Dziś moja ulubiona kawiarenka internetowa jest zamknięta, więc powołując się na etos ideowy, wyprosiłem aby dobrzy ludzie wpuścili mnie na moment, na swój terminal internetowy.
Przepraszam, ale jako prosty stolarz ze wsi, pardon, członek społeczeństwa, światopoglądowo mocno zgięty w lewo, mam wrażenie, że państwo omawiają problem, którego sedno leży w nieścisłościach znaczeniowych pojęcia i słowa ideologia, czyli zagadnień z zakresu tzw. "kultury" języka.
Wnoszę to bardziej po tytule działu forum, "Kultura", niźli na podstawie własnego rozeznania się na zagadnieniach określanych mianem kultury,
chociaż od czasu pewnej sprzeczki na forum racjonalisty, z hasłem "kultura" (a może raczej chodziło tzw. "kulturalność") wypowiedzi, jestem związany emocjonalnie.
Na przykład, w powszechnym mniemaniu rodaków Wojtyłły, kultura to tzw. wąsko pojmowana "kulturalność", czyli zespół pewnych umownych ograniczeń w zachowaniach międzyludzkich, na ogół narzuconych jednostce ludzkiej przez grupę, często wychowaną w totalitarnej kulturze autorytarnego braku poszanowania dla kultury demokracji.
Innymi słowy, wiele "kulturalnych" pojęć używanych przez różnych ludzi ma dla ich słuchaczy i rozmówców, różne, inne, znaczenia i konotacje wartościujące,.
Jednym słowem mętlik.
Ja do tej pory, nie rozumiem o co chodzi większości użytkowników słowa "kultura",
czy o tzw. "grzeczność" i "dobre wychowanie", czy np. o upowszechniony, ogólnospołeczny dorobek usystematyzowanej wiedzy w danym zakresie działalności intelektualnej człowieka.
Mam wrażenie, że niektórzy artyści w swych wypowiedziach medialnych oraz ludzie "samo-zaliczający" się
w swych licytacjach "dyskusyjnych", (autoprezentacjach w dyskusji na forum), do kasty inteligencji,
wręcz "ideologizują" pojęcie kultury rozpowszechniając błędne lub zawężone stereotypy i pojmowanie terminu kultura, wśród ignorantów takich, jak, ja sam jestem.
Podobnie jest chyba ze słowem (pojęciem) ideologia.
Na mój chłopski rozum ideologia, (tak jak biologia , psychologia, stomatologia, filologia, seksuologia) oznacza naukę, logicznie uporządkowana wiedzę o pomysłach, ideach.
Tymczasem wielu "użytkowników" słowa ideologia zdaje się zaliczać je do grupy pejoratywnych określeń (kojarzonych z pojęciami manipulacyjnej indoktrynacji i socjotechnicznego kształtowania zachowań społecznych, np. demagogii i teologii), czytaj epitetów dyskredytujących sympatyków i wyznawców takich autorytarnych i antydemokratycznych kultur sprawowania władzy.
Jak widać w powyższym tekście, sam już się pogubiłem w zastosowaniach słowa kultura.
Podobnie może być i z różnym , odmiennym rozumieniem i posługiwaniem się pojęciem ideologi przez różnych uczestników forum.
Zapewne, wyłuszczenie poprawnej definicji pojęcia "ideologia", lub podanie palety różnorodnych jego zastosowań, mogłoby, usprawnić "co nieco" proces dochodzenia dyskutantów, do....hmmm...
no właśnie;
jeśli nie do satysfakcjonującego zestawu odpowiedzi na tytułowe zagajenie, to przynajmniej do dowiedzenia albo jako takiego "wiedzenia", pardon rozumienia o czym się gada,
i nie "wiedzenia" (nie kierowania) dyskusji na manowce.
Ufff.
Jak dla mnie, (od próby kulturalnego wypyszczania się na kulturalnym forum), bardziej stresujące jest chyba tylko dojenie dzikich krów.

bóg jest oszustwem