroć tak. Każdy bóg i każda bogini miał/miała przypisane sobie właściwości i "działki", którymi się opiekowali. Mógł to być zakres tematyczny albo terytorialny. Egipską odpowiedniczką Eiletyi jest Taweret, bogini przedstawiana jako hipopotam albo kobieta z głową hipopotama. Taweret opiekuje się kobietami ciężarnymi i w połogu oraz noworodkami, wraz z Besem, pokracznym karłem o odrażającym wyglądzie strzeże matek i dzieci przed złymi mocami. Bes był w tym niezrównany, na jego widok każdy demon zmykał z podkulonym ogonem  Ale żeby mieli symbolizować jakieś wczesne stadia rozwoju ludzkości, to nic mi o tym nie wiadomo. Meretseger z kolei to opiekunka Teb Zachodnich - miejsca na zachodnim brzegu Nilu naprzeciwko Teb (Waset), gdzie mieściły się nekropole oraz osiedla robotników i rzemieślników, pracujących przy grobowcach. Ona była w zasadzie "od wszystkiego" na swoim terenie. Opiekowała się tamtejszymi kobietami i mężczyznami, młodymi i starymi, kamieniarzami, piekarzami i tkaczami. Oczywiście wspomagali ją inni bogowie, choćby wspomniana Taweret czy mistrzyni magii i patronka rodzin Izyda (Aset) wraz z siostrą Nebethut, Usir, Amon (Imen), Dżehuti, Seszat, Maat, Imhotep. Ale w tym miejscu najważniejsza była ona. Całą ludzką egzystencją, każdym najdrobniejszym szczegółem rządzili bogowie. Od urodzenia do śmierci. Byli symbolicznymi opiekunami i przewodnikami, trzeba było się starać, by byli łaskawi, wtedy darzyli człowieka szczęściem, bogactwem, powodzeniem. Nie można było ich zaniedbać, zapomnieć o nich, bo łatwo się obrażali - a wtedy biada ci, człowiecze. > Jest to taki sam czas, o którym "mówi" symbolika egipskiej cywilizacji- Piramidion, czy też Gwiazda Dawida - czyli Królestwo Boże.Cóż... piramidion to po prostu kamienny ostrosłup zwieńczający piramidę lub obelisk. Nic tajemniczego w nim nie ma. Związany był z symboliką solarną, ale żeby mówił coś o Królestwie Bożym w przyszłości, to nie wiem. > Stanowią kompendium wiedzy o jego skłonnościach i upodobaniach.A z tym to się mogę spokojnie zgodzić. Nie na darmo mówi się, że człowiek stworzył bogów na swój obraz i podobieństwo  Bogowie są nad podziw ludzcy - zwłaszcza w aspekcie wad. Jak już jesteśmy przy mitologii greckiej, to jawi mi się ona jako jednolita i dość w sumie uboga. Czy to Ateny, czy Sparta, czy wysepka na Morzu Egejskim - wszystkie opowieści brzmią mniej więcej jednakowo. Za to mitologia egipska... oho! Właściwie nawet trudno mówić o jednej mitologii, tych mitologii jest cała masa, nawet wszystkich opowieści nie znamy, bo gdzieś zaginęły i tylko z jakiejś wzmianki czy ilustracji na sarkofagu możemy się domyślać, że istniały. Na przykład istniał mit o dwóch drzewach, sykomorach, na których pojawiło się Słońce (sarkofag z 21 dynastii, Turyn). Do czego to przyczepić, doprawdy nie wiadomo. Albo podanie o pływającej w praoceanie i utożsamianej ze Słońcem krowie Mehet-uret (sarkofag z 19 dynastii, Nowy Jork). Co wioska i miasteczko, to własna kosmogonia i kosmologia. To fascynujące. Właściwie powinno się wydawać, że takie odrębne mitologie będą istnieć w greckich miastach-państwach, z których właściwie każde żyło swoim życiem, a Egipt stał się jednolitym organizmem państwowym tak dawno. Otóż nie, jest odwrotnie. Strasznie się rozgadałam... trzeba było mnie nie prowokować  A, co tam, jak już jestem przy głosie... Egipcjanie mieli potężny amulet, zwany "anch", symbol życia (także wiecznego, nieśmiertelności). W czasach wczesnego chrześcijaństwa uznano go za krzyż i nazwano koptyjskim, tymczasem jest to zwyczajny węzeł zawiązany na... rzemyku od sandała  * Niech to będzie przestroga przed przeinterpretowywaniem starożytnych tekstów. Pozdrawiam. *słowa "rzemyk od sandała" i "życie" zapisywano tymi samymi hieroglifami.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
Grzegorz z Koszalina (102 punktów) (zablokowany) | Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" | Nie wiem czy robisz to celowo, (prowokujesz mnie do dalszego udowadniania), czy jesteś tak "zasklepiona", by nie dostrzec wartości mojej propozycji, ale, nic to, jestem tolerancyjny. "Baśń jest pomostem prowadzącym do prawdy"- to bardzo mądre przysłowie arabskie. Mając to na uwadze, poniżej przedstawiam najważniejsze osoby "dramatu". Re - Bóg Słońca - utożsamiany z Amonem- Re. Uważany w starożytnym Egipcie za twórcę Wszechświata. = Re w naszej opowieści także symbolizuje Boga - stwórcę. Ozyrys - bóg świata podziemnego - był zarazem bogiem płodności. = Ozyrys symbolizuje to Życie, które już było w poprzednim "Megacyklu". Set - bóg burzy i chaosu - zamordował swego brata Ozyrysa. = Set jest niczym innym tylko "powrotną częścią "Megacyklu" - końcowym kolapsem "Wszechświata". Izyda - małżonka Ozyrysa i matka Horusa. = Izyda symbolizuje Ewolucję Życie na Ziemi a w szczególności Ewolucję Człowieka - jest naszą symboliczna Matką. Horus - bóg nieba - syn Izydy i Ozyrysa. Jego śmiertelnym wrogiem jest Set. Horus i Set walczą ze sobą odwieczną i zaciętą walkę. = Horusem jesteśmy właśnie my - ludzie rozumni. Hathor - małżonka Horusa - bogini miłości, kojarzona później z grecką Afrodytą. Była też boginią piękna i powrotu do zdrowia. = Wszystkie jej przymioty: miłość - to dobroć dla bliźniego, piękno - to "piękny" charakter, zaś zdrowie - to "zdrowy" styl życia. Hathor jest symbolem "piękna" człowieka przyszłości - czyli Horusa. W wyniku "śmierci" poprzedniego Życia w poprzednim "Megacyklu" - czyli Ozyrysa, oraz dzięki Bogu - Stwórcy - czyli Re, może odrodzić się Życie. Życie to odradza się dzięki Izydzie - czyli Ewolucji. My zaś jesteśmy owym Horusem, który na razie "panuje" nad Setem - czyli końcowym etapem Życia całego Wszechświata. Jednakowoż, w końcu także i my będziemy takim samym Ozyrysem, jak poprzedni Ozyrys. Dzięki inspiracji Amona- Re i tylko dzięki niemu, może po czasie panowania Seta panować Horus - Ozyrys. Tak oto "bajki" doprowadziły nas do prawdy. Nie zapominajmy wszakże i o innych nie mniej ważnych postaciach "dramatu". Apis - kult byka najwcześniej rozwinął się na terenach Delty. W Heliopolis czczono byka o imieniu Mnewis. Mnewis był czarny i wyróżniał się bujna sierścią i dużymi jądrami. W Górnym Egipcie czczono przede wszystkim byka o imieniu Buchis. Nad wszystkimi świętymi bykami dominował jednak Apis - wcielenie memfickiego Ptaha, a także Ozyrysa. Ptah - bóg- opiekun rękodzielników i artystów. Jego małżonką była Sachmet - bogini Lwica. Apisa i Ptaha w całej tej "układance" należy rozumieć jako symboliczną personifikację męskich narządów rozrodczych Bóg Apis - symbolizuje olbrzymie, jak to u byka - jądra, zaś Ptah - fallusa. Żeńskim odpowiednikiem narządów płciowych jest lwiogłowa Sachmet. Symboliczne znaczenie Kultu Byka Apisa, jest podobne do budowanych w całej "prehistorycznej" Europie menhirów i megalitów np. Carnac. Jeśli chodzi o znaczenie Piramidionu, czy "zfekowania" symbolu ANKH >tymczasem jest to zwyczajny węzeł zawiązany na... rzemyku od sandała>, to ręce i nogi mi się ugięły. Wybacz nie jesteś nawet "zielona" w tym temacie (bez urazy), dopiero pączkujesz. Proponuję konsultację u Egiptologa. Pozdrawiam. |
Grzegorz z Koszalina (102 punktów) (zablokowany) | Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" | |
czepialski (18 punktów) (zablokowany) | Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" | > Zgadzam się, żę ten akurat rozdział należy pojmować całkowicie symbolicznie, lecz nie symbolicznie w takim znaczeniu, jaki Ty mu przypisujesz.> Z Twojej wypowiedzi wynika, że starożytny pasterski lud wiedział o powstaniu ...Należałoby najpierw zapyać ,co nauka o tym wie: > 2)o Wielkim Wybuchu,WIELKI WYBUCH: pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Wybuch" Co było przed? Z punktu widzenia modelu standardowego Wielkiego Wybuchu i klasycznej (niekwantowej) teorii grawitacji nie można mówić o okresie "przed" Wielkim Wybuchem, jako że Wszechświat powstał w momencie Wielkiego Wybuchu. Przed Big Bangiem nie istniał ani czas, ani przestrzeń, ani materia." www.wprost(*)szechswiat-watpliwosci/?I=1238"Wszechświat - zgodnie z teorią Wielkiego Wybuchu - miał swój początek w nieskończenie małym, gęstym i gorącym punkcie. Od tej "chwili zero", która wydarzyła się 13,7 mld lat temu (a jak wskazują najnowsze pomiary, nawet 15,8 mld lat temu), przestrzeń miała pęcznieć, niosąc z sobą materię. Tylko czym był ów początkowy punkt? Skąd się wziął i dlaczego wybuchł? Na te pytania teoria Wielkiego Wybuchu nie odpowiada (.....)Koniec Wielkiego Wybuchu? Ciemna strona kosmosu Teoria inflacji jest jedynie "przybudówką" do klasycznej teorii Wielkiego Wybuchu i zręcznym obejściem problemów. Nie wyjaśnia mechanizmów leżących u podstaw pierwszych chwil po narodzinach wszechświata, a jedynie próbuje uzasadnić to, co obserwujemy. Kilka lat temu zauważono, że galaktyki nie tylko oddalają się od siebie, ale prędkość ich ucieczki stale rośnie. Takiego scenariusza nie przewiduje teoria Wielkiego Wybuchu. Tym razem uczeni wymyślili tzw. ciemną energię - siłę, która w przeciwieństwie do grawitacji działa odpychająco. W ten sposób wyjaśniono, co obserwujemy, ale nie wiemy, dlaczego tak się dzieje. Gdyby wszechświat składał się tylko z tych obiektów, które widać, już dawno rozsypałby się jak perły z zerwanego naszyjnika. Potrzeba więcej materii, bo tylko ona może pomóc sile grawitacji utrzymać wszystko w ryzach. Materii, której *nie widać*, ale co do której istnienia wielu naukowców nie ma wątpliwości. Uczeni *wymyślili* zatem, że oprócz ciemnej energii musi istnieć ciemna materia, ale tak jak w wypadku ciemnej energii *nie wiemy*, jaka jest jej *natura* ani *skąd się wzięła*. Jest to tym dziwniejsze, że ciemnej materii ma być ponad 5 razy więcej niż materii widzialnej. Wszechświat w 74 proc. jest zbudowany z ciemnej energii, a 22 proc. to ciemna materia. Na zwykłą (tzw. barionową) materię pozostaje jedynie 4 proc! W dodatku z jej istnieniem wiążą *się wątpliwości*. Teoria mówi, że na początku wszechświata materii i antymaterii było tyle samo. Teraz pozostała tylko materia. Dotychczas błędnie szacowano także wiek wszechświata. Według najnowszych badań Carnegie Institution ma on 15,8 mld lat. Jest o 2 mld lat starszy niż sądzono. Wątpliwości dotyczących teorii *Wielkiego Wybuchu najprawdopodobniej pojawi się więcej*. Próby teoretycznego opisu rzeczywistości ewoluują, szczególnie gdy pojawiają się nowe odkrycia. //*\\Dach modelu Wielkiego Wybuchu jest osadzony na solidnych filarach, ale ściany są podziurawione naszą niewiedzą jak sito.//*\\" To tak jak przypadku Księgi Rodzaju: mówi nam ona ,ze "na poczatku" Bóg stworzył niebo i ziemię" ,a nie mówi jak to uczynił. > 3)o sposobie formowania się Ziemi z dysku protoplanetarnegoZawęzony przegląd historii pogladów na ten temat. pl.wikiped(*)i_Układu_Słonecznego1)"Hipoteza protoplanetarna McCrea (...)Głównym problemem tej hipotezy jest to, że nie wyjaśnia ona dlaczego wszystkie planety okrążają Słońce w tym samy kierunku i w niemal jednej płaszczyźnie, ponieważ jest stosunkowo mało prawdopodobne aby postulowane przez teorię chaotyczne strumienie materii utworzyły się właśnie w taki sposób..." 2)"Hipoteza akrecyjna Schmidta i Lyttletona Teoria ta osiągnęła pewną popularność, jednak w 1971 roku Wiktor Safronow analizując szczegółowo proces akrecji udowodnił, że powstanie planet skalistych zajęłoby około 10 milionów lat, a gazowych olbrzymów co najmniej 10 miliardów lat. Wyniki Safronowa poważnie podważyły znaczenie hipotezy akrecji, ponieważ Układ Słoneczny mający nie więcej niż 5 miliardów lat, jest zbyt młody aby umożliwić powstanie planet gazowych...." 3)"Powrót hipotezy mgławicy słonecznej (....)Hipoteza mgławicy słonecznej zyskała również dodatkowe potwierdzenie empiryczne, gdy w latach 80. zaobserwowano obłoki pyłu wokół młodych gwiazd takich jak na przykład Beta Pictoris. Ponadto, wiele młodych gwiazd ma nadmierne promieniowanie w podczerwieni, co również można wyjaśnić tym, że są otoczone obłokami chłodniejszego pyłu i gazu. /*\Obecnie większość astronomów zgadza się, że istnieją mechanizmy pozwalające Słońcu utracić znaczną ilość momentu pędu, będącego głównym problemem XIX-wiecznych wersji hipotezy słonecznej./*\" OCZYWISCIE (jak w przypadku problemów z ciemną materią) ci uczeni są (tylko) /*\PRZEKONANI/*\. Czyli mamy do czynienia z kolejny dowodwn na podstawie osobistej intuicji.... |
czepialski (18 punktów) (zablokowany) | Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" | ....Mozna się zastanawiać czy brodaty izraelski pasterz z laską nie snuł podobnych rozważąń  . Pasanie owiec ,to bardzo nudne i uczace pokory zajęcie. Moja mama i mój wujek osobiście tego doświadczyli i teraz przy każdej okazji (na imprezkach) sprzeczaJą się kto więcej dogladał owiec. Mojzesz po ucieczcie z Egiptu przez 40 lat pasał owce u swojego teścia Jetra i przy tym "pasaniu" rzeczywiście przyszły mu do głowy zadziwiajace pomysły. Jakoś dziwnym trafem choc proste ,to zgodne z tym ,co wiemy o Wszechświecie i Ziemi. > 4)("rozdzielenie" ziemi i nieba), o epokach dziejów Ziemi i życia na niej, tylko tak to symbolicznie opisywał. Spojrzenie na biblijny tekst jest skrzywione współczesną wiedzą.NIE-Szanowna Pani: wiedza paleontologiczna i geologiczna bardzo dobrze pokrywa sie z tym czego dowiadujemy sie w Ksiedze Rodzaju 1 rdz. Dyskusja dotyczy jednego motywu ,ale skoro jest Pani zainteresowana szczegółami to zapraszam do innego tekstu na ten temat: usenet.gaz(*)24mbi$1@inews.gazeta.pl>To jest tekst wychodzacy poza zakres tematu tutaj poruszonego. Dobrze by było ,gdyby Pani napisała w którym miejscu zapis paleontologiczny lub geologiczny nie zgadza się z tym ,co na ten temat napisano w Biblii, to znaczy jak się ma zapis historii zycia do relacji z Księgi Rodzaju. Jeżeli Pani wyliczy swoje watpliwości na pewno się do nich odniosę. Sam argument: "przekaz z Księgi Rodzaju to fikcja i metafora, ponieważ nauka o rozwoju Wszechswiata i zycia na ziemi wie o wiele wiecej niż napisano w tej księdze", ma się nijak do rzetelnego argumentowania. To tak ,jakbyśmy powiedzieli" "Biblia nie jest książka historyczną i wypisuje same pseudonaukowe banialuki, ponieważ nie ma w niej instrukcji jak zbudować pralkę automatyczną". Albo: "Opis z Księgi Rodzaju jest niepoprawny ,poniewaz nie uwzglednia wszystkich odkrytych przez współczesną naukę faktów". To tak jakbyśmy powiedzieli: "ta kobieta nie urodzila tego człowieka, poniewaz samo stwierdzenie ,ze go urodziła należałoby jeszcze poprzeć dokładnym opisem biologicznego rozwoju zarodka oraz wzorem fizycznym na stosunek płciowy...". Jest to jeden z podstawowych błedów logicznych ,które popełniają ateiści. Zanim Pani przyłaczyła sie do tych dyskusji (mimo moich uwag) notorycznie popełniał go p. sceptymucha> www.apolog(*)zne-u-racjonalistow-i-ateistow"7. Argumentum ad novitam Jest to przeciwieństwo błędu wspomnianego przed chwilą. Błąd ten polega na tym, że ktoś powołuje się w swej argumentacji na fakt, że jego rozumowanie jest nowsze, nowocześniejsze, postępowe itd. Przykład: Religia reprezentuje staroświeckie i nieaktualne rozumowanie. Nowoczesne rozumowanie, naukowe, nie odwołuje się już do Boga w tłumaczeniu otaczającego nas świata. Ludzie nowocześni odrzucają Boga i religię jako rozumowanie staroświeckie i przestarzałe. Warto nadmienić, że ten błąd logiczny występuje dziś chyba najczęściej w reklamie, gdzie niedwuznacznie sugeruje się odbiorcy, że jakiś produkt jest lepszy tylko dlatego, że jest nowszy od poprzednich. Także wśród informatyków i u pasjonatów techniki panuje przeświadczenie, że nowszy model jakiegoś urządzenia lub programu jest lepszy niż jego poprzednik. Tymczasem często jest tak, że np. nowszy program eliminuje tylko niektóre błędy starszej wersji, mnożąc nowe błędy i czasem nawet pozbawia swych nowych użytkowników dogodności, z jakich mogli oni korzystać, używając pewnych cenionych funkcji dotychczasowego programu." Przekaz z Ksiegi Rodzaju nas poucza: '1) początek; 2) pierwotna Ziemia pogrążona w ciemnościach, otoczona powłoką ciężkich gazów i wody; 3) światło; 4) przestworze, czyli atmosfera; 5) rozległe obszary suchego lądu; 6) rośliny lądowe; 7) Słońce, Księżyc i gwiazdy widoczne w przestworzu, zaczynają się pory roku; 8) potwory morskie i stworzenia latające; 9) ssaki (zwierzęta dzikie i domowe); 10) człowiek. Naukowcy zgodnie przyznają, że te etapy rzeczywiście następowały w takim porządku.' Czy mozna uczciwie przyznać (nawet jeżeli nie wierzy się w Boskie natchnienie Księgi Rodzaju) ,ze opis powstania świata w niej zawarty jest podobny do jakiegokolwiek mitu. Np. babilońskiego? : 'Bóg Apsu i bogini Tiamat utworzyli innych bogów. Później ci bogowie naprzykrzali się Apsu, który chciał ich zabić, ale sam został zabity przez boga Ea. W odwet za to Tiamat chciała zabić Ea, lecz sama została zabita przez Marduka, syna Ea. Marduk rozpłatał jej ciało na dwoje i z jednej części uczynii niebo, a z drugiej ziemię. Następnie Marduk przy pomocy Ea utworzył ludzkość z krwi innego boga - Kingu.' Jakbym miał już szukać genezy takich bajek ,to bym raczej uznał ,ze sa one zmutowaną wersją opowieści z Księgi Rodzaju! Dokładnie jak ze wszystkimi legedami o wielkim potopie ,które są znane w kazdej kulturze na całym obliczu ziemi. pozdrawiam; |
#89 4 na 4 | liliac (147341 punktów) | Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" | > Wybacz nie jesteś nawet "zielona" w tym temacie (bez urazy), dopiero pączkujesz. Proponuję konsultację u Egiptologa.Czy ty czasami sprawdzasz z kim rozmawiasz?  |
#90 3 na 3 | webmaster (moderator) | Odp: Bóg stworzył "światłość" czy "zródło światła" | Czemu zamiast odnieść się konkretnie do moich uwag, lejesz wodę (nomen omen, z "obiegiem wody") nie na temat? To nie jest metoda dyskusji, tylko zamiatanie pod dywan niewygodnych uwag. > Mowa tutaj o "zakladaniu ziemi", następnie o "ustanawianiu wymiarow" , "utwoerdzaniu",czyli pielnie opisane poetycko dzielo stwarzania ziemi nad ktorym zachwycili sie synowie Bozy i "gwiady", ktore to bytu juz istnialy. Tak czy nie?Nie i napisałem już czemu, ale to zignorowałeś. Powtarzać nie będę. Już zresztą ustaliliśmy, że ta księga nie ma znaczenia dla tematu i dlaczego. > 9 gdy obłok dałem jako jego szatę i gęsty mrok jako jego pieluchę.> Nie widzi Pan uderzajacego podobieństwa?Widzę, twoją nadinterpretacją. Po pierwsze co do kolejności w Rdz 1:1 (uzasadniłem już dlaczego), a po drugie przenosisz kontekst narracji z Hi 38 do Rdz 1. A to są zupełnie różne rodzaje utworów. Mowa jest o daniu chmur jako szaty dla morza i tyle. Ani z jednego ani z drugiego nie wynika wprost, że gwiazdy były stworzone przed Ziemią. > Proszę jednak pamietać ,że te wspaniale kompatybilne wersety tylko dodatkowo potwierdzają moje wnioski (i nie tylko mije), poniewaz Ksiega Rodzaju i bez tych dodaków spaniale obroniła się sama.Tylko dlaczego nigdzie tego nie widać?  Obaj wiemy, że na podstawie samej Rdz nie uzasadnisz swoich tez - czekam tylko aż to przyznasz, mnie się nie śpieszy  > ///1 Na początku Bóg stworzył ***niebiosa*** i ziemię.....\\\> "Niebiosa z gwiadami ,sloncem i ksiezycem"I kolejny przykład nadużycia: nigdzie nie jest napisane, że te niebiosa to są gwiazdy. O gwiazdach jest mowa dopiero później. Nie wiem o jakie konkretnie niebiosa chodziło autorowi, ale ty też tego nie wiesz, bo nie dysponujesz oryginalnym tekstem. Po prostu tak sobie założyłeś i tyle. 1:14 "Niechaj powstaną ciała niebieskie" - to jest jasne, że gdyby istniały wcześniej, autor by nie pisał, że dopiero powstają. Zarówno w Rdz 1:1 jaki i 1:15 jest to samo słowo na niebo: shaw-meh'. Powoływanie się na kolejne księgi wspominające niebiosa jest błędem logicznym, nie zauważyłeś? Zresztą zgodnie z tym co sugerujesz autor Rdz powinien był napisać: "Na początku Bóg stworzył niebiosa niebios i ziemię". Więc sam sobie przeczysz podając cytaty miejsc, gdzie "niebiosa" to po prostu atmosfera. Już pomijam fakt, że wybierasz sobie taki przekład, jaki ci akurat pasuje. Albo że na takie przykłady znajdą się kontrprzykłady, jak to z Biblią często bywa. Powoływanie się na NT to już zupełny bezsens, bo nie został napisany po hebrajsku.. > A dlaczego Mojżesz napisał ,że "Bóg uczynił"? Nie dlatego ,ze wówczas uczynił te obiekty od zera,ale dlatego ,że TAKI BYL WOWCZAS JEZYK.Czemu wracasz do już obalonych tez? Ani Mojżesz, ani "taki był język". Nie wiesz nawet kiedy to napisano (ani kto), więc skąd miałbyś wiedzieć jaki był wtedy język? Nie rozśmieszaj mnie. Piszesz tak, jakbyś wiedział lepiej od autora co chciał napisać. A nie wiesz. Twój główny (jedyny chyba) argument ma postać: kiedy autor Rdz pisze A, to nie chodzi mu o A, tylko o B, bo to B bardziej mi pasuje kiedy sobie porównam kontekst z innymi księgami ST.Ma to sens? Nie ma. Jeżeli uważasz, że pisząc o stwarzaniu/czynieniu w Rdz nie chodzi wcale o stwarzanie/czynienie aktualne, tylko o bycie przyczyną ontologiczną, to kładziesz cały sens swojej interpretacji. Bo w tej sytuacji w ogóle kolejność nie jest do ustalenia, z definicji. Nie mówię, że taka ontologiczna interpretacja jest zła. > Jeżeli opisywalby miał opisywać to wszystko z punktu widzenia obserwatora z Księzyca czy Marsa, to jakby mial w sposób zrozumiały przekazać nam tą cała wiedzę?Przyjmij do wiadomości, że nie opisywał tego co widział, to jest mit, hymn na cześć stworzyciela! To nie jest relacja świadka, tylko jedna z kosmogonii z epoki brązu. > Jeżeli Mojżesz spisał Księgę Rodzaju, jak i Księgę Hioba, to moje wnioski TYM BARDZIEJ pozostają w mocy.Przecież obaj wiemy, że to niemożliwe. Więc po co to piszesz?? Zamiast wycofać się ze straconych tez, brniesz w zaparte. > Broni Pan tekstu p. Koraszewskiego ,ktorego jeden z podstawowych elementów skutecznie podwazyłem.Nieprawda, nigdzie go nie broniłem. Pokazuję tylko jak bezsensowne są twoje wywody  Nie da się praktycznie dyskutować z kimś, kto zamiast odpowiedzieć na temat, wkleja znów te same fragmenty i ponawia swoje zakwestionowane już tezy, jak zdarta płyta. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|