 |
Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-07-2014 11:56 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
11 na 11 | . Pan Brzostowski zarzucił mi kiedyś - "Mam wrażenie, że Pan po prostu nie lubi Polski". Uważam jego zarzut za niesłuszny, ale muszę przyznać, iż z powodu poziomu refleksji intelektualnej moich ziomków przychodzi mi to coraz trudniej. Przytaczałem już tu kawałek referatu red. Izdebskiego: [Załącznik]. W najnowszej Polityce Marcin Rotkiewicz w artykule "Nauki nadprzyrodzone" opisuje poziom naszych elit intelektualnych. (Patrz też: naukonauci(*)8/slaski-uniwersytet-magiczny/)Oczywiście ma to wpływ na całe nasze społeczeństwo. O czym w tym samym numerze Polityki pisze Cezary Michalski, a praktycznie możemy doświadczyć na przykład w wyniku internetowego głosowania. wiadomosci(*)PL,wid,16745020,wiadomosc.htmlO Święty Boże, czy moja ukochana ojczyzna musi być zadupiem Europy? Pozdrawiam. @@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..#1 10 na 10 | Wacław (1038 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | Miłość do ojczyzny nie tylko nie musi być bezwarunkową, a wręcz takową nie jest. Trzeba się tego nauczyć samemu lub mieć wpojone w dzieciństwie przez środowisko w którym się wychowujemy.
Ba, ostatnimi czasy wielu naszych rodaków opuściło ojczyznę i otwarcie przyznaje że nie mają w planach wracać, a na pytania dot. patriotyzmu usłyszałem od jednego kolegi znamienną odpowiedź wyglądającą mniej więcej tak: tam moja ojczyzna gdzie dom i serce - Polska nie daje mi perspektyw utrzymania rodziny, a wręcz rzuca kłody, a tu [południe Francji] mimo że gościa to traktuje się mnie zwyczajnie jak człowieka - pomaga i wspiera w aktywności i właśnie to miejsce chcę nazywać ojczyzną bo tu ludzie są dla siebie ludźmi".
Czym więc obecnie jest ten patriotyzm? "Miłością" do państwa jako instytucji? Przywiązaniem do ziemi i tradycji? Pamięcią o historii? Czy może poczuciem tożsamości z pewną grupą społeczną? Jak dla mnie w największym stopniu tym ostatnim, a na tym polu od wielu lat robione jest u nas wszystko by takie poczucie zniszczyć, a już z pewnością nasz naród podzielić na skłócone frakcje gdzie wzajemne animozje będą w stanie miłość do ojczyzny zagłuszyć i zepchnąć na margines sporów o tu i teraz.
|
#2 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | . > Miłość do ojczyzny nie tylko nie musi być bezwarunkową, a wręcz takową nie jest.To co Pan napisał w swoim poście jest prawdziwe, ale mnie interesuje ten problem w określonym kontekście - poziomu intelektualnego środowisk opiniotwórczych przenoszonego w dół na całe społeczeństwo. Dlatego odwołałem się do publikacji pokazujących ten problem. W III RP stopień formalnego wykształcenia w stosunku do PRL wzrósł ogromnie, ale czy wzrósł także nasz poziom intelektualny? Do kościoła chodzi teraz mniej ludzi niż w PRL-u, ale czy Kościół Katolicki jest mniej opiniotwórczy? Czy dominujące w polityce i mass-mediach - jedynie słuszne objaśnianie rzeczywistości zgodne z religijną doktryną - jest pożyteczne dla kraju? Cezary Michalski w artykule "Kościół zamknięty", do którego się wyżej odwołuję, napisał: Sprzeciw wobec religijnego fundamentalizmu jest słaby, bo dominuje strategia "niezadrażniania relacji z Kościołem".Zaś niektórzy forumowicze uważają, że: "Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii" oraz że takowy - na naszym forum w głównym dyskursie - jest prezentowanym. Jestem racjonalistą i chciałbym aby myśl racjonalna była dominującą w moim kraju, a już na pewno na tym forum i stąd moje gorzkie pytanie? Czy moja ukochana ojczyzna musi być intelektualnym zadupiem Europy? Z teologią i magią na państwowych uczelniach? Z utytułowanymi religijnymi uzdrowicielami - żeby nie nazwać ich znachorami - jako dyrektorami placówek społecznej służby zdrowia? Nie pytałem o wszystko. Pytałem o poziom dominującej w Polsce głupoty?Pozdrawiam. @@@ . |
#3 22 na 22 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | Mam zawsze problem z tą "miłością do ojczyzny".
Bo konkretnie do czego? Do tych borów szumiących, Wisły szerokiej i łanów zbóż? Trochę świata widziałam i powiem, że są bory szumiące milej, rzeki szersze i łany kołyszące się bardziej uwodzicielsko. Do tego wino lepsze, klimat mniej kapryśny, owoce słodsze i ludzie bardziej muzykalni.
Do ludzi? Do Polaków tylko dlatego, że są Polakami? Polacy są rożni, jak każdy inny naród. Szuja, cham, oszust i bandyta ma na starcie dostać plus, bo metryczka?
Do państwa? A co to właściwie jest? Jakie ma cechy które można by kochać?
Język? To mój język ojczysty (matczyny - lepiej pasuje) więc w nim myślę i posługiwanie się nim jest proste i wygodne. Lubię dobra polszczyznę, nie ciepię kaleczenia języka, niepotrzebnych makaronizmów, gwałtów na gramatyce i stylistyce. Ale nie sądzę żeby był to język jakoś szczególnie piękny albo wyrafinowany.
Bardziej mnie urzeka piękno angielszczyzny z Biblii króla Jerzego niż opisy natury w Nad Niemnem.
Mieszkam tu gdzie się urodziłam i nie zamierzam się wyprowadzać. Niemniej jestem bardziej przywiązana do Torunia niż do Polski jako takiej. Może ta rozrzedzona już nieco krew hanzeatyckich przodków mnie w tym mieście trzyma? A poza tym to jest niezłe miejsce do mieszkania. I piękne.
Gdybym miała się wyprowadzić, to raczej za granicę niż w inne miejsce w Polsce. I pewnie bym tęskniła. Ale nie żeby zaraz uschnąć - ot, mała nostalgia raz na jakiś czas.
ps. Od razu zaznaczę, że mam na mózgu płaskie miejsce tam gdzie jest rozumienie poezji. Może dlatego potrzebuję do kochania czegoś konkretnego, a nie niesprecyzowanej idei czy wzniosłego symbolu.
"We live in times of smart phones and stupid people" |
#4 3 na 3 | Kamil Polakowski (1502 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | Nie ma takiego kraju - ani jednego - w którym chcący nie znajdzie sobie powodów uzasadniających narzekanie i brak patriotyzmu. W jednych krajach elity są na tyle świadome, że jednostkowy, marginalny syf przemilczają, w konsekwencji czego nie rozsiewa się on. W innych - onanizują się nim publicznie, multiplikując go. Specjalizacją polskich elit liberalnych jest m.in. popularyzowanie kazań najbardziej porąbanych księży. Więcej zła społecznego robią nie ci księża, lecz ci, którzy popularyzują ich miazmaty umysłowe, pod pozorem pseudointelektualnej krytyki.
M jak Matrix |
| Jacek Przypadek (1069 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | A tam zaraz zadupie Europy. Zamiast zgrywać światowca zastanów się czy natura ludzka ma za zadanie spełniać nasze urojone pragnienia? Poziom społeczeństwa jest przerażający, ale to nic - inne społeczeństwa są jeszcze gorsze. Poza tym można minimalizować wpływ kretynizmów na własne życie. Rainer Maria Rilke nawet nie kalał się czytaniem czegoś tak trywialnego jak codzienna gazeta. Sortował treści, które napierają ze wszech stron.
|
#6 1 na 1 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | Bardzo celne spostrzeżenia. Mówienie o patriotyzmie - gdy je rozłożyć na czynniki pierwsze - okazuje się nieuzasadnione. |
#7 6 na 6 | Anna Salman (16360 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | Nie wiem, czy kocham ten kraj, ale na pewno wzruszają mnie bociany, jaskółki, żubry, brzozy, oszałamia zapach czeremchy, a polskie dęby wzbudzają mój respekt i dają jakieś atawistyczne poczucie siły. Polska to przepiękny kraj (zwiedziłam go prawie w całości), z urzekającymi krajobrazami, ale jest jedno ale - tam gdzie najpiękniej, jest największe kołtuństwo, a tu gdzie mieszkam, może i nudno (chociaż moja mieścina jest ładna), ale ludzie na ogół życzliwi, uczciwi i trzeźwo myślący. Pewnie nie odnalazłabym się za granicą, bo krótki pobyt jest z reguły fascynujący, dłuższy - męczy monotonią. Wstydzę się polskiej lumpenelity - tchórzliwej i prymitywnej. Może to kolejny powód, dla którego nie chciałabym wyjechać za granicę. Kiedyś już wysłuchiwałam rzucanych za plecami ironicznych komentarzy na temat Wałęsy i Wojtyłły. Jeśli z nimi mam się komuś kojarzyć, to wielkie dzięki...
|
#8 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | > Nie wiem, czy kocham ten kraj, ale na pewno wzruszają mnie bociany, jaskółki, żubry, brzozy, oszałamia zapach czeremchy, a polskie dęby wzbudzają mój respekt i dają jakieś atawistyczne poczucie siły.A czy to wstyd kochać swój kraj? > Polska to przepiękny kraj (zwiedziłam go prawie w całości), z urzekającymi krajobrazami,Staram się go jak najlepiej poznać i chwalę się tym, że znam miejsca w Polsce Polakom nieznane. > ale jest jedno ale - tam gdzie najpiękniej, jest największe kołtuństwo, No za to, to Ci się minus należy jak pas startowy. Gdzie Ty w Cieszynie kołtuństwo widziałaś!!!!!!!> Pewnie nie odnalazłabym się za granicą, bo krótki pobyt jest z reguły fascynujący, dłuższy - męczy monotonią.Echhhhh niewielu rozumie, co to znaczy pół roku w Syberii z daleka od Śląska.... > Wstydzę się polskiej lumpenelity - tchórzliwej i prymitywnej. Może to kolejny powód, dla którego nie chciałabym wyjechać za granicę. Kiedyś już wysłuchiwałam rzucanych za plecami ironicznych komentarzy na temat Wałęsy i Wojtyłły. Jeśli z nimi mam się komuś kojarzyć, to wielkie dzięki...Rzucać złośliwe komentarze kierując się pochodzeniem poradzi tylko lumpenelita  Wstydzić się należy tylko za swoje. |
#9 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? |
> Nie wiem, czy kocham ten kraj,Ja wiem, tak zostałem już ukształtowany i inaczej nie mogę. Nie mógłbym zapomnieć o dziadach, pradziadach i o ich małych ojczyznach w różnych rejonach wielkiej Polski. > ale na pewno wzruszają mnie bociany, jaskółki, żubry, brzozy, oszałamia zapach czeremchy, a polskie dęby wzbudzają mój respekt i dają jakieś atawistyczne poczucie siły.> Polska to przepiękny kraj (zwiedziłam go prawie w całości), z urzekającymi krajobrazami, ale jest jedno ale - tam gdzie najpiękniej, jest największe kołtuństwo, a tu gdzie mieszkam, może i nudno (chociaż moja mieścina jest ładna), ale ludzie na ogół życzliwi, uczciwi i trzeźwo myślący.Znam w miarę dobrze cały kraj, a że znam trochę i zagranicę i mogę porównywać. Znam większość środowisk i w każdym spotykałem ludzi wspaniałych, ale także ludzi małych. > Pewnie nie odnalazłabym się za granicą, bo krótki pobyt jest z reguły fascynujący, dłuższy - męczy monotonią.Na pewno odnalazł bym się za granicą - choć tęskniąc za krajem - gdybym wyjechał jako nasto-dwudziestoparolatek, ale im później tym gorzej. > Wstydzę się polskiej lumpenelity - tchórzliwej i prymitywnej. Może to kolejny powód, dla którego nie chciałabym wyjechać za granicę. Kiedyś już wysłuchiwałam rzucanych za plecami ironicznych komentarzy na temat Wałęsy i Wojtyłły. Jeśli z nimi mam się komuś kojarzyć, to wielkie dzięki...Wszędzie się tej polskiej elity miałem możliwość się wstydzić, nie tylko na Zachodzie, ale także na Wschodzie - w Rosji i na Ukrainie. Zupełnie nie rozumiem co w niektórych z naszych ziomków siedzi. www.racjonalista.pl/forum.php/s,590321Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
#10 9 na 9 bass (4786 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | Patriotyzm, czyli "miłość do Ojczyzny" należy do tych samych kategorii, co "miłość Boga", czy "łaska boska". To pojęcia utworzone do doskonalszej manipulacji tymi, którym prostoduszność i przyzwoitość nie pozwala stwierdzić, że są robieni w konia przez mistrzów tej sztuki. Tak więc godzą się z tym, że np. "poseł X, to złodziej i cham, ale jaki patriota"! Od pokoleń! Że "biskup Y to cynik i prostak, ale odarzony Boską Łaską"! Z definicji, bo gdyby nie był, to przecież nie otrzymałby powołania do stanu duchownego!
Ewolucja kulturowa, (tak jak i biologiczna) nie posługuje się logiką i wnioskowaniem, tylko metodą prób i błędów. Takim błędem, ślepą ścieżką w rozwoju społecznym jest w mojej opinii korzystna być może, w pewnym okresie historii - ale obecnie absurdalna i szkodliwa koncepcja "narodu". Szerzące się idiotyczne "zrywy wolnościowe" społeczności, które oprócz patriotyzmu nie mają niczego, czym mogłyby wzbogacić kulturę czy gospodarkę, to tylko umiejętnie sterowana inżynieria społeczna, której beneficjenci zyski zostawiają sobie, a koszty relegują na "patriotów".
A jeszcze, żeby kretyństwo ponieść do kwadratu, wystarczy zadekretować, że "PRAWDZIWY patriota" - to wyznawca jedynie słusznej - w danym narodzie - religii. Oczywiście, świat oprócz powrotów do korzeni - narodów, plemion, rodzin, posiada też nurty otwarte, globalistyczne. Ale na dzień dzisiejszy prognozowanie, która koncepcja zwycięży - jest niefalsyfikowalne. |
#11 5 na 5 | Sygnał (4252 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | Miłość do ojczyzny do śliski temat, gdyż sama definicja ojczyzny jest śliska. Różne środowiska starają się zwracać baczną uwagę na pojedyncze zdarzenia historyczne czy dzieła milcząc o zdarzeniach innych tworząc tym samym jakiś abstrakcyjny byt, który nigdy nie istniał poza umysłem twórcy. Wielką niesprawiedliwością byłoby wybieranie takich niekompletnych obrazów.
Jeśli chodzi o aktualny stan ojczyzny to problem pomijania szczegółów przez różne środowiska opisu jest podobny, jednak dochodzi tu możliwość obserwacji tego stanu na własną rękę (w przeciwieństwie do stanu przeszłego). Aktualny stan ojczyzny zupełnie mnie nie napawa optymizmem i miłością. |
#12 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | . > Wstydzić się należy tylko za swoje.Jakoś tak nie umiem. Jestem dumnym z moich rodaków, ale także za nich się wstydzę. Myślę, iż na tym też trochę patriotyzm polega. @@@ . |
#13 5 na 5 | Wacław (1038 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | > W III RP stopień formalnego wykształcenia w stosunku do PRL wzrósł ogromnie, ale czy wzrósł także nasz poziom intelektualny?Śmiem twierdzić, że stopień formalnego wykształcenia w naszym kraju ma się niestety nijak do poziomu intelektualnego. Zapanowała w naszym kraju moda, a może wręcz społeczne oczekiwanie, że każdy kto potrafi się podpisać winny uzyskać wyższe wykształcenia, a państwo ma to dawać. Efektem są masy ludzi którzy nigdy nie będą elitą intelektualną ale mają o sobie wysokie mniemanie i niejednokrotnie wygórowane ambicje. Wielu takich ludzi osiąga jakiś tam status społeczny np. wysokiego rangą urzędnika państwowego bo przecież mają wykształcenie, ale wspomniany już poziom intelektualny będzie ich predysponował do dalszego osłabiania społeczeństwa głupimi decyzjami - tych w ostatnich 20 latach było zbyt wiele. > Czy dominujące w polityce i mass-mediach - jedynie słuszne objaśnianie rzeczywistości zgodne z religijną doktryną - jest pożyteczne dla kraju?Nie ale to już szerszy problem dotyczący współczesnych społeczeństw informatycznych, w których media już dawno przestały ograniczać się do relacjonowania wydarzeń ale aktywnie w nich uczestniczą i celowo kreują opinie swoich odbiorców zamiast zwyczajnie rzetelnie informować. > Cezary Michalski w artykule "Kościół zamknięty", do którego się wyżej odwołuję, napisał: Sprzeciw wobec religijnego fundamentalizmu jest słaby, bo dominuje strategia "niezadrażniania relacji z Kościołem".Osobiście się z tym zgadzam bo obserwacje otoczenia dają właśnie takie spostrzeżenia - opór jest żaden, a dominuje konformizm i poczucie rezygnacji. Bo jak walczyć z czymś co było od zawsze (w skali naszego życia)? > Czy moja ukochana ojczyzna musi być intelektualnym zadupiem Europy?Chciałbym powiedzieć że nie, ale póki mamy uśpione społeczeństwo gdzie ponad połowa obywateli nie poczuwa się do podejmowania decyzji dot. kraju i brania odpowiedzialności za to co się w nim dzieje (udział w wyborach), to dalej będziemy obserwować psucie najważniejszego elementu kształtowania społeczeństwa czyli edukacji - a za nią będzie obniżał się poziom pozostałych dziedzin. > Z teologią i magią na państwowych uczelniach? Z utytułowanymi religijnymi uzdrowicielami - żeby nie nazwać ich znachorami - jako dyrektorami placówek społecznej służby zdrowia? Nie pytałem o wszystko. Pytałem o poziom dominującej w Polsce głupoty?W moim odczuciu wracamy do edukacji ale trzeba również brać pod uwagę warunki ekonomiczne w naszym kraju i perspektywy życia. Śmiem twierdzić, że za chlebem i lepszym życiem wyjeżdżają ludzie z potencjałem i odwagą by zacząć coś od zera (choćby i całe własne życie) i to dodatkowo zuboża nas jako społeczeństwo pogłębiając problem "głupoty". Tyle z mojej strony, również pozdrawiam! |
#14 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | . > A tam zaraz zadupie Europy. Zamiast zgrywać światowca zastanów się czy natura ludzka ma za zadanie spełniać nasze urojone pragnienia?Wielce Szanowny Panie, może zamiast zgrywać erudytę, który o wszystkim popieprzyć se może, to przeczytałby Pan ze zrozumieniem post inicjujący wątek? Co tam jest coś o ludzkiej naturze. Jeżeli już to o ludzkiej głupocie, a tego Szanowny Pan nie zdołał zauważyć. Czy przeczytał Pan artykuły w "Polityce", gdyż jeżeli nie, a tak wynika z Pańskiej wypowiedzi, to na jaki temat daje Pan tu swój głos. Chce Pan stwierdzić, iż nie jestem światowcem, to fajnie. Zgadzam się tu z Wielce Szanownym Panem i cieszę się, iż Pan jako światowiec zdołał to zauważyć. Tylko wolałbym aby trzymał się Pan tematu wątku. Miłego dnia. @@@ . |
| Jacek Przypadek (1069 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | Mój najłaskawszy Panie, spieszę donieść, że głupota jest częścią niezbywalną natury człowieczej. Pozdrawiam serdecznie! |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|