>czy kibole nie są przypadkiem ostatnim "bastionem" patriotyzmu?
Cóż, jak sądzę, nie. W odniesieniu do kibiców - zgadzam się. Co do kiboli - absolutnie nie. Jeśli chodziło o euforie ludzi, którzy jadą na mecz i cieszą się ze zwycięstw swojej reprezentacji, to owszem jest to forma patriotyzmu. Biorąc pod uwagę, że w czasie pokoju patriotyzm traci swoją "moc". Sport jest jak najbardziej formą podtrzymywania zadowolenia społecznego z osiągnięć własnego kraju. Zwłaszcza, jeśli decyzje polityczne, czy wzrost gospodarczy nie dają nam satysfakcji, sport jest tym ostatnim bastionem.
|