Racjonalista - Strona głównaDo treści
Śmieszne filmiki w Internecie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
02-03-2012 17:07kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Śmieszne filmiki w Internecie
Ocena 3 na 3
Od lat w Internecie znajdują się filmiki pokazujące przeróżne zabawne zdarzenia, których bohaterami są zwierzęta oraz ludzie dorośli i dzieci.
Początkowo filmiki były wyłącznie rejestracją rzeczywistości, potem pojawiły się sytuacje wyreżyserowane. Od jakiegoś czasu do sieci wrzucane są filmiki, w których dorośli - w moim mniemaniu - po prostu krzywdzą dzieci, a ich reakcje wywołują salwy śmiechu u samych "reżyserów" jak i u widzów.

Przykład 1:
Małemu dziecku podaje się do jedzenia cytrynę, limonkę albo grejpfruta. Dziecko wykrzywia buzię, pluje, potrząsa główką, macha rączkami.

Przykład 2:
Pod bożonarodzeniową choinkę kładzie się niby prezenty dla dzieci. Coś w rodzaju starego buta, używanej ścierki do mycia podłogi. Jeśli rodzice mają córeczkę i synka, to dla niej przeznacza się zabawkę wymarzoną przez niego, jemu taką wymarzoną przez nią. Można też jednemu dziecku dać kilka(naście) podobających mu się rzeczy, a drugiemu np. kamień albo kanapkę. Oprócz samego filmowania reakcji dziecka/dzieci dobrze jest dodawać jakieś przezabawne komentarze np. dziecku obdarowanemu kanapką fajnie jest powiedzieć "Przecież lubisz to, co mamusia daje ci do jedzenia, więc o co ci chodzi?"

Ubaw po pachy!

Mam kilka pomysłów na jeszcze bardziej "zabawne" filmiki, ale zatrzymam je dla siebie, bo choć ten portal nazywa się "racjonalista", to pośród czytających ten post mogą znaleźć się tacy, którzy za racjonalne uznają zostanie "gwiazdą Internetu". Moje pomysły prędzej czy później na pewno zostaną zrealizowane przez "dowcipnych" rodziców.

PS Jakiś czas temu wielkie oburzenie wywołał filmik, na którym maluch "bawił się" kotkiem tłukąc jego głową o ściany. Filmik nakręcił starszy brat malucha.
Owemu bratu postawiono nawet jakieś zarzuty, a ja nie rozumiem dlaczego. Przecież on tylko poszedł o mały krok dalej niż dorośli realizujący pomysły z powyższych przykładów 1 i 2. Kto wie, może wcześniej naoglądał się "śmiesznych filmików" w Internecie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Gapa (597 punktów)

>Przykład 1:

Moje własne dziecko po polizaniu cytryny krzywi się, otrząsa i wysuwa Jeżyk po następne wrazenia z cytryna. Tu dziecku nie dzieje się (chyba) krzywda.
>Przykład 2:
To nie jest śmieszne-to skurwy****stwo. Tym bardziej obrzydliwe, ze zaplanowane. Tego się po prostu nie robi.

>PS Jakiś czas temu wielkie oburzenie wywołał filmik, na którym maluch "bawił się" kotkiem tłukąc jego głową o ściany. Filmik nakręcił starszy brat malucha.
Owemu bratu postawiono nawet jakieś zarzuty, a ja nie rozumiem dlaczego. Przecież on tylko poszedł o mały krok dalej niż dorośli realizujący pomysły z powyższych przykładów 1 i 2. Kto wie, może wcześniej naoglądał się "śmiesznych filmików" w Internecie?

Starszy brat poszedl chyba krok w bok, bo a)znecanie się nad zwierzetami to jedno, b) uczenie malego dziecka, ze to jest fajne i śmieszne to drugie. Nogi z dypy bym wyrwala.

Pomysly zatrzymaj dla siebie, jak Ci wypala to o Tobie bedziemy sluchac w wieczornych wiadomosciach
02-03-2012 19:35 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Moje własne dziecko po polizaniu cytryny krzywi się...
Nigdy nie przyszło mi do głowy, aby podać mojemu dziecku cytrynę, ani nie przyszło mi do głowy, żeby umieścić ją w jego zasięgu. Podobnie jak nie przyszło mi do głowy, aby np. dorosłym gościom na przyjęciu podać gów... pod postacią kiełbasy.

>Starszy brat poszedl chyba krok w bok, bo a)znecanie się nad zwierzetami to jedno, b) uczenie malego dziecka, ze to jest fajne i śmieszne to drugie. Nogi z dypy bym wyrwala.
Ja patrzę na to pod względem wykorzystywania i krzywdzenia dzieci. Mam wrażenie, że te "śmieszne filmiki" ewoluują podobnie jak erotyka do zboczonej pornografii.


Emeryci, popierajcie Partię czynem, umierając przed terminem!
Gapa (597 punktów)
>>Moje własne dziecko po polizaniu cytryny krzywi się...
>Nigdy nie przyszło mi do głowy, aby podać mojemu dziecku cytrynę, ani nie przyszło mi do głowy, żeby umieścić ją w jego zasięgu.

My pijemy dużo lemoniad robionych przez mojego starszego syna. Cytryny i pomarańcze wręcz walają się po kuchni w czasie jego kulinarnych eksperymentów, a moja 13sto miesięczna córka mu dzielnie pomaga wrzucając kawałki owoców do lemoniady. Nic dziwnego, ze próbuje, krzywi się i próbuje dalej.
>[color=#330000]Ja patrzę na to pod względem wykorzystywania i krzywdzenia dzieci. Mam wrażenie, że te "śmieszne filmiki" ewoluują podobnie jak erotyka do zboczonej pornografii.


Ja na to patrze jak na mlodego kretyna, ktory chcial zablysnac czyms "smiesznym". Oprocz mlodego kretyna, wlepilabym rodzicom co nie co za brak nauczania empatii.

Nie mam pojecia jak się przedstawia ewolucja w tym temacie, bo ani "smiesznych filmow" ani porno nie ogladam
Kamil1838 (521 punktów)
Żarty tego typu są nieodpowiedzialne i krzywdzą dzieci. Osoby, które celowo krzywdzą swoje dzieci nie powinny mieć prawa do ich wychowywania. Za normalne nie uważam także śmianie się z tego typu żartów. Osoby, które wyśmiewają się z nieszczęścia dzieci na pewno nie są w porządku.
spellbinder (8577 punktów)
Odnośnie tej cytryny - moja matka kiedyś nakarmiła mnie, jak miałem jakieś 3 lata, zapiekanką. Chwila ta jest nawet uwieczniona na zdjęciu, kiedy ona się śmieje do łez niemal, a ja mam w oczach łzy Zapiekanka była gorąca, mocno pieprzna, a ja głupi, więc się opieprzyłem i oparzyłem.

I to była czysta głupota.

Grejpfrut czy cytryna to raczej pikuś, bo od tego się nikomu nic nie dzieje. Chwilę będzie nieprzyjemny smak... no będzie. Co innego gdyby dzieciakowi dali łyżkę cynamonu. A ta cytryna to taka durna zabawa, w sam raz dla tych co się śmieją z "ukrytej kamery"

Dużo gorsze jest choćby to karmienie dziecka na siłę, to straszenie, grożenie, wpychani łyżki do ust, wynikające z "troski" rodzica i wiary w konieczność wpierdzielenia wszystkich ziemniaków na talerzu

Co do prezentów... uahaha. Widziałem chyba ten sam filmik. Powiem szczerze, że mnie ubawiły reakcje niektórych dzieci. I po tych reakcjach widać które dzieci wyrosną na normalnych ludzi. Ta dziewczynka od kanapki i "lubisz jak mamusia gotuje" - piękna reakcja. Część dzieciaków widzi, że to są jakieś jaja. Część reaguje z niedowierzaniem, ale i uśmiechem.

Takim tego rodzaju "dowcip" nie zaszkodzi, bo to zwykły dowcip.

Zdarzają się jednak mali frustraci, którzy reagują krzykiem, agresją i rzucają groźbami. Im również ten dowcip nie zrobi krzywdy, choć na pewno krzywdę wyrządzi im sposób, w jaki są wychowywani.

Dowcipy więc same w sobie złe nie są, ktoś sobie z kogoś robi jaja i jest zabawnie, wszyscy się śmieją. Pod warunkiem, że dowcip nie jest głupi i nie polega na zrobieniu komuś krzywdy, ośmieszeniu go itd.

A głupota rodzica, choćby i intencje były jak najlepsze, może zaszkodzić bardziej... w końcu nikt ci nie zrobi tak źle, jak głupi przez pomyłkę...

Problem kotka:D Problem kotka to rzecz bardziej skomplikowana. Do pewnego momentu młody człowiek jest rozgrzeszany ze wszystkiego co robi. Wina spoczywa na rodzicu. I choćby człowiek był wychowywany przez psychopatów i jego każde zachowanie było w jakiś sposób uwarunkowane trudnym dzieciństwem, od pewnego momentu sam musi zacząć odpowiadać za swoje czyny. Dlatego też ktoś uznał że "duży" dzieciak powinien beknąć za znęcanie się nad kotem. Był już na tyle "dorosły", żeby mógł zacząć myśleć samodzielnie i ponosić konsekwencje swoich czynów.

Powinien umieć rozróżnić żart od robienia krzywdy, a jeśli nie umie, no cóż... wtedy powinien ponieść konsekwencje.
03-03-2012 16:36 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
>Odnośnie tej cytryny

A ja trochę offtop. Sory kulka, ale jeśli dla Ciebie jedzenie cytryny przez dziecko to jakaś straszna, przerażająca krzywda i uważasz, że dzieci powinno się chronić przed dostępem do cytryn to ja już całkiem zwątpiłem w obecny model wychowywania dzieci... Wychodzi na to, że dziecko dziś jest odsuwane od empirycznego poznawania świata coraz bardziej na rzecz socjalistycznego zapewniania bezpieki. Chciałoby się rzec: ech... czegoż to "my z chłopakami" nie robili za młodu... (bez skojarzeń) Może od razu zamknąć dziecko w klatce Faradaya z zabawkami z milionem atestów, oczywiście przed TV.
Świnka Flejka (553 punktów)
>Przykład 2:
>Pod bożonarodzeniową choinkę kładzie się niby prezenty dla dzieci. Coś w rodzaju starego buta,
>używanej ścierki do mycia podłogi. Jeśli rodzice mają córeczkę i synka, to dla niej przeznacza się
>zabawkę wymarzoną przez niego, jemu taką wymarzoną przez nią. Można też jednemu dziecku dać
>kilka(naście) podobających mu się rzeczy, a drugiemu np. kamień albo kanapkę. Oprócz samego
>filmowania reakcji dziecka/dzieci dobrze jest dodawać jakieś przezabawne komentarze np. dziecku
>obdarowanemu kanapką fajnie jest powiedzieć "Przecież lubisz to, co mamusia daje ci do jedzenia,
>więc o co ci chodzi?"
>Ubaw po pachy!

Może i mało śmieszne, ale jeśli w końcu okazuje się tylko żartem, to chyba dzieciakowi krzywdy nie zrobi. Ja w dzieciństwie miałem podobną "przygodę", ale nie w ramach żartu... Muszę przyznać, że przeżyłem to dosyć ciężko. Z perspektywy czasu można to uznać za pierdoły, ale wtedy byłem zszokowany. Całe szczęście, że to nie była sprawka rodziców. Mogłoby mi to zwichnąć psychikę. A tak: nic mi nie jest, nic mi nie jest, nic mi nie jest, nic mi nie jest...
Bartosz B. (179 punktów)
(zablokowany)
>Ubaw po pachy!
Nieszczęście w tym, że uchodzą one za śmieszne nie tylko wśród nadawców, ale i wśród odbiorców. Czyli to kwestia kultury danego społeczeństwa.

Ale może dałoby się przemodelować ludziom mentalność przez zaprezentowanie "zabawnych" scenek w cyklu o rosnącym stopniu krzywdy dziecka. Od poziomu, na którym scenki są w miarę powszechnie tolerowane, do takiego, na którym bohaterom dzieje się autentyczna krzywda i tolerować je mogliby tylko wyjątkowi zwyrodnialcy. Może wtedy uaktywni się wyobraźnia, a co za tym idzie - empatia. Oczywiście scenki musiałyby być sfingowane przez animację komputerową lub inne tricki.

Kultura to coś co należy kształtować, bo nie jest dana wszystkim w równym stopniu. Ale to cecha niezależna od woli i trudna do skorygowania, bo społeczna. Kto wychował się wśród wilków ma wilczą wyobraźnię i wyznaje wilczą etykę.
03-03-2012 19:15 
 Ocena 1 na 1
Gapa (597 punktów)
>>Ubaw po pachy!
>Nieszczęście w tym, że uchodzą one za śmieszne nie tylko wśród nadawców, ale i wśród odbiorców.
Ja dziwię się nadawcom, bo robić to jedno, a drugie to chwalić się tym. Myśle, ze w niektórych przypadkach mandat za znęcanie się nad dzieckiem, skutecznie powstrzymałby kolejnych "dowcipnych".

Przypomniała mi się opowieść o nauczycielce (chyba) starszych przedszkolaków, jak je uczyła o ranieniu innych ludzi. Otóż trzeba wziąć świeżą kartkę białego papieru, format a4, a teraz krzycząc na nią, zgiąć ja, pognieść i podeptać. Po tych czynnościach podnieść ją rozprostowac i powiedzieć przepraszam. Glaskać ja tak dlugo i mowić jej przepraszam, az wroci do swojego oryginalnego wyglądu.
Tak mniej więcej nauczycielka uczyła dzieci, ze pewne rany zostają na zawsze wewnątrz czlowieka.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365