 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-11-2007 22:12 | kimak (2276 punktów) | Martyrologia w Iraku
4 na 4 | Zupełnie przypadkowo 11 listopada obejrzałem relację z uroczystości wręczania przez Pana Prezydenta odznaczeń i awansów dla żołnierzy, partyzantów, konspiratorów, czyli bohaterów wojen światowych: I i II. Gdy dotarło jednak do mnie, że wśród nich znaleźli się wymienieni jednym tchem przez głowę Polski dzisiejsi najemni siepacze z Iraku, szczęka mi na tę bezczelność opadła do ziemi samej naszej przenajświętszej. Jak można w jednym szeregu stawiać ze sobą tych, którzy oddali życie za niepodległą ojczyznę, z wąskim gronem osobników z naszej armii, którym nie przeszkadza bandycki charakter wojny rozpętanej przez Busha? Byle by zarobić parę dolarów (a może i zakombinować - afera bakszyszowa). A może to ja jestem przewrażliwiony?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | Cytat z gazety: Polski żołnierz zginął w zamachu, kiedy jego transportowiec wjechał na minę-pułapkę.
Cytat z Chomskyego: Propaganda jest tym dla demokracji, czym pałka milicyjna dla totalitaryzmu.
|
|
1 na 1 | @ffe? (3233 punktów) | >A może to ja jestem przewrażliwiony? >
Jeśliś przewrażliwiony, to należysz do większości. Osobliwa interpretacja piątego przykazania dekalogu prze naszych arcykatolickich władców nie tylko w tobie budzi sprzeciw.
|
|
 | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Hmm.... Dekalog, piąte przykazanie i jakiś biskup błogosławiący idących zabijać... To ja tam wolę być sobie poza tą bandą.
A swoją drogą zawsze powtarzałam, że nie powinno nas tam być.
Pozdrawiam.
"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
|
|
 | 2 na 2 | Władek Lichacz (2050 punktów) | > Osobliwa interpretacja piątego przykazania dekalogu przez naszych arcykatolickich władców nie tylko w tobie budzi sprzeciw.
Także i kapelanów. Trudno mi zrozumieć jak oni mieli odwagę tam pojechać - przecież papież był przeciwny tej wojnie (były). W tej sytuacji i żołnierze katolicy nie powinni brać w niej udziału, wątpię żeby tam pojechali sami ateiści. Zresztą to mało prawdopodobne, ponieważ wówczas po co by był potrzebny kapelan?
|
|
3 na 3 | JATO (2644 punktów) | > Zupełnie przypadkowo 11 listopada obejrzałem relację zKimak. Masz rację. Masz rację i mówi Ci to żołnierz z 30-to letnim stażem w armii. Na szczęście już emerytowany. Niezależnie od motywacji "Naszych Chłopców", szkoda ich (mniej lub bardziej) młodego życia i ich rodzin. Ale tak naprawdę to ta wojna nie jest nasza!!!  JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
 | 2 na 2 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
www.racjon(*)k.php/s,5262/q,Sarmaty.i.scyty> Ale tak naprawdę to ta wojna nie jest nasza!!! Jeśli można się wtrącić, panie majorze (czy tak?). Historia zawsze tworzy się na oczach ludzi, z ich udziałem. I rzadko sądy o niej współczesnych okazują się słuszne. To, rzecz jasna, banały. Ale i banały czasem warto rozważyć. Agresja na Polskę w 39 też była dla Francuzów "nie ich sprawą", z czego historia okrutnie sobie zakpiła. Sam pan wie, że w 39 Francja sama miała dość sił, aby Hitlerowi ukręcić łeb. Wystarczyło po prostu dotrzymać zobowiązań. Czy tkwiąc nawet "bakczyszowo" w Iraku i Afganistanie na pewno nie zapobiegamy, by nie nasza sprawa stała się naszą? PS. Do niczego nie chcę przekonywać.
|
|
|  | | @ffe? | > Czy tkwiąc nawet "bakczyszowo" w Iraku i Afganistanie na pewno nie zapobiegamy, by nie nasza sprawa stała się naszą? > PS. Do niczego nie chcę przekonywać. > Niestety, teraz już to jest nasza sprawa - narobiliśmy sobie wrogów tam, gdzie ich dotąd nie mieliśmy. I, co gorsza, nie zyskaliśmy przez to żadnego sojusznika.
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Historia zawsze tworzy się na oczach ludzi, z ich udziałem. I rzadko sądy o niej współczesnych okazują się słuszne. >To, rzecz jasna, banały. Ale i banały czasem warto rozważyć.
na oczach ludzi jest dokładnie to, co widzą, albo raczej wszystko to, czego doświadczają...to po prostu tu i teraz, uciekająca nam przez palce (i słowa) teraźniejszość. najpierw należałoby zapytać, czy sądy o teraźniejszości są słuszne, a nawet - czy są możliwe, skoro przecież - wszystko płynie. a potem zobaczyć, jak z tej płynnej papki tworzymy sobie przeszłość wedle naszych potrzeb, sentymentów, resentymentów, i przede wszystkim upraszczających schematów. no bo od jakiego momentu dziejowego sąd o przeszłości staje się bardziej słuszny, albo nawet - prawdziwy? kto o tym decyduje? czy z osądem np. ii wojny światowej powinniśmy poczekać jeszcze z 500 lat i wówczas wydać (czy wymlaskać) jakiś (o)sąd? a może zbyt pochopnie osądzamy rewolucję lenina lub mao? i tak już całkiem na marginesie: moim zdaniem przeszłość to tylko teraźniejsza pamięć i nic więcej, a przesadna jej adoracja stanowi formę narcyzmu...
>Sam pan wie, że w 39 Francja sama miała dość sił, aby Hitlerowi ukręcić łeb. Wystarczyło po prostu dotrzymać zobowiązań.
albo ich nie składać, albo może jeszcze coś innego, na przykład nie być frajerem i na nie nie liczyć, podobnie jak np. na boga i konnicę...
> Czy tkwiąc nawet "bakczyszowo" w Iraku i Afganistanie na pewno nie zapobiegamy, by nie nasza sprawa stała się naszą?
o to zdaje sie chodzi...podobnie jest, kiedy zaglądając w kram własnego umysłu dostrzegamy, że konsekwencje miłych nam poglądów są sprzeczne z innymi, ba z naszymi "zasadami"...
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>albo ich nie składać, albo może jeszcze coś innego, na przykład nie być frajerem i na nie nie liczyć, podobnie jak np. na boga i konnicę...
Diogenesie, czy zabrakło ci wyobraźni? Każdy element powyższego cytatu kryje za sobą cenę upuszczonej krwi. To nie była i nie może być zabawa w słówka. Nie wygłupiaj się taką żonglerką, nie jesteś smarkaczem.
|
|
|  | | panna.m (33 punktów) | >Historia zawsze tworzy się na oczach ludzi, z ich udziałem. I rzadko sądy o niej współczesnych okazują się słuszne. >
A sądy z perspektywy czasu niczego nie uczą. Tyle się mówi, naucza w szkołach o tym, jak to było Polakom ciężko za czasów okupacji i wojny. Absolutnie nie zaprzeczam stwierdzeniu, iż życie okupowanego narodu nie było sielanką. Dlatego też tym bardziej dziwi mnie fakt, że Polska znając dobrze realia takiej sytuacji, zdecydowała się bycie agresorem w innym kraju, jak łatwo przyszło zmienić się z "okupowanego" w "okupującego"...
Abstrahując od tego, pozwolę sobie napisać to, o czym wszyscy dobrze wiedzą: wojna, niezależnie od jej przyczyn i ról stron biorących w niej udział, zawsze jest wymierzona w zwykłych żołnierzy, narażających to, co najcenniejsze-swoje życie. W imię czego?
|
|
| |  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Cytat: "Każdy naród zdolny jest do zbrodni. Na szczęście, nie każdy człowiek".
|
|
| |  | 5 na 5 | Gosia (9452 punktów) |
>Abstrahując od tego, pozwolę sobie napisać to, o czym wszyscy dobrze wiedzą: wojna, niezależnie od jej przyczyn i ról stron biorących w niej udział, zawsze jest wymierzona w zwykłych żołnierzy, narażających to, co najcenniejsze-swoje życie.
Z danych irackich ministerstw obrony, zdrowia oraz spraw wewnętrznych : W 2006 roku w rozmaitych aktach przemocy zginęło w Iraku 12 tys. cywilów i ponad 1,5 tys. irackich żołnierzy oraz policjantów
Są to dane oficjalne. Nieoficjalnie, podają (np.ONZ na podstawie danych z kostnic) prawie 27 tys. ofiar cywilnych, w tym samym 2006 roku. Inne dane (opublikowane w medycznym periodyku "Lancet" w październiku 2006) mówią że od czasu amerykańskiej inwazji na Irak w marcu 2003 r. w różnych aktach przemocy śmierć poniosło ponad 600 tys. osób, a dalsze 50 tys. zmarło w rezultacie spowodowanych wojną chorób.
Wojna zawsze jest wymierzona w zwykłych ludzi, to oni stanowią jej główne ofiary - nie żołnierze.
Pozdrawiam.
|
|
| |  | 1 na 1 | Sikorski (294 punktów) | jak łatwo przyszło zmienić się z "okupowanego" w "okupującego"...
Odpowiedź dlaczego tak się stało brzmi: zakończenie filmu Zeitgeist
|
|
| piątek (1035 punktów) | Co w tym złego? To oni w inny sposób narażają życie?
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
 | 2 na 2 | kimak (2276 punktów) | >Co w tym złego? To oni w inny sposób narażają życie?
Nie o styl narażania życia chodzi, ale o sprawę, za jaką walczą. Myślałem, że to oczywiste.
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
|  | | piątek (1035 punktów) | Żołnierz to żołnierz, żołnierz który umarł na II wojnie, inaczej umarł niż ten w Iraku? Ten sam szacunek,tal samo walczą i narażają swoje życie, inni bardziej (I.II) drudzy mniej (Irak itp), ale starają się robić to jak najlepiej potrafią, i za to należy im się pełen respekt. Chodziarz sprawa o która walczą nie ima się do tamtejszych.
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>... Chodziarz ... Rozumiem, że to ten, jak mu tam, Malinowski, co?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | >>... sprawa [...] nie ima się do tamtejszych. ...
|
|
| | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | >>>... sprawa [...] nie ima się do tamtejszych. > ...
Plus, ale nie do końca przekonany.
|
|
| | |  | 1 na 1 | sukulent (2309 punktów) | > >... Chodziarz ...> Rozumiem, że to ten, jak mu tam, Malinowski, co?Korzeniowski, Korzeniowski - Robert mu. Malinowski, biedak, biegał fantastycznie długie dystanse przez takie różne złośliwe przeszkody. Wielka Pardubicka na stadionie lekkoatletycznym to jest. Dziecięciem będąc oglądałam z zapartym tchem jak w Moskwie w 1980 zdobywał złoty medal Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
| | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> > Dziecięciem będąc oglądałam z zapartym tchem... Nadal jesteś! I nadal z zapartym tchem. Co poznać po lekturach... > "Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | sukulent (2309 punktów) | Ech, Panie Zbysławie "zaczepno-odporny" > Nadal jesteś! I nadal z zapartym tchem.Poniekąd. W moim wieku to już komplement, więc dziękuję. > Co poznać po lekturach...Tu bym podrążyła. Co takiego widać ? Że czytam angielskie kryminały (a z postu poniżej wiesz, że przeczytałam taki jeden) w oryginale ? Czytam, czytam - nic tak mnie nie relaksuje. Galsworthy w oryginale wchodził mi też wspaniale. Jane Austin już mnie męczy, nie tyle relaksującą i wcale niegłupią treścią, jeżeli dołożymy kontekst historyczny, ale samym językiem, trudnym z racji anachronizmów. Karola Borchardta czytywałam i lubiłam bardzo. Znam na pamięć Astrid Lindgren i podobnie jak ona uważam, że nie ma prawa, które by zakazywało starym babom chodzić po drzewach. Muminki czytuję regularnie codziennie, kiedy przychodzi ich "zmiana". I to niekoniecznie 20 minut dziennie  . Hannę Krall czytuję na równi z Tove Janssen. Kiedy już skończę czytać Tove. Tak się składa, że moje życie zawodowe dostarcza mi codziennie takiej dawki adrenaliny, ludzkich niezawinionych i zawinionych w nieświadomości konsekwencji dramatów, że, jak mawiała gosposia Wańkowicza : "musi rosół i befsztyk będą bardziej podchodzące". Teraz wiesz odrobinę więcej. Nadal nawet nie jedną pięćdziesiątą całości. Ciekawe, jak podsumujesz... Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
| | | | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Tym razem to ja podnoszę łapy jeszcze wyżej i śpiewam pod nosem tak, żeby nikt nie słyszał: "Do zakochania jeden krok". PS1. W moim wieku to już więcej, niż nałóg. PS2. Kocham wszystkich, którzy kochają Muminków.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | sukulent (2309 punktów) | I jak tu Pana, Zbysławie, nie lubić ? Wszystko przez te Muminki  Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
A Pippi Langstrump też się liczy!!
|
|
1 na 1 Wolkar (467 punktów) (zablokowany) | To nie kwestia przewrażliwienia tylko wiedzy. Wystarczy wiedzieć, że wydarzyło się coś takiego jak "11 września", mieć pojęcie o zielonym faszyzmie, znać zagrożenia jakie dla naszej kultury niesie islam, by zacząć szanować tych "najemnych siepaczy", którzy za ciebie - nie tylko za buszowską ropę oddają życie. Po prostu nadszedł czas, by ich trzymać za mordę, gdzie się tylko da. Bez tego przyjdą pod nasz próg wcześniej niż ci się zdaje. Najlepiej będzie jeśli "zupełnie przypadkowo" przeczytasz trylogię Oriany Fallaci, a potem możesz zabierać głos na temat Iraku. Łatwo być pięknoduchem na cudzy rachunek...
|
|
 | 1 na 1 | JATO (2644 punktów) | > Po prostu nadszedł czas, by ich trzymać za mordę, gdzie się tylko da. Tak mi się wydaje, że "akcja powoduje reakcję". To bodaj III zasada mechaniki Newtona. Może dać im spokój - niech sami się wyrżną? Są na dobrej drodze do tego. Pozdrawiam. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
|  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Uporządkujmy to trochę. Powiedzmy, ktoś tłucze mnie po łbie. Co robić? On może się znudzi i przestanie, może mój łeb wytrzyma. Jeżeli też mu dam w łeb, to się pewnie wkurzy i będzie walił mocniej. Czy mój łeb i to wytrzyma?
Akcja budzi reakcję. Brak reakcji pobudza akcję.
Ten problem prześladuje nas od czasów pantofelka i eugleny zielonej. Sprawę pogarsza fakt, że potrafimy myśleć. Na przykład stwierdzi ktoś, że bez podłączenia do sieci komputer nie zadziała - zawsze znajdzie się mądrala, który będzie miał zdanie przeciwne.
Powodzenia w myśleniu - wam i sobie!
|
|
 | 2 na 2 | kimak (2276 punktów) | >To nie kwestia przewrażliwienia tylko wiedzy. Wystarczy wiedzieć, że wydarzyło się coś takiego jak "11 września", mieć pojęcie o zielonym faszyzmie, znać zagrożenia jakie dla naszej kultury niesie islam, by zacząć szanować tych "najemnych siepaczy", którzy za ciebie - nie tylko za buszowską ropę oddają życie.
Alez ja równiez dysponuję wiedzą. Gdy szykował sie atak na Irak, Bush twierdził wbrew organizacjom miedzynarodowym, że Husajn ma broń masowego rażenia i wspiera terroryzm. Broni nie znaleziono, a terroryzmu nie wspierał. Ludności cywilnej ginie dziś nieporównanie więcej niż za dyktatury, a terroryści dopiero podczas tej okupacji do Iraku masowo zjechali. Mając taka wiedzę - powszechnie przeciez dostępną, trzeba niezłej gimnastyki umysłowej by inaczej niż pieniędzmi umotywowac swój wyjazd do Iraku. Znakomita większośc naszych żołnierzy nie chce tam jechac, czego dowodem sa kłopoty z ochotnikami. Rodzina jednego z ostatnio zabitych w Iraku żołnierzy twierdzi, że wywierano na niego presję by tam pojechał. Co to ma wspólnego z walką z islamizmem, bohaterstwem i obroną ojczyzny, to ja nigdy się nie dowiem.
>Po prostu nadszedł czas, by ich trzymać za mordę, gdzie się tylko da. Bez tego przyjdą pod nasz próg wcześniej niż ci się zdaje.
Jak chcesz ich trzymac za tę mordę? Strzelając do cywilów? A może prewencyjnie poślijmy im po atomówce, żeby mieli co robic przez następne 100 lat? Hitler też chciał trzymac za mordę, a Stalin to nawet i trzymał. Jak to się skonczyło - kazdy wie. Po wiedzę tą nie trzeba sięgac do Oriany Fallaci.
>Najlepiej będzie jeśli "zupełnie przypadkowo" przeczytasz trylogię Oriany Fallaci, a potem możesz zabierać głos na temat Iraku. Łatwo być pięknoduchem na cudzy rachunek...
To znaczy, ze jak jej nie czytałem, to nie mam prawa zabierac głosu? Chciałbym przeczytac, ale jest wiele książek, które powinienem przeczytac, a nie mam na to po prostu czasu. Mniemam wszak, że Ty przeczytałeś "trylogię Oriany Fallaci" i chciałbyś mi coś ważnego z niej przekazac. Zapraszam.
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
|  | 1 na 1 Wolkar (467 punktów) (zablokowany) | >Alez ja równiez dysponuję wiedzą. Gdy szykował sie atak na Irak, Bush twierdził wbrew organizacjom miedzynarodowym, że Husajn ma broń masowego rażenia i wspiera terroryzm. Broni nie znaleziono, a terroryzmu nie wspierał. Ludności cywilnej ginie dziś nieporównanie więcej niż za dyktatury, a terroryści dopiero podczas tej okupacji do Iraku masowo zjechali. Mając taka wiedzę - powszechnie przeciez dostępną, trzeba niezłej gimnastyki umysłowej by inaczej niż pieniędzmi umotywowac swój wyjazd do Iraku. Znakomita większośc naszych żołnierzy nie chce tam jechac, czego dowodem sa kłopoty z ochotnikami. >Rodzina jednego z ostatnio zabitych w Iraku żołnierzy twierdzi, że wywierano na niego presję by tam pojechał. >Co to ma wspólnego z walką z islamizmem, bohaterstwem i obroną ojczyzny, to ja nigdy się nie dowiem.
Dlaczego nie zaczniesz od Afganistanu? Tam też jest według Ciebie ropa? Każdy, kto ma wiedzę wie, że była tam tylko Al-Kaida i trzeba ją było rozwalić. Amerykanie to zrobili i chwała im za to. W Iraku też załatwiają nie tylko swoje sprawy, ale także świata. To tam zbiegło się terrorystyczne robactwo (co sam potwierdzasz) i z nim, a nie biednym ludem, prowadzą wojnę. Są tam też nasi i nie tylko. Nikt nikogo nie będzie przekonywał, że pojechali tam dla idei i tu żadnej umysłowej gimnastyki nie trzeba uprawiać. Pojechali dla kasy i każdy o tym wie. Niektórzy z nich są na misjach po kilka razy. Pokaż mi źródło które podaje, że "znakomita większośc naszych żołnierzy nie chce tam jechać". O jakich kłopotach z ochotnikami mówisz? Czytam regularnie Angorę, a tam tylko czekają na takie sensacje. Jeszcze o niczym takim nie napisali. Jeśli chodzi o wypowiedzi członków rodziny pogrążonej w rozpaczy, to nie będę ich komentował, bo byłoby to wyjątkowym nietaktem. A co to ma wspólnego z "islamizmem, bohaterstwem i obroną ojczyzny", to dowiesz się, jak już tu będą, tak jak już są we Włoszech, Francji czy Holandii tworząc Eurabię. Przyjdzie czas, gdy Twoje wnuki będą musiały 5 razy dziennie tyłek wypinać słuchając wycia muezina, a Ty będziesz sie czerwienił, jak zapytają "dziadziu, a czemu nie broniłeś ojczyzny?"
>Jak chcesz ich trzymac za tę mordę? Strzelając do cywilów? A może prewencyjnie poślijmy im po atomówce, żeby mieli co robic przez następne 100 lat? Hitler też chciał trzymac za mordę, a Stalin to nawet i trzymał. Jak to się skonczyło - kazdy wie. Po wiedzę tą nie trzeba sięgac do Oriany Fallaci.
A jednak trzeba. Mówiąc o Hitlerze i Stalinie w tym kontekście, udowadniasz, że jednak podstawowej wiedzy Ci brakuje. Czy myślisz, że pojęcie "zielony faszyzm" wzięło się z powietrza? Islam, tak samo jak hitleryzm i stalinizm, ma w założeniu panowanie nad światem i dlatego trzeba się za nich brać juz teraz, tak, jak to robią Amerykanie, a nie wtedy, gdy będzie za późno - historia powinna uczyć, tylko trzeba ją znać.
>To znaczy, ze jak jej nie czytałem, to nie mam prawa zabierac głosu? Chciałbym przeczytac, ale jest wiele książek, które powinienem przeczytac, a nie mam na to po prostu czasu. Mniemam wszak, że Ty przeczytałeś "trylogię Oriany Fallaci" i chciałbyś mi coś ważnego z niej przekazac. Zapraszam.
Owszem przeczytałem, ale z Twojego zaproszenia nie skorzystam i nie będę Ci niczego przekazywał, ponieważ masz już swój ustalony pogląd na sprawę, a mnie pozostaje go uszanować. Poza tym lepiej ode mnie zrobi to jednak Oriana Fallaci (przejmująca literatura od której nie można się oderwać). Proponuję byś jednak znalazł trochę czasu i zechciał swoją wiedzę uzupełnić, choćby po to, by móc poważnie dyskutować na te tematy. Polecam wymienione poniżej pozycje, które sam mam w swojej bibliotece:
"Wściekłość i Duma" - Oriana Fallaci "Siła Rozumu" - Oriana Fallaci "Wywiad z Samą Sobą. Apokalipsa" - Oriana Fallaci "Supertajne Bronie Islamu" - Igor Witkowski "Ideologia Islamu" - Ignacy Krasicki "Koran a Kultura Arabska" - Anna Mrozek a przede wszystkim "Koran" (ja mam w przekładzie Józefa Bielawskiego - PIW 1986)
Przyjemnej (???) lektury...
|
|
| |  | | kimak (2276 punktów) | >Dlaczego nie zaczniesz od Afganistanu? Bo na temat Afganistanu mam mieszane odczucia. Wyobraź sobie, że nie jestem przeciwnikiem tamtej misji i wojny z Talibami. Ty natomiast z upodobaniem mieszasz hucpę w Iraku z Afganistanem.
>Pokaż mi źródło które podaje, że "znakomita większośc naszych żołnierzy nie chce tam jechać". O jakich kłopotach z ochotnikami mówisz?
Powinieneś chyba czytac coś więcej niż Angora. Nie wskażę Ci teraz dokładnie źródła, bo nie prowadzę ewidencji wszystkich przeczytanych wiadomości.
>A jednak trzeba. Mówiąc o Hitlerze i Stalinie w tym kontekście, udowadniasz, że jednak podstawowej wiedzy Ci brakuje. Czy myślisz, że pojęcie "zielony faszyzm" wzięło się z powietrza? Islam, tak samo jak hitleryzm i stalinizm, ma w założeniu panowanie nad światem i dlatego trzeba się za nich brać juz teraz, tak, jak to robią Amerykanie, a nie wtedy, gdy będzie za późno - historia powinna uczyć, tylko trzeba ją znać.
Twoja wiedza o historii ogranicza się do jej znajomości do czasów II wojny światowej. Najnowsza historia jasno wykazuje, że ludziom odechciewa się wojowania nie gdy trzymac ich za mordę, ale gdy mają za dużo do stracenia, a ich wiedza o świecie jest większa niż budowa amerykańskiego karabinu. Islam trzeba rozsadzic od wewnątrz i to jest najważniejsze zadanie dla zachodu, a nie ładowanie pieniędzy w wyścig zbrojeń. Europie odechciało się wojowania, gdy każdy z Europejczyków posiadł wykształcenie i wystarczająco dużo dóbr, by nie musiec o nie walczyc z karabinem czy mieczem w ręku. Tylko tą drogą można Arabów namówic do porzucenia średniowiecznych standardów prowadzenia polityki. >Polecam wymienione poniżej pozycje, które sam >mam w swojej bibliotece:
Dziękuję, chętnie skorzystam. A prawda, choc czasem trudna do przyjęcia jest jedną z największych wartości. Powtórzę za Andrzejem Koraszewskim: "Na diabła mi błędne poglądy?".
Pozdrawiam
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| | |  | Wolkar (467 punktów) (zablokowany) | Na początek wyjaśnienie dla Pani/Pana moderujących posty. Otóż z premedytacją napisałem alkaida, a nie Al-Kaida. Wyrażam przez to swoje obrzydzenie i pogardę dla tej zgrai sfanatyzowanych morderców. Pisanie nazwy tej szajki w sposób, który Państwo sugerują, jednak w jakiś sposób ich uczłowiecza, a może nawet dowartościowuje. Podobnie nigdy nie napisałbym Gestapo, tylko gestapo (mam wrażenie, że w większości tekstów różnych publikacji pisze się właśnie w taki sposób). Ponieważ można jednak mieć wątpliwości, co do takiej swobody ortograficznej, spróbuję zapytać o zdanie Pana Profesora Miodka (wiem - powinno być pana profesora Miodka, ale tym razem pragnę wyrazić swój szacunek do Jego osoby). Dziękuję i pozdrawiam  > Dlaczego nie zaczniesz od Afganistanu?> Bo na temat Afganistanu mam mieszane odczucia. Wyobraź sobie, że nie jestem przeciwnikiem tamtej misji i wojny zTalibami. Ty natomiast z upodobaniem mieszasz hucpę w Iraku z Afganistanem.Mógłbym powiedzieć, że Ty z oślim uporem uważasz za hucpę wojnę, w której bierze udział kilka krajów, które trudno nazwać rozbójniczymi, a których żołnierze giną, bo ich przywódcy wiedzą, że terrorystów należy zwalczać gdzie się da, a najlepiej na ich własnym terytorium (to się nazywa wiązanie walką), ale tego nie powiem, bo byłoby to niegrzeczne. > Powinieneś chyba czytać coś więcej niż Angora. Nie wskażę Ci teraz dokładnie źródła, bo nie prowadzę ewidencji wszystkich przeczytanych wiadomości.Ponieważ sięgasz do insynuacji (gdzie powiedziałem, że czytam tylko Angorę?), jest to dla mnie sygnałem, że brak Ci uczciwych argumentów i pora kończyć tę dyskusję, ale ustosunkuję się jeszcze do ostatniego akapitu Twojej odpowiedzi... > Twoja wiedza o historii ogranicza się do jej znajomości do czasów II wojny światowej. Najnowsza historia jasno wykazuje, że ludziom odechciewa się wojowania nie gdy trzymać ich za mordę, ale gdy mają za dużo do stracenia, a ich wiedza o świecie jest większa niż budowa amerykańskiego karabinu. Islam trzeba rozsadzić od wewnątrz i to jest najważniejsze zadanie dla zachodu, a nie ładowanie pieniędzy w wyścig zbrojeń. Europie odechciało się wojowania, gdy każdy z Europejczyków posiadł wykształcenie i wystarczająco dużo dóbr, by nie musieć o nie walczyć z karabinem czy mieczem w ręku. Tylko tą drogą można Arabów namówić do porzucenia średniowiecznych standardów prowadzenia polityki.Takiego horrendum, jak żyję, nie słyszałem! Porównywać mentalność europejską 21 wieku do fanatyzmu rodem z 7 wieku, kiedy to opryszek rabujący na drogach do Mekki zajął się układaniem sur koranu obowiązującego do dziś bez żadnych odstępstw, za które traci się życie!!!??? Na jednym poziomie ustawiać kulturę, która dała światu Leonarda, Einsteina, Chopina - wymieniać można w nieskończoność - z kulturą, która nie wymyśliła haczyka do kibla, ale za to pokazała, jak się scyzorykami głowy obrzyna!!!??? Twoja współczesna wiedza, której brak mi zarzucasz, nie pozwala Ci jakoś skonstatować, że zamachów dokonują "zasymilowani" imigranci, uważani od dawna za uczciwych członków społeczeństwa, które ich zaakceptowało, ludzie zamożni i ogólnie szanowani, jak ten nauczyciel z Londynu, któremu spokojne i dostanie życie nie przeszkodziło załadować plecaczek semtexem i zamordować kilkunastu pozytywnie nastawionych do niego Anglików. A kto terroryzm finansuje? Sfrustrowana biedota, która nagle zapragnęła żyć lepiej niż nakazuje koran? Finansami zajmują się najbogatsze kraje arabskie, które chciałyby widzieć porządek świata przerobiony na ich modłę. I Ty, w swojej naiwności, chcesz taki system rozsadzać od środka, namawiać do "porzucenia średniowiecznych standardów prowadzenia polityki"??? Średniowiecze jest dla nich tym, czym dla ryby woda.A Europejczycy nie myślą o wojnie, bo z wojen potrafili wyciągnąć wnioski i tak zorganizowali tę swoją Europę, że któreś z kolei pokolenie wojny nie zaznało, nie licząc byłej Jugosławii, gdzie oczywiście mieszają muzułmanie - znamienny przykład to Kosowo, ziemie rdzennie serbskie, na które nieopatrznie wpuszczono kiedyś wyznawców islamu. Czym się to skończyło wszyscy widzimy - Serbowie zostali wyparci (jest ich już tylko 5%), a Kosowo na dniach ma się oderwać od macierzy. I taki jest przyszły los całej Europy, jeśli się nie opamięta i nie przestanie dalej tkwić w koleinie błędnej polityki wobec islamskiej imigracji.Twoja wiedza współczesna powinna Ci podpowiedzieć, że rozpoczęła się wojna pomiędzy dwoma cywilizacjami, z których zwyciężyć może tylko jedna i lepiej, by to była nasza... > Polecam wymienione poniżej pozycje, które sam> mam w swojej bibliotece:> Dziękuję, chętnie skorzystam. A prawda, choć czasem trudna do przyjęcia jest jedną z największych wartości. Powtórzę za Andrzejem Koraszewskim: "Na diabła mi błędne poglądy?".To się ich po prostu pozbądź... Pozdrawiam i dziękuję za pouczającą wymianę uwag. Wolkar
|
|
| | | |  | | kimak (2276 punktów) | >Mógłbym powiedzieć, że Ty z oślim uporem uważasz za hucpę wojnę, w której bierze udział kilka krajów, które trudno nazwać rozbójniczymi, a których żołnierze giną, bo ich przywódcy wiedzą, że terrorystów należy zwalczać gdzie się da, a najlepiej na ich własnym terytorium (to się nazywa wiązanie walką), ale tego nie powiem, bo byłoby to niegrzeczne.
Powtórzę, bo najwidoczniej przeoczyłeś: terroryści w Iraku pojawili się po najeżdzie Amerykanów. Udowodniono, że Husajn z terroryzmem nie miał nic, lub praktycznie nic wspólnego. Nie wiem zatem, co próbowali zwalczyć Amerykanie w Iraku, ale na pewno nie terroryzm. Za to teraz mają co robić, ale sami to spowodowali.
>>Powinieneś chyba czytać coś więcej niż Angora. Nie wskażę Ci teraz dokładnie źródła, bo nie prowadzę ewidencji wszystkich przeczytanych wiadomości. >Ponieważ sięgasz do insynuacji (gdzie powiedziałem, że czytam tylko Angorę?), jest to dla mnie sygnałem, że brak Ci uczciwych argumentów i pora kończyć tę dyskusję...
Mniej się denerwuj, a lepiej analizuj to, co sam napisałeś. Cytuję Ciebie: O jakich kłopotach z ochotnikami mówisz? Czytam regularnie Angorę, a tam tylko czekają na takie sensacje. Jeszcze o niczym takim nie napisali.
Zinterpretowałem tylko Twoje słowa - gdybyś czytał coś więcej, pisałbyś również o innych gazetach, nie tylko o Angorze, wszak wstydzić się nie ma czego, gdy czyta się więcej niż jedną gazetę. Ty nic o nich nie wspomniałeś - wniosek prosty.
>Takiego horrendum, jak żyję, nie słyszałem!
I znowu ten ton lamentu. Popatrz co robili Niemcy w obozach koncentracyjnych albo w Grecji. Popatrz na wszelkie niegodziwości całkiem współczesnej wojny na Bałkanach i przestań wykrzykiwać mi coś o Einsteinie. Życzę więcej równowagi ducha. Pozdrawiam Marek
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| | | | |  | | wolkar | >Powtórzę, bo najwidoczniej przeoczyłeś: terroryści w Iraku pojawili się po najeżdzie Amerykanów. Udowodniono, że Husajn z terroryzmem nie miał nic, lub praktycznie nic wspólnego. Nie wiem zatem, co próbowali zwalczyć Amerykanie w Iraku, ale na pewno nie terroryzm. Za to teraz mają co robić, ale sami to spowodowali.
Jasne! Niegrzeczni terroryści nie przywitali Amerykanów hawajskimi wieńcami, zamiast tego, jak to jest w ich zwyczaju, pochowali się po norach, a więc prosty wniosek dla kimaka: W IRAKU ICH NIE BYŁO! Alleluja!!! A to, że Husajn nie miał nic wspólnego z terroryzmem, jest oczywiste - nie napadł bandycko na Kuwejt, ani nie zagazował 5 tysięcy Kurdów, nie mógł więc tolerować u siebie kolesi z alkaidy, a powiesili łotra pewnie dla zabawy...
>Mniej się denerwuj, a lepiej analizuj to, co sam napisałeś. Cytuję Ciebie: >O jakich kłopotach z ochotnikami mówisz? Czytam regularnie Angorę, a tam tylko czekają na takie sensacje. Jeszcze o niczym takim nie napisali. >Zinterpretowałem tylko Twoje słowa - gdybyś czytał coś więcej, pisałbyś również o innych gazetach, nie tylko o Angorze, wszak wstydzić się nie ma czego, gdy czyta się więcej niż jedną gazetę. Ty nic o nich nie wspomniałeś - wniosek prosty.
Prosty - dla kimaka. Machiavelli przy Tobie to czeladnik. Jak się nie ma argumentów i traci ostatnie przyczółki, to najlepiej adwersarzowi wmówić, że gazet nie czyta, że się denerwuje lub lamentuje albo wykrzykuje, odpowiednio przy tym interpretując jego słowa, a najlepiej zasugerować, że jest niezrównoważony. Nie będę dalej tego komentował, bo po prostu ręce opadają, a dowodzenie, że nie jestem wielbłądem w ogóle mnie nie bawi.
>Takiego horrendum, jak żyję, nie słyszałem!
>I znowu ten ton lamentu. Popatrz co robili Niemcy w obozach koncentracyjnych albo w Grecji. Popatrz na wszelkie niegodziwości całkiem współczesnej wojny na Bałkanach i przestań wykrzykiwać mi coś o Einsteinie. >Życzę więcej równowagi ducha.
Może łaskawie zauważysz, przy swojej całej znajomości historii współczesnej, że Niemcy tego okresu, to czyrak na tyłku Europy, z którym sama Europa dała sobie radę, bo na tyle silna jest jej kultura i cywilizacja. Nie mogę tu nie wspomnieć o udziale USA, ratujących trzykrotnie stary kontynent (oczywiście o tym wiesz lepiej, bo przecież w przeciwieństwie do mnie, znasz współczesną historię). Islam nigdy nie zrobi porządku z nikczemnościami swojej filozofii i dalej będziemy informowani o bombach, morderstwach (dziennikarzowi zabija się 11 osób z rodziny), więzieniu i batach dla zgwałconych kobiet, o wyrzynaniu łechtaczek, ścinaniu głów za trzymanie koranu w łazience i tym podobnych perełkach. Człowiek cywilizowany powinien się od nich izolować, a gdy to jest niemożliwe to odpowiednio reagować, gdy tylko zaczynają być niebezpieczni. Stany to robią, wywołując kociokwik kimaków-pięknoduchów.
Ponieważ dyskusja, nie za moją sprawą, zamienia się powoli w pyskówkę, na tym definitywnie kończę, zostawiając Ci ostatnie słowo, bo tak naprawdę o to kimakowi chodzi najbardziej.
wolkar
|
|
2 na 4 | J.Szulc (5723 punktów) |
Przeczytałam dziś na Onecie pewną wiadomość wiadomosci.onet.pl/1641775,12,item.htmlPrzeczytałam również komentarze internautów. Zwłaszcza jeden daje do myślenia.... Nasi żołnierze ostrzeliwują iracką wioskę, zabijają w niej cywilów ... biedni żołnierze. Działają w stresie. Umiemy ich wytłumaczyć. Nie zmienia to faktu, że zabili. Tutaj ginie cywil, nie ukrywam, że wstrząsnęło to mną bardzo. Przed przyjazdem policji gość dość agresywny. Nie znający języka (podobno). W tym momencie większość uogólnia, że Kanadyjczycy, to mordercy. Jak widać, "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Dlatego, że zabili naszego? Pomijam zachowanie policji, etykę tego zawodu i tym podobne sprawy. Zupełnie niepotrzebna śmierć. Zresztą, jak każda. Dla Irakijczyka my też jesteśmy mordercami. W ten sposób nakręca się sprężyna przemocy. A podobno mieliśmy tylko umacniać pokój. Stanowczo bardziej cenię bohaterów, którzy miłość do kraju uwidaczniają w zupełnie inny sposób. Każdy, kto zabija, to morderca. W zależności od okoliczności można jedynie zmienić wydźwięk tego słowa. Faktu się nie zmieni.
"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
|
|
 | 4 na 4 | Gosia (9452 punktów) |
>Nasi żołnierze ostrzeliwują iracką wioskę, zabijają w niej cywilów ... biedni żołnierze. Działają w stresie. Umiemy ich wytłumaczyć.
Ja nie umiem. Moja praca to jeden wielki stres, o czym sama doskonale wiesz.W sytuacji kryzysowej nikogo nie obchodzą moje odczucia.Oczekuje się, że będę kompetentna i efektywna. Emocje mogę schować sobie w kieszeń. I słusznie, skoro od tego zależy życie innego człowieka. Tego samego oczekuję od zawodowego żołnierza, zwłaszcza, że przechodzi szkolenia jak radzić sobie ze stresem.Odmawiam mu prawa do histerycznych reakcji, a tym bardziej odgrywania domorosłego Rambo. A kiedy czytam - Koledzy siedmiu aresztowanych żołnierzy z polskiego kontyngentu w Afganistanie mówią, że po tragicznej akcji, w której zginęli cywile nasilił się stres. - W toaletach po tym zdarzeniu pojawiały się napisy "mordercy dzieci" - relacjonuje jeden z nich. Jak mówi TVN24 anonimowo żołnierz pierwszej zmiany polskiego kontyngentu w Afganistanie, uwagi te dotyczyły w większym stopniu dowódców, niż samych żołnierzy. - Podwładni wykonują tylko rozkazy - mówi. - to przypominam sobie Norymbergę i takich co to też wykonywali tylko rozkazy.
Pozdrawiam.
|
|
 | -1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | > >Nasi żołnierze ostrzeliwują iracką wioskę, zabijają w niej cywilów ... biedni żołnierze. Działają w stresie. Umiemy ich wytłumaczyć.
Pierwszy raz otrzymujesz ode mnie minusa. Za to wytłumaczenie. Bo to jest, niestety, bardzo wredne wytłumaczenie. Twoja życzliwość dla ludzi stała się tak wielka, że aż nieżyczliwa. Przykro mi. Naprawdę.
|
|
|  | 2 na 2 | sukulent (2309 punktów) | > Pierwszy raz otrzymujesz ode mnie minusa. Za to wytłumaczenie. Bo to jest, niestety, bardzo wredne wytłumaczenie."Hej, ty na szybkim koniu..." Szanowny Kolego po piórze Karola B. - to niedointerpretacja postu J.S. Ona cytowała tylko (faktycznie niejasno jej to wyszło) czyjśtam post na onecie ! Z reszty postu jasno wynika, że Szulc uważa, że to mord i takowy potępia ze wszystkich stron, że tak ujmę. Ona jest faktycznie ogólnoludzko życzliwa, ta miła Szulc, i czasami ma z tym problem. Ale wygląda na to, że nie tym razem. Pod postm Gosi podpisuję się obydwoma kończynami. Górnymi. Serdecznie pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
| |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Ta miła, ogólnoludzko życzliwa Szulc dziękuje za obronę. Poważnie. Nie przyszło mi do głowy, że ktokolwiek może moje słowa zinterpretować zupełnie przeciwnie. Czyżbym pisała aż tak zawile? To chyba czas na "przewietrzenie mózgu".
Dziękując pozdrawiam.
"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
|
|
| | |  | 1 na 1 | sukulent (2309 punktów) | Obrona Ci się należała. Jak Sokratesowi.  Serdecznie pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
| | | |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Nie jestem godna nawet marzyć o takim towarzystwie, więc tym bardziej dziękuję. Mam nadzieję, że nie będę musiała wypić cykuty - choć pewnie niektórzy bardzo chętnie zaaplikowaliby mi ją. I to jeszcze z uśmiechem na ustach  Co prawda, Sokrates wierzył bardzo w nieśmiertelność duszy, ja pozostanę przy nieśmiertelności myśli. Jeśli już mnie kiedyś (wolę jak najpóźniej) zgładzą, może w jakiejś malutkiej myśli pozostanę?  Równie serdecznie pozdrawiam.
"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
|
|
| | | | |  | | sukulent (2309 punktów) | Co do tego towarzystwa, to w moim rozumieniu to niezupełnie tak. Każdy, który tego potrzebuje, powinien być broniony. Wielki, duży i mały. Ten, który sam nie może się obronić (czytaj - dziecko, zwierzę, chory, stary), lub robi to nieporadnie - powinien być broniony tym bardziej. Mam jak Hercule Poirot od Agathy Christie - samotna stara panna o nieciekawej osobowości jest równie ważna jak skuteczny i wpływowy polityk, czy mąż opatrznościowy ("One, two, buckle my shoe"- fajny kryminałek ). W tej zasadzie nie wolno czynić wyłomów i ominąć choćby jednego proszącego o pomoc nieszczeęścia, bo wtedy - tak jak w psychologicznej zasadzie pierwszej zbitej szyby - kolejne wyłomy przychodzić będą z coraz większą łatwością. Możesz nazwać to bezkompromisowością, bo to pewnie jest bezkompromisowość. W tym jednym kompromisu sama ze sobą nie zawieram. Pozdrawiam.
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
| |  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> Pod postem Gosi podpisuję się obydwoma kończynami. Górnymi. obydwiema - jak już...
|
|
| | |  | 1 na 1 | sukulent (2309 punktów) | > obydwiema - jak już...Co prawda, to prawda. Spieszę z plusem - już. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
|  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Mnie też, Panie Zbysławie. Czy to znaczy, że jedno zabicie człowieka jest dla pana inne, niż drugie? Czy jedna śmierć mniej ważna od innej? To ja w takim razie przepraszam ... uważałam Pana za kogoś zupełnie innego... i też mi przykro. Czy określenie "biedni żołnierze" musiałam koniecznie opatrzyć ikonką z cynizmem na pyszczku? Minus od Pana... no cóż, żaden inny plus go nie "zmyje"
Pozdrawiam "na smutno".
"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
|
|
| |  | 2 na 2 | Gosia (9452 punktów) |
> Pozdrawiam "na smutno".Sie nie łam! Jak wiadomo mężczyźni są prości, czasami trzeba z nimi łopatologicznie. Pozdrawiam, gotowa w razie czego założyć wątek "W obronie J.Szulc"
|
|
| | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Witaj, Gosiu. Nie, nie trzeba żadnego wątku w obronie  Jeśli mam być szczera, to zaraz Satan mi się kojarzy  Daje mi to tylko do myślenia... bo skoro p. Zbysław, osoba co do której mam wiele szacunku, odwrotnie interpretuje moją wypowiedź, to chyba coś tu jest nie tak. Ale "ciąć się" z tego powodu nie będę  Mam nadzieję, że tylko On jeden nie doczytał do końca i ze zrozumieniem - przepraszam, Panie Zbysławie, nie mogłam sobie odmówić  Obie znamy wartość ludzkiego życia i to jest dla mnie najważniejsze. Serdecznie i szczerze pozdrawiam.
"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
|
|
| |  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Czy to znaczy, że jedno zabicie człowieka jest dla pana inne, niż drugie? Czy jedna śmierć mniej ważna od innej?
Przykro mi także, pani Jasiu, zresztą podwójnie. Na taki gleichschaltung śmierci nie zgadzam się. Jak różni są ludzie, różne są ich umierania. Bywa, że na pogrzebie chce się czasem tańczyć. Śmierć Leonarda i śmierć wujka Joe nie są sobie równe. Trzeba to motywować?
>... uważałam Pana za kogoś zupełnie innego... No comment.
>Czy określenie "biedni żołnierze" musiałam koniecznie opatrzyć ikonką z cynizmem na pyszczku? Nie, oni naprawdę są biedni, lecz "biedni inaczej".
>Minus od Pana... no cóż, żaden inny plus go nie "zmyje". Aż takiej wagi bym temu nie przypisywał.
>Pozdrawiam "na smutno". Cytat: "Nie martwcie się, zmiany też przemijają".
Pozdrawiam - wciąż serdecznie.
|
|
|  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) | Sukulent ma rację.Poniosło Cię. Nie bardzo rozumiem, dlaczego odebrałeś post J.Szulc jako próbę usprawiedliwienia owych nieszczęsnych żołnierzy.Zagrały emocje?  Ja odczytałam jej słowa jako zdemaskowanie relatywizmu naszych ocen."Swoim" wybaczymy bardzo wiele i poszukamy usprawiedliwień, tylko dlatego, że są "nasi". "Obcych" , za to samo, nazwiemy mordercami i dzikusami.I ubolewa nad tym. Jak słusznie zauważyła Sukulent to z reszty postu (J.Szulc) jasno wynika . Minus był niezasłużony.  Masz ode mnie wirtualnego klapsa. Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> Sukulent ma rację.Poniosło Cię.> Minus był niezasłużony. Masz ode mnie wirtualnego klapsa. Przed taką ofensywą przecież się nie obronię. Posłusznie daję łapy do góry  bo czyż mam inne wyjście? No i oddaję, co podgryzłem, choć może to mało apetyczne. Ale powydziwiać mogę? Nie wątpię, że kobietom w bystrości nie dorównuję. Tyle tylko, że "nie swoje" zdanie J.S. podane było jako swoje - albo ja czytać nie umiem! (Co zresztą nie jest tak bardzo zdecydowane). Za to, co teraz napiszę, Gosia pewnie da mi nie tylko klapsa, lecz ukrzyżuje mnie wirtualnie. Otóż: nie każda śmierć jest dla mnie jednakowa! Róbcie co chcecie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) |
> Za to, co teraz napiszę, Gosia pewnie da mi nie tylko klapsa, lecz ukrzyżuje mnie wirtualnie.
Otóż z Gośką to nic pewnego.Masz "misiaczka".
>nie każda śmierć jest dla mnie jednakowa!
Dla mnie także nie, ale dla kogo jest? Cenię życie, ale jak wszyscy dokonuję subiektywnych ocen.Staram się by były racjonalne.Życie jednak nie jest literaturą, nic tu nie jest proste.Nie każdy może liczyć na moje zrozumienie, nie nad każdym też będę się litować.Nie jestem święta, ani nie mam do tego inklinacji.
>Róbcie co chcecie.
Robimy.W granicach rozsądku.
Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> Życie jednak nie jest literaturą, nic tu nie jest proste. A literatura jest prosta? Gosiu, opamiętaj się.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) |
> A literatura jest prosta? Gosiu, opamiętaj się.
Opamiętuję się. Włażę pod stół i odszczekuję.Zadziałał tu jakiś przekaz podprogowy - oczekiwałam na przesyłkę z książkami i pewnie dlatego zamiast "serial" wpisałam "literatura". Kajam się, już opamiętana, choć nieco zawstydzona.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> Opamiętuję się. Zmieniam "literaturę" na "serial". Teraz OK.
|
|
| skowronek (86 punktów) | > >A może to ja jestem przewrażliwiony? > Raczej tak
Nie można winić żołnierzy za błędy dowódców. W tym przypadku za błędy polityków.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Nie można winić żołnierzy za błędy dowódców. W tym przypadku za błędy polityków.
Radzę, przeczytaj wpis Gosi powyżej. Ten o Norymberdze.
|
|
|  | 1 na 1 | Sikorski (294 punktów) | Radzę to samo.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|