 |
Święta w firmie i ateista 2 Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-03-2016 21:00 | Takitam (9 punktów) | Święta w firmie i ateista 2
1 na 1 | W firmie, w której pracuję dostałem zaproszenie na firmowe spotkanie z okazji wielkanocy. Jestem ateistą i szukałem informacji o podobnych sytuacjach w sieci. Trafiłem na przedawniony temat na tym forum: www.racjonalista.pl/forum.php/s,384070. Postanowiłem napisać kilka słów, ponieważ wydaje mi się, że pewne istotne kwestie zostały pominięte. Osoby nieobchodzące świąt wielkanocy, nie muszą brać udziału w wydarzeniu. Nikt nikogo nie zmusza i teoretycznie wszystko jest ok. Z perspektywy osoby nieuczestniczącej wcale nie musi wyglądać to ok. Raz, że występuje tu wykluczenie osoby z zespołu (ten/ta co nie świętuje), dwa często wiąże się to z koniecznością deklaracji przynależności do określonego wyznania lub jego braku, co może stawiać niektórych w sytuacji niekomfortowej. Może to mieć również negatywne skutki w przyszłości (przypisanie łatki "ten/ta inny"). Oczywiście, osoby innego wyznania/ateiści mogą z grzeczności/nieśmiałości/niechęci ujawniania się/itp. wziąć udział w wydarzeniu, ale prawdopodobnie, w większości przypadków nie będzie to miłe doświadczenie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 Dalej..#1 9 na 9 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > Oczywiście, osoby innego wyznania/ateiści mogą z grzeczności/nieśmiałości/niechęci ujawniania się/itp. wziąć udział w wydarzeniu, ale prawdopodobnie, w większości przypadków nie będzie to miłe doświadczenie.Nie przesadzaj. Stukniesz się jajkami z innymi i może będzie całkiem miło.  |
#2 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | >Osoby nieobchodzące świąt wielkanocy, nie muszą brać udziału w wydarzeniu. Nikt nikogo nie zmusza i teoretycznie wszystko jest ok. No brawo! >Z perspektywy osoby nieuczestniczącej wcale nie musi wyglądać to ok. >Raz, że występuje tu wykluczenie osoby z zespołu (ten/ta co nie świętuje), dwa często wiąże się to z koniecznością deklaracji przynależności do określonego wyznania lub jego braku, co może stawiać niektórych w sytuacji niekomfortowej. Może to mieć również negatywne skutki w przyszłości (przypisanie łatki "ten/ta inny"). Straszne! A działa to w dwie strony, czy nie? Jak np w firmie, są same ateisty i jest jeden muzułmanin, i chce sie pomodlić, to czy jemu nie będzie smutno? Niemiło? Ach!
A jak w firmie chłopaki jadą na imprezę i będą wódkę pić, a jeden nie chce. To co? Powinie pisac na racjonalisćie o tym problemie?
Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem. |
#3 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29097 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 |
> A jak w firmie chłopaki jadą na imprezę i będą wódkę pić, a jeden nie chce. To co? Powinie pisac na racjonalisćie o tym problemie?Wtedy to na stronie AA albo jakichś zapiekłych abstynentów. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#4 8 na 8 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | Człowiek dorosły powinien radzić sobie w sytuacjach dyskomfortu czy bycia innym niż "wszyscy". Żyjemy w kraju z konkretną kulturą i tradycją i znajomość tej tradycji podpowiada mi, że owa firmowa "wielkanoc" niewiele będzie miała wspólnego z przeżyciami religijnymi.
Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami. |
#5 1 na 1 | Takitam (9 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > >Oczywiście, osoby innego wyznania/ateiści mogą z grzeczności/nieśmiałości/niechęci ujawniania się/itp. wziąć udział w wydarzeniu, ale prawdopodobnie, w większości przypadków nie będzie to miłe doświadczenie.Nie przesadzaj.> Stukniesz się jajkami z innymi i może będzie całkiem miło.  Być może przesadziłem z szacunkami, nie wiem, ale z autopsji wiem, że obchodzenie świąt religijnych nie jest dla mnie czymś miłym. |
| Takitam (9 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > A działa to w dwie strony, czy nie? Jak np w firmie, są same ateisty i jest jeden muzułmanin, i chce sie pomodlić, to czy jemu nie będzie smutno? Niemiło? Ach!Nie mam nic przeciwko indywidualnym praktykom religijnym. Co innego gdy organizuje święta dla całej firmy. Mam do tego podobne podejście jak do palenia. Jestem przeciwnikiem, ale nikomu nie narzucam swojego punktu widzenia. Nie przeszkadza mi czyjeś palenie, do puki nie jestem zmuszany do palenia i nie odczuwam skutków palenia innych. > A jak w firmie chłopaki jadą na imprezę i będą wódkę pić, a jeden nie chce. To co? Powinie pisac na racjonalisćie o tym problemie?Staram się szanować gusta i przekonania innych. W takim przypadku, w miarę możliwości, starałbym się zapewnić również napoje bezalkoholowe. |
| Takitam (9 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > Człowiek dorosły powinien radzić sobie w sytuacjach dyskomfortu czy bycia innym niż "wszyscy".Zgadzam się. Uważam jednak, że jeżeli możemy komuś oszczędzić dyskomfortu, to powinniśmy do tego dążyć. > Żyjemy w kraju z konkretną kulturą i tradycją i znajomość tej tradycji podpowiada mi, że owa firmowa "wielkanoc" niewiele będzie miała wspólnego z przeżyciami religijnymi.> Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.Kulturę jaką mamy, wiadomo. Jednak nie uważam, że wszystkie jej przejawy należy powtarzać "bo tak było zawsze". Jeszcze przez jakiś czas, będziemy mieli w konstytucji zapis: 6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych. 7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania. (Konstytucja RP, Rozdział II, Art. 53, pkt. 6 i 7) Wiem, że nie dotyczy to wielu firm, ale chciałbym, aby było to wskazówką lub dobra praktyką. Wydaje mi się, że punkt 6. jest w miarę oczywisty, ale cytuję go, ponieważ wydaje mi się, że jest dość mocno związany z punktem 7. Nieuczestniczenie w praktykach religijnych może, ale nie musi być związane z ujawnieniem swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania. |
#8 10 na 10 | Andrzej Bogusławski (52413 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | . > Straszne! A działa to w dwie strony, czy nie? Jak np w firmie, są same ateisty i jest jeden muzułmanin, i chce sie pomodlić, to czy jemu nie będzie smutno? Niemiło? Ach!> A jak w firmie chłopaki jadą na imprezę i będą wódkę pić, a jeden nie chce. To co? Powinie pisac na racjonalisćie o tym problemie?> Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.Panie Brzostowski pomimo, iż śmiesznie Pan wygląda w tym hełmie dociśniętym chomątem, to całkowicie z tym Pańskim postem się zgadzam. Jak w danej chwili się zachować powinien nam podpowiadać w pierwszym rzędzie rozum i kultura, a dopiero w następnym światopogląd. Moim zdaniem, większy tu problem mają wierzący, gdyż religie mają różne nakazy i zakazy niż niewierzący kierujący się przecież racjonalizmem, ale jak tu już wielokrotnie pisałem istnieją także głęboko wierzący ateiści i ci mają tu prawdziwe dylematy. Można nad ich problemami popłakać. Nigdy do kościoła nie wszedłem w czapce, a do meczetu w butach. Wchodząc do synagogi zakładałem jarmułkę. Czyniłem to przez szacunek dla ludzi, a nie dla bogów i moim zdaniem właśnie tak należy postępować. @@@ . |
#9 6 na 6 | szarley (54943 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | Pracowałem kiedyś w zespole, którego szef obchodził imieniny. Jak powinienem się zachować skoro imienin nie obchodzę?
Ja rozumiem, że możesz nie chcieć udziału w jakichkolwiek religijnych praktykach, byłbym zdziwiony gdyby ateista go chciał, ale:
1 Nikt Cię nie zmusza i nie rób z siebie cierpiętnika, jeśli nie pójdziesz. Jeśli luzie z którymi pracujesz aż tak nieuważają "innych" to zawczasu zmień pracę, bo jeszcze zmuszą cię do picia wódki
2 do praktyk religijnych Cię nie zmuszają.
Jeśli nie chodzę na gorzkie żale, to... kim jestem?
Co mi radzisz w sprawie imienin? Jak Ty się na imieninach zachowujesz? |
#10 2 na 2 | Takitam (9 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > Pracowałem kiedyś w zespole, którego szef obchodził imieniny. Jak powinienem się zachować skoro imienin nie obchodzę?> Ja rozumiem, że możesz nie chcieć udziału w jakichkolwiek religijnych praktykach, byłbym zdziwiony gdyby ateista go chciał, ale:> 1 Nikt Cię nie zmusza i nie rób z siebie cierpiętnika, jeśli nie pójdziesz. Jeśli luzie z którymi pracujesz aż tak nieuważają "innych" to zawczasu zmień pracę, bo jeszcze zmuszą cię do picia wódkiCierpiętnika? To ciekawe. Pisząc, chciałem wskazać jedno z możliwych rozwiązań, z którego opisem wcześniej się nie spotkałem. > 2 do praktyk religijnych Cię nie zmuszają.Wypowiedziałem się już na ten temat. > Co mi radzisz w sprawie imienin? Jak Ty się na imieninach zachowujesz?Proponuję zacząć od zasugerowania szefowi, aby imieniny odbyły się poza normalnymi godzinami pracy i aby nie miały charakteru firmowego. Dobrze byłoby, gdyby zaproszeni goście byli przyjaciółmi szefa, a nie wyłącznie jego pracownikami. Gdybyś pytał jak powinieneś się zachować jeżeli w pierwszej kolejności jesteś przyjacielem szafa, a dopiero potem jego pracownikiem, to tu nie pomogę radą. Jeżeli jesteś z szefem w dobrej relacji, to wytrzymasz chwilę na jego uroczystości. Jeżeli jesteś w bardzo dobrej relacji z szefem, to zrozumie, że nie przyszedłeś. Z jego prywatnymi imieninami jest podobnie jak z prywatnymi praktykami religijnymi. Przynajmniej w mojej ocenie. |
#11 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > Cierpiętnika? To ciekawe. Pisząc, chciałem wskazać jedno z możliwych rozwiązań, z którego opisem wcześniej się nie spotkałem.Tak, cierpiętnika skoro cierpiałbyś odstawiony od stołu > >2 do praktyk religijnych Cię nie zmuszają.> Wypowiedziałem się już na ten temat.W sposób bardzo niejasny. Proszą Cię na religijne praktyki? Modlitwy? Do kościoła? czy na spotkanie przy stole? Trudno ustosunkować się do Twojego wpisu nie mając pełnej informacji Co do imienin... nie widzę niczego złego w złożeniu komukolwiek w zespole życzeń, jeśli imieniny świętuje, podobnie jak wszystkim dziewczynom 21 marca, Na dniach będę składał niektórym ateistom życzenia Wesołych Świąt i nikt się nie obrazi Jak Ty traktujesz imieniny? |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > > Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.Panie Brzostowski pomimo, iż śmiesznie Pan wygląda w tym hełmie dociśniętym chomątem, to całkowicie z tym Pańskim postem się zgadzam.Niepotrzebnie bierze Pan to zdanie, tak bardzo do siebie. Nie jest Pan lemingiem, w znaczeniu, o jakie tu chodzi. Natomiast hełm i chomąto, jest ze złości, przez samego siebie nałożone. Miło mi że się Pan zgadza z poprzednim moim postem.
Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem. |
#13 5 na 5 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > Co do imienin... nie widzę niczego złego w złożeniu komukolwiek w zespole życzeń, jeśli imieniny świętuje, podobnie jak wszystkim dziewczynom 21 marcaA nie 8 marca? Aż mnie zaciekawiło w jakim kraju mieszkasz. Życzenia wesołych świąt sama składam od paru dni komu popadnie, jakby na to nie patrzeć jest dodatkowy dzień wolnego a każdy może się weselić po swojemu. Mnie jedynie nie podoba się, gdy osoba wierząca świadoma mojego ateizmu życzy mi bożego błogosławieństwa. Następnym razem nie będę uprzejma i odpowiem życzeniem rozumu.
Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami. |
#14 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52413 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | . > Śmieszą mnie lemingi.Wzruszają mnie nutrie.A mnie [Załącznik], gdyż przyjmują postawę właściwą naszym czasom: [Załącznik]_________ > Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem. Panie Brzostowski pomimo, iż śmiesznie Pan wygląda w tym hełmie dociśniętym chomątem, to całkowicie z tym Pańskim postem się zgadzam.> Niepotrzebnie bierze Pan to zdanie, tak bardzo do siebie.A skąd Pan to wnosi, iż mógłbym brać to do siebie? > Nie jest Pan lemingiem, w znaczeniu, o jakie tu chodzi.Wiem! Leming, to jednak nie osoba, to PiS-owski epitet na przeciwników politycznych.> Natomiast hełm i chomąto, jest ze złości, przez samego siebie nałożone.Dlatego proponuję Panu aby Pan je zdjął i pozbył się nakładanych na samego siebie ograniczeń. Po co to Panu? > Miło mi że się Pan zgadza z poprzednim moim postem.To nie jest wcale pierwszy raz kiedy w czymś tam się z Panem zgodziłem. Mogę nawet tu napisać, iż początkowo sądziłem, że będzie Pan myślał bardziej samodzielnie i będziemy się różnić się piękniej niż to w praktyce wygląda. Miłego dnia. @@@ . |
#15 6 na 6 | Rafał Kozłowski (4068 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | >W firmie, w której pracuję dostałem zaproszenie na firmowe spotkanie z okazji wielkanocy [...]
Zapewne wszystko zależy jaką owe spotkanie obierze formę. Jeżeli spotkanie odbywa się z okazji czegoś (może to być cokolwiek), to cóż złego w owym spotkaniu. Inaczej rzecz się ma kiedy do owego spotkania wplątane są wątki obrządków religijnych. W takiej bowiem sytuacji traktował bym to jako psychiczny mobbing (nikogo bowiem nie można zmuszać do czynności religijnych). Uczestnictwo w takim spotkaniu wiązało by się bowiem z dużym psychicznym dyskomfortem. Trudno jest więc odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie: czy należy uczestniczyć w spotkaniach odbywających się z okazji świąt religijnych? Należało by przybliżyć jaki owo spotkanie ma mieć przebieg. . . . |
1 2 3 4 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|