Może niektórzy tego artystę kojarzą - Hawajczyk, ponad 300kg wagi przy 188cm wzrostu, grający na malutkim ukulele. Zmarł młodo, ale na Hawajach to absolutna legenda, bóstwo niemal. W świecie nastawionym na popkulturę znany z dwóch, może trzech utworów, co do których również krążą legendy, jak to ludzie zostawali w kinach przy napisach końcowych filmu tylko po to, by śpiewany przez tego artystę utwór posłuchać w całości, ale nie o te znane utwory chodzi - jest taki filmik: youtu.be/qxNpnfsDdX4I to jest prawdziwa muzyka, choć powinno się napisać MUZYKA wielkimi literami - wcale nie trzeba tłumów, ochroniarzy, biletów, ścisku, sali koncertowej albo stadionu, ton sprzętu do nagłośnienia itp. |