 |
PPP czyli Prezydent Pewnego Prezesa Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-11-2007 10:33 | Gregorias z Pikutkowa | PPP czyli Prezydent Pewnego Prezesa | Jest taka funkcja w państwie, która z definicji wymaga ponadpartyjnego spojrzenia. Prezydent Aleksander Kwaśniewski, nie ukrywał swoich sympatii, ale trzymał je bardzo krótko na wodzy, bardzo wyraźnie pokazując, że czuje się Prezydentem państwa. (Aż szkoda, że ten człowiek utracił wszelką samodyscyplinę po odejściu ze swojej funkcji.) Obecny Prezydent rozpoczął swoją działalność (jeszcze przed zaprzysiężeniem) od oświadczenia: Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania. Można by mu to wybaczyć, gdyby po zaprzysiężeniu zaczął pełnić funkcję prezydenta państwa. Nie zaczął, ani na chwilę nie przestał być bratem na posyłki. Dotychczas poznawaliśmy głównie jego małość i jego bezprzykładne lenistwo. Jego dokonania ograniczały się głównie do zabiegów o powiększenie Kancelarii, do unikania dziennikarzy, do nieobecności w Sejmie, do orędzia, w którym buńczucznie zapowiedział, że nic nie zrobi. Po zatonięciu Prezesa i jego partii, Prezydent jest nadal Prezydentem Prezesa-rozbitka. Rozpoczyna się nowy okres - „niekocha-bitacji”. Prezydent rozpoczął współpracę z nowym Sejmem i nowym rządem od wyraźnego poinformowania, że jego misją jest wkładanie kija w szprychy. Prezydent pana Prezesa jest głównie unikający. Jego taktyką jest mitręga i mataczenie. Trudno go będzie doprowadzić do Sejmu, a nawet do biurka w Pałacu Prezydenckim. Jego obecność przy biurku będzie jednak ważna. Ostatecznie ustawy wymagają jego podpisu i wszystko wskazuje na to, iż cały naród będzie czekał na stolec Prezydenta. Wypróżni się, to może podpisze, nie wypróżni się, naród będzie czekał, aż zakończy mękę i zbliży się do biurka. Regularny stolec Prezydenta leży w interesie Polski. Przeniesiona w pałacowe komnaty Fotyga (sądząc po wyrazie twarzy) cierpi przez empatię. Minister Kamiński napina się jak może (a chłopisko jest wielkie). Dwór cały postękuje, ale rezultatów nie widać. Nadal wszystko wskazuje na to, że doprowadzić do biurka się nie da. Cała Polska czeka na człowieka, a Prezydent Pewnego Prezesa zamknął się tam, gdzie król piechotą chodzi.
|
| gutek | >Jest taka funkcja w państwie, która z definicji wymaga >ponadpartyjnego spojrzenia. Prezydent Aleksander >Kwaśniewski, nie ukrywał swoich sympatii, ale trzymał je >bardzo krótko na wodzy, bardzo wyraźnie pokazując, że czuje >się Prezydentem państwa. (Aż szkoda, że ten człowiek utracił >wszelką samodyscyplinę po odejściu ze swojej funkcji.) >Obecny Prezydent rozpoczął swoją działalność (jeszcze przed >zaprzysiężeniem) od oświadczenia: Panie Prezesie, melduję >wykonanie zadania. Można by mu to wybaczyć, gdyby po >zaprzysiężeniu zaczął pełnić funkcję prezydenta państwa. >Nie zaczął, ani na chwilę nie przestał być bratem na >posyłki. >Dotychczas poznawaliśmy głównie jego małość i jego >bezprzykładne lenistwo. Jego dokonania ograniczały się >głównie do zabiegów o powiększenie Kancelarii, do unikania >dziennikarzy, do nieobecności w Sejmie, do orędzia, w którym >buńczucznie zapowiedział, że nic nie zrobi. >Po zatonięciu Prezesa i jego partii, Prezydent jest nadal >Prezydentem Prezesa-rozbitka. Rozpoczyna się nowy okres - >"niekocha-bitacji". Prezydent rozpoczął >współpracę z nowym Sejmem i nowym rządem od wyraźnego >poinformowania, że jego misją jest wkładanie kija w >szprychy. Prezydent pana Prezesa jest głównie unikający. >Jego taktyką jest mitręga i mataczenie. Trudno go będzie >doprowadzić do Sejmu, a nawet do biurka w Pałacu >Prezydenckim. >Jego obecność przy biurku będzie jednak ważna. Ostatecznie >ustawy wymagają jego podpisu i wszystko wskazuje na to, iż >cały naród będzie czekał na stolec Prezydenta. Wypróżni >się, to może podpisze, nie wypróżni się, naród będzie >czekał, aż zakończy mękę i zbliży się do biurka. >Regularny stolec Prezydenta leży w interesie Polski. >Przeniesiona w pałacowe komnaty Fotyga (sądząc po wyrazie >twarzy) cierpi przez empatię. Minister Kamiński napina się >jak może (a chłopisko jest wielkie). Dwór cały postękuje, >ale rezultatów nie widać. Nadal wszystko wskazuje na to, że >doprowadzić do biurka się nie da. Cała Polska czeka na >człowieka, a Prezydent Pewnego Prezesa zamknął się tam, >gdzie król piechotą chodzi. ******************************************* Fochy,muchy dowodzą o niedojrzałosci psychicznej i cechują wszystkie małe dzieci.Reszta nie wymaga komentarzy. No cóż-;kazdy Narod ma taki Rząd ,na jaki zasługuje. (Talleyrand-min.spraw zagr.z epoki Napoleona) Myśle,że tym razem może coś się uda?? Cierpliwosci! Zobaczymy. ,,, z prezydentem bedą chyba problemy nie do przeskoczenia. Życze Mu powodzenia(temu rządowi) i wytrwałosci ale nalezy pamietać o niemieckim przyslowiu; być zawsze konsekwentnym -wobec kobiet,dzieci i zwierząt. ***********************************************************
|
|
 | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
Jeśli nie przełamiesz swej niechęci do kasowania zbędnych cytowań, będę Twoje wpisy w całości usuwał.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | gutek | > Jeśli nie przełamiesz swej niechęci do kasowania zbędnych cytowań, będę Twoje wpisy w całości usuwał. > Pozdrawiam ******************** -*proszę bardzo-nie mam nic p/temu,jeżeli będzie taka Twoja wola ?.Robisz to bezkarnie juz od pewnego czasu, bez uzasadnienia-"kosisz"rowno ,gdy są politycznie lub religijnie niepoprawne i urażają uczucia Towarzystwa Wzajemnej Adoracji. *************************gucio
|
|
| |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | Jest różnica między drażnieniem poglądów, a drażnieniem oczu.
Pozdrawiam.
I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
|
|
| prokaczystowska_racjonalistka | >Prezydent Aleksander Kwaśniewski, nie ukrywał swoich sympatii, >ale trzymał je bardzo krótko na wodzy przyjmowanie panów Kuny i Żagla na rautach tego dowodzi,ponadto ułaskawienie pod koniec kadencji byłego kolegi z partii oraz człowieka skazanego za morderstwo staruszki(Petera Vogla)-zapewne ponadpartyjnie(ponad PZPR). >cały naród będzie czekał na stolec Prezydenta
nie wspomina Pan o stolcu Pana Kwaśniewskiego,gdyż Pan ten jak jego kompan dawny mówił:"ma Polskę w d....."?czyli zatwardzenie wieczne.
>Prezydent Pewnego Prezesa zamknął się tam, gdzie król piechotą >chodzi.
to jest typowa strategia prostaczka:jeśli przedstawię kogoś lepiej wykształconego od siebie w kategoriach kloacznych,będe się czuł lepiej...
żałosne
|
|
 | | korasz |
>przyjmowanie panów Kuny i Żagla na rautach tego dowodzi,ponadto ułaskawienie pod koniec kadencji byłego kolegi z partii oraz człowieka skazanego za morderstwo staruszki(Petera Vogla)-zapewne ponadpartyjnie(ponad PZPR).< Ach, droga Pani, już się bałem, że zabraknie Pani cennego głosu. Rozumiem, że samemu dobru Pani idola nie mogło zaszkodzić codzienne obcowanie z ministrem kibnolem, naonazistami, zboczonymi z partii Leppera, handlarzami narkotyków, czy zadymiarzami w rodzaju pana Kamińskiego. Proszę zwrócić uwagę na zasadnicza różnicę - wspomniani wyżej ludzie to cały świat Pani idola, sam fundament jego kadr. Pioze szanowna Pani o Kunie i Żaglu, których podobno kiedyś, ktoś widział na jakimś wielkim przyjęciu u Prezydenta. Pisząc o działaniach prezydenta Kwaśniewskiego miałem na myśli jego veta, jego publiczne działania (a nie jakieś niesprawdzone insynuacje). Proszę sobie przypomnieć vetowanie ustaw zgłoszonch przez SLD. Obecny prezydent jest nie tylko pośmiewiskiem świata (rozumiem, że obserwuje Pani wypowiedzi na jego temat w najpoważniejszej praie światowej), ale przede wszystkim jest karykaturą prezydenta tu. Rozumiem z Pani wypowiedzi, iż nawet Pani zgadza się, że nie jest to prezydent państwa tylko prezydent pana prezesa. Mamy tylko jedną Polską, której wiele zła wyrządzili ludzie żyjący sama nienawiścią.
|
|
|  | | prokaczystowska_racjonalistka | >Rozumiem, że samemu dobru Pani idola nie mogło zaszkodzić >codzienne obcowanie z ministrem kibnolem, naonazistami, >zboczonymi z partii Leppera, handlarzami narkotyków, czy >zadymiarzami w rodzaju pana Kamińskiego.
co za prostackie insynuacje,nazwiska proszę,fakty,wyliczanki dzieci w zerówce stosują,nie poważni ludzie
>wspomniani wyżej ludzie to cały świat Pani idola, sam fundament >jego kadr
teraz to już rozumiem,nadaje Pan jak nakręcony jazgot oligarchicznych mediów,jak katarynka,wyszkolona z pana bestyjka,a w Saloniku czeka kość do obgryzienia czy za darmo Pan robi?
>obecny prezydent jest nie tylko pośmiewiskiem świata (rozumiem, >że obserwuje Pani wypowiedzi na jego temat w najpoważniejszej >prasie światowej
proszę być ścisłym,chodzi Panu o lewicowy świat,lewackie majaczenia New York Times,le figaro plus trochę prostacko-ludycznego niemieckiego dowcipu o kartoflach. proszę troszkę więcej poczytać tej prasy swiatowej w orginale a nie z trzeciej ręki na łamach jedynie słusznej i śłusznej polityczno-moralnej gazecie... "the economist" np.bardzo chwalił prezydenta Kaczyńskiego za rozwiązanie WSI.
jakie mamy zarzuty co do prezydentury Kaczyńśkiego?
za niski(o 2 cm niższy od Olka,skandal i wstyd!) lojalny wobec brata żona mu podawała reklamówkę do samolotu za mało czołgał się przed Brukselą,mógł brać jak leci wszystkie traktaty,ważne żeby Bruksela i Merkel była zadowolona (ciężki grzech). praca doktorska o Marksie,ponieważ szanowne wykształciuszki pisały swoje rozprawy doktorskie o smoku wawelskim,i to w krainie deszczowców coś jeszcze?
ogólnie fatalny prezydent,nienawidzi korupcji,kadr oficerskich wykształconych w szkołach GRU w ZSRR,nie lubi byłych esbeków,kapusiów,nie ma przebaczenia dla zabójców i złodziei.
oj to faktycznie najgorszy prezydent w całym Wszechświecie.
|
|
| |  | |
 | | nieobecny | Następnym razem proponuję napisać po prostu, że w Ameryce Murzynów biją. Argumentacja będzie miała tę samą siłę, a ileż czasu sobie zaoszczędzisz, który będziesz mogła wykorzystać na słuchanie "Przemówień zebranych Wodza Jarosława"...
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|