Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
181.356.334 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 2846 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Tolerancja jest to gotowość przyznania przedstawicielowi innego światopoglądu tej samej dozy inteligencji i dobrej woli, co sobie."

Dodaj swój komentarz…
tandem - brednie  -5 na 7
Dyskutowanie z kimś uważającym się za układ nerwowy wydaje się bezcelowe.
Autor: tandem Dodano: 13-08-2010
Reklama
RyszardW   1 na 1
Podobnie też bardzo małe dzieci nie mają poczucia swojej odrębności od świata, "ja" kształtuje się wraz ze zdobyciem wiedzy o sobie. Jest, podobnie jak wolna wola - iluzją.
Autor: RyszardW  Dodano: 13-08-2010
SlawekS - @tandem: brednie to mocne słowo..   5 na 7
Dyskutowanie z kimś, kto ma złudzenie (wynikające z urojeń lub niedostatku wiedzy) bycia czymś więcej niż układ nerwowy wydaje się bezcelowe.
Autor: SlawekS Dodano: 13-08-2010
daddy
nieistotne czy jest to złudzenie, istotne że czuję się sobą i staram się funkcjonować z sobie podobnymi.
Autor: daddy  Dodano: 13-08-2010
tandem - @SlawekS  -1 na 1
Dysponując szczątkową wiedzą chcesz innym narzucać za co mają siebie uważać? Po co miałbyś dyskutować ze mną skoro wolisz ze swoimi urojeniami? Powiedzmy, że uważam siebie za stan jakiejś części układu, a więc to chyba mniej niż "więcej niż"...
Autor: tandem Dodano: 13-08-2010
SlawekS - @tandem   1 na 1
Czy możesz rozwinąć? Wydaje się to być ciekawe...
(mam nadzieję, że przy trzecim poście emocje opadną i skończymy już z przylepianiem etykietek:)
Autor: SlawekS Dodano: 13-08-2010
Jacholek - swiat bez religii
Wlasnie, ciekawy watek do rozwiniecia w jakiejs powiesci science fiction. Przy zalozeniu ze taki stan bedzie do osiagniecia zanim nasze Slonce zagasnie. A moze to bedzie wyzszy etap ewolucji biologiczno - humanistaycznej ? Mlodzi, bojowi pisarze - do roboty (tzn do pisania) wiec. Gdybym sie mylil iz taka literatura jeszcze nie istnieje to prosze o sprostowanie.
Autor: Jacholek  Dodano: 13-08-2010
tandem - @SlawekS  -1 na 1
Cała przyjemność po mojej stronie. Chyba nie potrafię bardziej rozwinąć, a nawet jeśli potrafię, to mi się nie chce.
Autor: tandem Dodano: 13-08-2010
CamelOT - Bezcelowość?   1 na 1
@tandem - Dyskutowanie z kimś uważającym się za układ nerwowy wydaje się bezcelowe.

Kosmicznie prostacki wpis, aż ręce i cycki opadają. Co skłoniło cię do podzielenia się z nami głębią swej ignorancji? Napisz, będzie ciekawie. Albo i nie. Nie, właściwie nic nie pisz. Cześć.
Autor: CamelOT  Dodano: 13-08-2010
tandem - @CamelOT  -1 na 1
Boisz się. Też masz jakieś religijne przekonania?
Autor: tandem Dodano: 13-08-2010
Logos23 - "Iluzja" jako niewłaściwe..   2 na 2
Moim skromnym zdaniem, pewne, raczej nie potrzebne miejsce
do sporu, wynika z nieadekwatnego użycia słowa "iluzja" w odniesieniu
do osobowości. Osobowość w dużym skrócie to pewien zbiór nawyków, przekonań
i pewnego wartościowania emocjonalnego
praktycznie wszystkich doznań, lecz jako taka osobowość jest rzeczą wtórną,
wynikająca z "czystego  umysłu" a potem wartościującym jego treść. Więc osobowość rzeczywiście nie jest obiektywnie istniejącym tworem, jest raczej filtrem wynikającym z
naszego emocjonalnego bagażu więc istnieje jako pewna forma subiektywizacji
świata.Chyba wszystko ma swoje dwie strony medalu, "osobowość" to
jedno z tych pojęć na które możemy powiedzieć że istnieje oraz że nie istnieje.
Zależy z którego punktu widzenia się na to patrzy,obiektywnego czy
subiektywnego.Osobowość to rama założona na umysł i jako taka ogranicza
nasze spojrzenie na świat takim jakim jest, lecz słowo "iluzja" moim
zdaniem tu nie pasuje. Raczej nawyk, schemat emocjonalnego wartościowania
świata i sposobu bycia.A tak na marginesie, po to są komentarze aby
wyrażać swoje opinie, nie ma potrzeby chyba tak emocjonalnie reagować na
komentarze które wydają się nam głupie, tylko spokojnie wytykać błędy w
rozumowaniu.No dobrze już się nie mądrzę :)
Autor: Logos23  Dodano: 13-08-2010
RyszardW
Na ten temat polecam starsze artykuły z tego Portalu, np. pana Popowskiego tu: www.racjonalist(*)7136/q,Agnostyk.o.duszy.  Moim zdaniem - należy gwałtownie wbić sobie otwartą agrafkę w prawy pośladek i odkryć w tym momencie, co to jest to coś, co CZUJE to ukłucie. Robot zaprogramowany na procesorze AVR zareaguje podobnie. Ale czy w nim będzie to coś, co POCZUJE? A co to jest? Jakiś pierwiastek nadprzyrodzony waszego jestestwa, czy iluzja? Pozostawiam do osobistej eksperiencji..
Autor: RyszardW  Dodano: 13-08-2010
tandem - @Logos23  -1 na 1
Mnie wcale nie przeszkadza gdy ktoś się wymądrza, choć może niekoniecznie tak pokrętnie, że aż trochę głupio. Wolałbym przeczytać o filtrze wtórnie racjonalizującym postrzeganą rzeczywistość, by chcieć ją jakoś bardziej obiektywnie wartościować.
Autor: tandem Dodano: 13-08-2010
RyszardW - tandemie   1 na 1
Nie wiem, czy sobie robisz tzw. jaja, czy też nie umiesz ubrać prawidłowo w słowa swych myśli, ale drugie zdanie z twojej wypowiedzi powyżej jest niepojmowalne.
Autor: RyszardW  Dodano: 13-08-2010
tandem - @RyszardW  -1 na 1
Znów międlenie jakichś dyrdymałów, tylko dla odmiany w wykonaniu agnostyka, nie wiem po co miałbym to czytać.
Autor: tandem Dodano: 13-08-2010
Fizyk - Co to jest "ja"?
Autor artykułu nie do końca wyjaśnił co to jest "ja" a sprawa jest prosta. Należy zacząć od tego, że wszystko co wokół widzimy to nie jest bezpośrednio świat ale model tego świata dynamicznie budowany przez nasz mózg, zgodnie z doznaniami zmysłowymi. (Gdyby ktoś miał co do tego wątpliwości, to polecam przestudiowanie złudzeń optycznych.) Również pojęcia abstrakcyjne, takie jak energia, dobro, czy ideał miłości są modelami istniejącymi w naszym mózgu, choć niekoniecznie mających odpowiedniki w świecie rzeczywistym. Mózg ludzki ma także predyspozycje do modelowania modeli wytwarzanych przez inne osóby, np. nietrudno nam sobie pomyśleć co prezes PiSu myśli o katastrofie pod Smoleńskiem. No a "ja" to po prostu model moich modeli, włącznie z modelowaniem ułożenia mego ciała i swędzeniem pod łopatką.
Autor: Fizyk  Dodano: 13-08-2010
RyszardW - @Logos23
popieram Pana wypowiedź. Dotknął Pan pojęcia "osoby". W doktrynie chrześcijańskiej Bóg jest m. in. "na nasze podobieństwo" dlatego, iż jest Osobą, czy też trójcą (czwórcą wg C.G.Junga) osób. Temat - do odrębnego artykułu. Pozdrawiam.
Autor: RyszardW  Dodano: 13-08-2010
tandem - @RyszardW  -1 na 1
Niepojmowalne? Gdzieś czytałem, że chcieć to móc.
Autor: tandem Dodano: 14-08-2010
tandem - @Fizyk  -1 na 1
Nie zgadzam się, oczywiście mam na stanie różne modele, hipotezy, algorytmy, ale one mną nie są, "ja" to raczej główny algorytm wybierający, jego aktualny stan.
Autor: tandem Dodano: 14-08-2010
Jacholek - @tandem & SlawekS   2 na 2
Ja bym poszedl dalej i stwierdzil ze kazdy z nas jest zbiorem czastek elementarnych. Tyle ze o szczegolnej organizacji wewnetrznej i to jest najistotniejsze - jakiej organizacji. Wszak wiadomo ze calosc to cos wiecej anizeli tylko suma wlasnosci skladnikow. Nie ma wiec co sie obrazac o "system nerwowy", zalezy bowiem  na jakim szczeblu rozpatrujemy funkcjonowanie systemu.  Nasze JA w tym swietle to petle retroaktywne interakcji tych ok 100 miliardow neuronow jakie kazde z nas posiada (no, prawie kazdy). 
Autor: Jacholek  Dodano: 14-08-2010
tandem - @Jacholek  -1 na 1
Zaraz obrażać, koń jaki jest każdy widzi (jeśli widzi).
A tak w ogóle ciekawe jest, że obiektywnie podmiot nie istnieje, albo co najmniej różni się od prostego przekaźnika "tylko" złożonością, a samo poznanie przeciwnie, jest ewidentne jako skutkujące...
Autor: tandem Dodano: 14-08-2010
mac.  -1 na 1
Do tłumacza: nie piszemy "me", "swe", bo to nie jest tekst poetycki, tylko "moje", "swoje".
Ludzie! Kto was uczył ojczystego języka?!
Autor: mac. Dodano: 14-08-2010
Jacholek - @tandem
Moznaby i z tym polemizowac. Kazdy (nieslepy) "widzi" konia ale tez i kazy postrzega go inaczej. Jeden "widzi" w nim srodek lokomocji, inny bezlotnego pegaza, jeszcze inny tylko potencjalne zrodlo miesa (gdy wokol panuje glod np). Tak wiec nasz oglad jest przefiltrowany przez mozg, skad tez biora sie zludzenia optyczne. To tak na marginesie... 
Autor: Jacholek  Dodano: 15-08-2010
robert.forysiak - ...
"Mógłbym wierzyć, że uchwyciłem na moment jedność Boga, albo poczułem obecność Ducha Świętego. Ale nie jestem chrześcijaninem."
Dla ateistów ten tekst może być przyczynkem do poważnej analizy źródeł duchowości, ale mnie - chrześcijanina - to zdanie znakomicie rozbawiło. Gdyby autor przeczytał choć jedno świadectwo chrześcijańskiego mistyka, zdałby sobie sprawę jaki strzelił lapsus i jak dogłębnie wykazał nieznajomość chrześcijańskiej duchowości.
Autor: robert.forysiak  Dodano: 16-08-2010
tandem - @Jacholek
@Jacholek No fakt, przyczepić się zawsze można. Mnie chodziło raczej nie tyle dosłownie o widzenie, co o wiedzę. Nie da się wszystkich aspektów na raz brać pod uwagę, a o niektórych można nie wiedzieć, albo niby widzieć, ale ignorować jako nieistotne, a na innych koncentrować się z jakichś powodów, choćby prozaicznych, albo znów wydumanych, jak w przypadku wspomnianej wyżej duchowości.
Autor: tandem Dodano: 16-08-2010

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365