Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Naród wybrany"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
08-11-2004 20:04Rossini"Naród wybrany"
Nawet nie wiem jak zacząć, więc zacznę od przytoczenia kilku przykładów na temat których można by rozpocząć dyskusję.
Kiedyś praktykowałem w Kolbuszowskiej fabryce mebli. Wlascicielem był Niemiec, pracownikami Polacy. Jak na naszych rodaków przystało, pracownicy fabryki kradli stamtąd co się dało. Praktykanci tez, potrafili nawet wywieźć z fabryki cały samochód toczonych elementów do mebli. Kradli lakiery fosforyzujące i różnorakie ozdoby meblowe. Kradli wszystko co tylko można było wywieźć, wynieść itp.
Stacjonując przez pewien czas w internacie podczas praktyk mieliśmy okazję poznać grupę Francuzów która także zatrzymywała się w internacie. Tuz przed sniadaniem mieszkancy internatu ze strony polskiej kradli Francuzom jogurty ze stolików zanim tamci zdazyli wstac z lóżek.
Do pewnego małego miasteczka pod Walbrzychem przyjechala grupa Niemców w ramach wymiany pomiędzy szkołami. Niemcy, obladowani pieniedzmi nie szczedzili ich na swoich znajomych z Polski. Ci sami znajomi ktorzy upijali się za Euro zachodnich sasiadow ostatniego dnia okradli jedna dziewczyne, Niemkę, z portfela i telefonu komórkowego.

Polaków mało się szanuje zagranicą. Powiedzmy, ze okradziona Niemka ma tatę który posiada spore gospodarstwo przynoszące duze zyski. Po powrocie do domu zapewne pochwalila sie swoim rodzicom co ją spotkalo w Polsce. Czy Ojciec dziewczyny bedzie mial powody aby kolejnego swojego pracownika, polskiego pochodzenia obdarzyc zaufaniem? ja na jego miejscu nawet bym zadnego nie zatrudnil aby przypadkiem nie zosta okradzionym.
Nasz narod wybrany, polski narod to mieszanina wszystkich wspanialych zalet. Zlodziejstwo, awanturnictwo i pijanstwo polaczone z innymi jeszcze cechami. Kradna zarowno na samej gorze jak i na dole. ekspedientka w sklepie od czau do czasu nie wybije na kasie rachunku bo "przeciez trzeba czasami panstwo oszukac" i w tej chwili zamyka rozmowe z usmiechem na twarzy. rzad oszukuje obywateli a obywatele rzad, pracodawcow a pracodawcy poniekad podobnie. degeneraci z Polski wyjezdzaja zagranice zeby potem moc pic bardziej wyborne trunki w swojej zulowni Polska zwanej. Jestem Polakiem. Czy mam byc z tego dumny? Nie moge byc z tego dumny, jedynie z tego czym sie charakteryzuje, ale z Polskosci? Pieniacze z LPR juz chyba mocno sfiksowali na temat spraw mocno polskich. probuja nam wmowic ze jestesmy niemal wyjatkowi. Polskie media z kosciolem na czele pluja na zachod, ta okrutna bestie ktora chce nas zniszczyc, tymczasem niszczymy sami siebie. Generalne pytanie: Czy powinnismy czegokolwiek wymagac od naszych zachodnich sasiadow skoro nic im jeszcze wzamian nie dalismy? Inwestorzy z zachodu nas starannie omijaja gdyz marny tu ostatnio interes dla nich. W swojej pasji nawracania zachodu doszismy juz niemal do perfekcji, tymczasem wlasciwie nie mamy ich na co nawracac. Europa sie broni przed naszymi wartosciami i ma w tym calkowita racje. Pelno u nas politycznych impotentow, zlodziei i wszelkiej masci robactwa ktore mieni sie nazwa "Polacy". Ten kraj jest juz niemal niereformowalny. Nie wystarczy zmienic prawo gdyz nawet to co mamy nie jest w pelni egzekwowane zatem nie ma szans na to, ze kolejne bedzie. Codzienie w kosciolach tysiace polaków bije sie w piersi przed oltarzem. potem wychodza, polowa zajmuje sie swymi dotychczasowymi zajeciami. jedni ida do baru zalac sie inni po drodze do domu obgadaja sasiadow a jeszcze inni zarysuja sobie piesc o czyjes zeby. Faryzeusze koscielni patrza na to i jak gdyby nigdy nic - dalej zamykaja sie w swoich kosciolkach ze swymi pieniedzmi ktore takze ukradli. Czy na ten kraj juz nie ma zadnego mocnego ktory powie w koncu "DOSC!!!"? Wszyscy mocni jacy byli od razu ladowali na bruku. Sa niepotrzebni bo psuja nam spoleczenstwo, badz co gorsze chcieliby wprowadzic jakis rezim, cokolwiek mialoby to znaczyc. Ja wysiadam. juz nawet wyjsc na ulice noca nie moge bez pewnej dawki niepewnosci czy aby mnie ktos nie okradnie pobije itp. To nie jest panstwo dla normalnych ludzi.....

Roman (1901 punktów)
Cos w tym jest....

polityka.o(*),1,0,2451-2004-19,artykul.html

"Warszawski architekt kupił dwa lata temu zdewastowaną willę w okolicach Lądka Zdroju, którą przeznaczył na pensjonat. Początek remontu był początkiem koszmaru. Stolarz, który nie potrafi uciąć prostej deski - norma. Dekarz, choć mieszka w pobliżu, żeby dotrzeć na miejsce pracy, potrzebował trzech tygodni. Malarz nie przyszedł, bo nie.

- Kiedyś potrzebowałem kilku ludzi do roboty od zaraz. Proponuję, żeby przyszli, a oni na to: Coś pan, przecież dzisiaj listę w urzędzie pracy się podpisuje, i patrzą na mnie, jakbym był z matriksa. Tego dnia cała wieś ubiera się w odświętne dresy i wali tłumnie do urzędu, jak kiedyś na mszę - opowiada architekt. - Ci, którzy pracowali, robili wszystko, żeby dom jeszcze bardziej rozpieprzyć, niczego nie kończyli. Byli wściekli, bo doskonale znam wszystkie triki budowlane i nie dawałem się za bardzo robić w konia. Zmieniał systemy pracy, szukał coraz to nowych ludzi, podnosił stawki, żeby robili szybciej, ale wtedy czuli się skrzywdzeni i poszkodowani, bo dlaczego w takim razie wcześniej pracowali za niższą. Kiedy wyjeżdżał, wycinali parkowe drzewa na opał, maluchem wywieźli dwie tony węgla, a glazurę sprowadzoną z Hiszpanii brali do wykładania podjazdów w swoich obejściach."

pozdro
--
RG
leo_z (935 punktów)
>(...) Nasz narod wybrany, polski narod to mieszanina wszystkich wspanialych zalet. Zlodziejstwo, awanturnictwo i pijanstwo polaczone z innymi jeszcze cechami (...) Pelno u nas politycznych impotentow, zlodziei i wszelkiej masci robactwa ktore mieni sie nazwa "Polacy". Ten kraj jest juz niemal niereformowalny. Nie wystarczy zmienic prawo gdyz nawet to co mamy nie jest w pelni egzekwowane zatem nie ma szans na to, ze kolejne będzie
Cóż... diagnoza może dosyć dosadna, lecz niestety znajdująca swoje uzasadnienie w naszej szarej rzeczywistości. Jednak o ile łatwo postawić w tym przypadku o diagnozę, o tyle trudno określić środki zaradcze, które w swoich pomysłach nie będą ocierać się o fikcję.

Zainteresowało mnie Twoje stwierdzenie Wszyscy mocni jacy byli od razu ladowali na bruku. Sa niepotrzebni bo psuja nam spoleczenstwo, badz co gorsze chcieliby wprowadzic jakis rezim, cokolwiek mialoby to znaczyc
mam prośbę, czy mógłbyś przybliżyć sylwetki tych "mocnych" i ich ewentualne próby zmiany naszej siermiężnej rzeczywistości.

Czy nie uważasz, że czekanie na mitycznych "mocnych" jest swoistym wygodnictwem. W dobie internetu nie jest rzeczą niemożliwą rozpropagować określone postawy obywatelskie. Pytanie, czy my sami się chcemy zmienić, czy też obłudnie trochę ponarzekać. Co niektórzy, po takim samooczyszczeniu czują się usprawiedliwieni w nic nie robieniu. Fraza - ja mówiłem, ale nie ma z kim... bez czynu pozostanie niestety pustym frazesem.

Rossini
"Mocni" czyli stanowczy i poprawni. Co z tego ze mamy internet. Wiekszosc ludzi wie, co to uczciwosc ale po cholere sie nią cechowac. Wydaje mi sie ze powinnismy zaczac zmieniac mentalnosc Polakow, ale za cholere nie wiem jak zaczac bo to chyba juz w genach mamy... Nie mozna tez uogolniac, no ale jak nie skoro dzieje sie jak sie dzieje. juz sam nie wiem od ktorej strony zaczac poszukiwania poprawy. wlasciwie nawet dobre recepty sa tu jakby nieskuteczne. Ojciec domu zachowuje sie jak zwykly zlodziej, zatem jakze dzieci maja to zmienic skoro o domu nie decyduja? procedury w Polsce trwaja nieskonczenie dlugo. nic nie dziala jak powinno. dziekanaty na uczelniach nawalaja, studenci zalatwiaja wszystko sami bo nikt nigdy za nich nie po,ysli, gubia sie dokumenty, brak organizacji, ludzie biora lapowki, oszukuja na lewo i prawo. zalety to: okrasc ich i wypic ile sie da. To nas bawi...
SABIA (11 punktów)
dobrze ze sa jeszcze ludzie "widzący"
w tym niereformowalnym społeczeństwie, gdzie norma jest głupota, złodziejstwo, pijaństwo, nierzetelność, nieuczciwość,nieodpowiedzialność, człowiekowi z odmiennymi zasadami żyje sie trudno. dlatego czasami zastanawiam sie nad tą normalnościa, bo jeśli ja nie nadaję się do ogółu, to może jestem nienormalna?
(sa)
Tusia (54 punktów)
>w tym niereformowalnym społeczeństwie, gdzie norma jest głupota, złodziejstwo, pijaństwo, nierzetelność, nieuczciwość,nieodpowiedzialność, człowiekowi z odmiennymi zasadami żyje sie trudno. dlatego czasami zastanawiam sie nad tą normalnościa, bo jeśli ja nie nadaję się do ogółu, to może jestem nienormalna?
>(sa)

Nie mieszkam w Polsce. Nie dalej niz wczoraj zastanawialam sie, czy pamiec mi nie szwankuje, moze troche zbyt krytycznie patrze na swoj kraj... Ale do rzeczy.

W knajpce pod naszym biurem, gdzie codziennie zachodzimy na cappuccino wzielismy sobie po czekoladzie z polki ze slodyczami, ktora znajduje sie obok stolikow. Na ogol poza zasiegiem wzroku obslugi - juz to nie do pomyslenia w Polsce

Przychodzi do placenia. Dziewczyny po ang ani w zab, jak wiekszosc ludzi tutaj. Nasz wloski niewiele lepszy. Kazde gada w swoim jezyku, rece nogi bola, ale sie dogadujemy jakos Mowimy: due cappucci, due czekoladi - ale ze znam juz tu ceny, to widze, ze policzyla dwie kawy i jedna czekolade. Probujemy tlumaczyc, ze wzielismy dwie, a nie jedna, ale widac, ze nie rozumie. No to wyciagam swoja czekolade z kieszeni i pokazujemy obie. Twarz jej sie rozjasnila ze zrozumieniem, policzyla jeszcze raz, si! si! podziekowala wylewnie i... dala tiktaki i znizke o wartosc tej czekolady wlasnie a tania nie byla, dwa euro...
Tak sobie wtedy pomyslalam, ze w tym kraju to nawet warto byc uczciwym. I jakos nie moglam sobie przypomniec, zebym w Polsce wiecej niz burkniecie w takiej sytuacji uslyszala... Ale myslalam, ze moze idealizuje te swoja tymczasowa ojczyzne?

Moze to o to chodzi? Tu sie grzeczne, uczciwe, pozyteczne, mile zachowania zauwaza i docenia. Nawet mnie to na poczatku razilo, takie sztuczne sie wydawalo... Ale chyba dziala! A w Polsce to sie takim zachowaniem mozna na opinie dziwaka narazic

Moze to jest pomysl? Moze trzeba zauwazac i doceniac pozytywne zachowania, a nie tylko ganic te niewlasciwe? Przeciez to nie takie trudne, to moze kazdy z nas. Mozna tez sprobowac zaczac to propagowac wsrod znajomych. I wazne: dziekuje z dodatkiem promiennego usmiechu, a nie w formie wymuszonego burkniecia

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365