 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-10-2004 14:29 | Krzysko | Forma forum | Takie tam technikalia: 1) Forum zle dziala na przegladarce Opera. Troche to dziwne, ze jest dopieszczone dla IE, ktory w porownaniu z Opera razi swoja topornoscia interfejsu, niewygoda uzytkowania i brakiem bezpieczenstwa. 2) O ile pamietam nie ma mozliwosci edycji postow. Szkoda. 3) Nieczytelna jest struktura forum. W zamysle ma miec drzewiasta strukture. Mniejsza o to, ze ja nie przepadam za takim rozwiazaniem (po to sa cytaty, zeby bylo wiadomo do czego sie odnosimy). Ta struktura z powodu plytkich wciec nie jest wyrazna. Efektem jest ladowanie postow w "przypadkowych" miejscach, na przyklad w srodku. Takie forum odpycha mnie swoja forma. Moze nie tylko mnie? |
| webmaster (moderator) | >1) Forum zle dziala na przegladarce Opera. To Opera źle działa.
>2) O ile pamietam nie ma mozliwosci edycji postow. Szkoda. Jest taka możliwość.
>3) Nieczytelna jest struktura forum. Wszystkim nie dogodzisz.
|
|
 | | Roman (1901 punktów) | > >3) Nieczytelna jest struktura forum.> Wszystkim nie dogodzisz.O, webmaster sie objawil  A do moich pomyslow sie nie ustosunkujesz? (2 posty wczesniej). -- RG
|
|
 | | Daniel Delimata | >Wszystkim nie dogodzisz.
Wiele osób jest przyzwyczajonych do forów opartych na phpBB. A tak swoją drogą to rzeczywiście wcięcia są za płytkie. Przy rozbudowanych wątkach łatwo się pogubić.
|
|
|  | | MaLk__ | >Wiele osób jest przyzwyczajonych do forów opartych na phpBB. >A tak swoją drogą to rzeczywiście wcięcia są za płytkie. Przy rozbudowanych wątkach łatwo się pogubić.
Kiedyś było coś takiego jak gwiazdki, o ile dobrze pamiętam. Na pewno pomagały.
|
|
 | | Krzysko | Odniose sie tylko do tych wyjasnien, ktore mnie nie przekonaly:
>>1) Forum zle dziala na przegladarce Opera. >To Opera źle działa. Czyli o tym jak w czterech slowach usprawiedliwic wlasne lenistwo i niedbalstwo. Jakos inne fora (bardzo roznie zrealizowane) dzialaja. Prawdopodobnie webmaster uzyl wichajstra, ktorego nie potrafi zastapic czyms ogolniejszym. Pozostaje sie tylko cieszyc z braku zalecanej rozdzielczosci...
>>3) Nieczytelna jest struktura forum. >Wszystkim nie dogodzisz. No tak... Bo aktualna forma jest rewelacyjna i garstką malkontentow nie ma co sobie glowy zawracac? Jak juz musi byc ta (wodotryskowa i pomocna tylko przy offtopikowaniu) forma drzewiasta to niech, jak ktos zauwazyl chociaz wciecia beda glebsze.
A tak wogole to od webmastera az bije arogancja i przekonanie ze jest zajefajnie. Szaraka zas mozna potraktowac jak ostatniego petaka siląc sie na 3-4 wyrazowe burkniecia. Zupelnie jak admin czujacy sie bogiem. Zenada. Nie wiem jaka pozycje ma webmaster w portalu ale imho jest mu kula u nogi (bez wzgledu na paradoks, ze dzieki niemu pewnie to dziala).
|
|
|  | | webmaster (moderator) | >Czyli o tym jak w czterech slowach usprawiedliwic wlasne lenistwo i niedbalstwo. Że jesteś natrętem to widzę, ale przynajmniej mnie nie obrażaj-nie masz takich uprawnień. Jak masz wątpliwości, to sobie weź w tej wspaniałej operze wybierz na tej tu stronie opcję Frame/Validate Source (zobaczysz tylko komunikaty "ALT"). Opera zwyczajnie nie potrafi m.in. wyświetlać tabel i stylów css. Jakś inne sobie z tym radzą, nawet poczciwy Netscape4 (choć ten nie łyka części stylów). Proponuję więc użyć lepszej przeglądarki zamiast się sprzeczać.
>Jakos inne fora (bardzo roznie zrealizowane) dzialaja. To też działa, tego posta piszę w Operze właśnie.
>Szaraka zas mozna potraktowac jak ostatniego petaka siląc sie na 3-4 wyrazowe burkniecia. Cenię sobie zwięzłość odpowiedzi. Bardzo natomiast nie lubię pouczania innych, jak powinni swoją pracę wykonywać. EOT
|
|
| |  | | Krzysko | EOT. No prosze nie dosc, ze webmaster to i moderator.
Poza tym zle pojmujesz czlowieku zwiezlosc. Jak masz pisac "nie wszystkim dogodzisz" to nic nie pisz bo i tak z tego tekstu nic nie wynika. Lenistwo bije w kodowaniu i pisaniu postow. To stwierdzenie faktu a nie obrazanie. Sam obrazasz innych robiac laske z pukniecia 5 razy w klawke.
EOT, he he.
|
|
| | |  | | Roman (1901 punktów) | > EOT. No prosze nie dosc, ze webmaster to i moderator.cos w tym jest? > > Poza tym zle pojmujesz czlowieku zwiezlosc. Jak masz pisac "nie wszystkim dogodzisz" to nic nie pisz bo i tak z tego tekstu nic nie wynika. Lenistwo bije w kodowaniu i pisaniu postow. To stwierdzenie faktu a nie obrazanie. Sam obrazasz innych robiac laske z pukniecia 5 razy w klawke.A ja zaczynam odnosic wrazenie ze to forum jest przede wszystkim dla webmastera a nie dla uzytkownikow  -- RG
|
|
| | | |  | | webmaster | > A ja zaczynam odnosic wrazenie ze to forum jest przede wszystkim dla webmastera a nie dla uzytkownikow  Wrażenia zostaw dla siebie, przez ostatnie dwa tygodnie napisałem tylko kilka postów.
|
|
| | | | |  | | Roman (1901 punktów) | > >A ja zaczynam odnosic wrazenie ze to forum jest przede wszystkim dla webmastera a nie dla uzytkownikow  > Wrażenia zostaw dla siebie, przez ostatnie dwa tygodnie napisałem tylko kilka postów.Nie o to mi chodziło. -- RG
|
|
| | | | |  | | Daniel Delimata | > >A ja zaczynam odnosic wrazenie ze to forum jest przede wszystkim dla webmastera a nie dla uzytkownikow  > Wrażenia zostaw dla siebie, przez ostatnie dwa tygodnie napisałem tylko kilka postów.Może się mylę w odczytywaniu intencji pana Romana, ale odnoszę wrażenie, że problem tkwi nie w ilości produkowanego tekstu z którą bywa różnie w różnych okresach, a w stosunku do ludzi o odmiennych poglądach. Przykładowo pan Mariusz Agnosiewicz - redaktor naczelny serwisu w swym poście www.racjonalista.pl/forum.php/s,7251#w7381raczył nazwać jednego z forumowiczów "przerażająco ograniczonym" oraz "wariatem". Przykładu z udziałem pana webmastera nie mam akurat pod ręką. Może czas wreszcie zaznajomić się z hasłem "tolerancja" którym panowie tak wymachują na prawo i lewo. Może wtedy udałoby się wam zmienić obecny obraz serwisu w oczach odwiedzających.
|
|
| | | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Może czas wreszcie zaznajomić się z hasłem "tolerancja" którym panowie tak wymachują na prawo i lewo. Może wtedy udałoby się wam zmienić obecny obraz serwisu w oczach odwiedzających.Ależ ja jestem tolerancyjny, przecież toleruję wariatów  Gdybym był nietolerancyjny kazałbym mu sobie stąd iść, a nie kazałem. Niektórzy są tutaj zbyt przewrażliwieni, nigdy nie twierdziłem, że z szacunkiem odnoszę się do wszystkich. Na szacunek trzeba troszkę choć zasłużyć.
|
|
| | | | | | |  | | Daniel Delimata | > >Może czas wreszcie zaznajomić się z hasłem "tolerancja" którym panowie tak wymachują na prawo i lewo. Może wtedy udałoby się wam zmienić obecny obraz serwisu w oczach odwiedzających.> > Ależ ja jestem tolerancyjny, przecież toleruję wariatów Gdybym był nietolerancyjny kazałbym mu sobie stąd iść, a nie kazałem. Niektórzy są tutaj zbyt przewrażliwieni, nigdy nie twierdziłem, że z szacunkiem odnoszę się do wszystkich. Na szacunek trzeba troszkę choć zasłużyć.Innymi słowy można to odczytać tak. "Zostań tu sobie chłopcze bo potrzeba nam kogoś do obrzucania go błotem. Bez ciebie byłoby nam nudno." No też fajnie. A mnie się wydawało, że pewne minimum poszanowania godności jednostki ludzkiej powinno być przedmiotem szczególnej troski pana redaktora. Jak widać się pomyliłem. No cóż. Zdarza się.
|
|
| | | | | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Innymi słowy można to odczytać tak. "Zostań tu sobie chłopcze bo potrzeba nam kogoś do obrzucania go błotem. Bez ciebie byłoby nam nudno." No też fajnie.
Nie. Przecież ten człowiek wtrącił się w poważną dyskusję z agresywnymi pouczeniami z kruchty. Zwalił się z obłoconymi butami tam gdzie inni uczestnicy , w tym katolicy, trzymali fason.
>A mnie się wydawało, że pewne minimum poszanowania godności jednostki ludzkiej
Teraz znów kolejne hasło: nie "tolerancja" a "godność jednostki" zabrania jednostkę ograniczoną nazwać jednostką ograniczoną. Co będzie dalej?
Jest tu paru rozsądnych polemistów, z którymi się zupełnie nie zgadzam - w bardzo wielu dziedzinach, ale nie śmiem ich nazywać jednostkami ograniczonymi czy nawet odnosić się nieuprzejmie. W rozumowaniu przedstawionym powyżej, wedle którego MA i MP traktują obcesowo ludzi, bo są przeciwnego światopoglądu, katolicy ci i inni nasi polemiści winni być u nas w głębokim poważaniu, a przecież tak nie jest.
Zatem kończ Waść tę błazenadę!
Mam nadzieję, że nie będę teraz ciągany jako negatywny przykład, który nie stosuje minimalnych standardów "miłości bliźniego", bo odnosi się do bliźniego swego z takimi epitetami jak "błazenada"...
|
|
| | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | Szanowny Panie Redaktorze.
Nie chciałbym by to co napisałem zostało zrozumiane niewłaściwie. Oczekiwania wobec pana kultury wypowiedzi są oczywiście o wiele wyższe niż wobec innych forumowiczów i wydaje mi się, że tak właśnie powinno być. Swych postulatów nie stawiam jedynie jako elementu gry retorycznej. Proszę zwrócić uwagę na to, że dla sympatyków serwisu jest pan w jakimś stopniu autorytetem i tym samym poziom pana kultury słowa ma pewne przełożenie na zachowanie innych forumowiczów. Argument "bo on zaczął" wydaje się być w tym miejscu dziecinnym i nic nie zmienia w kwestii zaistniałego faktu. Słowa obraźliwe padły a paść nie powinny.
W dyskusji dostosowuję swoje wymogi do poziomu rozmówcy. Gdy zakładam wysoki poziom to i wymogi rosną. Moje wypowiedzi też są różne w zależności od adresata. Inaczej odpowiadam Panu, inaczej jeyesowi i s-ce, inaczej panu Drobnerowi, inaczej pani Annie Słocie a jeszcze inaczej piszę gdy chcę po prostu zabrać głos na jakiś temat.
Może pan stwierdzić, że jestem hipokrytą i sam w pewnych wypowiedziach uchybiłem temu czego od pana się domagam. Proszę jednak zauważyć, że to pan jest naczelnym. Ja nigdy nie zabiegałem ani nie zabiegam o podobne funkcje, ponieważ wiem, że czasem miewam cięty język i czasem zdarza mi się napisać za dużo, a to w przypadku naczelnego czy moderatora/webmastera niedopuszczalne. Nawiasem mówiąc swą wyższość intelektualną można często okazać znacznie lepiej nie zniżając się do poziomu epitetów.
Pozdrawiam
Daniel Delimata
|
|
| | | | | | | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Panie Danielu,
O swojej kulturze nie zamierzam Pana przekonywać. Ale te uwagi odbieram jako wyraz skrajnych postulatów zupełnej "bezduszności". Pańskie przewrażliwienie jawi się tak, że można przypuszczać, że radziłby Pan równie dobrze:
Ależ uchybił Pan godności ludzkiej Pana Leppera nazywając go "cynicznym typkiem, który chce zdemolować Polskę", podczas kiedy należało wyrazić to kulturalnie: "Szanowny Pan Lepper ma inną wizję Polski"
Dla mnie to jest błazenada, przejaw poczucia "kultury" iście staroangielskim, z perukami i całą tą sztywną etykietą. Cytowanie w tonie sensacyjności tego, że nazwałem kogoś "jednostką ograniczoną" jest cokolwiek groteskowe
Gdybym polemizując z kimś używał takich epitetów, to istotnie należałoby mnie powściągać i się oburzać, gdyż tak nie da się budować platformy porozumienia, ale człowiek do którego to powiedziałem jest tak zaślepiony i nawiedzony (zresztą osoba do której skierował te "rady" również zareagowała na nie z oburzeniem), że nie mam zamiaru z nim wdawać się w jakiekolwiek polemiki czy dyskusje, bo z głupcami nie rozmawiam. Mogę też ich określić tak jak na to zasługują.
To, że niby nie spełniam wymogów kultury redaktora naczelnego jest Pańską osobistą opinią, do której ma Pan prawo. Ale do rad w takim zakresie nie jest Pan raczej wiarygodny, biorąc np. znane Pańskie przewrażliwienie na punkcie "Panowania" i "tykania". Nie jest ono bynajmniej wyrazem przestrzegania norm społecznościowo słusznych, gdyż społeczność internetowa za słuszne uznaje normy w których ludzie niwelują dystans między sobą, aby nie pogłębiać dodatkowo tego, że i tak obcują z kimś kabelkowo. To wnosi lepszą atmosferę i jest normą powszechnie uznaną w społeczności internetowej. Pan natomiast forsuje każdemu niby "tradycjonalizm", w stosunkach, choć to tutaj nic nie znaczy, w istocie forsuje Pan po prostu swoje osobiste normy jako przejaw czegoś słusznego. Ja np. potrafię to uszanować, ale jest to cokolwiek dziwaczne.
Dlatego Pańskie pouczanie mnie o kulturze jest kolejną próbą forsowania swojej wizji kultury osobistej dyskusji, a nie kulturą osobistą jako taką. Dziękuję, ale nie skorzystam. Zapewniam jednak, że każdego bez względu na jego przekonania traktuję poważnie. O ile osoba ta nie zaczyna bredzić i być agresywna. Można to powiedzieć i tak, że jestem tutaj wiernym uczeniem Woltera.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | Nie zamierzałem nikogo do niczego przekonywać. Każdy patrzy i sam ocenia. Jak już wspomniałem hipokrytą też pan mnie może nazwać.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | Co do Andrzeja L. to niejeden dziennikaż już ośmieszył go w rozmowie nie używając przy tym ani jednego epitetu z pełną kulturą. Pana przykład jest moim zdaniem chybiony, a raczej w powiązaniu z powyższą uwagą wzmacnia moją tezę. Pewne słowa paść nie powinny, choć powinny paść inne.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | >jest to cokolwiek dziwaczne. Dziwakiem też mogę być.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | Przepraszam, że tak odpowiadam po kawałku, ale jest jeszcze jedna kwestia. Jeśli Pan Redaktor Naczelny uważa, że moje wypowiedzi na forum są zbędne, niewłaściwe, przepełnione dziwactwami, błazenadą etc. i że lepiej byłoby, aby ich nie było to ja się narzucał nie będę. Już parokrotnie powoływałem się na zaproszenie do wytykania niekonsekwencji itp. więc tym razem nie będę go już przytaczał. Jeśli więc Pan Redaktor nie chcece abym tu pisał to wystarczy poprosić. Pożegnam się wtedy i więcej słowa tu nie napiszę. Nie mam ochoty być natrętem.
|
|
| | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | >Zatem kończ Waść tę błazenadę! > >Mam nadzieję, że nie będę teraz ciągany jako negatywny przykład, który nie stosuje minimalnych standardów "miłości bliźniego", bo odnosi się do bliźniego swego z takimi epitetami jak "błazenada"...
Mogę być i błaznem. Nie pierwsza to etykietka i pewnie nie ostatnia.
|
|
| | | | | |  | | webmaster (moderator) | Danielu, to wspaniale że się troszczysz o to. Zważ jednak, że cierpliwość jest cnotą której mi po 10-14-godzinnym dniu pracy czasem brakuje w stosunku do natrętów.
|
|
| | | | | | |  | | Daniel Delimata | >Danielu, to wspaniale że się troszczysz o to. Zważ jednak, że cierpliwość jest cnotą której mi po 10-14-godzinnym dniu pracy czasem brakuje w stosunku do natrętów.
Może warto odpocząć?
|
|
| | | | | | | |  | | Anna Słota | >Może warto odpocząć? Otóż to Danielu Delimato, zarówno Mariusz Agnosiewicz, jak i Michał Przech mają prawo do odpoczynku. A niejaki Krzysko żąda aby Michał udzielał na jego pytania rozbudowanych odpowiedzi i ma pretensje, że te takie nie są. Dom wariatów? Nie wiem czy forumowicze to ludzie bez wyobraźni, ale wystarczy chwile pomyśleć, mając jednak ku temu pewne dane, że Racjonalista nie jest jedynym zajęciem tych panów, wszyscy przecież mamy także inne obowiązki. Żałuję, że nie jestem autorem oprogramowania Racjonalisty, ale wszystko co robi Michał budzi mój podziw, może niewiele stron widziałam, ale ta jak do tej pory jest zrobiona najlepiej, jeżeli komuś nie odpowiadają wcięcia - bo nie pozwalają odszukiwać odpowiedzi, to może trzeba zastosować znaczek "-", który jest widoczny przy każdym poście aby pozamykać te, które zaciemniają obraz, nie wiem kto w tym momencie wykazuje się swoim lenistwem, niedbalstwem lub brakiem spostrzegawczości. I racje ma Michał, że wszystkim trudno dogodzić, bo przecież ewentualne Wasze postulaty musi on dostosować do tego co już jest np. do istniejącej grafiki, która moim zdaniem jest znakiem rozpoznawczym tego serwisu. Tym bardziej, że po realizacji każdego postulatu zawsze znajdzie się ktoś, komu zmiany się nie podobają - doprawdy trudno nie odczuwać zmęczenia. Doba się nie rozciąga, niestety. Forum to nie jest jedyne dzieło Michała, spójrzcie na księgarnię, czy cały układ serwisu, doceńcie to, czy wielu spośród Was potrafiłoby coś takiego zrobić? Obawiam się, że nie, większość potrafi się obrażać, bo MA lub MP nie odpowiedzieli na kolejne już zarzuty, które ktoś już kiedyś postawił, lub odpowiedzieli nie tak jak tego życzy sobie kolejny już "pępek świata". Bądźcie dorośli, forumowicze.
|
|
| | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | >>Może warto odpocząć? >Otóż to Danielu Delimato, zarówno Mariusz Agnosiewicz, jak i Michał Przech mają prawo do odpoczynku. A niejaki Krzysko żąda aby Michał udzielał na jego pytania rozbudowanych odpowiedzi i ma pretensje, że te takie nie są. Dom wariatów?
Forum ma jednak to do siebie, że można odpowiedzieć nieco później gdy już się odpocznie. Sam często łapię się na tym, że odpowiadając pospiesznie zdarza mi się coś chlapnąć niepotrzebnego.
>Nie wiem czy forumowicze to ludzie bez wyobraźni, ale wystarczy chwile pomyśleć, mając jednak ku temu pewne dane, że Racjonalista nie jest jedynym zajęciem tych panów, wszyscy przecież mamy także inne obowiązki.
W zupełności to rozumiem.
>Żałuję, że nie jestem autorem oprogramowania Racjonalisty, ale wszystko co robi Michał budzi mój podziw, może niewiele stron widziałam, ale ta jak do tej pory jest zrobiona najlepiej, jeżeli komuś nie odpowiadają wcięcia - bo nie pozwalają odszukiwać odpowiedzi, to może trzeba zastosować znaczek "-", który jest widoczny przy każdym poście aby pozamykać te, które zaciemniają obraz, nie wiem kto w tym momencie wykazuje się swoim lenistwem, niedbalstwem lub brakiem spostrzegawczości. I racje ma Michał, że wszystkim trudno dogodzić,
Tyle, że to wiedzą wszyscy i nie warto o tym pisać. Sugestie użytkowników to nie jest zło konieczne. To coś co pozwija czynić rzeczy lepsze. Powinniście być wdzięczni za wszelkie konstruktywne uwagi.
>bo przecież ewentualne Wasze postulaty musi on dostosować do tego co już jest np. do istniejącej grafiki, która moim zdaniem jest znakiem rozpoznawczym tego serwisu. Tym bardziej, że po realizacji każdego postulatu zawsze znajdzie się ktoś, komu zmiany się nie podobają - doprawdy trudno nie odczuwać zmęczenia. Doba się nie rozciąga, niestety. >Forum to nie jest jedyne dzieło Michała, spójrzcie na księgarnię, czy cały układ serwisu, doceńcie to, czy wielu spośród Was potrafiłoby coś takiego zrobić? >Obawiam się, że nie, większość potrafi się obrażać, bo MA lub MP nie odpowiedzieli na kolejne już zarzuty, które ktoś już kiedyś postawił, lub odpowiedzieli nie tak jak tego życzy sobie kolejny już "pępek świata". Bądźcie dorośli, forumowicze.
Z tego co zauważyłem problem był nie w braku odpwiedzi, ale w jej formie. Naprawdę lepiej było wypocząć i odpowiedzieć później ale lepiej.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Anna Słota | Moja poprzednia wypowiedź nie była skierowana wyłącznie do Ciebie, tylko do większości osób wypowiadających się w tym wątku - wyjaśniam żebyś przypadkiem nie odczuwał, że się Ciebie znowu czepiam
>Forum ma jednak to do siebie, że można odpowiedzieć nieco później gdy już się odpocznie.
tak, faktycznie, ale nie wiem czy zauważyłeś - Michał napisał, że pracuje 10-14 godzin dziennie, myślisz, że to dotyczyło pojedynczego dnia, było jednorazowe? bo ja zrozumiałam, że te 14 godzin to od jakiegos czasu, i trwa nadal
>W zupełności to rozumiem.
śmiem wątpić
>Powinniście być wdzięczni za wszelkie konstruktywne uwagi.
otóż to, powinny być konstruktywne, dobrze że to zauważyłeś, większość niestety nie spełnia tego kryterium, tyle, że może przyjmujemy odmienne definicje wypowiedzi konstruktywnej a jakiej Ty wdzięczności oczekujesz? bo coś mi się wydaje, że już czytałam Twoje pretensje o niewdzięczność, ale wybacz nie będę podawać Ci źródła, ja też mam co robić
>Z tego co zauważyłem problem był nie w braku odpwiedzi, ale w jej formie. Naprawdę lepiej było wypocząć i odpowiedzieć później ale lepiej.
patrz wyżej, może miał wybór - teraz albo wcale? bierzesz taką ewentualność pod uwage?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | >Moja poprzednia wypowiedź nie była skierowana wyłącznie do Ciebie, tylko do większości osób wypowiadających się w tym wątku - wyjaśniam żebyś przypadkiem nie odczuwał, że się Ciebie znowu czepiam
Ależ ja rozumiem. Jednak mogę odpowiadać wyłącznie za siebie i to właśnie robię.
>tak, faktycznie, ale nie wiem czy zauważyłeś - Michał napisał, że pracuje 10-14 godzin dziennie, myślisz, że to dotyczyło pojedynczego dnia, było jednorazowe? bo ja zrozumiałam, że te 14 godzin to od jakiegos czasu, i trwa nadal
Nie zmienia to faktu, że sporna wypowiedź była nic nie znaczącym frazesem. Nie wnosiła niczego nowego i równie dobrze możnaby ją sprowadzić do "Odczep się". Takich wypowiedzi lepiej nie zamieszczać. Już lepiej sobie odpocząć w takim stopniu w jakim to jest możliwe zamiast męczyć się przed monitorem.
> >>W zupełności to rozumiem. > >śmiem wątpić
Rozumiem, że jak zwykle zakłada Pani moją złą wolę, niechęć do twórców serwisu etc.
> >>Powinniście być wdzięczni za wszelkie konstruktywne uwagi. > >otóż to, powinny być konstruktywne, dobrze że to zauważyłeś, większość niestety nie spełnia tego kryterium, tyle, że może przyjmujemy odmienne definicje wypowiedzi konstruktywnej
Znowu nie mogę sie wypowiadać w imieniu bliżej nieokreślonej większości, ale w swoim własnym. Gdy krytykowałem formę, wspomniałem o dość popularnej alternatywie phpBB. Gdy krytykowałem (w mailu) jakość PDF-ów (nadal uważam że jest koszmarna) to jednocześnie zaproponowałem inny sposób ich generowania podając szereg linków pomocnych w tym względzie. Nawet gdy prowadziłem polemikę na tematy fizyczne która niestety trzeba to przyznać sprowadziła się do pyskówki zaproponowałem (w osobnym wątku) stworzenie działu z podstawami fizyki. Rozumiem, że takie postępowanie nie jest w Pani oczach konstruktywne. Konstruktywne dla Pani jest za to jak się wydaje stwierdzenie w stylu "Każdemu nie dogodzisz." czy coś takiego. Tylko pogratulować definicji wypowiedzi konstruktywnej.
>>Z tego co zauważyłem problem był nie w braku odpwiedzi, ale w jej formie. Naprawdę lepiej było wypocząć i odpowiedzieć później ale lepiej. > >patrz wyżej, może miał wybór - teraz albo wcale? bierzesz taką ewentualność pod uwage?
"Teraz albo nigdy" Czy tak to wyglądało? Zarówno tu stosowana hierarchiczna budowa forum jak i ta znana z phpBB umożliwia odniesienie się do dowolnej wcześniejszej wypowiedzi. Pan Webmaster nie musi się też chyba obawiać, że wypowiedź do której chce się odnieść zniknie z dnia na dzień bo jeśli dobrze rozumiem to właśnie On może interweniować usuwając to co uważa, że powinien usunąć.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Anna Słota | >Nie zmienia to faktu, że sporna wypowiedź była nic nie znaczącym frazesem. Nie wnosiła niczego nowego i równie dobrze możnaby ją sprowadzić do "Odczep się". Takich wypowiedzi lepiej nie zamieszczać. Już lepiej sobie odpocząć w takim stopniu w jakim to jest możliwe zamiast męczyć się przed monitorem.
Zważywszy ile nic nieznaczących frazesów zamieszczają pozostali użytkownicy forum Racjonalisty dziwie się, że pretensje kierujesz do Redakcji, poza tym Ty nic nie rozumiesz, czy Ty nigdy nie byłeś zmęczony? Wyobraź sobie, że mi się to zdarza, może dlatego ja Michała rozumiem, twierdzę też że Ty zrozumieć nie jesteś w stanie, myślę, że do czasu
>Rozumiem, że jak zwykle zakłada Pani moją złą wolę, niechęć do twórców serwisu etc.
niestety nie zauważyłam w Twoich wypowiedziach dobrej woli, nawet jeśli z czymś się zgadzasz to robisz wrażenie jakbyś krytykował, ale myślę, że serwis Racjonalista stanowi dla Ciebie dużą atrakcję, skoro tak często nas odwiedzasz, musi w jakimś stopniu spełniać Twoje wysublimowane potrzeby
>Znowu nie mogę sie wypowiadać w imieniu bliżej nieokreślonej większości, ale w swoim własnym. Gdy krytykowałem formę, wspomniałem o dość popularnej alternatywie phpBB.
To może stwórz serwis alternatywny? zamiast ciągle pouczać, ja nie widzę powodu zmieniać tego co działa dobrze, tym bardziej, że Michał stale coś w serwisie poprawia i zmienia, forum nie musi być jego priorytetem, ja twierdze, że jest ok
> Gdy krytykowałem (w mailu) jakość PDF-ów (nadal uważam że jest koszmarna) to jednocześnie zaproponowałem inny sposób ich generowania podając szereg linków pomocnych w tym względzie.
Mnie PDF się podoba (spełnia swoją funkcję, nie marnuje papieru), ale każdy może wybrać RTF, jeśli wg niego PDF nie spełnia kryteriów estetyki, masz przecież wybór, sformatuj sobie RTF jak Ci się podoba, czyżby Ci się nie chciało?
>Nawet gdy prowadziłem polemikę na tematy fizyczne która niestety trzeba to przyznać sprowadziła się do pyskówki zaproponowałem (w osobnym wątku) stworzenie działu z podstawami fizyki. Rozumiem, że takie postępowanie nie jest w Pani oczach konstruktywne.
konstruktywnie byłoby gdybyś kilka artykułów mówiących o podstawach fizyki napisał, stanowiłyby one wówczas zaczątek takiego działu - tak wiem, światopogląd Ci nie pozwala (pisać o fizyce!)
>Konstruktywne dla Pani jest za to jak się wydaje stwierdzenie w stylu "Każdemu nie dogodzisz." czy coś takiego.
Bufony mogą się obrażać, jeśli taka ich wola, bo mnie się wydaje, że tak rozmawiają ze sobą młodzi ludzie, co jest złego w stwierdzeniu każdemu nie dogodzisz obraża Ciebie to? może w takim razie trzeba zasięgnąć porady lekarskiej?
>Tylko pogratulować definicji wypowiedzi konstruktywnej.
dziękuję, Twoja też niczego sobie
>Zarówno tu stosowana hierarchiczna budowa forum jak i ta znana z phpBB umożliwia odniesienie się do dowolnej wcześniejszej wypowiedzi. Pan Webmaster nie musi się też chyba obawiać, że wypowiedź do której chce się odnieść zniknie z dnia na dzień bo jeśli dobrze rozumiem to właśnie On może interweniować usuwając to co uważa, że powinien usunąć.
Twoja propozycja jest słuszna ale nie do końca, niestety, wytłumaczenie dlaczego tak sądzę spowoduje kolejną Twoją odpowiedź, czego wolałabym uniknąć, nie mam już czasu się Tobą zajmować - mam nadzieję, że nie urażam tym Twojej dumy.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | >Zważywszy ile nic nieznaczących frazesów zamieszczają pozostali użytkownicy forum Racjonalisty dziwie się, że pretensje kierujesz do Redakcji, poza tym Ty nic nie rozumiesz, czy Ty nigdy nie byłeś zmęczony? Wyobraź sobie, że mi się to zdarza, może dlatego ja Michała rozumiem, twierdzę też że Ty zrozumieć nie jesteś w stanie, myślę, że do czasu
Dlatego do redakcji że redakcją jest i powinna dawać dobry przykład, a niestety nie daje.
> >>Rozumiem, że jak zwykle zakłada Pani moją złą wolę, niechęć do twórców serwisu etc. > >niestety nie zauważyłam w Twoich wypowiedziach dobrej woli, nawet jeśli z czymś się zgadzasz to robisz wrażenie jakbyś krytykował, ale myślę, że serwis Racjonalista stanowi dla Ciebie dużą atrakcję, skoro tak często nas odwiedzasz, musi w jakimś stopniu spełniać Twoje wysublimowane potrzeby
Jak już kiedyś pisałem wcale nie zależy mi na pozytywnym wizerunku w oczach Szanownej Pani.
>>Znowu nie mogę sie wypowiadać w imieniu bliżej nieokreślonej większości, ale w swoim własnym. Gdy krytykowałem formę, wspomniałem o dość popularnej alternatywie phpBB. > >To może stwórz serwis alternatywny? zamiast ciągle pouczać, ja nie widzę powodu zmieniać tego co działa dobrze, tym bardziej, że Michał stale coś w serwisie poprawia i zmienia, forum nie musi być jego priorytetem, ja twierdze, że jest ok
Działa tak jak działa, a niektórzy mają z tym problemy (np. w przeglądarce Opera). Oczywiście możecie ignorować potrzeby takich użytkowników, albo stwierdzić, że to malkontenci lub wrogowie rozumu. Możecie nawet usunąć ich wypowiedzi. Tylko czy od tego problem zniknie?
>Mnie PDF się podoba (spełnia swoją funkcję, nie marnuje papieru), ale każdy może wybrać RTF, jeśli wg niego PDF nie spełnia kryteriów estetyki, masz przecież wybór, sformatuj sobie RTF jak Ci się podoba, czyżby Ci się nie chciało?
W mailu podałem uzasadnienie wyszczególniając szereg błędów składu. Nie chodzi o sam rozmiar marginesów (chociaż to też). Złe są światła miedzywyrazowe. Pozostawiane są spójniki na końcu lini. To tylko dwie pierwsze z brzegu rzeczy które sobie przypominam.
Na własne potrzeby przeedytować sobie mogę w zasadzie każdy artykuł. Tu jednak zależy mi na innych odbiorcach. Nawet na wrażeniach estetycznych Szanownej Pani.(szkoda, że odmiennych, ale tego wiedzieć nie mogłem)
>konstruktywnie byłoby gdybyś kilka artykułów mówiących o podstawach fizyki napisał, stanowiłyby one wówczas zaczątek takiego działu - tak wiem, światopogląd Ci nie pozwala (pisać o fizyce!)
Napisałem szereg postów wyjaśniajacych pojawiające się błedy. Obecnie zaś uważam, że nie ma sensu powielać tego co jest w różnych portalach edukacyjnych. Proponuję więc stworzyć stronę z linkami do takich stron. W niektórych moich wypowiedziach powoływałem się już na różne źródła w internecie. Często było to Wiki, ale nie tylko.
>>Konstruktywne dla Pani jest za to jak się wydaje stwierdzenie w stylu "Każdemu nie dogodzisz." czy coś takiego. > >Bufony mogą się obrażać, jeśli taka ich wola, bo mnie się wydaje, że tak rozmawiają ze sobą młodzi ludzie, co jest złego w stwierdzeniu każdemu nie dogodzisz obraża Ciebie to? może w takim razie trzeba zasięgnąć porady lekarskiej?
Nie chodzi o obraźliwość takiej wypowiedzi, ale o to że jest pustosłowiem. To wiedzą wszyscy. Tego nie warto pisać. Mogę sobie być bufonem, ale proszę dostrzec sedno. Nie każde prawdziwe i kulturalne zdanie jest warte wpisywania na forum. Dziwi mnie, że Pan Webmaster ma wolę robić ze swego dzieła śmietnik.
>>Tylko pogratulować definicji wypowiedzi konstruktywnej. > >dziękuję, Twoja też niczego sobie o.k.
>Twoja propozycja jest słuszna ale nie do końca, niestety, wytłumaczenie dlaczego tak sądzę spowoduje kolejną Twoją odpowiedź, czego wolałabym uniknąć, nie mam już czasu się Tobą zajmować - mam nadzieję, że nie urażam tym Twojej dumy.
Szkoda, bo w ten sposób znowu omijamy dyskusję merytoryczną nad sednem problemu. Nie mam też możliwości przedstawienia niczego konstruktywnego w zamian za to co jest.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Anna Słota | >Dlatego do redakcji że redakcją jest i powinna dawać dobry przykład, a niestety nie daje.
Widzisz, tak to z Tobą jest, sobie pozwalasz na inne traktowanie mnie, p. Drobnera czy MA (patrz na któryś z powyższych Twoich wpisów), natomiast odmawiasz tego prawa redaktorom Racjonalisty, ciekawe podejście, przyznam. Niestety z mojego doświadczenia (codziennego) wynika, że czasem w rozmowie z niektórymi ludźmi kulturą nic nie wskórasz, musisz im powiedzieć coś dosadnie, a nawet obrazić, aby skłonić do refleksji. Tylko tak można do niektórych dotrzeć. Bywają osobniki, którym nawet to nie pomaga.
>Jak już kiedyś pisałem wcale nie zależy mi na pozytywnym wizerunku w oczach Szanownej Pani.
Jak już pisałam, mnie nie interesuje Twoja opinia o mnie.
>Działa tak jak działa, a niektórzy mają z tym problemy (np. w przeglądarce Opera). Oczywiście możecie ignorować potrzeby takich użytkowników, albo stwierdzić, że to malkontenci lub wrogowie rozumu. Możecie nawet usunąć ich wypowiedzi. Tylko czy od tego problem zniknie?
Widzę, że chcesz być ich adwokatem, tylko nie oczekuj wdzięczności, bo znowu się zawiedziesz - oni stracili zainteresowanie tym wątkiem - czy błędy Opery dotyczą także Ciebie? Poza tym jeśli Michał pisze, że jemu Opera działa, to może zamiast mieć do niego pretensje trzeba się przyjrzeć własnym ustawieniom? Cóż, idealnie by było gdyby M. przyjechał i skonfigurował, prawda?
> W mailu podałem uzasadnienie wyszczególniając szereg błędów składu. Nie chodzi o sam rozmiar marginesów (chociaż to też). Złe są światła miedzywyrazowe. Pozostawiane są spójniki na końcu lini. To tylko dwie pierwsze z brzegu rzeczy które sobie przypominam.
Proponujesz zmiany kosmetyczne, zapominając, że Racjonalista to znacznie większy projekt. Skupiasz się na mało istotnych szczegółach, których M. z jakichś względów (czas, inne istotniejsze sprawy) nie realizuje - przecież nie możesz wykluczyć, że kiedyś w wolnej chwili M. to poprawi - przecież sam proponujesz mu odpoczynek - odpowiadać na posty nie musi, powinien natomiast w trybie natychmiastowym realizować Twoje postulaty? Od razu widać, że racjonalnie to Ty nie myślisz, albo brakuje Ci zdolności do empatii. A może uważasz, że to Ty jesteś tu najważniejszy?
>Na własne potrzeby przeedytować sobie mogę w zasadzie każdy artykuł. Tu jednak zależy mi na innych odbiorcach.
Załóż własną firmę, zatrudnij pracowników, będziesz mógł komenderować. A póki co pozwól redakcji pracować własnym trybem, nie masz pojęcia ile pracy wymaga prowadzenie takiego serwisu. Jeśli widzisz błędy i chcesz je sygnalizować, to ok., ale nie miej pretensji, że Twoje postulaty nie są natychmiast realizowane, bo wówczas zasłużysz na miano natręta i ignoranta.
> Napisałem szereg postów wyjaśniajacych pojawiające się błedy. Obecnie zaś uważam, że nie ma sensu powielać tego co jest w różnych portalach edukacyjnych. Proponuję więc stworzyć stronę z linkami do takich stron. W niektórych moich wypowiedziach powoływałem się już na różne źródła w internecie. Często było to Wiki, ale nie tylko.
Cóż za nagła zmiana stanowiska, ale jeśli uważasz, że jakiś link do strony o treściach z zakresu fizyki powinien znaleźć się w Racjonaliście, nic nie stoi na przeszkodzie abyś taki link dodał, w dziale Nauka/Fizyka po prawej stronie ekranu masz taką możliwość, zapraszam do skorzystania, chętnie zapoznam się ze stronami, które zaproponujesz.
> Nie chodzi o obraźliwość takiej wypowiedzi, ale o to że jest pustosłowiem. To wiedzą wszyscy. Tego nie warto pisać.
Każdy może tę wypowiedź rozwinąć na własny użytek na przykład tak: "Mam wiele różnych propozycji, niektóre sprzeczne" - Michał ujął to zwięźle, jak sam powiedział.
>Dziwi mnie, że Pan Webmaster ma wolę robić ze swego dzieła śmietnik.
Śmietnik moim zdaniem robisz Ty, ale każdy ma prawo do swojego zdania.
>Szkoda, bo w ten sposób znowu omijamy dyskusję merytoryczną nad sednem problemu.
Tworzenie sztucznych problemów tam gdzie ich nie ma, to zdaje się Twoja podstawowa specjalność, skoro z tym Ci dobrze w życiu, to gratuluję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | >Widzisz, tak to z Tobą jest, sobie pozwalasz na inne traktowanie mnie, p. Drobnera czy MA (patrz na któryś z powyższych Twoich wpisów), natomiast odmawiasz tego prawa redaktorom Racjonalisty, ciekawe podejście, przyznam.
Czy "błazen", "dziwak", "hipokryta" etc. a ogólnie to przypadkowy użytkownik forum, może się równać z jedyną w swoim rodzaju Panią Redaktor? Czy ja wobec Szanownej Pani użyłem kiedykolwiek jakichś epitetów? Jedyna pyskówka miała miejsce z osobami w sposób napastliwy afiszującymi się ze swą niewiedzą i domagającymi się jeszcze przyznania im racji. Ale tu przyznaję, uchybiłem nieco głoszonym przeze mnie zasadom.
>Niestety z mojego doświadczenia (codziennego) wynika, że czasem w rozmowie z niektórymi ludźmi kulturą nic nie wskórasz, musisz im powiedzieć coś dosadnie, a nawet obrazić, aby skłonić do refleksji. Tylko tak można do niektórych dotrzeć. Bywają osobniki, którym nawet to nie pomaga.
Czy takim osobnikiem jest ktoś kto zgłasza problem z "Operą"?
>>Działa tak jak działa, a niektórzy mają z tym problemy (np. w przeglądarce Opera). Oczywiście możecie ignorować potrzeby takich użytkowników, albo stwierdzić, że to malkontenci lub wrogowie rozumu. Możecie nawet usunąć ich wypowiedzi. Tylko czy od tego problem zniknie? >Widzę, że chcesz być ich adwokatem, tylko nie oczekuj wdzięczności, bo znowu się zawiedziesz - oni stracili zainteresowanie tym wątkiem - czy błędy Opery dotyczą także Ciebie? Poza tym jeśli Michał pisze, że jemu Opera działa, to może zamiast mieć do niego pretensje trzeba się przyjrzeć własnym ustawieniom? Cóż, idealnie by było gdyby M. przyjechał i skonfigurował, prawda?
Ja takich problemów nie mam, ale czy to, że ktoś je ma to jest od razu powód aby obrzucać go błotem? Nie chodzi o "pretensje do Michała". Początkowy post możnaby określić jako informację zwrotną użytkowników. Tymczasem wy traktujecie się jako obrońców jakiejś twierdzy i traktujecie wszystko jako atak lub "pretensje".
>> W mailu podałem uzasadnienie wyszczególniając szereg błędów składu. Nie chodzi o sam rozmiar marginesów (chociaż to też). Złe są światła miedzywyrazowe. Pozostawiane są spójniki na końcu lini. To tylko dwie pierwsze z brzegu rzeczy które sobie przypominam. >Proponujesz zmiany kosmetyczne, zapominając, że Racjonalista to znacznie większy projekt. Skupiasz się na mało istotnych szczegółach, których M. z jakichś względów (czas, inne istotniejsze sprawy) nie realizuje - przecież nie możesz wykluczyć, że kiedyś w wolnej chwili M. to poprawi - przecież sam proponujesz mu odpoczynek - odpowiadać na posty nie musi, powinien natomiast w trybie natychmiastowym realizować Twoje postulaty? Od razu widać, że racjonalnie to Ty nie myślisz, albo brakuje Ci zdolności do empatii. A może uważasz, że to Ty jesteś tu najważniejszy?
Nigdzie nie pisałem, że coś musi być zmienione natychmiast więc to co raczyła Pani napisać powyżej jest zwyczajnym kłamstwem. W niniejszej dyskusji nie przywołałbym nawet tego przykładu gdyby nie Pani (również niesłuszne) oskarżenia o niekonstruktywną krytykę. Krytyka była konstruktywna, a sposób i termin jej ewentualnego wykorzystania to już wasza sprawa.
>>Na własne potrzeby przeedytować sobie mogę w zasadzie każdy artykuł. Tu jednak zależy mi na innych odbiorcach. >Załóż własną firmę, zatrudnij pracowników, będziesz mógł komenderować. A póki co pozwól redakcji pracować własnym trybem, nie masz pojęcia ile pracy wymaga prowadzenie takiego serwisu. Jeśli widzisz błędy i chcesz je sygnalizować, to ok., ale nie miej pretensji, że Twoje postulaty nie są natychmiast realizowane, bo wówczas zasłużysz na miano natręta i ignoranta.
Nigdzie nie komenderuję. Wyraz troski o formę graficzną oraz wrażenia estetyczne odbiorców odbiera Pani jako "komenderowanie". Momentami zastanawiam się czy piszemy w tym samym języku.
>> Napisałem szereg postów wyjaśniajacych pojawiające się błedy. Obecnie zaś uważam, że nie ma sensu powielać tego co jest w różnych portalach edukacyjnych. Proponuję więc stworzyć stronę z linkami do takich stron. W niektórych moich wypowiedziach powoływałem się już na różne źródła w internecie. Często było to Wiki, ale nie tylko. >Cóż za nagła zmiana stanowiska, ale jeśli uważasz, że jakiś link do strony o treściach z zakresu fizyki powinien znaleźć się w Racjonaliście, nic nie stoi na przeszkodzie abyś taki link dodał, w dziale Nauka/Fizyka po prawej stronie ekranu masz taką możliwość, zapraszam do skorzystania, chętnie zapoznam się ze stronami, które zaproponujesz.
A to co pojawiło się w dyskusji nie wystarczy? W chwili obecnej nie mam na świeżo w pamięci, żadnych nowych błędów z forum. Jak się coś pojawi to pewnie dodam.
>> Nie chodzi o obraźliwość takiej wypowiedzi, ale o to że jest pustosłowiem. To wiedzą wszyscy. Tego nie warto pisać. >Każdy może tę wypowiedź rozwinąć na własny użytek na przykład tak: "Mam wiele różnych propozycji, niektóre sprzeczne" - Michał ujął to zwięźle, jak sam powiedział.
Podtrzymuję swoje zdanie. Tego nie warto pisać.
>>Dziwi mnie, że Pan Webmaster ma wolę robić ze swego dzieła śmietnik. >Śmietnik moim zdaniem robisz Ty, ale każdy ma prawo do swojego zdania.
Skoro tak bardzo Szanownej Pani przeszkadzają moje wpisy to proszę przekonać Redaktora Naczelnego aby skorzystał z mojej propozycji wyrażonej w innym poście, wtedy nie będzie śmietnika (przynajmniej Pani zdaniem). Jest też chyba technicznie możliwe usunięcie wszystkich moich wypowiedzi z forum.
>>Szkoda, bo w ten sposób znowu omijamy dyskusję merytoryczną nad sednem problemu. >Tworzenie sztucznych problemów tam gdzie ich nie ma, to zdaje się Twoja podstawowa specjalność, skoro z tym Ci dobrze w życiu, to gratuluję.
Problem nie jest sztuczny. Nie ja go zresztą zgłosilem, ale zgadzam się z osobą która to uczyniła (przynajmniej w kwestii głębokości wcięć). Bagatelizowanie opinii użytkowników (niekiedy połączone z oskarżeniami o niekonstruktywną krytykę) to specjalność Szanownej Pani.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Anna Słota | > Czy "błazen", "dziwak", "hipokryta" etc. a ogólnie to przypadkowy użytkownik forum, może się równać z jedyną w swoim rodzaju Panią Redaktor? Czy ja wobec Szanownej Pani użyłem kiedykolwiek jakichś epitetów?
Widzę, że wobec mnie jesteś arogancki i to określając wyjątkowo delikatnie Twoją postawę, żadne epitety nie są tu potrzebne. Nie oczekuję, że to zrozumiesz i będziesz wiedział, co w takiej sytuacji zrobić.
> Czy takim osobnikiem jest ktoś kto zgłasza problem z "Operą"?
Jeśli tylko zgłasza, to owszem nie, ale on miał pretensje do M. że ten nie odpisał zgodnie z oczekiwaniami zgłaszającego, pewnie tego już nie zauważyłeś. Może odpowiedź M. nie była wylewna, ale na pewno nie zasługiwała na tak chamskie potraktowanie.
> Ja takich problemów nie mam, ale czy to, że ktoś je ma to jest od razu powód aby obrzucać go błotem? Nie chodzi o "pretensje do Michała". Początkowy post możnaby określić jako informację zwrotną użytkowników. Tymczasem wy traktujecie się jako obrońców jakiejś twierdzy i traktujecie wszystko jako atak lub "pretensje".
Przesadzasz, chcesz wszędzie widzieć moją (czy też naszą) złą wolę, masz prawo, oczywiście. Poza tym nie widzę żebyś miał kwalifikacje potrzebne do uczenia ludzi jak powinni się zachowywać. Jeśli twierdzisz, że masz, to popracuj nad sobą.
> Nigdzie nie pisałem, że coś musi być zmienione natychmiast więc to co raczyła Pani napisać powyżej jest zwyczajnym kłamstwem.
Swoimi pretensjami robisz takie wrażenie, na mnie - tak wiem nie zależy Ci, poniekąd słusznie.
>W niniejszej dyskusji nie przywołałbym nawet tego przykładu gdyby nie Pani (również niesłuszne) oskarżenia o niekonstruktywną krytykę.
Mam prośbę - nie uogólniaj, ja też tego nie robię, Twoja krytyka bywa niekonstruktywna i myślę, że zdajesz sobie z tego sprawę, ale przecież przyznać mi rację jest poniżej Twojego poziomu.
>Krytyka była konstruktywna, a sposób i termin jej ewentualnego wykorzystania to już wasza sprawa.
Więc nie przypominaj, tylko czekaj na efekty, naucz się cierpliwości, to przydatna umiejętność. Przydałoby się też trochę skromności, przestań obnosić się z tym ile to Ty wniosków już przedstawiłeś, bo odnoszę wrażenie, że robisz wszystko tylko po to, aby Ci dziękować, to dość płytka motywacja, nawet jeśli oficjalnie twierdzisz, że chodzi Ci o dobro czytelników.
> Nigdzie nie komenderuję. Wyraz troski o formę graficzną oraz wrażenia estetyczne odbiorców odbiera Pani jako "komenderowanie". Momentami zastanawiam się czy piszemy w tym samym języku.
Twoje porady typu: powinniście, załóżcie, zróbcie, odpowiedzcie, nie piszcie itd. uznałam za komenderowanie.
> Skoro tak bardzo Szanownej Pani przeszkadzają moje wpisy to proszę przekonać Redaktora Naczelnego aby skorzystał z mojej propozycji wyrażonej w innym poście, wtedy nie będzie śmietnika (przynajmniej Pani zdaniem). Jest też chyba technicznie możliwe usunięcie wszystkich moich wypowiedzi z forum.
Twoja propozycja przypomina mi nadąsanie obrażonego smarkacza, zważ, że nie twierdze, że nim jesteś. Resztę wypowiedzi pominę, naprawdę szkoda mojego czasu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | >Widzę, że wobec mnie jesteś arogancki i to określając wyjątkowo delikatnie Twoją postawę, żadne epitety nie są tu potrzebne. Nie oczekuję, że to zrozumiesz i będziesz wiedział, co w takiej sytuacji zrobić.
Od samego początku stałem się obiektem Pani słownych ataków. Próbuję bronić swego dobrego imienia przed kłamliwymi zarzutami, ale w mniemaniu Szanownej Pani jest to "arogancja"
>Jeśli tylko zgłasza, to owszem nie, ale on miał pretensje do M. że ten nie odpisał zgodnie z oczekiwaniami zgłaszającego, pewnie tego już nie zauważyłeś. Może odpowiedź M. nie była wylewna, ale na pewno nie zasługiwała na tak chamskie potraktowanie.
Proszę jeszcze raz przeczytać post otwierający wątek oraz na reakcję Pana Webmastera.
>Przesadzasz, chcesz wszędzie widzieć moją (czy też naszą) złą wolę, masz prawo, oczywiście. Poza tym nie widzę żebyś miał kwalifikacje potrzebne do uczenia ludzi jak powinni się zachowywać. Jeśli twierdzisz, że masz, to popracuj nad sobą.
To raczej Szanowna Pani przypisuje mi złą wolę. Tak ogólnie to jest to moim zdaniem świetny przykład psychologicznego mechanizmu projekcji. Polega on na tym, iż przypisuje mi Pani takie intencje i uczucia jakie sama żywi wobec mnie. Proszę zauważyć, że to właśnie z Pani strony padły na początku kłamliwe zarzuty wobec mojej osoby.
>Swoimi pretensjami robisz takie wrażenie, na mnie - tak wiem nie zależy Ci, poniekąd słusznie.
Więc w czym problem?
>Mam prośbę - nie uogólniaj, ja też tego nie robię, Twoja krytyka bywa niekonstruktywna i myślę, że zdajesz sobie z tego sprawę, ale przecież przyznać mi rację jest poniżej Twojego poziomu.
Proszę podać przykład, jeśli będzie trafny przyznam Szanownej Pani rację. Bez takiego przykładu mam pełne prawo uważać pani oskarżenia za kłamliwe i bez pokrycia.
>Więc nie przypominaj, tylko czekaj na efekty, naucz się cierpliwości, to przydatna umiejętność. Przydałoby się też trochę skromności, przestań obnosić się z tym ile to Ty wniosków już przedstawiłeś, bo odnoszę wrażenie, że robisz wszystko tylko po to, aby Ci dziękować, to dość płytka motywacja, nawet jeśli oficjalnie twierdzisz, że chodzi Ci o dobro czytelników.
Przypomniałem tylko w kontekście obrony swego dobrego imienia przed Pani kłamliwymi zarzutami. Ciekawe ile razy jeszcze będę musiał tłumaczyć Pani to samo. Osobiście nie zależy mi specjalnie na waszej wdzięczności. Jej szczerość w kontekście wszystkich tych oskarżeń jakie pod moim adresem padają byłaby zresztą bardzo wątpliwa.
>Twoje porady typu: powinniście, załóżcie, zróbcie, odpowiedzcie, nie piszcie itd. uznałam za komenderowanie.
Wyjaśnię więc, iż były to propozycje.
>Twoja propozycja przypomina mi nadąsanie obrażonego smarkacza, zważ, że nie twierdze, że nim jesteś.
A jednak wypowiedź ta miała na celu ustawienie mnie właśnie w tej roli. No cóż. Pełna kultura.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | Z pewnych względów chciałbym powrócić jeszcze do tej wypowiedzi, a konkretnie do następującego fragmentu:
>konstruktywnie byłoby gdybyś kilka artykułów mówiących o podstawach fizyki napisał, stanowiłyby one wówczas zaczątek takiego działu - tak wiem, światopogląd Ci nie pozwala (pisać o fizyce!)
Już jakiś czas temu wysuwała Pani ten postulat. Teraz pojawił się on znowu. Zdaje się Pani jednak nie dostrzegać pewnego faktu. Nie jestem fizykiem. Wydaje mi się, że fizycy o fizyce napiszą lepiej (oczywiście też tylko wtedy gdy będzie im się będzie chciało).
Od samego początku gdy po raz pierwszy Szanowna Pani raczyła odnieść się do mojej wypowiedzi toważyszą temu sugestie jakoby moja krytyka była niekonstruktywna, jakobym pluł na Racjonalistę. Ostatnio zaś padły słowa następujące: "Od razu widać, że racjonalnie to Ty nie myślisz(...)". Odnośnie oskarżeń o złą wolę spieranie się nie ma sensu bo Szanowna Pani i tak wie swoje i ma swoje zdanie na którego zmianie nawet mi nie zależy. To ostatnie stwierdzenie jednak wymagałoby podania jakiegoś przykładu. Czy doszukała się Szanowna Pani jakiegoś błędu logicznego w moich wywodach? Jeśli tak to proszę podzielić się ze mną swą wiedzą. Być może w ten sposób za Pani sprawą stanę się choć trochę mądrzejszy. Jeśli jednak przykładu takiego podać Pani nie potrafi to myślę, że będzie Pani wiedziała jak zachować się w tej sytuacji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Anna Słota | > "Od razu widać, że racjonalnie to Ty nie myślisz(...)". To ostatnie stwierdzenie jednak wymagałoby podania jakiegoś przykładu. Czy doszukała się Szanowna Pani jakiegoś błędu logicznego w moich wywodach?
Przeczytaj jeszcze raz akapit, w którym to zdanie padło, dotyczyło wyłącznie tego, co tam napisałam, brak racjonalizmu polega tu na nierozumieniu potrzeb drugiego człowieka i stawianiu postulatów wzajemnie sprzecznych - czemu zaprzeczasz, niestety wg mnie tak to właśnie wygląda. Z reguły należy odczytywać wypowiedzi w jakimś kontekście, wyrywanie z kontekstu można uznać za manipulację.
> A to co pojawiło się w dyskusji nie wystarczy?
Przypominam Ci, że to Ty się upominasz najpierw o dział z tekstami opisującymi podstawy fizyki, potem zmieniasz zdanie i proponujesz dział z linkami, a ja informuję Cię, że serwis daje Ci możliwość samodzielnego utworzenia tego "działu", jeśli nie chcesz skorzystać to przestań marudzić, że Tobie go brakuje, bo w takiej właśnie postawie także widzę brak racjonalnego myślenia. Nie jesteś, jak twierdzisz fizykiem, ale to nie przeszkadza Ci pouczać innych w tym zakresie (być może słusznie, nie przeczę), dlatego nie widzę żadnego powodu abyś nie mógł skorzystać z mojej propozycji. Poza jednym - jak to gdzieś już napisałeś - chcesz wyłącznie krytykować, skoro tak to nie wybielaj siebie dorabiając jakąś górnolotną ideologię. Nie dziw się też, że poważnie nie zamierzam Ciebie traktować, wg mnie nie zasługujesz na to.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | >Przeczytaj jeszcze raz akapit, w którym to zdanie padło, dotyczyło wyłącznie tego, co tam napisałam, brak racjonalizmu polega tu na nierozumieniu potrzeb drugiego człowieka i stawianiu postulatów wzajemnie sprzecznych - czemu zaprzeczasz, niestety wg mnie tak to właśnie wygląda. Z reguły należy odczytywać wypowiedzi w jakimś kontekście, wyrywanie z kontekstu można uznać za manipulację.
Znowu kłamstwa. Jeśli chodzi o potrzebę odpoczynku dla Pana Webmastera to odniosłem się do niej z pełnym zrozumieniem. Nigdy też nie pisałem, że coś musi nastąpić "natychmiast" lub "niezwłocznie". Prosiłbym też Szanowną Panią o jakiś przykład owej "sprzeczności postulatów". Bez przykładu jest to jak zwykle gołosłowne oszczerstwo.
>> A to co pojawiło się w dyskusji nie wystarczy? > >Przypominam Ci, że to Ty się upominasz najpierw o dział z tekstami opisującymi podstawy fizyki,
... porażony ignorancją forumowiczów
>potem zmieniasz zdanie i proponujesz dział z linkami,
... bo po co przepisywać coś co już jest?
>a ja informuję Cię, że serwis daje Ci możliwość samodzielnego utworzenia tego "działu",
Dziękuję za informację. Wspomniałem już, że być może skorzystam z niej jeśli na forum pojawią się jakieś błędy.
>jeśli nie chcesz skorzystać to przestań marudzić, że Tobie go brakuje, bo w takiej właśnie postawie także widzę brak racjonalnego myślenia.
Nie marudzę. Przywołałem tamtą propozycję w kontekście kłamliwych oskarżeń o niekonstruktywną krytykę sformułowanych nie przez kogo innego jak właśnie przez Szanowną Panią.
>Nie jesteś, jak twierdzisz fizykiem, ale to nie przeszkadza Ci pouczać innych w tym zakresie (być może słusznie, nie przeczę)
Skoro słusznie to w czym problem? Czy w tym, że w trosce o prawdę ośmieliłem się wytknąć błędy "racjonalistom"?
>dlatego nie widzę żadnego powodu abyś nie mógł skorzystać z mojej propozycji. Poza jednym - jak to gdzieś już napisałeś - chcesz wyłącznie krytykować, skoro tak to nie wybielaj siebie dorabiając jakąś górnolotną ideologię. Nie dziw się też, że poważnie nie zamierzam Ciebie traktować, wg mnie nie zasługujesz na to.
Napisałem, że korzystam z zaproszenia (którego nie będę tu po raz któryś cytował). Polega ono na wskazywaniu tego co nielogiczne i nieracjonalne. Dążę do Prawdy. Oto cała "ideologia", którą w mniemaniu Szanownej Pani "dorabiam". Jak widać niektórym osobom tak naprawdę na owym dążeniu nie zależy. Szkoda.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | A ogółem proponuję nie ignorować problemów zgłoszonych w pierwszym poście w tym wątku. Choć nie zaproponowano konkretnych rozwiązań to są to bardzo konkretne kwestie. Jeśli macie wątpliwości czy inni użytkownicy podzielają te opinie o forum to zróbcie ankietę na ten temat. Czy warto oburzać się na kogoś tylko dlatego, że ma problem z Operą, a pan Webmaster nie?
|
|
| | |  | | webmaster | >EOT. No prosze nie dosc, ze webmaster to i moderator. Wykazujesz więc elementarny brak zorientowania.
>Poza tym zle pojmujesz czlowieku zwiezlosc. Jak masz pisac "nie wszystkim dogodzisz" to nic nie pisz bo i tak z tego tekstu nic nie wynika. Lenistwo bije w kodowaniu i pisaniu postow. Gołosłowie.
|
|
| | | |  | | Daniel Delimata | Pytanie z innej beczki. Czy pewną inspiracją przy tworzeniu serwisu albo jakiejś jego części (od strony techniczno-programistycznej) nie było przypadkiem "phpMyFAQ" lub coś w tym stylu? Pytam zupełnie z ciekawości*. Pewne rozwiązania bowiem, wydają się być dość podobne, a przynajmniej tak to wygląda ze strony niezorientowanego użytkownika jak ja.
*) Osobom z syndromem "obrońców oblężonej twierdzy" wyjaśniam, iż celem zadania pytania nie był atak na Racjonalistę.pl ani jego twórców.
|
|
| | | | |  | | webmaster (moderator) | Aby nie obrazić twojej inteligencji, sądzę, że sam jesteś w stanie dojść do poprawnej odpowiedzi. Słowo klucz do zagadki: action.
|
|
| | | |  | | Daniel Delimata | Nieśmiała propozycja (też z innej beczki, choć nie do końca)
Skoro już wypowiedzi poprzednika rozpoczynające się ">" są oznaczane na zielono to możnaby rozważyć również wyróżnienie wypowiedzi rozpoczynających się ">>" np kolorem czerwonym. Czasami bowiem dla zachowania sensu wypowiedzi, albo np dla uprzytomnienia komuś czego dotyczyło pytanie zachowuje się też i takie fragmenty wypowiedzi. Obecnie jednak giną one w tej zieleni.
|
|
| | | | |  | | MaLk__ | Niezły pomysł. Jestem za. Byleby tylko nie wyszła z tego choinka
|
|
| | | | | |  | | Daniel Delimata | > Niezły pomysł. Jestem za.Fajnie. Tylko dobrze by było, żeby inni użytkownicy się wypowiedzieli bo znowu ktoś stwierdzi, że "zawiązaliśmy koalicję".
|
|
| | | | | | |  | | MaLk__ | Widać już efekty. Pierwsze koty za płoty
|
|
| | | | | | |  | | mohawk (2936 punktów) | > Fajnie. Tylko dobrze by było, żeby inni użytkownicy się wypowiedzieli bo znowu ktoś stwierdzi, że "zawiązaliśmy koalicję".  Myślę, że to dobry pomysł, który może pozytywnie oddziałać na czytelność dłuższych dysput na forum. Tyle, że od razu powstaje pytanie, ile tych kolorów dla jeszcze "głębszego" cytowania należy wyróżnić. Często problemem nie jest niedostatek kolorów w cytacie, lecz błędy piszących, które powodują, że np. tylko pierwsza linia cytatu jest zaznaczona na zielono - takie błędy czynią dużo większą szkodę czytelności niż "niedostatek" kolorów. PS (edycja). Rzeczywiście, udało mi się zapostować spod Opery - bardzo się cieszę, że jest to już możliwe. Ponieważ wersji Opery nie zmieniałem od dawna, znaczy to, że coś musiało zmienić się w funkcjonowaniu forum. Przeto czuję się w obowiązku wystąpić w obronie webmastera przed sformułowanymi na początku zarzutami.
|
|
| | | | | | | |  | | Daniel Delimata | > Często problemem nie jest niedostatek kolorów w cytacie, lecz błędy piszących, które powodują, że np. tylko pierwsza linia cytatu jest zaznaczona na zielono - takie błędy czynią dużo większą szkodę czytelności niż "niedostatek" kolorów.To już osobna sprawa i jest problemem również na innych forach. Pojawienie się różnych odcieni odnotowuję jednak z pewną satysfakcją.  > PS (edycja). Rzeczywiście, udało mi się zapostować spod Opery - bardzo się cieszę, że jest to już możliwe. Ponieważ wersji Opery nie zmieniałem od dawna, znaczy to, że coś musiało zmienić się w funkcjonowaniu forum. Przeto czuję się w obowiązku wystąpić w obronie webmastera przed sformułowanymi na początku zarzutami.Czyżby jednak wcześniej były one uzasadnione?
|
|
| | | | | | | | |  | | mohawk (2936 punktów) | >To już osobna sprawa i jest problemem również na innych forach. Ale nie za sprawą błędów forum, tylko nieuwagi/nieudolności użytkowników.
>Czyżby jednak wcześniej były one uzasadnione? No chyba faktu, że jakiś czas temu były problemy z postowaniem spod Opery, nikt nie kwestionuje. Fakt, iż odnotowaliśmy postęp w tym zakresie odbieram bardzo pozytywnie - gdyż był to z mojego punktu widzenia problem najbardziej "palący".
|
|
| | | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | Odpowiem krótko. Zgoda.
|
|
jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | |
|
 | | webmaster (moderator) | Gdyby ktoś się zastanawiał, czemu straciłem ochotę na polemikę, to niech powyższa odpowiedź będzie wyjaśnieniem
|
|
|  | | mohawk (2936 punktów) | Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie do funkcjonowania forum pod Operą. Otóż, czy wielkość okna edycji postu jest zależna od ustawień przeglądarki, czy od webmastera? Albowiem pod IE okno edycji jest duże i zapewnia znaczną czytelność oraz ułatwia odpowiadanie na dłuższe fragmenty, u mnie w Operze jest mniej więcej połowy tego rozmiaru (na szerokość), ale nawet w Mozilli nie jest tak szerokie jak w IE.
|
|
| Krzysko | Po jakims czasie zajrzalem w ten watek i to co widze nie napawa optymizmem. W sukurs webmasterowi przyszly ze dwie osoby (no dobra, nie tylko jemu  ). Pobiezna analiza ich wypowiedzi kaze mi sadzic, ze sa one w Portalu , Kims. Widac tez, ze tworza one z webmasterem jakies kolko wzajemnej adoracji, koterie albo cos w tym guscie. Na pewno sie lubia. Te lubienie przycmiewa im zdolnosc (nomen omen) racjonalnego myslenia. Skad taka teza? A no tak: mi zarzuca sie chamstwo. Mniejsza z tym, ze wedlug mnie zostalem sprowokowany. Zostawmy problem chamstwa na boku. Ciekawsze sa argumenty jakich uzyla Anna Słota: Pierwszy argument> Otóż to Danielu Delimato, zarówno Mariusz Agnosiewicz, jak i Michał Przech mają prawo do odpoczynku. A niejaki Krzysko żąda aby Michał udzielał na jego pytania rozbudowanych odpowiedzi i ma pretensje, że te takie nie są. Dom wariatów?Po pierwsze nie rozbudowanych a tylko czegos odrobine wiecej niz "odczep sie", "opera sux". Napisalem krociutkiego, klarownego posta a juz pojawiaja sie problemy ze zrozumieniem... Poza tym, poslugujac sie ta sama chorą logika kazdy wolontariusz w hospicjum moze nie wytrzymac i krzyknac "Mam juz dosyc was smierdzace trupy!". Webmaster robi cos spolecznie. OK. Jednak, jesli juz sie na to zdecydowal to powinien to robic porzadnie. Jak sa problemy to moze napisac wprost, ze nie ma czasu zeby wszystko dopiescic. Zamiast tego mamy postac PREZESA albo NACZELNEGO INFORMATYKA. Co mam myslec o tej stronie? Gdyby byla robiona od serca to autor zastanowilby sie nad sugestiami. A tak, sprawia ona wrazenie podkladki pod CV bo prowadzenie portalu brzmi ladnie. Kolejna wypowiedz pani Anny:> Żałuję, że nie jestem autorem oprogramowania Racjonalisty, ale wszystko co robi Michał budzi mój podziw, może niewiele stron widziałam, ale ta jak do tej pory jest zrobiona najlepiej, jeżeli komuś nie odpowiadają wcięcia - bo nie pozwalają odszukiwać odpowiedzi, to może trzeba zastosować znaczek "-", który jest widoczny przy każdym poście aby pozamykać te, które zaciemniają obraz, nie wiem kto w tym momencie wykazuje się swoim lenistwem, niedbalstwem lub brakiem spostrzegawczości.Prowokuje to kilka uwag: 1) Na niejednym forum juz bylem. Forum "Racjonalisty" jest estetycznie i technicznie jednym z najslabszych. Nie pisze tak w zacietrzewieniu bo od poczatku mi nie pasowalo (pierwszy post, zanim z kims tu sie poklocilem). 2) Pani Anna proponuje bym wchodzac w kazdy watek bawil sie w walke z minusikami. Jesne  . Wchodze w "goracy" watek i zamiast czytania/postawania robie z siebie zywy skrypt. Glupie to. Nie przywyklem do robienia glupich rzeczy. Dlatego nie pojde do wojska i dlatego nie bede klikal w minusiki. 3) Ten kawalek pokazuje jak mocno w dyskusji licza sie sympatie. "niejaki Krzysko" i "podziw dla Michala". Tez jestem czlowiekiem ale sa pewne granice... Na koniec tak perełka:> Forum to nie jest jedyne dzieło Michała, spójrzcie na księgarnię, czy cały układ serwisu, doceńcie to, czy wielu spośród Was potrafiłoby coś takiego zrobić?> Obawiam się, że nie, większość potrafi się obrażaćMyslenie czesto spotykane u onetowcow. Ktos skrytykuje np. jakis film i zaraz slychac: "a ty bys potrafil lepiej?". Klasyczny blad w rozumowaniu. A jesli chodzi o odpowiedz, to gdyby mnie sytuacja zmusila to nie widze problemow. Robilem cos w SQLu, C++, pracowalem z paroma programami, znam angielski. Znam swoje mozliwosci. Nie znam HTML* -- nie znaczy to, ze nie moge pisnac slowa krytyki na temat jakiejs stronki. Nie mam kompleksow. Poza tym czemu, dajmy na to np. taki lekarz albo astrofizyk ma sie klaniac informatykowi? Pani Anno: nauczenie HTML to bulka z maslem, jezyki skryptowe to nic trudnego dla kogos kto skumal w szkole TurboPascal. A reszta to uzywanie zwykle komputerow, tylko, ze na nieco wyzszym poziomie. Nie trzeba byc bogiem zeby robic serwisy. * Jakas skromna stronke umiem zrobic ale nie o to chodzi.
|
|
 | | webmaster (moderator) | Jakoś nikt nie zauważył, że to nie ja stosuję argumenty ad personam. Odpowiadałem zdawkowo, bo zwyczajnie nie mam ochoty się rozpisywać o tym ani dyskutować. Wiem co robię i dlaczego właśnie tak to robię. Odniosę się więc tylko do sensownych fragmentów. > Gdyby byla robiona od serca to autor zastanowilby sie nad sugestiami.A tego to już nie możesz wiedzieć. > 1) Na niejednym forum juz bylem. Forum "Racjonalisty" jest estetycznie i technicznie jednym z najslabszych.Nie widzę uzasadnienia. > 2) Pani Anna proponuje bym wchodzac w kazdy watek bawil sie w walke z minusikami. Jesne  Mało które forum w ogóle to umożliwia, a ty jeszcze narzekasz. Tu przynajmniej widać kto do kogo mówi, a to często klucz do zrozumienia treści. Wszystko jest kwestią rozważenia kosztów i zysków - czy zysk z dostosowania serwisu do wszystkich malkontentów jest większy niż koszt takiego dostosowania? Nie. Czy koszt poświęcenia czasu na dostosowanie serwisu do źle działającej przeglądarki, bo ktoś się uparł aby jej właśnie używać, jest mniejszy niż zysk z takich czytelników? Nie, ponieważ funkcjonalność jest zachowana, tylko kolorki się nie zgadzają.. Taki np. Microsoft poświęca dużo czasu, aby jego oprogramowanie podobało się ludziom w każdym wieku, a i tak znajdą się tacy, którym się nie podoba, no bo oni by chcieli przycisku w innym miejscu i większej ikonki itp. itd. Ale nie opłaca się robić specjalnej wersji dla nich, bo oni zwykle i tak tego nie kupią. Mohawk: > Często problemem nie jest niedostatek kolorów w cytacie, lecz błędy piszących, które powodują, że np. tylko pierwsza linia cytatu jest zaznaczona na zielonoDlatego mamy dylemat: czy wolno nam edytować takie posty i je poprawiać. A jeżeli tak, to jak sobie poradzić z podejrzeniami o manipulację treścią? A szerokość pola jest dostosowana nie tylko do Opery, ale tak, aby było dobrze też w innych.
|
|
|  | | mohawk (2936 punktów) | Nie wiem, czy jest sens, żebym dodawał kolejną swoją wypowiedź do tego rozbudowanego, a w znacznej mierze bezprzedmiotowego wątku, ale jednak to uczynię. Nie wysuwając zastrzeżeń pod adresem pracy webmastera, sugerowałbym (choć z pozycji 'laickich') wystrzeganie się określeń w rodzaju "źle działającej przeglądarki". Moje odczucia jako użytkownika są takie, że Opera pod względem wygody użytkowania jest bezwzględnie najlepszą przeglądarką spośród znanych mi (niezależnie od pewnych niedoskonałości). Ale do rzeczy: otóż uważam taką terminologię i postawę za niewłaściwą. Jest to, mówiąc nieco żartobliwie, 'relikt' myślenia "osiołkowego", podczas gdy strona (w tym forum) Racjonalisty nie jest osiołkiem; nie ma przeto powodu by w dyskusji odwoływać się do takiej właśnie, "osiołkowej" (że niby zła przeglądarka), argumentacji. > A szerokość pola jest dostosowana nie tylko do Opery, ale tak, aby było dobrze też w innych.Nie wiem, czy byłeś uprzejmy coś zmieniać, ale teraz gdy piszę ten post, pole edycji jest tak szerokie jak w Mozilli, czyli bardzo dobre. Ale poprzednio miałem mniej więcej połowę tej szerokości, co - zwłaszcza przy czcionce Courier - nie umożliwiało wyświetlania zbyt obszernych połaci tekstu. Odrzucam natomiast wszelkie zarzuty i postulaty niby-to-estetyczne. Uważam, że szata graficzna Racjonalisty, w tym jego forum, jest jak najbardziej odpowiednia, stonowana, a przez to czytelna, nie męcząca oczu. Jak jakieś dzieciary chcą sobie pooglądać błyskające Flasze, popapujące reklamy i bijące po oczach kolory to mogą się udać na strony Bravo Girl czy innego Cosmopolitana. Nie przychylam się również do wniosków o rezygnację ze struktury "drzewka", a tym bardziej o zwiększenie wcięcia przy odpowiedziach. Gdyby to uczynić, to przy dłuższych dyskusjach - w rodzaju sławetnego "Wujotoku" czy polemiki MA z JL o 'elohim' - 'głębsze' posty byłyby zbyt wąskie. Uważam natomiast, że likwidacja (lub 'liberalizacja') ograniczenia liczby znaków w poście jest pomysłem wartym rozważenia. > >Często problemem nie jest niedostatek kolorów w cytacie, lecz błędy piszących, które powodują, że np. tylko pierwsza linia cytatu jest zaznaczona na zielono> Dlatego mamy dylemat: czy wolno nam edytować takie posty i je poprawiać. A jeżeli tak, to jak sobie poradzić z podejrzeniami o manipulację treścią?Nie chcę być uszczypliwy, ale ostatnie widziane przeze mnie przypadki tego typu były w wykonaniu Anny Słoty i Mariusza Agnosiewicza.
|
|
| |  | | Daniel Delimata | > Odrzucam natomiast wszelkie zarzuty i postulaty niby-to-estetyczne. (...)Czy tyczy się to również składu artykułów w plikach PDF? > Nie przychylam się również do wniosków o rezygnację ze struktury "drzewka", a tym bardziej o zwiększenie wcięcia przy odpowiedziach. Gdyby to uczynić, to przy dłuższych dyskusjach - w rodzaju sławetnego "Wujotoku" czy polemiki MA z JL o 'elohim' - 'głębsze' posty byłyby zbyt wąskie.(...)Ich "wąskość" wynikałaby jednak nie tylko z głębokości wcięć, ale także z dość szerokich marginesów stosowanych obecnie dla całej witryny. Gdyby je odrobinę zmniejszyć, a wcięcia też tylko odrobinę zwiększyć wilk byłby syty i owca cała.
|
|
| | |  | | mohawk (2936 punktów) | > >Odrzucam natomiast wszelkie zarzuty i postulaty niby-to-estetyczne. (...)> Czy tyczy się to również składu artykułów w plikach PDF?Prawdę mówiąc, zapomniałem o tej - zgłaszanej tu przecież - kwestii. Z mojego punktu widzenia użyteczność plików PDF jest wielce ograniczona - zawsze czytam Racjonalistę w przeglądarce. Nie wiem, jakie względy powodują pewną "toporność" czy może "siermiężność" wersji pedeefoskich, gdyż nie jestem specjalistą, ale mogłyby one rzeczywiście ulec poprawie. Nawiasem mówiąc, gdyby chciało mi się czytać teksty Racjonalisty w PDFie, to wziąłbym wersję RTF i wyeksportował spod Open Office'a do PDF. > >Nie przychylam się również do wniosków o rezygnację ze struktury "drzewka", a tym bardziej o zwiększenie wcięcia przy odpowiedziach. Gdyby to uczynić, to przy dłuższych dyskusjach - w rodzaju sławetnego "Wujotoku" czy polemiki MA z JL o 'elohim' - 'głębsze' posty byłyby zbyt wąskie.(...)> Ich "wąskość" wynikałaby jednak nie tylko z głębokości wcięć, ale także z dość szerokich marginesów stosowanych obecnie dla całej witryny. Gdyby je odrobinę zmniejszyć, a wcięcia też tylko odrobinę zwiększyć wilk byłby syty i owca cała.  Owszem, ale czy te marginesy nie wynikają aby z dostosowania się do mniejszych rozdzielczości? A poza tym w wypadku zniwelowania marginesów trudno czytałoby się dla odmiany bardzo szerokie posty na początkowych szczeblach hierarchii.
|
|
| | | |  | | Daniel Delimata | > Prawdę mówiąc, zapomniałem o tej - zgłaszanej tu przecież - kwestii. Z mojego punktu widzenia użyteczność plików PDF jest wielce ograniczona - zawsze czytam Racjonalistę w przeglądarce. Nie wiem, jakie względy powodują pewną "toporność" czy może "siermiężność" wersji pedeefoskich, gdyż nie jestem specjalistą, ale mogłyby one rzeczywiście ulec poprawie. Nawiasem mówiąc, gdyby chciało mi się czytać teksty Racjonalisty w PDFie, to wziąłbym wersję RTF i wyeksportował spod Open Office'a do PDF.Narzędzia wizualne. Fuj! Śmierdzi "łerdem".  Polecam LaTeX-a - narzędzie profesjonalistów. > Owszem, ale czy te marginesy nie wynikają aby z dostosowania się do mniejszych rozdzielczości? A poza tym w wypadku zniwelowania marginesów trudno czytałoby się dla odmiany bardzo szerokie posty na początkowych szczeblach hierarchii.Więc może jakieś nowatorskie rozwiązanie? Najpierw duże wcięcia, a gdy struktura hierarchicznej pojawi się post na jakimś tam poziomie wcięcia mogłyby się zmniejszać.
|
|
| | | | |  | | mohawk (2936 punktów) | > Narzędzia wizualne. Fuj! Śmierdzi "łerdem".  > Polecam LaTeX-a - narzędzie profesjonalistów.Nie jestem profesjonalistą.  > Więc może jakieś nowatorskie rozwiązanie? Najpierw duże wcięcia, a gdy struktura hierarchicznej pojawi się post na jakimś tam poziomie wcięcia mogłyby się zmniejszać.Nie będę o takie rzeczy kruszył z nikim kopii, gdyż forum przeglądam i na nim postuję bez problemów. Jeśli ktoś ma jakieś problemy, niech sobie 'walczy' o te mniej lub bardziej wątpliwe improvementy.
|
|
| | | | | |  | | Daniel Delimata | > >Więc może jakieś nowatorskie rozwiązanie? Najpierw duże wcięcia, a gdy struktura hierarchicznej pojawi się post na jakimś tam poziomie wcięcia mogłyby się zmniejszać.> Nie będę o takie rzeczy kruszył z nikim kopii, gdyż forum przeglądam i na nim postuję bez problemów. Jeśli ktoś ma jakieś problemy, niech sobie 'walczy' o te mniej lub bardziej wątpliwe improvementy.  Ależ jakie tam kruszenie kopii. Po prostu rzuciłem myśl. Gdybym tego nie zrobił zaraz by się tu pojawiły kąśliwe uwagi pewnej pani z uporem zarzucającej mi niekonstruktywną krytykę. Nadmienić należy, że sama w wątku niniejszym nie podała żadnej konstruktywnej propozycji. Ale cóż. Widocznie taka już jej kłótliwa natura.
|
|
|  | | Daniel Delimata | > >1) Na niejednym forum juz bylem. Forum "Racjonalisty" jest estetycznie i technicznie jednym z najslabszych.> Nie widzę uzasadnienia.To może ja je dopiszę. Emotikony są niesłychanie prymitywne (choć mnie osobiście tak szczególnie to nie przeszkadza). Cytaty (w przeciwieństwie np do phpBB) nie zawierają informacji o tym kogo cytujemy. Zwykle jest to osoba której odpowiadamy, ale nie zawsze tak być musi. Czasem ktoś może chcieć odnieść się do kilku wypowiedzi różnych osób w danym wątku. Brak wypunktowań i innych tego typu list. Brak możliwości wstawienia zdjęć. (Nie chodzi oczywiście o robienie z forum "Tygodnika Ilustrowanego", ale czasem zamieszczenie jakiegoś zdjęcia może być pożyteczne) Brak możliwości wyszukiwania wg treści postów. Nie można też wyszukać wszystkich postów użytkownika niezarejestrowanego (w Onecie się da), a nawet w przypadku tych zarejestrowanych nie zawsze jest to możliwe np. kliknięcie na linku "Pokaż posty tego autora" pod nazwiskiem pani Anny Słoty prowadzi do strony www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,16777201 z tekstem "Brak takiego czytelnika".
|
|
| |  | | webmaster (moderator) | > Emotikony są niesłychanie prymitywne (choć mnie osobiście tak szczególnie to nie przeszkadza).Wyobraź sobie, że grafik miał je zrobić miesiąc temu.. > Cytaty (w przeciwieństwie np do phpBB) nie zawierają informacji o tym kogo cytujemy.Problem napisać? Uważam, że tam z kolei wstawianie tych tagów jest bardziej skomplikowane i powoduje generowanie całej masy zbędnych cytowań i przez to długaśnych wątków. Tu nie trzeba się uczyć tagów, tylko jednej prostej zasady cytowania i wycinania. > Brak wypunktowań i innych tego typu list.No cóż, pewne rzeczy trzeba ograniczyć. -*Kreska lub gwiazdka na początku linii chyba w zupełności wystarczy. > Brak możliwości wstawienia zdjęć.Już widzę te zdjęcia wstawiane przez fanatyków.. zresztą jest jeszcze inny powód. > ale czasem zamieszczenie jakiegoś zdjęcia może być pożyteczneToteż redaktorzy mają taką możliwość  > Brak możliwości wyszukiwania wg treści postów.A nie było ci dane się zalogować? > Nie można też wyszukać wszystkich postów użytkownika niezarejestrowanegoNie miałoby to większego sensu. Ludzie zmieniają opisy i adresy IP. > pani Anny Słoty prowadzi do strony www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,16777201 z tekstemA to poprawię..
|
|
| | |  | | Daniel Delimata | > Wyobraź sobie, że grafik miał je zrobić miesiąc temu..Jestem w stanie to sobie wyobrazić, a nawet zrozumieć.  > Problem napisać? Uważam, że tam z kolei wstawianie tych tagów jest bardziej skomplikowane i powoduje generowanie całej masy zbędnych cytowań i przez to długaśnych wątków. Tu nie trzeba się uczyć tagów, tylko jednej prostej zasady cytowania i wycinania.Kwestia gustu. > No cóż, pewne rzeczy trzeba ograniczyć.> -*Kreska lub gwiazdka na początku linii chyba w zupełności wystarczy.Jak wyżej. Nie upieram się zresztą przy niczym. > >Brak możliwości wstawienia zdjęć.> Już widzę te zdjęcia wstawiane przez fanatyków.. zresztą jest jeszcze inny powód.> >ale czasem zamieszczenie jakiegoś zdjęcia może być pożyteczne> Toteż redaktorzy mają taką możliwość  > >Brak możliwości wyszukiwania wg treści postów.> A nie było ci dane się zalogować?Ano nie dane było i dane nie będzie, na Onecie zaś możliwość taką mam niezależnie od tego kim jestem. > >Nie można też wyszukać wszystkich postów użytkownika niezarejestrowanego> Nie miałoby to większego sensu. Ludzie zmieniają opisy i adresy IP.Nie wszyscy. Ja jakoś przyzwyczaiłem się do swego imienia i nazwiska.  > >pani Anny Słoty prowadzi do strony www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,16777201 z tekstem> A to poprawię..Lubię takie odpowiedzi.
|
|
| | |  | | Daniel Delimata | > >pani Anny Słoty prowadzi do strony www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,16777201 z tekstem> A to poprawię..Hmm. Rzeczywiście poprawa nastąpiła. Jest jednak jeszcze jeden szczegół. Przy postach Pani Anny widnieje: Anna Słota Pokaż posty tego autora ( 41) Na stronie do której ów link prowadzi mamy teraz (gdy piszę niniejszą wypowiedź) linki do postów Pani Anny. (Razem: 23 wiadomości) Na ile dobrze pamiętam 23 nie jest równe 41. Czy może się mylę?
|
|
| | | |  | | webmaster (moderator) | >Czy może się mylę? Obie liczby były prawidłowe..
|
|
 | | Anna Słota | >Po pierwsze nie rozbudowanych a tylko czegos odrobine wiecej niz "odczep sie", "opera sux". Napisalem krociutkiego, klarownego posta a juz pojawiaja sie problemy ze zrozumieniem...
Proszę łaskawie przeczytać swoją drugą wypowiedz w tym wątku, do pierwszej nie mam żadnych uwag
> 1) Na niejednym forum juz bylem. Forum "Racjonalisty" jest estetycznie i technicznie jednym z najslabszych.
Każdy ma prawo do własnego zdania
> 2) Pani Anna proponuje bym wchodzac w kazdy watek bawil sie w walke z minusikami. Jesne . Wchodze w "goracy" watek i zamiast czytania/postawania robie z siebie zywy skrypt. Glupie to. Nie przywyklem do robienia glupich rzeczy. Dlatego nie pojde do wojska i dlatego nie bede klikal w minusiki.
Oczywiście zamiast robić tak głupie rzeczy lepiej lenistwo i niedbalstwo zarzucać komuś innemu, mój siedmioletni syn tez tak postępuje
> sa pewne granice...
trudno się nie zgodzić
> Myslenie czesto spotykane u onetowcow. Ktos skrytykuje np. jakis film i zaraz slychac: "a ty bys potrafil lepiej?". Klasyczny blad w rozumowaniu.
Nie wydaje mi się
> Pani Anno: nauczenie HTML to bulka z maslem, jezyki skryptowe to nic trudnego dla kogos kto skumal w szkole TurboPascal. A reszta to uzywanie zwykle komputerow, tylko, ze na nieco wyzszym poziomie. Nie trzeba byc bogiem zeby robic serwisy.
może to wyda się nieprawdopodobne, ale tego nie musi mi pan mówić, i nie o to w tej wypowiedzi chodziło
|
|
|  | | Daniel Delimata | >Proszę łaskawie przeczytać swoją drugą wypowiedz w tym wątku, do pierwszej nie mam żadnych uwag
Proszę łaskawie od razu pisać o jakie wypowiedzi Szanownej Pani chodzi. W dotychczasowej dyskusji atakowała pani personalnie jej autora nie wskazując konkretnych jego wypowiedzi.
W mojej ocenie owa "druga wypowiedź" została sprowokowana przez lekceważące podejście Pana Webmastera (jak już stwierdziliśmy wynikające z jego przepracowania).
>Każdy ma prawo do własnego zdania
Czemu więc z taką zajadłością Szanowna Pani atakuje tych którzy to zdanie w kulturalny sposób wyrażają?
>> Myslenie czesto spotykane u onetowcow. Ktos skrytykuje np. jakis film i zaraz slychac: "a ty bys potrafil lepiej?". Klasyczny blad w rozumowaniu. >Nie wydaje mi się
Jak stwierdzono powyżej "Każdy ma prawo do własnego zdania", a tym samym ma też prawo do tego by coś mu się w jakimś filmie albo w jakiejś stronie nie podobało, niezależnie od własnych zdolności do wykonania dzieła lepszego. Ma też prawo do wyrażania swej opinii, a Szanowna Pani nie powinna mu tego prawa do krytyki odbierać.
>Oczywiście zamiast robić tak głupie rzeczy lepiej lenistwo i niedbalstwo zarzucać komuś innemu, mój siedmioletni syn tez tak postępuje
To nie jest lenistwo, a sugestia co można zrobić by było lepiej. Prezentuje pani dość osobliwy sposób "dyskutowania" polegający na pośrednim przypisaniu adwersarzowi pewnych cech poprzez porównanie jego postępowania z zachowaniami dzieci. Nie jest to tak naprawdę żaden argument. To właśnie tego typu wypowiedzi jak ta zacytowana powyżej są niepoważne.
|
|
| |  | | Anna Słota | > Proszę łaskawie od razu pisać o jakie wypowiedzi Szanownej Pani chodzi. W dotychczasowej dyskusji atakowała pani personalnie jej autora nie wskazując konkretnych jego wypowiedzi.
Sądziłam, że umiesz czytać i jesteś w miarę spostrzegawczy, do głowy mi nie przyszło, że sprzeczasz się ze mną, ale nie wiesz o co, wybacz, że się tego nie domyśliłam, powinnam była, po fakcie stwierdzam, że wiele na to wskazywało.
> W mojej ocenie owa "druga wypowiedź" została sprowokowana przez lekceważące podejście Pana Webmastera (jak już stwierdziliśmy wynikające z jego przepracowania).
Ja twierdzę, że odpowiedź M. była zwięzła, więc nie doszliśmy do wspólnego stanowiska, na które można się powoływać.
> Czemu więc z taką zajadłością Szanowna Pani atakuje tych którzy to zdanie w kulturalny sposób wyrażają?
Przeczytaj jeszcze raz, co zostało w tym wątku napisane o Twoim poczuciu kultury, przemyśl to. Czyżbyś użył słowa pochodzącego od słowa "jad", czy mam Ci przypomnieć, czym się posłużyłeś, gdy w pewnym wątku ja tego słowa użyłam? A może mamy tu do czynienia z klasyczną projekcją w Twoim wykonaniu?
> Jak stwierdzono powyżej "Każdy ma prawo do własnego zdania", a tym samym ma też prawo do tego by coś mu się w jakimś filmie albo w jakiejś stronie nie podobało, niezależnie od własnych zdolności do wykonania dzieła lepszego. Ma też prawo do wyrażania swej opinii, a Szanowna Pani nie powinna mu tego prawa do krytyki odbierać.
Wielokrotnie w tym wątku mówiłam, o co mi chodzi, nie mam ochoty się powtarzać.
> To nie jest lenistwo, a sugestia co można zrobić by było lepiej.
Czytałeś tę wypowiedź? Czy znowu nie wiesz, o czym mowa? Czy mam ją w całości przytoczyć? Nie wydaje mi się to celowe, przewiń sobie ekran, powinno wystarczyć.
> Prezentuje pani dość osobliwy sposób "dyskutowania" polegający na pośrednim przypisaniu adwersarzowi pewnych cech poprzez porównanie jego postępowania z zachowaniami dzieci. Nie jest to tak naprawdę żaden argument.
Dzięki mnie masz szansę więcej się tak nie zachowywać. Ktoś musi wykonywać tę niewdzięczną pracę. To nie są argumenty, tylko stwierdzenie faktu, podparte obserwacją. Wnioski z obserwacji nie zawsze są słuszne, ale zauważ, że to dotyczy także Twoich.
> To właśnie tego typu wypowiedzi jak ta zacytowana powyżej są niepoważne.
Niepoważne jest mówienie komuś, że jego wypowiedź jest niepoważna? Właśnie to zrobiłeś, więc i Ty generujesz wypowiedzi niepoważne.
Widzę, że bardzo chcesz abym poświęcała na rozmowę z Tobą swój cenny czas, ale ja dla Ciebie czasu nie mam, wybacz. Chyba, że poświęcisz trochę własnego na przeanalizowanie swoich wypowiedzi w tym wątku - na przykład - i znajdziesz tu miejsca, w których przeczysz sam sobie. Postanowiłam nawet ufundować dla Ciebie nagrodę książkową, do wyboru z księgarni Racjonalisty, w dowód, że nie odczuwam do Ciebie żadnych niechęci. Odpowiedzi możesz przesyłać na mój adres poczty elektronicznej, jeśli tylko moja oferta Ciebie zainteresuje, adres znajdziesz w kilku miejscach serwisu. Jestem jedynym jurorem w tym konkursie. W przypadku wygranej, forma dostawy książki do uzgodnienia. Dla ułatwienia dodam, że odpowiedź "brak takich sprzeczności" jest błędna.
|
|
| | |  | | Daniel Delimata | >Sądziłam, że umiesz czytać i jesteś w miarę spostrzegawczy, do głowy mi nie przyszło, że sprzeczasz się ze mną, ale nie wiesz o co, wybacz, że się tego nie domyśliłam, powinnam była, po fakcie stwierdzam, że wiele na to wskazywało.
Jak zwykle złośliwości Pani nie brak.
>> Jak stwierdzono powyżej "Każdy ma prawo do własnego zdania", a tym samym ma też prawo do tego by coś mu się w jakimś filmie albo w jakiejś stronie nie podobało, niezależnie od własnych zdolności do wykonania dzieła lepszego. Ma też prawo do wyrażania swej opinii, a Szanowna Pani nie powinna mu tego prawa do krytyki odbierać. >Wielokrotnie w tym wątku mówiłam, o co mi chodzi, nie mam ochoty się powtarzać.
>> To nie jest lenistwo, a sugestia co można zrobić by było lepiej. >Czytałeś tę wypowiedź? Czy znowu nie wiesz, o czym mowa? Czy mam ją w całości przytoczyć? Nie wydaje mi się to celowe, przewiń sobie ekran, powinno wystarczyć.
"Wchodze w "goracy" watek i zamiast czytania/postawania robie z siebie zywy skrypt. Glupie to." Jest to tym samym sugestia aby po stworzyć skrypt pozwalający na uniknięcie czasochłonnego klikania. Myślałem, że " umiesz czytać i jesteś w miarę spostrzegawcza".
>> Prezentuje pani dość osobliwy sposób "dyskutowania" polegający na pośrednim przypisaniu adwersarzowi pewnych cech poprzez porównanie jego postępowania z zachowaniami dzieci. Nie jest to tak naprawdę żaden argument. >Dzięki mnie masz szansę więcej się tak nie zachowywać. Ktoś musi wykonywać tę niewdzięczną pracę. To nie są argumenty, tylko stwierdzenie faktu, podparte obserwacją. Wnioski z obserwacji nie zawsze są słuszne, ale zauważ, że to dotyczy także Twoich.
To co Pani stosuje to "argumenty ad personam" połączony z brakiem elementarnego szacunku dla prawa innych do własnego zdania. Nic ponadto.
Reszta wypowiedzi Pani Anny to znowu złośliwości nie warte czytania a tym bardziej ustosunkowywania się do nich.
|
|
| Krzysko | Pani Annie radze: 1) jeszcze raz przeczytac moj ,pierwszy post i reakcję webmastera. Moglem nadstawic drugi policzek a wybralem trzecia zasade dynamiki. Taki juz jestem. Jak sie mnie nie prowokuje to jestem spokojny facet  . 2) rozwazyc roznice miedzy zwiezla wypowiedzia a odburknieciem. Wskazowka: rozwazamy nie tylko dlugosc napisu ale i jego znaczenie. Zrobil sie dym, trudno. Mozna sie spierac a nawet klocic ale moze trzymajmy jakis poziom? Bo z argumentami typu "jestes brzydki" trudno polemizowac. W ten sposob mozemy sie zacytowac na smierc. Ostro pojechalem po webmasterze. Fakt. Jest tu troche mojej winy bo tym leniem spalilem mosty. Ale nie wyszedlem ponad to co jest przedmiotem sprawy. Webmaster nie zainteresowal sie na czym polega problem z Opera tylko napisal, ze Opera zle dziala (a skad wie jaki ja mam problem?). To jest wlasnie oznaka lenistwa. Na inny problem odpisal: "wszystkim nie dogodzisz", choc ja bym zapytal: "A co jest nieczytelne?". Moje pytanie jest lakoniczne, stwierdzenie webmastera jest po prostu "gburowate". Pani Anna sprowadzila mnie do poziomu siedmiolatka. Nie stoi za tym jakakolwiek sensowna argumentacja, jedynie chec wbicia przeciwnika w ziemie. Na przyszlosc radze dobrze zastanowic sie nad wlasnymi wypowiedziami. PS. Zastosowalem liczne wytluszczenia. Mam nadzieje, ze pewnym osobom (pewnej osobie) ulatwia zrozumienie sensu posta.
|
|
 | | Krzysko | A, i jeszcze jedno. Daniel Delimata napisal:
"Wchodze w "goracy" watek i zamiast czytania/postawania robie z siebie zywy skrypt. Glupie to." Jest to tym samym sugestia aby po stworzyć skrypt pozwalający na uniknięcie czasochłonnego klikania. Myślałem, że " umiesz czytać i jesteś w miarę spostrzegawcza".
No wlasnie. Problem z niektorymi jest taki, ze zachowuja sie jak pitbul zaciskajacy zeby na ofierze. Zebys nie wiem co czlowieku napisal to oni sa juz w trybie bezwarunkowego ataku. Jedyne co takiego czlowieka usatysfakcjonuje to bezwarunkowa kapitualcja wroga. A wiec dobrze:
Ja krzysko pokornie przepraszam zapracowanego webmastera za zarzuty o lenistwo i niedbalstwo. Opera jest faktycznie zla i nie umywa sie do IE. Forum dziala idealnie, jest piekne i nie mam zastrzezen do jego wygladu. Struktura drzewiasta jest zla ale parafrazujac slowa znanego polityka: "nic lepszego dotad nie wymyslono". Pani Anna slusznie mi zarzucila chamstwo. Jestem petakiem, ktory przyszedl nie wiadomo skad i rzuca pretensje na lewo i prawo. Zachowalem sie jak siedmiolatek. Na swoje usprawiedliwienie moge dodac, ze mam niskie IQ i pochodze z patologicznej rodziny. Niegrzecznego posta pisalem pod wplywem srodkow odurzajacych. Mam liczne kompleksy i nikt mnie nie lubi. Pewnie to jest powodem, ze troluje spokojne fora. Jeszcze raz przepraszam.
|
|
|  | | internauta | Webmaster zrob forum PHP, bo tego nie da sie czytac.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|