 |
Zapowiada się pełna refundacja aborcji we Francji Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-10-2012 18:39 | bojar (135 punktów) | Zapowiada się pełna refundacja aborcji we Francji
5 na 5 | W kontekście absolutnie dla mnie żenujących przepychanek w polskim Cyrku Na Wiejskiej jakoś trochę lżej się robi człowiekowi na duszy, iż gdzieś w Wielkim Świecie może być po prostu normalniej ... wiadomosci(*)efundacja_kosztow_aborcji.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Grzegorz (5685 punktów) | Tak w kwestii technicznej - u nas problemem nie jest refundacja (zdaje się że te nieliczne przypadki kiedy aborcja jest dozwolona są refundowanie), tylko po pierwsze tzw. "kompromis aborcyjny", a po drugie fakt że często lekarze o wrażliwych sumieniach uniemożliwiają korzystanie z obowiązującego prawa nawet w przypadkach zatwierdzonych przez ten "kompromis".
|
|
-2 na 10 | kolibr (36 punktów) | Nie rozumiem skąd ta euforia z powodu refundacji aborcji. To spory koszt: 450 Euro * 250000 aborcji = 112,5 mln Euro ( w praktyce jak państwo się za to weźmie koszt zapewne będzie nieco wyższy) To pieniądze, które mogłyby zostać wydane na coś pożytecznego, pozytywnego, na tworzenie nowych miejsc pracy. Ponadto refundacja aborcji świadczy o całkowitym braku odpowiedzialności za czyny. (podobnie jak refundacja leczenia płuc dla palaczy, ale oni przynajmniej płacą na to podatek w akcyzie) Faktem jest, iż jeżeli się współżyje trzeba liczyć się z tym, iż może nastąpić zapłodnienie, nawet przy najlepszych środkach antykoncepcyjnych. Każdy człowiek musi sam odpowiadać za własne czyny, zamiast liczyć na to, że "państwo - Święty Mikołaj" zapłaci mu za wszystko. Dlaczego jedni podatnicy muszą płacić za brak odpowiedzialności tych drugich? Czy to ich wina, że dana para miała pecha i akurat była tą statystyczną 1/100? Czy to sprawiedliwe aby osoba (katolik, czy wyznawca innej religii zakazującej aborcji lub ateista - przeciwnik aborcji) płacił na coś co jego zdaniem jest zabójstwem dokonanym z zimną krwią na niewinnym maluszku? Wprowadzanie takiej ustawy zatem jest z natury niesprawiedliwe i nieetyczne. ( W swojej wypowiedzi pomijam inne kwestie etyczne i moralne mające czysto religijne podłoże, gdyż zapewne większość tutaj piszących to zwolennicy liberalizacji ustawy aborcyjnej, pragnę tylko skupić się na kwestiach etycznych samej refundacji). Pozdrawiam i czekam na falę racjonalnej krytyki
|
|
 | 2 na 2 | Damian Orzeszek (281 punktów) | > Nie rozumiem skąd ta euforia z powodu refundacji aborcji. To spory koszt:> 450 Euro * 250000 aborcji = 112,5 mln Euro ( w praktyce jak państwo się za to weźmie koszt zapewne będzie nieco wyższy)> To pieniądze, które mogłyby zostać wydane na coś pożytecznego, pozytywnego, na tworzenie nowych miejsc pracy. Ponadto refundacja aborcji świadczy o całkowitym braku odpowiedzialności za czyny. (podobnie jak refundacja leczenia płuc dla palaczy, ale oni przynajmniej płacą na to podatek w akcyzie) Faktem jest, iż jeżeli się współżyje trzeba liczyć się z tym, iż może nastąpić zapłodnienie, nawet przy najlepszych środkach antykoncepcyjnych. Każdy człowiek musi sam odpowiadać za własne czyny, zamiast liczyć na to, że "państwo - Święty Mikołaj" zapłaci mu za wszystko.> Dlaczego jedni podatnicy muszą płacić za brak odpowiedzialności tych drugich?> Czy to ich wina, że dana para miała pecha i akurat była tą statystyczną 1/100?> Czy to sprawiedliwe aby osoba (katolik, czy wyznawca innej religii zakazującej aborcji lub ateista - przeciwnik aborcji) płacił na coś co jego zdaniem jest zabójstwem dokonanym z zimną krwią na niewinnym maluszku?> Wprowadzanie takiej ustawy zatem jest z natury niesprawiedliwe i nieetyczne.> ( W swojej wypowiedzi pomijam inne kwestie etyczne i moralne mające czysto religijne podłoże, gdyż zapewne większość tutaj piszących to zwolennicy liberalizacji ustawy aborcyjnej, pragnę tylko skupić się na kwestiach etycznych samej refundacji).> Pozdrawiam i czekam na falę racjonalnej krytyki  ;}. Te pieniądze można w Polsce znaleźć -wystarczy przestać finansować związki wyznaniowe. A znów refundacja leczenia płuc dla palaczy jest analogiczna do finansowania leczenia z chorób,chorych,a to chyba jest sensowne?, stąd tak samo powinno się refundować aborcję. Ach no tak, człowiek musi odpowiadać za to, że dał się zgwałcić, to jego wina... .Jeśli ci się nie podoba w jakimś państwie to zostań obywatelem innego.. ,zapewne nigdy nie znajdziesz państwa idealnego dla siebie, ważne żebyś robił wszystko wedle własnych przekonań. Moim zdaniem aborcja w Polsce powinna być dozwolona do czasu, kiedy zacznie u płodu działać układ nerwowy, to daje być może przyszłej matce czas na zastanowienie, tylko dzięki niej dziecko może się narodzić, stąd może wybrać czy chce je urodzić. (może być?  )
|
|
|  | | Selanos (12869 punktów) | >Te pieniądze można w Polsce znaleźć -wystarczy przestać finansować związki wyznaniowe.
Nie, nie można. Rok w rok wydatki w Polsce są wyższe niż przychody. Nawet gdybyśmy przestali finansować związki wyznaniowe, nic by to nie zmieniło - Polska nadal byłaby pod kreską.
>A znów refundacja leczenia płuc dla palaczy jest analogiczna do finansowania leczenia z chorób,chorych,a to chyba jest sensowne?
To bardzo niesprawiedliwe. Ja, człowiek dbający o swoje zdrowie mam płacić za to, żeby ludzie którzy mają swoje gdzieś, mieli leczenie.
Tak nota bene: dziś wracając do domu, szedłem za gimnazjalistkami. Minus jeden na dworze, a one w kurteczkach ponad pępek i cieniutkich bluzeczkach pod spodem. Już wiem kto za moje składki będzie miał w przyszłości leczenie nerek.
>stąd tak samo powinno się refundować aborcję.
Pewnie po to, żebym ja płacić za tych, którzy nie wiedzą co to gumka. Są oczywiście takie przypadki jak chociażby gwałty, albo uszkodzenie płodu, ale patrząc na ilość legalnych i nielegalnych aborcji w Polsce, uszkodzenia płodu i gwałty są rzadsze niż zwykła nieodpowiedzialność, albo ewentualnie pęknięta prezerwatywa.
Jak można nauczyć kogoś odpowiedzialności, jeżeli ta osoba nie ponosi konsekwencji swoich czynów?
|
|
| |  | 3 na 3 | Damian Orzeszek (281 punktów) | >To bardzo niesprawiedliwe. Ja, człowiek dbający o swoje zdrowie mam płacić za to, żeby ludzie którzy mają swoje gdzieś, mieli leczenie. >Tak nota bene: dziś wracając do domu, szedłem za gimnazjalistkami. Minus jeden na dworze, a one w kurteczkach ponad pępek i cieniutkich bluzeczkach pod spodem. Już wiem kto za moje składki będzie miał w przyszłości leczenie nerek. >Pewnie po to, żebym ja płacić za tych, którzy nie wiedzą co to gumka. Są oczywiście takie przypadki jak chociażby gwałty, albo uszkodzenie płodu, ale patrząc na ilość legalnych i nielegalnych aborcji w Polsce, uszkodzenia płodu i gwałty są rzadsze niż zwykła nieodpowiedzialność, albo ewentualnie pęknięta prezerwatywa. >Jak można nauczyć kogoś odpowiedzialności, jeżeli ta osoba nie ponosi konsekwencji swoich czynów?
Chcesz powiedzieć, że nigdy nie byłeś chory i nie dostałeś leku na recepcie z refundacją? Jakoś w to nie wierzę. Na pewno popełniałeś błędy za które inni musieli płacić i nie byłeś odpowiedzialny za swoje czyny od zawsze.
Jeżeli nie podoba Ci się wspieranie innych to przeprowadź się do państwa, gdzie nie płaci się podatków, a za wszystko płaci się samemu, bez pomocy państwa, płatne studia opieka zdrowotna itd. To chyba byłoby państwo idealne dla Ciebie, każdy odpowiada za siebie.
|
|
| | |  | -1 na 3 | Borys Swoboda (1408 punktów) | W sumie to Żydzi też nie powinni mieć żalu do nazistów za Noc Kryształową. Przecież w świetle ustaw norymberskich nie było w tym nic nielegalnego. Żydzi wiedzieli o tym prawie. Skoro im się nie podobało, to mogli się wynieść.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | Oh Godwin. W sumie szybciej niż bym się spodziewał.
|
|
| | |  | | Selanos (12869 punktów) | >>Jak można nauczyć kogoś odpowiedzialności, jeżeli ta osoba nie ponosi konsekwencji swoich czynów? >Chcesz powiedzieć, że nigdy nie byłeś chory i nie dostałeś leku na recepcie z refundacją? Jakoś w to nie wierzę. Na pewno popełniałeś błędy za które inni musieli płacić i nie byłeś odpowiedzialny za swoje czyny od zawsze.
Refundacja to nic innego, jak płacenie za leki, tylko drożej i niekoniecznie za swoje.
>Jeżeli nie podoba Ci się wspieranie innych to przeprowadź się do państwa, gdzie nie płaci się podatków, a za wszystko płaci się samemu, bez pomocy państwa, płatne studia opieka zdrowotna itd. To chyba byłoby państwo idealne dla Ciebie, każdy odpowiada za siebie.
Wszyscy na tym forum to albo ateiści, albo agnostycy, a więc mniejszość, której tu się nie podoba. Idąc Pańskim tokiem myślenia, śmiem twierdzić, że wszyscy powinniśmy spakować walizki i kupić sobie jakąś wysepkę. Podobno Grecja jakieś sprzedawała, a gdzieś na świecie są firmy które robią takie malutkie, ale to raczej oferta dla bogatych, lekko ekscentrycznych celebrytów.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | > Refundacja to nic innego, jak płacenie za leki, tylko drożej i niekoniecznie za swoje.Bo system refundacji jest źle rozwiązany. Za dobry przykład niech posłuży Irlandia: każdy kto zarabia poniżej €350 na tydzień dostaje kartę medyczną, tzn. ma zapewnioną darmową opiekę zdrowotną. Mając taką kartę KAŻDY lek przepisany przez lekarza kosztuje 50 centów (do niedawna były za darmo). Nie ma kombinacji ze sztucznym podnoszeniem przez producentów cen i ustalaniem list.
Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | To co Pan napisał, to dalej ten sam fakt: jedni płacą za drugich. A to nie jest fair. A na dodatek to jest droższe, bo do przekładania pieniędzy z miejsca na miejsce trzeba tabunów urzędników.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | > To co Pan napisał, to dalej ten sam fakt: jedni płacą za drugich.I co z tego? Jak było dobrze, była praca a podatku płaciłem €1 tygodniowo. Zrobiło się gorzej wylądowałem na bezrobociu z najwyższym zasiłkiem w Unii. Znalazłem pracę- zarabiam mniej i płacę 100 razy wyższe podatki- w tym €25 tygodniowo docelowo na zasiłki. I mnie to nie rusza, bo wiem, że jak coś pójdzie nie tak to dużo mi nie ubędzie. W ogóle ostatnio zapowiedziane zostało, że kraj w przyszłym roku spłaci całą pożyczkę. Właśnie dzięki wyższym podatkom. Powstaje również więcej miejsc pracy niż jest likwidowane i to mimo najwyższej płacy minimalnej w UE. W ogóle Irlandia jest świetnym przykładem, że nie taki diabeł (socjal) straszny, jak go JKM- owcy malują  > A to nie jest fair.A to właśnie fair jak najbardziej- patrz wyżej. > A na dodatek to jest droższe, bo do przekładania pieniędzy z miejsca na miejsce trzeba tabunów urzędników.A cóż to za tanie hasełko? Przy całkowitej informatyzacji i wykorzystaniu przez urzędy jednej bazy danych naprawdę potrzebna jest tylko garstka ludzi. P.S. Mam prośbę do Ciebie i innych użytkowników o nie zwracanie się do mnie per "pan".
Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g
|
|
| | | | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | > I co z tego? Jak było dobrze, była praca a podatku płaciłem €1 tygodniowo. Zrobiło się gorzej wylądowałem na bezrobociu z najwyższym zasiłkiem w Unii. Znalazłem pracę- zarabiam mniej i płacę 100 razy wyższe podatki- w tym €25 tygodniowo docelowo na zasiłki. I mnie to nie rusza, bo wiem, że jak coś pójdzie nie tak to dużo mi nie ubędzie.To weźmy inny przykład: Francja. Dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy ludzi jeździ tam właśnie po zasiłek. Bo po co pracować skoro i tak coś dadzą? Pan Hollande podwyższył właśnie podatki dla najbogatszych. Najbogatsi zapowiedzieli, że wyjadą, a pan Cameron zaprasza ich do Wielkiej Brytanii kusząc mniejszymi podatkami. Oczywiście za najbogatszą częścią społeczeństwa wyjadą pieniądze i talent do zarabiania, bo skądś ci ludzie musieli pieniądze wziąć. > W ogóle ostatnio zapowiedziane zostało, że kraj w przyszłym roku spłaci całą pożyczkę. Właśnie dzięki wyższym podatkom. Powstaje również więcej miejsc pracy niż jest likwidowane i to mimo najwyższej płacy minimalnej w UE.Trzeba było nie pożyczać na początku. :> > >A na dodatek to jest droższe, bo do przekładania pieniędzy z miejsca na miejsce trzeba tabunów urzędników.> A cóż to za tanie hasełko? Przy całkowitej informatyzacji i wykorzystaniu przez urzędy jednej bazy danych naprawdę potrzebna jest tylko garstka ludzi.Na co dowodem jest to, że w Polsce mamy ich chyba koło miliona.  Ale jak to kiedyś powiedziała jakaś posłanka SLD: przynajmniej nie ma bezrobocia :>
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | > To weźmy inny przykład: Francja. Dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy ludzi jeździ tam właśnie po zasiłek. Bo po co pracować skoro i tak coś dadzą?Jakieś dane by się przydały. Znowu na przykładzie Irlandii: aby dostać zasiłek należy przepracować co najmniej dwa lata. No chyba, że jest się uchodźcą, to wtedy wystarczy że się taki status otrzyma i można państwo doić. > Pan Hollande podwyższył właśnie podatki dla najbogatszych.Podwyższył czy tylko powiedział, że podwyższy? > Najbogatsi zapowiedzieli, że wyjadą, a pan Cameron zaprasza ich do Wielkiej Brytanii kusząc mniejszymi podatkami.Czcze gadanie. Jeszcze żaden exodus się nie rozpoczął i podejrzewam, że nie rozpocznie. > Oczywiście za najbogatszą częścią społeczeństwa wyjadą pieniądze i talent do zarabiania, bo skądś ci ludzie musieli pieniądze wziąć.Nie ma ludzi niezastąpionych. Jeden wyjedzie to przyjdzie dziesięciu nowych- jak mi to polscy kapitaliści powtarzali. > Trzeba było nie pożyczać na początku. :>Była taka potrzeba to się pożyczyło. Sztuką jest dotrzymanie umów i zwrot pożyczki- co się irlandzkim urzędnikom udało. > Na co dowodem jest to, że w Polsce mamy ich chyba koło miliona. Ale jak to kiedyś powiedziała jakaś posłanka SLD: przynajmniej nie ma bezrobocia :>Polska nie jest najlepszym przykładem. CEPIK- od lat o tym słyszę- nie działa, ZUS i US nie mają wymiany danych. Aby załatwić jakąkolwiek pierdołę trzeba poświęcić dzień albo i więcej. Uwierz mi w socjalistycznej UE są tysiąckroć lepsze rozwiązania. Polska jest niestety urzędniczym trzecim światem.
Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | >To co Pan napisał, to dalej ten sam fakt: jedni płacą za drugich. A to nie jest fair. A na dodatek to jest droższe, bo do przekładania pieniędzy z miejsca na miejsce trzeba tabunów urzędników.
A wiesz co jest głównym źródłem kosztów leczenia? Prawo intelektualne, które zamiast komunistycznie rozdawać przyznaje patologiczne patenty na leki wybranym korporacjom.
Neoliberalna natura ma nader wybiórcze spojrzenie na różne rzeczy, jak zwykle...
|
|
| | | | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | A wie Pan ile kosztuje rozwój tych leków? Taka korporacja inwestuje czasem miliony w rozwój jakiegoś leku, więc trudno żeby potem rozdawała to za darmo.
|
|
|  | -4 na 6 | Borys Swoboda (1408 punktów) | >Ach no tak, człowiek musi odpowiadać za to, że dał się zgwałcić, to jego wina...
Oczywiście, nie jest winą Magdy z Poznania, że została zgwałcona. Ale tym bardziej nie jest to winą Zdzisława z Gdańska, Marii z Brzegu i Adama z Zakopanego, którzy musieliby opłacać aborcję w podatkach, gdyby ta była refundowana.
Sądzę raczej, że aborcję powinien zafundować sam gwałciciel. A jeżeli gwałciciel się nie znajdzie, to cóż, Magda ma pecha. Pecha, którego nie ma prawa przerzucać na innych.
|
|
| |  | 2 na 2 Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >aborcję powinien zafundować sam gwałciciel. A jeżeli gwałciciel się nie znajdzie, to cóż, Magda ma pecha. Pecha, którego nie ma prawa przerzucać na innych. Niby racja, bo podobnie jest w przypadku przestępczego wywołania innych strat finansowych, np. nie refundujemy strat poszkodowanemu wskutek działania osoby prywatnej. Ale jest i różnica, bo jeśli matka z powodu ubóstwa ciąży nie usunie, ale dziecka nie zechce, do czego powinna mieć prawo, to jego sieroctwo obciąży społeczeństwo.
|
|
 | 13 na 15 | Meretseger (61860 punktów) |
>Czy to sprawiedliwe aby osoba (katolik, czy wyznawca innej religii zakazującej aborcji lub ateista - przeciwnik aborcji) płacił na coś Ateiści płacą na Kościół i to też w porządku? >co jego zdaniem jest zabójstwem dokonanym z zimną krwią na niewinnym maluszku? Piszesz tak, jakby ktoś chciał refundować zabójstwa przedszkolaków. >W swojej wypowiedzi pomijam inne kwestie etyczne i moralne Rzeczywiście pomijasz. Na przykład pomijasz dobro kobiety.
|
|
|  | -5 na 7 | kolibr (36 punktów) | >Te pieniądze można w Polsce znaleźć -wystarczy przestać finansować związki wyznaniowe. A znów refundacja leczenia płuc dla palaczy jest analogiczna do finansowania leczenia z chorób,chorych,a to chyba jest sensowne?, stąd tak samo powinno się refundować aborcję. Tutaj się nie zgodzę, gdyż moim zdaniem państwo powinno refundować tylko i wyłącznie choroby zagrażające życiu i zdrowiu, a aborcja nią nie jest. Każdy podatnik powinien ponadto sam dysponować częścią pieniędzy które oddaje państwu - czy chce dać na Kościół itd.. >Ach no tak, człowiek musi odpowiadać za to, że dał się zgwałcić, to jego wina... Aborcje ktorych przyczyną był gwałt stanowią chyba niewielki ułamek wszystkich zabiegów...
>Ateiści płacą na Kościół i to też w porządku? Nie to nie jest w porządku, ale niesprawiedliwego prawa nie należy zmieniać wprowadzając inne niesprawiedliwości. >Piszesz tak, jakby ktoś chciał refundować zabójstwa przedszkolaków. Pisze ponieważ uważam iż, zarówno człowiek przed narodzeniem, jak i po narodzeniu jest tym samym człowiekiem i posiada takie same prawa.
>>Rzeczywiście pomijasz. Na przykład pomijasz dobro kobiety. Aksjologicznie "życie człowieka" jest ważniejszą wartością od "dobra kobiety", więc na pierwszym miejscu należy walczyć o to pierwsze a dopiero potem o to drugie. Poza tym dobro kobiety nie wymaga dokonania aborcji, zawsze może te dziecko oddać a te miliony, które pójdą na refundacje mogły by pójść na pomoc dla matki.
|
|
| |  | 5 na 5 | maciejo (3492 punktów) | >>Piszesz tak, jakby ktoś chciał refundować zabójstwa przedszkolaków. >Pisze ponieważ uważam iż, zarówno człowiek przed narodzeniem, jak i po narodzeniu jest tym samym człowiekiem i posiada takie same prawa.
To zależy jak długo przed narodzeniem. Do pewnego momentu mamy do czynienia tylko z grupa totipotencjalnych komórek, które mogą ie w człowieka przekształcić.
>>>Rzeczywiście pomijasz. Na przykład pomijasz dobro kobiety. >Aksjologicznie "życie człowieka" jest ważniejszą wartością od "dobra kobiety", więc na pierwszym miejscu należy walczyć o to pierwsze a dopiero potem o to drugie. Poza tym dobro kobiety nie wymaga dokonania aborcji, zawsze może te dziecko oddać a te miliony, które pójdą na refundacje mogły by pójść na pomoc dla matki.
A wiesz, że tylko około 20% zygot przekształca się w płody? Znaczną większość organizm kobiety sam usuwa? Uważam, że ważniejsze jest dobro w pełni ukształtowanego człowieka od dobra blastuli czy moruli. Poza tym obecne ustawodawstwo powoduje dodatkowe koszty zdrowotne. Kobiety, które chcą ciążę usunąć robią to nielegalnie - wskutek tego zdarzają się powikłania i muszą skorzystać z pomocy medycznej, a to generuje koszty, za które i tak wszyscy płacimy. Bardzo jestem ciekawy jak duże są koszty powikłań po nielegalnych zabiegach.
Powiem Ci jeszcze, że do szału doprowadza mnie hipokryzja polityków i dziwie się, że żaden dziennikarz nigdy o to żadnego polityka nie spyta. Chodzi mi o to, że gdy dochodzi do głosowania w sprawach ogólnie mówiąc "światopoglądowych" to każdy poseł się zarzeka, że w klubie nie ma dyscypliny i będzie podejmował decyzje zgodną z jego sumieniem. Pytam się więc, czemu ku*** żaden zwykły obywatel nie może decydować zgodnie z własnym sumieniem? Czemu lupenelita chce nam na siłę pokazywać drogę, zamiast dać ludziom wolność decydowania o własnym życiu?
|
|
| |  | 15 na 17 | liliac (147340 punktów) | > Tutaj się nie zgodzę, gdyż moim zdaniem państwo powinno refundować tylko i wyłącznie choroby zagrażające życiu i zdrowiu, a aborcja nią nie jest.Muszę przyznać, że refundowanie przez państwo chorób wydaje mi się konceptem niezwykle ekscentrycznym. Ale w jednym miejscu masz w swoim cudownie absurdalnym zdaniu rację- aborcja rzeczywiście nie jest chorobą  > >Ach no tak, człowiek musi odpowiadać za to, że dał się zgwałcić, to jego wina...> Aborcje ktorych przyczyną był gwałt stanowią chyba niewielki ułamek wszystkich zabiegów...Na tym forum dyskutując o statystykach przy pomocy "chyba", narażasz się na śmieszność. Skoro już decydujesz się poruszać kwestie statystyczne, wysil się i poszukaj danych źródłowych. > >Piszesz tak, jakby ktoś chciał refundować zabójstwa przedszkolaków.> Pisze ponieważ uważam iż, zarówno człowiek przed narodzeniem, jak i po narodzeniu jest tym samym człowiekiem i posiada takie same prawa.Yhm. Do edukacji na przykład. Porozmawiajmy o systemie edukacji wczesnoszkolnej dla zygot i blastul. Człowiek, drogi nowy użytkowniku, nie ma zawsze takich samych praw nawet po urodzeniu. Nie słyszałam jeszcze o małżeństwach przedszkolaków w naszym systemie prawnym. Przy okazji - nie wiem, kto "pisze" - czy być może chodziło ci o słowo "piszę"? > >>Rzeczywiście pomijasz. Na przykład pomijasz dobro kobiety.> Aksjologicznie "życie człowieka" jest ważniejszą wartością od "dobra kobiety"Rozumiem, że nie zdarzyło ci się jeszcze spotkać z systemami etycznymi innymi niż twój jedynie słuszny, ale warto czasem trochę poczytać zanim się publicznie zabierze głos. Widzisz, moim na przykład zdaniem nie tyle nawet "dobro" kobiety, ile prawo człowieka do obrony swojej integralności fizycznej, nie stoi niżej niż prawo do życia innego człowieka. Oczywistą konsekwencją innego podejścia byłoby np. przyzwolenie na przymusowe pobieranie narządów do transplantacji. Czy słyszałeś kiedyś o tzw. "dylemacie skrzypka"? > dobro kobiety nie wymaga dokonania aborcji, zawsze może te dziecko oddaćNie uważam dziewięciomiesięcznego wyroku ograniczenia praw własności do swojego organizmu za pomijalną kwestię. Przy okazji - po polsku mówimy chyba "to dziecko".
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| | |  | -1 na 3 | kolibr (36 punktów) | Niech się Pani tak nie czepia tych błędów, spieszyłem się... A z dyktand zawsze miałem pały w szkole.
>Na tym forum dyskutując o statystykach przy pomocy "chyba", narażasz się na śmieszność. Skoro już decydujesz się poruszać kwestie statystyczne, wysil się i poszukaj danych źródłowych. Za to przepraszam, rzeczywiście powinienem podać statystyki - 0,0025% w przypadku Belgii, więc we Francji zapewne jest podobnie. Mówi samo za siebie.
>Yhm. Do edukacji na przykład. Porozmawiajmy o systemie edukacji wczesnoszkolnej dla zygot i blastul. Prawa naturalne... do życia. Można się domyślić. Nie dyskutujmy na wyimaginowanych praw, wymyślonych przez człowieka w XX wieku.
>Rozumiem, że nie zdarzyło ci się jeszcze spotkać z systemami etycznymi innymi niż twój jedynie słuszny, ale warto czasem trochę poczytać zanim się publicznie zabierze głos. Spotkałem się i widzę wszędzie jakie są konsekwencje ich przyjmowania, dlatego prywatnie je odrzucam. Jak ktoś chce je stosować proszę bardzo, droga wolna, ale musi przestrzegać przy tym podstawowych zasad cywilizacji łacińskiej.
>Widzisz, moim na przykład zdaniem nie tyle nawet "dobro" kobiety, ile prawo człowieka do obrony swojej integralności fizycznej, nie stoi niżej niż prawo do życia innego człowieka. Oczywistą konsekwencją innego podejścia byłoby np. przyzwolenie na narządów do transplantacji. Nienarodzone dziecko nie jest własnością matki, więc ona nie może decydować o jego życiu. Kastracja pedofilów to też naruszenie ich integralności fizycznej, a jakoś jest powszechnie popierana. >Czy słyszałeś kiedyś o tzw. "dylemacie skrzypka"? W tym wypadku uważam, iż moralnym obowiązkiem jest czekać 9 miesięcy na wylecznie ( ale tylko moralnym). Poza tym przyrównywanie tej sytuacji do ciąży jest gorszące, gdyż dla wielu ludzi ciąża to coś pozytywnego, wielkie szczęście.
>Nie uważam dziewięciomiesięcznego wyroku ograniczenia praw własności do swojego organizmu za pomijalną kwestię. Naturalną biologiczną konsekwencją stosunku jest poczęcie dziecka, chcesz mieć 100% pewność że to nie nastąpi - nie uprawiaj stosunku. Świat potrzebuje odpowiedzialności za czyny.
Nie można jednoznacznie stwierdzić w którym momencie płód, zygota itd stają się człowiekiem - istotą ludzką, co też uniemożliwia jednoznaczne wybranie momentu do którego abrocja miałaby być dozwolona. Stwierdzenie to implikuje fakt, że aborcja powinna być zakazana, gdyż nie mamy pewności czy nie zabijamy bezbronnego człowieka, który przecież mógłby zostać drugim Einsteinem. Mógłby wprowadzić na świecie pokój, zostać wybitną jednostką, jednak na skutek aborcji może zostać raz na zawsze ten bezcenny jedyny człowiek (dla ateistów zestaw komórek) zabity, a drugi taki może pojawić się za tysiące lat. Dla mnie człowieka wierzącego sama aborcja nie jest nawet taka zła, gdyż wierzę, że te zabite maluszki idą prosto do nieba i muszą męczyć się na tym świecie.
|
|
| | | |  | 8 na 8 | astrotaurus (12445 punktów) |
> Nie można jednoznacznie stwierdzić w którym momencie płód, zygota itd stają się człowiekiem - istotą ludzką, co też uniemożliwia jednoznaczne wybranie momentu do którego abrocja miałaby być dozwolona.A bo co? Bozia zabroni stwierdzić i wybrać? Czy wystarczy że Gowin...? > Stwierdzenie to implikuje fakt, że aborcja powinna być zakazana, gdyż nie mamy pewności czy nie zabijamy bezbronnego człowieka, który przecież mógłby zostać drugim Einsteinem.Fakt, że powinna? Masz chyba dziwną definicję faktu. W dodatku ma to być implikowane tym czymś wcześniej powiedzianym... i to gdyż nie mamy pewności. Więcej klasyki polecam: A gdyby tu nagle było przedszkole w przyszłości> Dla mnie człowieka wierzącego sama aborcja nie jest nawet taka zła, gdyż wierzę, że te zabite maluszki idą prosto do nieba i muszą męczyć się na tym świecie.I tam se leżą szczęśliwe, choć jeszcze nawet nóżkami nie fikają bo im nie urosły jeszcze. Takich głupawych a ckliwych zajazdów u was więcej.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | |  | -1 na 3 | kolibr (36 punktów) | > A bo co? Bozia zabroni stwierdzić i wybrać? Czy wystarczy że Gowin...?A kto miałby tego dokonać? Może jeden naukowiec, a może inny, a dlaczego nie ten z Ameryki, a może ten z Arabii? Dlaczego ten właśnie moment miałby być właściwszy od innego? Nikt nie ma uprawnień, żeby decydować o życiu drugiego, w szczegolności niewinnego człowieka. > I tam se leżą szczęśliwe, choć jeszcze nawet nóżkami nie fikają bo im nie urosły jeszcze.Z nóżkami czy bez na pewno szczęśliwe
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | >Nikt nie ma uprawnień, żeby decydować o życiu drugiego, w szczególności niewinnego człowieka.
No chyba, że tym człowiekiem jest kobieta w ciąży, wtedy już można o niej decydować, prawda?
A może to nie człowiek? W końcu kto udowodni, że kobieta to człowiek?
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | > Nikt nie ma uprawnień, żeby decydować o życiu drugiego W myśl tej zasady kobieta swoją macicą MUSI sama zarządzić.
|
|
| | | |  | 17 na 17 | liliac (147340 punktów) | > Niech się Pani tak nie czepia tych błędów, spieszyłem się... A z dyktand zawsze miałem pały w szkole.Na tym forum proponuję się przyzwyczaić do uwag tego typu. > Za to przepraszam, rzeczywiście powinienem podać statystyki - 0,0025% w przypadku Belgii, więc we Francji zapewne jest podobnie.Należałoby jeszcze podać źródło. Inna rzecz, że nie uważam, by było to istotne dla kwestii prawa do aborcji. > >Yhm. Do edukacji na przykład. Porozmawiajmy o systemie edukacji wczesnoszkolnej dla zygot i blastul.> Prawa naturalne... do życia. Można się domyślić.Nie. Nie można. Co to są prawa naturalne? Z czego je - obiektywnie - proponujesz wywodzić? To taka raczej trochę mętna kategoria, a przez swą mętność - mało wartościowa. > Nie dyskutujmy na wyimaginowanych praw, wymyślonych przez człowieka w XX wieku.Nie sądzę, byś mógł się czuć uprawniony do narzucania granic dyskursu innym forumowiczom. Zwłaszcza w obliczu własnych twierdzeń o wyimaginowanych prawach naturalnych. > >Rozumiem, że nie zdarzyło ci się jeszcze spotkać z systemami etycznymi innymi niż twój jedynie słuszny, ale warto czasem trochę poczytać zanim się publicznie zabierze głos.> Spotkałem się i widzę wszędzie jakie są konsekwencje ich przyjmowania, dlatego prywatnie je odrzucam.Nie widzę powodów, by twoje prywatne "widzimisię" miało w jakikolwiek sposób obowiązywać kogokolwiek  Inny punkt widzenia bywa cenny. Czytałeś np. "Etykę praktyczną" Singera? > Jak ktoś chce je stosować proszę bardzo, droga wolna, ale musi przestrzegać przy tym podstawowych zasad cywilizacji łacińskiej.Oczywiście, że nie musi. Musi, bo użytkownik kolibr tak twierdzi? Poza tym, co to są "podstawowe zasady cywilizacji łacińskiej"? Toż prawo rzymskie przyzwalało na zabicie dziecka, jeżeli spełniało oczekiwań ojca rodziny  > >Widzisz, moim na przykład zdaniem nie tyle nawet "dobro" kobiety, ile prawo człowieka do obrony swojej integralności fizycznej, nie stoi niżej niż prawo do życia innego człowieka. Oczywistą konsekwencją innego podejścia byłoby np. przyzwolenie na narządów do transplantacji.> Nienarodzone dziecko nie jest własnością matki, więc ona nie może decydować o jego życiu.Ot, nowomowa "prolajfowa"- dziecko nienarodzone, dziecko poczęte, może jeszcze dziecko nieumarłe, ewentualnie dziecko napoczęte? Biologia i medycyna mają konkretne określenia dla poszczególnych stadiów rozwoju Homo sapiens - nie infantylizuj dyskusji, proszę. Nie mówię, co powinno być oczywiste przy minimalnej choć znajomości biologii, o prawie własności do zygoty/zarodka/płodu. Mówię o własnej macicy, układzie naczyniowym, układzie hormonalnym i prawie do obrony integralności tychże. Tak przed nowotworami i pasożytami, jak i przed niechcianym zarodkiem. > Kastracja pedofilów to też naruszenie ich integralności fizycznej, a jakoś jest powszechnie popierana.Powszechna akceptacja jest średnio istotna - czy powszechna akceptacja palenia heretyków jest argumentem za wprowadzeniem rzeczonego? > >Czy słyszałeś kiedyś o tzw. "dylemacie skrzypka"?> W tym wypadku uważam, iż moralnym obowiązkiem jest czekać 9 miesięcy na wylecznie ( ale tylko moralnym).A ja tak nie uważam. Tylko ja mogę ocenić na ile cenne są dla mnie te miesiące. Przy czym - w przeciwieństwie do hipotetycznej historii ze skrzypkiem - ciąża nie jest stanem pozostającym bez wpływu na organizm kobiety. Póki jednak mówisz tylko o obowiązku moralnym, pozostaje to twoją opinią. Problem zaczyna się, gdy chcesz tę swoją prywatną optykę narzucić innym. > Poza tym przyrównywanie tej sytuacji do ciąży jest gorszące, gdyż dla wielu ludzi ciąża to coś pozytywnego, wielkie szczęście.Nie ma takiej racjonalnej kategorii, jak "gorszące". Dla wielu osób ciąża to coś dobrego, dla wielu - coś wręcz katastrofalnego. Niekiedy zagrażającego życiu ciężarnej. Czy wiesz, że legalna aborcja jest de facto bezpieczniejsza niż poród? > Naturalną biologiczną konsekwencją stosunku jest poczęcie dziecka, chcesz mieć 100% pewność że to nie nastąpi - nie uprawiaj stosunku. Świat potrzebuje odpowiedzialności za czyny.Ale to twoja prywatna wizja odpowiedzialności. I twoje prywatne rozumienie seksualności. Potrzeby seksualne to ważna część fizjologii człowieka - lekceważenie ich jest raczej niepoważne. Przejawem wystarczającej odpowiedzialności jest stosowanie antykoncepcji (w tym postkoitalnej) i odpowiednie zabezpieczenie przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Na tym - moim zdaniem - wymóg odpowiedzialności się kończy. Aborcja jest niezbędnym wentylem bezpieczeństwa dla sytuacji, w których antykoncepcja zawiedzie lub gdy z różnych względów (np. zdrowotnych) korzystniej jest ciążę zakończyć. Czy w twoim pojęciu odpowiedzialności mieści się przymus donoszenia przez ciężarną bezmózgiego płodu? > Nie można jednoznacznie stwierdzić w którym momencie płód, zygota itd stają się człowiekiem - istotą ludzkąAleż od początku mamy do czynienia z - odpowiednio - zygotą, zarodkiem, płodem przynależnym gatunkowo do Homo sapiens. > co też uniemożliwia jednoznaczne wybranie momentu do którego abrocja miałaby być dozwolona.Moment możliwości odłączenia płodu od organizmu żywicielki wydaje się być rozsądny. Ze względów humanitarnych i oszczędnościowych (osłona anestezjologiczna) można dyskutować o granicy czucia bólu przez płód (ok. 20 tygodnia). Jednocześnie - zauważ - wskazuje to na kierunek poszukiwań naukowych, które potencjalnie ostatecznie zlikwidują problem aborcji. Badania nad sztuczną macicą są już prowadzone. Może środowiska "prolajfowe" powinny naciskać na lepsze ich finansowanie i promocję w środkach masowego przekazu. > nie mamy pewności czy nie zabijamy bezbronnego człowieka, który przecież mógłby zostać drugim Einsteinem.To nie jest dobry argument. Mógłby też zostać drugim Hitlerem, Stalinem, etc  A wracając do twoich "praw naturalnych" - sama natura nie traktuje tych "niewinnych człowieków" ze szczególną rewerencją: Embryo and Fetal Pathology-Color Atlas With Ultrasound Correlation, Enid Gilbert-Barness, Diane Debich-Spicer Jeśli znajdziesz wolną chwilę, spróbuj się zapoznać z tym artykułem. Jest interesujący.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| | | | |  | | kolibr (36 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
| | | | |  | | kolibr (36 punktów) | > >Prawa naturalne... do życia. Można się domyślić.> Nie. Nie można. Co to są prawa naturalne? Z czego je - obiektywnie - proponujesz wywodzić? To taka raczej trochę mętna kategoria, a przez swą mętność - mało wartościowa.Zasadniczo są one zawarte w Deklaracji Niepodległości USA. > >Nie dyskutujmy na wyimaginowanych praw, wymyślonych przez człowieka w XX wieku.> Nie sądzę, byś mógł się czuć uprawniony do narzucania granic dyskursu innym forumowiczom.Tak to moja opinia, są to prawa sztuczne, powszechnie niestosowane. > Inny punkt widzenia bywa cenny. Czytałeś np. "Etykę praktyczną" Singera?Nie, aktualnie mam na głowie maturę... > >Jak ktoś chce je stosować proszę bardzo, droga wolna, ale musi przestrzegać przy tym podstawowych zasad cywilizacji łacińskiej.> Oczywiście, że nie musi. Musi, bo użytkownik kolibr tak twierdzi?Musi bo żyje w Europie i musi przyjąć jej główne założenia, zaakceptować ją. > Poza tym, co to są "podstawowe zasady cywilizacji łacińskiej"? Toż prawo rzymskie przyzwalało na zabicie dziecka, jeżeli spełniało oczekiwań ojca rodziny  To cywilizacja powstała z połączenia greckiej filozofii, rzymskiego prawa i chrześcijańskiej etyki. I ta cywilizacja jest dominującą w Europie (niestety niedługo nie będzie). Polecam zapoznać się z pracami Feliska Konecznego. > Ot, nowomowa "prolajfowa"- dziecko nienarodzone, dziecko poczęte, może jeszcze dziecko nieumarłe, ewentualnie dziecko napoczęte? Biologia i medycyna mają konkretne określenia dla poszczególnych stadiów rozwoju Homo sapiens - nie infantylizuj dyskusji, proszę.Po 1 wiadomo o co chodzi, po 2 moja biologia niestety nieco kuleje.  Nie jestem medykiem jak Pani. > niechcianym zarodkiem.Każdy zarodek jest chciany. Uważam, że jeżeli ktoś czyni coś i zna tego ewentualne konsekwencje to jednoznacznie tego chce. > >Kastracja pedofilów to też naruszenie ich integralności fizycznej, a jakoś jest powszechnie popierana.> Powszechna akceptacja jest średnio istotna - czy powszechna akceptacja palenia heretyków jest argumentem za wprowadzeniem rzeczonego?A mamy w dzisiejszych czasach powszechną akceptację na palenie heretyków? Kastracja to naruszenie integralności fizycznej, którą traktuje Pani na równi z życiem, zatem musi Pani być zwolenniczką kary śmierci... > >Poza tym przyrównywanie tej sytuacji do ciąży jest gorszące, gdyż dla wielu ludzi ciąża to coś pozytywnego, wielkie szczęście.> Nie ma takiej racjonalnej kategorii, jak "gorszące". Dla wielu osób ciąża to coś dobrego, dla wielu - coś wręcz katastrofalnego. Niekiedy zagrażającego życiu ciężarnej. Czy wiesz, że legalna aborcja jest de facto bezpieczniejsza niż poród?Zatem może mamy zakazać rodzenia dzieci? W końcu tak bezpieczniej. > >Naturalną biologiczną konsekwencją stosunku jest poczęcie dziecka, chcesz mieć 100% pewność że to nie nastąpi - nie uprawiaj stosunku. Świat potrzebuje odpowiedzialności za czyny.> Ale to twoja prywatna wizja odpowiedzialności. I twoje prywatne rozumienie seksualności. Potrzeby seksualne to ważna część fizjologii człowieka - lekceważenie ich jest raczej niepoważne.Droga Pani mi tylko chodzi o to, żeby ludzie zaczęli brać odpowiedzialność za swoje czyny. Na chwilę obecną nie potrafią. > Czy w twoim pojęciu odpowiedzialności mieści się przymus donoszenia przez ciężarną bezmózgiego płodu?To jest jeden z moich głównych dylematów... Nie mam jeszcze wyrobionego zdania na ten temat. Argumenty się równoważą. > >Nie można jednoznacznie stwierdzić w którym momencie płód, zygota itd stają się człowiekiem - istotą ludzką> Ależ od początku mamy do czynienia z - odpowiednio - zygotą, zarodkiem, płodem przynależnym gatunkowo do Homo sapiens.> >co też uniemożliwia jednoznaczne wybranie momentu do którego abrocja miałaby być dozwolona.> Moment możliwości odłączenia płodu od organizmu żywicielki wydaje się być rozsądny. Ze względów humanitarnych i oszczędnościowych (osłona anestezjologiczna) można dyskutować o granicy czucia bólu przez płód (ok. 20 tygodnia).Moment odłączenia od żywicielki? A widziała Pani kiedyś zdjęcia dzieci na których przeprowadzono aborcję w późnym stadium rozwoju prenatlanego? Czy to jest humanitarne? A czy można stwierdzić, że akurat to dziecko od dokładnie tego dnia czuje ból? Dla każdego płodu będzie to inny dzień. > Jednocześnie - zauważ - wskazuje to na kierunek poszukiwań naukowych, które potencjalnie ostatecznie zlikwidują problem aborcji. Badania nad sztuczną macicą są już prowadzone. Może środowiska "prolajfowe" powinny naciskać na lepsze ich finansowanie i promocję w środkach masowego przekazu.Zastanawiam się tylko gdzie kończy się granica techonlogii która wspomaga życie człowieka, a gdzie zaczyna się ta która może je zniszczyć... > A wracając do twoich "praw naturalnych" - sama natura nie traktuje tych "niewinnych człowieków" ze szczególną rewerencją:> Embryo and Fetal Pathology-Color Atlas With Ultrasound Correlation, Enid Gilbert-Barness, Diane Debich-Spicer> Jeśli znajdziesz wolną chwilę, spróbuj się zapoznać z tym artykułem. Jest interesujący.Niestety mój angielski jest chyba zbyt słaby na to.  Poza tym aborcja jest z biologicznego punktu widzenia całkowicie sprzeczna. Przecież główną celem każdej istoty żywej jest przekazanie swych genów potomstwu.
|
|
| | | | | |  | 13 na 13 | Elka I Ponura (7473 punktów) | >Poza tym aborcja jest z biologicznego punktu widzenia całkowicie sprzeczna. Przecież głównym celem każdej istoty żywej jest przekazanie swych genów potomstwu.
Ty to poważnie mówisz? Sprowadzasz ludzi do poziomu jętki, która byle tylko trochę seksu, jajka złożone i może zdechnąć? Człowieku, ogarnij się... Zgodnie z takim tokiem rozumowania weź i rzuć te książki, olej maturę i leć zapładniać koleżanki, twój cel życia czeka!
Ja tam się nie rozmnażam, z założenia. Robię trzeci fakultet, spłacam kredyt za mieszkanie, podkręcam specjalizację i zbieram książki. Mam zamiar polepszać ludziom życie i kształcić młodych ludzi. Toż nawet słonie, hieny, lwy, wilki etc wiedzą, że nie każdy w stadzie może się rozmnażać, bo zabraknie żarcia i miejsca - co my właśnie radośnie czynimy i tylko zostaje mieć nadzieję, że nas te choroby będą jeszcze lepiej kosić i to nas uratuje. W stadach zawsze jest zapas osobników, które się specjalizują w polowaniu, ostrzeganiu, opiece nad młodymi. Wilki są pod tym względem niesamowite, mają totalną specjalizację - są skauci, czatownicy, obserwatorzy, żołnierze (w oryginale z badania, które czytałam enforcer), gończy, alfy (oczywiście: wadera i basior - to, co zna każdy), opiekunowie, tropiciele... Podobno w dużych stadach kanadyjskich wilków rozmnażają się też już bety, bo ze względu na ochronę można wyżywić więcej szczeniąt, ale wychowywane są i tak wspólnie, a najsłabsze są odrzucane.
Nawet zwierzęta wiedzą, że nie można się rozmnażać za dużo i radzą sobie przed i po zaciążeniu, a zbędna ciąża to zbędna ciąża. Ty tego nie rozumiesz? No, trudno. Samicom innych gatunków się nie wpychasz w macicę, to tych swojego też się zanadto nie próbuj organizować. Jak znajdziesz swoją, to ją próbuj przekonywać - reszta niech robi, co potrzebuje.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | kolibr (36 punktów) | >Ty to poważnie mówisz? Sprowadzasz ludzi do poziomu jętki, która byle tylko trochę seksu, jajka złożone i może zdechnąć? Człowieku, ogarnij się... Zgodnie z takim tokiem rozumowania weź i rzuć te książki, olej maturę i leć zapładniać koleżanki, twój cel życia czeka! Nie ja sprowadzam, to przeciwnicy aborcji sprowadzają. Przedstawiam tutaj sposób myślenia wielu osób, a to przecież dla ateistów argumenty biologiczne są najważniejsze w kwestii aborcji... To właśnie Kościół opanował bezgraniczną pogoń za zapłodnieniem, odrzucając seks przed ślubem i wprowadzając nierozerwalność małżeństwa. W praktyce niestety wygląda to jak wygląda. >A zbędna ciąża to zbędna ciąża. Ty tego nie rozumiesz? No, trudno. Nie, nie rozumiem. Jeśli nie chcę być gruby to nie jem dużo. Nie chcesz mieć dzieci, to się ogranicz a nie niszcz życia po fakcie. Albo licz na szczęście, że nie będzie wpadki. Jak widać człowiek ma wybór. >Samicom innych gatunków się nie wpychasz w macicę, to tych swojego też się zanadto nie próbuj organizować. Jak znajdziesz swoją, to ją próbuj przekonywać - reszta niech robi, co potrzebuje. Teraz też sprowadzasz człowieka do poziomu zwierzęcia. Choć łączy go tylko biologia.
|
|
| | | | | | | |  | 13 na 15 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Nie ja sprowadzam, to przeciwnicy aborcji sprowadzają. Przedstawiam tutaj sposób myślenia wielu osób, a to przecież dla ateistów argumenty biologiczne są najważniejsze w kwestii aborcji...O, jak ładnie. To jak, jest ten embrion tylko biologiczny i można go spokojnie usuwać zgodnie z wolą posiadaczki zajętej macicy, czy wchodzą w kwestię jakieś dusze i inne akcje moralno-astralne? Bo w końcu napisałeś, że przeznaczeniem żywego organizmu jest się rozmnażać, czyli lecimy po nauce, nie mitologiach. Niom. To informuję cię, że do 75% zarodków abortuje się samoistnie, również te zupełnie zdrowe, z czego duża część zanim się nawet zaimplantuje w macicy. Jeśli jesteś takim straszliwym obrońcą dzieci napoczętych, zacznij celować w farmację i działaj nad lekiem zapobiegającym tym spontanicznym śmierciom setek milionów "ludzi" rocznie. I zatrudnij kolegę prawnika, żeby przepchnąć prawo zmuszające wszystkie dziewczynki do brania go od pierwszej miesiączki. > To właśnie Kościół opanował bezgraniczną pogoń za zapłodnieniem, odrzucając seks przed ślubem i wprowadzając nierozerwalność małżeństwa. W praktyce niestety wygląda to jak wygląda.Uhm. Ludzie uprawiają seks z różnymi zabezpieczeniami, z ubezpłodnieniem włącznie (ale to tylko w niektórych krajach dostępne - ja np nie mogę sobie przeciąć jajowodów, bo to by było "okaleczenie" mnie. Jak sobie usunę zainfekowany, niepotrzebny mi do życia wyrostek, to będzie spoko...), bo są zdrowi i żywi - i takimi chcą pozostać, biorąc pod uwagę znaczenie popędu płciowego w życiu człowieka - ale zdarza się najmniej prawdopodobne (biorąc pod uwagę zdanie pana Perla i kolegów z WHO) i co wtedy? Ja mówię, że mają prawo do zachowania status quo i nie niszczenia sobie i prospektywnemu dziecku życia. Ty masz ochotę złamać ich wolę i zmusić do swojego poglądu na życie. Liliac ma rację - powinieneś też popierać obowiązkowe dawstwo organów. Ja np za kilka lat będę potrzebowała nerki i kawałka wątroby. Zabiorę sobie twoje, nic ci nie będzie, chwilę posiedzisz w szpitalu i weźmiesz trochę leków - jak się z tym czujesz? > Nie, nie rozumiem. Jeśli nie chcę być gruby to nie jem dużo. Nie chcesz mieć dzieci, to się ogranicz a nie niszcz życia po fakcie. Albo licz na szczęście, że nie będzie wpadki. Jak widać człowiek ma wybór.Co z ludźmi z chorobami przysadki? Ich trzeba operować, żeby nie byli grubi. Tych z zaburzeniami metabolizmu i/lub hormonalnymi trzeba leczyć, niekiedy również operacyjnie. O matko, co teraz? Są wyjątki, są przypadki, są wypadki! Co biedy kolibr z nimi zrobi? Ano, chwilowo chce przejechać walcem i wyrównać... Acha, tych co dostaną raka też nie leczymy - mogli coś zrobić lepiej, żeby go nie mieć, jeść więcej warzyw albo coś, zapobiegać. Ich wina, że mają nieproszonego, wielokomórkowego gościa, który korzysta z ich układu krwionośnego i karmi się ich składnikami pokarmowymi...  > Teraz też sprowadzasz człowieka do poziomu zwierzęcia. Choć łączy go tylko biologia.Chwila, moment. To nie ja się upierałam, że rozmnażanie to ludzki imperatyw pierwszej klasy. Skoro kobiety to tylko samice nastawione na działalność produkcyjną macicy, to serdecznie radzę się nie rozpędzać z narzucaniem rozmnażania. Jak powszechnie wiadomo z lekcji biologii, samice potrafią być bardzo agresywne wobec niechcianych zalotników, czasem to się kończy zgonem takiego natręta. Mówiłeś, że z biologią u ciebie cienko, to ja cię tę wiedzą obdarzam. Taka jestem miła 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 3 | kolibr (36 punktów) | > O, jak ładnie. To jak, jest ten embrion tylko biologiczny i można go spokojnie usuwać zgodnie z wolą posiadaczki zajętej macicy, czy wchodzą w kwestię jakieś dusze i inne akcje moralno-astralne? Bo w końcu napisałeś, że przeznaczeniem żywego organizmu jest się rozmnażać, czyli lecimy po nauce, nie mitologiach. Niom. To informuję cię, że do 75% zarodków abortuje się samoistnie również te zupełnie zdrowe, z czego duża część zanim się nawet zaimplantuje w macicy. Jeśli jesteś takim straszliwym obrońcą dzieci napoczętych, zacznij celować w farmację i działaj nad lekiem zapobiegającym tym spontanicznym śmierciom setek milionów "ludzi" rocznie. I zatrudnij kolegę prawnika, żeby przepchnąć prawo zmuszające wszystkie dziewczynki do brania go od pierwszej miesiączki.Poproszę źródło, chciałbym poczytać na ten temat, o tym abortażu zygot. Szukałem, ale nie potrafiłem znaleźć. > >To właśnie Kościół opanował bezgraniczną pogoń za zapłodnieniem, odrzucając seks przed ślubem i wprowadzając nierozerwalność małżeństwa. W praktyce niestety wygląda to jak wygląda.> Uhm. Ludzie uprawiają seks z różnymi zabezpieczeniami, z ubezpłodnieniem włącznie (ale to tylko w niektórych krajach dostępne - ja np nie mogę sobie przeciąć jajowodów, bo to by było "okaleczenie" mnie. Jak sobie usunę zainfekowany, niepotrzebny mi do życia wyrostek, to będzie spoko...), bo są zdrowi i żywi - i takimi chcą pozostać, biorąc pod uwagę znaczenie popędu płciowego w życiu człowieka - ale zdarza się najmniej prawdopodobne (biorąc pod uwagę zdanie pana Perla i kolegów z WHO) i co wtedy? Ja mówię, że mają prawo do zachowania status quo i nie niszczenia sobie i prospektywnemu dziecku życia. Ty masz ochotę złamać ich wolę i zmusić do swojego poglądu na życie. Liliac ma rację - powinieneś też popierać obowiązkowe dawstwo organów. Ja np za kilka lat będę potrzebowała nerki i kawałka wątroby. Zabiorę sobie twoje, nic ci nie będzie, chwilę posiedzisz w szpitalu i weźmiesz trochę leków - jak się z tym czujesz?Chętnie oddam jeśli to uratuje Twoje życie  Wydaje mi się że jednak to nie będzie konieczne... Poza tym jak mówię, nie traktuję płodu jako integralnej części ciała kobiety, więc to nie to samo co nerka. Poza tym jak już pisałem teoria ta implikuje fakt, że zwolennicy niepodzielności fizycznej powinni popierać karę śmierci, jeśli mogą popierać kastrację. > Co z ludźmi z chorobami przysadki? Ich trzeba operować, żeby nie byli grubi. Tych z zaburzeniami metabolizmu i/lub hormonalnymi trzeba leczyć, niekiedy również operacyjnie. O matko, co teraz? Są wyjątki, są przypadki, są wypadki! Co biedy kolibr z nimi zrobi? Ano, chwilowo chce przejechać walcem i wyrównać... Acha, tych co dostaną raka też nie leczymy - mogli coś zrobić lepiej, żeby go nie mieć, jeść więcej warzyw albo coś, zapobiegać. Ich wina, że mają nieproszonego, wielokomórkowego gościa, który korzysta z ich układu krwionośnego i karmi się ich składnikami pokarmowymi...  Eee zasadniczo są to przypadki całkowicie niezależne od postępowania człowieka. Nie można tutaj postawić znaku równości. Liczy się wola człowieka. Tymczasem czy człowiek współżyje, czy nie, może sam zadecydować. > Chwila, moment. To nie ja się upierałam, że rozmnażanie to ludzki imperatyw pierwszej klasy. Skoro kobiety to tylko samice nastawione na działalność produkcyjną macicy, to serdecznie radzę się nie rozpędzać z narzucaniem rozmnażania. Jak powszechnie wiadomo z lekcji biologii, samice potrafią być bardzo agresywne wobec niechcianych zalotników, czasem to się kończy zgonem takiego natręta. Mówiłeś, że z biologią u ciebie cienko, to ja cię tę wiedzą obdarzam. Taka jestem miła  Naprawdę nie rozumiesz, że ja tak nie uważam. To nauka tak twierdzi (tak uczono mnie w szkole). Wytłumaczyłem, że to wg biologii, człowiek jest prawie równy zwierzęciu (mój znajomy ateista sam powiedział że uważa się wyłącznie za kupę mięcha), więc jego głównym celem jest przekazanie genów potomstwu. No niestety cienko z biologią, 2 lata w liceum wiele nie nauczą poza szczegółami do wykucia i zapomnienia. Taki system Mod: Kasuj, proszę, zbędne cytowania.
|
|
| | | | | | | | | |  | 10 na 10 | liliac (147340 punktów) | > Poproszę źródło, chciałbym poczytać na ten temat, o tym abortażu zygot. Szukałem, ale nie potrafiłem znaleźć.Ja ci podałam źródła - tabelkę z podręcznika i artykuł z odpowiednią bibliografią. Przecież nie zaczniemy teraz przeszukiwać internetu w poszukiwaniu jakichś skanów polskojęzycznych podręczników z embriologii. > Ja np za kilka lat będę potrzebowała nerki i kawałka wątroby. Zabiorę sobie twoje, nic ci nie będzie, chwilę posiedzisz w szpitalu i weźmiesz trochę leków - jak się z tym czujesz?> Chętnie oddam jeśli to uratuje Twoje życie Wydaje mi się że jednak to nie będzie konieczne...Na jakiej podstawie tak sądzisz - znasz stan zdrowia Elki? A może ktoś przebadał was pod kątem zgodności tkankowej? > Poza tym jak mówię, nie traktuję płodu jako integralnej części ciała kobiety, więc to nie to samo co nerka.Ale to już, mój drogi, jest ordynarna manipulacja. Dość wyraźnie napisałam ci już, że nie chodzi o traktowanie płodu jak nerki do przeszczepu - chodzi o przymusowe uwspólnianie macicy. Jeśli zgadzamy się na przymus udostępniania macicy, powinniśmy akceptować też przymus dzielenia się nerkami, wątrobami czy szpikiem kostnym. W przypadku tego ostatniego będzie to dla dawcy bezpieczniejsza procedura niźli ciąża dla ciężarnej. > Poza tym jak już pisałem teoria ta implikuje fakt, że zwolennicy niepodzielności fizycznej powinni popierać karę śmierci, jeśli mogą popierać kastrację.Budujesz sobie chochoła i z nim walczysz. Skąd założenie, że wszyscy zwolennicy prawa do aborcji na forum to jednocześnie zwolennicy kastracji farmakologicznej tudzież przeciwnicy kary śmierci?
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | kolibr (36 punktów) | > Ja ci podałam źródła - tabelkę z podręcznika i artykuł z odpowiednią bibliografią. Przecież nie zaczniemy teraz przeszukiwać internetu w poszukiwaniu jakichś skanów polskojęzycznych podręczników z embriologii.Chciałem poczytać także nieco o przyczynach, a nie tylko przeczytać suche statystyki. > Na jakiej podstawie tak sądzisz - znasz stan zdrowia Elki? A może ktoś przebadał was pod kątem zgodności tkankowej?Prawdopodobieństwo że Pani Elżbieta zapadnie na taką chorobę jest nikłe, gdyby zaanalizować statystyki( nie poszukam teraz statystyk, gdyż nie ma w internecie odpowiednich danych, a i źródeł nie posiadam - jednakże mogę postawić taką tezę, chyba ża Pani Ela ma jakieś genetyczne choroby o których nie wiem i wiedzieć nie chce), więc wydaje się że nie będzie to konieczne, ale nigdy nie wiadomo... W razie czego prosze napisać  > >Poza tym jak mówię, nie traktuję płodu jako integralnej części ciała kobiety, więc to nie to samo co nerka.> Ale to już, mój drogi, jest ordynarna manipulacja. Dość wyraźnie napisałam ci już, że nie chodzi o traktowanie płodu jak nerki do przeszczepu - chodzi o przymusowe uwspólnianie macicy. Jeśli zgadzamy się na przymus udostępniania macicy, powinniśmy akceptować też przymus dzielenia się nerkami, wątrobami czy szpikiem kostnym. W przypadku tego ostatniego będzie to dla dawcy bezpieczniejsza procedura niźli ciąża dla ciężarnej.Uwspólnienie macicy? To jak już mówiłem wynika z odpowiedzialności, chce Pani współżyć musi się Pani liczyć z konsekwencjami. Zapłodnienie może być dla Pani efektem ubocznym stosunku i musi się Pani z tym liczyć. Godzi się Pani automatycznie na uswpólnienie macicy, podpisuje niejako niepisaną umowę. > >Poza tym jak już pisałem teoria ta implikuje fakt, że zwolennicy niepodzielności fizycznej powinni popierać karę śmierci, jeśli mogą popierać kastrację.> Budujesz sobie chochoła i z nim walczysz. Skąd założenie, że wszyscy zwolennicy prawa do aborcji na forum to jednocześnie zwolennicy kastracji farmakologicznej tudzież przeciwnicy kary śmierci?Każdy zwolennik aborcji musi być zwolennikiem kary śmierci, jeśli przyjme logiczny tok myślenia, jednakże często to właśnie przeciwnicy kary śmierci są radykalnymi zwolennikami aborcji. Cieszę się jednakże że kara śmierci nie jest tu tematem, o którym wszyscy użytkownicy mają identyczne zdanie jak o aborcji.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 10 na 10 | liliac (147340 punktów) | > >Ja ci podałam źródła - tabelkę z podręcznika i artykuł z odpowiednią bibliografią. Przecież nie zaczniemy teraz przeszukiwać internetu w poszukiwaniu jakichś skanów polskojęzycznych podręczników z embriologii.> Chciałem poczytać także nieco o przyczynach, a nie tylko przeczytać suche statystyki.Polecam podręczniki do embriologii i patologii płodu. Raczej specjalistyczne, nie bryki dla studentów. Doskonałą pozycją jest np. Potter. Trudno mi podać ci namiary na szersze opracowania po polsku, nie śledzę polskiego rynku wydawniczego na tym polu. Jeśli kiedyś na coś trafię, mogę ewentualnie zalinkować. Jeśli jednak zdecydujesz się walczyć z językiem angielskim, artykuł, który ci wkleiłam ma bibliografię, z którą również warto się zapoznać. Przy okazji - tabelka, którą wkleiłam podaje bardzo ostrożne szacunki. Nowsze podręczniki i mniej zachowawczy autorzy piszą o wczesnej utracie zarodków rzędu 80-90%. > >Na jakiej podstawie tak sądzisz - znasz stan zdrowia Elki? A może ktoś przebadał was pod kątem zgodności tkankowej?> Prawdopodobieństwo że Pani Elżbieta zapadnie na taką chorobę jest nikłeOstrożnie z takimi szacunkami. Nic nie wiesz o stanie zdrowia Elki. Może byś coś wiedział, gdybyś zapoznał się z dotychczasowymi dyskusjami na forum. > >>Poza tym jak mówię, nie traktuję płodu jako integralnej części ciała kobiety, więc to nie to samo co nerka.> >Ale to już, mój drogi, jest ordynarna manipulacja. Dość wyraźnie napisałam ci już, że nie chodzi o traktowanie płodu jak nerki do przeszczepu - chodzi o przymusowe uwspólnianie macicy. Jeśli zgadzamy się na przymus udostępniania macicy, powinniśmy akceptować też przymus dzielenia się nerkami, wątrobami czy szpikiem kostnym. W przypadku tego ostatniego będzie to dla dawcy bezpieczniejsza procedura niźli ciąża dla ciężarnej.> Uwspólnienie macicy?Owszem - macica to taki narząd. > To jak już mówiłem wynika z odpowiedzialności, chce Pani współżyć musi się Pani liczyć z konsekwencjami.Oczywiście. Dlatego stosuję odpowiednie metody antykoncepcji, a w razie, gdyby zawiodła, wyasygnuję odpowiednią sumę i wyjadę na parę dni do któregoś z okolicznych cywilizowanych krajów. Ewentualnie coś tak sobie odpowiedniego wypiszę. Po to rozwijamy medycynę, by móc minimalizować negatywne skutki rozmaitych zjawisk. > Zapłodnienie może być dla Pani efektem ubocznym stosunku i musi się Pani z tym liczyć. Godzi się Pani automatycznie na uswpólnienie macicy, podpisuje niejako niepisaną umowę.Oj, handel organami jest u nas nielegalny, obawiam się  Niewolnictwo też - nawet za zgodą potencjalnego niewolnika. To że ty sobie wyobrażasz jakąś umowę, do niczego mnie nie obliguje. Abstrahując już od twojej prywatnej i dość ekscentrycznej wizji "odpowiedzialności" - koncepcja ciąży (wraz z potencjalnym ryzykiem zdrowotnym) i potencjalnego dziecka jako kary za seks wydaje się być bardzo chrześcijańska 
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | kolibr (36 punktów) | > Polecam podręczniki do embriologii i patologii płodu. Raczej specjalistyczne, nie bryki dla studentów. Doskonałą pozycją jest np. Potter. Trudno mi podać ci namiary na szersze opracowania po polsku, nie śledzę polskiego rynku wydawniczego na tym polu. Jeśli kiedyś na coś trafię, mogę ewentualnie zalinkować.Trochę Pani jednak przesadziła, nie znam podstaw, a Pani proponuje mi czysto naukowe książki? Zakładając, że ktoś nie potrafi programować niemądrą rzeczą byłoby zaczynać jego edukację od stosowania struktur... > >>Na jakiej podstawie tak sądzisz - znasz stan zdrowia Elki? A może ktoś przebadał was pod kątem zgodności tkankowej?> >Prawdopodobieństwo że Pani Elżbieta zapadnie na taką chorobę jest nikłe> Ostrożnie z takimi szacunkami. Nic nie wiesz o stanie zdrowia Elki. Może byś coś wiedział, gdybyś zapoznał się z dotychczasowymi dyskusjami na forum.Przeglądałem wcześniej dość dużą część forum, nie natknąłem się jednak na takie informacje (a musi Pani przyznać, że przeczytania całego forum jest trudnym i mozolnym zadaniem.) > >To jak już mówiłem wynika z odpowiedzialności, chce Pani współżyć musi się Pani liczyć z konsekwencjami.> Oczywiście. Dlatego stosuję odpowiednie metody antykoncepcji, a w razie, gdyby zawiodła, wyasygnuję odpowiednią sumę i wyjadę na parę dni do któregoś z okolicznych cywilizowanych krajów. Ewentualnie coś tak sobie odpowiedniego wypiszę. Po to rozwijamy medycynę, by móc minimalizować negatywne skutki rozmaitych zjawisk.W razie takiej sytuacji chętnie pomodlę się za ten płód.  Tak na wszelki wypadek  > Zapłodnienie może być dla Pani efektem ubocznym stosunku i musi się Pani z tym liczyć. Godzi się Pani automatycznie na uswpólnienie macicy, podpisuje niejako niepisaną umowę.Nie traktowałbym tego na równi z hadlem organami. To Pani dobrowolna decyzja. > To że ty sobie wyobrażasz jakąś umowę, do niczego mnie nie obliguje.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Poproszę źródło, chciałbym poczytać na ten temat, o tym abortażu zygot. Szukałem, ale nie potrafiłem znaleźć.Masz napisany łopatologicznym angielskim artykuł, opracowany już dla "nie-naukowca". Serio, czego teraz się w szkołach uczy... > Chętnie oddam jeśli to uratuje Twoje życie Wydaje mi się że jednak to nie będzie konieczne...No cóż, niestety będzie. Tzn naprawdę będę potrzebowała tych organów. Taka realna sytuacja, dla przykładu. > Poza tym jak mówię, nie traktuję płodu jako integralnej części ciała kobiety, więc to nie to samo co nerka. Poza tym jak już pisałem teoria ta implikuje fakt, że zwolennicy niepodzielności fizycznej powinni popierać karę śmierci, jeśli mogą popierać kastrację.Muszę poszukać, jak ty to uzasadniłeś, bo usuwanie komórek z ludzkiego organizmu a niszczenie dorosłego człowieka to jakby dwie różne rzeczy, a co do tego ma kastracja to już w ogóle jakiś totalny zawijas logiczny... > Eee zasadniczo są to przypadki całkowicie niezależne od postępowania człowieka. Nie można tutaj postawić znaku równości. Liczy się wola człowieka. Tymczasem czy człowiek współżyje, czy nie, może sam zadecydować.Dociera do ciebie, że popęd seksualny to właściwie to samo co głód? Można to chwilę odkładać, załatwiać jakimiś erzacami, ale zasadniczo rzecz biorąc, to się nie da. No, chyba, że jest się aseksualnym, ale nadal trwa dyskusja, czy to stan zaburzenia li i jedynie, czy część przypadków to nie jest zwykła orientacja. Co do woli - wolą jest "nie rozmnażać się", a nie "nie uprawiać żadnego seksu, nigdy". Osoba prowadząca profilaktykę dosyć wyraźnie wyraża wolę. Celibat jest fajny dla kleru (i nie zawsze to się dobrze kończy) i tych w stałych związkach na delegacji. Dla zdrowych i w parach - nie, wiesz, nie bardzo. > Naprawdę nie rozumiesz, że ja tak nie uważam. To nauka tak twierdzi (tak uczono mnie w szkole).Acha. Acha... OK. Czyli nauka jedno, a prawda życiowa to dla ciebie drugie. Próbujesz też skakać z okien, bo grawitacja to tylko teoria?  > Wytłumaczyłem, że to wg biologii, człowiek jest prawie równy zwierzęciu (mój znajomy ateista sam powiedział że uważa się wyłącznie za kupę mięcha), więc jego głównym celem jest przekazanie genów potomstwu.Jak ci już pewnie gdzieś tu tłumaczono, tam gdzie dwóch ateistów, tam trzy poglądy, gdzie tylko nieistnienie bogów jest tym wspólnym. Ale to szczegół. Biologicznie jesteśmy zwierzętami, wszyscy. Od całej reszty odróżnia nas to, że mamy trochę bardziej skomplikowany pogląd na życie. Stąd bądź łaskaw używać skarpety i szklanki wody zamiast jako środków idealnych na niechęć do posiadania dzieci jak długo ci to odpowiada, a od ludzi, którzy załatwiają to inaczej postaraj się odstosunkować. Oni ci nie nakazują uprawiać seksu bez zabezpieczeń i hurtowo przeprowadzać aborcji, ty im nie zabieraj opcji awaryjnej, kiedy bardzo uważają, żeby do niej nie doszło. Ponadto dosyć śmieszne jest, kiedy przyklepujesz część nauki, a część odrzucasz. Albo matematyka ma rację i ją akceptujesz, albo nie. Nie można uznać, że tylko dodawanie jest cacy, a całki już nie. > No niestety cienko z biologią, 2 lata w liceum wiele nie nauczą poza szczegółami do wykucia i zapomnienia. Taki system  Co ty mi za bajki opowiadasz?! Ja też kiedyś byłam w liceum (i nie w biol-chemie), program się jakoś zasadniczo nie zmienił, fakty są faktami! Nie wykręcaj się ignorancją, kiedy dostęp do wszelkich danych masz kilka kliknięć od siebie. Angielski be, polski be, biologia be, co jeszcze? Geografii też nie lubisz, trzeba ci będzie jak krowie na rowie tłumaczyć, co na którym kontynencie i ile ich jest? Chemia nie taka, alkohole alifatyczne dla ciebie nie istnieją, bo tak? Słabo widzę nie tylko twoją maturę, ale i studia. Tam, na tych studiach, wymagają od człowieka znacznie więcej. Nie mówiąc o realnym świecie dorosłych ludzi, co to już są duzi, sami sobie wiążą sandały i mają problemy gorsze, niż zaległości naukowe.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | > Ty to poważnie mówisz? Sprowadzasz ludzi do poziomu jętki, która byle tylko trochę seksu, jajka złożone i może zdechnąć? Człowieku, ogarnij się... Zgodnie z takim tokiem rozumowania weź i rzuć te książki, olej maturę i leć zapładniać koleżanki, twój cel życia czeka!oj cii, co jak co, ale "argumenty z ewolucji" są na tym forum popularne... www.racjonalista.pl/forum.php/s,526619#w527079
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > oj cii, co jak co, ale "argumenty z ewolucji" są na tym forum popularne...Kurna, Sylwek, że on nie rozumie, co ja do niego na tej klawiaturze, ale że Ty!  Chłopak, według własnych definicji, uważa nas za zbędny element, bo nie będziemy się mnożyć i zasiedlać ziemi (jakby było jej tak dużo do wzięcia..). Ponadto ja się widzę jako trochę bardziej skomplikowania niż jętka, dziękuję bardzo 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | |  | 14 na 14 | liliac (147340 punktów) | > Zasadniczo są one zawarte w Deklaracji Niepodległości USA.Frazesy  Przypominam, że chciałeś merytorycznej dyskusji. Jakiekolwiek zapisy prawne nie są żadnym merytorycznym argumentem za istnieniem wyimaginowanych "praw naturalnych". > >Inny punkt widzenia bywa cenny. Czytałeś np. "Etykę praktyczną" Singera?> Nie, aktualnie mam na głowie maturę...Właśnie widzimy  > >>Jak ktoś chce je stosować proszę bardzo, droga wolna, ale musi przestrzegać przy tym podstawowych zasad cywilizacji łacińskiej.> >Oczywiście, że nie musi. Musi, bo użytkownik kolibr tak twierdzi?> Musi bo żyje w Europie i musi przyjąć jej główne założenia, zaakceptować ją.Nie chcę cię zasmucać, ale aktualnie większość Europy ma dość liberalne prawo aborcyjne - może to ty powinieneś się dostosować, skoro żyjesz w Europie  > >Poza tym, co to są "podstawowe zasady cywilizacji łacińskiej"? Toż prawo rzymskie przyzwalało na zabicie dziecka, jeżeli spełniało oczekiwań ojca rodziny  > To cywilizacja powstała z połączenia greckiej filozofii, rzymskiego prawa i chrześcijańskiej etyki. I ta cywilizacja jest dominującą w EuropieEtyka chrześcijańska nie jest dla mnie źródłem jakichkolwiek wytycznych, kolego, choć rozczula mnie koncept milionów naturalnie poronionych zarodków siedzących "po prawicy Pana". Czy blastulki będą miały skrzydełka? Nie ma czegoś takiego, jak "podstawowe zasady cywilizacji łacińskiej". To koncept jeszcze bardziej sztuczny niż prawa człowieka, które tak ci się nie spodobały. > Polecam zapoznać się z pracami Feliska Konecznego.Znam tego pana. Co jakiś czas zresztą jakiś antysemita nam się tu przybłąkuje i Konecznego cytuje. Historiozofia  A miało być racjonalnie... > >Ot, nowomowa "prolajfowa"- dziecko nienarodzone, dziecko poczęte, może jeszcze dziecko nieumarłe, ewentualnie dziecko napoczęte? Biologia i medycyna mają konkretne określenia dla poszczególnych stadiów rozwoju Homo sapiens - nie infantylizuj dyskusji, proszę.> Po 1 wiadomo o co chodzi, po 2 moja biologia niestety nieco kuleje. Nie jestem medykiem jak Pani.Ale chcesz rozmawiać o kwestiach biomedycznych. Jeśli cię interesują, literatura jest powszechnie dostępna. Bez znajomości podstaw łatwo się wygłupić. Zwłaszcza publicznie. I nie - nie wiadomo o co chodzi. To jest poważne forum, jeśli nie znasz definicji, to je znajdź i przestudiuj; "prolajfowym" slangiem się tu nie posługujemy. > > niechcianym zarodkiem.> Każdy zarodek jest chciany.Oczywiście, że nie. Spora część to smutny, niepożądany skutek uboczny. > Uważam, że jeżeli ktoś czyni coś i zna tego ewentualne konsekwencje to jednoznacznie tego chce.Drogi użytkowniku, jeśli chcesz dyskutować, nie czytając wypowiedzi dyskutantów, to chyba ci się fora pomyliły. O odpowiedzialności już pisałam. > >Powszechna akceptacja jest średnio istotna - czy powszechna akceptacja palenia heretyków jest argumentem za wprowadzeniem rzeczonego?> A mamy w dzisiejszych czasach powszechną akceptację na palenie heretyków?Czyli było dobre w czasach powszechnej akceptacji? Radzę, byś się zastanowił zanim odpowiesz  > Kastracja to naruszenie integralności fizycznej, którą traktuje Pani na równi z życiem, zatem musi Pani być zwolenniczką kary śmierci...Nie wiem, kto ci powiedział, że jestem zwolenniczką przymusowej kastracji kogokolwiek. Leki wpływające na popęd seksualny, jeśli o tym mówisz, powinny być stosowane jedynie za zgodą osoby je przyjmującej. I nie jestem bezwzględną przeciwniczką kary śmierci - mam natomiast sporo zastrzeżeń, które jednak nie są tematem obecnej dyskusji. Przy okazji - "Pani" na forum jest zbędna - zazwyczaj używamy tu względem siebie drugiej osoby liczby pojedynczej, chyba że ktoś wyraźnie sobie tego nie życzy. > >>Poza tym przyrównywanie tej sytuacji do ciąży jest gorszące, gdyż dla wielu ludzi ciąża to coś pozytywnego, wielkie szczęście.> >Nie ma takiej racjonalnej kategorii, jak "gorszące". Dla wielu osób ciąża to coś dobrego, dla wielu - coś wręcz katastrofalnego. Niekiedy zagrażającego życiu ciężarnej. Czy wiesz, że legalna aborcja jest de facto bezpieczniejsza niż poród?> Zatem może mamy zakazać rodzenia dzieci? W końcu tak bezpieczniej.Nie. Cywilizowanym rozwiązaniem zdaje się pozostawianie decyzji ciężarnej. W końcu to jej ryzyko. > >Ale to twoja prywatna wizja odpowiedzialności. I twoje prywatne rozumienie seksualności. Potrzeby seksualne to ważna część fizjologii człowieka - lekceważenie ich jest raczej niepoważne.> Droga Pani mi tylko chodzi o to, żeby ludzie zaczęli brać odpowiedzialność za swoje czyny. Na chwilę obecną nie potrafią.A mnie się wydaje, że ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Może lepiej się skup. > > Czy w twoim pojęciu odpowiedzialności mieści się przymus donoszenia przez ciężarną bezmózgiego płodu?> To jest jeden z moich głównych dylematów... Nie mam jeszcze wyrobionego zdania na ten temat. Argumenty się równoważą.Ale poruszasz temat aborcji, w którym ewidentnie brak ci jakiejkolwiek wiedzy. Z czystej ciekawości spytam - jakie to niby argumenty równoważą się w kwestii aborcji bezmózgiego płodu? Szczególnie interesują mnie te "przeciwko". > >Moment możliwości odłączenia płodu od organizmu żywicielki wydaje się być rozsądny. Ze względów humanitarnych i oszczędnościowych (osłona anestezjologiczna) można dyskutować o granicy czucia bólu przez płód (ok. 20 tygodnia).> Moment odłączenia od żywicielki? A widziała Pani kiedyś zdjęcia dzieci na których przeprowadzono aborcję w późnym stadium rozwoju prenatlanego?Oczywiście. W przeciwieństwie do ciebie widywałam nie tylko zdjęcia i jutubowe filmiki (w większości zresztą manipulowane), ale zarodki i płody na najróżniejszym stadiach rozwoju. > Czy to jest humanitarne?Chcesz dyskutować czy epatować emocjami? > A czy można stwierdzić, że akurat to dziecko od dokładnie tego dnia czuje ból? Dla każdego płodu będzie to inny dzień.Możemy bez większych problemów ustalić zakres czasowy. Ewentualnie dodać z tydzień dla bezpieczeństwa. Gdybyś zamiast rzucać się na najbliższy temat, który cię zainteresował, poczytał wcześniejsze forumowe dyskusje na ten temat, może trafiłbyś np. na taki post i odniósł jakąś korzyść edukacyjną  > >wskazuje to na kierunek poszukiwań naukowych, które potencjalnie ostatecznie zlikwidują problem aborcji. Badania nad sztuczną macicą są już prowadzone.> Zastanawiam się tylko gdzie kończy się granica techonlogii która wspomaga życie człowieka, a gdzie zaczyna się ta która może je zniszczyć...Czy ta uwaga miała udawać merytoryczną? Nie krępuj się, napisz coś na temat. > Niestety mój angielski jest chyba zbyt słaby na to.  Widzisz, zasadniczy problem dyskusji na tematy okołonaukowe tkwi w tym, że językiem nauki jest angielski. Najlepsze podręczniki wydaje się po angielsku. W niektórych dziedzinach jedyne porządne podręczniki. Również w języku angielskim pojawiają się najlepsze publikacje naukowe. Przecież nie będę ci tłumaczyć każdego cytatu specjalnie dla ciebie... Nie planujesz zdawać angielskiego na tej swojej maturze? > Poza tym aborcja jest z biologicznego punktu widzenia całkowicie sprzeczna. Przecież główną celem każdej istoty żywej jest przekazanie swych genów potomstwu.Argument "z natury" jest mało sensowny w świecie leczenia nowotworów i wycinania zapalonych wyrostków. Zresztą aborcja jest naturalna  Nigdy nie słyszałeś o poronieniach wywoływanych przez zwierzęta w sytuacjach niedoborów pokarmowych?
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| | | | | | |  | -1 na 3 | kolibr (36 punktów) | > >Zasadniczo są one zawarte w Deklaracji Niepodległości USA.> Frazesy  Nie dla mnie, dla mnie frazesem są prawa człowieka. > >Musi bo żyje w Europie i musi przyjąć jej główne założenia, zaakceptować ją.> Nie chcę cię zasmucać, ale aktualnie większość Europy ma dość liberalne prawo aborcyjne - może to ty powinieneś się dostosować, skoro żyjesz w Europie  Europa oszalała, cóż jak to powiedział kolega, pozostaje nam ucieczka na stepy azjatyckie  Ateiści pojadą niestety za nami, po tym jak wykurzy ich fala islamistów, ale to temat rzeka... > Etyka chrześcijańska nie jest dla mnie źródłem jakichkolwiek wytycznych, kolego, choć rozczula mnie koncept milionów naturalnie poronionych zarodków siedzących "po prawicy Pana".Dla mnie jest, i zapewne Twoja w mniejszym czy większym stopniu się od niej wywodzi. > Czy blastulki będą miały skrzydełka?Merytoryka? > Znam tego pana. Co jakiś czas zresztą jakiś antysemita nam się tu przybłąkuje i Konecznego cytuje.Nie przepadam za narodem Izraelskim, ale bez przesady z tym antysemitom... > Historiozofia A miało być racjonalnie...Nie Pani decyduje, która nauka jest racjonalna a która nie. > Ale chcesz rozmawiać o kwestiach biomedycznych. Jeśli cię interesują, literatura jest powszechnie dostępna. Bez znajomości podstaw łatwo się wygłupić. Zwłaszcza publicznie.> I nie - nie wiadomo o co chodzi. To jest poważne forum, jeśli nie znasz definicji, to je znajdź i przestudiuj; "prolajfowym" slangiem się tu nie posługujemy.Człowiek potrafi się "domyślać". Współczuje jeżeli tej umiejętności jest Pani pozbawiona. > >> niechcianym zarodkiem.> >Każdy zarodek jest chciany.> Oczywiście, że nie. Spora część to smutny, niepożądany skutek uboczny.A ja że tak. Ale nie kłućmy się, nie dojdziemy do zgody  > >Uważam, że jeżeli ktoś czyni coś i zna tego ewentualne konsekwencje to jednoznacznie tego chce.> Przy okazji - "Pani" na forum jest zbędna - zazwyczaj używamy tu względem siebie drugiej osoby liczby pojedynczej, chyba że ktoś wyraźnie sobie tego nie życzy.Z całym szacunkiem nie zgadzam się. Nie popieram tego angielskiego przechodzenia na 2os. l.p.. Nie znamy się więc forma "Pan/Pani" jest najodpowiedniejsza i najwłaściwsza dla naszego języka. Jeśli chodzi o mnie to osobiście nie przeszkadza mi, że mówi do mnie Pani na "Ty", jednakże jako że jest Pani zapewne osobą dojrzalszą, lepiej wykształconą i z szacunku niegodnym byłoby używanie przeze mnie 2 os. l.p. > >>Ale to twoja prywatna wizja odpowiedzialności. I twoje prywatne rozumienie seksualności. Potrzeby seksualne to ważna część fizjologii człowieka - lekceważenie ich jest raczej niepoważne.> >Droga Pani mi tylko chodzi o to, żeby ludzie zaczęli brać odpowiedzialność za swoje czyny. Na chwilę obecną nie potrafią.> A mnie się wydaje, że ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Może lepiej się skup.A mi się wydaje, że Pani nadal nie rozumie jak pojmuję odpowiedzialność. Polecam wywnioskować z poprzednich wypowiedzi  > >> Czy w twoim pojęciu odpowiedzialności mieści się przymus donoszenia przez ciężarną bezmózgiego płodu?> >To jest jeden z moich głównych dylematów... Nie mam jeszcze wyrobionego zdania na ten temat. Argumenty się równoważą.> Ale poruszasz temat aborcji, w którym ewidentnie brak ci jakiejkolwiek wiedzy.Wkopałem się być może w dość ślepy zaułek, zapewne zajrzę następnym razem na inne działy z których jestem lepiej obczytany. Początkowo pisałem o refundacji (gdyż interesuję się gospodarką i polityką), ale dyskusja wymusiła na mnie kontrargumentację. Niestety zdania na temat aborcji nie zmienię, ale cieszę się że dowiedziałem się tu wielu ciekawych treści z zakresu biologii. > Z czystej ciekawości spytam - jakie to niby argumenty równoważą się w kwestii aborcji bezmózgiego płodu? Szczególnie interesują mnie te "przeciwko".Obiektywizm moralny, moja Droga. Jeśli jestem przeciwniek aborcji w wypadku gwałtu itp. to muszę być konsekwentny także w innym wypadku. Zgodzę się że obecny kompromis jest zgniły. W takich sprawach nie ma miesjca na kompromisy, powinna obowiązywać prosta mowa "tak" "nie". Takie mam filozoficzne podejście.  ( Tak czekam na falę krytyki - wiem że to pogląd anachroniczny, ale mam prawo tak uważać) > >Czy to jest humanitarne?> Chcesz dyskutować czy epatować emocjami?Dla mnie nawet na zdjęciu widok martwego płodu jest przerażający. Współczuje lekarzom, którzy muszą go widywać... może Pani ma mocniejsze nerwy  > >>wskazuje to na kierunek poszukiwań naukowych, które potencjalnie ostatecznie zlikwidują problem aborcji. Badania nad sztuczną macicą są już prowadzone.> >Zastanawiam się tylko gdzie kończy się granica techonlogii która wspomaga życie człowieka, a gdzie zaczyna się ta która może je zniszczyć...> Czy ta uwaga miała udawać merytoryczną? Nie krępuj się, napisz coś na temat.Boje się że kiedyś to wszystko obróci się przeciwko ludzkości. Nadmierna ingerencja w ludzki organizm. > Nie planujesz zdawać angielskiego na tej swojej maturze?Zdaję rozszerzenie, ale męką dla mnie jest przeczytać pare stron po angielsku i nie jestem z tego powodu zadowolony. 100 razy wolę liczyć na matematyce  > >Poza tym aborcja jest z biologicznego punktu widzenia całkowicie sprzeczna. Przecież główną celem każdej istoty żywej jest przekazanie swych genów potomstwu.> Argument "z natury" jest mało sensowny w świecie leczenia nowotworów i wycinania zapalonych wyrostków. Zresztą aborcja jest naturalna Nigdy nie słyszałeś o poronieniach wywoływanych przez zwierzęta w sytuacjach niedoborów pokarmowych?Zwierzęta przynajmniej mają jakiś powód, dla dokonania aborcji, a ludzie - czasem bo nie chcą mieć dziecka - odpowiedzialność gimnazjalisty.
|
|
| | | | | | | |  | 11 na 11 | Meretseger (61860 punktów) |
> Nie dla mnie, dla mnie frazesem są prawa człowieka.Przykro mi to słyszeć. > >Etyka chrześcijańska nie jest dla mnie źródłem jakichkolwiek wytycznych> Dla mnie jest, i zapewne Twoja w mniejszym czy większym stopniu się od niej wywodzi.No, nie wiem, nie wiem. Moja etyka wywodzi się jeszcze z paleolitu, a uzupełniona została "po drodze" kilkakrotnie, ostatnio w 1948 roku. Jakoś nie zauważyłam, bym korzystała z tzw. etyki chrześcijańskiej. > Człowiek potrafi się "domyślać"A gdy się domyśli źle, powstają nieporozumienia. Lepiej nazywać rzeczy ich właściwymi imionami, by nie trzeba było się "domyślać". > Ale nie kłućmy sięMoże rzeczywiście lepiej zacznij przygotowywać się do matury... so.pwn.pl/lista.php?co=kłócić> Zgodzę się że obecny kompromis jest zgniły.Rzeczywiście. Ale chyba podchodzimy do tematu z dwóch różnych stron. > Boje się że kiedyś to wszystko obróci się przeciwko ludzkości. Nadmierna ingerencja w ludzki organizm.Co to znaczy "nadmierna"? Czy okulary uważasz za nadmierną ingerencję, czy jeszcze nie? A bypassy? Rozrusznik serca? > Zdaję rozszerzenie, ale męką dla mnie jest przeczytać pare stron po angielsku i nie jestem z tego powodu zadowolony.Więc staraj się to zmienić, trening czyni mistrza. Nie rozumiem, jak można zdawać "rozszerzenie" bez umiejętności płynnego przeczytania kilku stron i zdać, ale pewnie po prostu się czepiam. Tylko wolałabym, żeby na studia trafiali ludzie z jako taką znajomością języka, bo czasem podstawowa literatura jest po angielsku... > Zwierzęta przynajmniej mają jakiś powód, dla dokonania aborcji, a ludzie - czasem bo nie chcą mieć dziecka - odpowiedzialność gimnazjalisty.Ludzie mają zazwyczaj dokładnie taki sam powód, jak zwierzęta. Przypadek "nie, bo nie" to rzadka obecnie rzecz, przeważnie stosuje się inne środki antykoncepcyjne.
|
|
| | | | | | | | |  | | kolibr (36 punktów) | > Przykro mi to słyszeć.Prawo do edukacji, do pracy? "Międzynarodowa Karta Praw Kobiet", to kobieta nie jest człowiekiem? Skoro potrzebna jej osobna karta praw? O większych banialukach w historii nie słyszałem, a to akurat moja mocna strona  > No, nie wiem, nie wiem. Moja etyka wywodzi się jeszcze z paleolitu, a uzupełniona została "po drodze" kilkakrotnie, ostatnio w 1948 roku. Jakoś nie zauważyłam, bym korzystała z tzw. etyki chrześcijańskiej.Nie przyjmuje Pani dekalogu (przykazania 4-10)? Właśnie on stanowi podstawę współczesnej etyki. Na pewno dla mnie. > A gdy się domyśli źle, powstają nieporozumienia. Lepiej nazywać rzeczy ich właściwymi imionami, by nie trzeba było się "domyślać".W tym wypadku nie sposób się nie domyślić, gdyż znaczenie słów które użyłem jest powszechnie znane i każdy wie o co chodzi. > >Ale nie kłućmy się> Może rzeczywiście lepiej zacznij przygotowywać się do matury... so.pwn.pl/lista.php?co=kłócićPisałem, że z ortografią u mnie cienko, poza tym do polskiego się nie przygotowuję. > >Zgodzę się że obecny kompromis jest zgniły.> Rzeczywiście. Ale chyba podchodzimy do tematu z dwóch różnych stron.Fakt, dla mnie liberalizacja oznaczałaby zaostrzenie tej ustawy, gdyż w ten sposób zwiększamy wolność człowieka w prenatalnej fazie rozwoju. > Co to znaczy "nadmierna"? Czy okulary uważasz za nadmierną ingerencję, czy jeszcze nie? A bypassy? Rozrusznik serca?Nie wiadomo kiedy zacznie się "nadmierna". Jeżeli dojdzie do czegoś takiego dowiemy się po fakcie. > >Zdaję rozszerzenie, ale męką dla mnie jest przeczytać pare stron po angielsku i nie jestem z tego powodu zadowolony.> Więc staraj się to zmienić, trening czyni mistrza. Nie rozumiem, jak można zdawać "rozszerzenie" bez umiejętności płynnego przeczytania kilku stron i zdać, ale pewnie po prostu się czepiam. Tylko wolałabym, żeby na studia trafiali ludzie z jako taką znajomością języka, bo czasem podstawowa literatura jest po angielsku...Potrafię przeczytać tylko męczy mnie to. A to nie kilka, lecz kilkanaście stron bardzo tematycznego materiału...
|
|
| | | | | | | | | |  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | > >>Ale nie kłućmy się> >Może rzeczywiście lepiej zacznij przygotowywać się do matury... so.pwn.pl/lista.php?co=kłócić> Pisałem, że z ortografią u mnie cienko, poza tym do polskiego się nie przygotowuję.Współczujemy. Na forum zapraszamy, jak się w tej dziedzinie nieco podciągniesz. Na razie spotykałeś się z pewną dozą tolerancji jako nowy użytkownik, ale tutaj poprawna polszczyzna jest wymogiem regulaminowym i za jej ignorowanie można się dorobić trwałej blokady. W ramach życzliwej podpowiedzi pozwolę sobie zwrócić twoją uwagę na funkcję "Podgląd". > >Co to znaczy "nadmierna"? Czy okulary uważasz za nadmierną ingerencję, czy jeszcze nie? A bypassy? Rozrusznik serca?> Nie wiadomo kiedy zacznie się "nadmierna". Jeżeli dojdzie do czegoś takiego dowiemy się po fakcie.Czyli znów radośnie pleciesz sobie bez znajomości i przemyślenia tematu. Cudnie. > >Więc staraj się to zmienić, trening czyni mistrza. Nie rozumiem, jak można zdawać "rozszerzenie" bez umiejętności płynnego przeczytania kilku stron i zdać, ale pewnie po prostu się czepiam. Tylko wolałabym, żeby na studia trafiali ludzie z jako taką znajomością języka, bo czasem podstawowa literatura jest po angielsku...> Potrafię przeczytać tylko męczy mnie to.Naprawdę gorąco zapraszamy do powrotu na forum, gdy zdobywanie wiedzy przestanie cię męczyć.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
>Nie przyjmuje Pani dekalogu (przykazania 4-10)? Właśnie on stanowi podstawę współczesnej etyki. Na pewno dla mnie.
Dekalog i etyka? Also: pewno nie słyszałeś o Kancie czy utylitarystach, ale i tak piszesz o współczesnej etyce?
|
|
| | | | | | | | | |  | 11 na 11 | Meretseger (61860 punktów) |
>Nie przyjmuje Pani dekalogu (przykazania 4-10)? Właśnie on stanowi podstawę współczesnej etyki. Na pewno dla mnie. A tak. Dla Ciebie, drogi maturzysto. Przyjmij zatem do wiadomości, że dekalog jest wtórny. Dekalogowe przykazania funkcjonowały z powodzeniem w starszych cywilizacjach i naprawdę Hebrajczycy tu Ameryki nie odkryli. Podstawą współczesnej etyki nie jest biblijny dekalog. Zresztą... tylko dziesięć przykazań? Powinno być 42.
|
|
| | | | | | | |  | 8 na 8 | i.czaplicka (5782 punktów) |
> Początkowo pisałem o refundacji (gdyż interesuję się gospodarką i polityką), ale dyskusja wymusiła na mnie kontrargumentację. Niestety zdania na temat aborcji nie zmienię, Nowa kadra polityczna nam rośnie....
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 | kolibr (36 punktów) | > Nowa kadra polityczna nam rośnie....A no duża część współczesnej "elity umysłowej" wśród młodzieży (a to niewielki ułamek) podziela moje poglądy: eurosceptyzm, sprzeciw wobec aborcji, liberalizm gospodarczy, zaostrzenie kar za przestępstwa... Inne poglądy mają pojedyncze jednostki (z reguły niezbyt bystre), większość nie ma żadnych. Żyje w tych kręgach, więc wiem jak jest.  Jeszcze Polska nie zginęła
|
|
| | | | | | | | | |  | 10 na 10 | i.czaplicka (5782 punktów) | Nie wytrzymałam. To ja,stara baba zakuwam duński, na własna prośbę poziom rozszerzony, czytam Książki, których nikt ode mnie nie wymaga. Posługuje się słownikiem dunsko-angielskim, pomocnicze Książki (np, gramatyka) tez ang-dunskie, albo tylko dunskie. A tu mlodzieniec, ktory nie ma nic innego do roboty, tylko się uczyc, nie chce przeczytac paru stron tekstu. Lepiej doucz się tego angielskiego, jak trafisz Anglii/Holandii/Danii na zmywak/magazyn/szklarnie, to bedzie jak znalazl... Przepraszam za forme, nie mam czasu poprawiac, za godzine mam egzamin.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kolibr (36 punktów) | > Nie wytrzymałam. To ja,stara baba zakuwam duński, na własna prośbę poziom rozszerzony, czytam Książki, których nikt ode mnie nie wymaga. Posługuje się słownikiem dunsko-angielskim, pomocnicze Książki (np, gramatyka) tez ang-dunskie, albo tylko dunskie. A tu mlodzieniec, ktory nie ma nic innego do roboty, tylko się uczyc, nie chce przeczytac paru stron tekstu.> Lepiej doucz się tego angielskiego, jak trafisz Anglii/Holandii/Danii na zmywak/magazyn/szklarnie, to bedzie jak znalazl...Z rozszerzoną matematyką na przynajmniej 80% (a może nawet pow. 90%)? Dobry żart z tym zmywakiem... A może to Pani za młodu się nie uczyła i teraz musi zakuwać na "starość"... Współczuję, ale dziękuję za dobre rady. Moje tempo nauki w zupełności mi wystarcza. Zdemotywuję Panią jeszcze bardziej - w tamtym roku byłem najlepszym uczniem w całym Liceum
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | i.czaplicka (5782 punktów) |
> Mój poziom nauki w zupełności mi wystarcza.Porozmawiamy, jak będziesz szukał pracy  Na marginesie- mam wykształcenie wyższe, zdane egzaminy z wiedzy zawodowej w Anglii.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kolibr (36 punktów) | >> Mój poziom nauki w zupełności mi wystarcza. >Porozmawiamy, jak będziesz szukał pracy. Zważając na to jaka jest współczesna młodzież nie powinienem mieć specjalnej konkurencji, przynajmniej ze strony moich rówieśników. Przykłady licealne: trójpolówka - rodzaj broni Brak znajomości daty odzyskania niepodległości przez Polskę. x/y=tg(alpha) y=x*tg(alpha) a^2+b^2=c^2 (tw. pitagorasa) więc a+b=c ( i takie błędy robią ludzie zdający rozszerzony egzamin maturalny z matematyki. ) Takie przypadki można mnożyć...
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | > Przykłady licealne:> ...> x/y=tg(alpha) y=x*tg(alpha)> a^2+b^2=c^2 (tw. pitagorasa) więc a+b=c ( i takie błędy robią ludzie zdający rozszerzony egzamin maturalny z matematyki. )I to ma być liceum? Ja pamiętam, że twierdzenie Pitagorasa jak i funkcje to była podstawa.... do ukończenia szkoły podstawowej!
Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kolibr (36 punktów) | >>Przykłady licealne: >>... >>x/y=tg(alpha) y=x*tg(alpha) >>a^2+b^2=c^2 (tw. pitagorasa) więc a+b=c ( i takie błędy robią ludzie zdający rozszerzony egzamin maturalny z matematyki. ) >I to ma być liceum? Ja pamiętam, że twierdzenie Pitagorasa jak i funkcje to była podstawa.... do ukończenia szkoły podstawowej! Niestety niektórzy dzisiejsi licealiści popełniają takie błędy. Uczniowie klas z rozszerzoną matematyką nie znają np. wzoru na przekątną kwadratu! Tacy ludzie!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | > Niestety niektórzy dzisiejsi licealiści popełniają takie błędy. Uczniowie klas z rozszerzoną matematyką nie znają np. wzoru na przekątną kwadratu! Tacy ludzie!W tłumie idiotów ktoś odrobinę bystrzejszy będzie się wyróżniał, ale wcale nie oznacza to, że idiotą nie jest.
Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>Zważając na to jaka jest współczesna młodzież nie powinienem mieć specjalnej konkurencji, przynajmniej ze strony moich rówieśników. Bedziesz mial konkurencje ze strony Filipinczykow, Wietnamczykow czy mieszkancow Ugandy. Doskonale znajacych angielski, i blyskawicznie uczacych sie jezyka kraju, w ktorym im przyszlo pracowac. Gotowych do pracy w kazdych warunkach, i za kazda stawke. I jeszcze solidarnych w obrebie swojej grupy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | wacus47 (666 punktów) | >>Zważając na to jaka jest współczesna młodzież nie powinienem mieć specjalnej konkurencji, przynajmniej ze strony moich rówieśników. >Bedziesz mial konkurencje ze strony Filipinczykow, Wietnamczykow czy mieszkancow Ugandy. Doskonale znajacych angielski, i blyskawicznie uczacych sie jezyka kraju, w ktorym im przyszlo pracowac. Gotowych do pracy w kazdych warunkach, i za kazda stawke. I jeszcze solidarnych w obrebie swojej grupy. >
Tak się zapytam... Czy miałaś z nimi okazję pracować? Ja miałem taką okazję i odniosłem wrażenie, że nie wyróżniają się niczym ani negatywnie ani pozytywnie - są lepsi i gorsi zupełnie jak wśród Niemców, Polaków czy Hiszpanów. I z tym za każdą stawkę i w każdych warunkach bym też nie przesadzał - biedni imigranci nie znający języka to i owszem, ale na pewno nie ludzie posiadający jakiekolwiek, pożądane na dzisiejszym rynku pracy, kwalifikacje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | i.czaplicka (5782 punktów) | Mialam okazje.Fakt, nie robia wiecej, niz sie od nich wymaga. Ale jak trzeba, pracuja jak roboty.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > w tamtym roku byłem najlepszym uczniem w całym Liceum  O, ja p...  To co to za liceum jest???!!! 
Módlcie się, by życie wasze i waszych bliskich było zawsze trzeźwe, gdyż tylko wtedy będziecie ludźmi prawdziwie wolnymi. (ks. bp Piotr Jarecki, biskup pomocniczy i wikariusz generalny archidiecezji warszawskiej)
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kolibr (36 punktów) | > >w tamtym roku byłem najlepszym uczniem w całym Liceum  > O, ja p...  > To co to za liceum jest???!!! Najlepsze w mieście liczącym 140 tys. mieszkańców.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | > >>w tamtym roku byłem najlepszym uczniem w całym Liceum  > >O, ja p...  > >To co to za liceum jest???!!! > Najlepsze w mieście liczącym 140 tys. mieszkańców.> Ojejejejej. Podziwiamy  Czy ty naprawdę nie widzisz, jakie to potwornie dziecinne? Jeszcze nam świadectwo szkolne zeskanuj 
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kolibr (36 punktów) | > Czy ty naprawdę nie widzisz, jakie to potwornie dziecinne? Jeszcze nam świadectwo szkolne zeskanuj  Dziękuję za zaufanie. Chętnie zeskanuje, tylko poszukam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > Dziękuję za zaufanie. Chętnie zeskanuje, tylko poszukam.Naprawdę nie widzisz, że to takie trochę ironiczne było jakby? Na forum nie zrobisz wrażenia "czerwonym paskiem" ani najlepszym świadectwem w szkole. Nie ty jeden takie osiągnięcia miałeś - pewnikiem doszukalibyśmy się tu też grona najlepszych studentów na roku, stypendystów tego i owego. Doktorów (takich po doktoratach, nie medyków po prostu) też się trochę na Racjonaliście przewinęło. A i profesorów zapewne jakichś da się spotkać. Tutaj się liczy to, co piszesz i jak piszesz.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | kolibr (36 punktów) | >>Dziękuję za zaufanie. Chętnie zeskanuje, tylko poszukam. >Naprawdę nie widzisz, że to takie trochę ironiczne było jakby? Zabrzmiało nieco szyderczo z niedowiarstwem, sama Pani mówiła że nie lepiej się nie domyślać, mówić rzeczy wprost... Tak nawiasem, mam takie pytanie. Dlaczego w otoczeniu jakie znam, najlepszymi uczniami są z reguły zadeklarowani teiści, ludzie głęboko wierzący? (na 8 osób, które miały paska po 2 klasie w mojej szkole wszyscy to osoby głęboko, nawet bardzo głęboko wierzące, a z reguły ateiści to cały licealny "plebs" -> oczywiście są wyjątki, ale one tylko potwierdzają regułę). Nie podam tutaj niestety statystyk, gdyż takowe nie istnieją, ale musi mi Pani wierzyć na słowo. Dlaczego tak jest?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | MarcinK (9189 punktów) | > Dlaczego tak jest?
Zapewne chodzicie do Salezjanów i tylko dla ośmiu starczyło bitej śmietany.
Tak z ciekawości - do matury Ty się uczysz czy modlisz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Artur@R (7115 punktów) | > Tak z ciekawości - do matury Ty się uczysz czy modlisz?< Raczej pielgrzymuje po forach.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | kolibr (36 punktów) | > > Dlaczego tak jest?> Zapewne chodzicie do Salezjanów i tylko dla ośmiu starczyło bitej śmietany.> Tak z ciekawości - do matury Ty się uczysz czy modlisz?> Niestety, ale to szkoła publiczna  I to i to, niestety więcej tego pierwszego
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | MarcinK (9189 punktów) | > I to i to, niestety więcej tego pierwszego  Wątpię, szanowny Maturzysto. To już jest materiał tylko na kabaret: Cytat:Poza tym widziałem tyle nadprzyrodzonych rzeczy, że trudno nie wierzyć w taki świat... Prosty przykład: kiedyś mój dziadek wywoływał duchy (tak to niechrześcijańskie nie popieram), kiedy wywoływali te duchy (specjalny obrząd) mieli taką tablicę z literami. Położyli na niej przedmiot, który zaczął się poruszać sam z siebie po tablicy i kolejno poruszał się literkach, z których wyszło imię zmarłego wuja. Widziała to moja matka, dziadek, babcia i wiele innych osób. I nie byli pijani (matka miała kilkanaście lat, babcia nie pije). Jak wiem nauka odrzuca zjawisko telekinezy, ale takie doświadczenie świadczy o tym że nadprzyrodzone, niezrozumiałe rzeczy mogą mieć miejsce... Do matki mam pełne zaufanie. Nie ucz się tyle tej matematyki, szkoda czasu - na teologii wystarczy dzielić przez 3. Będziesz miał więcej czasu na modlitwę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 4 | kolibr (36 punktów) | > Cytat:Poza tym widziałem tyle nadprzyrodzonych rzeczy, że trudno nie wierzyć w taki świat... Prosty przykład: kiedyś mój dziadek wywoływał duchy (tak to niechrześcijańskie nie popieram), kiedy wywoływali te duchy (specjalny obrząd) mieli taką tablicę z literami. Położyli na niej przedmiot, który zaczął się poruszać sam z siebie po tablicy i kolejno poruszał się literkach, z których wyszło imię zmarłego wuja. Widziała to moja matka, dziadek, babcia i wiele innych osób. I nie byli pijani (matka miała kilkanaście lat, babcia nie pije). Jak wiem nauka odrzuca zjawisko telekinezy, ale takie doświadczenie świadczy o tym że nadprzyrodzone, niezrozumiałe rzeczy mogą mieć miejsce... Do matki mam pełne zaufanie. Sugerujesz, że moja matka i jej rodzice mnie kłamią? Mam do nich pełne zaufanie. Dziękuję że tak szanujesz moją matkę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | MarcinK (9189 punktów) |
> Sugerujesz, że moja matka i jej rodzice mnie kłamią?O JezusieMarioDuchuŚwięty  > Mam do nich pełne zaufanie. Dziękuję że tak szanujesz moją matkę.  To co Ci tam święty Mikołaj przyniesie w tym roku?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | kolibr (36 punktów) | Twój brak kultury wypowiedzi świadczy tylko i wyłącznie o braku kultury osobistej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | MarcinK (9189 punktów) | >Twój brak kultury wypowiedzi świadczy tylko i wyłącznie o braku kultury osobistej.
Drogi Maturzysto - wytykanie głupot dyskutantowi nie świadczy bynajmniej o braku kultury.
To takie forum gdzie właśnie głupota jest szczególnie źle widziana.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | kolibr (36 punktów) | >>Twój brak kultury wypowiedzi świadczy tylko i wyłącznie o braku kultury osobistej. >Drogi Maturzysto - wytykanie głupot dyskutantowi nie świadczy bynajmniej o braku kultury. >To takie forum gdzie właśnie głupota jest szczególnie źle widziana. Ale bezpodstawne obrażanie ludzi tak. Mogę równie dobrze powiedzieć że głupotą jest to, że nie widzisz co się wokół Ciebie dzieje, bez namysłu odrzucasz każdą historię.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | MarcinK (9189 punktów) |
> Ale bezpodstawne obrażanie ludzi tak.Rozumieć należy, że jak kwestionujesz wiarę w krasnoludki, Zeusa czy sierotkę Marysie to obrażasz jednocześnie ich wyznawców? > Mogę równie dobrze powiedzieć że głupotą jest to, że nie widzisz co się wokół Ciebie dzieje, bez namysłu odrzucasz każdą historię.Nie "namysłu", a "dowodów". Ty z resztą też to robisz tyle, że ja idę jeden krok dalej: boskiateis(*)ogowie-w-ktorych-nie-wierzymy/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -4 na 6 | kolibr (36 punktów) | > >Ale bezpodstawne obrażanie ludzi tak.> Rozumieć należy, że jak kwestionujesz wiarę w krasnoludki, Zeusa czy sierotkę Marysie to obrażasz jednocześnie ich wyznawców?Widzę że szacunek tego co mówi druga osoba to dla Ciebie nieosiągalna cecha  > > Mogę równie dobrze powiedzieć że głupotą jest to, że nie widzisz co się wokół Ciebie dzieje, bez namysłu odrzucasz każdą historię.> Nie "namysłu", a "dowodów". Ty z resztą też to robisz tyle, że ja idę jeden krok dalej:> boskiateis(*)ogowie-w-ktorych-nie-wierzymy/Dawkinsa się naczytał  Miły Pan, szkoda że chory...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | MarcinK (9189 punktów) |
> Dawkinsa się naczytał Miły Pan, szkoda że chory...Ja to tak tylko przy świntym sakramencie Cytat:Wszedłem do kaplicy, kobieta wydawała nieludzkie krzyki, tak wysokie że nie da się tego powtórzyć. Zaczęła mówić coś po jakimś nieznanym dla mnie języku (ksiądz mówił później że to hebrajski, ale tego nie mogę potwierdzić), rzucała się, mdlała to znowu wstawała, rozmawiała w nieznanym języku z inną Panią (ale gdybyś normalnie spytał to obie nie potrafią). Kiedy schowano Najśw. Sakrament wróciła do normalności w ciągu sekundy. (tak widziałem panią przez 3 dni - normalna kobieta) Aleć Ty jeszcze mało widziałeś - tu np. kobieta zakłada psiarnię: Cytat:Tam dopiero można się nasłuchać - mówi ks. Kowalczyk. - Ostatnio jeden z uczestników opowiadał, jak opętana kobieta zwymiotowała malutkiego pieska, który zaczął biegać po sali. A potem ten piesek zniknął czy gdzieś uciekł.
- Ksiądz naprawdę wierzy, że to jakiś piesek, a nie konfabulacja rozmówcy? - pytam.
- Dla mnie to oczywistość - odpowiada. - Opętani potrafią wymiotować nawet gwoździami, przy czy one nie wylatują z żołądka, lecz materializują się dopiero gdzieś przy ustach. Wiem, że w oczach niedowiarków narażam się na śmieszność, ale nie przejmuję się. Toczy się bezwzględna walka między złem a Bogiem, która od początku ludzkości przybiera różne formy i będzie trwała do końca. Więcej... wyborcza.p(*)l?startsz=x&as=2#ixzz2AjWPGOCL
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) |
> Widzę że szacunek tego co mówi druga osoba to dla Ciebie nieosiągalna cecha  Kotek, szacunek to można okazać drugiej osobie (a i to względny - trzeba sobie nań choć minimalnie zapracować), ale na pewno nie trzeba szanować wszystkiego, co mówi, zwłaszcza głupstw.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) |
>Sugerujesz, że moja matka i jej rodzice mnie kłamią? Maturzysto!!! Wstydź się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | Nie wiem, kolibrze. Ja się uczyłam w szkole w trochę większym mieście, w której oczekiwano od nas znajomości angielskiego i poprawnego wysławiania się - stąd mogą wynikać pewne różnice poziomu.
A tak całkiem poważnie - chyba dość już tych szczeniackich pyskówek. Jeśli będziesz kontynuował, możesz wylądować w Oślej Ławce. Podobnie, jak po dalszym utyskiwaniu na uwagi językowe.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) |
>na 8 osób, które miały paska po 2 klasie w mojej szkole wszyscy to osoby głęboko, nawet bardzo głęboko wierzące Jeśli w Twojej szkole najlepsi uczniowie "mają paska", to uciekaj z tej szkoły. Jest po prostu denna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kuba K. (3909 punktów) | > >>w tamtym roku byłem najlepszym uczniem w całym Liceum  > >O, ja p...  > >To co to za liceum jest???!!! > Najlepsze w mieście liczącym 140 tys. mieszkańców.> Czyżby w mieście liczącym 140000 mieszkańców było tylko jedno liceum???
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Jeszcze Polska nie zginęła (int.)Polska może i nie, za to język polski - jak widać - dogorywa niesławnie... > A no (ort.) duża część współczesnej "elity umysłowej" wśród młodzieży (a to niewielki ułamek) podziela moje poglądy: eurosceptyzm (fraz.)Dobrze, że chociaż cudzysłów we właściwym - i owszem - miejscu  .
Módlcie się, by życie wasze i waszych bliskich było zawsze trzeźwe, gdyż tylko wtedy będziecie ludźmi prawdziwie wolnymi. (ks. bp Piotr Jarecki, biskup pomocniczy i wikariusz generalny archidiecezji warszawskiej)
|
|
| | | | | | | |  | 14 na 16 | liliac (147340 punktów) | > Nie dla mnie, dla mnie frazesem są prawa człowieka.Zbliżasz się do odkrycia czegoś istotnego - mianowicie wszelkie zestawy praw - czy nazwiesz je "naturalnymi" czy nie - są społecznymi konstruktami wydającymi się w danych okolicznościach najbardziej sensownymi. Nie są obiektywne, bo i nie ma obiektywnej metody ustalania żadnych społecznych prawideł. > >>Musi bo żyje w Europie i musi przyjąć jej główne założenia, zaakceptować ją.> >Nie chcę cię zasmucać, ale aktualnie większość Europy ma dość liberalne prawo aborcyjne - może to ty powinieneś się dostosować, skoro żyjesz w Europie  > Europa oszalałaTo twoja opinia. Masz do niej - oczywiście - prawo, ale sam użyłeś "argumentu" o obowiązku przystosowywania się. Bądź konsekwentny. > cóż jak to powiedział kolega, pozostaje nam ucieczka na stepy azjatyckie  Może cię to zdziwi, ale one nie są bezludne. Powodzenia jednak życzę. Bawcie się dobrze  > Ateiści pojadą niestety za nami, po tym jak wykurzy ich fala islamistów, ale to temat rzeka...To temat nie na temat. I stara śpiewka. Często pojawia się w retoryce pewnych użytkowników forum. > >Etyka chrześcijańska nie jest dla mnie źródłem jakichkolwiek wytycznych, kolego, choć rozczula mnie koncept milionów naturalnie poronionych zarodków siedzących "po prawicy Pana".> Dla mnie jest, i zapewne Twoja w mniejszym czy większym stopniu się od niej wywodzi.Zdziwiłbyś się. I zanim popłyniesz z z uwagami dekalogopochodnymi, proponuję, byś rozważył kwestię rozmaitych przedchrześcijańskich uregulowań społecznych. > >Czy blastulki będą miały skrzydełka?> Merytoryka?Poniekąd. Poza skrzydełkową krotochwilą, winieneś zwrócić uwagę na pewne istotne okołoaborcyjne kwestie teologiczne. Dla mnie - oczywiście - stanowią one jedynie pewną śmiesznostkę z dużym potencjałem rozrywkowym, ale ty zadeklarowałeś się jako wierzący, zatem kwestia zbawienia dla milionów zygot i zarodków utraconych zupełnie naturalnie na wczesnych etapach rozwoju, sprawa podziału dusz w przypadku ciąż mnogich, czy zagadnienie istnienia duszy w zaśniadzie groniastym powinny mieć dla ciebie żywotne znaczenie. > >Znam tego pana. Co jakiś czas zresztą jakiś antysemita nam się tu przybłąkuje i Konecznego cytuje.> Nie przepadam za narodem Izraelskim, ale bez przesady z tym antysemitom...Dwa błędy. Poważne. Szczególnie rażący w ostatnim użytym przez ciebie wyrazie. I nie - nie przesadzamy. > >Historiozofia A miało być racjonalnie...> Nie Pani decyduje, która nauka jest racjonalna a która nie.Historiozofia to nurt filozoficzny. Raczej niszowy. Większość naukowców za zaliczanie jej do dziedzin nauki zabije cię śmiechem. Dział Filozofia jest tuż obok. Tam - jeśli chcesz - możesz sobie o historiozofii pogadać. Z działu Nauka zapewniam cię, że od razu wylecisz  > >I nie - nie wiadomo o co chodzi. To jest poważne forum, jeśli nie znasz definicji, to je znajdź i przestudiuj; "prolajfowym" slangiem się tu nie posługujemy.> Człowiek potrafi się "domyślać". Współczuje jeżeli tej umiejętności jest Pani pozbawiona.Na tym forum cenimy sobie precyzję i poprawność wypowiedzi. O "dzieciach napoczętych" możesz sobie rozmawiać z kolegami w szkole, z rodziną, na kółku różańcowym, etc. Tutaj staramy się posługiwać poprawną terminologią naukową. > Z całym szacunkiem nie zgadzam się. Nie popieram tego angielskiego przechodzenia na 2os. l.p.. Nie znamy się więc forma "Pan/Pani" jest najodpowiedniejsza i najwłaściwsza dla naszego języka. Jeśli chodzi o mnie to osobiście nie przeszkadza mi, że mówi do mnie Pani na "Ty", jednakże jako że jest Pani zapewne osobą dojrzalszą, lepiej wykształconą i z szacunku niegodnym byłoby używanie przeze mnie 2 os. l.p.Jak chcesz. Chociaż zawsze frapowali mnie ludzie, którzy sądzą, że lepiej niż ja wiedzą co licuje z moją godnością, a co nie. > >>>Ale to twoja prywatna wizja odpowiedzialności. I twoje prywatne rozumienie seksualności. Potrzeby seksualne to ważna część fizjologii człowieka - lekceważenie ich jest raczej niepoważne.> >>Droga Pani mi tylko chodzi o to, żeby ludzie zaczęli brać odpowiedzialność za swoje czyny. Na chwilę obecną nie potrafią.Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że to pozbawiony znaczenia, ogólnikowy frazes? Twoja wizja i twoje rozumienie odpowiedzialności rozmija się z rozumieniem rzeczonej innych ludzi. W tym moim. To że masz na jakiś temat pewne przemyślenia nie znaczy, że twoja wizja i twoje rozumienie są jedynymi poprawnymi. Znów usiłujesz narzucać swoją optykę innym. Stosuj swoje wymogi do siebie, z innymi ludźmi ustalaj protokół rozbieżności - będziesz wiedział,czego się spodziewać. > >A mnie się wydaje, że ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Może lepiej się skup.> A mi się wydaje, że Pani nadal nie rozumie jak pojmuję odpowiedzialność. Polecam wywnioskować z poprzednich wypowiedzi  Oczywiście, że rozumiem. Natomiast ty uparcie ignorujesz moją inną na ten temat opinię. Musisz się przyzwyczaić, że w wielu istotnych społecznie kwestiach będą cię otaczać ludzie o innym pojmowaniu rozmaitych spraw. > cieszę się że dowiedziałem się tu wielu ciekawych treści z zakresu biologii.OK To brzmi, jak niezły początek. Na tym forum można się wiele dowiedzieć, jednocześnie jednak wydatnie może to zdobywanie wiedzy utrudnić upieranie się przy błędnej terminologii czy uwagi o tym, że ci się "nie chce". Nie uważaj tego za przytyk - to forum po prostu tak działa. Bardziej ceni się tu ludzi, którym "się chce". Zauważ, że twoi rozmówcy także poświęcają swój czas na znalezienie danych źródłowych, informacji, cytatów. > >Z czystej ciekawości spytam - jakie to niby argumenty równoważą się w kwestii aborcji bezmózgiego płodu? Szczególnie interesują mnie te "przeciwko".> Obiektywizm moralny, moja Droga. Jeśli jestem przeciwniek aborcji w wypadku gwałtu itp. to muszę być konsekwentny także w innym wypadku.Jeśli uważasz swoje stanowisko za słuszne, powinieneś umieć je obronić konkretnymi argumentami, nie tylko samą "konsekwencją". Zatem spróbuj - co przemawia za zmuszaniem ciężarnej do noszenia w macicy (wraz z całym dobrodziejstwem negatywnych aspektów ciąży) przez pół roku de facto trupa? > Dla mnie nawet na zdjęciu widok martwego płodu jest przerażający. Współczuje lekarzom, którzy muszą go widywać... może Pani ma mocniejsze nerwyRównie dobrze możesz mi współczuć wykonywania sekcji zwłok czy "ślęczenia" przy mikroskopie. To moja praca. Jest ciekawa. Rozwojowa. Wymaga nieustannego dokształcania się. Lubię ją. > >Czy ta uwaga miała udawać merytoryczną? Nie krępuj się, napisz coś na temat.> Boje się że kiedyś to wszystko obróci się przeciwko ludzkości. Nadmierna ingerencja w ludzki organizm.A nie uważasz, że warto by wcześniej widzieć trochę o biologii i medycynie, by rzucać takimi komunałami? Co konkretnie masz przeciwko koncepcji sztucznej macicy? > Zdaję rozszerzenie, ale męką dla mnie jest przeczytać pare stron po angielsku i nie jestem z tego powodu zadowolony.Ćwicz zatem. Bez angielskiego nigdy nie będziesz zdolny do poważnych konwersacji okołonaukowych. > >Argument "z natury" jest mało sensowny w świecie leczenia nowotworów i wycinania zapalonych wyrostków. Zresztą aborcja jest naturalna Nigdy nie słyszałeś o poronieniach wywoływanych przez zwierzęta w sytuacjach niedoborów pokarmowych?> Zwierzęta przynajmniej mają jakiś powód, dla dokonania aborcji, a ludzie - czasem bo nie chcą mieć dzieckaTo zupełnie jak inne zwierzęta. Czyżbyś nagle zaczął popierać aborcję z przyczyn socjo-ekonomicznych? Toż to właśnie mniej więcej to, o czym wspomniałam.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > zadeklarowałeś się jako wierzący, zatem kwestia zbawienia dla milionów zygot i zarodków utraconych zupełnie naturalnie na wczesnych etapach rozwoju, sprawa podziału dusz w przypadku ciąż mnogich, czy zagadnienie istnienia duszy w zaśniadzie groniastym powinny mieć dla ciebie żywotne znaczenie.Jak dla mnie, to te duszne problemy najlepsiejsze w przypadku chimeryzmu są  .
Módlcie się, by życie wasze i waszych bliskich było zawsze trzeźwe, gdyż tylko wtedy będziecie ludźmi prawdziwie wolnymi. (ks. bp Piotr Jarecki, biskup pomocniczy i wikariusz generalny archidiecezji warszawskiej)
|
|
| | | | | | | | |  | | kolibr (36 punktów) | > Zbliżasz się do odkrycia czegoś istotnego - mianowicie wszelkie zestawy praw - czy nazwiesz je "naturalnymi"3 prawa naturalne posiada każdy bezwzględnie każdy człowiek w chwili urodzenia (oczywiście wolność traktujemy jako możliwość wyboru, ograniczenie wolności to świadomy wybór - zawiniłeś sam chciałeś zrezygnować z wolności). Prawa człowieka to zbiór frazesów, które w danym momencie mogą być takie później inne. Informatycznie (najłatwiej wytłumaczyć - C++): int Prawa naturalne=const (te powstały i nie mogą zostać zmienione) int prawa człowieka (zmienna którą można zmieniać jeśli program to historia ludzkości) > >Europa oszalała> To twoja opinia. Masz do niej - oczywiście - prawo, ale sam użyłeś "argumentu" o obowiązku przystosowywania się. Bądź konsekwentny.Polska jeszcze się nie zmieniła  > >cóż jak to powiedział kolega, pozostaje nam ucieczka na stepy azjatyckie  > Może cię to zdziwi, ale one nie są bezludne. Powodzenia jednak życzę. Bawcie się dobrze  Zważając na to, że Mongolia rozwija się w tempie 20% rocznie, jej gospodarka może mieć w przyszłości zapotrzebowanie na wykwalifikowaną siłę roboczą, tylko ten kontynetalny klimat  > To temat nie na temat. I stara śpiewka. Często pojawia się w retoryce pewnych użytkowników forum.Ale nie można wykluczyć tego wariantu... W głębi serca czuję, że boicie się tego, ale to moje prywatne odczucie  > Zdziwiłbyś się. I zanim popłyniesz z z uwagami dekalogopochodnymi, proponuję, byś rozważył kwestię rozmaitych przedchrześcijańskich uregulowań społecznych.No właśnie o tym mowa. W dekalogu zawarto po raz pierwszy prawa całkowicie absurdalne jak na owe czasy, ale te właśnie, które później przejęła cała Europa. > >>Czy blastulki będą miały skrzydełka?> >Merytoryka?> Poniekąd. [...]Wszystko co powstało z połączenia komórki jajowej z plemnikiem ma duszę. To tematy, których nie można naukowo udowodnić, gdyż wkraczamy w sferę duchową człowieka, którą jako ateistka odrzucasz. Zatem po co mam tłumaczyć Ci coś, co Twoim zdaniem nie istnieje. Proste i łatwe  Jeśli chcesz wiedzieć więcej w Twoim mieście jest zapewne wydział teologiczny, możesz się tam udać, ja to tłumacze tak jak powiedziałem, może oficjalna doktryna Kościoła jest inna. Nie studiuję teologii. > >>Co jakiś czas zresztą jakiś antysemita nam się tu przybłąkuje i Konecznego cytuje.> >Nie przepadam za narodem Izraelskim, ale bez przesady z tym antysemitom...> Dwa błędy. Poważne. Szczególnie rażący w ostatnim użytym przez ciebie wyrazie.? www.sjp.pl/antysemitom> HistoriozofiaTak wiem, wszak mój ojciec historyk też to krytykuje...Pewne zagadnienia Konecznego jednakże intrygują i przekonują. > Na tym forum cenimy sobie precyzję i poprawność wypowiedzi.Zatem staram się jej używać, w razie czego proszę o zwrócenie uwagi. > To nie licuje z Pani godnością, to ja staram się nie wywyższać ponad swój "stan", czyli wiek i wykształcenie w sposobie odnoszenia się do bardziej doświadczonych osób. Szacunek to podstawa.> Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że to pozbawiony znaczenia, ogólnikowy frazes?Ależ droga Pani, ludzie na każdym kroku narzucają innym swoje poglądy, Pani też mi narzuca, ja narzucam Pani, sztuką jest nie zmienić swoich poglądów, chyba że są one błędne. > Natomiast ty uparcie ignorujesz moją inną na ten temat opinię. Musisz się przyzwyczaić, że w wielu istotnych społecznie kwestiach będą cię otaczać ludzie o innym pojmowaniu rozmaitych spraw.I tą sprawę ja inaczej pojmuje i Pani, więc Pani też nie może mi narzucić swojego toku myślenia. > >cieszę się że dowiedziałem się tu wielu ciekawych treści z zakresu biologii.> OK> To brzmi, jak niezły początek.Rozumiem, większość forum nie cechuje się takimi meretorycznymi wymaganiami jak te, jestem z tego powodu przeszczęśliwy, w życiu muszę się jeszcze wiele nauczyć... Niech Pani jednak zrozumie, że przeczytanie 19 stron artykułu medycznego jest dla laika trudnym zadaniem. > >Obiektywizm moralny.> Jeśli uważasz swoje stanowisko za słuszne, powinieneś umieć je obronić konkretnymi argumentami, nie tylko samą "konsekwencją". Zatem spróbuj - co przemawia za zmuszaniem ciężarnej do noszenia w macicyDla mnie właśnie ta konsekwencja w poglądach to argument nie do przebrnięcia, gdyż gdybym zmienił zdanie obróciło by to mój światopogląd do góry nogami, traktując płód jak pełnoprawnego człowieka muszę wymagać jego obrony w każdym wypadku, gdybym tego nie robił przy założeniu, że nadal traktuję płód jak człowieka musiałbym przyzwolić na zabijanie ludzi bez powodu, od tak idę drogą i mi się nie podoba to zabiję, albo ten jest niepełnosprawny, państwo powinno go usunąć. Stąd właśnie ten dylemat... Absolutyzm moralny (użyłem powyżej obiektywizm, nie wiem dlaczego) zobowiązuje mnie do tego. Poza tym silnych racjonalnych argumentów nie znajduję, no i właśnie dlatego mam dylemat. > Równie dobrze możesz mi współczuć wykonywania sekcji zwłok czy "ślęczenia" przy mikroskopie.Sekcja zwłok nie robi takiego wrażenia, jakoś ta niewinność dzieci/płodów przeraża mnie... > A nie uważasz, że warto by wcześniej widzieć trochę o biologii i medycynie, by rzucać takimi komunałami? Co konkretnie masz przeciwko koncepcji sztucznej macicy?Konkretnie pierwszy raz słyszę o takim czymś, muszę poczytać, póki co się nie wypowiadam... Wspomnę jak poczytam. To wyżej było luźnym przemyśleniem, które mnie nurtuje. > Ćwicz zatem.Przypomina to syzyfową pracę, ale tak mam tego świadomość i staram się. > To zupełnie jak inne zwierzęta. Czyżbyś nagle zaczął popierać aborcję z przyczyn socjo-ekonomicznych? Toż to właśnie mniej więcej to, o czym wspomniałam.Tutaj trzeba wejść na argumenty teologiczne... Nie mam wolnych znaków i dużej wiedzy, żeby o tym pisać, a poruszanie takich argumentów tutaj wydaje się złym pomysłem. (bo dla Pani takich argumentów nie ma). Musiałem poskracać cytaty bo brakło mi znaków
|
|
| | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | Hmmm, jakżesz one powstały były, owe prawa naturalne? Argumenty teologiczne? Hm? ? ? ? Eureka! Zostały nam nadane? Przez Boga? To pan chciał powiedzieć bezbożnym "wytykaczom" błędów? Nawiązując do innych postów chciałem wyrazić uznanie za pańską skromność (  ) i ubolewam szczerze nad stanem "zaplecza umysłowego" Kongresu Nowej Prawicy, bo mam dziwne wrażenie, że jest pan ich członkiem lub sympatykiem (oczywiście mogę się mylić). Odnośnie aborcji... Wszelkie argumenty nie trafiają do pańskiej głowy, więc nie będę powtarzał po innych.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -2 na 4 | kolibr (36 punktów) | > Hmmm, jakżesz one powstały były, owe prawa naturalne? Argumenty teologiczne? Hm? ? ? ?> Eureka! Zostały nam nadane? Przez Boga? To pan chciał powiedzieć bezbożnym "wytykaczom" błędów?Zasadniczo tak, ale tutaj teologia, a chce unikać na tym forum tej nauki. > Nawiązując do innych postów chciałem wyrazić uznanie za pańską skromność ( ) i ubolewam szczerze nad stanem "zaplecza umysłowego" Kongresu Nowej Prawicy, bo mam dziwne wrażenie, że jest pan ich członkiem lub sympatykiem (oczywiście mogę się mylić). Odnośnie aborcji... Wszelkie argumenty nie trafiają do pańskiej głowy, więc nie będę powtarzał po innych.Półsympatykiem, kiedyś byłem blisko... Nie nie trafiają bo nawet gdyby argumenty biologiczne mnie powalily, to mam teologię, której nie mogę się wyprzeć jako osoba wierząca... Apropo KNP polityk nie musi być wielkim znawcą teorii medycznych, musi umieć sprawiedliwie rządzić.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | > Zasadniczo tak, ale tutaj teologia, a chce unikać na tym forum tej nauki.Serdecznie pana namawiam do poruszania wątków teologicznych.  Proponuję jedynie zmienić dział. > Półsympatykiem, kiedyś byłem blisko... Nie nie trafiają bo nawet gdyby argumenty biologiczne mnie powalily, to mam teologię, której nie mogę się wyprzeć jako osoba wierząca... Apropo KNP polityk nie musi być wielkim znawcą teorii medycznych, musi umieć sprawiedliwie rządzić.Po jednym wpisie wyczułem KNP. No tak, jak czegoś nie wiem to ksiądz teolog wszystko wyjaśni...  Teorie medyczne? Weźmy Heńka, on zna sie jedynie na wypiciu flaszki, ale sprawiedliwie rządzi butelką. Stwórzmy rząd sprawiedliwych ignorantów.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kolibr (36 punktów) | > >Zasadniczo tak, ale tutaj teologia, a chce unikać na tym forum tej nauki.> Serdecznie pana namawiam do poruszania wątków teologicznych. Proponuję jedynie zmienić dział.Na forum w jakimś wątku (teraz sobie nie przypomne) przeczytałem, że teologia nie jest nauką. Jak mam pisać o nauce, która wg. ateistów nie istnieje, gdyż mówi o czymś co nie istnieje... > >Półsympatykiem, kiedyś byłem blisko... Nie nie trafiają bo nawet gdyby argumenty biologiczne mnie powalily, to mam teologię, której nie mogę się wyprzeć jako osoba wierząca... Apropo KNP polityk nie musi być wielkim znawcą teorii medycznych, musi umieć sprawiedliwie rządzić.> Po jednym wpisie wyczułem KNP. No tak, jak czegoś nie wiem to ksiądz teolog wszystko wyjaśni...  Może po nicku ?  też się da  Z zakresu teologii tak, z innych dziedzin nauki nie. W kwestaich światopoglądowych kieruje się jednak na pierwszym miejscu teologią, gdyż Bóg jest dla mnie najważniejszą wartością. > Teorie medyczne? Weźmy Heńka, on zna sie jedynie na wypiciu flaszki, ale sprawiedliwie rządzi butelką. Stwórzmy rząd sprawiedliwych ignorantów."Każdy człowiek ze swej natury posiada pewne prawa, a sprawiedliwość polega na ich poszanowaniu. 4 cnoty kardynalne: www.teologia.pl/m_k/kkk1c04.htmNo i weszliśmy niestety na teologię... Ale dla Ciebie ona jest abstrakcją.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | > Na forum w jakimś wątku (teraz sobie nie przypomne) przeczytałem, że teologia nie jest nauką. Jak mam pisać o nauce, która wg. ateistów nie istnieje, gdyż mówi o czymś co nie istnieje...Mój Boże, liliac wspominała, aby pan zwrócił uwagę na ironiczne komentarze. Niemniej jednak, jakby pan poczytał forum, zwłaszcza działy: "religia" i "filozofia" to zauważyłby pan iż tutaj dużo się o teologii mówi i wiedza użytkowników na temat owej jest nie mała. > Może po nicku ? też się da Z zakresu teologii tak, z innych dziedzin nauki nie. W kwestaich światopoglądowych kieruje się jednak na pierwszym miejscu teologią, gdyż Bóg jest dla mnie najważniejszą wartością.Przynajmniej jest pan szczery. Poznałem po wpisie. Ostatnimi czasy wielu takich młodzieńców spotykam na Internecie. > "Każdy człowiek ze swej natury posiada pewne prawa, a sprawiedliwość polega na ich poszanowaniu.> 4 cnoty kardynalne:> www.teologia.pl/m_k/kkk1c04.htm> No i weszliśmy niestety na teologię... Ale dla Ciebie ona jest abstrakcją. I znowu wracamy do praw naturalnych. Czy naturalnym prawem kobiety jest żyć? Jeśli tak, to dlaczego głosiciele i wyznawcy tegoż prawa jej tego odmawiają? Link, który podałeś jest znany wielu z nas choć używany w innych celach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kolibr (36 punktów) | > >Na forum w jakimś wątku (teraz sobie nie przypomne) przeczytałem, że teologia nie jest nauką. Jak mam pisać o nauce, która wg. ateistów nie istnieje, gdyż mówi o czymś co nie istnieje...> Mój Boże, liliac wspominała, aby pan zwrócił uwagę na ironiczne komentarze. Niemniej jednak, jakby pan poczytał forum, zwłaszcza działy: "religia" i "filozofia" to zauważyłby pan iż tutaj dużo się o teologii mówi i wiedza użytkowników na temat owej jest nie mała.W tym wypadku było to jak najbardziej szczere i ja się pod tym podpisał gdybym był ateistą. Jak można mówić o czymś co nie istnieje? > Przynajmniej jest pan szczery. Poznałem po wpisie. Ostatnimi czasy wielu takich młodzieńców spotykam na Internecie.Cóż, zatem ateizacja młodej części społeczeństwa ma się nie najlepiej  > >"Każdy człowiek ze swej natury posiada pewne prawa, a sprawiedliwość polega na ich poszanowaniu.> >4 cnoty kardynalne:> > www.teologia.pl/m_k/kkk1c04.htm> >No i weszliśmy niestety na teologię... Ale dla Ciebie ona jest abstrakcją.> I znowu wracamy do praw naturalnych. Czy naturalnym prawem kobiety jest żyć? Jeśli tak, to dlaczego głosiciele i wyznawcy tegoż prawa jej tego odmawiają? Link, który podałeś jest znany wielu z nas choć używany w innych celach.Tak, ale naturalnym prawem płodu/zarodka/itd. także jest żyć. A urodzenie dziecka nie musi doprowadzić do śmierci kobiety. Wiesz podaje linki tak na wszelki wypadek, tak mnie tutaj przyuczyli...
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | > W pierwszym zdaniu: "Nauka - autonomiczna część kultury służąca wyjaśnieniu funkcjonowania świata, w którym żyje człowiek".No tak, Ty twierdzisz, że świat stworzył Twój bóg, a ja zgodnie z metodologią się pytam: a co to jest bóg? > pl.wikipedia.org/wiki/Teologia#cite_note-BRIT2-0> Podważa Pan Britannicę? (W przypisach)Podważam tłumaczenie/brak odpowiednika. W linku, który podałem do hasła "nauka", kliknij z lewej strony odnośnik do angielskojęzycznej wiki: en.wikipedia.org/wiki/Science . Po prostu w j. polskim "nauka" to jest to co można się nauczyć a w angielskim jest bardziej sprecyzowane. Mój błąd i mam nadzieję go już więcej nie popełnić.
Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 12 na 12 | wojtek. (1061 punktów) | > Nie nie trafiają bo nawet gdyby argumenty biologiczne mnie powalily, to mam teologię, której nie mogę się wyprzeć jako osoba wierząca... Oczywiście maturzysto i były najlepszy uczniu, najlepszego w mieście liceum. Co tam jakaś biologia! Wszak nie od dziś wiadomo, że: " Tak dalece winniśmy być zgodni z Kościołem katolickim, ażeby uznać za czarne to, co naszym oczom wydaje się białe, jeśliby Kościół określił to jako czarne." (Św.Ignacy Loyola "Pisma wybrane. T. I," oprac. M.Bednarz SI. Kraków 1968,s.588-590), jak również: " Jeśli fakty przeczą teorii, tym gorzej dla faktów"  . A odkładając ironię na bok, jeśli chcesz kieruj się tą swoją teologią w każdym aspekcie swojego życia, nikt Ci tego nie broni, ale nie zmuszaj tych, których teologia nie interesuje, do stosowania jej reguł. Jeśli teologia uznaje aborcję za zło, nie dokonuj jej, nikt nikogo do aborcji nie zmusza, ale nie masz prawa pozbawiać innych ludzi wyboru, bo takie poglądy jak Twoje (całkowity zakaz aborcji) choćby ostatnio doprowadziły do śmierci 16 letniej, chorej na białaczkę dziewczyny na Dominikanie Na marginesie, po lekturze kilku Twych "światłych" komentarzy, jestem zdruzgotany poziomem polskiego szkolnictwa. Jak widać na Twoim przykładzie, obecnie szkoły rzeczywiście uczą wszystkiego, tylko nie tego co najbardziej potrzebne, czyli samodzielnego myślenia.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | maciejo (3492 punktów) | > 3 prawa naturalne posiada każdy bezwzględnie każdy człowiek w chwili urodzenia (oczywiście wolność traktujemy jako możliwość wyboru, ograniczenie wolności to świadomy wybór - zawiniłeś sam chciałeś zrezygnować z wolności). Prawa człowieka to zbiór frazesów, które w danym momencie mogą być takie później inne. Informatycznie (najłatwiej wytłumaczyć - C++):> int Prawa naturalne=const (te powstały i nie mogą zostać zmienione)> int prawa człowieka (zmienna którą można zmieniać jeśli program to historia ludzkości)Jedynie co udowodniłeś to, to że nic nie rozumiesz. Cofnij się do wypowiedzi Liliac i ją DOKŁADNIE przestudiuj. Powtarzasz się, nie wnosisz nowej jakości. > >Zdziwiłbyś się. I zanim popłyniesz z z uwagami dekalogopochodnymi, proponuję, byś rozważył kwestię rozmaitych przedchrześcijańskich uregulowań społecznych.> No właśnie o tym mowa. W dekalogu zawarto po raz pierwszy prawa całkowicie absurdalne jak na owe czasy, ale te właśnie, które później przejęła cała Europa.Większość praw zawartych w dekalogu (wyłączając te religijne) to nic innego jak zwyczajne, powszechne zasady życia w zorganizowanym społeczeństwie. Dekalog nie wniósł żadnej nowej wartości, w żadnej mierze nie był rewolucyjny. > >>>Czy blastulki będą miały skrzydełka?> >>Merytoryka?> >Poniekąd. [...]> Wszystko co powstało z połączenia komórki jajowej z plemnikiem ma duszę. To tematy, których nie można naukowo udowodnić, gdyż wkraczamy w sferę duchową człowieka, którą jako ateistka odrzucasz. Zatem po co mam tłumaczyć Ci coś, co Twoim zdaniem nie istnieje. Proste i łatwe Jeśli chcesz wiedzieć więcej w Twoim mieście jest zapewne wydział teologiczny, możesz się tam udać, ja to tłumacze tak jak powiedziałem, może oficjalna doktryna Kościoła jest inna. Nie studiuję teologii.Nie ma czegoś takiego jak dusza. Jeśli uważasz, że istnieje udowodnij. Ps Nie znasz wykładni kościoła, którego religię wyznajesz, nie znasz angielskiego - trudność przeczytania tabelki wklejonej w jednym poście, w której jest kilkanaście słów, a zdajesz go na maturze, podobnie z językiem polskim - podstawowe błędy. Co Ty właściwie znasz? Z całym szacunkiem ale DO ROBOTY!!! > >>>Co jakiś czas zresztą jakiś antysemita nam się tu przybłąkuje i Konecznego cytuje.> >>Nie przepadam za narodem Izraelskim, ale bez przesady z tym antysemitom...> >Dwa błędy. Poważne. Szczególnie rażący w ostatnim użytym przez ciebie wyrazie.> ? www.sjp.pl/antysemitomEh... Właśnie o tym mowa wyżej. ANTYSEMITĄ!!! Ą Narzędnik liczby pojedynczej, a nie celownik liczby mnogiej. > >Historiozofia> Tak wiem, wszak mój ojciec historyk też to krytykuje...Pewne zagadnienia Konecznego jednakże intrygują i przekonują.Czuję, że ojciec historyk ma w temacie znacznie większą wiedzę i skoro krytykuje, to warto się zaznajomić dlaczego;] > >Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że to pozbawiony znaczenia, ogólnikowy frazes?> Ależ droga Pani, ludzie na każdym kroku narzucają innym swoje poglądy, Pani też mi narzuca, ja narzucam Pani, sztuką jest nie zmienić swoich poglądów, chyba że są one błędne.Nie. Sztuką jest się uczyć i swoje poglądy uaktualniać w zależności od aktualnego stanu wiedzy. > >Natomiast ty uparcie ignorujesz moją inną na ten temat opinię. Musisz się przyzwyczaić, że w wielu istotnych społecznie kwestiach będą cię otaczać ludzie o innym pojmowaniu rozmaitych spraw.> I tą sprawę ja inaczej pojmuje i Pani, więc Pani też nie może mi narzucić swojego toku myślenia.Nikt Ci niczego nie narzuca. Możesz mieć swoje zdanie natomiast trudno opierać światopogląd o nakazy religijne - czyli wyssane z palca. > >>cieszę się że dowiedziałem się tu wielu ciekawych treści z zakresu biologii.> >OK> >To brzmi, jak niezły początek.> Rozumiem, większość forum nie cechuje się takimi meretorycznymi wymaganiami jak te, jestem z tego powodu przeszczęśliwy, w życiu muszę się jeszcze wiele nauczyć... Niech Pani jednak zrozumie, że przeczytanie 19 stron artykułu medycznego jest dla laika trudnym zadaniem.I dlatego warto się go podjąć. Gdy zaczynałem prowadzić badania do pracy magisterskiej doktor dał mi do przeczytania stos 64 publikacji. Wszystkie po angielsku. Męczyłem się na początku niebywale ale z każdą kolejną praca było lepiej. Na wszystkie miałem miesiąc. Tłumaczyłem to po zajęciach co noc do 4 czy 5 rano i wypijałem morze kawy ale nie tylko opanowałem świetnie angielski ale zdobyłem również fascynującą wiedzę. Także przetłumacz potem jazda do książek biologicznych i nie będzie źle. Przeczytałem publikacje podaną przez Liliac. Nie jest taka trudna. Powinieneś dać radę zrozumieć również merytoryczne kwestie. Jak co pytaj na forum  > Dla mnie właśnie ta konsekwencja w poglądach to argument nie do przebrnięcia, gdyż gdybym zmienił zdanie obróciło by to mój światopogląd do góry nogami, traktując płód jak pełnoprawnego człowieka muszę wymagać jego obrony w każdym wypadku, gdybym tego nie robił przy założeniu, że nadal traktuję płód jak człowieka musiałbym przyzwolić na zabijanie ludzi bez powodu, od tak idę drogą i mi się nie podoba to zabiję, albo ten jest niepełnosprawny, państwo powinno go usunąć. Stąd właśnie ten dylemat...Płód nie jest pełnoprawnym człowiekiem. Aborcja nie polega na wyjęciu z macicy dorosłych prawie ukształtowanych dzieci tylko usunięciu płodu na bardzo wczesnym stadium. Na tym etapie albo mamy do czynienia ze zlepkiem komórek albo dopiero zawiązującymi się narządami i ich układami. > Sekcja zwłok nie robi takiego wrażenia, jakoś ta niewinność dzieci/płodów przeraża mnie...Pewnie żadnej nie widziałeś... > Tutaj trzeba wejść na argumenty teologiczne... Nie mam wolnych znaków i dużej wiedzy, żeby o tym pisać, a poruszanie takich argumentów tutaj wydaje się złym pomysłem. (bo dla Pani takich argumentów nie ma).Argumenty teologiczne to wierutne bzdury.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kolibr (36 punktów) | > >>Zdziwiłbyś się. I zanim popłyniesz z z uwagami dekalogopochodnymi, proponuję, byś rozważył kwestię rozmaitych przedchrześcijańskich uregulowań społecznych.> >No właśnie o tym mowa. W dekalogu zawarto po raz pierwszy prawa całkowicie absurdalne jak na owe czasy, ale te właśnie, które później przejęła cała Europa.> Większość praw zawartych w dekalogu (wyłączając te religijne) to nic innego jak zwyczajne, powszechne zasady życia w zorganizowanym społeczeństwie. Dekalog nie wniósł żadnej nowej wartości, w żadnej mierze nie był rewolucyjny.Ależ był, te prawa były innowacyjne w tamtych czasach. > Nie ma czegoś takiego jak dusza. Jeśli uważasz, że istnieje udowodnij.Spraw wiary nie da się udowadniać, gdyż wtedy stałoby się to wiedzą a nie wiarą. Można podać doświaczenia. Poza tym widziałem tyle nadprzyrodzonych rzeczy, że trudno nie wierzyć w taki świat... Prosty przykład: kiedyś mój dziadek wywoływał duchy (tak to niechrześcijańskie nie popieram), kiedy wywoływali te duchy (specjalny obrząd) mieli taką tablicę z literami. Położyli na niej przedmiot, który zaczął się poruszać sam z siebie po tablicy i kolejno poruszał się literkach, z których wyszło imię zmarłego wuja. Widziała to moja matka, dziadek, babcia i wiele innych osób. I nie byli pijani (matka miała kilkanaście lat, babcia nie pije). Jak wiem nauka odrzuca zjawisko telekinezy, ale takie doświadczenie świadczy o tym że nadprzyrodzone, niezrozumiałe rzeczy mogą mieć miejsce... Do matki mam pełne zaufanie. > Ps> Nie znasz wykładni kościoła, którego religię wyznajesz, nie znasz angielskiego - trudność przeczytania tabelki wklejonej w jednym poście, w której jest kilkanaście słów, a zdajesz go na maturze, podobnie z językiem polskim - podstawowe błędy. Co Ty właściwie znasz? Z całym szacunkiem ale DO ROBOTY!!!Przeczytałem tą tablicę, po prostu ignoracyjnie ją pominąłem i zapomniałem później wrócić. Znam matematykę  A dzisiaj to podstawa. > >? www.sjp.pl/antysemitom> Eh... Właśnie o tym mowa wyżej. ANTYSEMITĄ!!! Ą Narzędnik liczby pojedynczej, a nie celownik liczby mnogiej.Źle spojrzałem w tabelkę... Moja wina. > Nie. Sztuką jest się uczyć i swoje poglądy uaktualniać w zależności od aktualnego stanu wiedzy.Pewne twierdzenia pozostają niezmienne... > >Dla mnie właśnie ta konsekwencja w poglądach to argument nie do przebrnięcia, gdyż gdybym zmienił zdanie obróciło by to mój światopogląd do góry nogami, traktując płód jak pełnoprawnego człowieka muszę wymagać jego obrony w każdym wypadku, gdybym tego nie robił przy założeniu, że nadal traktuję płód jak człowieka musiałbym przyzwolić na zabijanie ludzi bez powodu, od tak idę drogą i mi się nie podoba to zabiję, albo ten jest niepełnosprawny, państwo powinno go usunąć. Stąd właśnie ten dylemat...> Płód nie jest pełnoprawnym człowiekiem.To Twoja opinia. Żydzi za Hitlera też nie byli pełnoprawnymi ludźmi, czy to dawało przyzwolenie Hitlerowi na ich zabijanie? > >Sekcja zwłok nie robi takiego wrażenia, jakoś ta niewinność dzieci/płodów przeraża mnie...> Pewnie żadnej nie widziałeś...A szkoda, chciałbym  > >Tutaj trzeba wejść na argumenty teologiczne... Nie mam wolnych znaków i dużej wiedzy, żeby o tym pisać, a poruszanie takich argumentów tutaj wydaje się złym pomysłem. (bo dla Pani takich argumentów nie ma).> Argumenty teologiczne to wierutne bzdury.Dla ateistów na pewno (pisałem o tym). Szkoda tylko że duża część społeczństwa nie podziela tej opinii
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | maciejo (3492 punktów) | > >Większość praw zawartych w dekalogu (wyłączając te religijne) to nic innego jak zwyczajne, powszechne zasady życia w zorganizowanym społeczeństwie. Dekalog nie wniósł żadnej nowej wartości, w żadnej mierze nie był rewolucyjny.> Ależ był, te prawa były innowacyjne w tamtych czasach.Bzdura. Nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, nie mów fałszywego świadectwa... - prawa znane już w najbardziej pierwotnych społecznościach. > >Nie ma czegoś takiego jak dusza. Jeśli uważasz, że istnieje udowodnij.> Spraw wiary nie da się udowadniać, gdyż wtedy stałoby się to wiedzą a nie wiarą. Można podać doświaczenia. Poza tym widziałem tyle nadprzyrodzonych rzeczy, że trudno nie wierzyć w taki świat... Prosty przykład: kiedyś mój dziadek wywoływał duchy (tak to niechrześcijańskie nie popieram), kiedy wywoływali te duchy (specjalny obrząd) mieli taką tablicę z literami. Położyli na niej przedmiot, który zaczął się poruszać sam z siebie po tablicy i kolejno poruszał się literkach, z których wyszło imię zmarłego wuja. Widziała to moja matka, dziadek, babcia i wiele innych osób. I nie byli pijani (matka miała kilkanaście lat, babcia nie pije). Jak wiem nauka odrzuca zjawisko telekinezy, ale takie doświadczenie świadczy o tym że nadprzyrodzone, niezrozumiałe rzeczy mogą mieć miejsce... Do matki mam pełne zaufanie.Poruszanie się przedmiotów można wytłumaczyć na wiele sposobów bez odwoływania się do zjawisk paranormalnych. Ludzie często widzą to, co chcą zobaczyć - zbyt ufają zmysłom. Nie oznacza to, że kłamią. Po prostu tak bardzo sugerują się tym co chcą osiągnąć, że przeinterpretowują wyniki. > >Ps> >Nie znasz wykładni kościoła, którego religię wyznajesz, nie znasz angielskiego - trudność przeczytania tabelki wklejonej w jednym poście, w której jest kilkanaście słów, a zdajesz go na maturze, podobnie z językiem polskim - podstawowe błędy. Co Ty właściwie znasz? Z całym szacunkiem ale DO ROBOTY!!!> Przeczytałem tą tablicę, po prostu ignoracyjnie ją pominąłem i zapomniałem później wrócić. Znam matematykę A dzisiaj to podstawa.Nie mniej była ona niezwykle ważna w dalszej części dyskusji. Dane tam zawarte świadczą niezbicie o prawdziwości tez przytaczanych przez Liliac. > >>? www.sjp.pl/antysemitom> >Eh... Właśnie o tym mowa wyżej. ANTYSEMITĄ!!! Ą Narzędnik liczby pojedynczej, a nie celownik liczby mnogiej.> Źle spojrzałem w tabelkę... Moja wina.W przededniu matury takie rzeczy trzeba wiedzieć automatycznie, a nie szukać po tabelach. Jak chcesz zdać maturę robiąc tyle błędów? > >Nie. Sztuką jest się uczyć i swoje poglądy uaktualniać w zależności od aktualnego stanu wiedzy.> Pewne twierdzenia pozostają niezmienne...Zgadzam się. Muszą być oparte jednak o obiektywne przesłanki. > >>Dla mnie właśnie ta konsekwencja w poglądach to argument nie do przebrnięcia, gdyż gdybym zmienił zdanie obróciło by to mój światopogląd do góry nogami, traktując płód jak pełnoprawnego człowieka muszę wymagać jego obrony w każdym wypadku, gdybym tego nie robił przy założeniu, że nadal traktuję płód jak człowieka musiałbym przyzwolić na zabijanie ludzi bez powodu, od tak idę drogą i mi się nie podoba to zabiję, albo ten jest niepełnosprawny, państwo powinno go usunąć. Stąd właśnie ten dylemat...> >Płód nie jest pełnoprawnym człowiekiem.> To Twoja opinia. Żydzi za Hitlera też nie byli pełnoprawnymi ludźmi, czy to dawało przyzwolenie Hitlerowi na ich zabijanie?Mylisz pojęcia. Co innego jest autonomiczna jednostka, a co innego kilka totipotencjalnych komórek. > >>Sekcja zwłok nie robi takiego wrażenia, jakoś ta niewinność dzieci/płodów przeraża mnie...> >Pewnie żadnej nie widziałeś...> A szkoda, chciałbym  Wszyscy tak mówią. Jak zobaczą pierwszą, to do kolejnej im się tak nie spieszy;] Wiem z autopsji;p > >Argumenty teologiczne to wierutne bzdury.> Dla ateistów na pewno (pisałem o tym). Szkoda tylko że duża część społeczństwa nie podziela tej opinii  Że to wierutne bzdury? Zgadzam się.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | kolibr (36 punktów) | > Poruszanie się przedmiotów można wytłumaczyć na wiele sposobów bez odwoływania się do zjawisk paranormalnych. Ludzie często widzą to, co chcą zobaczyć - zbyt ufają zmysłom. Nie oznacza to, że kłamią. Po prostu tak bardzo sugerują się tym co chcą osiągnąć, że przeinterpretowują wyniki.Chyba człowiek jest w stanie stwierdzić czy widzi, że jakiś przedmiot wykonał samoistny ruch?Wydaje mi się że tak. Kiedy słyszałem na własne uszy (nie z youtube'a) dźwięki, których człowiek nie jest w stanie wydać (przynajmniej nigdy się z takimi później nie spotkałem), to się po prostu przesłyszałem, w dodatku kilkukrotnie, W dodatku będąc całkowicie nieprzygotowanym na takie zjawisko? Nie chciałem osiągnąć wyniku. A ksiądz, który podszedł do kolegi i bez pytania powalił go na ziemię to normalne. Wiem jak wygląda lot człowieka, który upada do przodu. Ręce automatycznie idą do przodu broniąc się przed upadkiem. On był za to sztywny jak kłoda. > Nie mniej była ona niezwykle ważna w dalszej części dyskusji. Dane tam zawarte świadczą niezbicie o prawdziwości tez przytaczanych przez Liliac.Tak później ją przeczytałem. > W przededniu matury takie rzeczy trzeba wiedzieć automatycznie, a nie szukać po tabelach. Jak chcesz zdać maturę robiąc tyle błędów?3/50pkt za bład ort. To język polski, który nie liczy się na żadne studia na które zamierzam iść ?  > Mylisz pojęcia. Co innego jest autonomiczna jednostka, a co innego kilka totipotencjalnych komórek.Żyda tworzyło też nie kilka, ale kilka miliardów komórek... Nie rozumiesz że człowiek staje się "autonomiczną jednostką" w chwili poczęcia? Oczywiście możesz uważać inaczej, ale daj też innym mieć własne zdanie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | maciejo (3492 punktów) | > >Poruszanie się przedmiotów można wytłumaczyć na wiele sposobów bez odwoływania się do zjawisk paranormalnych. Ludzie często widzą to, co chcą zobaczyć - zbyt ufają zmysłom. Nie oznacza to, że kłamią. Po prostu tak bardzo sugerują się tym co chcą osiągnąć, że przeinterpretowują wyniki.> Chyba człowiek jest w stanie stwierdzić czy widzi, że jakiś przedmiot wykonał samoistny ruch?Wydaje mi się że tak. Kiedy słyszałem na własne uszy (nie z youtube'a) dźwięki, których człowiek nie jest w stanie wydać (przynajmniej nigdy się z takimi później nie spotkałem), to się po prostu przesłyszałem, w dodatku kilkukrotnie, W dodatku będąc całkowicie nieprzygotowanym na takie zjawisko? Nie chciałem osiągnąć wyniku.Błąd. Człowiek nie zawsze widzi to co istnieje. Najprostsze, najpowszechniejsze zjawisko to fatamorgana. Poza tym mylisz się co do samoistnego ruchu. Przedmiot mógł wykonać ruch ale skąd wiesz, że samoistny. Może stół stał krzywo, może był przeciąg, może oddziaływało na niego pole magnetyczne. Niewiadomych jest mnóstwo. Co do tych dźwięków, napisz jakie one były, kiedy ta osoba je wydawała, co przypominały? Napisz coś więcej. Ciekawy jestem kulisów zdarzenia. > A ksiądz, który podszedł do kolegi i bez pytania powalił go na ziemię to normalne. Wiem jak wygląda lot człowieka, który upada do przodu. Ręce automatycznie idą do przodu broniąc się przed upadkiem. On był za to sztywny jak kłoda.Pobicie przez księdza to rzeczywiście rzecz rzadka i niespotykana, a na pewno także nienormalna. > >Nie mniej była ona niezwykle ważna w dalszej części dyskusji. Dane tam zawarte świadczą niezbicie o prawdziwości tez przytaczanych przez Liliac.> Tak później ją przeczytałem.> >W przededniu matury takie rzeczy trzeba wiedzieć automatycznie, a nie szukać po tabelach. Jak chcesz zdać maturę robiąc tyle błędów?> 3/50pkt za bład ort. To język polski, który nie liczy się na żadne studia na które zamierzam iść ?  To dowodzi, że współczesna matura jest nic nie warta. Można pisać niechlujnie, z błędami, bez zrozumienia. Żenada. Mówisz, że jesteś inteligentny, a nauka dla Ciebie jest ważna. Skoro tak, to dlaczego tak marnie się wypowiadasz o języku polskim? Mi też wiele przedmiotów było niepotrzebne na studia ale to nie znaczy, by je odrzucać. Nie rozumiem Ciebie. Taka postawa jest mi zupełnie obca. Dla mnie ciekawe jest wszystko bez znaczenia czy to historia, geografia, biologia, czy polski. > >Mylisz pojęcia. Co innego jest autonomiczna jednostka, a co innego kilka totipotencjalnych komórek.> Żyda tworzyło też nie kilka, ale kilka miliardów komórek... Nie rozumiesz że człowiek staje się "autonomiczną jednostką" w chwili poczęcia? Oczywiście możesz uważać inaczej, ale daj też innym mieć własne zdanie.Nie chodzi o ilość komórek ale o zmiany jakościowe, do których doprowadza rozwój. Płód na wczesnych etapach życia nie ma wykształconych narządów, nie czuje bólu, nie ma świadomości, nie myśli, jego życie jest na poziomie pierwotniaka. Nie możesz tego porównywać nie tylko z dorosłą osobą ale również z noworodkiem. Reaguje tylko na bodźce chemiczne i nacieka ścianę macicy jak nowotwór żywiąc się krwią matki. Mówimy o takich etapach życia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | kolibr (36 punktów) | > Błąd. Człowiek nie zawsze widzi to co istnieje. Najprostsze, najpowszechniejsze zjawisko to fatamorgana. Poza tym mylisz się co do samoistnego ruchu. Przedmiot mógł wykonać ruch ale skąd wiesz, że samoistny. Może stół stał krzywo, może był przeciąg, może oddziaływało na niego pole magnetyczne. Niewiadomych jest mnóstwo.> Co do tych dźwięków, napisz jakie one były, kiedy ta osoba je wydawała, co przypominały? Napisz coś więcej. Ciekawy jestem kulisów zdarzenia.Wszedłem do kaplicy, kobieta wydawała nieludzkie krzyki, tak wysokie że nie da się tego powtórzyć. Zaczęła mówić coś po jakimś nieznanym dla mnie języku (ksiądz mówił później że to hebrajski, ale tego nie mogę potwierdzić), rzucała się, mdlała to znowu wstawała, rozmawiała w nieznanym języku z inną Panią (ale gdybyś normalnie spytał to obie nie potrafią). Kiedy schowano Najśw. Sakrament wróciła do normalności w ciągu sekundy. (tak widziałem panią przez 3 dni - normalna kobieta) > >A ksiądz, który podszedł do kolegi i bez pytania powalił go na ziemię to normalne. Wiem jak wygląda lot człowieka, który upada do przodu. Ręce automatycznie idą do przodu broniąc się przed upadkiem. On był za to sztywny jak kłoda.> Pobicie przez księdza to rzeczywiście rzecz rzadka i niespotykana, a na pewno także nienormalna.Pobić bez dotknięcia ciała... Jeśli tak potrafisz to polecam sztuki walki, złoto olimpijskie przed Tobą  > To dowodzi, że współczesna matura jest nic nie warta. Można pisać niechlujnie, z błędami, bez zrozumienia. Żenada. Mówisz, że jesteś inteligentny, a nauka dla Ciebie jest ważna. Skoro tak, to dlaczego tak marnie się wypowiadasz o języku polskim? Mi też wiele przedmiotów było niepotrzebne na studia ale to nie znaczy, by je odrzucać. Nie rozumiem Ciebie. Taka postawa jest mi zupełnie obca. Dla mnie ciekawe jest wszystko bez znaczenia czy to historia, geografia, biologia, czy polski.Interesują mnie ale ortografia to czyste kucie i pamięciówka jak się co pisze. > Nie chodzi o ilość komórek ale o zmiany jakościowe, do których doprowadza rozwój. Płód na wczesnych etapach życia nie ma wykształconych narządów, nie czuje bólu, nie ma świadomości, nie myśli, jego życie jest na poziomie pierwotniaka. Nie możesz tego porównywać nie tylko z dorosłą osobą ale również z noworodkiem. Reaguje tylko na bodźce chemiczne i nacieka ścianę macicy jak nowotwór żywiąc się krwią matki. Mówimy o takich etapach życia.Ale w przyszłości zostanie człowiekiem, jeśli go zabiją ten Pan/Pani nie będzie istnieć. A czym on zawinił/a że ma zostać zabity/a?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | > Wszedłem do kaplicy, kobieta wydawała nieludzkie krzyki, tak wysokie że nie da się tego powtórzyć. Zaczęła mówić coś po jakimś nieznanym dla mnie języku (ksiądz mówił później że to hebrajski, ale tego nie mogę potwierdzić), rzucała się, mdlała to znowu wstawała, rozmawiała w nieznanym języku z inną Panią (ale gdybyś normalnie spytał to obie nie potrafią). Kiedy schowano Najśw. Sakrament wróciła do normalności w ciągu sekundy. (tak widziałem panią przez 3 dni - normalna kobieta)Taa a świstak siedzi... Masz jakieś dowody, opowieści postronnych osób, czy ktoś to badał, czy kobieta, co wydaje się być czymś normalnym, udała się po całym zajściu do lekarza specjalisty? > Pobić bez dotknięcia ciała... Jeśli tak potrafisz to polecam sztuki walki, złoto olimpijskie przed Tobą  Chińczycy tak potrafią od tysiącleci  http:// www.youtube.com/watch?v=-maEiQcOsQo> Interesują mnie ale ortografia to czyste kucie i pamięciówka jak się co pisze.Podobnie jak historia, biologia, chemia... > Ale w przyszłości zostanie człowiekiem, jeśli go zabiją ten Pan/Pani nie będzie istnieć. A czym on zawinił/a że ma zostać zabity/a?Podobnie jak miliony twoich plemników- potencjalnych dzieci- co noc lądujących na chusteczce... Czym one biedne zawiniły?
Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | > To język polski, który nie liczy się na żadne studia na które zamierzam iść ?  No nie. Nerwy mi lekko drgnęły (jeszcze nie puściły). Za coś takiego minus Ci się należy jak psu buda. Kolego, jeśli Ty masz w ... poważaniu język polski, to jakim cudem uważasz się za Polaka i pewnie jeszcze patriotę? Uwaga, teraz używam Twojej retoryki: lekceważysz język, za który Twoi dziadowie i pradziadowie (oraz zapewne prababki) cierpieli i oddawali życie. Jak Ci nie wstyd tuż przed maturą tak kaleczyć język ojczysty? Że też dożyłam czasów, gdy "maturzysta" znaczy mniej niż "uczeń podstawówki". Ja w szkole podstawowej (tej brzydkiej, komunistycznej) miałam dyktando za dyktandem, nawet nauczyciele matematyki i fizyki dbali o to, by uczniowie pisali i mówili poprawnie. No, ale skoro teraz nikt nie chce czytać lektur* i pisać wypracowań, a egzaminy polegają na małpim wyborze a, b lub c, to chyba pora kłaść się do trumny i czekać, co będzie dalej... *Inna sprawa, że straciłam zaufanie do niektórych "świeżych" domów wydawniczych (mam nadzieję, że już nieistniejących) w latach 90., gdy nie tylko lektury szkolne, ale nawet książeczki dla dzieci wydawano tak niechlujnie, że w małej, kilkunastostronicowej publikacji potrafiłam znaleźć kilka błędów ortograficznych.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) |
>Ależ był, te prawa były innowacyjne w tamtych czasach. Co tylko dowodzi, że nie masz bladego pojęcia o "tamtych czasach". Cóż, rozumiem, historia starożytna też Ci na studiach nie będzie potrzebna, podobnie jak język polski... Ale jak się nie ma pojęcia, to lepiej się nie wypowiadać.
|
|
| | | | | | | | | |  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | Kwestie "praw naturalnych" i "nienaturalnych" sobie daruję, podobnie historiozofię i przykazania religijne - wyjaśnień udzielił już maciejo. Tuszę, iż naświetlił też w sposób wystarczający sprawę deklinacji. > >To twoja opinia. Masz do niej - oczywiście - prawo, ale sam użyłeś "argumentu" o obowiązku przystosowywania się. Bądź konsekwentny.> Polska jeszcze się nie zmieniła  Nie, nie, nie, kolibrze. Wszyscy widzą, co napisałeś. Mowa była o dopasowywaniu się ze względu na zamieszkiwanie w Europie, nie w Polsce. Konsekwencja  > >>>Czy blastulki będą miały skrzydełka?> >>Merytoryka?> >Poniekąd. [...]> Wszystko co powstało z połączenia komórki jajowej z plemnikiem ma duszę. To tematy, których nie można naukowo udowodnić, gdyż wkraczamy w sferę duchową człowieka, którą jako ateistka odrzucasz. Zatem po co mam tłumaczyć Ci coś, co Twoim zdaniem nie istnieje. Proste i łatwe Jeśli chcesz wiedzieć więcej w Twoim mieście jest zapewne wydział teologiczny, możesz się tam udać, ja to tłumacze tak jak powiedziałem, może oficjalna doktryna Kościoła jest inna. Nie studiuję teologii.Czyli nie wiesz; nigdy się nad tym nie zastanawiałeś; nawet nie chcesz wiedzieć. Zaczynasz być nudnym rozmówcą, kolibrze. Płaskim. Bezmyślnym. Czyżby nauka Kościoła nie była dla ciebie ważna? Jeśli dla mnie coś jest ważne albo interesujące - zgłębiam to. Chcesz rozmawiać o aborcji, ale nie masz wiedzy na jej temat ani pod kątem biomedycznym, ani nawet filozoficzno-religijnym. To o czym ty właściwie chcesz z nami rozmawiać? > >Na tym forum cenimy sobie precyzję i poprawność wypowiedzi.> Zatem staram się jej używać, w razie czego proszę o zwrócenie uwagi.Zwróciło ci kilka osób. Zacząłeś marudzić. > Niech Pani jednak zrozumie, że przeczytanie 19 stron artykułu medycznego jest dla laika trudnym zadaniem.Ale dlaczego kłamiesz, kolibrze? Ten artykuł ma 7 stron tekstu (bibliografia nie jest czymś, z czym można mieć problemy w czytaniu), w tym kilka sporych wykresów. Nie jest też tekstem stricte medycznym - to raczej artykuł poruszający dość przystępnym językiem - choć powołując się na konkretne dane medyczne - kwestie etyczne (co powinien był ci zasugerować chociażby tytuł czasopisma - The American Journal of Bioethics). Naprawdę nie należy zapoznawać się z publikacją li i jedynie poprzez zerknięcie na prawy dolny róg ostatniej strony  > >>Obiektywizm moralny.> >Jeśli uważasz swoje stanowisko za słuszne, powinieneś umieć je obronić konkretnymi argumentami, nie tylko samą "konsekwencją". Zatem spróbuj - co przemawia za zmuszaniem ciężarnej do noszenia w macicy> Dla mnie właśnie ta konsekwencja w poglądach to argument nie do przebrnięciaKolibrze, sama konsekwencja nie jest argumentem. > Absolutyzm moralny (użyłem powyżej obiektywizm, nie wiem dlaczego) zobowiązuje mnie do tego.Z tego by wynikało, że absolutyzm moralny jest postawą z definicji bezmyślną... To chciałeś napisać? > Poza tym silnych racjonalnych argumentów nie znajdujęChyba rzeczywiście to właśnie chciałeś napisać... > Sekcja zwłok nie robi takiego wrażenia, jakoś ta niewinność dzieci/płodów przeraża mnie...Dlaczego zakładasz, że płodowych i dziecięcych sekcji się nie wykonuje?
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | kolibr (36 punktów) | Wypowiedź będzie troszkę nie na temat, ale proszę o nieusuwanie jej. Głównie chodzi mi o apel do innych podobnych do mnie użytkowników, którzy również chcą tu napisać.  Zaszedłem na to forum z nadzieją, że znajdę tutaj ludzi wykształconych i oczytanych (takich znalazłem), ludzi otwartych na dyskusję (tutaj na +), że dowiem się wielu ciekawych rzeczy (to również na +). Cieszę się także, że uświadomiliście poniekąd mój problem z jęz. angielskim, koniecznością odwoływania się do źródeł i używaniem poprawnej polszczyzny. Udałem się na to forum także, celem sprawdzenia, na ile fakt, że uważam się w życiu ziemskim za racjonalistę jest prawdą. Okazało się, że mój model postrzegania racjonalizmu zupełnie odbiega od obowiązującego na tym forum, które wydaje mi się że mogłoby zmienić nazwę na "ateista.pl", gdyż racjonalizm=>ateizm wg. tutejszych użytkowników... co jest jak uważałem zdaniem sprzecznym. Niestety po początkowej dość rzeczowej dyskusji natrafiłem na zmasowany atak wszelkiej maści antyklerykałów, ateistów, zwolenników aborcji, nawiedzonych polonistów, z którymi nie pozostaje nic innego jak tylko zaakceptowanie ich teorii, chyba że ma się obok siebie profesora medycyny, teologii, filozii, no i polonistę  Dyskusja z kilkunatoma użytkownikami na raz jest trudna i trochę się w niej pogubiłem, ale taki już uparty w dążeniu do celu jestem.  W swojej wypowiedzi pragnę przekazać wszystkim takim jak ja, którzy kiedyś to forum odwiedzą, że jeżeli chcecie sobie uświadomić kilka swoich wad to świetne miejsce, ale jeżeli prezentujecie poglądy odmienne niż użytkownicy tego forum to lepiej sobie darować pisanie i zrobić coś bardziej pożytecznego. W przeciwnym wasze poglądy zostaną zaatakowane bardziej niż mogły by być przez całą armię Jehowców... Tak są tutejsi użytkownicy lepiej wyedukowani, żeby wpleść Wam swoje poglądy niż jehowici. Niestety sztuka ta podobnie zresztą jak tym pierwszym nie idzie najlepiej!  Ponadto nie przyjmują jakichkolwiek kontrargumentów, a wiele wypowiedzi traktują z ironią a nawet często pogardą. Żegnam i życzę żeby wasza krucjata równości, śmierci, feminizmu została udaremniona... Za to jako prywatne osoby jesteście wybitnymi jednostkami, ale jak przeczytałem na tym forum to jakim wielkim jest naukowcem nie oznacza, że w sprawach społecznych nie może pleść dyrdymałów. Brakuje Wam otoczki, takiego cukierka do propagowania ateizmu, bo polskiej ciemnoty wasze naukowe argumenty nie przekonają (prędzej przekona ich lenistwo lub podatki). Żeby przekonać masy idea musi być nie tylko mądra, ale i piękna  Zatem nieprędko kościoły zmienią się w świątynie ateizmu  Dziękuję za umocnienie wiary  Pozdrawiam  Dużo "nawróceń" na ateizm  A teraz żebym nie był gołosłowny o mojej upartości  > Nie, nie, nie, kolibrze. Wszyscy widzą, co napisałeś. Mowa była o dopasowywaniu się ze względu na zamieszkiwanie w Europie, nie w Polsce. Konsekwencja  To była drobna uwaga niemerytoryczna  taka ironia  > Czyli nie wiesz; nigdy się nad tym nie zastanawiałeś; nawet nie chcesz wiedzieć. Zaczynasz być nudnym rozmówcą, kolibrze. Płaskim. Bezmyślnym. Czyżby nauka Kościoła nie była dla ciebie ważna? Jeśli dla mnie coś jest ważne albo interesujące - zgłębiam to.Nie można zgłębyć całej nauki Kościoła w kilka lat, nawet będąc w seminarium jest to trudne... Czy Pani zna wszystko, powtarzam wszystko co zostało napisane na temat medycyny przez ostatnie sto lat? > Chcesz rozmawiać o aborcji, ale nie masz wiedzy na jej temat ani pod kątem biomedycznym, ani nawet filozoficzno-religijnym. To o czym ty właściwie chcesz z nami rozmawiać?Zasadniczo zacząłem o refundacji. Z boku ekranu jest taki suwak - nie szkodzi poruszyć do góry  > >>Na tym forum cenimy sobie precyzję i poprawność wypowiedzi.> >Zatem staram się jej używać, w razie czego proszę o zwrócenie uwagi.> Zwróciło ci kilka osób. Zacząłeś marudzić.> >Niech Pani jednak zrozumie, że przeczytanie 19 stron artykułu medycznego jest dla laika trudnym zadaniem.> Ale dlaczego kłamiesz, kolibrze?> Ten artykuł ma 7 stron tekstu (bibliografia nie jest czymś, z można mieć problemy w czytaniu), w tym kilka sporych wykresów. Nie jest też tekstem stricte medycznym - to raczej artykuł poruszający dość przystępnym językiem - choć powołując się na konkretne dane medyczne - kwestie etyczne (co powinien był ci zasugerować chociażby tytuł czasopisma - The American Journal of Bioethics). Naprawdę nie należy zapoznawać się z publikacją li i jedynie poprzez zerknięcie na prawy dolny róg ostatniej strony  Może przeczytam jak mi najdzie ochota, aktualnie jej nie mam  > Z tego by wynikało, że absolutyzm moralny jest postawą z definicji bezmyślną... To chciałeś napisać?Czasem z jego stosowania wynikają pewne problemy, stanowisko relatywistyczne jest pozbawione jakiegokolwiek sensu... każdy robi co chce. Nie ma wartości obiektywnych, chyba że państwo takowe narzuci, ale ono wtedy je zabsolutyzuje. Miło się pisało  Dobrej nocy  PS. Zapomniałem się pożegnać. Zatem żegnam Państwa, w szególności Panią Moderatorkę liliac, wspaniała z Pani osoba
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | |  | 7 na 7 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Acha. Miałam przetłumaczyć w wolnej chwili:
Zestawienie 6.2 Los zapłodnionych komórek jajowych. - około 16% komórek jajowych wchodzących w kontakt z plemnikami nie rozwija się - kolejne 15% nie implantuje się (w ścianie macicy - dop. mój) - około 27% podlega spontanicznej aborcji w stadium przed wytworzeniem kosmków*, przypuszczalnie z powodu rażących anomalii. - z 42% zapłodnionych ludzkich komórek jajowych którym uda się przetrwać moment pierwszej niewystępującej miesiączki, około jedna czwarta podlega spontanicznej aborcji - 68,5% strat w reprodukcji. 31,5% komórek jajowych wchodzących w kontakt z plemnikami w przypadku kobiet o udowodnionej płodności przetrwa do żywego urodzenia**.
* - kosmówka jest podstawowym i zasadniczym warunkiem rozwoju ciąży. Poleciłabym ci artykuł, ale niestety jest po angielsku, więc niestety musisz zawierzyć medycynie z zasady - nie tworzy się kosmówka, dziecka nie będzie; kosmówka wytworzy się nieprawidłowo, dziecka nie będzie; kosmówka będzie działać nieprawidłowo... i tak dalej w ten deseń.
** - kobiet o udowodnionej płodności, czyli takich, u których we wszystkich poprzednich wypadkach ciąże fizjologiczne kończyły się żywym urodzeniem.
W związku z tym, że nie jestem tłumaczem przysięgłym konsultowałam pojęcia przez telefon ze znajomym ginekologiem, ale poprosiłabym jeszcze rezydującą medyczkę o zweryfikowanie pojęć naukowych.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | embe (1266 punktów) | > Niestety mój angielski jest chyba zbyt słaby na to.  Chyba warto jednak postarać się to przeczytać, bo twoje przekonanie o celowości ciąż i istot żywych stoi w pewnej sprzeczności z tą tabelą. > Poza tym aborcja jest z biologicznego punktu widzenia całkowicie sprzeczna. Przecież główną celem każdej istoty żywej jest przekazanie swych genów potomstwu.Bluźnisz! Nie nauczono Cię, że głównym celem człowieka jest zbawienie?!
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | BlackLife (121 punktów) | >Każdy zarodek jest chciany. Uważam, że jeżeli ktoś czyni coś i zna tego ewentualne konsekwencje to jednoznacznie tego chce.
Zgodnie z Twoim tokiem myślenia, jeżeli prowadzę samochód, to chcę, żeby przytrafił mi się wypadek. W końcu zdaję sobie sprawę z tego, że istnieje taka możliwość. Tak samo przyjmując lek przepisany przez lekarza, w rzeczywistości chcę, żeby dotknęły mnie skutki uboczne. Przecież przed zażyciem leku wiedziałam, że takie mogą być konsekwencje jego zażycia. Wiedziałam = chciałam. Delikatnie ujmując, takie myślenie jest niedorzeczne.
|
|
| |  | 4 na 6 | Selanos (12869 punktów) | >Aksjologicznie "życie człowieka" jest ważniejszą wartością od "dobra kobiety", więc na pierwszym miejscu należy walczyć o to pierwsze a dopiero potem o to drugie. Poza tym dobro kobiety nie wymaga dokonania aborcji, zawsze może te dziecko oddać a te miliony, które pójdą na refundacje mogły by pójść na pomoc dla matki.
Za każdym razem jak Pan się myje, zdrapuje Pan ze swojego ciała niezliczoną ilość komórek. Pewnie więcej niż jest niszczonych w czasie wczesnej aborcji.
Przepraszam, ale nie rozumiem. Jak można uważać kilka bezmyślnych komórek za człowieka? Komar ma lepiej rozwinięty system nerwowy niż taki zarodek, czy jak to się nazywa. Nie, to był błąd. Komar w przeciwieństwie do tego ma system nerwowy.
|
|
| |  | 11 na 11 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > moim zdaniem państwo powinno refundować tylko i wyłącznie choroby zagrażające życiu i zdrowiu,Naprawdę Ładne zdanie  . I Mądre takie  . Aż prosi się o państwową refundację... 
Módlcie się, by życie wasze i waszych bliskich było zawsze trzeźwe, gdyż tylko wtedy będziecie ludźmi prawdziwie wolnymi. (ks. bp Piotr Jarecki, biskup pomocniczy i wikariusz generalny archidiecezji warszawskiej)
|
|
| | |  | 1 na 1 | kolibr (36 punktów) | > >moim zdaniem państwo powinno refundować tylko i wyłącznie choroby zagrażające życiu i zdrowiu,> Naprawdę Ładne zdanie .> Aż prosi się o państwową refundację...  Leczenie chorób? Pasuje. Nie bawmy się w wytykanie błędów. Ja też tak potrafię. "Ładne" dużą literą? Od kiedy?
|
|
| | | |  | 9 na 9 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >>moim zdaniem państwo powinno refundować tylko i wyłącznie choroby zagrażające życiu i zdrowiu,> >Naprawdę Ładne zdanie .> Leczenie chorób? Pasuje.Zwłaszcza do chorób zagrażających zdrowiu  - bo leczenie chorób zdrowiu niezagrażających można już odpuścić...  > Nie bawmy się w wytykanie błędów.Nie bawcie się - dobrze radzę  . > Ja też tak potrafię.Nie potrafisz. > "Ładne" dużą literą? Od kiedy? Od zawsze.
Módlcie się, by życie wasze i waszych bliskich było zawsze trzeźwe, gdyż tylko wtedy będziecie ludźmi prawdziwie wolnymi. (ks. bp Piotr Jarecki, biskup pomocniczy i wikariusz generalny archidiecezji warszawskiej)
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | kolibr (36 punktów) | > >Leczenie chorób? Pasuje.> Zwłaszcza do chorób zagrażających zdrowiu - bo leczenie chorób zdrowiu niezagrażających można już odpuścić...  Wtedy gestia powinna należeć do obywatela, nie do państwa i nie powinna być refundowana. > "Ładne" dużą literą? Od kiedy?  "użycie wielkiej litery jest wyrazem jego postawy uczuciowej (np. szacunku, miłości, przyjaźni) " Uczucie? Może szacunku. Dziękuję za taką ironię, obejdzie się.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >>Leczenie chorób? Pasuje.> >Zwłaszcza do chorób zagrażających zdrowiu - bo leczenie chorób zdrowiu niezagrażających można już odpuścić...  > Wtedy gestia powinna należeć do obywatela, nie do państwa iŚwięty Boże! Święty Mocny!  Ten wciąż nie dostrzega niczego niewłaściwego w sformułowaniu: choroba zagrażająca zdrowiu...  > nie powinna być refundowana.Co nie powinno być refundowane? Choroba? Czy może ta gestia tym razem? > >"Ładne" dużą literą? Od kiedy?  > "użycie wielkiej litery jest wyrazem jego postawy uczuciowej (np. szacunku, miłości, przyjaźni) "> Uczucie? Może szacunku. Dziękuję za taką ironię, obejdzie się.W tym wypadku chodziło o Zachwyt  .
Módlcie się, by życie wasze i waszych bliskich było zawsze trzeźwe, gdyż tylko wtedy będziecie ludźmi prawdziwie wolnymi. (ks. bp Piotr Jarecki, biskup pomocniczy i wikariusz generalny archidiecezji warszawskiej)
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | kolibr (36 punktów) | > Święty Boże! Święty Mocny!  > Ten wciąż nie dostrzega niczego niewłaściwego w sformułowaniu: choroba zagrażająca zdrowiu...  Takie wyrażenie jest powszechnie używane i mam prawo wymagać od Pana jego zrozumienia. A jeśli nadal Pan nie rozumie to oznajmiam, że mam na myśli duży uszczerbek na zdrowiu, jaki może spowodować brak leczenia. > >nie powinna być refundowana.> Choroba?Leczenie jej. > W tym wypadku chodziło o Zachwyt .Mnie zachwyca za to Pańska pycha.
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Święty Boże! Święty Mocny!  > >Ten wciąż nie dostrzega niczego niewłaściwego w sformułowaniu: choroba zagrażająca zdrowiu...  > Takie wyrażenie jest powszechnie używanePowszechnie używane są też wyrażenia w rodzaju cofnąć się do tyłu albo upaść w dół - jednak wcale się od tego bardziej poprawne nie stają. > i mam prawo wymagać od Pana jego zrozumienia.Wymagać zrozumienia to Ty możesz - co najwyżej - od swego terapeuty. > >>nie powinna być refundowana.> >Choroba?> Leczenie jej.No, widzisz - już po kilku upomnieniach udało Ci się dorzecznie wyrazić  . Pracuj dalej, pracuj... > >W tym wypadku chodziło o Zachwyt .> Mnie zachwyca za to Pańska pycha.Nie pycha, a wprost przeciwnie - skromność i szacunek dla Rozmówców każą dbać o językową poprawność.
Módlcie się, by życie wasze i waszych bliskich było zawsze trzeźwe, gdyż tylko wtedy będziecie ludźmi prawdziwie wolnymi. (ks. bp Piotr Jarecki, biskup pomocniczy i wikariusz generalny archidiecezji warszawskiej)
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | kolibr (36 punktów) | >Powszechnie używane są też wyrażenia w rodzaju cofnąć się do tyłu albo upaść w dół - jednak wcale się od tego bardziej poprawne nie stają. Co nie oznacza, że nie można ich używać. >>i mam prawo wymagać od Pana jego zrozumienia. >Wymagać zrozumienia to Ty możesz - co najwyżej - od swego terapeuty. >Nie pycha, a wprost przeciwnie - skromność i szacunek dla Rozmówców każą dbać o językową poprawność. W tym wypadku użycie małej litery także byłoby właściwe. I nie żartujmy że ma Pan dla mnie jakiś większy szacunek, doskonale wiem, że zostałem na tym forum już zdegradowany do tego gorszego... Zaprzeczy Pan?
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | >doskonale wiem, że zostałem na tym forum już zdegradowany do tego gorszego... Zaprzeczy Pan?
Gdzie i kiedy? W moim pojęciu pokazano Ci tylko parę razy ze jesteś nieukiem i dyletantem, nic ponad to.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kolibr (36 punktów) | > >doskonale wiem, że zostałem na tym forum już zdegradowany do tego gorszego... Zaprzeczy Pan?> Gdzie i kiedy? W moim pojęciu pokazano Ci tylko parę razy ze jesteś nieukiem i dyletantem, nic ponad to.W głowie każdego tu piszącego... ale użycie słowa nieuk wywarło u mnie pewne oburzenie, fakt że nie znam dobrze zasad ortografii i nie mam wiedzy medycznej na poziomie studenta medycyny, nie kwalifikuje mnie do takiego określnia. definicja.net/Nieuk-definicjaZ tych określnień wymienił Pan jedno i to właściwe - dylenant. megaslowni(*)/synonimy_antonimy/12040,nieukNiesprawiedliwym jest użycie tego pojęcia, zważając na to że nauka jest dla mnie bardzo ważną kwestią...
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | > fakt że nie znam dobrze zasad ortografii... a te powinien znać każdy absolwent szkoły podstawowej... > i nie mam wiedzy medycznej na poziomie studenta medycyny... wystarczy biologia na poziomie licealnym... > dylenant.Aż się ciśnie na usta - nomen omen... > megaslowni(*)/synonimy_antonimy/12040,nieukTen słownik jest - mówiąc oględnie - mało wiarygodny. Słowo "nieuk" z pewnością nie jest synonimem słowa "idiota", już nie mówiąc o czymś takim, jak "down". Nie chcę pisać, kto układał to hasło, bo musiałabym się bardzo brzydko wyrazić. > Niesprawiedliwym jest użycie tego pojęcia, zważając na to że nauka jest dla mnie bardzo ważną kwestią...Ważniejszą niż bozia i teologia? Chociaż tyle dobrze... Poza tym można być uczonym w jednej dziedzinie, a nieukiem w innej. Ja np. jestem nieukiem w dziedzinie - powiedzmy - biologii morza. Odróżniam kaszalota od humbaka i na tym się kończy moja wiedza, której nie zamierzam poszerzać, czyli jestem nieukiem (nieuczką?). Co nie znaczy, że idiotką. Bądź bardzo krytyczny w stosunku do internetowych znalezisk.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Powszechnie używane są też wyrażenia w rodzaju cofnąć się do tyłu albo upaść w dół - jednak wcale się od tego bardziej poprawne nie stają.> Co nie oznacza, że nie można ich używać.W Twoim liceum - może i można  , na tym Forum jednak liczyć się należy z paragrafem 21 Regulaminu. > >>i mam prawo wymagać od Pana jego zrozumienia.> >Wymagać zrozumienia to Ty możesz - co najwyżej - od swego terapeuty.> >Nie pycha, a wprost przeciwnie - skromność i szacunek dla Rozmówców każą dbać o językową poprawność.> W tym wypadku użycie małej litery także byłoby właściwe.Już raz Ci radziłem, żebyś nie próbował mądrzejszych pouczać. > I nie żartujmyTo nie żartujcie. > że ma Pan dla mnie jakiś większy szacunek,W istocie - nie mam  . > doskonale wiem, że zostałem na tym forum już zdegradowany do tego gorszego... Zaprzeczy Pan?Ani myślę. Zasłużyłeś.
Módlcie się, by życie wasze i waszych bliskich było zawsze trzeźwe, gdyż tylko wtedy będziecie ludźmi prawdziwie wolnymi. (ks. bp Piotr Jarecki, biskup pomocniczy i wikariusz generalny archidiecezji warszawskiej)
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kolibr (36 punktów) | > To nie żartujcie.Towarzyszu?  > >że ma Pan dla mnie jakiś większy szacunek,> W istocie - nie mam .> >doskonale wiem, że zostałem na tym forum już zdegradowany do tego gorszego... Zaprzeczy Pan?> Ani myślę. Zasłużyłeś.Dziękuje za szczerość, dla mnie Pan też nie uosabia pozytywnych cech, ale to nie istotne...
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >To nie żartujcie.> Towarzyszu?  A skąd ja mam wiedzieć, z jakich powodów sobie tę liczbę mnogą wprowadziliście? > Dziękuje za szczerość, dla mnie Pan też nie uosabia pozytywnych cech, ale to nie istotne...Faktycznie - nieistotne  . Ogarnijcież się, kolibr, na litość - so.pwn.pl/zasady.php?id=629515 . Matura za pasem  .
Módlcie się, by życie wasze i waszych bliskich było zawsze trzeźwe, gdyż tylko wtedy będziecie ludźmi prawdziwie wolnymi. (ks. bp Piotr Jarecki, biskup pomocniczy i wikariusz generalny archidiecezji warszawskiej)
|
|
| | | | | | | | | | |  | | embe (1266 punktów) | > W Twoim liceum - może i można , na tym Forum jednak liczyć się należy z paragrafem 21 Regulaminu.A nawet z paragrafem 22
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > A nawet z paragrafem 22  Z takowym należy się liczyć zawsze i wszędzie, gdziekolwiek ludzka stopa stanęła...
Módlcie się, by życie wasze i waszych bliskich było zawsze trzeźwe, gdyż tylko wtedy będziecie ludźmi prawdziwie wolnymi. (ks. bp Piotr Jarecki, biskup pomocniczy i wikariusz generalny archidiecezji warszawskiej)
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > >Powszechnie używane są też wyrażenia w rodzaju cofnąć się do tyłu albo upaść w dół - jednak wcale się od tego bardziej poprawne nie stają.> Co nie oznacza, że nie można ich używać. Na tym forum nie można.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | > >Powszechnie używane są też wyrażenia w rodzaju cofnąć się do tyłu albo upaść w dół - jednak wcale się od tego bardziej poprawne nie stają.> Co nie oznacza, że nie można ich używać.Tylko że akurat to jest błędną pomyłką.
|
|
| |  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) |
>Pisze ponieważ uważam iż, zarówno człowiek przed narodzeniem, jak i po narodzeniu jest tym samym człowiekiem i posiada takie same prawa.
Wszyscy coś uważają, ale póki nie umieją swoich "uważań" uzasadnić lepiej by zamknęli gęby i nie pouczali innych. Dżinista uzna plemniki za mające takie same prawa, gdyby był talibem jak polscy katotalibi, żądałby kary więzienia dla każdego onanisty.
>Aksjologicznie "życie człowieka" jest ważniejszą wartością od "dobra kobiety", więc na pierwszym miejscu należy walczyć o to pierwsze a dopiero potem o to drugie.
A niby w jakiej aksjologii? W tej samej, w której najwyższa wartością jest transcendentna istota, dobra, ale będąca zarazem źródłem wszelkiego zła w uniwersum (do tego łgarzem wykręcającym się wolną wolą jako tegoż przyczyną)? No są takie aksjologie, nadają się do zadrukowania papieru toaletowego.
|
|
| |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | >.. "życie człowieka" jest ważniejszą wartością od "dobra kobiety", Czy życie człowieka jest też ważniejszą wartością od dobra mężczyzny? Sugerujesz, że kobieta, która przed chwilą znalazła się w 'stanie błogosławionym', automatycznie staje się człowiekiem drugiej kategorii, kimś wtórnym?
|
|
| | |  | | kolibr (36 punktów) | > >.. "życie człowieka" jest ważniejszą wartością od "dobra kobiety",> Czy życie człowieka jest też ważniejszą wartością od dobra mężczyzny?> Sugerujesz, że kobieta, która przed chwilą znalazła się w 'stanie błogosławionym', automatycznie staje się człowiekiem drugiej kategorii, kimś wtórnym?> Raczej kimś lepszym  Bo niesie nowe życie
|
|
| | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > Raczej kimś lepszym  Kimś lepszym od mężczyzny?
|
|
| |  | | embe (1266 punktów) | >Aksjologicznie "życie człowieka" jest ważniejszą wartością od "dobra kobiety", więc na pierwszym miejscu należy walczyć o to pierwsze a dopiero potem o to drugie. Aksjologicznie? To twoja etyka, a wielu jej nie podziela np. dla mnie ważniejsza jest minimalizacja cierpienia. Chodziłeś na jakąś etykę w szkolę, czy też poprzestałeś na oficjalnej wykładni katechety/katechetki w sprawach moralnych?
"Życie człowieka".. A cóż to jest takiego, by w imię tego zniewalać kobiety?
|
|
| |  | 1 na 1 | embe (1266 punktów) | > Tutaj się nie zgodzę, gdyż moim zdaniem państwo powinno refundować tylko i wyłącznie choroby zagrażające życiu i zdrowiu,Czy rozważałeś start w konkursie "Srebrne Usta"?
|
|
 | -1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | >Nie rozumiem skąd ta euforia z powodu refundacji aborcji. To spory koszt: >450 Euro * 250000 aborcji = 112,5 mln Euro ( w praktyce jak państwo się za to weźmie koszt zapewne będzie nieco wyższy)
Święta racja. O ile u nas mamy przegięcie w jedną stronę, to można też zrobić to w drugą stronę zaliczając aborcję nieomal do standardowych środków antykoncepcyjnych. A jej refundacja w takich przypadkach jest szczególnie mało sensowna, bo koszt w porównaniu choćby z używaniem prezerwatyw czy tabletek jest pewnie o rząd wielkości większy.
|
|
 | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
>450 Euro * 250000 aborcji = 112,5 mln Euro ( w praktyce jak państwo się za to weźmie koszt zapewne będzie nieco wyższy)
W praktyce koszt opieki zdrowotnej jest niższy gdy bierze się za to państwo a nie prywatni ubezpieczyciele. Poczytaj nim powielisz standardowe głupoty.
|
|
 | | embe (1266 punktów) | Aborcja tak, refundacja nie, bo wolność po dwakroć.
|
|
| Selanos (12869 punktów) | Bogatsza część społeczeństwa zapowiada ucieczkę z Francji po tym, jak pan Hollande podwyższył im podatki, ale jak widać pieniędzy na niektóre rzeczy nie brakuje.
Jestem przeciwko refundacji antykoncepcji. To nie jest sprawa na tyle droga, żeby ktoś nie mógł tego zrobić indywidualnie. Na pewno wyjdzie to taniej, niż fundowanie antykoncepcji przez państwo z całą państwową machiną urzędniczą.
|
|
 | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | >Bogatsza część społeczeństwa zapowiada ucieczkę z Francji po tym, jak pan Hollande podwyższył im podatki, ale jak widać pieniędzy na niektóre rzeczy nie brakuje.
Ha ha ha, bo przecież Bogaci Ludzie nie są znani z tego, że jak tylko ich fortuny się narodzą, to fundują im ucieczkę do rajów podatkowych...
>Jestem przeciwko refundacji antykoncepcji. To nie jest sprawa na tyle droga, żeby ktoś nie mógł tego zrobić indywidualnie. Na pewno wyjdzie to taniej, niż fundowanie antykoncepcji przez państwo z całą państwową machiną urzędniczą.
A policzyłeś co wychodzi taniej, fundowanie antykoncepcji "z machiną urzędniczą" czy fundowanie opieki społecznej nastolatkom, też z "machiną urzędniczą"?
Żartuję, przecież wiem, że nie, że tylko sobie tak mamroczesz zasłyszane mity neoliberalnego ideolo.
|
|
| Kaszman (396 punktów) | Niedługo to "France" zechcą refundację na ruszanie się. Coraz bardziej się rozleniwiają, a ciekawe do kogo będą mieli pretensje.
Where's your god now ?
|
|
-2 na 4 | Nala (12 punktów) | Zapewne ten Wielki Świat będzie się miał gorzej od nas dosyć szybko.
|
|
 | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > Zapewne ten Wielki Świat będzie się miał gorzej od nas dosyć szybko.Przepraszam cię bardzo, czy jesteś jakimś nowym trollem? Tak pytam, bo radośnie upstrzyłeś kilka tematów uwagami wnoszącymi do nich zupełnie nic i twoje zachowanie generalnie wygląda jak śmiecenie celem zdobycia liczby punktów wystarczającej do bardziej aktywnego trollingu.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"
|
|
|  | | Nala (12 punktów) | Nie jestem.
|
|
| |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | -Panie Boże, gdzie jesteś?
-Nie ma mnie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|