 |
Stosunki Bartoszewsko-żydowskie.. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-11-2007 23:28 | Leszek (260 punktów) | Stosunki Bartoszewsko-żydowskie..
1 na 1 | "Władysław Bartoszewski (...)został sekretarzem stanu w Kancelarii Premiera Donalda Tuska. Ma zajmować się "głównie stosunkami polsko-niemieckimi oraz stosunkami Polski z diasporą żydowską na świecie"(...)Władysław Bartoszewski to wielka i barwna postać polskiej polityki. Dla wielu jest żywym autorytetem moralnym, któremu "wolno więcej", bo ma wspaniały życiorys - tak przekonywała Dominika Wielowieyska z "Gazety Wyborczej". "
hmm...to teraz będziemy z Żydami rozmawiać po niemiecku? ...właściwie to jakie kwalifikacje w tej materii ma Władysław Bartoszewski..? cenię go za niektóre cięte riposty ale ta nominacja wydaje mi się co najmniej dziwna, żeby nie powiedzieć nie na miejscu. Chociaż, nie mnie głupiemu to oceniać. Poza tym dlaczego takim to ludziom "wolno więcej"? Czy każdy starzec w tym kraju ma prawo być autorytetem moralnym? Wspaniały życiorys...mój dziadek miał wspaniały życiorys, ojciec...Twój pewnie też...ale nie wolno im więcej...i czemu stosunki polsko-żydowskie...co znowu zrobiliśmy nie tak dla narodu żydowskiego?... Chyba zanadto zaczyna się ten nasz balon nadymać..jak Państwo myślą? Pozdrawiam Leszek
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| prokaczystowska_racjonalistka | zgadzam się z Panem w 100 %,Bartoszewski to zwolennik przeczołgiwania Polski przed Żydami i Niemcami. Ten dziadziuś powinien już dać sobie spokój nie kompromitować swojego dobrego życiorysu.
dostał posadkę za bluzganie na PiS.jak niegdyś podarowano mu miejsce w radzie nadzorczej LOT. żałosne.
|
|
 | | J.Szulc (5723 punktów) |
Pani Krystyno - pani znowu swoje? Mieni się pani psychologiem, więc nie rozumiem, skąd w pani tyle nienawiści? Nie chce pani zapewne być szufladkowana (bo kto to lubi?), więc proszę nie zabierać szansy tym którzy mają coś sobą do zaoferowania. Ilu z nas zasługuje na to, żeby być "na świeczniku"?
Pozdrawiam.
|
|
 | 2 na 2 | Pandorra (1289 punktów) | >Ten dziadziuś powinien już dać sobie spokój nie kompromitować swojego dobrego życiorysu. >(...) >żałosne.
Tak się zastanawiam, bo często się zdarza, że im mniej własnych osiągnięć, tym większa niechęć to osób, które do czegoś w życiu doszły. I obelżywe deprecjonowanie, jak na przykład protekcjonalne zdrobnienia, sugerujące dziecinną skalę tych sukcesów. Prościutkie to bardzo i nie świadczące za dobrze zarówno o kulturze osobistej, jak i umiejętności dyskusji.
Pragnąc ubiec nieuniknioną ripostę w typowym stylu, powiem, że: ... tak, jestem domorosłym psychologiem ... tak, sama jestem prostakiem ... tak, można mówić o moich włsnych osiągniątkach z wyższością - nic a nic mi to nie przeszkadza.
Z chrześcijańskim pozdrowieniem
|
|
|  | | prokaczystowska_racjonalistka |
>Tak się zastanawiam, bo często się zdarza, że im mniej własnych >osiągnięć, tym większa niechęć to osób, które do czegoś w życiu >doszły
W porównaniu do osób które Bartoszewskiemu palą kadzidła o dość nieprzyjemnym zapachu mam doskonałą pamięć. I doskonale pamiętam że Pan Bartoszewski w Bundestagu(chwała mu za to że go w ogóle tam zaprosili,tak jak kiedyś prezydenta Kennedy'ego i zresztą niewielu polityków) przepraszał Niemców porządek pojałtański,jakby Polska tam faktycznie miała jakiś wpływ...................
Przypominam też że Pan ten w Oświęcimiu był przez przypadek,został zwolniony po zaledwie kilku miesiącach.
A dla tzw.jeleni którzy dowartościowują się cudzymi życiorysami przedstawiam lepszy życiorys. To życiorys Jana Mosdorfa,działacza Obozu Wielkiej Polski,Obozu Narodowo-Radykalnego i Młodzieży Wszechpolskiej.
Poparłby on Romana Giertycha zapewne w wyborach. Jest to autorytet większy niż ten nieszczęsny mocno spróchniały miotacz obelg w kierunku polityków za których rządów wykrywalność korupcji wzrosła o 100 % i o 57% spadła ilość przestępstw kryminalnych.. Większy bo Jan Mosdorf- zginął w Oświęcimiu.
|
|
| |  | | Pandorra (1289 punktów) | >Przypominam też że Pan ten w Oświęcimiu był przez przypadek,został zwolniony po zaledwie kilku miesiącach. A co to ma do rzeczy??
>A dla tzw.jeleni którzy dowartościowują się cudzymi życiorysami przedstawiam lepszy życiorys. >To życiorys Jana Mosdorfa, No, to absolutnie bezkonkurencyjny kandydat na doradcę premiera - nieżywy, więc nie bedzie sprawiał kłopotów. I nie powie nic głupiego.
>Poparłby on Romana Giertycha zapewne w wyborach. Wraz z 1,3% ludności tego kraju - gratulacje.
>Jest to autorytet większy niż ten nieszczęsny mocno spróchniały miotacz obelg w kierunku polityków za których rządów wykrywalność korupcji wzrosła o 100 % i o 57% spadła ilość przestępstw kryminalnych. Najnowszym łapownikiem jest pan Piecha z PiS No i określenie "spróchniały" chyba nie do konca adekwatne (przepraszam za trudne słowo, skoro najwyraźniej jego słowa zabolały.
>Większy bo Jan Mosdorf-zginął w Oświęcimiu. A to coś zmienia??
|
|
| |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | >Większy bo Jan Mosdorf- zginął w Oświęcimiu. Śmierć nie jest dowodem szlachetności. Chyba lepiej żyć i móc działać?
|
|
| | |  | | Jan Jan | Może niektórym z nas łatwiej się identyfikować z kimś, kto został skrzywdzony, niż z kimś, kto osiągnął sukces, bo ich na to nie stać.
|
|
 | 1 na 1 | JATO (2644 punktów) | >Ten dziadziuś powinien już dać sobie spokój nie kompromitować swojego dobrego życiorysu. To nie są argumenty. Argumenty proszę. Argumenty mile widziane. W przeciwnym wypadku lepiej milczeć. "Prokaczyzm" i antysemityzm niczego tu nie usprawiedliwia. Ja rozumiem, że można lubić obecnego Prezydenta RP i uwielbiać Jego politykę zagraniczną (o ile ta polityka w rzeczy samej jest Jego)oraz dyplomatyczne zdolności Pani Minister Fotygi. To jednak nie uzasadnia postawionych wcześniej tez odnośnie Profesora Bartoszewskiego. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
|  | | prokaczystowska_racjonalistka |
>Argumenty proszę. Argumenty mile widziane.
Przez szacunek do Pana,niech przemówią fakty.
"wybitny autorytet", Pan Bartoszewski przyjął tekę min.sp.zagranicznych w rządzie Józefa Oleksego w roku 1995,"
jego dzisiejszy kolega Pan Niesiołowski mówił o nim że: "postkomuniści chcieli "uzyskać za wszelką cenę uwiarygodnienie swego mafijnego gabinetu, tych powyciąganych z KC i KW PZPR sekretarzy, towarzyszy szmaciaków". (Por. "Gazeta Wyborcza" z 15 września 1995 r.)" ale mniejsza z tym.
wizyta zagraniczna nr.I: Niemcy kanclerza Helmuta Kohla. Bartoszewski ma po prostu załatwić wizytę Wałęsy na obchodach zakończenia II wojny w Berlinie,Kohl Wałęsy nie zaprosił(fiasko misji Bartoszewskiego) za to nasz "minister pleciuga" w Bundestagu w przemówieniu do Niemców: przeprosił ich za wypędzenia z Polski!("przepraszam morderco i złodzieju że musiałeś opuścić mój dom") Gazeta Wyborcza,zamieściło przemówienie "ocenzurowane" ote właśnie przeprosiny(dziadzio cytował tam J.J Lipskiego)
wstyd Wyborczej nawet było widocznie.
kolejno: "pomyłka" dziadziusia co do ofiar II wojny światowej,pos tronie polskiej,powiedział 2 mln. podczas gdy w 1994 roku wyszedł rocznik GUS "Historia Polski w cyfrach,który na stronie 197 podawał tą liczbę: 3mln100 tys. polskich ofiar. Przy czym liczba Żydów została zawyżona do 3 mln!!! (przy 2 mln.800 tys. podanych przez ww.rocznik(str.197) wnioski dla racjonalnie myślącego człowieka: Pan Bartoszewski był osobą niekompetentną(brak wiedzy o tym czym mówi) albo był świadomym kłamcą.
Rosja,Ukraina dla ww.dziadziusia były "terra incognita"
Obecnie Pan Bartoszewski dostał posadkę za szczekanie i plucie w słusznym dla Donalda Tuska kierunku.
|
|
| |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
Czy nie byłoby prostsze podanie linku do Waszego Dziennika? Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | | waldmarc | >zgadzam się z Panem w 100 %,Bartoszewski to zwolennik przeczołgiwania Polski przed Żydami i Niemcami. >Ten dziadziuś powinien już dać sobie spokój nie kompromitować swojego dobrego życiorysu. >dostał posadkę za bluzganie na PiS.jak niegdyś podarowano mu miejsce w radzie nadzorczej LOT. >żałosne.
Mały apel. Proszę nie wystawiać swojego kaczystowskiego ryja z rynsztoka, bo tylko smród na forum się robi.
|
|
|  | | prokaczystowska_racjonalistka | Pan codziennie czuje smród,własnego chamstwa przeważnie.
|
|
| J.Szulc (5723 punktów) |
AUTORYTET (łac. auctoritas - powaga, znaczenie, wpływ, władza; forma bezosobowa od auctor - sprawca, twórca, dawca) - tyle Jacek Bartyzel. Czy jesteś kolejną osobą antyżydowską? To dopiero wstyd. Naród, który szczyci się tradycjami tolerancji i poszanowania dla innych nacji, wyznań, poglądów... Profesor Bartoszewski nie rości sobie praw do zabierania głosu w decydujących sprawach. Może jednak przyda się taki "bezpiecznik" po rządach zadufanych w sobie PIS-owców?
Pozdrawiam.
|
|
 | | Leszek (260 punktów) | > AUTORYTET (łac. auctoritas - powaga, znaczenie, wpływ, władza; forma bezosobowa od auctor - sprawca, twórca, dawca)> - tyle Jacek Bartyzel.Witam- a ja znalazłem taka formę. Autorytet to pojęcie mające kilka odmiennych, choć nakładających się często znaczeń (...) Osoba lub instytucja ciesząca się uznaniem, mająca kredyt zaufania co do profesjonalizmu, prawdomówności i bezstronności w ocenie jakiegoś zjawiska lub wydarzenia.(...) Autorytet może oddziaływać wyzwalająco bądź ujarzmiająco. Autorytet wyzwalający inspiruje i konstruktywnie wpływa na postępowanie osób, mobilizując je do inicjatywy i podejmowania samodzielnych działań, stymulując ich zapał, wyobraźnię i intelekt, czy pomagając im w osiąganiu cywilnej odwagi i krytycznej wiedzy. Współpraca z tak rozumianym autorytetem nie wynika z obowiązku czy z powinności, lecz jest całkowicie dobrowolna. Autorytet ujarzmiający pochodzi nie tyle z osobistych zalet czy zasług, ile z wygórowanych ambicji i żądzy władzy jego "dysponenta" dążącego do podporządkowania sobie wychowanków poprzez stosowanie aparatu przymusu i ustanawianie arbitralnych zakazów bądź nakazów." Ciekawe jakim autorytetem pozostanie pan Bartoszewski, czy uda mu się zachować tzw. bezstronność i czy obecność na tym stanowisku nie wpłynie jednak negatywnie na jego jakże barwny życiorys. Nie ma co ukrywać ale posadę swoją zawdzięcza pyskatemu wręcz poparciu dla Tuska. Ale to już jest -jak słyszeli wszyscy w "Misiu"- nowa polska tradycja....  > Naród, który szczyci się tradycjami tolerancji i poszanowania dla innych nacji, wyznań, poglądów...Ma Pan na myśli jak rozumiem Polskę? hmm..to chyba z mojego punktu siedzenia widzę nieco inaczej tę tolerancję i poszanowanie innych nacji,wyznań, poglądów, przynajmniej do niedawna jedyną słuszną ideą i linią była wodzowska wizja dwóch takich co ukradli....tolerancja...akurat... > Profesor Bartoszewski nie rości sobie praw do zabierania głosu w decydujących sprawach.Czyżby? dyplomatołki jedne...  > Może jednak przyda się taki "bezpiecznik" po rządach zadufanych w sobie PIS-owców?Tu akurat ma Pan rację. Chciałoby się więcej takich. Pozdrawiam Leszek
|
|
|  | 2 na 2 | J.Szulc (5723 punktów) |
Pisząc o szczyceniu się tolerancją mam na myśli to, że od wieków bardzo dużo tą właśnie cechą się szczycimy. Wielokropek miał zabrzmieć wymownie, ale jednak tego nie zrobił. Zgoda, będę używać emotikonek.  I jeszcze drobiazg. Czy "dyplomatołki", to przypadkiem nie odpowiedź na "wykształciuchy"?  Serdecznie pozdrawiam. Bez autorytetu, ale myślę, że wiarygodnie
|
|
| |  | szpilowyhajama (89 punktów) (zablokowany) | >Pisząc o szczyceniu się tolerancją mam na myśli to, że od wieków bardzo dużo tą właśnie cechą się szczycimy.
Wystąpienie więżnia z nr.4427 w Brzezince 27.01.2005 r. nie zapomni do końca życia syn zamordowanego Ojca nr.54094. A historycy z Auschwitz-Birkenau, wiedzą kim był mówca mówców mowa jest o Bartoszewskim.
Towarzystwo Opieki nad Oświęcimiym, musi oddycha jak pragnie Bartoszewski (Cekem)
|
|
| | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Szczerze? Nie bardzo wiem, o czym pan pisze. Proszę podać link/adres do strony. Przeczytam. Inaczej nie mogę się wypowiadać. Pana wypowiedź jest niepełna.
Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | szpilowyhajama (89 punktów) (zablokowany) | >Szczerze? Nie bardzo wiem, o czym pan pisze. >Proszę podać link/adres do strony. Przeczytam. >Inaczej nie mogę się wypowiadać. >Pana wypowiedź jest niepełna. >Pozdrawiam.
OM MANI PADME HUM I ja pozdrawiam szanowna DAMO
|
|
| elfir (1058 punktów) | >Kancelarii Premiera Donalda Tuska. Ma zajmować się "głównie >stosunkami polsko-niemieckimi oraz stosunkami Polski z >diasporą żydowską na świecie"(...)Władysław Bartoszewski to
Nie wiem czy w tym zdaniu połozono nacisk na chęć dyplomacji do nawiazania szczególnych kontaktów z Izraelem i gminami zydowskimi czy tylko na fakt, że Bartoszewski jest po prostu najlepszy akurat w stosunkach polsko-zydowskich i polsko-niemieckich, co nie wyklucza bliskich kontaktów z innymi państwami.
|
|
| Koraszewski | Czy każdy starzec w tym kraju ma prawo być autorytetem moralnym?< Ależ nie, starych durni mamy w tym kraju równie wielu jak młodych (a ludzie żyją teraz coraz dłużej). Widzisz Leszku, w dyplomacji dobrze jest wysyłać z misją ludzi, których po drugiej stronie będą uważnie słuchać. Pewnie nie wiesz, ale Władysław Bartoszewski jest dobrze znany wśród polityków niemieckich i izraelskich i jest tam bardzo uważnie słuchany. (Co więcej, Bartoszewski ma również doświadczenie dyplomatyczne i nawet jak mu ktoś zrobi czymś przykrość to nie dostaje rozwolnienia jak nasz obecny prezydent.) Po przeczytaniu twojego wpisu nie wysłałbym cię nawet do sklepu po mleko, co daje ci wybór, albo myślenie, albo poszukiwanie szans pod skrzydłami tych, którzy lizusostwo mylą z kwalifikacjami. Ta druga opcja jest dobra na bardzo krótką metę, chociaż może znaleźć poklask ze strony jakiejś kaczystki.
|
|
 | 1 na 1 | Leszek (260 punktów) | > Czy każdy starzec w tym kraju ma prawo być> autorytetem moralnym?<> Ależ nie, starych durni mamy w tym kraju równie wielu jak młodych (a ludzie żyją teraz coraz dłużej). Widzisz Leszku, w dyplomacji dobrze jest wysyłać z misją ludzi, których po drugiej stronie będą uważnie słuchać. Pewnie nie wiesz, ale Władysław Bartoszewski jest dobrze znany wśród polityków niemieckich i izraelskich i jest tam bardzo uważnie słuchany. (Co więcej, Bartoszewski ma również doświadczenie dyplomatyczne i nawet jak mu ktoś zrobi czymś przykrość to nie dostaje rozwolnienia jak nasz obecny prezydent.)> Po przeczytaniu twojego wpisu nie wysłałbym cię nawet do sklepu po mleko, co daje ci wybór, albo myślenie, albo poszukiwanie szans pod skrzydłami tych, którzy lizusostwo mylą z kwalifikacjami. Ta druga opcja jest dobra na bardzo krótką metę, chociaż może znaleźć poklask ze strony jakiejś kaczystki.Witam serdecznie. W kilku słowach- nie mam żadnych zastrzeżeń( o ile mogę w ogóle próbować oceniać osobę p. Bartoszewskiego) co do jego odwagi w konstruowaniu wszelkiego rodzaju wypowiedzi, ripost czy do pewności siebie podczas czy to dyskusji czy wykładów jakie miałem możliwość usłyszeć. Nie pojmuję jednak w jakim celu tworzy się posadę dla poprawy stosunków polsko-izraelskich, no bo chyba w tym celu Bartoszewski został powołany. Nie dam się przekonać, że zasada przechodzenia skrajności w skrajność jest jedynie słuszną zasadą. Do niedawna lizaliśmy wręcz pewną część ciała Bushowi, bo uważaliśmy się za pępek jeśli nie świata to USA. Teraz nie wiedzieć czemu musimy bratać się z Izraelem...kurcze o co w tym właściwie chodzi...? Moim bardzo skromnym zdaniem są ważniejsze do uregulowania stosunki i to te w Europie, w której ostatnio byliśmy pośmiewiskiem. Jeśli Bartoszewski jest słuchany w Niemczech jak powiadasz to bardzo dobrze, najważniejsze żeby się z nas nie śmiali...niewątpliwie w dyplomacji istotne jest aby umieć słuchać...i umieć zachować pewne rzeczy dla siebie..nie rozumiem tylko dlaczego jedni są uważani za autorytety bo: są wiekowi, są z określonej opcji politycznej, popierają określoną opcję polityczną....itd..itp.. ciekaw jestem czy powołani będą inni podobnie znani, wszak na wschodzie też mamy sąsiadów i to nie mniej ważnych niż Niemców...a jak wiadomo, jednym jeśli nie jedynym znawcą problematyki wschodniej jest Stanisław Ciosek..nie wierzę aby został powołany przez Tuska..i nie stawiam teraz tych dwóch postaci obok siebie jeśli chodzi o zasługi dla Polski, czy postawę, bo o czym mowa....ale w pewnej materii są fachowcami...po prostu, nie jest ważne co chcesz zrobić dla Polski, ważne jest natomiast z kim to robisz, kiedy i gdzie. A jaki to będzie mieć skutek nie jest ważne. Przynajmniej tego się dotychczas nauczyłem, gdy przyglądam się temu bałaganowi. Lizidupstwa nie toleruję, podobnie jak kolesiostwa. brrr..obrzydliwe... Co do mleka...wybacz..ale sam sobie idź ...  Pozdrawiam Leszek
|
|
 | | prokaczystowska_racjonalistka | >Władysław Bartoszewski jest dobrze znany wśród polityków >niemieckich i izraelskich i jest tam bardzo uważnie słuchany
Jest słuchany przez Niemców za ciągłe przepraszanie(vide:Bartoszewski w Bundestagu 28 IV 1995 roku) i zaniżanie polskich ofiar wojennych przy jednocznesnym zawyżaniu żydowskich.
też bym go chętnie słuchała jakby mi mówił to co chce usłyszeć.
|
|
| Uzumaki (78 punktów) | Nie wiem, co tu jest prawdą, co kłamstwem, jeżeli ktoś się tym interesuje to może zweryfikować. Opuściłem fragmenty które wyrażają nazbyt emocjonalny stosunek autora do "profesora" B. Cytat:"Żydzi polscy dzisiaj" Tadeusz Bednarczyk dodatek uzupełniający do książki "Życie codzienne warszawskiego getta" str. 152-153. "Gdy wybuchła wojna Władysław Bartoszewski miał 17 lat. W 1940 r. przypadkowo dostał się do Oświęcimia, z którego zwolniono go po kilku miesiącach, co było wydarzeniem niespotykanym. Mimo to obdarzono go zaufaniem w organizacji katolickiej FOP - Front Odrodzenia Polski, związanym ze Stronnictwem Pracy, a kierowanym przez pisarkę Zofię Kossak Szczucką. Poznałem ją, oraz towarzyszącego jej Ojca superiora Kosibowiecza - TJ, w połowie lat 30-tych gdy odwiedzała naszą podchorążówkę (organizacja Żółty Krzyż). Ona to doceniając w Bartoszewskim zamiłowania dziennikarskie, zaprotegowała go do Władysława Bieńkowskiego, ps. " Wencki" - kierownika Wydziału Społ. w Delegaturze Rządu. Ten z biegiem czasu wciągnął go, zawsze wścibskiego i energicznego, do akcji pomocy Żydom, a wreszcie w 1942/43 do organizacji "Żegota", mając nadzieję, że się dobrze wywiąże z zadań jako pobratymiec krwi.
Bartoszewski opiekował się zleconymi mu rodzinami żydowskimi, nosił im pieniądze, zaopatrzenie, lekarstwa, sprowadzał lekarzy do chorujących, zabezpieczał im zmianę mieszkania po dekonspiracji. był małym kółkiem związanym z życiem kilkudziesięciu rodzin, w ramach dużej machiny troszczącej się o życie dziesiątków tysięcy. Miał skromną rolę związaną z wiekiem. Dopiero po wojnie działalność Bartoszewskiego nabrała dużego rozpędu, zakresu, zaczął sobie przypisywać prawie główną rolę w tym Wydziale, kierowanym przez Bieńkowskiego -" Wenckiego". To mu udało się przeprowadzić, gdyż Bieńkowski musiał zniknąć, ukrywał się, a Bartoszewski "roztropnie" o nim nie wspominał, choć miał takie okazje gdy pracował w tyg. "Stolica", bo on tam sobie wyrabiał markę, więc przemilczał Bieńkowski a wpisywał siebie. I tak powstał bohater. W Powstaniu Warszawskim był w W-wie, coś tam statystował. Po wojnie pracował cały czas juko dziennikarz. Siedział kilka lat za AK, choć działał w Delegaturze Rządu - a nie AK, która była jednakowo źle widziana przez żydowskie UB. Później dużo pisał w krakowskim Tygodniku Powszechnym.
W Krakowie był [uważany] za żydowskiego bohatera, więc ułatwiono mu wykłady na KUL, choć przy wątpliwej maturze okupacyjnej (czy małej maturze) i 3 dr. h.c. nie mając wyższych studiów, kreowano go na "profesora", ale nie ma tego tytułu, Żydzi mu tego nie załatwili, a przecież to dla nich drobnostka, ale dali mu dobrą posadę ambasadora w Wiedniu, mimo że jest bez kwalifikacji. Napisał kilka wspomnieniowych książek na tematy okupacyjne, nie zapomniał oczywiście wspominać szerzej o polskim antysemityzmie, szmalcownictwie. W Wiedniu znalazł się jako zaufany człowiek, współpracował blisko z Szymonem Wiesenthalem, dyr. Izraelskiego Ośrodka Dokumentacji (załatwił mu nawet odznaczenie komandorią orderu Odrodzenia Polski). Miał odczyty o stosunkach okupacyjnych, tak w Austrii, jak i w Niemczech, wplatał stale nasz antysemityzm, szmalcownictwo, co tam się ogromnie podobało, bo jakoś odciążało Niemców, więc miał dobre publiciti -"profesorskie". Będąc żydowskiego pochodzenia, miał żony Żydówki, syn mieszka w Izraelu. Nic dziwnego, że zażydzona Unia "Wolności", pchała go jako "wielkiego katolika" na ministra spraw zagranicznych u katolika Wałęsy. A nawet mieli bezczelność proponować go jako kandydata na premiera.
Kiedy my otrzeźwiejemy? 10 profesorów KUL zdezawuowało go jako rzekomego naukowca, podkreślili amoralność jego jako katolika, kilka żon, w liście do Biskupa w Essen w XI 1996 r.. List ten był upubliczniony w prasie krajowej, co nie przeszkadza TV tytułować go do teraz profesorem.
Życzę miłego dnia
|
|
| SzamanGniewko (353 punktów) | Fantastyczny facet, miałem okazję go poznać jakieś osiem(?) lat temu. Moim zdaniem zupełnie trafiona nominacja, ten człowiek może sporo dać z siebie dla Polski. Ma świetne kontakty z Izralelem i Niemcami (gdyby miał jeszcze takie z Rosją to byłby człek kompletny  ) a co za tym idzie, może mieć spory wpływ na kształtowanie opinii o naszym rządzie w tych krajach. A jak ona ostatnimi laty podupadła to chyba każdy wie.
Be yourself, no matter what they say!
|
|
 | | prokaczystowska_racjonalistka | >Ma świetne kontakty z izralelem i niemcami (gdyby miał jeszcze >takie z rosją
Racjonalnie patrząć skoro Niemców przepraszał za co się dało w Bundestagu(za Jałtę,za wypędzenia) i zawyżył liczbę żydowskich ofiar wojny(kosztem zaniżenia polskich ofiar),ku przyjaźni z Izraelem Pan Bartoszewski powinien pojechać na Kreml i tam przeprosić Putina za okupację Kremla w 1612 roku.
>człek kompletny
prawda?
|
|
|  | | SzamanGniewko (353 punktów) | > >Ma świetne kontakty z izralelem i niemcami (gdyby miał jeszcze >takie z rosją >Racjonalnie patrząć skoro Niemców przepraszał za co się dało w Bundestagu(za Jałtę,za wypędzenia) i zawyżył liczbę żydowskich ofiar wojny(kosztem zaniżenia polskich ofiar),ku przyjaźni z Izraelem Pan Bartoszewski powinien pojechać na Kreml i tam przeprosić Putina za okupację Kremla w 1612 roku. >>człek kompletny >prawda?
Doprawdy nie wiem o czym piszesz, nie znam tych spraw więc trudno mi się do nich odnieść. Proszę, albo rozszerz swoją wypowiedź albo podaj link do stron które opisują/komentują te sytuacje.
Poza tym, zawsze lepiej powiedzieć pierwej przepraszam niźli w nieskończoność czekać by cię przeproszono. Kwestia dumy narodowej i wybujałych ambicji zwyczajnie lepiej schować do kieszeni kiedy załatwia się sprawy na szczeblu międzynarodowym. Politykę stawania okoniem już ostatnio przerabialiśmy, nie wiele ona dała.
O ile jeszcze w stosunku do Rosji taka mieszanka może odnieść sukces na krótką metę to już przypominanie rządowi niemieckiemu o stratach demograficznych polski podczas ostatniej wojny światowej w kontekście obliczania ilości głosów w nowej konstytucji jest zwyczajnie nie na miejscu. Stosowanie kija i marchewki zazwyczaj przynosi dobre efekty, stosowanie kija i kija - nigdy.
Be yourself, no matter what they say!
|
|
| Lakwaj (163 punktów) |
>hmm...to teraz będziemy z Żydami rozmawiać po niemiecku? >...właściwie to jakie kwalifikacje w tej materii ma >Władysław Bartoszewski..?
Właściwie to powinienem zgłosić Twój post do moderatora jako nadużycie. Jako nadużycie głupoty. Poza tym wstyd mi, że mam na imię Leszek i wstyd mi, że na tego typu wypowiedzi trafiam w portalu racjonalista.pl. Natomiast dziekuję p. Koraszewskiemu za rzeczową dawkę racjonalizmu. Leszek (ale inny)
|
|
 | | Leszek (260 punktów) | >>hmm...to teraz będziemy z Żydami rozmawiać po niemiecku? >>...właściwie to jakie kwalifikacje w tej materii ma >>Władysław Bartoszewski..? >Właściwie to powinienem zgłosić Twój post do moderatora jako nadużycie. Jako nadużycie głupoty. Poza tym wstyd mi, że mam na imię Leszek i wstyd mi, że na tego typu wypowiedzi trafiam w portalu racjonalista.pl. Natomiast dziekuję p. Koraszewskiemu za >rzeczową dawkę racjonalizmu. >Leszek (ale inny)
Nie ma sprawy. Zgłoś. Najwyraźniej również i Ty należysz do tej jedynie słusznej linii, której nie można krytykować ani o niej mówić..nic nie zrozumiałeś widocznie.."racjonalisto"..i nie życzę sobie osobistych "wycieczek". Wstydem jest to, że zasłaniasz się argumentacją p. Koraszewskiego..zamiast dać cokolwiek z siebie. Ale do tego trzeba mieć jaja...a nie wydmuszki... Leszek
|
|
|  | | Lakwaj (163 punktów) |
>Nie ma sprawy. Zgłoś. Najwyraźniej również i Ty należysz do tej jedynie słusznej linii, której nie można krytykować ani o niej mówić..nic nie zrozumiałeś widocznie.."racjonalisto"..i nie życzę sobie osobistych "wycieczek". Wstydem jest to, że zasłaniasz się argumentacją p. Koraszewskiego..zamiast dać cokolwiek z siebie. Ale do tego trzeba mieć jaja...a nie wydmuszki... >Leszek
Podstawowe prawo "racjonalisty". Nie dyskutuj z głupcem, bo zawsze będzie usiłował ściągnąć cię na swój poziom. A tam - racjonalista nie ma szans. Zawsze sądziłem, że by coś siebie dać w sensie intelektualnym trzeba posiadać mózg. Twoim zdaniem wystarczy mieć jaja (zapewne Twoje są tym wzorcem jakościowym) i to się da wyczytać z Twoich wypowiedzi. Leszek (ale inny, dzięki rozumowi inny)
|
|
| |  | | prokaczystowska_racjonalistka | >prawo "racjonalisty". Nie dyskutuj z głupcem
oczywiście proszą Pana ponieważ racjonaliści są tylko i wyłącznie mądrzy i doskonali. byli tacy racjonaliści "wartościujący" strzelali "głupcom" w tył głowy albo gazowali.
gratuluję poczucia wyższości,racjonalisto szanowny.
|
|
| | |  | | Kelly (2051 punktów) | >byli tacy racjonaliści "wartościujący" >strzelali "głupcom" w tył głowy albo gazowali. Cóż, nie nazwałabym ich racjonalistami. Racjonalista to człowiek, który myśli i działa z sensem. A zabijanie ludzi sensowne raczej nie jest.
|
|
| | | |  | | prokaczystowska_racjonalistka | >A zabijanie ludzi sensowne raczej nie jest.
to co my nazywamy bezsensem było dla tych ludzi jak najbardziej sensowne dla nich i racjonalne
|
|
| |  | | Leszek (260 punktów) | > >Nie ma sprawy. Zgłoś. Najwyraźniej również i Ty należysz do tej jedynie słusznej linii, której nie można krytykować ani o niej mówić..nic nie zrozumiałeś widocznie.."racjonalisto"..i nie życzę sobie osobistych "wycieczek". Wstydem jest to, że zasłaniasz się argumentacją p. Koraszewskiego..zamiast dać cokolwiek z siebie. Ale do tego trzeba mieć jaja...a nie wydmuszki...> >Leszek> Podstawowe prawo "racjonalisty". Nie dyskutuj z głupcem, bo zawsze będzie usiłował ściągnąć cię na swój poziom. A tam - racjonalista nie ma szans. Zawsze sądziłem, że by coś siebie dać w sensie intelektualnym trzeba posiadać mózg. Twoim zdaniem wystarczy mieć jaja (zapewne Twoje są tym wzorcem jakościowym) i to się da wyczytać z Twoich wypowiedzi.> Leszek (ale inny, dzięki rozumowi inny)> "Nie nowina, że głupi mądrego przegadał; Kontent więc, iż uczony nic nie odpowiadał, Tym bardziej jeszcze krzyczeć przeraźliwie począł; Na koniec, zmordowany, gdy sobie odpoczął, Rzekł mądry, żeby nie był w odpowiedzi dłużny; Wiesz, dlaczego dzwon głośny? Bo wewnątrz jest próżny" Ze specjalną dedykacją dla Leszka, który uważa, że mam wzorcowe jaja...  Leszek
|
|
| | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
Proponuję, aby na tym zakończyć ten poboczny, choć wielce dla obydwu Leszków interesujący, wątek dyskusji.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|