Był Sejm Niemy jest Niemy Prezydent. W Niemym Sejmie, w Roku Pańskim 1717, posłom zabroniono zabierania głosu, iżby łachudry niczego nie zrywały. Nie wiemy jak to jest z Niemym Prezydentem, czy Prezes mu zakazał, czy sam odmówił głosu dawania. Wiemy jednak, że cisza powyborcza ma być przerwana i już jutro ma wystąpić oralnie na forum Senatu. Senatu, bo klon będzie w Sejmie, a mówili, że razem nie będą występować, żeby naród w panikę nie wpadał. Zasady zobowiązują. Prezydent orędzia do narodu ma bardzo piękne. Jak dziś pamiętam niespodziewany adres Prezydenta, który kiedyś nagle zapowiedział, że wystąpi zaraz po Wiadomościach i rzeczywiście wystąpił, żeby powiedzieć, że nic nie zrobi, chociaż mógłby. Dziś, w przeddzień zakończenia ciszy powyborczej, w głowę zachodzimy co nam powie. Pamiętamy te kolorowe hasła: „Silny Prezydent, silna Polska”. Już wtedy to odniesienie do mocy Augustem II Mocnym pachniało. Podziwialiśmy ostatnio siłę milczenia, zaparcie ogromne, cichość nadymania się, które już jutro wybuchnie w Senacie, śród senatorów naszych, którzy zrozumieją Go lepiej. W Izbie Gminu, która podstępnie przez knowania mediów zmieniona, wielkości Jego nikt nie pojmie i nie zrozumie.
|