Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polacy w Szwecji a koronawirus

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
24-06-2020 13:08Mariusz Agnosiewicz (moderator)Polacy w Szwecji a koronawirus
Ocena 1 na 1
Jak donoszą media, w pandemii koronawirusa na świecie jest tak, że w poszczególnych krajach grupy gorzej sytuowane, w Europie imigranci, w USA czarnoskórzy, są bardziej dotknięte pandemią niż społeczny mainstream. Jak się okazuje, istnieje jednak wyjątek od tej reguły i stanowią go Polacy.

Szwecja jak wiemy prowadzi eksperyment społeczny niewdrażania typowych w innych krajach ograniczeń ekspansji wirusa. Wśród krajów europejskich eksces ogólnej liczby zgonów wobec lat ubiegłych występuje obecnie tylko w Szwecji i Anglii. Szwedzka Publiczna Agencja Zdrowia opublikowała właśnie raport podatności na wirusa i zgonów z jego powodu w różnych grupach społecznych. Dane te pokazują, że wszystkie grupy imigrantów kilkakrotnie częściej się zarażają i umierają od koronawirusa niż rodowici Szwedzi. Polacy jednak wypadają tutaj lepiej niż Szwedzi.



Jest to być może potwierdzenie analizy zawartej w tekście "Polskie geny" www.racjonalista.pl/kk.php/s,10288 - Bałtowie, Polacy i Skandynawowie mogą być bardziej odporni na COVID-19 dzięki częstszej u nas mutacji Delta32 genu CCR5. Niższą śmiertelność wśród polskich imigrantów wobec Norwegów można wyjaśnić niższą średnią wieku. Wyjątkowo dużą śmiertelność Finów można wyjaśnić najwyższą medianą wieku. Nie można jednak wyjaśnić wiekiem niższej śmiertelności Polaków wobec innych grup imigrantów (np. podobna mediana wieku Polaków i Turków, natomiast śmiertelność Turków kilkakrotnie wyższa). Dlatego być może to dzięki naszym genom radzimy sobie lepiej niż inni.

Wśród innych wyjaśnień wymienia się także prowadzone w krajach komunistycznych powszechne szczepienia przeciw gruźlicy oraz styl życia.

Liczebność populacji (w nawiasie mediana wieku):
Syria 192 tys. (30)
Iraq 146 tys. (38)
Finland 144 tys. (66 lat)
Poland 94 tys. (42)
Iran 80 tys. (44)
Somalia 70 tys. (29)
Former Yugoslavia 64 tys. (55)
Bośnia i Hercegowina 60 tys. (47)
Turkey 52 tys. (44)
Germany 51 tys. (49)
Norway 42 tys. (53)
Lebanon 29 tys. (45)
Chile 28 tys. (51)
Szwedzi 8,3 mln (40)

Tekst: www.theloc(*)-risk-of-coronavirus-in-sweden
Raport: www.folkha(*)g-bekraftade-covid-19-fall.pdf
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Paolo Monstro (6146 punktów)
Pełna zgoda!

U mnie na wsi żyją sami starsi ludzie, większość na emeryturze, nikt nie umarł, ani nawet nie zachorował.
Ze szwagrem ustaliliśmy, że to geny! Żyjemy wśród lasów, nie jest lekko, ale dzięki temu mamy pewnie lepsze geny. Szwagier był kiedyś w Belgii i Holandii i mówił, że tam teraz dużo więcej ludzi umiera, a oni tam lasów nie mają! Poza tym, poza mną, na mojej wiosce wszyscy chodzą do kościoła - podejrzewam, że to też ma wpływ, w Belgii i Holandii mało kto chodzi!

Co prawda nikt u nas nie jeździ dalej niż do powiatu, ale razem ze szwagrem uważamy, że to nie ma znaczenia. My szybko myślimy i wyciągamy wnioski bez niepotrzebnych analiz.

Co gorsza w Szwecji problemem epidemii zajmują się epidemiolodzy, a powszechnie wiadomo, że nie ma to jak nasi politycy - oni są najlepsi a najlepszy z najlepszych to jest Andrzej! Potwierdzają to wszyscy internauci, przeciętni Polacy, a nawet szwedzcy eksperci, pragnący zachować anonimowość.
Praktycznie wszyscy u nas na wsi tak uważają. Sąsiad ma, co prawda, inne zdanie ale jego dziadek był w Wermahcie (w dawnym zaborze pruskim mieszkam) - wiadomo kogo wspiera, więc nie ma sensu nawet słuchać jego argumentów.

Także zgadzamy się z Tobą Mariuszu!

Pozdrawiam
Paolo Monstro
26-06-2020 18:55 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Co prawda nikt u nas nie jeździ dalej niż do powiatu, ale razem ze szwagrem uważamy, że to nie ma znaczenia.

Ach, czyli jednak chorują ci światowi, dużo podróżujący. Widać Turkowie, Somalijczycy i Chilijczycy jeżdżą dalej niż do powiatu, Polacy w Szwecji zaś mieszkają w lasach. Wszystko już jasne.

>My szybko myślimy i wyciągamy wnioski bez niepotrzebnych analiz.

Przedstaw mi zatem te wolnonamyślne wnioski i analizy.

Mutacja Delta32 genu CCR5, w oparciu o którą powstaje lek przeciwko COVID19, częstsza jest wśród Szwedów niż wśród Polaków. Ale to na pewno nieprawda, bo jak wiadomo chciwi farmaceuci zmyślajo, by zarobić.
26-06-2020 19:10 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
.
>Mutacja Delta32 genu CCR5, w oparciu o którą powstaje lek przeciwko COVID19, .

Ten lek będzie tak samo skuteczny jak szczepionki na normalną grypę?
Bo za pomocą szczepionek na grypę wyeliminowaliśmy ją z naszego życia.

Będę pełen "podziwu" dla dorosłych ludzi, którzy nie należąc do grupy ryzyka covid19 wstrzykną sobie na szybko skleconą substancję. Naukowcy sami mówią, że tego wirusa poznają codzień na nowo ale strzyknąć możesz sobie już teraz. Będzie dobrze 😂
26-06-2020 19:44 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>Mutacja Delta32 genu CCR5, w oparciu o którą powstaje lek przeciwko COVID19, .
>Ten lek będzie tak samo skuteczny jak szczepionki na normalną grypę?

Nie mówimy o szczepionce, lecz o leku na COVID19, czyli czymś, co powinno łagodzić przebieg choroby lub chronić przed drastycznym jej przechodzeniem. Czy stosujesz jakiekolwiek leki na grypę, łagodzące jej objawy, czy po prostu jesteś zwolennikiem biernego jej przechorowania? Szczepionka na grypę nie chroni w stu procentach, ale jednak daje duże zabezpieczenie. W ubiegłym roku chciałem się na grypę zaszczepić, ale się nie udało, bo nie było już szczepionek. Ludzie chętnie chyba z nich korzystają.
No ale antyszczepy to nowa moda, następca mody eko.
26-06-2020 19:51 
 Ocena 3 na 3
zeniu73 (6483 punktów)
>>>Mutacja Delta32 genu CCR5, w oparciu o którą powstaje lek przeciwko COVID19, .
>>Ten lek będzie tak samo skuteczny jak szczepionki na normalną grypę?
>Nie mówimy o szczepionce, lecz o leku na COVID19, czyli czymś, co powinno łagodzić przebieg choroby lub chronić przed drastycznym jej przechodzeniem. Czy stosujesz jakiekolwiek leki na grypę, łagodzące jej objawy, czy po prostu jesteś zwolennikiem biernego jej przechorowania? Szczepionka na grypę nie chroni w stu procentach, ale jednak daje duże zabezpieczenie. W ubiegłym roku chciałem się na grypę zaszczepić, ale się nie udało, bo nie było już szczepionek. Ludzie chętnie chyba z nich korzystają.
>No ale antyszczepy to nowa moda, następca mody eko.

Nie jestem antyszczepem. Sam byłem jako dziecko szczepiony i sam córkę szczepiłem. Ale nigdy nie wstrzyknąl bym sobie na szybko skleconej substancji na chorobę, której letalność mierzy się w promilach.

Jestem ciekaw czy skala ocipienia będzie taka sama przy następnym wirusie 😂
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Cały czas piszesz o szczepionce podczas kiedy ja pisałem o leku. Nawet gdyby przyjąć, że koronawirus nie jest tak groźny jak się obawiamy, że może być, to jednak gdyby się zdarzyło, że sam zaraziłbyś się i zacząłbyś chorować, to jednak chciałbyś mieć dostępny na to jakiś lek, który łagodziłby skutki tej choroby?
26-06-2020 20:58 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
>Cały czas piszesz o szczepionce podczas kiedy ja pisałem o leku. Nawet gdyby przyjąć, że koronawirus nie jest tak groźny jak się obawiamy, że może być, to jednak gdyby się zdarzyło, że sam zaraziłbyś się i zacząłbyś chorować, to jednak chciałbyś mieć dostępny na to jakiś lek, który łagodziłby skutki tej choroby?

Na pewno nie wziąłbym leku, który został sklecony w ciągu dwóch miesięcy i w przypadku, gdzie naukowcy codziennie odkrywają nowe aspekty tegoż wirusa.

Nie należąc do grupy ryzyka nie zażył bym lekarstwa wiedząc, że ponad 90% zarażonych nie umiera.

Ale to moje prywatne zdanie. Ostatni antybiotyk brałem jako dziecko. Jedyne tabletki,które biorę to tabletki na ból głowy bo mam migrenę.

Grypy nie miałem od parunastu lat. A jak miałem to najzwyklej nie zorientowałem się że miałem.

Reasumując:nigdy nie zjadłbym tabletki, o której nic nie wiem i która nie była testowana tak jak inne tabletki wchodzące na rynek.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Ale to moje prywatne zdanie. Ostatni antybiotyk brałem jako dziecko.

Ja w sumie też nie pamiętam już kiedy brałem antybiotyk i do niedawna miałem podobne podejście, bo nieczęsto choruję poza sezonowym przeziębieniem. Jednak dwa lata temu złapałem paskudnego wirusa grypy, którego leczyłem jak typowe przeziębienie i przez kilka tygodni się z nim męczyłem. Dlatego stwierdziłem, że jednak dobrze byłoby się zaszczepić.

Lek na COVID19 przechodzi normalną procedurę, nie uproszczoną jak "leki" homeopatyczne.

Nie mam osobiście wątpliwości, że gdybym złapał wirusa SARS-CoV-2 i gdybym w konsekwencji zachorował na COVID-19, to zdecydowanie chciałbym mieć na to jakiś lek.
26-06-2020 19:15 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Co prawda nikt u nas nie jeździ dalej niż do powiatu, ale razem ze szwagrem uważamy, że to nie ma znaczenia.
>Ach, czyli jednak chorują ci światowi, dużo podróżujący. Widać Turkowie, Somalijczycy i Chilijczycy jeżdżą dalej niż do powiatu, Polacy w Szwecji zaś mieszkają w lasach. Wszystko już jasne.
>>My szybko myślimy i wyciągamy wnioski bez niepotrzebnych analiz.
>Przedstaw mi zatem te wolnonamyślne wnioski i analizy.

Ani ja, ani szwagier nie jesteśmy wirusologami, ani epidemiologami, ale przecież musi coś w tym być - mieszkamy w lesie i nikt u nas nie zachorował, ani nie umarł a gdzieś indziej ludzie umierają! Statystyki to powszechnie znany sposób udowadniania związków przyczynowo-skutkowych. Dużo się uczymy z TVP. Poza tym internauci, zwykli Polacy i eksperci też tak sądzą. Komuniści, żydzi i opcja niemiecka (sąsiad) się z nami nie zgadzają, ale wiadomo kogo oni wspierają.

>Mutacja Delta32 genu CCR5, w oparciu o którą powstaje lek przeciwko COVID19, częstsza jest wśród Szwedów niż wśród Polaków. Ale to na pewno nieprawda, bo jak wiadomo chciwi farmaceuci zmyślajo, by zarobić.

Masz rację, pełna zgoda! Ze szwagrem Cię popieramy! Szwagra żona jest co prawda doktorem farmacji i mówi, że lek zgodnie z normami wdraża i testuje się kilka lat, po kilku miesiącach można g. powiedzieć, ale co ona tam wie! Ty się znasz Mariuszu i masz mój i szwagra głos.
Pocieszyłeś nas, może to i nie las - może po prostu geny mamy dobre bo polskie, w każdym bądź razie teraz wszystko jest proste. Wszystko będzie dobrze.

Zapomniałeś tylko dodać, że nasz rząd też dopomógł - mamy doskonałą sytuację - sam widziałem konferencję naszego premiera gdy ogłosił, że otwieramy gospodarkę. My jesteśmy w czołówce Europy (Belgia jest najgorsza, Niemcy też słabo) dzięki rządowi (ten sąsiad też coś bredził, że teoria o genach i działaniach rządu się kupy nie trzyma, mówił też, że w Niemczech mniej zachorowań niż w Polsce ale wiadomo ...). Na zachodzie Europy jest bardzo źle, dużo ludzi umiera, minister zdrowia mówił, że w Szewcji to eutanazja tak naprawdę!

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Skoro nie interesuje cię poważna dyskusja, to i tak będę traktował od teraz twoje dywagacje, nie trudź się więc pisaniną.
26-06-2020 19:56 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Skoro nie interesuje cię poważna dyskusja, to i tak będę traktował od teraz twoje dywagacje, nie trudź się więc pisaniną.
Mariusz, jaką poważną dyskusję można prowadzić na:
1) temat niezbadany jeszcze przez specjalistów
2) temat, na który nie mam solidnej wiedzy
Ludzie zajmujący się tym całe życie mówią, że dziś niewiele wiadomo, niewiele rozumieją, co możemy tutaj wnieść?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>Skoro nie interesuje cię poważna dyskusja, to i tak będę traktował od teraz twoje dywagacje, nie trudź się więc pisaniną.
>Mariusz, jaką poważną dyskusję można prowadzić na:
>1) temat niezbadany jeszcze przez specjalistów
>2) temat, na który nie mam solidnej wiedzy

Ale trzeba właśnie w takich warunkach podejmować decyzje. Mamy sytuację w której nie ma czasu na wielomiesięczny namysł i wobec której są różne opinie nie tylko specjalistów, ale i ciał autorytatywnych. Warto dyskutować, bo dzięki wymianie opinii można wyrobić sobie zdanie, które jednak trzeba mieć. Nie zawsze mamy komfort pewnej wiedzy. Moja sugestia genetyczna jest w dopuszczalna, przypomnę, że od początku pandemii koronawirusa zwraca się uwagę na różne uwarunkowania genetyczne, którymi wyjaśnia się dlaczego jedne społeczności lepiej go przechodzą niż inne, co jest faktem:

- na łamach Journal of Virology amerykańscy naukowcy wskazują, że stać mogą za tym różnice w antygenach leukocytalnych HLA (rodzaj "agencji kontrwywiadu immunologicznego"): indywidualny HLA, haplotyp i pełna zmienność genotypu prawdopodobnie wpływają na zdolność do reagowania na zakażenie SARS-CoV-2.
- chińscy naukowcy donosili, że różnice w podatności na koronawirusa mogą wynikać z różnic ekspresji genu ACE2.
- grupa krwi A zwiększa podatność na koronawirusa, zaś grupa 0 zmniejsza ją.

Ponieważ poważna amerykańska firma dostała dopuszczenie do drugiej fazy testów leku na COVID19, który jest antagonistą genu CCR5, czyli deaktywuje ten gen, co poprawiać ma przebieg zarażenia, więc wskazałem, które populacje mają wrodzoną tę mutację. Akurat tak się składała, że wśród Polaków i Szwedów mutacje deaktywująca gen CCR5 jest jedną z wyższych. Dziwne, że uważasz, że jest to pole do heheszków i trolowania.
27-06-2020 00:14 
 Ocena 7 na 7
Paolo Monstro (6146 punktów)
> Warto dyskutować, bo dzięki wymianie opinii można wyrobić sobie zdanie, które jednak trzeba mieć.

Nie trzeba mieć zdania na każdy temat, przeciwnie - racjonalne jest nie posiadanie zdania (świadomość niewiedzy) w sprawach, w których nie ma się wiedzy.
Stawiasz się w sytuacji fałszywego dylematu - nie musisz podejmować decyzji.
Decyzje powinni podejmować kompetentni ludzie, niekoniecznie my. Gdy boli mnie kolano idę do lekarza- niech on podejmie decyzje lub doradzi mi w sprawie leczenia, to da większe szanse na rozwiązanie problemu niż zakup książki 'ortopedia dla opornych' i leczenie się samemu.
Ja nie podejmuję decyzji w sprawie epidemii, a Ty?

> Nie zawsze mamy komfort pewnej wiedzy.
Podejmując decyzje niemal nigdy nie mamy pełnej wiedzy, ale jest różnica pomiędzy 'prawie zero' a 'dużo więcej niż zero'.

Nie znam się na wirusach ani na systemie immunologicznym.
Znam się za to na paru innych rzeczach. W dziedzinie, w której spędziłem kilkadziesiąt lat ciągłej nauki mam bardzo dużą niepewność przy podejmowaniu decyzji, bo zdaję sobie sprawę ilu rzeczy nie wiem. Jestem ofiarą efektu Kruggera:
pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Dunninga-Krugera

Mimo tego przykrego uczucia, w swojej dziedzinie, rozumiem daleko głębszy i szerszy kontekst niż ktoś kto ma bardzo niewielką wiedzę. Wiem przynajmniej jak się dowiedzieć by uzyskać satysfakcjonujący mnie poziom pewności. Muszę się wysilić i zainwestować trochę czasu.
Oczywiście mogę pójść na skróty, bo na wielu internetowych forach, w mojej dziedzinie, łatwo znaleźć ekspertów, w tym nastoletnich, którzy udzielą mi szybkich odpowiedzi bez żadnych głębszych analiz.
Pytanie tylko czy ten internetowy sposób podejmowania decyzji będzie lepszy niż losowy - bez żadnej informacji?

>Ponieważ poważna amerykańska firma dostała dopuszczenie do drugiej fazy testów leku na COVID19, który jest antagonistą genu CCR5, czyli deaktywuje ten gen, co poprawiać ma przebieg zarażenia, więc wskazałem, które populacje mają wrodzoną tę mutację. Akurat tak się składała, że wśród Polaków i Szwedów mutacje deaktywująca gen CCR5 jest jedną z wyższych. Dziwne, że uważasz, że jest to pole do heheszków i trolowania.
Pokazanie ad-absurd błędu w toku rozumowania nie jest trolowaniem.

Daj pracować ludziom, którzy się w tym specjalizują i mają wiedzę - nie pełną, ale największą z dostępnych. Nie żartowałem z żoną szwagra - dopuszczenie leków zajmuje wiele lat, nie tylko dlatego, że zbieranie danych i analiza zajmuje tyle czasu by mieć 'satysfakcjonujący poziom' pewności. Potrzeba czasu na sprawdzenie czy lek nie jest gorszy niż choroba, inaczej można skończyć tak:
www.dw.com(*)ińskiej-grypie/a-19257185

Jeśli nie pochwalileś się karierą wirusologa i edukacją w tym kierunku, to szczerze Cię przepraszam, ale jeśli nie jesteś specjalistą - nie będziesz w stanie ocenić sam czy lek jest OK, lub w jakim kierunku powinny iść badania. Rozumiem, że łączysz podstawowe pojęcia, ale to prawie zero w porówaniu do kogoś kto spędził dziesiątki lat nad tematem i nadal mówi - NIE WIEM.
Podejmowanie decyzji i szafowanie opiniami z taką wiedzą to zabawa w TVP, w którym grono kilku 'ekspertów' (zazwyczaj redaktorów z PiSowskich gazet lub profesorów prawa kanonicznego) wypowiada się na każdy temat od psychologii poprzez pilotarz samolotów po fizykę jądrową.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
28-06-2020 08:19 
 Ocena 1 na 1
smalcerz (5 punktów)
>>>Skoro nie interesuje cię poważna dyskusja, to i tak będę traktował od teraz twoje dywagacje, nie trudź się więc pisaniną.
>>Mariusz, jaką poważną dyskusję można prowadzić na:
>>1) temat niezbadany jeszcze przez specjalistów
>>2) temat, na który nie mam solidnej wiedzy
>Ale trzeba właśnie w takich warunkach podejmować decyzje. Mamy sytuację w której nie ma czasu na wielomiesięczny namysł i wobec której są różne opinie nie tylko specjalistów, ale i ciał autorytatywnych. Warto dyskutować, bo dzięki wymianie opinii można wyrobić sobie zdanie, które jednak trzeba mieć. Nie zawsze mamy komfort pewnej wiedzy. Moja sugestia genetyczna jest w dopuszczalna, przypomnę, że od początku pandemii koronawirusa zwraca się uwagę na różne uwarunkowania genetyczne, którymi wyjaśnia się dlaczego jedne społeczności lepiej go przechodzą niż inne, co jest faktem:
>- na łamach Journal of Virology amerykańscy naukowcy wskazują, że stać mogą za tym różnice w antygenach leukocytalnych HLA (rodzaj "agencji kontrwywiadu immunologicznego"): indywidualny HLA, haplotyp i pełna zmienność genotypu prawdopodobnie wpływają na zdolność do reagowania na zakażenie SARS-CoV-2.
>- chińscy naukowcy donosili, że różnice w podatności na koronawirusa mogą wynikać z różnic ekspresji genu ACE2.
>- grupa krwi A zwiększa podatność na koronawirusa, zaś grupa 0 zmniejsza ją.
>Ponieważ poważna amerykańska firma dostała dopuszczenie do drugiej fazy testów leku na COVID19, który jest antagonistą genu CCR5, czyli deaktywuje ten gen, co poprawiać ma przebieg zarażenia, więc wskazałem, które populacje mają wrodzoną tę mutację. Akurat tak się składała, że wśród Polaków i Szwedów mutacje deaktywująca gen CCR5 jest jedną z wyższych. Dziwne, że uważasz, że jest to pole do heheszków i trolowania.

Czesc wszystkim. Dywagacje na ten temat maja sens tylko w przypadku, kiedy musimy podjac decyzne na zasadzie rzutu moneta. Wtedy trzeba sie przylozyc i zwiekszyc swoje szanse na wygrana zgodnie z zachowaniem nalezytej starannosci. W koncu i tak jest 50/50.

Wyobrazam sobie takia sytuacje kiedy laik (np. ja) musialby podjac decyzje na temat skladu leku/szczepionki na Covid19 itd. Nawet gdybym rok czytal te internety i streszczenia badan i tak nie dalbym rady podjac dobrej decyzji (chyba ze na zasadzie losowania z podsunietej przez kogos listy).

Zeby jednak polozyc cos na drugiej szali trzeba zrozumiec ludzkie dazenie do proby zrozumienia i radzenia sobie z sytuacja. Nie mozna przyjac ze choroba nie istnieje bo przeciez: "nie znam nikogo kto zachorowal" itd.

Koniec koncow trzeba wierzyc ekspertom bo nie mamy teraz czasu (i pewnie wystarczajacego intelektu) aby zrazu stac sie wirusologami. Niemniej trzeba sie edukowac bo nie zaszkodzi wiedziec wiecej na temat tego dziada, niz mniej.

A i z mojego krotkiego doswiadczenia zyciowego: brak decyzji (a scislej brak wyboru) jest tez decyzja. Pamietam jak wszyscy rzucili sie na lek przeciwmalaryczny bo mial podobno sluzyc prewencji przed wirusem. Potem okazalo sie ze trzeba na bierzaco robic EKG bo mozna dostac arytmii serca i powiklan. Potem lek wycofano a teraz znowu sie bada. W miedzyczasie siedzialem w domu i nie zabijalem sie o lek w aptece i wcale nie zaluje. Pozdrawiam

Leonardoo (1099 punktów)
Trudno powiedzieć, na ile te statystyki są wiarygodne.
Jeśli lekarzom i szpitalom płacą ekstra kasę za każdy zdiagnozowany przypadek Covida, dodatkowo za każde podłączenie do respiratora i ekstra za zgon z powodu Covida, to nawet jak 100-letnia babcia umrze ze starości, to i tak wpiszą Covida, bo kto to sprawdzi, a kasiora płynie.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Trudno powiedzieć, na ile te statystyki są wiarygodne.

W Szwecji akurat są raczej wiarygodne, bo liczba zgonów na COVID19 dość dobrze się pokrywa z ogólnym ekscesem zgonów.
Leonardoo (1099 punktów)
Dziwny zbieg okoliczności:
* wiosna 2020 - początek komercyjnej działalności sieci 5G w największych miastach Polski
* wiosna 2020 - zakaz przemieszczania się
Erwin_ (72 punktów)
>Szwecja jak wiemy prowadzi eksperyment społeczny niewdrażania typowych w innych krajach ograniczeń

Ciekawe, ponieważ inne kraje, stopniowo, dołączają do tego 'eksperymentu'.

Co jeszcze ciekawsze, jeszcze w kwietniu sama WHO pochwaliła Szwecję za rozsądne podejście.
nypost.com(*)resisting-coronavirus-lockdown

Eksperyment, który przebiegł pomyślnie: pomimo braku 'typowych ograniczeń' ich system opieki zdrowotnej ani trochę nie został przeciążony - a na ten argument powoływano się w innych krajach, wprowadzając lockdown.

Jeśli chodzi o różnice w liczbie zgonów, to przyczyna tego może leżeć w genach, ale może też być bardzo prozaiczna.
Jest inna podobna, bardzo intrygująca sytuacja, mianowicie tylko i wyłącznie w Anglii wystąpił wzrost zgonów ludzi poniżej 44 r.ż.:
www.euromomo.eu/graphs-and-maps



Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365