Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pogrzeb swiecki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
15-11-2007 13:00devonport (125 punktów)Pogrzeb swiecki
Celem tego postu jest zainicjonowanie akcji informacyjnej jak, i gdzie mozna zorganizowac pogrzeb swieck.
Bo z tego co sie orientuje nie kazdy wie, ze ludzie zajmujacy sie tym zawodowo istnieja w Polsce ja poczatkowo tez nie wiedzialem.
Przytocze tu cytat postu z forum ateista.pl napisanego przez uzytkownika Jacek Borowik
,,taką ceremonię można zamówić w każdym zakładzie pogrzebowym, bo każdy zakład jest w kontakcie z jakimś mistrzem ceremonii świeckiej. W całej Polsce pracuje około 20 mistrzów ceremonii, więc któryś z pewnością dojedzie nawet w najodleglejszy zakątek Kraju. Tzw. ŚWIECKI MISTRZ CEREMONII POGRZEBOWEJ to nie urzędnik ani pracownik zakładu, to facet (albo babka, jedna jest w Wwie),wykonujący zawód o tej właśnie nazwie,,

a to link do calej dyskusji www.forum.ateista.pl/showthread.php?t=2837

Co mozna by dalej zrobic wg mnie sporzadzic liste zakladow pogrzebowych badz osob zajmujacych sie swieckim pochowkiem, albo chociaz wysmazyc jakis artykul informujaco-uswiadamiajacy, i opublikowac na przychylnych Nam portalach i w prasie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

jarekland (142470 punktów)
>,,taką ceremonię można zamówić w każdym zakładzie
>pogrzebowym, bo każdy zakład jest w kontakcie z jakimś
>mistrzem ceremonii świeckiej. W całej Polsce pracuje około
>20 mistrzów ceremonii, więc któryś z pewnością dojedzie
>nawet w najodleglejszy zakątek Kraju. Tzw. ŚWIECKI MISTRZ
>CEREMONII POGRZEBOWEJ to nie urzędnik ani pracownik
>zakładu, to facet (albo babka, jedna jest w
>Wwie),wykonujący zawód o tej właśnie nazwie,,
Niewielka poprawka: w Polsce istnieje dużo cmentarzy parafialnych i na tych nie mogą odbywać się ceremonie świecke (chyba że ksiądż się zgodzi). Natomist jeżeli cmentarz parafialny jest jedyny w danej miejscowości, a taka sytuacja ma miejsce szczególnie w małych miejscowościach, to ksiądź nie ma wyboru - musi sie na pogrzeb świecki zgodzić.
Podstawa prawna - konkordat między RP a Watykanem.
Znacznie ułatwione zadanie mają Ci którzy mieszkają w dużych i średnich miejscowościach - tam, przeważnie, są obok cmentarzy parafialnych cmentarze komunalne (administrowane przez miasto). I tutaj ksiądź nie manic do gadania.
Proszę nie sugerować się tutaj obecnością krzyża na kaplicy. Na cmentarzach komunalnych nie powinno być żadnych symboli religijnych na kaplicy (Domu Pogrzebowym) ale ludzie z reguły na to nie zwracają uwagi. No bo skoro burmistrz czy prezydent miasta się zodził....
Proponuję wszystkiego nie zostawiać rodzinie i wyraźnie określić w testamencie że pogrzeb ma być świecki, bez księdza i jakichkolwiek symboli religijnych na pomniku a także modlitw czy pieśni w trakcie pogrzebu.
Z życzniami jak najdłuższego życia w zdrowiu - Jarek
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Proponuję wszystkiego nie zostawiać rodzinie i wyraźnie określić w testamencie że pogrzeb ma być świecki, bez księdza i jakichkolwiek symboli religijnych na pomniku a także modlitw czy pieśni w trakcie pogrzebu.

Jeżeli ktoś zostanie ekskomunikowany, to czy wówczas ksiądz może pochować?
Rodzinie nie wierzę, a znane są przypadki, że księżą chowali osoby, które były znanymi ateistami.
Wątpię czy wielu z nich uszanuje nawet testament. Zwłaszcza w małych miejscowościach wystarczy jeden taki pogrzeb, żeby cały "autorytet" kapłana legł w gruzach.
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Proponuję wszystkiego nie zostawiać rodzinie i wyraźnie określić w testamencie że pogrzeb ma być świecki, bez księdza i jakichkolwiek symboli religijnych na pomniku a także modlitw czy pieśni w trakcie pogrzebu.

Do tego dodać w testamencie zastrzeżenie, że w przypadku jego nie wykonania cała rodzinka zostaje wydziedziczona, a pieniążki przeznaczone na inny cel!
devonport (125 punktów)
Oto co znalazlem w ostatnim wydaniu tygodnika F i M
Mistrzowie swieckiej ceremonii pogrzebowej 0601 299 227 No i teraz dla mnie wszystko jasne. Bo nie chodzilo mi o testament ale o sama ceremonie i latwosc znalezienia ludzi, którzy sie tym zajmuja. A widze, ze jest to latwiejsze niz mi sie poczatkowo wydawalo. No cóz bylem niedoinformowany.
Drobner
Mi najbardziej podoba się indiański sposób rozwiązania tego problemu: gdy czuję, że zbliża się koniec, idę na step, prerię, pustynię - i umieram. I nikogo nie kłopoczę swoim zewłokiem. Jakieś hieny, sępy, mrówki (i bakterie gnilne, oczywiście) itp. czyściciele naturalnie załatwiały kłopotliwą sprawę pozostałości.

Czyż nie mogłoby być tak i teraz?

Drobner, mieszkający blisko Pustyni Błędowskiej (i skorzystający z jej dobrodziejstw - gdy przyjdzie czas...)
15-11-2007 20:18 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)

>Drobner, mieszkający blisko Pustyni Błędowskiej (i skorzystający z jej dobrodziejstw - gdy przyjdzie czas...)

A nie lepiej oddać zewłok "na części"? Nawet kilku ludzi mogłoby dzięki Twoim "podrobom" jeszcze sobie pożyć.

Pozdrawiam.
Drobner
>A nie lepiej oddać zewłok "na części"?

No cóż, zamierzałem żyć do bardzo późnej starości...

Napiszę testament z przeznaczeniem "na części", w przypadku gdybym umarł młodo...

Dzięki za przypomnienie.

Drobner, chętnie dzielący się z innymi. Bierzcie: oto ciało moje.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365