Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
179.406.305 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 2271 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
John Brockman (red.) - Nowy Renesans

Znajdź książkę..

Złota myśl Racjonalisty:
Propaganda jest matką wydarzeń.

Dodaj swój komentarz…
mieczysławski - w poszukiwaniu kamienia filozoficznego   2 na 2
może jest podobnie jak było z poszukiwaniem kamienia filozoficznego, idealny ustrój nie itsnieje, wystarczy że zmiany powodują polepszenie jakości życia.
Autor: mieczysławski  Dodano: 02-04-2011
Reklama
monika.k - demokracja  0 na 10
W artukule autorka powiela propagandowe mity o demokracji. stanie się system gwarantujących własność i wolny rynek , prawo  własności i wolność nie wynika z demokracji. Jak można projektować system w którym większość decyduje o kształcie prawnym tego systemu. Projektantem jest wola większości, chyba że projektant  zostanie zaprogramowany.Już teraz widać jak medialnie można wpływać na decyzję polityczne wyborców. To pokazuje, że demokracja może być zasłoną dymną dla wielkich tego świata, sprawujących władzę medialnymi mechanizmami przedwyborczych ściem. Ponadto demokracja to  dwulicowa hipokryzja.Pod hasłami wolności, ochrony własności , praworządności, sprawiedliwości w praktyce te wartości są łamane i lud nie jest tego świadom. Nie wróże demokracji przyszłości , to głupi system, kwestia czasu jak "mądrość" ludu ekonomicznie nie wytrzyma obiecywanych gruszek na wierzbie. Światowa ekonomia oparta na inflacyjnym pieniądzu, którym sterują politycy i bankierzy służy zaspokajaniu krÓtkowzrocznych zachcianek ludu,to prowadzi pomału do ściany na której widnieje napis KRYZYS-KONIEC DALEJ TAK NIE MOŻNA. Ciekaw jestem kogo wtedy lud wybierze, może to będzie już koniec demokracji. 
Autor: monika.k  Dodano: 02-04-2011
kobieta - Hej!   1 na 1
Napisala Pani super nowoczesny artykul dla portalu Racjonalista. W Skandynawii i napewno nie tylko mowi sie o tym od kilku lat. Zawartoscia wspolczesnej idei rozwojowej sa pojecia: fakty, zrozumienie, umiejetnosc, gruntowna znajomosc. Z jednej strony socjalizacja ale tez i ksztaltowanie i ocenianie procesu rozwojowego spoleczenstwa.
 
Wiekszosc komentujacych na portalu przynalezy do starego swiata. Oni sie nigdy nie zmodernizuja, mimo wszystko tego typu artykuly sa koniecznoscia.
Pozdrawiam
Autor: kobieta  Dodano: 02-04-2011
Dariusz Godyń   1 na 3
Czy nasza (ulubiona) nawiedzona forumowi-czka @monika.k  to facet? Pisze: (Ciekaw jestem kogo wtedy lud wybierze, może to będzie już koniec demokracji.) 
Autor: Dariusz Godyń  Dodano: 02-04-2011
romaro   3 na 3
Uczciwie? nie byłem w stanie dobrnąć do końca artykułu.
Dlaczego? Pierwsze zdanie " Świat staje się coraz bardziej nieprzewidywalny" uprzytomniło mi że jest to slogan którym posługujemy się często, a przecież era intrnetu a w nim google, facebooka, twittera, coraz bardziej przypomina mi, że był ktoś taki jak George Orwell, ze był ktoś kto opisał coś, co dzisiaj coraz bardziej przypomina "Rok 1984".
Na własne życzenie zostawiamy nie tylko własne dane, ale też dane naszych znajomych. Na serwerach zostawiamy nasze i naszych znajomych wizytówki (vcardy), zdjęcia, notatki, emaile. Wyrzucenie przez nas tych danych do kosza, tak naprawdę znaczy tylko tyle, że tych danych MY nie widzimy, nie znaczy że zostały skasowane, unicestwione. One są. Jest to tylko mały wycinek ery komputeryzacji, który prędzej czy później obróci się przeciwko człowiekowi.
Ustrój? To jest tylko kwestia nazewnictwa i pomysłowości rządzących. W Chinach jest ponoć... no właśnie, jaki ustrój?
Chciałbym by świat był nieprzewidywalny, ale świat to tylko grupa ludzi, a przeszłość historyczna nie napawa mnie optymizmem.
Zacząłbym raczej - Świat staje się coraz bardziej przewidywalny, bo historia wielu niewiele nauczyła.
Autor: romaro  Dodano: 03-04-2011
monika.k  0 na 2
@Dariusz Godyń nawiedzona forumowi-czka @monika.k to facet? , po co miałabym kamuflować się pod nickiem żeńskim?Proszę uzasadnić. Tak mi przyszło do głowy,gdybym była facetem homo,to jaki nick miałabym użyć?Czy taki facet posiada 100 % atrybutów męskości,żeby stwierdzić,że to facet? @romaro-internet daje możliwości zdobycia informacji o nas, wejdę  w historie przeglądarki a powiem ci kim jesteś.Interent tą wade niweluje wolnością, która przeszkadza władzy,stąd coraz śmielsze zakusy kontrolne.W UE był już projekt zakładający funkcjonowanie internetu na zasadach kanałów tematycznych.Pomysł na bezpośrednią  e-demokrację,to większe możliwości nie do wolności wyboru, ale do manipulacji masami.Kampania do UE była takim socjotechnicznym ładnym opakowaniem "Jeśli nie UE to co" a w sródku określony polityczno-ideologiczny cel ukrywany przed masami. To jasno pokazuję,że demokratyczna wolność ludu do wyboru to mit. Rządzą Ci co kształtują informację,za teatralną zasłoną medialną kryją się okręślone siły i to one sprawują władze a nie lud.Prawda do ludu dociera w czasie kryzysu.Innym efektem manipulacji jest zanik świadomości.Faktem jest,że w demokratycznych ustrojach systemy podatkowe zabierają  min.50 % dochodu.Czy podatnicy mają  tego świadomość?NIE! 
Autor: monika.k  Dodano: 03-04-2011
Jan Grabiński - Próbujmy   2 na 2
Jak zwykle, nic nie jest stałe, więc tak zwana demokracja też się zmienia. Piszę tak, bo demokracja to nie jest twór jak definicja punktu w geometrii euklidesowskiej. Jest to twór powstający z UMOWY pomiędzy nami obywatelami. Jeżeli postanowimy wprowadzić zmiany do umowy, to będą obowiązywać od umówionej daty. Pomijam tutaj wypaczenia w postaci sejmu III (IV?) RP. Pomimo niedogodności i przeciwności karawana idzie naprzód!
Być może jak wspomniał mieczysławski - IDEALNA demokracja jest jak kamień filozoficzny, ale nie możemy się przejmować takimi drobiazgami :-)
Autor: Jan Grabiński  Dodano: 03-04-2011
Scarabaeus - @romaro
"uprzytomniło mi że jest to slogan którym posługujemy się często, a przecież era internetu..."

To nie slogan, a rzeczywistość. Naiwnością jest uparte głoszenie "teorii spiskowych" o tym co nas spotka już za kilka lat.
Rzeczywistość wokół nas zmienia się coraz szybciej i coraz mniej przewidywalnie. Wiele zmian jest złych i niebezpiecznych mimo to patrząc na całokształt żyje się nam lepiej a zakres naszych wolności mimo wszystko się zwiększa.
"rokiem 1984" jesteśmy straszeni podobnie jak historiami o końcu świata.

W internecie zostawiamy nasze dane i te prawdziwe i te wymyślone. Dzięki internetowi to obywatele bardziej kontrolują władzę niż władza nas.
Postrzeganie władzy jako wielkiego brata wszystko kontrolującego jest wielkim uproszczeniem. Tak wielkim, że prowadzi do wypaczenia postrzegania tego co dzieje się wokół nas. Jeżeli ktoś potrzebuje takich uproszczeń to lepiej niech władzę wyobraża sobie jako setkę skłóconych wielkich braci próbujących kontrolować wszystko po swojemu. A internet i postęp zwiększa tylko ilość tych, którzy chcą rządzić. Czym więcej rządzących tym mniej możliwości w przewidywaniu wyniku.
Autor: Scarabaeus  Dodano: 03-04-2011
vivaldi
Bardzo ciekawy artykuł. Po okresie systemów autorytarnych XXw przyniósł demokrację i myślę że stanie się on wiekiem demokracji. Ustrój który mamy w Polsce to raczej partiokracja niż prawdziwa  demokracja.
Myślę że demokracja będzie rozwijać się w kierunku demokracji bezpośredniej i partycypacyjnej czyli takiej w której obywatele mają wpływ nie tylko na wybieranych przedstawicieli lecz także na podejmowane przez nich decyzje. Zmienia to całkowicie układ robiąc z polityków urzędników którzy nie mają ostatniego słowa w procesie decyzyjnym .
Patrząc na ranking  Democracy  Index   istnieje na świecie tylko 5 państw których demokrację można uznać ża bezpośrednią ( en.wikipedia.org/wiki/Semi-direct_democracy ). Wszystkie te państwa te są w pierwszej 20. Natomiast w rankingu Quality of Life  2010 w pierwszej 5 www1.internationalliving.com/qofl2010/

Niestety przywódcy religijni  którzy  przejawiają podobną  mentalność  jak  obecna/ny  tu  monika.k  twierdzą że ludzie w w tych krajach są do tego stopnia uciskani i manipulowani że wyrażają nawet w badaniach zadowolenie i dume ze swojego kraju, rządu i systtemu. Jednym słowem są nieszczęśliwi  lecz jeszcze o tym nie wiedzą.
Autor: vivaldi Dodano: 05-04-2011
monika.k - @vivaldi
Niestety przywódcy religijni którzy przejawiają podobną mentalność jak obecna/ny tu monika.k twierdzą że ludzie w w tych krajach są do tego stopnia uciskani i manipulowani że wyrażają nawet w badaniach zadowolenie i dume ze swojego kraju, rządu i systtemu. Monika.k twierdzi,że jeśli państwo zabiera 50 % dochodów to jest to forma ucisku, zniewolenia, nie jest to wolność, tylko dlatego, ze jest demokracja. To,że w garach pełno a na kontach debet i żyje się dobrze , to oddzielny temat.  Rozumiem, że istnieje zależność dobrobyt i demokracją, gdyby jej nie było  byłby głód, smród i ubustwo.  
Autor: monika.k  Dodano: 05-04-2011
Jan Grabiński   2 na 2
W demokracji mamy fajną możliwość. Jeżeli się nam coś podoba lub nie, możemy zorganizować ruch (może partię :-) ), który będzie się starał coś poprzeć lub zmienić. Ruch ten może też starać się zdobyć poparcie innych osób, stanąć do wyborów, spróbować rządzić. Może się też ograniczyć do narzekania i wygłaszania teorii spiskowych. Wszystko zależy od tego, kto jest w tym ruchu, jakie ma pomysły i jak bardzo mu się chce. Jeżeli kogoś bolą podatki, to może spróbować zdobyć poparcie w wyborach powszechnych i stworzyć rząd, który te podatki obniży. Tylko za co będą utrzymywane drogi, kto zapłaci za szkoły i przedszkola, jak będzie z policją i sądami, które są pewną ostoją prawa i bezpieczeństwa itp. itd? Tak się dziwnie składa, że mnóstwo osób narzeka na te podatki, a mało kto widzi, że jednak (lepiej lub gorzej) idą na wspólne cele, dla naszego dobra.
Brakuje nam podejścia szwedów. Oni płacą podatki rzędu 70% (może i wyższe), ale mają świadomość, że otrzymują je z powrotem w postaci sprawnego państwa. I tego właśnie życzę sobie i innym.
Autor: Jan Grabiński  Dodano: 05-04-2011
vivaldi   2 na 2
"jeśli państwo zabiera 50 % dochodów to jest to forma ucisku, zniewolenia, nie jest to wolność"

Powiedz mi kto w systemie demokracji bezpośredniej ma możliwość zamanipulowania opinię publiczną  aby zgodziła się na 50% podatki. Dlaczego  ludzie którzy mają realne prawo i możliwości oddolnego zorganizowania się i przedstawienia propozycji obniżenia podatków (w drodze inicjatywy obywatelskiej)  nie robią tego? Taką propozycję rząd musiałby rozpatrzyć co wiąże się z wywołaniem ogólnej debaty publicznej a po niej referendum.
Tak to działa.

Ty nie dopuszczasz że podatki w tych krajach to UMOWA społeczne dokładnie przekalkulowana w sensie - wy obywatele nam tyle pieniędzy - my jako urzędnicy wam oferujemy za to tyle. Jeżeli chcecie obniżkę to rezygnujemy z pewnych usług. Rozsądni podatnicy tego jednak nie robią gdyż mają świadomość że dobrze zorganizowane społeczeństwo im służy lepiej. Nie ma już odwrotu do średniowiecza gdzie panowały brutale prymitywne prawa dżungli wspierane przez monarchie również te katolickie.
Autor: vivaldi  Dodano: 06-04-2011
monika.k - @vivaldi
Powiedz mi kto w systemie demokracji bezpośredniej ma możliwość zamanipulowania opinię publiczną aby zgodziła się na 50% podatki. Kto? Państwo . Demokracja narzuca mniejszości monopol usług  np. ubezpieczenia, edukacja, usługi zdrowotne. Dlaczego większość przymusza mnie do korzystania z tych usług, w podatkach muszę za to płacić i mieć niby za darmo. Jaki problem jest,żeby Ci co są za państwowymi usługami edukacyjnymi wybierali sami panstwowego usługodawce płacili wyższe podatki i korzystali za darmo, a nie przymuszali do tego innych?Można pójść dalej np. darmowe jedzenie i płacić wyższe podatki i tak ze wszystkim, skoro państwo potrafi zorganizować lepiej, taniej niż prawatny to niech Ci co tak uważają płacą za to podatki i korzystaja za free. Demokracja bezpośrednia może się sprawdzać w decyzjach dotyczących wspólnoty np. czy wybudować most, drogę , a nie pytać sie obywateli jaki system podatkowy jest najlepszy, nie znają się na ekonomii, więc takie decyzje mogą okazać sie głupie. 
Autor: monika.k  Dodano: 06-04-2011
vivaldi - @monika.k   1 na 1
" Kto? Państwo"
Co to jest Państwo w systemie demokracji bezpośredniej? Tam Państwo to grupa urzędników którzy za zadanie mają służyć obywatelom i słuchać ich  gdyż za to oni im płacą. Nie do państwa należy ostatnie słowo.
"ubezpieczenia, edukacja, usługi zdrowotne...." to usługi których obywatele chcą. Monika.k jest przeciw gdyż monarchie średniowieczne ich nie wprowadzały bo i po co. Władcy mieli swoją opiekę medyczną i edukacje.

"Demokracja bezpośrednia może się sprawdzać w decyzjach dotyczących
wspólnoty np. czy wybudować most, drogę , a nie pytać sie obywateli jaki
system podatkowy jest najlepszy"

Powiedz to szwajcarom z których ponad 70% jest dumna ze swojego systemu DB który jest nabardziej stabilnym systemem gdyż nie jest uzależniony od partii rządzącej czy od skrajnych ekstremistów.

Co do edukacji religijnej "wg. uznania" ludzie się nie zgodzą gdyż to bezpieczeństwu ich i ich dzieciom. Nie jest im miła wizja lokalnego prawa sharia czy innych antyludzkich praw religijnych.
Autor: vivaldi  Dodano: 06-04-2011
Jan Grabiński - @monika.k   1 na 1
Odwracając. Kto ma możliwość zmanipulowania państwa? Grupa zdecydowanych, dobrze zorganizowanych obywateli, którzy uparcie i wyraźnie przedstawiają swoją wizję świata, nawet kosztem prawdy. Potem uzyskawszy władzę w wyborach powszechnych (na różnych szczeblach - od gminy po państwo) sami stają się tym państwem uciskającym innych.

Jeżeli w tym kraju (Polsce) coś mi się nie podoba, to nie tyle wysokość podatków, a raczej nieodpowiedni (w mojej opinii) sposób ich wykorzystania. Musiałem czekać wiele lat, zanim zaczęto budować autostrady i naprawiać drogi (z tym nadal bywa źle), a ulga na internet, praktycznie nieodczuwalna przez większość obywateli jest powszechna. Szkolnictwo jest niedofinansowane, a ulgi dla rodzin są powszechne. NFZ płaci czasami za miliony śmiesznych badań (np. morfologia krwi), które kosztują kilkanaście złotych i każdego stać, za to brakuje na leczenie nowotworów, kiedy kuracja kosztuje czasem powyżej 100 000 PLN a wtedy nie każdego już stać.
Co robię? Na razie nie kandyduję do sejmu, ale udzielam się na forach. Rozmawiam z ludźmi - może ich przekonam do swoich racji i będzie nas więcej. Nie próbuję rozbijać państwa, bo niewiele mi z tego przyjdzie. Może kiedyś spróbuję na szerszym forum.
Każdy tak może.
Autor: Jan Grabiński  Dodano: 06-04-2011
monika.k - @vivald
Tam Państwo to grupa urzędników którzy za zadanie mają służyć obywatelom i słuchać ich gdyż za to oni im płacą tak samo ma być w naszej demokracji, politycy, urzędnicy mają służyć wyborcom, praktyka to gwałt na teorii. Chodzi o zasadę , czy to będzie demokracja bezpośrednia czy inna, to zawsze większość może zadecydować o wszystkim, gwałcąc sprawiedliwość, wolność. Najlepszym rozwiązaniem jest proste i dobre prawo, nad którym przestrzeganiem stoii np.niezależny monarcha, nie tyran, dyktator. W demokracji pojawiają się grupki interesów, które przegłosują wszystko kierując się grupowym interesem. Jeśli tym interesem jest wspólna korzyść np. budowa drogi, to jeszcze nie jest tak źle, ale jeśli  ta korzyść wynika z pogwałcenia praw mniejszości (podatki) a to już jest demokratyczna wolność i sprawiedliwość. Czysta hipokryzja. "ubezpieczenia, edukacja, usługi zdrowotne...." to usługi których obywatele chcą   Ci którzy chcą niech wybierają państwowe usługi i nie narzucają ich innym, to jest przykład na gwałcenie praw mniejszości przez większość. Co do edukacji religijnej "wg. uznania" ludzie się nie zgodzą Jeśli za 50 lat więcej w Niemczech będzie muzułmanów i przeglosują szariat,to nie będzie to już demokracją?hehe
Autor: monika.k  Dodano: 07-04-2011
monika.k - @Jan Grabiński
Jedyną radą na optymalne wykorzystywania podatków jest ich niska wysokość i przeznaczanie na cele wspólnotowe, a nie , zabrać robotnikowi dać rolnikowi, zabrać bogatemu dać biedniejszemu. Podajesz przykład leków, mam znajomego który choruje na łuszczycę, rocznie lekki kosztują go 60 tyś, ma refundację z NFZ. Dlaczego takie lekki są tak drogie?Czy nie jest to spowodowane refundacją, gdyby  nie było refundacjii, firma musiałaby się dostosować do zamożności klientów i obniżyć cene do realnej wartości. To nie  problem zmiany ludzi z nieuczciwych na uczciwych, to wina systemu , demokracja wpisuje się w ten wadliwy system. 
Autor: monika.k  Dodano: 07-04-2011
Jan Grabiński - @monika.k
Nie wydaje mi się, że biedowanie jest sposobem na racjonalne wydawanie. Oczywiście wysokie podatki i, w pewnej mierze, nadmiar pieniędzy również temu nie służą, gdyż pojawia się rozrzutność. Niestety (?) doszliśmy do takiego poziomu materialnego, że mamy w miastach dziesiątki kilometrów dróg, szkoły, teatry, policję, służbę zdrowia itp, które kosztują i o ile nie chcemy  ich upadku, natychmiast pojawia się konkretny koszt. Obniżenie podatków poniżej pewnego progu spowoduje tylko ich ubóstwo (np. wielokrotne (!) wykorzystywanie sprzętu jednorazowego w medycynie, czy niepodejmowanie działań przez policję z powodu braku paliwa do radiowozów).
Zapewne pracujesz i wiesz, że jednorazowo możesz coś zrobić za darmo, ale jeżeli nie będziesz miała regularnie przychodów na jakimś poziomie, zamiast optymalnie wydawać pieniądze zaczniesz głodować i zalegać z opłatami za wszystko, co się zdarzy (prąd, woda, internet itp itd). Tak samo dzieje się z naszym państwem, województwami, gminami. Koszty można zmniejszyć wyłącznie, jeśli zrezygnujemy z pewnych usług (bezpieczeństwo, czystość, edukacja).
Autor: Jan Grabiński  Dodano: 07-04-2011
Jan Grabiński - @monika.k cd   1 na 1
Co do cen leków, to mówi się, że dzisiaj nie sprzedaje się towarów po kosztach wytworzenia, ale za ceną, jaką można uzyskać na rynku. Jednakże z pewnym zastrzeżeniem. Dotyczy to wyłącznie cen wyższych od kosztów wytworzenia. O ile można jednorazowo sprzedać towar poniżej kosztów, to na ogół nie można tego robić długo, bo jednak te koszty trzeba ponosić. Jednakże koszty leków są wysokie, bo ich wprowadzenie na rynek jest drogie. Większość "starych" leków była wprowadzana przy słabszej kontroli, teraz wymagane są rygorystyczne badania laboratoryjne i na ochotnikach. A nie wystarczy 10 osób, by uznać, że lek jest dobry lub nie. Badania trwają latami i kosztują ciężkie miliony. Pieniądze te później firmy muszą odzyskać, by swoje zarobić i mieć pieniądze na nowe badania. Jeżeli lek jest przeznaczony dla milina osób na całym świecie, to aby pokryć koszty trzeba wziąć 10000$ za roczną kurację, nawet gdy bezpośrednie koszty surowców wynoszą 100$. Najwięcej w tym wszystkim kosztuje personel badawczy, czyli ludzie podobnie do Ciebie czy mnie. Istnienie dopłaty NFZ zapewne niewiele zmienia, choć jest to możliwe. Taki jest ten świat.
Autor: Jan Grabiński  Dodano: 07-04-2011
Piotr Napierała
Myślę, że nie ma i nigdy nie będzie rządu światowego innego niż to obecne G8+5 a forma rzadów w tych 13 krajach ma niewielkie znaczenie
Autor: Piotr Napierała  Dodano: 08-04-2011

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365