Racjonalista - Strona głównaDo treści
fantasja i philozofia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
01-12-2003 22:56fantasjafantasja i philozofia
fantasja i philozofia
Wszystkść- jest zmiena i płynie.
-Przeradza się
z bólem lub bez bólu
rozsypuje i umiera.
Umieranie i narodziny nastają po sobie.
Naturalnie
Nie da się zatrzymać biegu dziejów
dlatego że jakiś model człowieka sprawdził się .
Wszystko to legnie w gruzach, w pył się przemieni by stworzyć pokarm
...ptakom które przylecą
i pójdą w zatracenie.
Wszystko co wokół jest ruchem nieprzypadkowym
- tylko nasz odbiór nasze postrzeganie stoi,
w miejscu trwa.
Świątynia... nie jest to -kształt najpiękniejszy
ani księga napisana
ani nawet dobroć
Świątynia jest poza naszym zasięgiem
poza zasięgiem zbrukania
Pytasz...a gdzie Bóg Sprawiedliwy mieszka ?
-jest poza naszym zasięgiem
poza zasięgiem zbrukania.

Budowaliśmy świątynię
dom dla Boga
A zbudowaliśmy ,usprawiedliwienie naszych dziejów
I ono legnie w gruzach!
Radujmy się....

Mariusz Agnosiewicz
To wzniosłe, że piszesz wiersze. A choć przeradzanie się "z bólem lub bez bólu" zestawione
głębią wymowy z "być albo nie być" pewnego pana, ma się jak sadzawka do oceanu, to jednak nie jest tutaj istotne, gdyż nie będziemy się tutaj zajmowali porównywaniem najgłębszych pytań egzystencjalnych z filozofią wiary religijnej, która może być wysłowiona nie tylko w formie homiletycznej, ale też np. filozoficzno-poetyckiej.
Jak powiedziałem, to sobie darujemy, bo mnie w związku z tym wpisem interesuje co innego. Mianowicie co Jego Poetyckość miała na myśli pisząc w księdze gości, iż serwis ten słabych duchem może skutkować odbiciem lewo lub prawoskrętnym. "Słabi duchem" - to jak tłumaczy to sobie mój prosty umysł, idzie o tych co nie podzielają przekonań Jego Filozoficzności. Nijak jednak ten umysł nie może sobie przedstawić o co idzie dalej? Rozumiem, że winą za to jest fakt, że jak wspomina tam Wasza Fantazyjność, nie jestem "wtajemniczony" (jak domniemuję: w fantazje Waszej Mądrości). Proszę zatem o słówko nieomylnej wykładni tych wszystkich wzniosło brzmiących słów, gdyż dla takich prostych umysłów jawią się one jakoś tak mało filozoficzne.
Życzę dalszej radości z eksploracji Sacrum i błagam o wybaczenie mojej grubiańskości, ale mój umysł w konfrontacji z myślą Prawdziwie Filozoficzną jak widać sobie nie poradził.
fantasja
Jesteś panem tego świata
dla tych którzy wiedzą
i nie wiedzą
Ty wszystko widzisz
na początku ustawiłeś warianty gry
szachista doskonały
kiedy gra zaczęła się toczyć
odwróciłeś głowę
by spojrzeć na inną planetę
wtedy pojawiła się kobieta,- córka obłąkana
poprosiła o jabłko
a my,przeszliśmy Twoje oczekiwanie!
zapełniła się księga pytań bolesnych
tych ran nie uleczył nawet... dekalog
ale ja mam swoją odpowiedż
strzeże jej nasienie mężczyzny i krew kobiety
strzeże jej moja bezsilność
i codzienne jej powtarzanie

Nie nazywaj tego wierszem i nie porównuj z "..."być albo nie być" pewnego pana, "
bo

Powszechne jest negowanie lub poszukiwanie Boga
a nie poszukiwanie Ducha prawdy który jest jeden
jest nieśmiertelny
zmagając się ze słowem zaprzepaszczamy Ducha
który zawsze był
zawsze jest i na zawsze pozostanie.
Jest wieczny.
*
modny stał się dzisiaj
bełkot
potok słów
jatrzących
z ropnia ludzkości
nie sens ich
a ilość jest miarą zapłaty.

Może jeszcze inaczej: Nie szukacie tego co podniesie na Duchu, lecz to co pogrąży Ducha.

i jeszcze słowa dawno ,dawno napisane...

46) Strzeżcie się uczonych w Piśmie, którzy z upodobaniem chodzą w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach.
(Ew. Łukasza 20:46, Biblia Tysiąclecia)

24) Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!
(Ew. Mateusza 23:24, Biblia Tysiąclecia

Rozgadałem się.....dobranoc.
Makak
Do cholery z taką "filozoficzną" poezją! Dzięki, że poszedłeś wreszcie spać... A swoją drogą, w Twoim wierszu są "zapożyczenia" z Goethe'go!
fantasja
>Do cholery z taką "filozoficzną" poezją! Dzięki, że poszedłeś wreszcie spać... A swoją drogą, w Twoim wierszu są "zapożyczenia" z Goethe'go!


Ohhhh! czyżbym w stół udeżyła?
fantasja
>Do cholery z taką "filozoficzną" poezją! Dzięki, że poszedłeś wreszcie spać... A swoją drogą, w Twoim wierszu są "zapożyczenia" z Goethe'go!

Ohhhh! czyżbym w stół udeżyła?
Hippo Ondre
droga fantasjo

Też tak potrafię..

Niestety, u mnie, towarzyszą takiemu natchnieniu bolesne kłopoty z zatwardzeniem stolca.
A moi znajomi kręcą nosami, starając się nie stawać zbyt blisko , gdy werbalizuję swe pędzące myśli (modulując drganiami akustycznymi strumień powietrza wydychanego z płuc przez jamę ustną).

Mój psychiatra twierdzi, że to może być grzybica układu pokarmowego.

Co gorsza często słyszę głosy, i czuję obecność kogoś niewidzialnego w mym pokoju,
szczególnie kiedy jesienią zaniedbuję diety "boga-tej" w tryptofan oraz witaminy z grupy "b-complex" i spożywania pełnoziarnistych produktów zbożowych .
A już zupełnie fatalnie jest po wyrobach czekoladowych.

Obawiam się czy aby nie jest to jeden z tych problemów zdrowotnych o których wspomina pan M. Agnosiewicz w : "Neandertalskich habrach..." i "Biologii przekonań"

Tu nasuwa mi się myśl zapożyczona i nie całkiem nowa czy u mnie nie jest to, mój boże, padaczka skroniowa.
fantasja
>droga fantasjo
>
>Też tak potrafię..
>
>Niestety, u mnie, towarzyszą takiemu natchnieniu bolesne kłopoty z zatwardzeniem stolca.
>A moi znajomi kręcą nosami, starając się nie stawać zbyt blisko , gdy werbalizuję swe pędzące myśli (modulując drganiami akustycznymi strumień powietrza wydychanego z płuc przez jamę ustną).
>
>Mój psychiatra twierdzi, że to może być grzybica układu pokarmowego.
>



ZGADUJĘ......JESTEŚ TRUPEM ?
>Co gorsza często słyszę głosy, i czuję obecność kogoś niewidzialnego w mym pokoju,
> szczególnie kiedy jesienią zaniedbuję diety "boga-tej" w tryptofan oraz witaminy z grupy "b-complex" i spożywania pełnoziarnistych produktów zbożowych .
> A już zupełnie fatalnie jest po wyrobach czekoladowych.
>
>Obawiam się czy aby nie jest to jeden z tych problemów zdrowotnych o których wspomina pan M. Agnosiewicz w : "Neandertalskich habrach..." i "Biologii przekonań"
>
>Tu nasuwa mi się myśl zapożyczona i nie całkiem nowa czy u mnie nie jest to, mój boże, padaczka skroniowa.
Hippo Ondre
a cóż to?
wena wygasła?
może? nie jedz tyle masła
żywym czy nie ,
dylema -nie judzi,
rad żem cię z delirki
do realu zbudził
Marfik
>a cóż to?
>wena wygasła?
>może? nie jedz tyle masła
>żywym czy nie ,
>dylema -nie judzi,
>rad żem cię z delirki
>do realu zbudził

Jakież bolesne przebudzenia czasem bywają........
Nie trzeba było nieszczęśliwej budzić
Teraz będzie dręczyć i siebie i innych ludzi...
antyK
>>a cóż to?
>>wena wygasła?
>>może? nie jedz tyle masła
>>żywym czy nie ,
>>dylema -nie judzi,
>>rad żem cię z delirki
>>do realu zbudził
>
>Jakież bolesne przebudzenia czasem bywają........
>Nie trzeba było nieszczęśliwej budzić
>Teraz będzie dręczyć i siebie i innych ludzi...

Żal mi Was... Mieszacie z błotem każdego, kto krytykuje Wasz światopogląd, nawet w tak wymyślny skądinąd sposób jak wierszami... a później pleciecie jakieś częstochowskie rymy, które są zaledwie bełkotem "pewnego pana" - to nie jest nawet śmieszne, to jest żałosne... Strach dziejów Was oblatuje... I kiedyś zejdziecie prosto do mogiły.. Wtedy porozmawiamy inaczej.. Żal mi Was...
Pozdrowienia dla Autora/ki wątku
Marfik
częstochowskie rymy, które są zaledwie bełkotem "pewnego pana" - to nie jest nawet śmieszne, to jest żałosne... Strach dziejów Was oblatuje... I kiedyś zejdziecie prosto do mogiły.. Wtedy porozmawiamy inaczej.. Żal mi Was...
>Pozdrowienia dla Autora/ki wątku

Ach, to Ty będziesz już na nas czekać w tej mogile???
Interesujące
antyK
>Ach, to Ty będziesz już na nas czekać w tej mogile???
>Interesujące

Domyślam się, że na nic więcej Cię nie stać, więc daruję sobie odpowiedź.
Powiem tylko raz jeszcze: Żal mi Cię...
marfik
>Domyślam się, że na nic więcej Cię nie stać, więc daruję sobie odpowiedź.
>Powiem tylko raz jeszcze: Żal mi Cię...

Muszę Cię zmartwić, ale stać mnie na wiele więcej, niż myślisz...
Problem polega jednak na tym, że jak ktoś pisze "spotkamy sie z wami [nie wiem, czy ze mną również, w końcu nigdy nie wiadomo o kogo chodzi, bo ateistycznych poglądów nigdy tu nie deklarowałam ] w mogile", to juz samo takie stwierdzenie świadczy, że się nie rozumiemy...

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365