 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-09-2007 20:49 | piątek (1035 punktów) | Adopcja
1 na 1 | Co sądzicie o adopcji dzieci przez gejów i lesbijki? Jak dla mnie, jest to absurd, i takie zjawisko nie powinno miec miejsca nawet w "tolerancyjnej" Europie.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| ukiii | >Co sądzicie o adopcji dzieci przez gejów i lesbijki? >Jak dla mnie, jest to absurd, i takie zjawisko nie powinno >miec miejsca nawet w "tolerancyjnej" Europie. >
Nie jestem psychologiem, więc trudno mi powiedzieć jak wychowywanie dziecka przez rodziców o tej samej płci wpływa na jego psychikę, ale intuicja podpowiada, że związki takie są raczej niezgodne z planem natury, czy jak to nazwać. Jestem natomiast pewny, że nie chciałbym być w skórze takiego dziecka gdy pójdzie do typowej, polskiej szkoły. Za granicą nie wiem jak wygląda sytuacja, ale u nas takie dziecko nie miało by życia wśród rówieśników.
|
|
 | -1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | przez rodziców o tej samej płci<
Jakich "rodziców"? Rodzic, jak sama nazwa wskazuje, to ten odpowiedzialny za urodzenie.
|
|
 | 1 na 1 | Interek (1162 punktów) | Mysle, ze to bardzo silny argument przeciw - dziecko wychowywane przez pare homoseksualna nie mialoby latwego zycia w polskiej szkole. Z tego wzgledu nie zgadzam sie na adopcje dzieci przez takie osoby w naszym kraju. Poza tym argumentem nie widze zbyt wielu argumentow przeciw. Homoseksualizm jest wrodzony, wiec dziecko homoseksualne byc nie musi. Nie zapominajmy o fakcie, ze tutaj chodzi o ADOPCJE. To oznacza, ze musimy sobie odpowiedziec na pytanie, czy lepiej jest dla dziecka by mialo dwoch tatusiow czy w ogole zadnego... Nie zapominajmy przy tym, ze para homoseksualistow moze sie okazac znakomitymi rodzicami.
|
|
|  | -2 na 2 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >Homoseksualizm jest wrodzony<
Masz na to jakiś naukowy dowód, niedouczku?
|
|
| |  | 1 na 1 | Interek (1162 punktów) | Obawiam sie, ze mozna tutaj mowic jedynie o hipotezach. Ale jak to bywa z hipotezami, jedna jest bardziej wiarygodna od drugiej... Troche czytalem na ten temat i wiem, ze powazni naukowcy sa dzisiaj zgodni, iz homoseksualizm jest sprawa dziedziczenia. Odwoluje miedzy innymi do genetyka Dean Hamer'a, ktory nawet pisal o osobnym "gay-genie". Odwoluje rowniez do interesujacej publikacji Royal Society o tytule: "Evidence for maternally inherited factors favouring male homosexuality and promoting female fecundity", oto link: www.journa(*)/rdd98tj9a5bk1xla/fulltext.pdfZeby bylo jasne: Nie uzywam argumentum ad auctoritate. Naturalnie mozemy sobie dalej dyskutowac o tym, czy homoseksualizm jest wrodzony czy nie. Ale moze warto sobie zadac pytanie: Jakie to ma znaczenie? Co z tego, ze dziecko bedzie homoseksualne? Prosze o odpowiedz.
|
|
| | |  | 1 na 1 | anulex (263 punktów) | > Jakie to ma znaczenie? Co z tego, ze dziecko bedzie homoseksualne? Prosze o odpowiedz.
Nie będzie mogło mieć biologicznych dzieci ze swoim partnerem życiowym a dla wielu ludzi to jest bardzo ważne.
|
|
| | | |  | -1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
>Nie będzie mogło mieć biologicznych dzieci ze swoim partnerem życiowym a dla wielu ludzi to jest bardzo ważne.<
Bardzo ważne? Najważnejsze!!!!!!!!!!!! Nie po to wszyscy moi przodkowie, najpierw jednokomórkowi, potem wielokomórkowi, pływający, chodzący na czterech łapach, a potem na dwóch nogach przez 4 miliardy lat robili wszystko, by się rozmnożyć, by przez indukcję homoseksualnej choroby przerwać ten nieprzerwany kilkumiliardoletni ciąg istnienia.
Nie ma nic ważniejszego, jak rozród.
Jak śpiewał Stasiu Sojka:
Pieniądze, ach pieniądze, wielkie, wielkie żądze, kariera, sławy blaski, oklaski, ach oklaski, to tylko są obrazki. Nie dajmy się oszukać, nie dajmy się zwariować, bo swoich własnych genów, bo swoich własnych genów, nie można adoptować.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >Nie ma nic ważniejszego, jak rozród. Dla gatunku - zgoda. Ale nie dla osobnika. Chyba, że mówimy o zwierzętach.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | krutki (1550 punktów) |
>Dla gatunku - zgoda.
Raczej dla genów.
Ośrodek trójmiejski
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Cukiertort (10 punktów) (zablokowany) |
>Dla gatunku - zgoda. Ale nie dla osobnika. Chyba, że mówimy o zwierzętach.<
To czlowiek nie jest zwierzeciem? To do jakiego krolestwa nalezy - Monera, Protista, czy moze do krolestwa roslin?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >To czlowiek nie jest zwierzeciem?
Dobra, poszłam na skróty. Chodziło mi o to, że prokreacja najważniejsza jest dla żyjątek poniżej człowieka.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | z e-maila: Autor: plackownik > Chodziło mi o to, że prokreacja najważniejsza jest dla żyjątek poniżej człowieka.<Czyli dla niższej sarenki tak, a dla wyższej żyrafy już nie?  Mordo ty moja, prokreacja jest jednakowo istotna dla koralowca, pantofelka, perzu czy człowieka. Jest prokreacja - jest dalsze istnienie życia w tej postaci. Nie ma prokreacji - jest nicość.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >prokreacja jest jednakowo istotna dla koralowca, pantofelka, perzu czy człowieka. Jest prokreacja - jest dalsze istnienie życia w tej postaci. Nie ma prokreacji - jest nicość.
Nie w przypadku człowieka. Bo właśnie człowiek może nadawać sens swemu życiu przez kreatywność wobec cywilizacji. Bo tę wartość dodatkową człowiek tworzy. Np. Leonardo da Vinci, nawet jeśli umarł bezpotomnie (załóżmy, bo nie wiem), to tego co zostawił światu nie nazywamy pustką ani nicością.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Stanisław G. (6808 punktów) |
> >Chodziło mi o to, że prokreacja najważniejsza jest dla żyjątek poniżej człowieka.<> Czyli dla niższej sarenki tak, a dla wyższej żyrafy już nie?  Jeżeli poza wysokością w centymetrach, łokciach (lub innych jednostkach), nie rozumiesz innego znaczenia poniżej-wyższa, a w każdym razie nie wiesz o jaką niższość tu chodzi, to nic dziwnego że dla Ciebie prokreacja jest jednakowo istotna jak dla koguta podwórkowego, którego najwyższym celem jest pokrycie jak najwięcej kur i dziobanie pozostałych kogutów. > Mordo ty moja,Ten zwrot też coś o Pani mówi > prokreacja jest jednakowo istotna dla koralowca, pantofelka, perzu czy człowieka. Jest prokreacja - jest dalsze istnienie życia w tej postaci.Może Twoja pewność że prokreacja zapewni dalsze istnienie w tej postaci to przesada. Życie w postaci mamuta wymarło, i to nie z powodu homoseksualizmu mamutów lub ich celibatu. > Nie ma prokreacji - jest nicość.Czy prokreacja planet (Ziemi, Marsa) jest, czy nasi heteroseksualni potomkowie (w niezmiennej TEJ POSTACI) będą kopulować i żyć na nicości?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | Post na który odpowiedziałeś, poza moją zapowiedzią "z e-maila:" i wskazaniem autora (plackownik) zawiera treść usuniętego przez moderację postu Satanisława podpisanego nickiem "plackownik". W treści zacytował on fragment mojej wypowiedzi "Chodziło mi o to, że prokreacja najważniejsza jest dla żyjątek poniżej człowieka.", na którą odpowiedział słowami: "Czyli dla niższej sarenki tak, a dla wyższej żyrafy już nie?
Mordo ty moja, prokreacja jest jednakowo istotna dla koralowca, pantofelka, perzu czy człowieka. Jest prokreacja - jest dalsze istnienie życia w tej postaci. Nie ma prokreacji - jest nicość."
Sądziłam, że zapowiedzią "z e-maila" zapobiegnę nieporozumieniom.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Stanisław G. (6808 punktów) | >Post na który odpowiedziałeś, poza moją zapowiedzią "z e-maila:" i wskazaniem autora (plackownik) zawiera treść usuniętego przez moderację postu Satanisława podpisanego nickiem "plackownik".
Czyżbyś tak wysoko ceniła treść usuniętego postu Satanisława, aż postanowiłaś go wprowadzić wbrew sankcji regulaminowej moderatora?
>W treści zacytował on >Sądziłam, że zapowiedzią "z e-maila" zapobiegnę nieporozumieniom.
A po co w ogóle tę jego treść zamieściłaś na forum i w tym wątku? To nie Twoje słowa ale Satanisława, skoro ich nie podzielasz, to po co szmuglujesz je kuchennymi drzwiami ?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >Czyżbyś tak wysoko ceniła treść usuniętego postu Satanisława, aż postanowiłaś go wprowadzić wbrew sankcji regulaminowej moderatora? Czyżbyś nie zauważył, że tak wysoko cenię treść usuniętego postu Satanisława, aż postanowiłam go wprowadzić - uwaga: m i m o sankcji moderatora?
> A po co w ogóle tę jego treść zamieściłaś na forum... By niezasłużenie nie tryumfować i udostępnić tekst innym.
>...i w tym wątku? Wypowiedź jest z tego wątku.
> To nie Twoje słowa ale Satanisława, skoro ich nie podzielasz, to po co szmuglujesz je kuchennymi drzwiami ? Bo główne zamknięto. Bo nie jest się sędzią we własnym sporze. No i nie kopie się leżącego.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | Ten punt widzenia bardziej pasuje mi do zwierząt, niż do ludzi. Zwierzęta kierują się opisanym przez Ciebie instynktem przetrwania gatunku, a ludzie (przynajmniej niektórzy) - MIŁOŚCIĄ. Szacunkiem. Wyższymi ideami. Świadomością. Więc co to za różnica, czy wyginiemy? Nawet Słońce się kiedyś wypali.
Mademoiselle-Revolte.xx.pl
|
|
| | | | | |  | | FailSafe (308 punktów) | > Ten punt widzenia bardziej pasuje mi do zwierząt, niż do ludzi. Zwierzęta kierują się opisanym przez Ciebie instynktem przetrwania gatunku, a ludzie (przynajmniej niektórzy) - MIŁOŚCIĄ. Szacunkiem. Wyższymi ideami. Świadomością.hmm... to ciekawe co piszesz, bo moim zdaniem ludzie bardzo mocno kierują się instynktem. Po prostu ubierają go w ładniejsze słowa. Facet śliniący się na widok kobiety jest przykładem działania instyunktu a nie miłości  > Więc co to za różnica, czy wyginiemy? Nawet Słońce się kiedyś wypali.byle tylko jedno! a one wszystkie się wypalą...
Wojownik Szarej Strony Mocy... W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Stanisław G. (6808 punktów) | >>Nie będzie mogło mieć biologicznych dzieci ze swoim partnerem życiowym a dla wielu ludzi to jest bardzo ważne.< >Bardzo ważne? >Najważnejsze!!!!!!!!!!!!
Dla jednych najważniejsze, inni w ogóle nie chcą mieć dzieci. I czyż nie mają prawa (czy jesteś za odebraniem prawa) do stosowania środków antykoncepcyjnych? Czy jesteś za zniesieniem wszystkich praw stanowionych przez człowieka, na rzecz praw dżungli? Niech najsilniejszy przetrwa, słabszego dobijesz aby nie hamował opanowania Ziemi przez najsilniejszych z gatunku ludzkiego?
>Nie po to wszyscy moi przodkowie, najpierw jednokomórkowi, potem wielokomórkowi, pływający, chodzący na czterech łapach, a potem na dwóch nogach przez 4 miliardy lat robili wszystko, by się rozmnożyć, by przez indukcję homoseksualnej choroby przerwać ten nieprzerwany kilkumiliardoletni ciąg istnienia.
Twoje obawy o przerwanie ciągu istnienia gatunku ludzkiego z powodu homoseksualizmu są wydumane i bardzo histeryczne. Nie mogę wykluczyć że gatunek ludzki będzie miał przerwaną ciągłość, jak następuje to z innymi gatunkami (wymieranie). Bardzo wątpię jednak w Twoją wydumaną wizję iż przyczyną miałaby być indukcja homoseksualizmu. Na razie to raczej rozmnażanie w Azji jest zagrożeniem ekologicznym.
>Nie ma nic ważniejszego, jak rozród. >Jak śpiewał Stasiu Sojka: >Pieniądze, ach pieniądze, >wielkie, wielkie żądze, >kariera, sławy blaski, >oklaski, ach oklaski, >to tylko są obrazki. >Nie dajmy się oszukać, >nie dajmy się zwariować, >bo swoich własnych genów, >bo swoich własnych genów, >nie można adoptować.
Dla Ciebie źródłem poglądów są słowa piosenek?
|
|
| | | |  | | Interek (1162 punktów) | To prawda, silny argument.
|
|
| | |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | >Odwoluje miedzy innymi do genetyka Dean Hamer'a, ktory nawet pisal o osobnym "gay-genie".
O ile dobrze pamiętam, dotyczy to tylko mężczyzn. Homoseksualizm kobiecy ma inne podłoże, związane z inną psychiką kobiet, których większość jest w pewnym stopniu biseksualna.
And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | |
|
| | |  | 1 na 1 | Sumelka (115 punktów) | > >www.nacjonalista.pl/artykuly.php?id=67&licz=1> Za propagandowe referaty NOPu dziękujemy. Niniejszym sam się zdyskredytowałeś.> Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić.Mr Zoob Zdyskredytowałem się w Twoich oczach. Generalnie nie bardzo wiem jak mam żyć z tą świadomością. Nie potrafię pojąć jak wielka hipokryzja cechuje niektórych "racjonalistów". Negowanie artykułów z GW wiąże się z krytyką, ale już sam fakt wklejenia, jakby nie było racjonalnego artykułu, z portalu NOP sprowokowałoby każdego urażonego do podniesienia kamienia i ciśnięcia nim we mnie  . Generalnie śmieszy mnie to bardzo  .
|
|
| |  | -1 na 1 | mohawk (2936 punktów) | >Myślę, że każda racjonalnie myśląca osoba nie powinna mieć żadnych wątpliwości w tym temacie. >http://www.nacjonalista.pl/artykuly.php?id=67&licz=1
Totalny ROTFL.
|
|
| | |  | -1 na 1 | Sumelka (115 punktów) | >>Myślę, że każda racjonalnie myśląca osoba nie powinna mieć żadnych wątpliwości w tym temacie. >>http://www.nacjonalista.pl/artykuly.php?id=67&licz=1 >Totalny ROTFL.Racjonaliści, nie dyskredytujący źródeł - totalny ROTFL  Obrońcy uciśnionych. Przecież bardziej racjonalnym jest pieścić okolice łonowe osobie tej samej płci, niż cenić swój naród jako dobro najwyższe. lol
|
|
| | | |  | | mohawk (2936 punktów) | > Racjonaliści, nie dyskredytujący źródeł - totalny ROTFL  > Obrońcy uciśnionych. Przecież bardziej racjonalnym jest pieścić okolice łonowe osobie tej samej płci, niż cenić swój naród jako dobro najwyższe. lolW pierwszej chwili wydało mi się, że to odsyłacz do artykułu na Racjonaliście. Stąd mój śmiech, gdy zobaczyłem, że dla niektórych probierzem racjonalizmu jest nacjonalizm (delikatnie rzecz ujmując). Swoją drogą, jest to przedruk artykułu z "Rzepy" (albo też "Rzepa" zrzyna od faszystów). I ja pozwolę sobie przedrukować pewien fragment: Ale naprawdę przerażające w rozumowaniu Górnego jest co innego. "Kiedy więc geje mówią: 'tacy się urodziliśmy' lub 'Bóg nas takimi stworzył', to w rzeczywistości stawiają się poza jakimikolwiek sądami wartościującymi. Gdyby rzeczywiście tak było, wówczas sugestie pod adresem homoseksualistów, że mogą zmienić swój styl życia, byłyby równoznaczne z rasistowskimi apelami do czarnoskórych, żeby się wybielili" - wykłada twórca "Frondy" i w tym jednym zdaniu oddaje istotę swego rozumowania. "Apele do czarnoskórych, żeby się wybielili" byłyby rasistowskie nie dlatego, że to żądanie niemożliwe do spełnienia, ale dlatego, że jest w nim założenie, iż biali są lepsi od czarnych. Dokładnie tak samo jak hetero są lepsi od pedałów, aryjczycy od Żydów, a rasa nordycka od Słowian.
|
|
| | | | |  | | Sumelka (115 punktów) | Skoro nacjonalizm jest dla Ciebie równoznaczny z faszyzmem, to albo jestes lewakiem, który czuje się zdesperowany w obecnym systemie, albo zwykłym ignorantem. Pewnie chodzisz po Warszawie w koszulce z sierpem i młotem lub wizerunkiem "romantycznego buntownika" che Guevary, a sam widok falangi budzi w Tobie odrazę. Proponuję powrót do książek, a nie tylko odnoszenia się do artykułów z GW.
W skali od 1-10 otrzymujesz 10 jeśli chodzi o śmieszność. lol
|
|
| | | | | |  | | mohawk (2936 punktów) | >Skoro nacjonalizm jest dla Ciebie równoznaczny z faszyzmem,
Faszyzm miał parę różnych odmian, jest więc pojęciem dość pojemnym. Na tyle pojemnym by pomieścić pogrobowców tej zarazy oraz wszystkich ksenofobów.
>Proponuję powrót do książek,
Dziękuję i wzajem. Zwłaszcza polecam lekturę o przedwojennym ONR i ONR "Falanga".
>a nie tylko odnoszenia się do artykułów z GW.
Fakt, że GW może uchodzić za synonim lewactwa świadczy o skali przechylenia na prawo języka debaty publicznej w Polsce.
>W skali od 1-10 otrzymujesz 10 jeśli chodzi o śmieszność. lol
Straszniem zmartwiony. Obwiesić się przyjdzie.
|
|
| | | | | | |  | | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Straszniem zmartwiony. Obwiesić się przyjdzie.
Ale pospiesz sie! Bo jak cię dorwą ludzie myślący nacjonalnie, to decyzja o wieszaniu nie będzie pochodziła od Ciebie...
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
| | | | | | |  | | Sumelka (115 punktów) | >Faszyzm miał parę różnych odmian, jest więc pojęciem dość pojemnym. Na tyle pojemnym by pomieścić pogrobowców tej zarazy oraz wszystkich ksenofobów.
To jest Twoja i Tobie równym opinia. Dzięki czytaniu takich wypocin jak Twoje mam tylko lepszy humor. Bowiem jak inaczej jak nie śmiechem reagować na takie wynalazki. W przypadku zaistnienia konieczności walki o kraj byłbyś pierwszym szczurkiem w kolejce do samolotu. rotfl.
>Dziękuję i wzajem. Zwłaszcza polecam lekturę o przedwojennym ONR i ONR "Falanga".
Historia przedwojennych struktur "Falangi" nie jest mi obca podobnie jak dokonań ONR-u. Jeśli patrzysz na ludzi którzy stanowili filary tych organizacji tylko przez pryzmat tak strasznego "antysemityzmu", to utwierdza mnie w przekonaniu, że jesteś synem starego UB-eka, który wpoił Ci takie a nie inne wartości.
>Fakt, że GW może uchodzić za synonim lewactwa...\
GW jest synonimem lewactwa, i wyobraź sobie że nie jestem odosobniony w tym przekonaniu.
Pozdrawiam czerwoną twarz! lol
|
|
| | | | | | | |  | | mohawk (2936 punktów) | >Jeśli patrzysz na ludzi którzy stanowili filary tych organizacji tylko przez pryzmat tak strasznego "antysemityzmu", to utwierdza mnie w przekonaniu, że jesteś synem starego UB-eka,
Tego wiedzieć nie możesz. Ja natomiast mogę wiedzieć i wiem - bo sądzę po tym, co piszesz - że jesteś idiotą.
-------------------------------------------
Jeszcze paru takich bywalców na tym forum i będę musiał przeprosić jeyesa za lekceważenie jego jeremiad. Faszystas ad portas.
|
|
| | | | | | | | |  | | Sumelka (115 punktów) | >Tego wiedzieć nie możesz. Ja natomiast mogę wiedzieć i wiem - bo sądzę po tym, co piszesz - że jesteś idiotą.
Kolejny oburzony racjonalista potrafiący rzucać inwektywami tylko za pośrednictwem klawiatury lol. Tacy pseudobohaterowie, którzy w realu już nie byliby tacy wyszczekani wzbudzają tylko i wyłacznie mój śmiech. Pajac lol.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Stanisław G. (6808 punktów) | > W przypadku zaistnienia konieczności walki o kraj
Walki o kraj, czyli o co? O granicę terytorium? Kargul z Pawlakiem (film Sami swoi) też walczyli o granicę, Yon wyjechał do Ameryki, uchylając się od tej walki, czy był tchórzem?
Kiedy walka o "kraj" jest konieczna? Czy walka Amerykanów(USA) w Wietnamie była konieczna? Czy była walką o kraj? I o który kraj walczyli Amerykanie, USA czy Wietnam lub Chiny?
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | Sumelka (115 punktów) | >Walki o kraj, czyli o co?
O tożsamość, tradycję, kulturę, język - to chyba logiczne.
>Kiedy walka o "kraj" jest konieczna?
Kiedy utracić mozna wartości jak wyżej.
Czy walka Amerykanów(USA) w Wietnamie była konieczna? Czy była walką o kraj? I o który kraj walczyli amerykanie, USA czy Wietnam lub Chiny?
Ju hew tu ask sam Amerikan. Czy walka Polaków w Powstaniu Warszawskim lub wcześniej w Powstaniu Wielkopolskim, była potrzebna - chciałoby się zapytać odbijającz "piłeczkę" posłaną w moją stronę.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Stanisław G. (6808 punktów) | >>Walki o kraj, czyli o co? >O tożsamość, tradycję, kulturę, język - to chyba logiczne.
Tożsamość jest względna. 1)Polska przedwojenna sanacyjna, 2)powojenna PZPR-owsko-KPZR-owska, 3)przez kilkanaście lat idąca ku demokracji, wolności słowa, handlu, gospodarki, 4)4Rzeczospolita idąca z Giertychem ku państwu wyznaniowemu. Jeżeli tożsamość to biało-czerwona i orzeł to: Polska brygada w biało-czerwonych krawatach, dowodzona przez kryminalistę A. Leppera, tym barwom narodowym nadała nowe skojarzenia. Cywile poprzez wybory pokonali brygadę Leppera, ratując wymowę biało-czerwonego, a nie krew naszych mundurowych. Sierżant Karol Świerczewski z Bierutem ,zastraszeni sierpem i młotem (a może dla kariery generała i 1-go sekretarza) oddali czerwonoarmistom koronę naszego orła. A wywalczyli koronę dla orła cywile z Wałęsą, a nie mundurowi z Jaruzelskim i Kiszczakiem. Mam wątpliwości czy fachowcy używający szabli i samolotów myśliwskich F-16 określają tożsamość, czy społeczność cywilna.
>>Kiedy walka o "kraj" jest konieczna? >Kiedy utracić mozna wartości jak wyżej.
Bardzo chciałbym utracić tradycyjną, kulturalną wartość polewania wodą w Wielki Poniedziałek Wielkanocny. Powrót do kilkusetletniej tradycyjnej wartości nauczania w szkołach przez Jezuitów mnie martwi, sprzeczne z tradycją nauczanie świeckie podoba mi się.
>Czy walka Amerykanów(USA) w Wietnamie była konieczna? Czy była walką o kraj? I o który kraj walczyli amerykanie, USA czy Wietnam lub Chiny? >Ju hew tu ask sam Amerikan.
Piszesz o potrzebie obrony języka polskiego, a użyłeś obcego, toż to hipokryzja.
>Czy walka Polaków w Powstaniu Warszawskim lub wcześniej w Powstaniu Wielkopolskim, była potrzebna - chciałoby się zapytać odbijającz "piłeczkę" posłaną w moją stronę.
Zapytałem o wojowników z USA żebyś mógł/mogła ocenić bez emocji i wypaczeń myślowych generowanych słowem patriotyzm. Powstanie Warszawskie nie ochroniło Orła Białego przed haniebnym odebraniem korony, i zwiększyło wylew krwi oraz dewastacje wojenne. Gdyby nie Powstania Wielkopolskie bylibyśmy prawdopodobnie już teraz w strefie waluty EURO. A historia bez Powstań Wielkopolskich zmieniłaby tak bieg wydarzeń, że Powstanie Warszawskie nie byłoby potrzebne.
Jesteśmy w podobnej kulturze, tradycji co nasi sąsiedzi, a odmienne kultury to państwa wyznaniowe np: Iran- islam, Chiny- jedna partia. Mógłbym żyć w państwie niemieckim, ukraińskim, rosyjskim, byle nie w państwie wyznaniowym: islamskim, katolickim, komunistycznym (tak, bo jedna partia to kult boga- Mao, Stalina, Kastro). ........
|
|
ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Jakieś argumenty może? Czy tylko "wewnętrzne przeczucie"?
|
|
1 na 1 | FailSafe (308 punktów) | >Co sądzicie o adopcji dzieci przez gejów i lesbijki? >Jak dla mnie, jest to absurd, i takie zjawisko nie powinno >miec miejsca nawet w "tolerancyjnej" Europie. >
jeśli miałbym tworzyć kryteria jakie mieliby spełniać rodzice adopcyjni to na pewno nie byłaby to płeć. Jeśli stwierdzimy, że geje i lezbijki są złymi rodzicami to ergo - stwierdzamy tym samym, że pary mieszane są dobre. A to przecież nie od preferencji seksualnych zależy.
a dziecko czekające na kogoś w domu dziecka... pewnie wolałoby trafić do kogoś kto da mu trochę ciepła niż czekać w nieskończoność na tych wymarzonych rodziców...
argument, ze dziecko będzie miało przerąbane jest trafny, ale prosta analiza wskazuje na to, że nie będzie miało przerąbane z winy rodziców, tylko otoczenia. A jak ktoś nadepnie psu na ogon i ten zacznie wyć, to przecież nie tłuczemy kijem psa, ale tego kto mu na ten cholerny ogon wszedł, prawda? W tej sytuacji na ogon wchodzą ludzie, którzy uważają, że własne zapatrywania są wystarczajacą podstawą do tego by tępić innych. Jeśli oni nie są tolerancyjni - do takiego wniosku dochodzimy - lepiej jest po prostu usunąć ludzi, których nie lubią, wtedy będzie spokój...
Wojownik Szarej Strony Mocy...
W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
 | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
> >jeśli miałbym tworzyć kryteria jakie mieliby spełniać rodzice adopcyjni to na pewno nie byłaby to płeć.<A niech ci będzie - płeć nie ważna. To może i gatunek też nie ważny? Romulusa i Remusa wychowała wilczyca, to może bedziesz oddawał ludzkie dzieci do adopcji szympansom? Najlepiej szympansom homoseksualnym, będzie wtedy jeszcze bardziej postępowo  > A jak ktoś nadepnie psu na ogon i ten zacznie wyć, to przecież nie tłuczemy kijem psa, ale tego kto mu na ten cholerny ogon wszedł, prawda?<Nieprawda. Gdy maltretowany przez zwyrodnialca pies nie wytrzyma i zagryzie swego prześladowcę - to psa się przymusowo morduje.
|
|
 | 1 na 1 | piątek (1035 punktów) |
>>jeśli miałbym tworzyć kryteria jakie mieliby spełniać rodzice adopcyjni to na pewno nie byłaby to płeć.( Oczywiście to czy dziecko będzie odrzucone przez społeczeństwo jest mało ważne) Jeśli stwierdzimy, że geje i lezbijki są złymi rodzicami to ergo - stwierdzamy tym samym, że pary mieszane są dobre.( nie stwierdzamy że są dobre ale że są odpowiedniejsze) A to przecież nie od preferencji seksualnych zależy. >a dziecko czekające na kogoś w domu dziecka... pewnie wolałoby trafić do kogoś kto da mu trochę ciepła niż czekać w nieskończoność na tych wymarzonych rodziców... ) >argument, ze dziecko będzie miało przerąbane jest trafny, ale prosta analiza wskazuje na to, że nie będzie miało przerąbane z winy rodziców, tylko otoczenia. (ale chyba adopcja ma na celu dobro dziecka) A jak ktoś nadepnie psu na ogon i ten zacznie wyć, to przecież nie tłuczemy kijem psa, ale tego kto mu na ten cholerny ogon wszedł, prawda?( nie, nie w Polsce) W tej sytuacji na ogon wchodzą ludzie, którzy uważają, że własne zapatrywania są wystarczajacą podstawą do tego by tępić innych. Jeśli oni nie są tolerancyjni - do takiego wniosku dochodzimy - lepiej jest po prostu usunąć ludzi, których nie lubią, wtedy będzie spokój... >
> Wojownik Szarej Strony Mocy... >W tej wojnie nie ma zwycięzców... >Ale można mniej przegrać...
Adopcja ma na celu dobro dziecka, i rodzice homoseksualni nie zapewnią tego dziecku w społeczeństwie. Nawet w krajach takich jak Niemcy czy Holandia takie dzieci nie są równo traktowane(głupie docinki, wyzwiska itp) u nas pewnie by sie to gorzej kończyło czasami.
Ogólnie jestem przeciw gejom i lesbijką, widok 2 gości którzy sie całują, nie należy do przyjemnych, a na samą myśl jak ma wyglądac ich noc poślubna to rzygac się chce.
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
|  | 1 na 1 | FailSafe (308 punktów) |
>Ogólnie jestem przeciw gejom i lesbijką, widok 2 gości którzy sie całują, nie należy do przyjemnych, a na samą myśl jak ma wyglądac ich noc poślubna to rzygac się chce.
hmm... jesteś przeciwko ich prawom bo chce ci się rzygać na myśl o ich nocy poślubnej? Ciekawe...
Wojownik Szarej Strony Mocy...
W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
| |  | 1 na 1 | Patty Matheson (2087 punktów) | No właśnie. Opieranie sie na emocjach i fizjologii we własnych opiniach nie jest zbyt racjonalne. Mi się chce rzygać na widok mięsa, ale nie wojuję o zakaz jego konsumpcji. Nie mówiąc już o tym niesympatycznym wrażeniu na widok półnagich zmasakrowanych zwłok na krzyżach przy drodze...
Pozdrawiam.
And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Ogólnie jestem przeciw gejom i lesbijką Jesteś lesbijką i przeciw gejom?
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| |  | 1 na 1 | mohawk (2936 punktów) | >>Ogólnie jestem przeciw gejom i lesbijką > Jesteś lesbijką i przeciw gejom?
Jak możesz wyszydzić, to nie PomSTUjesz, co?
|
|
1 na 1 | anulex (263 punktów) | Myślę, że pary homoseksualne powinny mieć możliwość adoptowania dzieci, ale tylko wtedy, kiedy nie będzie odpowiedniej (spełniającej wszelkie kryteria) pary hetero, która zdecydowałaby się je wziąć. Dziecko potrzebuje matki i ojca, wzorców zachowań charakterystycznych dla obu płci etc, ale nie wszystkie dzieci mogą to otrzymać. W sytuacji kiedy mamy wybór pomiędzy domem dziecka i dobrą rodziną homoseksualną, wybór jest dla mnie oczywisty - rodzina. Wychowanie instytucjonalne, bez żadnych rodziców, miłości, bez możliwości obserwowania życia rodziny (lepiej obserwować nietypową rodzinę homo niż żadną), bez najbliższych, na których możnaby się oprzeć jest jednym z najgorszych rozwiązań.
Ukiii wspomniał o czekających takie dziecko negatywnych reakcjach otoczenia. Niewątpliwie coś w tym jest. Ale znów kiedy postawimy na szali wychowywanie się w instytucji i dokuczanie rówieśników (a obawiam się, że nieraz i ich niezbyt inteligentnych rodziców), w moim odczuciu znacząco przeważa pierwszy argument. Zresztą, jak słusznie zauważył FailSafe, rozsądniej niż zakazywać takim parom adopcji byłoby walczyć z nietolerancją, która mogłaby skłaniać ludzi do dokuczania takim dzieciakom.
|
|
 | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >Myślę, że pary homoseksualne powinny mieć możliwość adoptowania dzieci<
A czemu tylko pary? Za mało postępowa jesteś. Trójka homoseksualistów też chce mieć żywą zabawkę!!!! A czwórka pedałów czy lesbij to co, gorsza? Albo pedalska komuna?
|
|
|  | 1 na 1 | Interek (1162 punktów) | >>Myślę, że pary homoseksualne powinny mieć możliwość adoptowania dzieci< >A czemu tylko pary? >Za mało postępowa jesteś. Trójka homoseksualistów też chce mieć żywą zabawkę!!!! >A czwórka pedałów czy lesbij to co, gorsza? >Albo pedalska komuna?
Glupi komentarz, Satanistawie.
|
|
| |  | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
>Glupi komentarz, Satanistawie.<
Bo miał być głupi, tak samo głupi, jak propozycje oddawania nieszczęsnych dzieci parom zboczeńców. Po prostu sprowadzenie do absurdu.
|
|
| | |  | 1 na 1 | anulex (263 punktów) | A pozwalanie na to, żeby dzieci spędzały dzieciństwo w domu dziecka, jest mądre?
|
|
| | | |  | | piątek (1035 punktów) | Od razu pedofilom dajmy dzieci, ci powinni mieć pierwszeństwo przecież dadzą im miłość, nie?
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
| | | | |  | | FailSafe (308 punktów) | >Od razu pedofilom dajmy dzieci, ci powinni mieć pierwszeństwo przecież dadzą im miłość, nie?
jeśli dla ciebie pedofil i homoseksualista to jedno i to samo, to raczej dyskusja z tobą jest wykluczona... ale nie przejmuj się, znam ludzi, ktorzy do tej grupy jeszcze dołączają jaroszów! I pamiętaj - wbrew temu co mówia inni głupi ludzie, jedyną sensowną opcją jest ta, którą ty prezentujesz a wszyscy pozostali to przestępcy!
Wojownik Szarej Strony Mocy...
W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
|  | 1 na 1 | anulex (263 punktów) | Osoby, które chcą mieć tylko żywą zabawkę, niezależnie czy są homo, czy hetero, nie powinny mieć możliwości adoptowania dzieci, więc nie mówimy o parach homo, które tego szukają.
Zadałeś ciekawe pytanie, na które nie potrafię odpowiedzieć. W kulturze muzułmańskiej, kiedy mężczyzna ma kilka żon, każda wychowuje swoje własne dzieci, to nie jest tak, że one są wspólne, ale bez wątpienia wychowują się w rodzinie, w której mamy trójkąt. Jaki wpływ na dziecko miałoby posiadanie kilkorga rodziców? Jacy ludzie zdecydowaliby się w naszej kulturze na taki układ? Czy nie jest to zbyt odległe kulturowo, żeby móc dobrze funkcjonować w naszym świecie? Nie mam pojęcia i dlatego nie zdecydowałabym się pozwolić na adopcję ludziom żyjącym w trójkącie. Ale wcale nie jest oczywiste, że miałabym rację. (Zanim zaczniesz krzyczeć "Zboczenie!", poszukaj argumentów - Dlaczego?)
|
|
 | 1 na 1 | AnaMilo (27 punktów) | > Dziecko potrzebuje matki i ojca, wzorców zachowań charakterystycznych dla obu płci etc, ale nie wszystkie dzieci mogą to otrzymać.
Jakie są wzorce zachowań charakterystyczne dla danej płci?
|
|
|  | 1 na 1 | anulex (263 punktów) | Nie sądzę, żeby istniały jakieś uniwersalne wzorce zachowań dla danej płci. To zależy od kultury (charakterystyczne wzorce zachowań są inne np. w kulturze muzułmańskiej i u nas) i konkretnej rodziny. Wydaje mi się, że wyrabiamy sobie obraz typowego mężczyzny i typowej kobiety oraz tego, jak powinny wyglądać stosunki między nimi w dużej mierze poprzez obserwację rodziców. W rodzinie, którą zakładamy, często mniej lub bardziej świadomie powielamy wzorce, które wynieśliśmy z domu, prawda? Ja przez lata zastrzegałam się, że będę robić karierę i nie zostanę z dziećmi w domu tak długo jak moja mama, ale z czasem zmieniłam zdanie; dziewczyny, które miały ojców alkoholików często znajdują sobie takich mężów; w ogóle często nasi partnerzy życiowi pod wieloma względami przypominają naszych ojców/matki; niejednokrotnie obiecujemy sobie, że w swojej rodzinie nie będziemy powielać błędów wychowawczych naszych rodziców, ale często to się nie udaje.
|
|
| |  | | AnaMilo (27 punktów) | >Nie sądzę, żeby istniały jakieś uniwersalne wzorce zachowań dla danej płci.
No właśnie do tego piłam, osobiście uważam, że każdy z nas posiada w sobie pierwiastek męski i żeński. Myślę, że w parach homoseksualnych mogą one na tyle się równoważyć, że dziecko nie będzie odczuwało braku żadnej z tych części.
>W rodzinie, którą zakładamy, często mniej lub bardziej świadomie powielamy wzorce, które wynieśliśmy z domu, prawda?
No na pewno w jakimś stopiniu, ale nie uważam, że jesteśmy skazani na los naszych rodziców, przeciez to nie jest tak, że automatycznie wszystko powtarzamy po nich. Ale zauważmy, że większośc homoseksualistów ma heteroseksualnych rodziców, a jakoś nie zmieniło to ich orientacji.
|
|
| | |  | 1 na 1 | anulex (263 punktów) | > No na pewno w jakimś stopiniu, ale nie uważam, że jesteśmy skazani na los naszych rodziców, przeciez to nie jest tak, że automatycznie wszystko powtarzamy po nich.> Ale zauważmy, że większośc homoseksualistów ma heteroseksualnych rodziców, a jakoś nie zmieniło to ich orientacji.Ja nie piszę o zmianie orientacji. Wydaje mi się, że ku homoseksualizmowi wychowanie przez rodzinę homo może skłonić tylko osoby z natury biseksualne. A osoby biseksualne i tak w jakimś stopniu wciąż będą miały wybór. Natomiast wydaje mi się, że osoba, która jest hetero i była wychowywana w rodzinie homo (lub też homo wychowywana w rodzinie hetero), może mieć problemy z odnalezieniem swojej tożsamości, budowaniem relacji w związku ze względu na to, że jako dziecko nie miała wzoru, który mogłaby teraz naśladować. Po pierwsze trudno jest budować swoje poglądy na niektóre sprawy od podstaw i niektórzy mogą sobie z tym nie poradzić. Po drugie czytałam kiedyś o badaniach, które wykazały, że ludzie, którzy jako dzieci mieli mocno wykształconą tożsamość płciową, jako dorośli mają szanse postrzegać świat mniej steoretypowo, bardziej świadomie kształtować swoje życie - bo oni mają poczucie bezpieczeństwa, czują się zakotwiczeni i dzięki temu mogą iść dalej. Wniosek był taki, że dziecko potrzebuje wzorców, które mogłoby naśladować, że próby bezpłciowego wychowywania dzieci, żeby w przyszłości same mogły wybrać swoją drogę, były chybionym pomysłem, bo dzieci potrzebowały pewnych wytycznych dotyczących ich tożsamości, żeby prawidłowo się rozwijać. I myślę, że takie drogowskazy są też potrzebne do budowania rodziny, również do świadomego odchodzenia od wzorców, które wynieśliśmy z domu. Sprawa jest skomplikowana i mam poczucie, że napisałam zawile i niezrozumiale, ale mam nadzieję, że z mojej pisaniny wyłania się jakiś ogólny sens
|
|
| | | |  | | AnaMilo (27 punktów) | > Natomiast wydaje mi się, że osoba, która jest hetero i była wychowywana w rodzinie homo (lub też homo wychowywana w rodzinie hetero), może mieć problemy z odnalezieniem swojej tożsamości, budowaniem relacji w związku ze względu na to, że jako dziecko nie miała wzoru, który mogłaby teraz naśladować.Widzisz podstawowy problem polega na tym, iz zakładasz, że związki homoseksulane wybitnie sie różnią od heteroseksualnych. Mnie się jednak wydaje, że we wszystkich bliskich relacjach chodzi mniej więcej o to samo: wzajemny szacunek, lojalność, umiejętność chodzenia na kompromisy, cierpliwość względem drugiej osoby, umiejętnośc wyrażania swych odczuć i potrzeb itp. I moim zdaniem to jest najważniejsze i to dziecko powinno widzieć w związku swych rodziców. > Po pierwsze trudno jest budować swoje poglądy na niektóre sprawy od podstaw i niektórzy mogą sobie z tym nie poradzić. Po drugie czytałam kiedyś o badaniach, które wykazały, że ludzie, którzy jako dzieci mieli mocno wykształconą tożsamość płciową, jako dorośli mają szanse postrzegać świat mniej steoretypowo, bardziej świadomie kształtować swoje życie - bo oni mają poczucie bezpieczeństwa, czują się zakotwiczeni i dzięki temu mogą iść dalej. Wniosek był taki, że dziecko potrzebuje wzorców, które mogłoby naśladować, że próby bezpłciowego wychowywania dzieci, żeby w przyszłości same mogły wybrać swoją drogę, były chybionym pomysłem, bo dzieci potrzebowały pewnych wytycznych dotyczących ich tożsamości, żeby prawidłowo się rozwijać. I myślę, że takie drogowskazy są też potrzebne do budowania rodziny, również do świadomego odchodzenia od wzorców, które wynieśliśmy z domu.Tu się ze wszystkim zgadzam, tylko patrz wyżej. No i jeszcze chciałabym tylko napomknąć, że mówimy tu o dzieciach do adopcji, nie tych z wyimaginowanych idelanych heteroseksualnych rodzin, tylko tych, które nie mają nikogo, a nie da się nie zauważyć, iź osobniki heteroseksualne w społeczeństwach zachodnich wykazjują coraz mniejszy entuzjazm do posiadania potomstwa, a więc... > Sprawa jest skomplikowana i mam poczucie, że napisałam zawile i niezrozumiale, ale mam nadzieję, że z mojej pisaniny wyłania się jakiś ogólny sens  Ależ nie, wszystko napisane zrozumiale.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | anulex (263 punktów) | Dziewczynka naśladuje mamę a tatę bierze sobie za wzór partnera, chłopiec odwrotnie. Kiedy dziecko ma tatę i tatę lub mamę i mamę, sprawa mocno się komplikuje - brakuje wzorca męskości lub wzorca kobiecości, brakuje też sytuacji, w których męskość i kobiecość ścierają się ze sobą. Jako że kobiety i mężczyźni różnią sie między sobą, to związek, w którym nie będzie przedstawicieli obydwu płci, musi być chyba trochę inny niż tradycyjny.
Oczywiście takie dziecko może nauczyć się tego, co w gruncie rzeczy jest najważniejsze i nie zależy od płci (wspomniane przez Ciebie wzajemny szacunek, lojalność, umiejętność chodzenia na kompromisy, cierpliwość względem drugiej osoby, umiejętnośc wyrażania swych odczuć i potrzeb) i to już jest bardzo dużo. Dlatego wcześniej pisałam, że kiedy nie ma odpowiedniej pary hetero, która chciałaby zaadoptować dziecko, to należy oddać je dobrym homoseksualistom - nie mam wątpliwości, że to rozwiązanie jest sto razy lepsze niż dom dziecka.
|
|
| | | | | |  | | AnaMilo (27 punktów) | >Dziewczynka naśladuje mamę a tatę bierze sobie za wzór partnera, chłopiec odwrotnie. Kiedy dziecko ma tatę i tatę lub mamę i mamę, sprawa mocno się komplikuje - brakuje wzorca męskości lub wzorca kobiecości, brakuje też sytuacji, w których męskość i kobiecość ścierają się ze sobą. Jako że kobiety i mężczyźni różnią sie między sobą, to związek, w którym nie będzie przedstawicieli obydwu płci, musi być chyba trochę inny niż tradycyjny. >Oczywiście takie dziecko może nauczyć się tego, co w gruncie rzeczy jest najważniejsze i nie zależy od płci (wspomniane przez Ciebie wzajemny szacunek, lojalność, umiejętność chodzenia na kompromisy, cierpliwość względem drugiej osoby, umiejętnośc wyrażania swych odczuć i potrzeb) i to już jest bardzo dużo. Dlatego wcześniej pisałam, że kiedy nie ma odpowiedniej pary hetero, która chciałaby zaadoptować dziecko, to należy oddać je dobrym homoseksualistom - nie mam wątpliwości, że to rozwiązanie jest sto razy lepsze niż dom dziecka.
No i w tym momencie możemy zakończyć dyskusję, bo generalnie z tobą się zgadzam, po prostu kwestie męskości i kobiecości nie są dla mnie tak istotne, ale to już tylko moja wizja świata.
|
|
| AnaMilo (27 punktów) | Ogólnie jestem za adopcją dzieci przez pary homoseksualne. W Stanach, a bardziej konkretnie w Chicago (bo nie należy zapominać, że w USA możemy znaleźć dwie zupełnie inne Ameryki), jest to normalna sprawą. Mój przyrodni brat chodzi do szkoły,w której znajduje się wiele dzieci z takich rodzin i nie wyróżniaja się one niczym szczególnym, nikt ich nie prześladuje, a orientacja ich rodziców nie wpływa na ich własną. W Polsce jednak by to nie przeszło, moim zdaniem dyskusje na ten temat są przedwczesne, nie można myśleć o wprowadzeniu prawa do adopcji przez pare homoseksualne, jak ludzie nie nawet w stanie ścierpieć dwóch facetów trzymających się za ręke. Nawet sami homoseksualiści nie są na to gotowi, patrząć na ankiety większośc z nich jest przeciw prawu do adopcji. Co najważniejsze dziecko z takiego związku od razu byłoby stygmatyzowane. Rozumiem ból gejów i lesbijek, którzy nie pragną niczego nadzwyczajnego, tyle tylko by móc kogoś obdarzyć miłością, ale niestety na adopcje przez pary homoseksualne jest w tym kraju za wcześnie. Mam nadzieje, że nasze społeczeństwo kiedyś do tego dojrzeje.
|
|
 | | piątek (1035 punktów) | Rozumiem ból gejów i lesbijek, którzy nie pragną niczego nadzwyczajnego, tyle tylko by móc kogoś obdarzyć miłością,
No ładnie, ładnie, np Ja ich nierozumiem
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >Co sądzicie o adopcji dzieci przez gejów i lesbijki?
Homoadopcja to zachcianka, która byłaby eksperymentem na dziecku.
A dziecko też ma tylko jedno życie.
|
|
 | 2 na 2 | Tronicki (280 punktów) | Jestem przeciwny prowadzeniu eksperymentów na dzieciach, a takie adopcje to własnie eksperyment społeczny, jestem przeciwny bo ma to więcej wspólnego z ideologia niż z próba pomocy dzieciom, poza tym w pewny sposób zezwala to na propagowanie kolejnych patologii. Nie można zezwalac na zachcianki ludzi którzy w sposób biologiczny maja odebraną mozliwośc posiadania dzieci(i prosze nie mówic o niepłodnosci bo to choroba która sie leczy i po wyleczeniu można miec dzieci, homo nie moga mieć dzieci bez wzgledu na to czy sa płodni czy też nie)
>czy lepiej jest dla dziecka by mialo dwoch tatusiow czy w ogole zadnego...
Nie leczy sie dżumy cholerą, później równie dobrze można mówić że dziecko może mieć trzech tatusiów... bo to bo tamto, wykorzystywanie patologii po to aby forsować kolejne nie jest sposobem na poprawe bytu dzieci.
|
|
|  | 1 na 1 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Wyobraź sobie, że homoseksualiści mogą mieć dzieci. Wyobraź sobie, że nawet czasem je mają (zwłaszcza kobiety). A więc takie "eksperymenty" (raczej z dziećmi biologicznymi) są już od dawna prowadzone. Co więcej są już opracowania na temat dzieci wychowywanych przez pary jednej płci. Nie wykazano żadnych istotnych różnic pomiędzy dziećmi par jedno i dwupłciowych (wyjątkiem była nieco większa otwartość u tych pierwszych)
|
|
| |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >...homoseksualiści mogą mieć dzieci... >A więc takie "eksperymenty" (raczej z dziećmi biologicznymi) są już od dawna prowadzone.
Wychowywanie własnego dziecka nie jest eksperymentem.
|
|
| | |  | 1 na 1 | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Wychowywanie własnego dziecka nie jest eksperymentem. A czym sie od eksperymentu różni?
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
| | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | > Cytat:Wychowywanie własnego dziecka nie jest eksperymentem. > A czym sie od eksperymentu różni?Celem. Własnego potomka wychowuje się, by przetrwały geny. Eksperyment służy sprawdzeniu hipotezy.
|
|
| | | | |  | | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Celem. Własnego potomka wychowuje się, by przetrwały geny. Eksperyment służy sprawdzeniu hipotezy. A jaka różnica dla dziecka? Wychowując także stawiam hipotezy, np dotyczące metod wychowawczych, ze jedne będą lepsze od innych, a życie je weryfikuje.
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
| | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >Wychowując także stawiam hipotezy, np dotyczące metod wychowawczych... Eksperymenty przeprowadzane w ramach wychowywania własnego dziecka nie uchybiają celowi, a wychowywanie w niesprawdzonych warunkach, gdy można w sprawdzonych, tj. u heteroseksualnej pary, to eksperymentowanie na dziecku. To jak iść do kościoła i po drodze kupić cukierki, a iść specjalnie po cukierki.
>A jak różnica dla dziecka? Dobre pytanie. Zwolennicy homoadopcji próbują uzyskać na nie odpowiedź na drodze eksperymentu. I temu się sprzeciwiam.
|
|
| | | | | | |  | | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Eksperymenty przeprowadzane w ramach wychowywania własnego dziecka nie uchybiają celowi, a wychowywanie w niesprawdzonych warunkach, gdy można w sprawdzonych, tj. u heteroseksualnej pary, to eksperymentowanie na dziecku. Niestety te "sprawdzone" warunki - domy dziecka nie są rozwiązaniem na tyle skutecznym aby nadal je stosować. A chętnych do przysposobienia i rodzinnych domów dziecka jest za mało. I należy poszukać nowych sposobów. Czasy sie zmieniają, zmieniają sie metody i środki wychowawcze. I w całej historii wychowania było tak, że nowa metoda musiała być wypróbowana na dzieciach właśnie. Tak było kiedy wprowadzono masowe szkolnictwo, tak było, kiedy przełamywano herbartowskie metody nauczania podającego, tak było kiedy wprowadzono szkoły koedukacyjne. Tak było, kiedy pojawiła sie instytucja kuratora. Eksperymentalnie określono nawet długość lekcji - aby dojść do obecnych 45-50 minut które są optymalnym czasem na przyswajanie wiedzy. No nie da się inaczej niż przez taki"eksperyment" sprawdzić czy pedały mogę dobrze wychowywać dzieci. Cytat:Dobre pytanie. Zwolennicy homoadopcji próbują uzyskać na nie odpowiedź na drodze eksperymentu. I temu się sprzeciwiam. Eksperyment pedagogiczny jest rzeczywiście dosyć kontrowersyjną metodą badawczą, ale jednocześnie jest to metoda najskuteczniejsza. Sprzeciwiano się też szkołom koedukacyjnym, a w hameryce sprzeciw budziły czarne dzieci uczące się z białymi w jednej klasie... To też były eksperymenty. Dla tych dzieci były to często traumatyczne przeżycia. Ale dziś, kilkadziesiąt lat po tych wydarzeniach nikt nie jest zdziwiony tym,ze czarni z białymi w jednej klasie siedzą.
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
| | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >Niestety te "sprawdzone" warunki - domy dziecka... Pisałam o możliwości adopcji przez pary hetero.
>chętnych do przysposobienia i rodzinnych domów dziecka jest za mało. Jedni mówią za mało, inni, że są kolejki chętnych rodziców - tu "nie ma jasności w temacie".
>Czasy sie zmieniają, zmieniają sie metody i środki wychowawcze. My je zmieniamy, rzecz w tym, by na lepsze.
>I w całej historii wychowania było tak, że nowa metoda musiała być wypróbowana na dzieciach właśnie. Na to rozum, by i eksperyment przemyśleć.
>nie da się inaczej niż przez taki"eksperyment" sprawdzić czy pedały mogę dobrze wychowywać dzieci. Wpierw wykażmy, że musimy to sprawdzać.
>Sprzeciwiano się też szkołom koedukacyjnym A może koedukacja to ucieczka od klapy poprzedzającego ją eksperymentu?
>a w hameryce sprzeciw budziły czarne dzieci uczące się z białymi w jednej klasie... To też były eksperymenty. Dla tych dzieci były to często traumatyczne przeżycia. To było skrzywione rasizmem społeczeństwo; wydaje się, że dzieci te wykorzystano do ogólnie antyrasistowskiego eksperymentu.
>Ale dziś [...]nikt nie jest zdziwiony... Nie chodzi o wypracowanie nowej normy lecz o dobrą praktykę.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Jedni mówią za mało, inni, że są kolejki chętnych rodziców - tu "nie ma jasności w temacie". Kolejki są, bo sporo par nie spełnia wymogów adopcyjnych, albo czeka na niemowlaki. Cytat:My je zmieniamy, rzecz w tym, by na lepsze. Otóż to. Cytat:Na to rozum, by i eksperyment przemyśleć. Faza przemyślenia już dawno za nami, teraz czas na praktykę. Cytat:Wpierw wykażmy, że musimy to sprawdzać. Pełne domy dziecka pewnie nie są wystarczającym powodem. Cytat:A może koedukacja to ucieczka od klapy poprzedzającego ją eksperymentu? Tak jak i adopcja przez homosiów jest ucieczką od tragicznych domów dziecka. Cytat:To było skrzywione rasizmem społeczeństwo; wydaje się, że dzieci te wykorzystano do ogólnie antyrasistowskiego eksperymentu. A my mamy skrzywione homofobią społeczeństwo... Cytat:Nie chodzi o wypracowanie nowej normy lecz o dobrą praktykę.
A jaka to jest dobra praktyka? I dlaczego nie powinniśmy wypracować nowej normy?
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >sporo par nie spełnia wymogów adopcyjnych Rozumiem, że wszyscy mają tak obciążające wady, że najmniejszym złem jest odpuszczenie wymogu heteroseksualności.
>Faza przemyślenia już dawno za nami I cóż wymyśliliśmy?
>Pełne domy dziecka pewnie nie są wystarczającym powodem. Skoro jest aż tak źle, to rozwiązania stanowczo trzeba szukać gdzie indziej. Homoseksualiści to zaledwie ok.4% populacji, a z tego adoptować zechce pewnie ułamek - nie rozwiążą społecznego problemu.
>adopcja przez homosiów jest ucieczką od tragicznych domów dziecka Z deszczu pod rynnę. Już tradycyjna adopcja może być dla dziecka niebywałym obciążeniem psychicznym, w homoadopcji musiałoby udźwignąć też bagaż odmienności seksualnej opiekunów, a - prędzej czy później - także własną seksualność.
>mamy skrzywione homofobią społeczeństwo... I "homofilne" byłoby skrzywione.
>A jaka to jest dobra praktyka? Nie szkodzić.
>I dlaczego nie powinniśmy wypracować nowej normy? Wypracowywanie nowej normy nie może być celem, ponieważ nowsze nie znaczy lepsze.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Stanisław G. (6808 punktów) |
>Wychowywanie własnego dziecka nie jest eksperymentem.
Wychowywanie dziecka adoptowanego też nie jest eksperymentem, jest pomocą dla osoby, która sama często nie jest w stanie przeżyć. Ta pomoc w przeżyciu nie zawsze może być wykonywana w rodzinie stereotypowej, czyli przez biologicznych rodziców. Racjonalnym jest wybranie pomocy w przeżyciu i rozwoju dziecka, najlepszej z dostępnych, (w danych okolicznościach), po wnikliwym rozpatrzeniu za i przeciw.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >Racjonalnym jest wybranie pomocy w przeżyciu i rozwoju dziecka, najlepszej z dostępnych, (w danych okolicznościach), po wnikliwym rozpatrzeniu za i przeciw. Właśnie. A w tym wątku podjęto próbę sformułowania zasady co do adoptowania przez homoseksualistów.
|
|
|  | 1 na 1 | anulex (263 punktów) | >Nie leczy sie dżumy cholerą
Ja bym to porównała do zażycia leku, który pomaga, ale ma również skutki uboczne.
> bo to bo tamto, wykorzystywanie patologii po to aby forsować kolejne nie jest sposobem na poprawe bytu dzieci.
To rozwiązanie nie jest idealne, ale jest lepsze niż pozostawienie dziecka w sierocińcu i na razie brakuje propozycji lepszych rozwiązań. Znasz takie lepsze rozwiązanie?
|
|
| |  | -1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
>To rozwiązanie nie jest idealne, ale jest lepsze niż pozostawienie dziecka w sierocińcu i na razie brakuje propozycji lepszych rozwiązań. Znasz takie lepsze rozwiązanie?<
Fałszywa alternatywa. W tych krajach, gdzie najbardziej promuje się adopcje dzieci przez homoseksualnych zboczeńców, rodzina (czyli mąż i żona) czeka w kolejce do adopcji wiele, wiele lat - i doczekać się nie może. Tyle jest chętnych rodzin.
W tej sytuacji prawdziwa alternatywa jest taka: rodzina - albo para zboczeńców, a nie para zboczeńców i sierociniec. I dawanie do adopcji dzieci nie rodzinie, tylko parze zboków jest krzywdzeniem dziecka, tylko po to, by zadowolić dewiantów.
|
|
| | |  | | anulex (263 punktów) | Nie wiem, jak jest w krajach, w których adopcja przez homoseksualistów jest dopuszczana. Wiem, że u nas duża grupa dzieci nie może znaleźć sobie rodziców adopcyjnych (dotyczy to dzieci starszych i niepełnosprawnych). I dla nich rodzina homoseksualna jest jakąś alternatywą. Ilu znasz ludzi, którzy byliby gotowi zaadoptować dziecko z zespołem Downa? A takie dzieci dość często są porzucane przez rodziców. Pomyśl, co z nimi będzie, jeśli nie znajdą nowej rodziny - najprawdopodobniej całe życie spędzą pod opieką instytucji - niekochane, niechciane, zaniedbane, bez żadnych perspektyw.
Oczywiście przy adopcji powinno liczyć się przede wszystkim dobro dziecka. To znaczy, że trzeba wybrać rozwiązanie dla niego najlepsze. Najlepszym rozwiązaniem jest na ten moment wydolna wychowawczo rodzina hetero i ona powinna mieć pierwszeństwo. Ale to nie jest tak, że taka rodzina zawsze się znajduje.
|
|
| | | |  | -1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >Nie wiem, jak jest w krajach, w których adopcja przez homoseksualistów jest dopuszczana.<
Jest to prawnie dozwolone w Wielkiej Brytanii, Belgii, Szwecji, Hiszpanii i Holandii.
Zobacz, jak to wygląda w Hiszpanii - jest tak trudno adoptować hiszpańskie dziecko, że w roku 2005 w Hiszpanii adoptowano 5 422 dzieci z zagranicy, z czego ponad połowa pochodziła z Chin. Hiszpańskie rodziny często adoptują też dzieci z Rosji, Ukrainy, Kolumbii i Etiopii. Ze wskaźnikiem 12,3 dziecka na 100 tysięcy mieszkańców Hiszpania zajmuje pierwsze miejsce na świecie pod względem adopcji zagranicznych.
W tej sytuacji dawanie prawa do adopcji dzieci hiszpańskim zboczeńcom jest tylko i wyłącznie działaniem na rzecz ich lobby, a w przelecianej wielokrotnie dupie mają dobro adoptowanych dzieci. Lobby homoseksualne chce adoptować dzieci i wychowywać je na homoseksualistów, z przyczyn, które za chwilę wyłuszczę:
Pedalstwo czy lesbijstwo to jest choroba potencjalnie silnie "zakaźna". W przeciwieństwie do kokluszu, którym chory zakaża inne osoby wbrew swej woli, zbok świadomie dąży do tego, by podobnych mu zboków było jak najwięcej. Bo w przeciwieństwie do innych chorób psychicznych, z którymi można żyć w samotności, choroba homoseksualna wymaga innych "zakażonych" do realizacji chorych popędów.
Dlatego ja się zbokom nawet nie dziwię. Osobiście gustuję w długonogich, cycatych, lubiących heteroseksualny seks blondynkach - dlatego chcę, by jak najwięcej takich pań chodziło po polskich ulicach - im więcej takich będzie, tym większe prawdopodobieństwo zawierania baaaaardzo bliskich znajomości. Zboki na podobnej zasadzie chcą, by podobnych im zboków było jak najwięcej. Ale że to koliduje z moim interesem (nie chcę, by jakaś blond ślicznotka, na którą mam chrapkę okazała się nie do wyjęcia, bo jest lesbijką) oraz z interesem dzieci - stanowczo sprzeciwiam się adopcji dzieci przez zboków, czy zakazowi leczenia dewiantów.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Pedalstwo czy lesbijstwo to jest choroba potencjalnie silnie "zakaźna". W przeciwieństwie do kokluszu, którym chory zakaża inne osoby wbrew swej woli, zbok świadomie dąży do tego, by podobnych mu zboków było jak najwięcej. Bo w przeciwieństwie do innych chorób psychicznych, z którymi można żyć w samotności, choroba homoseksualna wymaga innych "zakażonych" do realizacji chorych popędów. Jakieś badania naukowe na ten temat, homofobku? Czy będziesz już do końca swego podłego żywota powtarzał te bzdury, niczym katarynka? > Osobiście gustuję w długonogich, cycatych, lubiących heteroseksualny seks blondynkach Może byś i chciał gustować w blondynkach, ale nikogo tutaj nie obchodzą twoje preferencje homoseksualne.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| | | | | |  | | Sumelka (115 punktów) | Straszną rzeczą jest być dzisiaj homofobem, fuj, ble, tfu. Jak oni mogą te wstrętne homofoby, Ci wstrętni homofobowie. Totalnie poprzestawiane systemy wartości, ale cóż, skoro ktoś czuje nieodpartą potrzebę aplikowania swego narządu rozrodczego w otwór odbytniczy swojego kolegi to w sumie jego sprawa. Ja nawet jestem w stanie zaakceptować takiego delikwenta, nic poza tym. Niech się bawią z przyjacielem w kowbojów, w kominiarza, w doktora czy na co im tam przyjdzie ochota, ale niech to robią w swoich czterech ścianach. A dzieci... hmmmm... dzieci oddajmy pedałom (celowo użyte określenie), potem dajmy je pedofom (a co, niech się dzieci uczą również miłości fizycznej od małego) i zróbmy sobie taki nasz polski Amsterdam. Pis Lof Ekstazi. Temat wielka beka śmiechu, a niektóre wypowiedzi idealne na poranne wprowadzenie w dobry humor  .
|
|
1 na 1 | wyszpolski (447 punktów) | Jestem jak najbardziej za, o ile znaczący procent dzieci nie jest adoptowanych. Jeśli 90% dzieci porzuconych jest adoptowanych, można się zastanawiać nad skutkami społecznymi, jeśli 10% jest adoptowanych, to 30 lat badań psychologicznych powinno coś znaczyć. Bardziej ufam American Psychological Association niż politykom którzy mówią "Nie, bo nie".
|
|
 | 1 na 1 | piątek (1035 punktów) | Ale Ameryka to Ameryka, tam pedały się żenią w najbliższym kościele i robią sobie wesele na pół miasta, a Polska to Polska dzieci homo nie są i nie będą mile widziane. Czy tak trudno jest zrozumieć że takie dziecko ma przerąbane, nie będzie z rodzicami na zakupy jeździło, nie pójdą do kina razem, niewspominając o szkolnym dniu Matki, szczególnie w tym dniu dziecko będzie sie miło i komfortowe czuło w szkole.
Adopcja jest dla dobra dziecka, a nie żeby mu życie spiepszyć.
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
|  | 1 na 1 | mohawk (2936 punktów) | >a Polska to Polska dzieci homo nie są i nie będą mile widziane. Czy tak trudno jest zrozumieć że takie dziecko ma przerąbane,
I to jest wystarczający powód?
Cóż, proponuję przeprowadzić analogiczne rozumowanie odnośnie do ateizmu.
>Adopcja jest dla dobra dziecka, a nie żeby mu życie spiepszyć.
Na szczęście nie zawsze konieczna jest adopcja. Lesbijki dość prostą metodą mogą się wystarać o biologiczne dzieci.
|
|
| |  | -1 na 1 | piątek (1035 punktów) | Ja po prostu was nie rozumiem, potrzebne jest tysiące powodó? Czy nie wystarczy wam jeden sensowny? Mam kolegę w Holandii którego "rodzice" to para pedałów, i uwierz że nawet w tak tolerancyjnym z pozoru kraju jak Holandia, jest wyśmiewany przez młodszych i głupszych, i nie jest mu miło. Powiedział, że jak by miał wybór wolał by zostać w domu dziecka. Taka prawda te dzieci nie mają miłego życia raczej jak żydzi w czasie wojny.
Za niedługo o pedofilu niewolno będzie powiedzieć złego słowa. Bo to po prostu przecież chory człowiek a nie zboczeniec, jak dla mnie to wszystkich takich odmieńców do jednego wora i Dzień Dobry Wisło
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
| | |  | | Jarek (418 punktów) | Czy sądzicie, że dziecko może czuć się normalnie mając dwóch ojców lub dwie matki. Biegnie przez podwórko i woła z radości: mama, mama wróciła z pracy i za chwilę znowu mama, mama wróciła. Pamiętacie tekst z "seksmisji" - a co to jest tata ? Ale to film. Życie to co innego! Pozdrawiam
|
|
| | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Ja po prostu was nie rozumiem, Postaraj się bardziej. > Czy nie wystarczy wam jeden sensowny? Wystarczy. > jest wyśmiewany przez młodszych i głupszych To nie jest sensowny argument. > jak dla mnie to wszystkich takich odmieńców do jednego wora i Dzień Dobry Wisło Pomyliłeś fora.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Tronicki (280 punktów) | >Nie wykazano żadnych istotnych różnic pomiędzy dziećmi par jedno i >dwupłciowychwyjątkiem była nieco większa otwartość u tych pierwszych)
Tak tak, większa otwartość...-.- ...oraz większa konfuzja seksualna i czestsze praktykowanie homoseksualizmu co wpływa na zwiększone ryzyko zachorowania róznymi chorobami przenoszonymi droga płciową, takie rzeczy które tu pan pisze to słychac tylko u gejowskich propagatorów ewentualnie u lekarzy którzy ich wspierają.
Natomiast w jaki sposób homo moga miec dzieci bo ja tego nie wiem ? Najgorsze w tym jest że tacy ludzie dla spełnienia własnego ego beda okłamywac małe dziecko od małego przekazujac mu szkodliwe wzorce zachowań. To jest pokazywanie dziecku przekłamanego obrazu rodziny, no i dlaczego niby nie pozwolić aby dziecko nie miało trzech tatusiów ? Wprowadzanie tego typu zezwoleń tylko osłabi rodzine a samym dzieciom nic dobrego nie przyniesie pooza tym że jacyś homo beda sie mogli poczuc jak rodzicie, beda szkodzić dziecku ze zwykłej zachcianki.
> a orientacja ich rodziców nie wpływa na ich własną
RODZICAMI moga być tylko KOBIETA I MEZCZYZNA, dokonuje pani semantycznej manipulacji. Pozatym termin "orientacja" jest politycznie poprawny, homoseksualizm to dysfunkcja popedu seksualnego a nie jakas alternatywna forma współzycia seksualnego.
|
|
| | | | |  | | wyszpolski (447 punktów) | >czestsze praktykowanie homoseksualizmu
Czy jakieś badania statystyczne to potwierdzają? Bo logika w stylu "rodzice są homo -> dziecko będzie homo" jest trochę nie na miejscu.
>beda szkodzić dziecku ze zwykłej zachcianki
Zupełnie nie rozumiem tego zupełnie. Zawsze w tym temacie spotykam się z argumentem że jak para homoseksualistów wchodzi w grę, to zdecydowanie mamy do czynienia z zachcianką, dzieckiem-zabawką i ogólnie kaprysem. Przecież każdy ma potrzebe ojcostwa/macierzyństwa, wiec nie uważam żeby większość takich par miała "zachciankę".
>RODZICAMI moga być tylko KOBIETA I MEZCZYZNA
OPIEKUNAMI mogą być tylko osoby które POŚWIĘCĄ CZAS DZIECKU. Jest wieeele rodzin w których dziecko jest tylo zachcianką, przedmiotem, obowiązkiem i rodzicom wydaje się że nowe zabawki załatwią kwestię wychowania.
|
|
| | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >...każdy ma potrzebe ojcostwa/macierzyństwa... Nie istnieje żadna potrzeba rodzicielstwa, a rozrodem steruje popęd seksualny.
|
|
| | | | |  | | wyszpolski (447 punktów) | >czestsze praktykowanie homoseksualizmu
Czy jakieś badania statystyczne to potwierdzają? Bo logika w stylu "rodzice są homo ť dziecko będzie homo" jest trochę nie na miejscu.
>beda szkodzić dziecku ze zwykłej zachcianki
Zupełnie nie rozumiem tego zupełnie. Zawsze w tym temacie spotykam się z argumentem że jak para homoseksualistów wchodzi w grę, to zdecydowanie mamy do czynienia z zachcianką, dzieckiem-zabawką i ogólnie kaprysem. Przecież każdy ma potrzebe ojcostwa/macierzyństwa, wiec nie uważam żeby większość takich par miała "zachciankę".
>RODZICAMI moga być tylko KOBIETA I MEZCZYZNA
OPIEKUNAMI mogą być tylko osoby które POŚWIĘCĄ CZAS DZIECKU. Jest wieeele rodzin w których dziecko jest tylo zachcianką, przedmiotem, obowiązkiem i rodzicom wydaje się że nowe zabawki załatwią kwestię wychowania.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | piątek (1035 punktów) | Szczęście dziecka nie jest sensownym argumentem? Chciał byś mieć dwóch Ojców, nie? Każde dziecko o tym marzy. Wiem co mówię bo mam kolegę, który jest w takiej sytuacji, nie może spojrzeć na swoich Ojców, jak siedzą razem na kanapie i sie całują czy chodzą na spacery, on sie na ulicy do nich nie przyznaje, powiedział że to gorsze od domu dziecka. Wam tylko na prawach dla homoseksualistów zależy, pomyślcie o dziecku i co będzie musiało przeżywać przez jakies minimum 20 lat swojego "życia" (piekła).
-> "Różowi chłopcy, chcą praw do adopcji ale nie ma takiej opcji" <-
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
| | | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Szczęście dziecka nie jest sensownym argumentem? Jest, ale wyśmiewany jest nie dlatego, że ma taką sytuację, tylko dlatego, że wyśmiewający są idiotami, którzy potrzebują powodu do wyśmiewania. Znajdą go, nieważne, czy będzie miał dwóch opiekunów lub dwie opiekunki, czy np. biologicznych rodziców - ojca pijaka i kulawą matkę. Albo może rude włosy lub zeza, albo się jąka lub jest leworęczny. I co zabronisz takim ludziom płodzić dzieci? W Polsce patobiologiczni rodzice dostają jeszcze "becikowe", żeby mieli za co urżnąć się na chrzcinach. > nie może spojrzeć na swoich Ojców, jak siedzą razem na kanapie i sie całują Ja się nie przyglądałem pieszczotom swoich heteroseksualnych rodziców. Zamiast tego zaczepiałem koleżanki. > powiedział że to gorsze od domu dziecka. Może wrócić do domu dziecka, jeśli naprawdę tego chce. Załatwia to ten sam urząd, który organizuje adopcję. Dziecko ma ostatnie zdanie.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| | |  | | Sumelka (115 punktów) | Jak możesz ? - Twoja wypowiedź jest kontrowersyjna  . Pan Biedroń znajdzie coś na Ciebie  . Twój kolega musi mieć ciężki orzech do zgryzienia. Ciekawe jak odpowiada na pytanie co robi jego ojciec... hmm... no i wtedy jest w kropce, bo który to ojciec a który matka. Za zabawną można uznać również sytuację, przy założeniu poziomu inteligencji holenderskich stróżow prawa tożsamego z polskimi, że podczas spisywania obywatela - w tym przypadku Twego kolegi, rzeczeni Policjanci muszą być nieźle skołowani po otrzymaniu odpowiedzi na pytanie o imiona rodziców: Ruud i Dirk lol.
|
|
| | |  | 1 na 1 | mohawk (2936 punktów) | >Mam kolegę w Holandii którego "rodzice" to para pedałów, i uwierz że nawet w tak tolerancyjnym z pozoru kraju jak Holandia, jest wyśmiewany przez młodszych i głupszych, i nie jest mu miło.
Możliwe, że tak jest. Tyle, że taki sposób myślenia unieważniałby i uniemożliwiał wszelki postęp. Zastanów się nad tym.
W pozostałych kwestiach zgadzam się z Jackiem.
|
|
1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | >Co sądzicie o adopcji dzieci przez gejów i lesbijki? >Jak dla mnie, jest to absurd, i takie zjawisko nie powinno >miec miejsca nawet w "tolerancyjnej" Europie. Jak dla mnie nie. Załóżmy, że każde dziecko rzeczywiście ma "przyswojony obrazek rodziny". Czy dzieci wychowywane przez wdowy/wdowców/samotne matki (albo samotnych ojców)/rozwiedzionych rodziców/dziadków/ciotki/itp spełniają ten "obrazek"? Nie. Gdybym miała wybór - żyć w domu dziecka albo być wychowywaną przez dwie "ciocie" albo "wujków" na pewno wybrałabym to drugie. To nieprawda, że homoseksualiści nie umieją wychowywać dzieci albo że są zboczeni.
Mademoiselle-Revolte.xx.pl
|
|
 | 1 na 1 | Tronicki (280 punktów) | To nieprawda, że homoseksualiści nie umieją wychowywać dzieci albo że są zboczeni. > Mademoiselle-Revolte.xx.pl
Ale ich zachowania same w sobie sa szkodliwe nawet dla nich samych(przecietnie homoseksualiści zyja dużo krócej) i przekazywanie ich dziecku jako "normalne" jest dla niego szkodliwe, będzie utrudniało mu w przyszłości kontakty z płcią przeciwna, tym samym utrudni mu założenie rodziny, nie można zwalczac patologii za pomoca patologii, tym bardziej ze takie adopcje to twór ideologiczny, teraz np w Szkocji chce się zlikwidowac słowa "mama" i "tata" bo sa "homofobiczne"
|
|
 | 1 na 1 | piątek (1035 punktów) | >>Co sądzicie o adopcji dzieci przez gejów i lesbijki? >>Jak dla mnie, jest to absurd, i takie zjawisko nie powinno >>miec miejsca nawet w "tolerancyjnej" Europie. >Jak dla mnie nie. Załóżmy, że każde dziecko rzeczywiście ma "przyswojony obrazek rodziny". Czy dzieci wychowywane przez wdowy/wdowców/samotne matki (albo samotnych ojców)/rozwiedzionych rodziców/dziadków/ciotki/itp spełniają ten "obrazek"? Nie. >Gdybym miała wybór - żyć w domu dziecka albo być wychowywaną przez dwie "ciocie" albo "wujków" na pewno wybrałabym to drugie. To nieprawda, że homoseksualiści nie umieją wychowywać dzieci albo że są zboczeni.(Nie są zboczeni? co? Normalni są?) > Mademoiselle-Revolte.xx.pl
Mówisz tak, bo patrzysz na to z perspektywy, jak juz trzeci raz pisze mam kolege którego jak ty to pięknie ujełaś wychowuje 2 wujków, i mówi otwrcie, nawet im prosto w oczy, że wolał by mieszkać w domu dziecka niż rzyć z nimi. Nie rozumiesz że na to sie patrzeć nie da? Hipotetyczna sytłacja, siedzisz sobie na ławce a twoje dziecko bawi sie na placu, a obok siedzi para gejowska również z dzieckiem, on trzyma jego z ręke i sie całują, podbiega dziecko i? i oczywiście otrzymuje dobry przykład od rodziców jak wygląda standardowy model rodziny w super mega tolerancyjnej europie. Ty też chciałbyś mieć dwuch ojców, nie?
O kimś to jest łatwo mówić, pomyślcie jak to Wy mielibyście mieć pedałów za rodziców.
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
|  | | wyszpolski (447 punktów) | > pomyślcie jak to Wy mielibyście mieć pedałów za rodziców.Wtedy tacy ludzie jak Ty by mi dokuczali?
|
|
|  | | Kelly (2051 punktów) |
>Mówisz tak, bo patrzysz na to z perspektywy, jak juz trzeci raz pisze mam kolege którego jak ty to pięknie ujełaś wychowuje 2 wujków, i mówi otwrcie, nawet im prosto w oczy, że wolał by mieszkać w domu dziecka niż rzyć z nimi. (...)
"Rzyć" się zapewne nie da, ale "żyć" raczej tak. Jestem pewna, że gdyby Twój kolega mieszkał w domu dziecka, twierdziłby dokładnie odwrotnie.
Mademoiselle-Revolte.xx.pl
|
|
 | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >Załóżmy, że każde dziecko rzeczywiście ma "przyswojony obrazek rodziny". Czy dzieci wychowywane przez wdowy/wdowców/samotne matki (albo samotnych ojców)/rozwiedzionych rodziców/dziadków/ciotki/itp spełniają ten "obrazek"? Nie. Tak! Ten obraz wciąż jest obecny jako wzorzec, gdy zdekompletowana rodzina dokonuje samooceny.
|
|
| Robert | Hm... to ateistom też zabronić! a co!, zwłaszcza w małych miejscowościach i wsiach. Żeby nie było! I jeszcze tym wrednym żydomasonom, a żydom to już na pewno! I ludziom starszym też - pamiętam z podstawówki jak dwóch kolegów z klasy śmiało się z trzeciego, że jego rodzice są dużo starsi niż ich (nie pamiętam o jaki wiek chodziło); a co powiecie o tych głupich aktorach komediowych? a o ludziach których pierwszym językiem nie jest polski (ło la boga - jeszcze nauczą jakiejś śmiesznej wymowy albo akcentu dzieciaka!) - przedewszystkim Ruskim zabronić i Czechom, a Słowaków? a do jednego worka z Czechami, nie? No i na pewno problem z tymi tamtymi ludzmi brzydkimi jest, zdecydowanie... ale zbyt ładni też nie mogą być, co by się nie wyróżniali na zebraniu dla rodzców! Ja myśle, że jak zrobimy tak co by Polska była Polską to też nie będziemy pozwalać lewym liberałom i wogóle to wszystkiego zabronimy, adopcji też! Bo co to ma być? Jak bozia zabrała mame, tate to pewnie tak miało być, pewnie sie dzieciak masturbował, szatan wcielony!
-----
A tak na serio - to mam do powiedzenia tylko dwa zdania: - Ludzie powinni mówić na temat o którym coś wiedzą. - Czasem mam wyrzuty sumienia, że stwierdzam, iż niektórzy ludzie wogóle nie powinni się odzywac.
|
|
 | | Tronicki (280 punktów) | > Hm... to ateistom też zabronić! a co!, zwłaszcza w małych miejscowościach i wsiach. >Żeby nie było! I jeszcze tym wrednym żydomasonom, a żydom to już na pewno! I ludziom >starszym też - pamiętam z podstawówki jak dwóch kolegów z klasy śmiało się z >trzeciego, że jego rodzice są dużo starsi niż ichCiesze sie ze to nie jest pisane na serio  . Kobieta i męzczyzna moga mieć dzieci i jest to ich nturalne prawo, rodzina to twór naturalny a nie ideologiczny, natomiast dwóch facetów czy dwie laski rodziny stworzyć NIE MOGĄ, dlatego nie można im oddawać dzieci.
|
|
|  | | anulex (263 punktów) | Dlaczego naturalny=dobry?
|
|
| |  | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >Dlaczego naturalny=dobry?<
Bo wytworzony podczas trwającej 4 miliardy lat ewolucji, która preferowała rozwiązania najbardziej optymalne ze stosowanych.
|
|
| | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Bo wytworzony podczas trwającej 4 miliardy lat ewolucji, która preferowała rozwiązania najbardziej optymalne ze stosowanych. Właśnie w toku tej ewolucji powstała u niektórych gatunków możliwość zmiany płci. Homoseksualizm również został wytworzony w toku ewolucji, by samce występujące w nadmiarze wobec samic nie pozabijały się nawzajem w wyniku konkurencji o ich łona.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| | | |  | | Sumelka (115 punktów) | > Właśnie w toku tej ewolucji powstała u niektórych gatunków możliwość zmiany płci. > Homoseksualizm również został wytworzony w toku ewolucji, by samce występujące w nadmiarze wobec samic nie pozabijały się nawzajem w wyniku konkurencji o ich łona.Idźmy dalej... Niech teraz każdy mężczyzna rozejrzy się dookoła siebie i kiedy tylko zauważy innego przedstawiciela tej samej płci, niech go... no wiecie... niech go zapnie. Kobiety, analogicznie, są proszone o połączenie się wargami. Im szybciej zaczniemy to robić, tym szybciej nastąpi ewolucja. Może już za 10.000 lat również mężczyźni będą mogli rodzić. Już wolę żeby mi urosły skrzydła  . Jacku, Jacuś, kotku  ... dzięki Tobie między innymi mam wspaniały humor od rana
|
|
| | | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Idźmy dalej... Sprowadzanie dyskusji do absurdu (tylko to potrafisz robić) oznacza, że nie stać cię na chwilę zastanowienia. > dzięki Tobie między innymi mam wspaniały humor od rana Nie dzięki mnie. Po prostu ciągle masz Out of Mind Experience. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| | | | | |  | | Sumelka (115 punktów) | Sprowadzanie dyskusji do absurdu (tylko to potrafisz robić) oznacza, że nie stać cię na chwilę zastanowienia.Kocham Cię! Pójdziemy kiedyś razem do jakiegoś klubu w Warszawie? Będzie cool. ... zastanawiam się... cały czas się zastanawiam... jeszcze chwilkę się pozastanawiam... no jakoś nie mogę dojść do konkluzji, że geje i lesby są "okej". Wybacz, że skaczę po Twoich wartościach, ale trudno nie sprowadzać do absurdu dyskusji, której tematem jest absurd. lol > Nie dzięki mnie. Po prostu ciągle masz Out of Mind Experience. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.Wrrrr... droczysz się? Niegrzeczny chłopiec - złośliwy taki  . Wierz mi, że pisząc o Twoich "ziomkach" jestem spełna rozumu i dedukuję racjonalnie.
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Wierz mi, że jestem spełna rozumu i dedukuję racjonalnie. Wierzę, że w to wierzysz. Niestety, mylisz się. Co zaś do mojej orientacji - jestem hetero, więc spotkanie odpada.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| | | | | | | |  | | Sumelka (115 punktów) | > Wierzę, że w to wierzysz. Niestety, mylisz się.No Jacol, przestań już się foszyć, na żartach się nie znasz - kwiaty wystarczą ?  . Dystansik Jacku, dystansik. > Co zaś do mojej orientacji - jestem hetero, więc spotkanie odpada.Hmmm... Nos Ci rośnie. Opowiem Ci kiedyś jak to jest z kobietą. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Dystansik Jacku, dystansik. Wojteczku, to nie ja mam kłopoty z dystansem. > Opowiem Ci kiedyś jak to jest z kobietą. Ja wiem, jak jest, podoba mi się. Mam nadzieję, że i ty w końcu spróbujesz i skończą się twoje frustracje.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| | | | | | | | | |  | | Sumelka (115 punktów) |
> Wojteczku, to nie ja mam kłopoty z dystansem.> Ja wiem, jak jest, podoba mi się. Mam nadzieję, że i ty w końcu spróbujesz i skończą się twoje frustracje.Dobra Jacol, bo robi się pyskówa. Wiadomo, że jesteś stu procentowym facetem, pijesz piwsko i oglądasz mecze. Nikt nie ma co do tego wątpliwości  . Ja właśnie w tej chwili pokazuję, swój dystans do tematu, kończąc uszczypliwości, czego Ty nie potrafiłeś  . Mam nadzieję, że i ja spróbuję - rozszyfrowałeś mnie "ruchaczu"  .
|
|
| | |  | 1 na 1 | anulex (263 punktów) | Preferowała rozwiązania najbardziej funkcjonalne, ale nie najbardziej moralne. Dresik w bmw z baseballem w ręce będzie miał zapewne większe szanse na przekazanie swoich genów niż delikatny inteligent. Ale to nie znaczy, że dresik jest dobry a inteligent zły.
|
|
| | | |  | | Jarek (418 punktów) | >Preferowała rozwiązania najbardziej funkcjonalne, ale nie najbardziej moralne. Dresik w bmw z baseballem w ręce będzie miał zapewne większe szanse na przekazanie swoich genów niż delikatny inteligent. Ale to nie znaczy, że dresik jest dobry a inteligent zły.
Według teorii Darwina to właśnie ten silniejszy i sprytniejszy przetrwa, dalej, zapewni przetrwanie swoim potomkom i nauczy ich przetrwania. Nie słabiutki, chorowity ledwo trzymający teczuszkę ze śniadankiem do pracy, które zje w pośpiech by mu je nie zabrali koledzy. Bez względu, czy nam się to podoba czy nie. Pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | >Kobieta i męzczyzna moga mieć dzieci i jest to ich nturalne prawo, rodzina to twór naturalny a nie ideologiczny (...). A jeśli są bezpłodni?
Mademoiselle-Revolte.xx.pl
|
|
2 na 2 | RealityWeaver (355 punktów) | Czytając ten wątek nasuwają mi się następujące uwagi: 1. Nie wszystko co jest zgodne z naturą możemy uznać za dobre, także odwołań do "prawa naturalnego" używałbym ostrożnie. 2. Z drugiej strony nie wszystko co nasza cywilizacja uważa za dobre jest zgodne z naturą. 3. Na przykład model rodziny obecny w naszej kulturze nie jest zgodny z naturą. Jedynym celem życia każdego osobnika naszego gatunku, jak zresztą każdego innego, jest przekazanie swoich genów w jak największej liczbie kopii następnym pokoleniom a wiązanie się na stałe z jedną osobą nie jest najbardziej optymalnym podejściem do realizacji tego celu - przynajmniej dla osobnika płci męskiej. Clerks 2: "Marriage goes against our primal nature" "To be loved?" "To f**k as much as possible. Spread the seed around and keep the species going" 4. Model rodziny jedna kobieta - jeden mężczyzna został zapewne wykształcony kulturowo w celu demokratyzacji procesu rozmnażania  - po prostu przy mniej więcej równej ilości kobiet i mężczyzn każdy ma teoretycznie równe szanse się rozmnożyć. Gdyby dopuszczona była poligamia część osobników nie miałaby możliwości rozmnażania, co mogłoby powodować frustrację i niezadowolenie społeczne. Model dwuosobowy jest bezpieczniejszy. Ale niezgodny z naturą. 5. Adopcja jest także sprzeczna z naturą. Wkładanie tyle wysiłku w przetrwanie obcych genów? Chęć adoptowania dzieci wynika jedynie z "instynktu rodzicielskiego", który powinien zaprowadzić osobnika do reprodukcji. Jeśli jest to niemożliwe z jakichś powodów ów "instynkt rodzicielski" mimo wszystko nie zanika i skłania osobnika do zastąpienia swojego nieistniejącego dziecka cudzym jedynie po to by ten instynkt zaspokoić. Z punktu widzenia natury jest to zupełnie bez sensu. Genom nie zależy na przetrwaniu całego gatunku, a jedynie na własnym przetrwaniu. See "Samolubny gen". Dobór grupowy to mit. 6. Prześladowanie "dzieci" homoseksualnych "rodziców" przez inne dzieci jest niewątpliwie przykre, ale nie powinno być argumentem przeciw adopcji dzieci przez homoseksualistów. To jest również kwestia wychowania własnych dzieci przez "normalnych" rodziców. 7. Ponieważ homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie, nie ma raczej niebezpieczeństwa "przekazania dziecku wzorców homoseksualnych i sprawenia żeby też było homoseksualistą". (Tak, zapewne homoseksualni "rodzice" marzyliby o tym, żeby ich "dziecko" "zostało" homoseksualistą i miało w przyszłości podobne problemy  ) See np. Steven Pinker "Tabula rasa. Spory o naturę ludzką." Istnieje natomiast niebezpieczeństwo wychowania dziecka w duchu tolerancji. 8. Generalnie wydaje mi się, że dla dziecka bardziej istotne jest, żeby jego rodzice byli dobrymi ludźmi ofiarującymi mu miłość, zapewniającymi byt, wychowanie i wsparcie niż ich płeć. 9. Owszem. Dla prawidłowego wychowania potrzebny byłby udział obu płci, jednak wiele dzieci żyje w rodzinach tylko z jednym rodzicem, czy w rodzinach patologicznych w których są bite a alkohol leje się strumieniami. Wydaje się że przy takiej alternatywie "rodzice" homoseksualni to jednak mniejsze zło. 10. Pedofilii nie można traktować na równi z homoseksualizmem. Rozróżnienie "anomalii" dopuszczalnych i niedopuszczalnych można by przeprowadzić zgodnie z przysięgą Hipokratesa primum non nocere11. Koniec.
|
|
 | 1 na 1 | FailSafe (308 punktów) |
> 6. Prześladowanie "dzieci" homoseksualnych "rodziców" przez inne dzieci jest niewątpliwie przykre, ale nie powinno być argumentem przeciw adopcji dzieci przez homoseksualistów. To jest również kwestia wychowania własnych dzieci przez "normalnych" rodziców.pisałem gdzieś wyżej o tym, że nie bije się psa za to że wyje bo ktoś mu nadepnął na ogon, ale ktoś mądrze - i zgodnie z prawdą - odpisał że w Polsce się bije  > 8. Generalnie wydaje mi się, że dla dziecka bardziej istotne jest, żeby jego rodzice byli dobrymi ludźmi ofiarującymi mu miłość, zapewniającymi byt, wychowanie i wsparcie niż ich płeć.zgadzam się > 9. Owszem. Dla prawidłowego wychowania potrzebny byłby udział obu płci, jednak wiele dzieci żyje w rodzinach tylko z jednym rodzicem, czy w rodzinach patologicznych w których są bite a alkohol leje się strumieniami. Wydaje się że przy takiej alternatywie "rodzice" homoseksualni to jednak mniejsze zło.no właśnie, ale w tej dyskusji na porządku dziennym jest sięganie do ekstemów. A nie powinno tak być... > 10. Pedofilii nie można traktować na równi z homoseksualizmem. Rozróżnienie "anomalii" dopuszczalnych i niedopuszczalnych można by przeprowadzić zgodnie z przysięgą Hipokratesa primum non nocereracyja
Wojownik Szarej Strony Mocy... W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
1 na 1 | keymak (3379 punktów) | >Co sądzicie o adopcji dzieci przez gejów i lesbijki?
Taka adopcja ma sens w wypadku, gdy zaadoptowane dziecko będzie miało szanse na lepsze (szczęśliwsze) życie niż w domu dziecka.
W Polsce tego warunku nie da się spełnić, więc adopcję w granicach naszego państwa trzeba uznać za złe rozwiązanie. Duży wpływ na taki stan rzeczy ma religijność polaków. Co bu tu nie mówić to nie da się ukryć że jest to złe dla dzieci w domach dziecka. Jest to jeden z wielu powodów który powinien zachęcić do zwalczania wpływów religii na społeczeństwo. Wydaje mi się że zwalczanie samych efektów religii nie ma sensu jeżeli sami biskupi nie dostrzegają tych efektów za złe. Niektórzy "oświeceni" religianci mogą te efekty religijności uznać za złe pojmowanie nauk kościoła, ale to tylko mydlenie oczu i wodolejstwo. Można ten stan rzeczy porównać do problemu dużej ilości zabójstw w USA. Według mnie przyczyną takiego stanu rzeczy jest samo prawo do posiadania broni, nie zaś złe korzystanie z tej broni przez amerykanów. Jak można w tym wypadku mówić o niewłaściwym wykorzystaniu broni jeżeli ta broń została stworzona właśnie do zabijania ? Tak samo jak tu mówić o złym rozumieniu religii jeżeli ta właśnie religia jest wykorzystywana do "zabijania" wszelkich przejawów rozwoju, inności światopoglądowym i nie tylko ?
Nie da się zwalczać homofobii równocześnie popierając kościół i ogólnie religii. Niestety nawet wielu ateistów i agnostyków tego nie rozumie.
Pozdrawiam.
|
|
 | | Tronicki (280 punktów) | >Nie da się zwalczać homofobii
taaaaik, homofobia, nienawiśc i nietolerancja, całe zło swiata i wsztsct rzucili sie na homo...polityczna poprawnośc wynmiata, jęsli ktos juz na wstepie innym ludziom wmawia fobie to po co w ogółe prowadzić rozmowe ?
|
|
|  | 1 na 1 | Tronicki (280 punktów) | >>Nie da się zwalczać homofobii
taaaaik, homofobia, nienawiśc i nietolerancja, całe zło swiata i wsztsct rzucili sie na homo...polityczna poprawnośc wynmiata, jęsli ktos juz na wstepie innym ludziom wmawia fobie to po co w ogółe prowadzić rozmowe ?
>przyczyną takiego stanu rzeczy jest samo prawo do posiadania broni, nie zaś złe >korzystanie z tej broni przez amerykanów. Jak można w tym wypadku mówić o >niewłaściwym wykorzystaniu broni jeżeli ta broń została stworzona właśnie do zabijania ?
Taki offtop, w stanach gdzie prawo do posiadania broni jest najbadziej restrykcyjne, dochodzi do największej ilosci mordów.
>Niestety nawet wielu ateistów i agnostyków tego nie rozumie.
Bo bycie ateista nie oznacza bycią politycznie poprawnym homolubem.
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > polityczna poprawnośc wynmiata> politycznie poprawnym Naucz się jakichś nowych sformułowań, bo papugę udajesz. > jeśli ktos juz na wstepie innym ludziom wmawia fobie to po co w ogóle prowadzić rozmowe? Jeśli ktoś ujawnia nieuzasadniony lęk (przecież, jeśli nie jesteś homo, to nic ci nie grozi), to trudno określić to inaczej, niż fobia. > Taki offtop, w stanach gdzie prawo do posiadania broni jest najbadziej restrykcyjne, dochodzi do największej ilosci mordów. Odwróć to: ponieważ tam dochodzi do największej liczby morderstw (z użyciem broni palnej), to prawo jest tam najbardziej restrykcyjne. Ale co z tego, skoro broń można kupić na czarnym rynku?
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| |  | 1 na 1 | keymak (3379 punktów) | >jęsli ktos juz na wstepie innym ludziom wmawia fobie to po co w ogółe prowadzić rozmowe ?
To jest proste. Jeżeli uważasz że homoseksualiści powinni być traktowani tak samo jak heteroseksualiści to nie jesteś homofobem. Jednak jeżeli masz inne poglądy na ten temat to jesteś homofobem. Innych możliwości nie ma. Możesz się denerwować, ale zaprzeczanie oczywistym faktom jest nieco dziecinne.
|
|
| | |  | | Tronicki (280 punktów) | >>jęsli ktos juz na wstepie innym ludziom wmawia fobie to po co w ogółe prowadzić rozmowe ? >To jest proste. Jeżeli uważasz że homoseksualiści powinni być traktowani tak samo jak heteroseksualiści to nie jesteś homofobem. Jednak jeżeli masz inne poglądy na ten temat to jesteś homofobem. Innych możliwości nie ma. >Możesz się denerwować, ale zaprzeczanie oczywistym faktom jest nieco dziecinne.
No cóż to nie jest zaprzeczanie faktom, jest pan po prostu politycznie poprawny(prosze sie zapoznać z tym słowem dokładniej), ponieważ znajdz mi pan chociaz jeden przepis prawny który faworyzuje kogokolwiek ze względu na takie a nie inne funkcjonowanie popędu seksualnego ? Automatycznie w swej wypowiedzi zawarł pan informacje że ludzie dziela sie na grupy seksualne i z powodu do przynaleznosci któres z nich juz sie naleza im jakies prawa, co jest kompletną nieprawdą, mimo to usilnie bedzie pan wmawial ludziom fobie.
Zresztą ciekawe jest to że fobem jest się już za sprzeciw wobec prawnych legislacji, ponoć łatka foba była przyczepiana za wstręt wobec aktów homoseksualnych. Oczywiscie ze bede sie denerwował gdy ktoś w ten sposób manipuluje językiem i wmawia fobie kazdemu kto nie popiera jego racji.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | keymak (3379 punktów) | >Oczywiscie ze bede sie denerwował gdy ktoś w ten sposób manipuluje językiem i wmawia fobie kazdemu kto nie popiera jego racji.
Myślę że problem wynika z faktu że niektóre określenia odczytuje Pan perojatywnie. Ja na ten przykład nie gniewam się na nikogo kto mówi do mnie wprost: ateista, choć takie określenie budzi u większości ludzi negatywne emocje. To jest fakt ( jestem ateistą ) i nie mam powodów obrażać się na kogoś jedynie dlatego że nazywa mnie ateistą. Pan zaś zdaje sobie sprawę ( mam taką nadzieję ), że jest homofobem, ale z powodu negatywnego wydźwięku takiego określenia broni się Pan przed takim określeniem.
>No cóż to nie jest zaprzeczanie faktom, jest pan po prostu politycznie poprawny Może i jestem politycznie poprawny ( według jakiejś Pana definicji), ale to nie ma dla mnie znaczenia, bo ta poprawność polityczna jest tylko czymś wtórnym względem poglądów które posiadam. W każdym razie nie buduję swojego światopoglądu tak aby zawsze był politycznie poprawny.
>Automatycznie w swej wypowiedzi zawarł pan informacje że ludzie dziela sie na grupy seksualne i z powodu do przynaleznosci któres z nich juz sie naleza im jakies prawa, co jest kompletną nieprawdą, Przeciwnie. Nie widzę powodów, aby inaczej traktować zachowania seksualne heteroseksualistów i homoseksualistów.
>Zresztą ciekawe jest to że fobem jest się już za sprzeciw wobec prawnych legislacji, ponoć łatka foba była przyczepiana za wstręt wobec aktów homoseksualnych. Wcześniej zarzuca mi Pan że chce dzielić ludzi z powodu seksualności, a teraz postuluje jakieś prawne legislacje. Troszkę więcej konsekwencji by się przydało.
> mimo to usilnie bedzie pan wmawial ludziom fobie. Nie wmawiam. Jeżeli nie jest Pan za równymi prawami dla heteroseksualistów i homoseksualistów to jest Pan homofobem. Czy jest jakaś postawa wypośrodkowana ? Może tylko obojętna, ale jak widać Pan obojętny w tym temacie nie jest.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | Tronicki (280 punktów) | >Nie wmawiam. Jeżeli nie jest Pan za równymi prawami dla heteroseksualistów i homoseksualistów to jest Pan homofobem. Czy jest jakaś postawa wypośrodkowana ?
a ja jeszcze raz mówie gdzie jest w prawie zapisane że komus coś przysługuje z powodu funkcjonowania popedu seksualnegoi ? Pan mówi ze ludziom u których poped seksualny działą tak a nie inaczej nadawane są róznego rodzaju przywileje (gdzie tak jest ?!)
Mówi pan tez ze popęd seksualny nakierowany na te sama płec jest popedem prawidłowo ukierunkowanym( ???????????????????)
A każdemu kto sie z panem nie zgadza wmawia pan fobie, proste więc jest ze coś tu nie gra,słowo "fobia" dlatego staje się tu naduzyciem i jest stosowane po to aby robic ze swoich porzeciwników na samym starcie juz ludzi z zaburzeniami, a własnie polityczna poprawnośc to jest manipulcja jezykowa bez której pan poprostu zyć nie może. Dlatego albo prowadzi sie rzeczowa RACJONALNA rozmowe, albo zaczynamy sie wyzywac od fobów.
Nie bronie sie więc przed wydzwiekiem "homofoba"(porównanie z ateizmem bez sensu bo ateizm nie jest fobią), tylko przed naduzywaniem słowa "fobia" i przyczepianiu tego każdemu kto sie nie zgadza z lobby gejowskim.
>Przeciwnie. Nie widzę powodów, aby inaczej traktować zachowania seksualne heteroseksualistów i homoseksualistów.
No to jednak dzieli pan ludzi na grupy seksualne, ja natomiast ludzi nie dziele, zresztą zdecydowana większośc ludzi nie posiada "Tożsamosci seksualnej" (w przeciwienstwie np do tozsamosci klasowej czy narodowej) i nie uzurpuje sobie z tego tytułu przywilejów.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | keymak (3379 punktów) | >a ja jeszcze raz mówie gdzie jest w prawie zapisane że komus coś przysługuje z powodu funkcjonowania popedu seksualnegoi ? Pan mówi ze ludziom u których poped seksualny działą tak a nie inaczej nadawane są róznego rodzaju przywileje (gdzie tak jest ?!) Nie wiem jak obecnie wygląda prawo jeżeli chodzi o związki partnerskie. Możliwe, że już obecnie prawo pod tym względem nie jest dyskryminujące dla homoseksualistów. Ale nie o tym tutaj rozmawiamy. Chodzi o oczywisty fakt, że niektórym zależy na tym aby takiego prawa nie udoskonalać, a wręcz blokować wszelkie zmiany korzystne dla homoseksualistów. Czy Pan jest za prawem, które jest korzystne dla homoseksualistów ?
>Mówi pan tez ze popęd seksualny nakierowany na te sama płec jest popedem prawidłowo ukierunkowanym( ???????????????????) Gdzie tak napisałem ? No i proszę mi powiedzieć jakie zachowania seksualne są normalne ?
>Dlatego albo prowadzi sie rzeczowa RACJONALNA rozmowe, albo zaczynamy sie wyzywac od fobów. >Nie bronie sie więc przed wydzwiekiem "homofoba"(porównanie z ateizmem bez sensu bo ateizm nie jest fobią), tylko przed naduzywaniem słowa "fobia" i przyczepianiu tego każdemu kto sie nie zgadza z lobby gejowskim. A jeżeli porównam homofobie do klaustrofobii to będzie OK ? Czy jeżeli powiem komuś że cierpi na klaustrofobie to będzie to obraźliwe ? To jest stwierdzenie faktu. Ja nic nie poradzę na to że homofobia ma brzydki wydźwięk. To nie mój problem. Nie można mówić że homoseksualiści są be, a następnie gniewać się że ktoś określa taki pogląd jako homofobiczny.
>>Przeciwnie. Nie widzę powodów, aby inaczej traktować zachowania seksualne heteroseksualistów i homoseksualistów. >No to jednak dzieli pan ludzi na grupy seksualne Ależ nie. Jeżeli nie widzę powodów do innego traktowania tych grup ludzi to właśnie dlatego, że podział jest według mnie sztuczny.
Pozdrawiam.
|
|
| |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | >Bo bycie ateista nie oznacza bycią politycznie poprawnym homolubem. A bycie racjonalistą?
Mademoiselle-Revolte.xx.pl
|
|
| | |  | | piątek (1035 punktów) | >>Bo bycie ateista nie oznacza bycią politycznie poprawnym homolubem. >A bycie racjonalistą?
Tym bardziej > Mademoiselle-Revolte.xx.pl
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
| | | |  | -1 na 1 | piątek (1035 punktów) | Czarni, żydzi, homoseksualiści, a za kilka pokoleń to dopiero będziesz tolerancyjny jak nie będziesz miał nic przeciwko pedofilom i mordercom ... Gratuluje tolerancyjności...
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | piątek (1035 punktów) | Do wszystkich supermega tolerancyjnych Europejczyków zapraszam do nowego tematu "pedofile"
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
| | | | | |  | | Tronicki (280 punktów) | > Jeśli ktoś ujawnia nieuzasadniony lęk (przecież, jeśli nie jesteś homo, to nic ci nie grozi), to trudno określić to inaczej, niż fobia.
Problem w tym ze homofobem jesteś wtedy gdy homoseksualizm ciebie brzydzi, lub gdy sprzeciwiasz się działaniu lobby gejowskiemu, "Homofobie" mozna traktowac tylko i wyłacznie wtedy jako defekt gdy ktos sie boi ludzi uporawiajacych homoseksualizm(nie wiem czy ktos sie boi takich ludzi) , natomiast inne przypadki to już jest poszerzanie definicji na siłe które nie ma nic wspolnego z samym pojeciem fobii. I tak homofobem czyli osobą z zaburzeniami psychicznymi może być JP2 jak i...no włąsnie kto ? Bo kto odczuwa lęk ? To słowo jest perfidną semantyczną manipulacją W angielskim było by nazwane "snarł word" to takie słowo które ma automatycznie piętnować swoich przeciwników uniemożliwiając wolną debate.
I szczerze gdy z kimś rozmawiam i słysze to słowo to mam ochote te osobe walnąć, bo ja nie wmawiam swym oponentom chorób psychicznych na poczatku rozmowy.
|
|
| | | | | | |  | | makson (164 punktów) | >To słowo jest perfidną semantyczną manipulacją >W angielskim było by nazwane "snarł word" to takie słowo które ma automatycznie piętnować swoich przeciwników uniemożliwiając wolną debate.
Widzę zastosowanie tego argumentu, który tutaj przytaczasz do bardzo rozpowszechnionego stwierdzenia : "homoseksualizm jest zły, bo nie jest naturalny ". Co w tym przypadku uważa się za "naturalne"? Czy celibat jest "nienaturalny", a przez to zły? Nie wspominając już o tym, że jak odniesiemy to stwierdzenie do świata innych organizmów niż człowiek to zauważamy, że kontakty homoseksualne są u nich bardzo rozpowszechnione.
Podsumowując: naturalne jest dla człowieka, żeby mieszkał w jaskiniach, a wszelkie odstępstwa od naturalności są złe i jako takie powinny być prawnie zakazane.
Dziękuję za uwagę.
|
|
| | | | | | | |  | | Tronicki (280 punktów) | >>To słowo jest perfidną semantyczną manipulacją >>W angielskim było by nazwane "snarł word" to takie słowo które ma automatycznie piętnować swoich przeciwników uniemożliwiając wolną debate. >Widzę zastosowanie tego argumentu, który tutaj przytaczasz do bardzo rozpowszechnionego stwierdzenia : "homoseksualizm jest zły, bo nie jest naturalny ". >Co w tym przypadku uważa się za "naturalne"? Czy celibat jest "nienaturalny", a przez to zły? >Nie wspominając już o tym, że jak odniesiemy to stwierdzenie do świata innych organizmów niż człowiek to zauważamy, że kontakty homoseksualne są u nich bardzo rozpowszechnione. >Podsumowując: naturalne jest dla człowieka, żeby mieszkał w jaskiniach, a wszelkie odstępstwa od naturalności są złe i jako takie powinny być prawnie zakazane. >Dziękuję za uwagę. >
Gdzie napisałem że homoseksualizm jest zły bo jest nienaturalny ?
|
|
| | | | | |  | | Kelly (2051 punktów) | > Do wszystkich supermega tolerancyjnych Europejczyków zapraszam do nowego tematu "pedofile"Dziękuję za zaproszenie. Chcesz znać moje zdanie? Dobrze: Pedofilia jest be, bo pedofile krzywdzą dzieci , nawet jeśli ogólnie są ludźmi dobrymi i chcą tylko okazać im miłość. Dziecko nie jest dojrzałe fizycznie, a tym bardziej psychicznie i emocjonalnie do seksu. Pomyśl, czy człowiek, który jest w stanie zabić innego, jest normalny? Nie. A pedofil? Nie. A homoseksualista? Też nie. Tyle że ostatni wiąże się z własnej woli z osobą tej samej płci. A dwoje pierwszych wyrządza krzywdę innym ludziom. Teraz trzeba się zastanowić, co z tym fantem zrobić. Karać czy nie karać? W sumie to nie wina mordercy albo pedofila, że jego tok myślenia różni się od naszego. Z drugiej strony, przecież nie możemy bezkarnie pozwolić zabijać i gwałcić. Resocjalizacja? Może się nie udać albo - co gorsza - udać się, ale tylko na jakiś czas. Usunąć delikwenta? Wygnanie jest w dzisiejszym świecie bezsensowne, a "kara" śmierci - niehumanitarna. Uniewinnić? Tia, bardzo śmieszne. Pedofilia nigdy nie będzie tolerowana. Bo każdy rodzic wykorzystanego dziecka będzie gotowy udusić własnymi rękami pedofila. A rodzic lesbijki będzie się cieszył, że jego córka zaznaje szczęścia z inną lesbijką  . Przyznam szczerze, że Twój tok myślenia mnie obraża, a nawet boli. Mimo że nie jestem lesbijką, "czarną" ani Żydówką.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|