Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czym się różni odwaga, od głupoty

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
27-11-2007 20:31piątek (1035 punktów)Czym się różni odwaga, od głupoty
Witam!
Dostałem taki temat wypracowania(czym różni się odwaga od głupoty?)... i je napisałem tyle że nie wiem czy jest wystarczająco dobre, prosiłbym o wasze odczucia co do w/w tematu. Biorąc pod uwagę fakt że jeżeli się bliżej przyjrzeć, jest to dość trudny problem dla racjonalnie myślących
Prosiłbym o w miarę konkretne odpowiedzi, ze względu na to ,że niektóre argumenty chciałbym wykorzystać w swojej pracy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Sikorski (294 punktów)
Na przykład: człowiek odważny decyduje się na oznajmianie swojego zdania w sytuacjach, w których jest krytykowany przez większość, która mogłaby onieśmielić tchórza, ale jeżeli to co ma do oznajmienia jest głupie to ten człowiek jest nie tylko odważny, ale także głupi. Właściwie odwaga i głupota to dwie różne rzeczy,
najgorzej jest gdy występują u jednej osoby naraz.
diogenes (42753 punktów)
jak zwykle warto jest rozważyć na początek najprostsze logiczne, a więc formalne relacje miedzy zakresami tych pojęć. nie wchodząc w szczegóły podejrzewam, że zakresy te krzyżują się: tak więc bedziesz miał głupotę, która nie jest odwagą, odwagę, która nie jest głupotą i coś, co będzie jednym i drugim. pozostaje jeszcze znaleźć jakieś dowcipne przykłady, okrasić to jakimś cytatem i zająć się czymś innym...
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Przyczynek: "Bohaterstwo to panika, skierowana we właściwą stronę".
.
Sir Valeq (379 punktów)
>"Bohaterstwo to panika, skierowana we właściwą stronę".

Świetne. Czyje to?
27-11-2007 23:21 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Świetne. Czyje to?
   Jestem zbyt skromny, żeby się przyznać.

Sir Valeq (379 punktów)
Szczerze podziwiam, bo podoba mi się jak mało co.
28-11-2007 19:18 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Szczerze podziwiam, bo podoba mi się jak mało co.
   Wobec tego odsyłam: www.racjonalista.pl/kk.php/s,5632
.
sztejkat (4743 punktów)
Odwaga a głupota.

Przy takim zestawieniu trzeba wziąć pod uwagę jeszcze kolejne czynniki:

- ryzyko
- strata
- sukces
- zysk

Ryzyko, to prawdopodobieństwo poniesienia straty w wyniku podjęcia działania, ważone przez jej prawdopodobną wielkość.

Stratę rozumiem nie jako finansową, ale dowolną: czy to życia, samopoczucia, bliskich, majątku, szczęścia, zdrowia, rozumu itp...

Sukces, to prawdopodobieństwo pozyskania zysku w wyniku działania, ważone jego prawdopodobną wielkością.

Zysk to to co można uzyskać w wyniku podjęcia działania. Rozumiem to podobnie jak stratę, ale w kryteriach pozytywnych.

Połączenie tych czterech czynników pozwala człowiekowi ocenić co osiągnie w wyniku działania.

Rozsądnie jest też sformułować powyższe czynniki w wersji "w wyniku NIE podjęcia działania". Czyli, np. powstrzymania się od niesienia pomocy, od wyskoczenia przez okno, itp. Takie odwrotne sformułowanie pozwala ocenić co osiągniemy w wyniku powstrzymania się od rozważanego działania.

Moim zdaniem osoba rozważna decyduje jak postąpić na bazie optymalizacji tych kryteriów.

Osoba głupia ma gdzieś takie analizy.

Osoba odważna natomiast jest skłonna przyjmować większe ryzyko dla większych zysków niż osoba przeciętna. Innymi słowy, nadaje większe wagi stracie i zyskowi niż człowiek przeciętny.

Możesz to ładnie zapisać wzorkami matematycznymi Tak ku pognębieniu polonistów.

Z tej analizy wyłaniają się typowe postawy:

-"szalonego głuptaka", osoby o małych wagach przykładanych do strat i gigantycznych do zysków. Taka osoba ma zupełnie zachwianą ocenę ryzyka. Tu, na przykład, skoki z mostu drogowego "na bańkę" do nieuregulowanej rzeki, co miałem przyjemność obserwować. Takoż ćpanie na potęgę, kurzenie fajek jak lokomotywa, przydrożny seks bez zabezpieczeń i jazda po pijaku;

-"bezmyślnika", który nie szacuje żadnych reguł czy to celowo, czy też podświadomie. W dowolnej chwili może przekształcić się w dowolną formę. Trudno mu ufać;

-"szacowny obywatel", o przeciętnej wadze strat i zysków. Złoty środek;

-"weekendowy ryzykant", czyli klient skoków bungee, salonów gier, totolotka, lotów spadochronowych i innych sportów "oswojonego ryzyka". Osoba taka ma wykładniczy system wag - innymi słowy jest skłonna podejmować działania z dużym prawdopodobnieństwem niewielkiej straty i małym prawdopodobieństwem niewielkiego zysku;

-"heros", czyli nasz odważny. Osoba o dużej wadze dla sukcesu i ryzyka. Dzięki temu jej sposób myślenia musi mocno optymalizować działania na osiągnięcie sukcesu, ale też skłonna jest to podejmowania bardzo dużego ryzyka dla dużego zysku. Na przykład skok do rzeki LATEM by ratować tonącego, choć nie skok ZIMĄ - tu odważny NAJPIERW wezwie pomoc, a potem wejdzie do wody z możliwie największą asekuracją;

-"pietras", czyli ktoś dla kogo straty są bardzo wysoko ważone, zyski niemal wcale. Często ocena straty odbywa się w sposób wykładniczy, zaś zysku w sposób logarytmiczny;

Wszystko to oczywiście nie jest tym co powinno trafić do wypracowania. Brak tu krwistych przykładów z literatury, wznosłych uniesień moralnych i odwołań do immanentnych cech ludzkiej natury oraz tak zwanych "naturalnych wartości ogólnoludzkich". Ma na to zapewne wpływ to, że ostanie wypracowanie pisałem jakieś 13 lat temu i jestem inżynierem z krwi i serca.

Pozdrawiam.

Tomasz Sztejka

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365