Racjonalista - Strona głównaDo treści
czwarty wymiar....

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
13-11-2004 23:58E. Morozownaczwarty wymiar....
W którą stronę skierować ołówek tak aby był prostopadły do trzech już ułożonych prostopadle do siebie? Gdzie jest czwarty wymiar? Czyżby wskazówką był obraz Salvatore Dali, na którym Chrystus jest ukrzyżowany na tesserakcie czyli kostce czterowymiarowej? Czterowymiarowa natura uczuć????

Drobner
Albo pytanie Twoje zbyt niebezpieczne jest ....
Alb odpowiedź na pytanie Twoje ........

(Myślę, jednak, że niepotrzebnie wplatasz tu czwarty wymiar ....)
inhet
Aby otrzymać układ czterech współrzędnych, ołówek nalezy ustawic pod katem 135 stopni do pozostałych osi. Ale nie uzyskasz w ten sposób układu czterech niezaleznych liniowo współrzędnych, tylko jego odwzorowanie w przestrzeni trójwymiarowej - tak samo, jak rysujesz układ trzech współrzędnych w dwuwymiarowej przestrzeni kartki papieru, albo obraz jakiejkolwiek bryły na tejże kartce.
Chrystus Dali nie wisi na tesserakcie, lecz na jego siatce - dokładnie tak samo, jak sześć kwadratów jest siatką trójwymiarowego sześcianu.
Niestety, jako istota do szpiku kości trójwymiarowa, nie możesz doznać czterowymiarowości inaczej, jak patrząc na zegarek - jesli czas potraktujemy jako czwarty wymiar przestrzenny. Tak czy owak, masz do dyspozycji jedynie pośrednie metody.
E. Morozowna
Oczywiście, że Chrystus wisi na trójwymiarowej siatce tesseraktu - chodzi jednak chyba o samo przesłanie.
Jesli czas uznamy za czwarty wymiar moje pytanie bedzie brzmialo: gdzie jest piaty wymiar, jednak dla uproszczenia przyjmuje, ze chodzi o czawary wymiar, o wymiar ana - kata, w którym spacerował kot w "Alicji po drugiej stronie lustra".
Właściwie nie rozumiem dlaczego uznano nasz swiat za trójwymiarowy skoro szereg zjawisk ma w sobie pewna niemierzalna geometrycznie rozciagłość, chocby owe uczucia lub np myśli. Nie musze chyba dodawac ze jesli ow wymiar istnieje ( a z punktu widzenia nauki jest to absolutnie prawdopodobne), cztewyrowymiarowy Bog pasował by jak puzzle do całej układanki. Przenikał by wszystko. byłby wszędzie, wewnątrz i na zewnątrz, nie mówiąc już o wszelakich cudach które dla istoty czterowymiarowej są w naszym wymiarze jak mrugnięcie okiem...
E. Morozowna
Oczywiście, że Chrystus wisi na trójwymiarowej siatce tesseraktu - chodzi jednak chyba o samo przesłanie.
Jesli czas uznamy za czwarty wymiar moje pytanie bedzie brzmialo: gdzie jest piaty wymiar, jednak dla uproszczenia przyjmuje, ze chodzi o czawary wymiar, o wymiar ana - kata, w którym spacerował kot w "Alicji po drugiej stronie lustra".
Właściwie nie rozumiem dlaczego uznano nasz swiat za trójwymiarowy skoro szereg zjawisk ma w sobie pewna niemierzalna geometrycznie rozciagłość, chocby owe uczucia lub np myśli. Nie musze chyba dodawac ze jesli ow wymiar istnieje ( a z punktu widzenia nauki jest to absolutnie prawdopodobne), cztewyrowymiarowy Bog pasował by jak puzzle do całej układanki. Przenikał by wszystko. byłby wszędzie, wewnątrz i na zewnątrz, nie mówiąc już o wszelakich cudach które dla istoty czterowymiarowej są w naszym wymiarze jak mrugnięcie okiem...
inhet (1073 punktów)
Czwartego wymairu doświadczamy jako upływu czasu własnie. Co do piątego, to przecież nie wiemy, czy musi w ogóle być.
Nasz świat uznano za trójwymiarowy, gdy się okazało, ze nie można w nim zbudować układu z więcej niż trzech niezależnych liniowo wektorów. Jak rozumiem, doświadczenie opisane w twoim pierwszym poście wykonałas praktysznie lub chociażby myślowo?
W kwestiii mierzalności uczuć czy myśli polecam takie dziedziny wiedzy, jak neurolofizjologia, neuropsychologia czy kognitywistyka - bo tę mierzalność już się robi i całkiem dobrze to wychodzi w przestrzeni trójwymiarowej.
Co do Boga cztero- czy więcej wymiarowego i przesłania wynikającego z geometrii wypowiadać się nie będe, bo tutaj można powiedziec wszystko, czyli nic. Natomiast w kwestiach technicznych - w miare skromych możliwości służę,, bo mnie też zajmują te sprawy.

E. Morozowna
Przewaga istot trójwymiarowych nad dwuwymiarowymi płaszczakami jest ogromna. Możemy: widzieć ich ze wszystkich stron, wchodzić do ich domków bez używania drzwi, powodować znikanie przedmiotów w ich świecie i nagłe pojawianie się w innym miejscu, itd...Gdybyśmy odkryli ów czwarty wymiar i możliwość wzrostu w tym wymiarze moglibyśmy stać...wszechmocni???? Czyż gra nie jest warta świeczki?
Czy jest więc coś, co powoduje że człowiek jest większy i mocniejszy od innych, choćby z punktu widzenia trójwymiarowego ciała był najmniejszym z najmniejszych? Może Dali miał jednak rację????? Choćbym mówił językami ludzi i aniołów....
inhet (1073 punktów)
Zapewne, gra o wszechmoc jest warta świeczki. I już od dawna się toczy między człowiekiem a resztą Wszechświata. Naszym atutem w tej grze jest rozum. To, że już jesteśmy więksi i mocniejsi od innych, jemu zawdzięczamy.
A Dali? Miał rację w jednych sprawach, w innych nie miał.. jak każdy z nas. Coś tam próbował powiedzieć swymi obrazami, jak kazdy artysta, choćby ostatni pacykarz.
Drobner
>W którą stronę skierować ołówek tak aby był prostopadły
>do trzech już ułożonych prostopadle do siebie?
Nie zamierzałem być wulgarny, Morozowna, ale podejrzewam, że w przypadku czwartego WIBRATORA nie miałabyś ŻADNYCH WATPLIWOŚCI jak go ustawić prostopadle do czegokolwiek.............
E. Morozowna
>>W którą stronę skierować ołówek tak aby był prostopadły
>>do trzech już ułożonych prostopadle do siebie?
>Nie zamierzałem być wulgarny, Morozowna, ale podejrzewam, że w przypadku czwartego WIBRATORA nie miałabyś ŻADNYCH WATPLIWOŚCI jak go ustawić prostopadle do czegokolwiek.............
Nie zamierzałeś , ale udało Ci się. Wiem, że dużo łatwiej napisać coś prostackiego, zwłaszcza jak się niewiele wie na jakiś temat..Jest dość dużo niezłej, również rodzimej literatury na ten temat, gwarantuję, że wciągnie i że abstrakcyjność tematu jest tylko pozorna...I nie ma co się wstydzić, że się nie wie młodzieńcze...
Drobner
>Wiem, że dużo łatwiej napisać coś prostackiego,
Kajam się: rzeczywiście jest to prostackie. Ale widzisz, Twój temat padł, a ja chciałem go prowokacyjnie ożywić. Urażonych przepraszam i proszę o wyrozumiałość.

> zwłaszcza jak się niewiele wie na jakiś temat..
To chyba o mnie. Merytorycznie osąd nietrafny, ale miałaś słuszne prawo się odgryźć. (Dzięki, że nie .. kopniak!)

>abstrakcyjność tematu jest tylko pozorna...
Abstrakcyjność tematu całkowita i nieusuwalna (jeśli chodzi o wymiar liniowy a nie czasowy). Analogia 'płaszczaków' do nas nie kształtuje w naszych umysłach 'wyobrażeń' nt. czterowymiarowej 'przestrzeni'. To nie jest takie proste. (a propos: nie wspomniałaś, że dla 'czterowymiarowca' nasze trójwymiarowe supełki na sznurku NIE SĄ supełkami, że stamtąd patrząc NIE SĄ DOBRZE ZAWIĄZANE)
> młodzieńcze...
przesadzasz....
E. Morozowna
Supełki są dobrze zawiązane, tyle tylko że czterowymiarowiec może łatwo je rozwiązać. Uważam że rozważania poprzez analogię (my - płaszczaki, czterowymiarowiec - my) nie są złe. Temat frapujacy nie tylko dla samej abstrakcji. Czuje nosem ze kryja sie za tym niezłe możliwości. A w sumie przeciez o to chodzi.
Nie podoba mi sie natomiast definicja tessereaktu, a konkretnie to ze jakos nie podkresla sie wystarczajaco mocno tego, ze poszczegolne czesci skladowe (szesciany) sa w innych przestrzeniach (czyli innych swiatach). A propos. Czyzby szamanskie umiejetnosci odwiedzania swiatow rownoleglych nie byly czyms w rodzaju prob rozciagniecia sie w tamtym kierunku? Moze nie tyle rozciagniecia , bo sam skok plaszczaka na inna plaszczyzne nie spowodowalby tego ze bylby trojwymiarowcem, ale moze sa chociazby malym swiatelkiem dowodowym na to ze nasza rzeczywistosc nie konczy sie tutaj a co najwazniejsze istota ludzka ma mozliwosci wieksze niz sadzi?
Drobner
>Uważam że rozważania poprzez analogię (my - płaszczaki, czterowymiarowiec - my) nie są złe.
Innych na razie nie mamy
>Czuje nosem ze kryja sie za tym niezłe możliwości.
Ale tak jak 'płaszczakom' trzeci, nam czwarty wymiar NIE JEST dostępny
>Nie podoba mi sie natomiast definicja tessereaktu
Definicje chyba nie podlegają ocenie gustu (i żadnej estetyki)
>Czyzby szamanskie umiejetnosci odwiedzania swiatow rownoleglych nie byly czyms w rodzaju prob rozciagniecia sie w tamtym kierunku?
Niestety nie mam w tym temacie 'doświadczeń', a i Taraki nie czytałem już dawno..
Poważnie: moim zdaniem to tylko iluzje (może po jakichś grzybkach...?)
>istota ludzka ma mozliwosci wieksze niz sadzi?
Zapewne, ale nie wiązałbym tego z wymiarami liniowymi.

PZDR
E. Morozowna
Hmm z dwojga nas to jednak ja chyba wiem mniej... A gdyby tak...narysowac na plaszczyznie plaszczakow linie, naciac ja nozem i rozerwac na pół...Plaszczak dochodzi do krawedzi i...spada???? a moze kreci sie w nowym dla niego kierunku??? Czyli jest dostepny dla niego ten wymiar czy nie?
Taraki tez juz dawno nie czytalam...ale...no jak tu wytlumaczyc impotentowi ze naprawde jest cos takiego jak orgazm!!!!
Drobner
>...ale...no jak tu wytlumaczyc impotentowi ze naprawde jest cos takiego jak orgazm!!!!
Np. WIBRATOREM! (Uppppssss, I did it again ....)
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>Definicje chyba nie podlegają ocenie gustu (i żadnej estetyki)
Oj, podlegają jak najbardziej! W takiej choćby matematyce używa się pojęcia "elegancka", "elegancki" - na pewno się z nimi spotkałeś.

>>...ale...no jak tu wytlumaczyc impotentowi ze naprawde jest cos takiego jak orgazm!!!!
>Np. WIBRATOREM! (Uppppssss, I did it again ....)
Nie mylmy zrozumienia z doświadczeniem. Można przecież zrozumieć na czymś coś polega bez doświadczenia tego czegoś, no nie? Poza tym... w leczeniu impotencji wibratorów, o ile mi wiadomo, nie stosuje się, bo w 99% przypadków impotencji jej źródło tkwi w psychice i tam występuje blokada, zaś gdy źródło ma charakter fizyczny, to żadna zabawka nic nie da.
Ale próba "rozwibrowania" dyskusji niezła
Tusia (54 punktów)
>Hmm z dwojga nas to jednak ja chyba wiem mniej... A gdyby tak...narysowac na plaszczyznie plaszczakow linie, naciac ja nozem i rozerwac na pół...Plaszczak dochodzi do krawedzi i...spada???? a moze kreci sie w nowym dla niego kierunku??? Czyli jest dostepny dla niego ten wymiar czy nie?

Napotyka na pustke? Proznie, w ktorej nie moze sie poruszac, ani nawet znalezc? E tam, malo praktyczne To juz znacznie bardziej podoba mi sie wizja plaszczakow na sferze Taka zakrzywiona kuliscie plaszczyzna A teraz wyobraz sobie, ze robisz mu, temu plaszczakowi, tunel!

Podobno nasza czasoprzestrzen moze miec "ksztalt" kuli, obwazanka, a najprawdopodobniej cos w rodzaju siodla: przod, tyl wyzej, boki nizej Moze uda nam sie wykopac taki "tunel" i dolecimy do jakichs odleglych o setki lat swietlnych miejsc, zaledwie w pare latek?
drowka
>, bo sam skok plaszczaka na inna plaszczyzne nie spowodowalby tego ze bylby trojwymiarowcem, ale moze sa chociazby malym swiatelkiem dowodowym na to ze nasza rzeczywistosc nie konczy sie tutaj a co najwazniejsze istota ludzka ma mozliwosci wieksze niz sadzi?

Jestem w waszych oczach pewnie laikiem, lecz przyszlo mi na mysl ze gdyby tak sie stalo, plaszczak nie "przezylby" chyba zetkniecia z trzecim wymiarem na tyle dlugo, by zdawac sobie sprawe z tego co zaszlo..przestalby istniec..
E. Morozowna
Wracając do tematu głównego, jak role odgrywa siła? Zgina plaszczyzne i tworzy z kwadratow szescian. Jaka sila moglaby zgiac przestrzen i spowodowac ze szesciany tesseraktu znalazly by sie w innych swiatach? Czy najwlasciwsza droga nie bedzie wiec tu szukanie sposobu "skakania" w inne swiaty? Czy to w ogole jest mozliwe? Podobno niektorzy to praktykowali...Bajka? A moze nie?
inhet (1073 punktów)
Grawitacja to robi - to znaczy zakrzywia przestrzeń.
Ale tak ogólnie to polecałbym poczytanie o tych sprawach w podręcznikach fizyki lub popularyzacjach tejże - nie w dziełach fantastów i marzycieli.

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365