Kto sie boi niewygodnych pytań i rozmów z INNYMI i dlaczego? Witam i bardzo sie ciesze że prawdziwie wolnych myśli i myślicieli , nie da się uciszyć , zmanipulować , zastraszyć, prawda gdy sie na nią >otworzymy< , działa i wyswobadza .
Z bardzo wielu przeczytanych tekstów przebija pewna ciekawa myśl, która zaczyna mnie nieco niepokoić , czy tego typu, zachowawcza postawa tak charakterystyczna , dla grup religijnych, ma miejsce na jakże racjonalnym polu poznawania wszelkich przejawów rzeczywistości . Czy ..przystoi w uczonej dyskusji , miast dodawać poglądy innych, do już ..uznanych(pamiętajmy że nie zawsze tak było ) obligatoryjnie je odrzucać - czy po raz kolejny przychodzi nam się spotkać z tzw kampania negatywną .
Czym się objawia i od jak dawna ?
Myślę że to dobre pytanie! Otóż od pradawnych czasów , gdy skupiska ludzkie były znacznie mniejsze i skromniejsze, niż dziś , a dostępu do nich bronili(już ciekawa warta przeanalizowania koncepcja..)odpowiedni strażnicy, fosy, palisady , wściekłe psy, krokodyle, piranie i cała masa innych zabezpieczeń.
Oczywiście "broniły/li przed tymi strasznymi przybyszami ..stamtąd, np. sąsiadami z drugiej strony rzeki , czy lasu, ale już wtedy, głównymi motorami nieprzystępności, oddzielenia , byli - władcy świeccy i duchowi wioski czy plemienia .
I co, i nic sie w zasadzie nie zmieniło jak widać do dziś .
No to może, co też zostało już wtedy wypracowane i jest pielęgnowane? Aby nasi rośli w siłę i opływali w dostatek, który swoja drogą najlepiej aby , się nie ulatniał na zewnątrz- szaman z wodzem i radą musieli opracować skuteczny system -anty integracyjny.
Na czym musiał polegać ? Najprościej rzecz ujmując na zdyskredytowaniu zarówno strony fizycznej sąsiadów, jak i metafizycznej. Trzeba było zakwestionować ich sposób zachowania, zwyczaje życia codziennego, doczesnego,i ich efekty, a w końcu i ich bogów -którzy są straszni i trzeba się na wszelki wypadek , wystrzegać zarówno bogów, jak i wyznawców . A najlepiej, to się z nimi pod groźbą jakiejś kary ludzkiej czy boskiej, albo obu naraz , w ogóle nie komunikować i nie rozmawiać , a nawet z różnych powodów mieć Ich w nienawiści .
Czemu miały służyć te wszystkie metody? Uniemożliwieniu komunikacji, poznania, wymiany poglądów i doświadczeń, a następnie ..może nawet , integracji i weryfikacji poglądów, uzupełnionych o nowe dane.
Przy okazji mogłoby sie okazać że ..podupadłaby nieco pozycja władz, zarówno świeckich jak i duchowych - bo okazałoby sie ze po 1- można żyć inaczej i przeżyć 2- można inaczej wierzyć i..też przeżyć
Co wówczas stałoby się z wpływem na ogół i możliwościami -manipulacji , zresztą zwaśnionymi ludźmi łatwiej sterować , manipulować i co najważniejsze nie zadają ..głupich , niepotrzebnych i niewygodnych pytań.
Zresztą z uwagi na niezliczone konflikty , bitwy, czy nawet wojny , bardzo wielu nie dożywało wieku odpowiedniego do refleksji i zadawania mądrych i głębokich pytań.
Co jest w tym wszystkim godne bardzo głębokiego zastanowienia , to OBAWA PRZED INTEGRACJą,konfrontacja naszych poglądów z INNYMI - bo a nuż byłyby nie dość, że ciekawe, godne przemyślenia i możliwe do zastosowania ,wzbogacające -Nasze i co wówczas...? Pozdrawiam (WIR) _________________ otwarci.ok1 żyj i daj -pożyć INNYM |