Odwaga a głupota.
Przy takim zestawieniu trzeba wziąć pod uwagę jeszcze kolejne czynniki:
- ryzyko
- strata
- sukces
- zysk
Ryzyko, to prawdopodobieństwo poniesienia straty w wyniku podjęcia działania, ważone przez jej prawdopodobną wielkość.
Stratę rozumiem nie jako finansową, ale dowolną: czy to życia, samopoczucia, bliskich, majątku, szczęścia, zdrowia, rozumu itp...
Sukces, to prawdopodobieństwo pozyskania zysku w wyniku działania, ważone jego prawdopodobną wielkością.
Zysk to to co można uzyskać w wyniku podjęcia działania. Rozumiem to podobnie jak stratę, ale w kryteriach pozytywnych.
Połączenie tych czterech czynników pozwala człowiekowi ocenić co osiągnie w wyniku działania.
Rozsądnie jest też sformułować powyższe czynniki w wersji "w wyniku NIE podjęcia działania". Czyli, np. powstrzymania się od niesienia pomocy, od wyskoczenia przez okno, itp. Takie odwrotne sformułowanie pozwala ocenić co osiągniemy w wyniku powstrzymania się od rozważanego działania.
Moim zdaniem osoba rozważna decyduje jak postąpić na bazie optymalizacji tych kryteriów.
Osoba głupia ma gdzieś takie analizy.
Osoba odważna natomiast jest skłonna przyjmować większe ryzyko dla większych zysków niż osoba przeciętna. Innymi słowy, nadaje większe wagi stracie i zyskowi niż człowiek przeciętny.
Możesz to ładnie zapisać wzorkami matematycznymi

Tak ku pognębieniu polonistów.
Z tej analizy wyłaniają się typowe postawy:
-"szalonego głuptaka", osoby o małych wagach przykładanych do strat i gigantycznych do zysków. Taka osoba ma zupełnie zachwianą ocenę ryzyka. Tu, na przykład, skoki z mostu drogowego "na bańkę" do nieuregulowanej rzeki, co miałem przyjemność obserwować. Takoż ćpanie na potęgę, kurzenie fajek jak lokomotywa, przydrożny seks bez zabezpieczeń i jazda po pijaku;
-"bezmyślnika", który nie szacuje żadnych reguł czy to celowo, czy też podświadomie. W dowolnej chwili może przekształcić się w dowolną formę. Trudno mu ufać;
-"szacowny obywatel", o przeciętnej wadze strat i zysków. Złoty środek;
-"weekendowy ryzykant", czyli klient skoków bungee, salonów gier, totolotka, lotów spadochronowych i innych sportów "oswojonego ryzyka". Osoba taka ma wykładniczy system wag - innymi słowy jest skłonna podejmować działania z dużym prawdopodobnieństwem niewielkiej straty i małym prawdopodobieństwem niewielkiego zysku;
-"heros", czyli nasz odważny. Osoba o dużej wadze dla sukcesu i ryzyka. Dzięki temu jej sposób myślenia musi mocno optymalizować działania na osiągnięcie sukcesu, ale też skłonna jest to podejmowania bardzo dużego ryzyka dla dużego zysku. Na przykład skok do rzeki LATEM by ratować tonącego, choć nie skok ZIMĄ - tu odważny NAJPIERW wezwie pomoc, a potem wejdzie do wody z możliwie największą asekuracją;
-"pietras", czyli ktoś dla kogo straty są bardzo wysoko ważone, zyski niemal wcale. Często ocena straty odbywa się w sposób wykładniczy, zaś zysku w sposób logarytmiczny;
Wszystko to oczywiście nie jest tym co powinno trafić do wypracowania. Brak tu krwistych przykładów z literatury, wznosłych uniesień moralnych i odwołań do immanentnych cech ludzkiej natury oraz tak zwanych "naturalnych wartości ogólnoludzkich". Ma na to zapewne wpływ to, że ostanie wypracowanie pisałem jakieś 13 lat temu i jestem inżynierem z krwi i serca.
Pozdrawiam.
Tomasz Sztejka