Witam serdecznie. Spotkalem sie na forum z przedawnionym tematem o egzorcyzmach. Chcialbym dorzucic swoje trzy grosze o opetaniu i wypedzaniu zlego. Otoz kazdy zapewne slyszal albo kojarzy historyjke 'czarownic z Salem', miasteczku w ktorym zadyndali na stryczkach niewinni ludzie podejrzani o konszachty z diablem. Tragedia ta nie dotknela tylko tego miasta lecz rowniez wiele innych regionow dotknietych diabla zaraza. Oznaki opetania byly klasyczne: deliryczny stan, gwaltowne konwulsje, majaczenie. Coz bylo robic - znachorzy bezradni, mamrocac modlitwy wypedzic diabla tez sie nie dalo , wiec trzeba bylo wieszac... Dzieki Linndzie Caporael dzis znamy prawde - za stan taki odpowiedzalna byla ergotamina - zwiazek w swym dzialaniu podobny do LSD wystepujacy w ergocie - grzybie pasozytujacym na zbozu. Toksykolodzy od dawna wiedza, ze zatrucie jedzeniem (np. pieczywem) skazonym ergotem wywoluje stany konwulsyjne, wymioty, halucynacje (atakujace dzikie zwierzeta) oraz wrazenie 'pelzania' pod skora. Studiowanie dziennikow znalezionych w Salem wykazalo, ze w tamtym czasie istnialy idealne, nietypowe, warunki przyrodnicze do rozwoju ergotu na zbozu. Co wiecej, te nietypowe zmiany klimatyczne mialy szerszy, kontynentalny zasieg - ich notowania pokrywaja sie z aktywnoscia zgladzania opetanych ludzi. Dla zainteresowanych tematem goraco zapraszam do eksploracji dowodow na stronie: www.pbs.org/wnet/secrets/case_salem/index.htmljak i rowniez tutaj: www.pbs.org/wnet/secrets/case_salem/resources.html |