Jak to jest że po śmierci papieża polaka JANA PAWŁA II nagle wszyscy zaczęli się żarliwie modlić.Nie wiem czy to tylko na pokaz czy naprawdę zaszła w nich prawdziwa przemiana.Ja byłam z BOGIEM jakoś do tej pory na bakier nie modliłam się i złorzeczyłam.Być może dlatego tak było dlatego ,bo odeszli wszyscy moi bliscy.Jestem wierzącą racjonalistką godzę swoje poglądy naukowe z wiarą.
W prawdziwa przemianę bym powątpiewał. Nie wiem, czy się rzeczywiście tak wszyscy modlą, ale w ich czynach żadnej róznicy nie widać. Nie wiem, jak ci się udalo pogodzić naukowe poglądy z wiarą - pewnie ten proces masz jeszcze przed sobą.
>nagle wszyscy zaczęli się żarliwie modlić. >Nie wiem czy to >tylko na pokaz czy naprawdę zaszła w nich prawdziwa >przemiana. Zarliwie, to czesto jest przed i po modlitwie. A przemiane, wolalabym zauwazyc na plaszczyznie nieco mniej osobistej.
Nigdy nie wierzyłem w takie przemiany (jeśli już to na chwilę) i teraz tym bardziej nie wierzę - od momentu kiedy rozmodleni kibole sięgneli jednak po bejsbole.