Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ewolucja - Co o niej mówi Biblia?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
05-11-2002 19:16StanisławEwolucja - Co o niej mówi Biblia?
Czy Pismo Święte pozwala sądzić, że przy stwarzaniu różnych rodzajów żywych istot Bóg posłużył się ewolucją?
- Spróbuj "mój bliźni" zastanowić się nad tym, co pobudziło Boga, do stworzenia wszechświata oraz rozumnych istot duchowych i ludzi. Może odpowiedź na to pytanie zastanowi cię i zbuntujesz się przeciwko "mądrym ludziom", przeciwko ich "mądrości", która skłania ich do budowania coraz to nowych teorii wyjaśniających te czy inne zjawiska. Przecież zawsze owe pomysły na wiedzę zostaną teoriami, bo nic one nie udowadniają, ale też i człowiek nie ma takich możliwości, by je udowodnić. Jak widzisz, gdy ktoś mówi autorytatywnie o pewnych, zbadanych dowodach, na przykład na istnienie ewolucji, to albo szuka pieniędzy na kolejne badania albo chce cię odciągnąć od prawdy.

Co więc pobudziło Boga do stworzenia wszechświata oraz rozumnych istot duchowych i ludzi?
- Pobudziła Go do tego wielka miłość, to pod jej wpływem zapragnął podzielić się z drugimi radością świadomego istnienia. Mało tego, postanowił, że posłuszni Mu ludzie będą żyć wiecznie w raju na ziemi.
Bóg tak człowieka stworzył, że on bez Niego nie może być szczęśliwy, życie jest pozbawione sensu. Jest nieporadny i staje się łatwym łupem. Człowiek, który nie wierzy w Boga jest jak martwy badyl, bez czucia i bez perspektyw. Trochę urośnie lecz szybko zwiędnie i umiera. A przecież Jehowa stworzył ludzi "na swój obraz i podobienstwo"

webmaster
>Czy Pismo Święte pozwala sądzić, że przy stwarzaniu różnych rodzajów żywych istot Bóg posłużył się ewolucją?
zdecydowanie nie. nie ma tam słowa o ewolucji gatunków, specjacji ani czymkolwiek podobnym.
jest natomiast wiele bajek na temat 'świata przyrody'
>Spróbuj "mój bliźni" zastanowić się nad tym, co pobudziło Boga, do stworzenia wszechświata
>oraz rozumnych istot duchowych i ludzi.
spróbuj mój bliźni uprawdopodobnić najpierw istnienie twojego boga, to pogadamy o tym, czy takie bóstwo istnieje.
>Może odpowiedź na to pytanie zastanowi cię i zbuntujesz się przeciwko "mądrym ludziom", przeciwko ich "mądrości",
>która skłania ich do budowania coraz to nowych teorii wyjaśniających te czy inne zjawiska.
nihilizm chrześcijaństwa nie zna granic i jest podstępny. wiesz mój bliźni, że swoje istnienie zawdzięczasz właśnie
takim mądrym ludziom, którzy chcieli i chcą uczynić raj tu, na ziemi, a nie czekać nie wiadomo na co po śmierci ?
to co napisałeś najlepiej świadczy o twojej totalnej ignorancji i nieuctwie.
>Pobudziła Go do tego wielka miłość, to pod jej wpływem zapragnął podzielić się z drugimi
>radością świadomego istnienia.
spróbuj to udowodnić, to pogadamy.
>Mało tego, postanowił, że posłuszni Mu ludzie będą żyć wiecznie w raju na ziemi.
no pewnie, ty najlepiej wiesz co On zrobił, co chciał zrobić i jaki jest. znasz swojego boga na wylot,
bo jest twoim sąsiadem może ? i rozmawiasz z nim wieczorem i rano ? a u psychiatry jeszcze nie byłeś ?
>Człowiek, który nie wierzy w Boga jest jak martwy badyl, bez czucia i bez perspektyw.
nawet mi cię nie żal, bo jesteś ignorantem, który w życiu nie poznał ani jednego ateisty.
zapewniam cię, że jesteśmy szczęśliwi bez waszych bóstw i demonów.
Największym problemem świata jest to że głupcy są absolutnie pewni, a mędrcy pełni wątpliwości
i uwaga osobista: nie spamuj mnie więcej, bo przestanę być grzeczny.
Swarożyc
>Czy Pismo Święte pozwala sądzić, że przy
>stwarzaniu różnych rodzajów żywych istot Bóg
>posłużył się ewolucją?
Twój fundamentalizm biblijny nie zna granic. Od kiedy to Pismo Święte, po pierwsze, księga sakralna, nie będąca przecież podręcznikiem biologii, po drugie, suma pism często historycznie wątpliwych (zarówno pod wzgledem treści jak i autortswa) stanowi jedyną podstawę dla nauk przyrodniczych, co zdajesz się sugerować? Księga, dodajmy, która wyszła w większości od prymitywnego, pasterskiego, semickiego plemienia, nie posiadającego nawet namiastki wiedzy przyrodniczej, jaką wypracowały rzesze nowożytnych naukowców?
>- Spróbuj "mój bliźni" zastanowić się nad tym, co
>pobudziło Boga, do stworzenia wszechświata oraz
>rozumnych istot duchowych i ludzi.
"Sceptycyzmu" w stosunku do teorii ewolucji widzę masz aż nadmiar, a czy kiedykolwiek w tej twojej chrześcijańskiej główce wylęgła się jakaś bardziej krytyczna myśl na temat centrum i osi twojej wiary, czyli YHVH vel Adonai, vel Elohim? Nie, jak sądzę. Zanim zaczniesz na drugi raz prawić nam, co takiego pchnęło twojego bożka do aktu kreacji, najpierw dobrze zastanów się, co przemawia za jego istnieniem. Zapewniam Cię, na tym polu, choć biologiem nie jestem, ewolucja wypada dużo, dużo lepiej, choć to tylko ( a może ") teoria.
>zawsze owe pomysły na wiedzę
>zostaną teoriami, bo nic one nie udowadniają, ale
>też i człowiek nie ma takich możliwości, by je
>udowodnić.
Coś ci się pokręciło. Teoria to wyjaśnienie, poparte dowodami, jakiegoś fenomenu, zjawiska, zastanej rzeczy. Dopiero poprzez teorię można obalać lub udowadniać jakiś punkt widzenia. Dla Ciebie ewolucja godzi w istnienie boga, dla innych może ona być wręcz dowodem na jego istnienie. Dla jednych teoria autentyczności Całunu Turyńskiego to dowód boskości Jezusa, dla innych rękojmie krytyki ewangelicznego obrazu Jezusa, a dla jeszcze innych...stek bzdur. Ta sama teoria, trzy różne punkty widzenia, trzy różne podejścia.
>Jak widzisz, gdy ktoś mówi
>autorytatywnie o pewnych, zbadanych dowodach, na
>przykład na istnienie ewolucji, to albo szuka
>pieniędzy na kolejne badania albo chce cię
>odciągnąć od prawdy.
A nie wziąłeś pod uwagę zwykłej chęci dotarcia do prawd na temat mechanizmów rządzących tym padołem łez? To stanowi najczęstszą motywację tego typu badań. Pragnienie poznania prawdy. Ale nie dla was, fundamentalistów, fanatyków i fantastów wszelkiej maści. Zawsze gdzieś tam widzicie jakiś "ukryty" czynnik, już to pod postacią mamony, a już to jakiegoś światowego spisku neopogan, satanistów, ateistów wymierzonego w waszą "świętą" wiarę, gdy pojawi się coś, przez co tracicie wygodny grunt pod nogami.
>Co więc pobudziło Boga do stworzenia wszechświata
>oraz rozumnych istot duchowych i ludzi?
>- Pobudziła Go do tego wielka miłość, to pod jej
>wpływem zapragnął podzielić się z drugimi
>radością świadomego istnienia. Mało tego,
>postanowił, że posłuszni Mu ludzie będą żyć
>wiecznie w raju na ziemi.
Taa, a ci nieposłuszni zostaną z kwitkiem odesłani na wieczny ruszt. Pysznie, nie ma co. Przyjemniaczek z tego twojego bożka.
>Bóg tak człowieka stworzył, że on bez Niego nie
>może być szczęśliwy, życie jest pozbawione sensu.
Bóg - Wieczny Egotysta? Stworzyć ludzi po to, by słyszeć od nich hymny pochwalne na swoją cześć. Źle to świadczy o twoim bożku i jak mniemam, jeszcze gorzej o jego wyznawcach.
>Jest nieporadny i staje się łatwym łupem.
>Człowiek, który nie wierzy w Boga jest jak martwy
>badyl, bez czucia i bez perspektyw. Trochę
>urośnie lecz szybko zwiędnie i umiera. A przecież
>Jehowa stworzył ludzi "na swój obraz i
>podobienstwo"
Jakoś mnie nie przekonałeś, wydaje mi się, że sobie dobrze radzę w życiu bez wiary w pomoc Wielkiego Taty. Czuję wręcz, że intelektualnie i duchowo niezgorszy jestem od wierzącej "braci".

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365