 |
Kościół odpycha mnie od Boga Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-06-2004 15:13 | PTRqwerty | Kościół odpycha mnie od Boga | Nie jest to prowokacja, ale mój stosunek do antyklerykalizmu. Na Forum Katolik pewien forumowicz napisał: Kościół odpycha mnie od Boga, sztuczne zachowania księży zmieżające jedynie do pieniędzy, wpajane innym nauki których sami nie przestrzegają(np cudzołóstwo, brak skromności, pogoń za pieniędzmi i coraz to nowszymi modelami samochodów). Większość z nich wykorzystuje jedynie swoje kapłaństwo by zdobyć władzę nad innymi.
A ja mu odpsiałem tak: Księża są naprawdę różni. Zaryzykowałbym tezę, że gdybym miał im wytknąć coś, to głownie to, że większość jest tak beznadziejnie normalna. Ani nie są specjalnie gorsi od reszty, ani specjalnie lepsi. Tu się pojawia problem czego ja bym od niech oczekiwał... aureola im się nie pojawi w końcu, a ich działania też są ograniczane przez okoliczności. Niemniej do uszu antyklerykałów docierają tylko złe wiadomości. Ich zmysł moralny nakazuje im odrzucić Hierarchię Kościoła Rzymskiego i głosować w ostatnich parlamentarnych na SLD tak, że uzyskało około 60%. SLD miało więcej afer w tym czasie niż Kościół Rzymski, ale to antyklerykałom nie przeszkadzało. Ot, taka wybiórcza percepcja świata. Oceniają księży jedynie przez pryzmat afer o których się pisze w prasie. Księży natomiast osobiście nie znają. Większość z nich nie była zaangażowana w nic religijnego nigdy. Zastanawia mnie, czy nie postrzegają całego świata w ten sam sposób. W końcu czy jest cokolwiek na świecie absolutnie dobre? Nawet podejrzewam, że bardzo często antyklerykalizm jest zwykłym uzasadnianiem swego pesymizmu życiowego. Pyta się czy może Boga kochać i nienawidzić Kościół. To naprawdę nie ma sensu. Jeśli widzisz zło, to nazwij to złem. Podejmij działania, ale nienawiść to zestaw uczuć, które absolutnie chrześcijaństwo odrzuca. I nie twierdzę, że jestem wolny od takich uczuć, co mi zaraz jakiś ktoś zarzuci pewno. Nie. Jeżeli jednak kochałoby się Boga, to kochałoby się też ludzi (Jego dzieło w końcu), gdyż patrzyłoby się na nich przez pryzmat Boga. Widziałoby się co najwyżej zagubione istotki i chciałoby się im pomóc. Dodatkowo pojawia się problem, że nienawiść jest konsekwencją lęku. Nie wiem czego się więc lęka twórca wątku. Czy w jego parafii naprawdę są tacy okropni księża? Nie mam pojęcia. Ja znam różne parafie. Jestem studentem, więc muszę jeździć, więc w różnych miejscach bywam na Mszach Świętych. W mojej parafii, w mieście z którego pochodzę, przez lata był remontowany kościół. No i co? A no był remontowany. Tylko, że źle były robione jakieś tam plany i po kilku miesiącach z remontu były nici - mur był bardzo wilgotny czy coś. Od 2. lat jest nowy proboszcz i remonty idą bardzo sprawnie i efektywnie. No i co? No i ja przynajmniej widzę, że pieniądze z tacy nie są źle wykorzystywane. Czyżby kontrteza, że wszyscy księża to niezguły? Różnie bywa. Jest taka parafia w mieście gdzie studiuję, na jego obrzeżach, gdzie były 3 dni modlitw za Radio Maryja. Jakoś nic nie może mnie skłonić by dać tam na tacę. Ale czy ja mam odrzucić cały Kościół? Mam kolegę w grupie na studiach z tamtej parafii. Jaki on jest antychrześcijański. Konsekwencja tego, że tamtejsi księża mają poglądy radiomaryjne? Możliwe. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to zwykły kretyn, który patrzy na cały Kościół przez pryzmat swojej prawie wiejskiej parafii. W centrum miasta jest już parafia, gdzie księża mają całe spektrum propozycji dla studentów. Msze studenckie mają całkiem ciekawy poziom, a tamtejsi księża nie chcą mieć nic wspólnego z Radiem Maryja. Tego już mój skretyniały kolega nie widzi. Antyklerykałowie też tego nie widzą. Ot, antyklerykałowie tworzą sobie własne wyobrażenie Kościoła i rozmawiając np. ze mną narzucają mi własne wyobrażenie Kościoła, własne tezy o Kościele i zaczynają zbijać własne tezy o Kościele i roszczą sobie prawo do nakazywania mi bronienia się przed ich a priorycznymi spostrzeżeniami. Znudzony jestem. Że niby ja mówię, że wszystko jest cudowne w Kościele Rzymskim? A czy ja na idiotę wyglądam? Zwykła krzywa Gaussa nakazuje pamiętać, że w każdej społeczności większość to jednostki normalne, oraz jest też trochę jednostek wybitnych i trochę jednostek podłych. Jeśli jednak ja to wiem, to czemu antyklerykałowie o tym zapominają? Nie wszyscy oczywiście. Swoją drogą wesoło było gdy rozmawiałem sobie z nimi na forum FiM. To jest chore. Tamci mają poglądy socjalistyczne na gospodarkę. Mniejsza o stosunek do Kościoła. Sam fakt, że nie mają poglądów liberalnych na gospodarkę powoduje, że są groźni. Forumowicze z FiM są tak zaślepieni, że wydaje im się, że naprawdę każde zło to Kościół, więc jeśli odsuną Kościół to będzie już dobrze. Ponadto czy Wam się wydaje, że taki ksiądz to maszyna? To naprawdę taki sam człowiek jak my. Jeżeli on słyszy na około jaki jest stosunek ludzi do Kościoła, to jeśli nie będzie miał takiego dystansu do ocen ludzi jak ja, to przecież sam zacznie tracić wiarę. Tak, w pewnym stopniu na poziom moralności owych ludzi ma wpływ również niechętne do nich społeczeństwo. Bardzo dziwne? A to proszę sobie pomedytować nad problemem co się dzieje z psychiką człowieka, gdy idąc po ulicy może być pewien, że choć jedna osoba rzuci za nim nienawistne spojrzenie. Że świat komplikuję? No ja przynajmniej wiem, że świat nie jest jednowymiarowy. I bardzo się cieszę, ze to wiem. Ktoś zarzuci, że księża się do wszystkiego wtrącają. Ksiądz jest obywatelem tego kraju i może mówić to co myśli. Jest też przedstawicielem organizacji bardzo popularnej w tym kraju, więc czemu ma nie móc mówić co myśli? Inna sprawa jeśli przed wyborami z ambony robi reklamę partiom. Ponadto mamy często do czynienia ze zwykłą nietolerancją w przypadku antyklerykałów. Różne są odmiany nietolerancji. Można nie lubić Murzynów, Żydów, księży lub kobiet. Można też nie lubić muzułmanów, katolików, lub po prostu obcych. Można też żądać, by te grupy społeczne siedziały cicho. Wszystko można. A czy Kościół nie miał pozytywnego wpływu na historię Polski? Zwykle ruchy dążące do niepodległości w czasach zaborów skupiały się wokół |
| PTRqwerty | Zwykle ruchy dążące do niepodległości w czasach zaborów skupiały się wokół Kościoła a w czasie II wojny właśnie hierarchia poniosła największe straty osobowe. Twierdzi ktoś, że Kościół jakieś okropieństwa wyczynia wszędzie. A może jakieś fakty bym prosił. Prosiłbym jednak nie fakty, że w jakiejś tam wiosce jakiś ksiądz coś tam, bo na około niego żyje kilka tysięcy księży zupełnie normalnych. Jeżeli jednak Kościół jest faktycznie zły, to proszę wykazać jakimiś rzetelnymi badaniami, że faktycznie jest tylko zły. Porówna taki ludzi praktykujących do babć z Radia Maryja /co bardzo prawdopodobne że i to byłoby krzywdzące/ i siedzi spokojnie dalej za swym komputerem. Ja jednak chciałbym w końcu zobaczyć kogoś kto mówi, że nienawidzi Kościoła i potrafi uzasadnić, dlaczego właśnie nienawiść jest dobrą relacją wobec tej religii. Najwygodniej jest nabluzgać zza komputera... Przecież tylko księża próbują nam wcisnąć swoje racje... inni tego nie robią... Ponadto Kościół to nie tylko księża, ale również wierni. Jacy wierni, taki Kościół. Jak słusznie zauważył forumowicz Oozie z innego forum, kiedy wierni czytają i nie boją się stawiać pytań, Kościół robi się całkiem do rzeczy, a właśnie obecnie taki się robi Kościół w Polsce (Radia Maryja słucha mniej niż 1% populacji), polski Kościół przyjmuje postać coraz bardziej intelektualną. Nawet kwestia modlitwy może być traktowana jako bezmyślne klepanie, albo myślenie nad tym co się mówi. Różną można przyjąć postawę, czyż nie? Papież proponuje co prawda różaniec, ale różaniec w wydaniu papieża to coś w rodzaju kontemplacji a nie bezmyślnego klepania. Proponowałbym bardziej trzeźwe spojrzenie niektórym antyklerykałom.
|
|
 | | PTRqwerty | PS. Tekst pochodzi z innego forum. Odnosi się do kilku innych wypowiedzi tu nie zamieszczonych. Dlatego też wstawka o owym koledze i epitet taki a nie inny. Nie chciałbym by ktoś to odebrał personalnie.  To wycięta wiadomość z innej dyskusji
|
|
|  | | scorp | > PS. Tekst pochodzi z innego forum. Odnosi się do kilku innych wypowiedzi tu nie zamieszczonych. Dlatego też wstawka o owym koledze i epitet taki a nie inny. Nie chciałbym by ktoś to odebrał personalnie. To wycięta wiadomość z innej dyskusji  Wiesz co, PTRqwerty, odpowiem Ci tak: strasznie dużo gadasz. Poruszyłeś z pietnaście tematów i co, oczekujesz w odpowiedzi traktatu? Ten forumowicz, co na niego się tak zżymasz, poruszył ważny temat, który spędza sen z oczu niejednej uczciwie myślącej osobie w Waszym kościele (może nawet jakaś kongregacja ma go za swój przedmiot), a Ty w odpowiedzi wykazujesz tylko, że antyklerykalizm jest be, a w kościele, pomijając mały procent, wszystko jest ok? Forumowicz ma rację, nie Ty. scorp
|
|
| |  | | brrr | > Niemniej do uszu antyklerykałów docierają tylko złe wiadomości. Ich zmysł moralny nakazuje im odrzucić Hierarchię Kościoła Rzymskiego i głosować w ostatnich parlamentarnych na SLD tak, że uzyskało około 60%. SLD miało więcej afer w tym czasie niż Kościół Rzymski, ale to antyklerykałom nie przeszkadzało. Ot, taka wybiórcza percepcja świata.Większość z elektoratu SLD to katolicy, a liczba "afer" KK jest raczej nie do pobicia przez żadną inną instytucję. > Oceniają księży jedynie przez pryzmat afer o których się pisze w prasie. Księży natomiast osobiście nie znają. Większość z nich nie była zaangażowana w nic religijnego nigdy. Zastanawia mnie, czy nie postrzegają całego świata w ten sam sposób. W końcu czy jest cokolwiek na świecie absolutnie dobre? Nawet podejrzewam, że bardzo często antyklerykalizm jest zwykłym uzasadnianiem swego pesymizmu życiowego.Przeprowadzałeś jakieś badania statystyczne czy po prostu lubisz generalizować i bujać w obłokach? > Dodatkowo pojawia się problem, że nienawiść jest konsekwencją lęku. Nie wiem czego się więc lęka twórca wątkuA czego lękali się chrześcijańscy podpalacze stosów, wyrzynacze i dewastatorzy całych kultur i cywilizacji? > Antyklerykałowie też tego nie widzą. Ot, antyklerykałowie tworzą sobie własne wyobrażenie Kościoła i rozmawiając np. ze mną narzucają mi własne wyobrażenie Kościoła, własne tezy o Kościele i zaczynają zbijać własne tezy o Kościele i roszczą sobie prawo do nakazywania mi bronienia się przed ich a priorycznymi spostrzeżeniami.A może to Ty tworzysz sobie własne wyobrażenie kościoła i antyklerykałów? > Swoją drogą wesoło było gdy rozmawiałem sobie z nimi na forum FiM. To jest chore.Mam podobne odczucia przeglądając forum frondy... > Ponadto mamy często do czynienia ze zwykłą nietolerancją w przypadku antyklerykałów. Różne są odmiany nietolerancji. Można nie lubić Murzynów, Żydów, księży lub kobiet. Można też nie lubić muzułmanów, katolików, lub po prostu obcych. Można też żądać, by te grupy społeczne siedziały cicho. Wszystko można.No więc właśnie.  > A czy Kościół nie miał pozytywnego wpływu na historię Polski?Nie wiem czy to cynizm czy głupota... > ...a w czasie II wojny właśnie hierarchia poniosła największe straty osoboweChciałbym zobaczyć Twoje podręczniki do historii. Zapewne mają imprimatur lub przynajmniej wydawane były na KULu... Takich głupot jeszcze nie widziałem. > Ponadto Kościół to nie tylko księża, ale również wierni. Jacy wierni, taki Kościół. Jak słusznie zauważył forumowicz Oozie z innego forum, kiedy wierni czytają i nie boją się stawiać pytań, Kościół robi się całkiem do rzeczy, a właśnie obecnie taki się robi Kościół w Polsce (Radia Maryja słucha mniej niż 1% populacji), polski Kościół przyjmuje postać coraz bardziej intelektualną.Znów prywatne badania socjologiczne przeprowadzałeś? Zaiste bardzo do mnie przemawia intelekt osobnika wieszającego na ścianie półnagie zwłoki człowieka( którego historyczne istnienie jest nie do udowodnienia ) a w niedziele twierdzi że go zjadł... > Różną można przyjąć postawę, czyż nie? Papież proponuje co prawda różaniec, ale różaniec w wydaniu papieża to coś w rodzaju kontemplacji a nie bezmyślnego klepania.Ja nie wiem o czym duma JP2 podczas różańca ale Ty zapewne znasz jego myśli?! > Proponowałbym bardziej trzeźwe spojrzenie niektórym antyklerykałom.Proponowałbym rezygnację z działań misyjnych na tym forum...
|
|
| dzwoniec | Podejmij działania, ale nienawiść to zestaw uczuć, >które absolutnie chrześcijaństwo odrzuca. I nie twierdzę, >że jestem wolny od takich uczuć, co mi zaraz jakiś ktoś >zarzuci pewno. Nie. Jeżeli jednak kochałoby się Boga, to >kochałoby się też ludzi (Jego dzieło w końcu), gdyż >patrzyłoby się na nich przez pryzmat Boga. Widziałoby się >co najwyżej zagubione istotki i chciałoby się im pomóc. No tak...Jezeli na studiach (ktore autor postu rzekomo uprawia) chrzescijanskie "seilschafty" eliminuja niepozadanych, nie, nie wszedzie, tylko tam gdzie mozna, to dzieje sie to z czystej milosci, bo przeciez delikwent moglby sie zagubic w ukladzikach. Ale mniejsza o ponadczasowe (co juz Nalkowski opisal). Pogrzeb Kuronia, ktory byl znany jako agnostyk: przychodzi klecha, ktory sie deklaruje jako "przyjaciel" zmarlego i bzdziu.... Gdyby to jeszcze nieboszczyk wyrazil explicite zgode na tzw chrzescijanski pochowek. Ja nie okresle tego stanu rzeczy inaczej niz rozboj!
|
|
 | | Celecrin (11895 punktów) | Moje odnoszenie się do kleru jest obojętne. Nie sądzę, że ten zawód deprawuje bardziej niż inne. Nie uważam także jest jakiś specjalnie wyjątkowy. No właśnie! Nie jest niczym wyjątkowym. Jednak Kościół to także instytucja rządzona raczej twardą ręką. Organizacja taka nie poddana kontroli czy pewnemu naciskowi będzie dążyć do zawłaszczania sobie kolejnych obszarów jej nie należnych, bądź będzie dążyć do monopolu w swojej dziedzinie. I tutaj widzę potrzebę wyjaśnienia, czy antyklerykalizm dotyczy Kościoła instytucji czy kleru jako takiego. Mój stosunek do Kościoła-instytucji jest - mogę tak to ująć- chłodny. Mam na uwadze argumenty historyczne i teraźniejsze. Cóż, napisać na TYM forum, że Kościół ma jakieś zasługi dla Polski związane z powstaniami to prowokacja. Dodam, że osobiście chciałbym żyć w państwie świeckim, a w Polsce z tym jest problem. Nie wiem czy Polskę można określić jako państwo świeckie. Pogrzeb Jacka Kuronia...mdło mi się robiło kiedy patrzyłem na to multireligijne przedstawienie. Tylko Michnik przeprosił swojego przyjaciela za odrobinę metafizyki...  celecrin
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|