Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
180.556.241 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 2607 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"
Friedrich Nietzsche - Antychryst
Mariusz Agnosiewicz - Kościół a faszyzm. Anatomia kolaboracji

Złota myśl Racjonalisty:
"Powiedzieli im, że w kapitalizmie pierwszy milion trzeba ukraść, więc każdy zabrał się do roboty jak umiał."
 Nauka » Zdrowie

List otwarty do Ministra Zdrowia, Bartosza Arłukowicza [2]
Autor tekstu:

Kpiny z medycyny nr V

"Przebieg takiego leczenia powinien być nadzorowany przez lekarza homeopatę".

Uzasadnienie:

W Polsce nie ma lekarskiej specjalizacji pod nazwą homeopatia. Wszyscy lekarze homeopaci to samozwańcy. Czy jest możliwe, by Pani Minister Zdrowia tego nie wiedziała?

Kpiny z medycyny nr VI

"Każdy lek homeopatyczny posiada określony zakres działania, który jest uzależniony od jego rozcieńczenia i dynamizacji"

Uzasadnienie:

„Lek" homeopatyczny nie jest lekiem, gdyż nie zawiera substancji czynnej. Terminy „potencja" i „dynamizacja" nie są znane w naukach medycznych. Krótko mówiąc, to synonimy słowa mistyfikacja. 

Kpiny z medycyny nr VII

„Im wyższy stopień dynamizacji, tym zakres oddziaływania na organizm jest głębszy i dłuższy".

Uzasadnienie:

Większa dynamizacja, czyli silniejsze potrząsanie posuwisto-zwrotne może sprawić, że głębsza i dłuższa jest tylko penetracja. Ale nie działanie leku.

Kpiny z medycyny nr VIII

Nie ma tu niebezpieczeństwa zatrucia z toksykologicznego punktu widzenia natomiast istnieje realne niebezpieczeństwo pogłębienia procesu chorobowego (...)"

Uzasadnienie:

Czyżby Pani Minister Zdrowia nie wiedziała, że świadome pogłębianie procesu chorobowego przez lekarza jest przestępstwem?

Wypasiony biznes

Interes, jaki robi się na cukrze, wodzie z kranu i poważnie chorych ludziach jest zgodny z prawem. Ktoś mało zorientowany może nie zrozumieć .....

Tłumaczę:

1/ „Leczenie" wodą z kranu z prawem zgodne jest? Jest. Farmakopea Europejska wyjaśnia, że nie ma metody odróżnienia rozpuszczalnika (wody) od „leku" homeopatycznego.

2/ Substancja czynna jest obecna w granulkach cukrowych? Jest. Tyle, że nie w ogólnym, a „szczególnym tego słowa znaczeniu", zrozumiałym tylko w Ministerstwie Zdrowia.

3/ Specjalizacja z homeopatii w Polsce jest? Nie ma. A lekarze homeopaci są? Są. Zgodne to z prawem? Tak, „w szczególnym tego słowa znaczeniu".

4/ „Leki" homeopatyczne muszą leczyć? Nie.

Zgodne to z prawem? Tak, „w szczególnym tego słowa znaczeniu"

5/ Dlaczego prof. A. Gregosiewicz upomina się o prawdę? Bo to oszołom, który prowadzi krucjatę przeciwko homeopatii, więc niech się odczepi.

A JA SIĘ NIE ODCZEPIĘ

I dlatego przedstawiam dalszy ciąg kłamstw naukowych rozpowszechnianych przez Ministerstwo Zdrowia.

OWOC II

FRAGMENTY LISTU PANA W. GIERMAZIAKA — ZASTĘPCY DYREKTORA DEPARTAMENTU POLITYKI LEKOWEJ I FARMACJI PISANY DO MNIE W IMIENIU PANI MINISTER ZDROWIA EWY KOPACZ (14.12.2011)

W wielu artykułach przypominałem hipotezę, że NIC (PRÓŻNIA, ZERO, NULL, SPIRITUS, INFORMACJA, WIBRACJA, POTENCJA) nie jest substancją materialną, a tym bardziej substancją czynną. Polska ustawa, zaś mówi wyraźnie, że tylko produkt, który zawiera substancję czynną można nazwać lekiem.

Niżej opisuję, jak sprytnie obaliło tę hipotezę Ministerstwo Zdrowia (W. Giermaziak):

Kpiny z medycyny nr IX

"(...) Pan profesor (to ja) nieprawidłowo interpretuje definicję substancji czynnej w homeopatii. Przytoczony art. 2 p. 38 ustawy Prawo farmaceutyczne dotyczy definicji substancji w ogólnym tego słowa znaczeniu, a nie w szczególności substancji czynnej stosowanej w homeopatii". Homeopatyczną "(...).substancją czynną jest rozcieńczenie, wykonane metodą Korsakowa (200K) z roztworu macierzystego (...).

Uzasadnienie:

Przejrzałem listę najnowszych odkryć fizyko-chemicznych, medycznych oraz kosmologicznych. Nigdzie nie znalazłem informacji, że materia występuje w przyrodzie w postaci, której można dotknąć i w postaci duchowej, przez którą przenikamy, jak Alicja przez lustro.

Pierwsza postać (nierozcieńczona) — jest substancją „w ogólnym tego słowa znaczeniu". Jeżeli natomiast jest rozcieńczona do tego stopnia, że zostało po niej NIC (PRÓŻNIA, ZERO, NULL, SPIRITUS, INFORMACJA, WIBRACJA, POTENCJA) — jest substancją homeopatyczną.

Bardziej idiotycznego kłamstwa naukowego nigdy nie widziałem. Amen.

OSCILLOCOCCINUM KRZEPI

Wielokrotnie podkreślałem, że ulotka „leku" oscillococcinum jest niezrozumiała dla pacjentów, co jest niezgodne z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 19 grudnia 2002 r., które nakazuje, by informacje zamieszczone na ulotkach przedstawiać czytelnie i zrozumiale dla użytkownika.

Z perspektywy Ministerstwa Zdrowia (W. Giermaziak) wygląda to inaczej.

Kpiny z medycyny nr X

"Informacje zawarte w zatwierdzonej ulotce są przedstawione w sposób jasny i zrozumiały dla pacjenta".

Uzasadnienie:

Pytałem wszystkich znajomych profesorów medycyny, wielu lekarzy i setki pacjentów, czy ulotka oscillococcinum jest dla nich zrozumiała. Żaden lekarz, nie mówiąc o pacjentach, nie miał pojęcia, co kryje się pod szyfrem 200K. Przypuszczam, że Czytelnicy również nie wiedzą. Już tłumaczę. Proszę spojrzeć na ulotkę.

{

Jak przypuszczam, wszyscy są przekonani, że oscillococcinum zawiera substancję czynną uzyskaną z podrobów kaczki dzikiej. Pal licho właściwości lecznicze takiej substancji. Zasadnicze pytanie brzmi: czy ta substancja w ogóle tam jest?

Producent pisze tak: "1 g granulek zawiera Anas barbariae hepatis et cordis extractum — po czym, w tym samym wierszu oświadcza (przy pomocy symbolu 200K): 1 g granulek nie zawiera ani jednej cząsteczki Anas barbariae hepatis et cordis extractum (sic!).

Pytam, zatem Ministerstwo Zdrowia: jest w oscillococcinum substancja czynna, czy nie?

Kpiny z medycyny nr XI

Rzeczniczka Ministerstwa Zdrowia Agnieszka Gołąbek: Charakterystyka Produktu Leczniczego (ChPL) jest dokumentem podsumowującym skuteczność i bezpieczeństwo stosowania produktów „przebadanych" wg zasad EBM".

Uzasadnienie:

Pani Gołąbek zapomniała dodać, że na liście ChPL figurują „leki" homeopatyczne. A te nigdy nie były przebadane. Nie tylko wg zasad Medycyny Opartej na Dowodach, ale nawet organoleptycznie. Nikt, nigdy ich nawet nie powąchał. 

Pytania, które należy zadać

Kto i dlaczego nakazał, by „leki" homeopatyczne wpuszczać do Polski boczną furtką, bez żadnych badań ich skuteczności?

Odpowiadam: ten, kto wiedział, że „leki" homeopatyczne to badziewie, które przepadnie podczas pierwszej naukowej analizy laboratoryjnej.

A dlaczego było to możliwe?

Bo decydenci mieli tak „otwarte umysły", że wypadł im rozum.

O otwartych kieszeniach nic nie wiem.

NAWYK?

Widać, że mijanie się z prawdą weszło Ministerstwu Zdrowia w nawyk. 

Ministerstwo Zdrowia, które ma czuwać, by leczenie polskich obywateli przebiegało zgodnie z procedurami medycznymi, a nie politycznymi i metafizycznymi absurdami!

Ktoś mógłby zapytać: skoro cały kraj tak funkcjonuje, to czemu się czepiam?

Bo, jako lekarz, profesor i naukowiec nienawidzę kłamstwa, głupoty i oportunizmu urzędników o zerowych kompetencjach, „rzucanych na resort" z klucza partyjnego.

OWOC III

Wykaz kłamstw naukowych, absurdów groteskowych i bredni komiksowych zalegalizowanych przez Ministerstwo Pracy

Doczekaliśmy się nareszcie uzupełnienia listy zawodów. Na listę wpisani zostali specjaliści, bez których trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie państwa. Dlaczego?

Bo najwyraźniej kiedy politycy mają jakieś wątpliwości udają się do wróżbity lub astrologa. Ci, zaś podpowiadają, jak pozorować pracę.

OTO EFEKTY CIĘŻKIEJ, INTELEKTUALNEJ PRACY W NAJWYŻSZYCH URZĘDACH PAŃSTWOWYCH



 

Panie Ministrze

Czy ma Pan zamiar zareagować w jakikolwiek sposób na metafizyczne kłamstwa Pańskich Kolegów — „specjalistów" od ochrony zdrowia?

Jeśli nie, całe to oszukańcze odium rozciągnie sie również na Pana i Pan będzie za to współodpowiedzialny.

Panie Ministrze

Jestem lekarzem. Czy mam leczyć chorych zgodnie z wiedzą medyczną, czy zgodnie z homeopatycznym prawem?

Panie Ministrze

Może już dość tych łgarstw płynących z Ministerstwa Zdrowia. 

Panie Ministrze

Czy jest Pan człowiekiem racjonalnym i odważnym? Jeśli tak, to mam nadzieję, że w najbliższym czasie „odkłamie" Pan dokumentację Ministerstwa Zdrowia z homeopatycznych bredni powstałych w poprzedniej kadencji.

Z wyrazami szacunku

Prof. zw. dr hab. med. Andrzej Gregosiewicz

Kierownik Katedry i Kliniki Ortopedii Dziecięcej

Adres: Dziecięcy Szpital Kliniczny
ul. Chodźki 2
20-093 Lublin
Tel. 81 71 85 551
 

27 lipca, 2012


1 2 
 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (21)..   


« Zdrowie   (Publikacja: 28-07-2012 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Andrzej Gregosiewicz
Profesor zwyczajny, kierownik Katedry i Kliniki Ortopedii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Od 2001 roku prowadzi walkę z oszustwami leczniczymi typu homeopatii, bioenergoterapii, radiestezji i innymi rodzajami tzw. "medycyny alternatywnej". Opublikował na ten temat ponad 80 artykułów w mediach papierowych i elektronicznych. Jest „ojcem chrzestnym” akcji medialnej przeciwko homeopatii. W 2008 roku, głównie na skutek Jego konsekwentnej działalności publicystycznej oraz wygrania procesu sądowego z Izbą Gospodarczą Farmacja Polska oraz producentami "leków" homeopatycznych, rozpoczęła się szeroka debata publiczna na temat wartości leczniczych tego sposobu terapii. Jest członkiem-założycielem Klubu Sceptyków Polskich. W 2011 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, na wniosek prof. Andrzeja Gregosiewicza, rozpoczął - bezprecedensową w Europie - procedurę wyjaśniającą, czy homeopatyczny koncern Boiron (filia w Polsce) nie prowadzi praktyk niezgodnych ze zbiorowym interesem konsumentów.

 Liczba tekstów na portalu: 26  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Jasnowidzenie czy ciemnomyślenie?
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 8222 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365