 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-12-2007 05:32 | Jósev (9 punktów) | Być Kimś Być sobą?
2 na 4 | Ostatnio zastanawiałem sie z kolegą czy jestem sobą i czy stwierdzenie bądź sobą ma sens. Bo czy nie będe sobą będąc strażakiem a później będe policjantem ? Czy jeśli jestem kłamcą to jestem sobą? Czy jeśli powiem prawde jestem sobą? Wydaje mi sie ,że zawsze jestem sobą niezależnie od zmiany chrakteru bądź tego co robie zawsze pozostaje soba. I nic nie zmieni bycia mna na bycie kogoś innego. Bo nawet gdyby zamieniono bycie mna na bycie kogos innego ja też bym był i byłbym sobą. Wiec moje ciało nie stanowi bycia mną nawet gdybym przeszedł operacje plastyczna tak samo sposób myślenia zmienic sie da nawet da sie mysleć podobnie do jakieś osoby ale zawsze jestem sobą. Nawet jak mysle inaczej jestem sobą wiec czymże jest to co pozwala nam być w tak niepowtarzalnym i jedynym wykonaniu jakim jest nie ciało nie umysł tylko ta cząstka która nie zmieni sie tak jak da sie zmienic umysł lub ciało.a jakie jest wasze zdanie?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Wydaje mi sie ,że zawsze jestem sobą ...
wyobraź sobie, że ktoś wsadzi ci głowę pod wodę. szybko zorientujesz się, że nie jesteś rybą. po chwili nic nie będzie ważne, poza kolejnym oddechem. to jest sytuacja fizjologicznego nie bycia sobą. analogicznie jest w wielu sytuacjach, w których potrzeba zmiany jest tak silna, że zaczynasz szukać wyjścia z niej, zaczynasz właśnie szukać siebie. dlaczego? po prostu nie jesteśmy w stanie nastroić się do każdej sytuacji. sytuację bycia sobą opisałbym w terminach muzyki, harmonii: to swing ze światem. streszczając wywody: zawsze sobą jest tylko trup.
|
|
1 na 1 | piątek (1035 punktów) | Pojęcie "jestem sobą" jest grubym nadużyciem, każdy człowiek dostosowuje się do różnego rodzaju sytuacji i kanonu zachowań. Nie zawsze jesteś taki sam
"Bo czy nie będe sobą będąc strażakiem a później będe policjantem ? Czy jeśli jestem kłamcą to jestem sobą? Czy jeśli powiem prawde jestem sobą? Wydaje mi sie ,że zawsze jestem sobą niezależnie od zmiany chrakteru bądź tego co robie zawsze pozostaje soba. I nic nie zmieni bycia mna na bycie kogoś innego. Bo nawet gdyby zamieniono bycie mna na bycie kogos innego ja też bym był i byłbym sobą. Wiec moje ciało nie stanowi bycia mną nawet gdybym przeszedł operacje plastyczna tak samo sposób myślenia zmienic sie da nawet da sie mysleć podobnie do jakieś osoby ale zawsze jestem sobą"
Tak trochę dziecinnie podszedłeś do tematu, wiadomym jest, że ciało nie ogranicza naszej osobowości. Jakie ma znaczenie mówienie prawdy czy nie? Jeżeli zabijesz to też jesteś sobą bo taką masz osobowość, zabójcy. Głupie te przemyślenia trochę, zakładasz za bardzo szczegółowe przypadki, co by było gdybym się poślizgnął na rozlanym oleju i przeklną, też był bym sobą? Trochę idiotyzm. Wszystko co zrobisz Ty, bez ingerencji drugiego człowieka to Ty.
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
2 na 2 | Tom Hunter (31 punktów) | Uważam, że pytanie o to "czy jestem sobą?" jest wtórne wobec pytania "kim jestem?". Jeżeli ustalimy kim jesteśmy zauważymy wszelkie odstępstwa od normy. "Kim jestem?" to pytanie o swoją istotę. Oczywiście odpowiedź na takie pytanie to zadanie karkołomne. Świat składa się zarówno z "nas" - czyli podmiotów poznania (jadę epistemologią  ), i ze świata poznawanego (przedmiot poznania). Rozróżnienie to jest o tyle ważne, że w zależności od tego po której stronie jesteś masz inne opinie i spostrzeżenia. Każdy z nas widzi się na swój sposób, ale reszta świata widzi nas inaczej. Ile to razy wydawało się wam Panowie "na podrywie", że jesteście fajni i zabawni i tacy uroczy, a za waszymi plecami dziewczyny szeptały "ale palant". Ile to razy drogie Panie myślałyście o sobie jako brzydulach podczas gdy koledzy ślinili się na myśl o tańcu z Wami. Słusznie ktoś to kiedyś zauważył: Jak cię widzą tak cię piszą. Trzeba jeszcze wskazać, że w obu światach występuje wariant aktualny i potencjalny. Nasz rozum mówi: Aktualnie uważam się za... Potencjalnie mogę być.... Reszta świata o nas: On aktualnie jest.... Ale jakby chciał to byłby..... Odpowiedź ma pytanie "kim jestem" uzależniam teraz od wskazania, które z czterech powyższych stwierdzeń charakteryzują naszą istotę. Może jestem tym za kogo się uważam? Może jestem tym kim mogę być? Może jestem tym za kogo uważają mnie inni? Może jestem tym kim kiedyś mogę być dla innych? A może wszystko razem? Niech każdy sobie odpowie.
|
|
 | 1 na 1 | dajmonion (3663 punktów) | >Uważam, że pytanie o to "czy jestem sobą?" jest wtórne wobec pytania "kim jestem?".
W jakim sensie wtórne? Czy chodzi o to, że żeby odpowiedzieć sobie na pierwsze pytanie, trzeba znać odpowiedź na drugie? Jeśli przez 'bycie sobą' rozumiemy wierność własnym zasadom, to poniekąd masz rację. W rzeczy samej trzeba znać swoje zasady, by w konkretnej sytuacji ocenić, czy jesteśmy im wierni.
dajmonion
|
|
 | 1 na 1 | radek (767 punktów) | Jestes etapem w procesie replikacji genow (patrz na swoich przodkow oni tez nimi byli). Zachowaujesz sie wedlug scisle zaprogramowanych przez geny szablonow powstalych przez dzialanie doboru naturalnego (uzywam uproszczenia i zawieram inne dobory w okresleniu naturalny). Programowanie oraz samo twoje istnienie jest bezcelowe. Bedziesz zyl maksymalnie do 110 lat (jak cie cos zlego nie spotka po drodze), bo taki jest program. Na okreslonym etapie osiagniesz dojrzalosc plciowa i bedziesz maksymalizowal szanse na replikacje genow w populacji. Jezeli nie bedziesz mial potomka "twoje" geny przestana trwac (chociaz tutaj to raczej ty jestes wlasnoscia genow niz na odwrot  i jezeli masz jakies inne zapedy typu "nie dla potomka" to dobor szybko wyeliminuje takich jak ty. Sens swojemu zyciu musisz nadac sam inaczej popadniesz w chorobe psychiczna, bo tak zaprogramowaly cie geny. Wszystko, co robisz jest bezposrednio lub posrednio okreslane przez geny. Jezeli myslisz, ze wolnosc istnieje w rzeczywistosci to sie mylisz. Sprawiedliwosci tez nie uswiadczysz, chyba ze jak zachowanie uboczne ang. misfiring. Swiat nie jest ani zly, ani dobry jest obojetny.
|
|
|  | | Nowy Rok |
Wszystko, co robisz jest bezposrednio lub posrednio okreslane przez geny. Jezeli myslisz, ze wolnosc istnieje w rzeczywistosci to sie mylisz. Sprawiedliwosci tez nie uswiadczysz, chyba ze jak zachowanie uboczne ang. misfiring. Swiat nie jest ani zly, ani dobry jest obojetny.
Gdzie jest pewność że ty się nie mylisz? Czy oprócz genów już nie ma nić? Czyli świat nie jest ani zły,ani dobry, to znaczy obojętny. (nie jaki)?
Coś tu brakuje?
|
|
| |  | | radek (767 punktów) | w osignieciach obecnej genetyki i etologii
|
|
1 na 1 | Tofik (5585 punktów) | Jeśli zmienisz swoje zachowanie nadal będziesz nazywał się tak samo.-tego dowiodłeś, a chyba chciałeś dowieść tej formy związanej z zachowaniem i poglądami. Wątpię, żeby można być w pełni sobą, bo często zachowujemy się jak inne osoby, ponieważ po ludzku nam się to podoba i chcemy je naśladować, jednak za jakiś czas zauważamy, że to nie my i będziemy chcieli to zmienić, jednak znajdziemy inny wzór do naśladowania. Tak jest zbyt często. Dlatego jedyną receptą jest reagować spontanicznie, zgodnie z nami, tak się zachowywać i nie poddawać się cudzym poglądom tylko tworzyć swoje.
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
| drotka | >Ostatnio zastanawiałem sie z kolegą czy jestem sobą i czy >stwierdzenie bądź sobą ma sens. >
Oj , nie trzeba dużo mysleć , jeszcze mniej dywagowac by móc powiedzieć ,że stwierdzenie : ' bądż sobą' ma , a bardziej - miewa sens . Przytoczone przez Ciebie wyżej powiedzenie odnosi sie bardziej do swoistych zachowań , indywidualnych cech charakteru , w zadnym razie nie ma nic wspólnego z rodzajem wykonywanej pracy . Rozwijając Twoją myśl : jeśli nie jesteś prawdomówny ( kłamiesz) od zawsze , i nagle pod wpływem hmm .. ot impulsu zewnetrznego postanawiasz sie zmienić - nie kłamać , to czy powiedzenie : badz sobą ( kłam nadal , takim Cię znamy ) będzie miało sens ? Ty - jesteś sobą - kłamcą znanym wszem i wobec ale chcesz się zmienić - o tym wiesz tylko Ty ( chcesz - stać się nowym sobą ! ) to co będzie bardziej wiarygodne ? Pozdrawiam
|
|
 | | JóSeV | > >Ostatnio zastanawiałem sie z kolegą czy jestem sobą i czy >>stwierdzenie bądź sobą ma sens. >> > > Oj , nie trzeba dużo mysleć , jeszcze mniej dywagowac by móc powiedzieć ,że stwierdzenie : ' bądż sobą' ma , a bardziej - miewa sens . >Przytoczone przez Ciebie wyżej powiedzenie odnosi sie bardziej do swoistych zachowań , indywidualnych cech charakteru , w zadnym razie nie ma nic wspólnego z rodzajem wykonywanej pracy . >Rozwijając Twoją myśl : >jeśli nie jesteś prawdomówny ( kłamiesz) od zawsze , i nagle pod wpływem hmm .. ot impulsu zewnetrznego postanawiasz sie zmienić - nie kłamać , to czy powiedzenie : badz sobą ( kłam nadal , takim Cię znamy ) będzie miało sens ? >Ty - jesteś sobą - kłamcą znanym wszem i wobec ale chcesz się zmienić - o tym wiesz tylko Ty ( chcesz - stać się nowym sobą ! ) to co będzie bardziej wiarygodne ? >Pozdrawiam
Nowym sobą to jednak nadal sobą. Chyba nie myślisz że zgodze sie że moge w jakiś sposób utracić świadomość bycia sobą w sposób który nie okaleczyłby mojej psychiki. Nawiązuje tu do choroby choć jakbym był chory psychicznie to pewne osoby też wiedziałyby że jestem sobą z tym że jestem chory. Zatem zgadzając się z tobą musiałbym uwierzyć że jestem kimś innym niż tym którym jest się.
|
|
1 na 1 | aenigma (455 punktów) | Ja się na języku polskim nie znam, ale wyrażenie "bądź sobą" ma znaczenie bardziej metaforyczne niż dosłowne i nie chodzi tu o to czy jesteś sobą czy kimś innym. Podobnie gdy ktoś pyta "z Księżyca spadłeś?!" nie pyta wcale o twoje pozaziemskie pochodzenie  Ludzie, mam nadzieję że nie bierzecie życia tak dosłownie 
Google i Wikipedia to najbardziej łebscy goście na tym forum. Zanim zadasz mi jakieś pytanie, spytaj ich!
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >"bądź sobą" ma znaczenie bardziej metaforyczne niż dosłowne i nie chodzi tu o to czy jesteś sobą czy kimś innym.
konia z rzędem temu, kto jasno rozróżni metaforyczne użycie wyrazu od jego dosłownego użycia. myślę, że jedno i drugie oparte jest na fundamentalnej cesze myślenia, jaką jest dostrzeganie podobieństw (porównywanie) obiektów doświadczenia. to dlatego metafora nie jest jedynie cechą języka poetyckiego, ale stanowi element języka potocznego, języka w ogóle. to często wszystko jedno (ze względu na komunikację) czy powiesz, że np. samochód jest stary , czy też samochód ma kupę lat lub samochód tknięty jest przez ząb czasu . podobnie ma się ze zwrotem bądź sobą . dla mnie przekaz jest jasny: jeśli jestem nowakiem to nie mam żyć identycznie tak, jak żyje kowalski czy mazur. albo też: jeśli wszyscy wokół mnie klęczą, to jeśli jest mi w tej pozycji niewygodnie - wstanę i rozprostuję kości. zasada bycia sobą jest zawsze niewygodna dla tych, którzy chcieliby wszystkich podciągnąć pod jeden strychulec (wszelkie dyktatury). czasem nawet pod płaszczykiem tzw. ascezy często żąda się od petenta właśnie rezygnacji z indywidualizmu: zaczyna się od uniformu, a kończy na uniformizacji myślenia (klasztory, wojsko, instytucje, nie tylko religijne). sztuką jest odrzucenie pozorów bycia sobą, by odnaleźć własne ja. wtedy właśnie zaczynasz mówić własnym głosem, tworzysz swój rozpoznawalny styl w sztuce, literaturze, myśleniu. jesteś, jak to się mówi, sobą. czasem w ten sposób przemówi przez kogoś duch epoki. i jeszcze jedno: bycie sobą nie zawsze znaczy bycie kimś szczęśliwym. wręcz odwrotnie: poszukiwanie siebie związane jest często z cierpieniem.
|
|
1 na 1 | lipschitz (1674 punktów) | Gdybym się nie obawiał, zachowałbym się inaczej. Być sobą oznacza więc być nieskrępowanym, swobodnym, bezpośrednim; nie być sobą oznacza konflikt pomiędzy tym, co chciałoby się robić, a co się robi (bo musi).
Rodzi się wrażenie, że strach, który nami kieruje jest zewnętrzny. Strach jest utożsamiany z tym, co go wywołuje, na przykład człowiekiem, który nam groził - to on wydaje się być jego przyczyną, źródłem, czyli zewnętrzną siłą, która zaczyna kierować naszymi poczynaniami.
|
|
2 na 2 | dajmonion (3663 punktów) | Ogólnie można chyba powiedzieć, że nie jestem sobą, gdy wskutek nacisków otoczenia postępuję wbrew własnym zasadom, sprzeniewierzam się swoim wartościom. Odczuwam wtedy wyrzuty sumienia, bo wartości i wynikające z nich normy są są ważnym składnikiem mojego 'ja'.
dajmonion
|
|
1 na 1 | Konstańczak (63 punktów) | >Ostatnio zastanawiałem sie z kolegą czy jestem sobą i czy....
tylko dorosłe umysły zastanawiają się,co to znaczy być sobą. W moim pojęciu bycie sobą polega na umiejętnym dostosowaniu się do poglądów. Wiem,że wszystkiego nie wiem. Moje poglądy na życie mogą się zmienić lub zmieniać pod wpływem mądrej dialektyki. Zmienię poglądy swoje na cudze bo przemawiają do mojej psyche. Zawsze jestem sobą w tym kalejdoskopie zdarzeń,mądrość szanuję .Umiejętność przekazu poglądów doceniam.
rozum to umiejętne porozumienie sfery sacrum i psyche.
|
|
 | 1 na 1 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | >rozum to umiejętne porozumienie sfery sacrum i psyche. Raczej intelektu i emocji. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Bo czy nie będe sobą będąc strażakiem a później będe policjantem ?
Na początku ewolucjoniści mieli taki sam problem z paleontologią, tylko w większej skali. Z jednej strony prosty biolog widzi różnice gatunkowe między żyjącymi obok siebie zwierzętami, np. między człowiekiem a szympansem, albo między ptakiem a krokodylem, więc zalicza je do różnych gatunków. Z drugiej strony paleontolog widzi różnice między dinozaurem a ptakiem, albo między praszympansem a człowiekiem, a jednak nie wolno mu zaliczyć ich do różnych gatunków, gdyż istnieje między nimi ciągłość przemian, a żadna chwila nie ma tej cechy, że przed nią mieliśmy inaczej wyglądającą populację a po niej - inaczej.
Zauważ, że często mówimy o gatunkach "wymarłych", tak jakbyśmy nie rozumieli ewolucji
To samo jest z innymi zmianami. To czym się różnisz od innych ludzi, co decyduje o tym, że wiesz, który to "ja" a którzy to "oni", dotyczy tylko porównywania bytów jednoczesnych. Natomiast różnice między "ja" w różnych okresach czasu są czysto umowne, tak jak nazywanie dinozaurów ptakami nie jest wcale konieczne, jednak przyjęło się mówić "ptaki", tak jak dzieci nie nazywamy zawsze dziećmi, z czasem mówimy o nich "dorośli" (nawet jeśli są to nasze dzieci).
Ja kiedyś zastanawiałem się, od której klasy zacząłem być sobą, a wcześniej byłem tylko irracjonalnym zwierzątkiem, grającym chetnie w piłkę i płaczącym, gdy moje potrzeby nie były zaspokojone i ze zdziwieniem odkryłem, że pierwsze wspomnienia świadomej identyfikacji swojej osoby na tle innych ludzi, w społecznej hierarchii mam z ósmej klasy podstawówki. Nie czuję żadnej ciągłości z osobą, którą byłem np. w klasie czwartej
doku
|
|
| Talarek | >[...]wiec czymże jest to co pozwala nam być >w tak niepowtarzalnym i jedynym wykonaniu jakim jest nie >ciało nie umysł tylko ta cząstka która nie zmieni sie tak >jak da sie zmienic umysł lub ciało>
Szukasz "czynnika wyjątkowości"?
Tym wyjątkowym jest cały zespół współgrających czynników, śmietnik, mieszanka, zwij to jak chcesz, ale to jest właśnie to, poza granicami czego chcesz szukać. Ciało i umysł. Dzięki pracującemu umysłowi wiesz, że w ogóle jesteś, masz tego świadomość, gdyby nie to, nie byłbyś w stanie nawet zadać pytania "co to znaczy być sobą". Gdybyś jednak doznał uszkodzenia mózgu (lub innej patologii), na tyle silnego, że nie byłbyś w stanie zadać nawet takiego pytania, skąd byś wiedział czy jesteś, czy nie jesteś? Jak byś wyróżnił siebie samego? Nijak, nie miałbyś możliwości.
Dlatego też nie widzę powodu, żeby na siłę szukać "poza granicami", skoro odpowiedź leży wewnątrz nich. Bycie sobą to nic nadzwyczajnego.
|
|
| realista (85 punktów) | Witam Kolego to, co słusznie zauważyłeś to to, że ciało itp. sprawy związane z cielesnością nie stanowią o nas jako o nas odp. jest stosunkowo prosta to nasza dusza stanowi o nas. Strażak policjant to są czynności, które są podporządkowane ziemskim potrzebą i jeśli ktoś ci powie bądź sobą to nie chodzi tu o to byś był strażakiem czy policjantem, ale DOBRYM strażakiem lub DOBRYM policjantem itp. wtedy każdy z nas jest sobą nieważne od profesji, jeśli ją wykonuje dobrze to wtedy jestem sobą odnośnie operacji plastycznych nie uważasz, że ciało jest tylko wiezieniem duszy i tak naprawdę nie jest istotne czy jesteś piękny brzydki wielki mały po operacji plastycznej przed operacją plastyczną itp. itd. Ważne jest, jaka jest twoja dusza, ponieważ ona jest nie zmienna i to ona stanowi o tobie Ciało może ją jedynie zwodzić i jeśli dusza jest słaba będzie ulegała natomiast, jeśli choć po części miała kontakt z boskością to rozumie to na pewno będziesz wiedział czy operacja plastyczna i zmiana wyglądu stanowi o tobie
pozdrawiam
Chcę być niczym bąk, który leniwego konia żądłem do ruchu zmusza
|
|
 | 1 na 1 | radek (767 punktów) | Zyjesz w swiecie abstrakcji to przywilej dla tych co poddali umysl w imie komfortu. Nie krytykuje tego oczywiscie tylko ciekawosc wiedzy jest dla mnie cenniesza.
|
|
|  | | realista (85 punktów) | >Zyjesz w swiecie abstrakcji
Dla mniej abstrakcją jest to jak włączam TV lub Internet i widzę tam jakieś dody big bratchery tance pod lodem z gwiazdami m jak miłości mtv itp. bzdury mącące w głowach młodych ludzi, gdzie świat przedstawia się zupełnie inaczej niż ten naprawdę wygląda gdzie zapomina się o normach moralno etycznych w imię ukazywania sztucznych skandal, sexu, mody itp., czyli samej sztuczności.
pozdrawiam
Chcę być niczym bąk, który leniwego konia żądłem do ruchu zmusza
|
|
| |  | 1 na 1 | radek (767 punktów) | Nie zmienia to faktu, ze zamieniasz jedna abstrakcje na inna abstrakcje. Twoje zycie twoj wybor.
|
|
| | |  | | realista (85 punktów) | Przepraszam mógłbyś rozwinąć wątek, bo trochę nie łapię do końca, o co chodzi z tą abstrakcją słyszę tylko ''żyjesz w świecie abstrakcji'' i tyle ;] natomiast nie przeczytałem o żadnych konkretnych przypadkach opisanych, które argumentowałyby twoją wypowiedź, jeśli miał byś czas to bym był wdzięczny za sprostowanie gdyż jestem bardzo ciekaw z góry dziękuje ja też mogę powiedzieć, że masło jest maślane Pozdrawiam
Wszystkie inne rodzaje wiedzy mogą być pożyteczniejsze od niej, ale żadna nie może być lepsza
|
|
| | | |  | 1 na 1 | radek (767 punktów) | Chodzi o dusze, cos co nie istnieje, a ty wierzysz, ze istnieje. Tak wynika przynajmniej z twojego postu i stad moj komentarz. Ktos kto wierzy w dusze nie moze byc realista, choc moze omylnie siebie tak nazywac.
|
|
| | | | |  | | realista (85 punktów) | Nareszcie rozumiem, o co chodziło  Ale przecież wiadomo, że dusza istnieje jest to tak oczywiste podam kilka przykładów, które w końcu zlepią się w jedną całości po pierwsze poczucie sprawiedliwości każdy człowiek ma tą cechę wrodzoną [nawet ci źli w większości przypadków wiedzą, że źle postępują, lecz tak czynią], poczucie zasad moralno etycznych to też mamy wrodzone, jeden z najistotniejszych przykładów ''nie zabijaj'' każdy z nas wie, że zabijanie innych jest czymś złym nawet mordercy o tym wiedzą i mnie wcale nie nauczył tego dekalog nawet, jeśli nie znałbym przykazania ''nie zabijaj'' to i tak jak bym się dopuścił tej najohydniejszej zbrodni to bym miał Wyrzuty sumienia coś w środku we mnie nie dawałoby mi spokoju do końca mych dni i tu właśnie jest ta cała zlepka to o czy pisałem wyżej SUMIENIE, jeśli powiesz mi, że sumienie jest cząstką zwierzęcego instynktu to ci niestety nie uwierzę według mnie ten głos, co w nas siedzi od urodzenia aż do śmierci jest cząstką boską, którą każdy z nas posiada w sobie jest to tak oczywiste jak 2+2 Pozdrawiam A odnośnie pojęcia realista to nie jestem wyznawcą realizmu rozumianego tak jak jest rozumiany dziś ja nawiązuje do REALIZMU EPISTEMOLOGICZNEGO Sokrates, Platon ;]
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 | LeonMamon (101 punktów) |
Z tego co piszesz o "duszy" widzę, że i mój pies (suka) ma "duszę". Nie pozwala mi zabjać np. mola - i skowycze. Muchy nie skrzywdzi (a życie miała trudne - znaleziona w lesie). Znam też ludzi bez "duszy". Można też uważać, że śpiew skowronka to słodkie słowo boże nawołujące do umiłowania Trójcy i stosowania X przykazań. Słodkim rozmodlonym łkaniem trudno przesłonić zdrowy rozsądek. Tobie akurat może z tym dobrze... ale mnie to śmieszy do łez. .
|
|
| | | | | | |  | | realista (85 punktów) | Twoje argumenty są żenujące i nie na poziomie widzę na forum przenosisz żargon swych rozmów z znajomymi w barze przy piwku. Od razu widać, że nie zrozumiałeś mojego postu, bo nie jest ważne czy twój pies zabija muszkę czy nie zabija muszki ważne jest to, co myśli potem a z tego, co wiemy nic nie myśli kieruje się tylko instynktem. Ale z drugiej strony odnośnie duszy po części wyznaje poglądy orfickie o wędrówce dusz, więc najprawdopodobniej twój pies ma duszę jakiegoś upadłego człowieka. Tobie z twoim podejściem rozumowym w aspekcie kojarzenia i w ogóle poziomu inteligencji jakim się nam przedstawiłeś do sprawy nie przewiduję zbyt udanej reinkarnacji może ten mol, o którym piszesz jest ci przeznaczony  Pozdrawiam
Wszystkie inne rodzaje wiedzy mogą być pożyteczniejsze od niej, ale żadna nie może być lepsza
|
|
| | | | | | | |  | | Talarek | >Twoje argumenty są żenujące i nie na poziomie widzę na forum przenosisz żargon swych rozmów z znajomymi w barze przy piwku. Od razu widać, że nie zrozumiałeś mojego postu...>
W mojej opinii argumenty Leona są ok, tylko ty nie jesteś w stanie ich "przełknąć" i stosujesz argumenty ad personam. Leon podaje argumenty przeciwko światopoglądowi a nie przeciwko tobie samemu.
|
|
 | 1 na 3 | Stanisław G... (6808 punktów) | >jeśli choć po części miała kontakt z boskością
To są miejsca w których Twojego Boga/ boskości nie ma? Słyszałem że Bóg jest wszędzie. Jakaś nowa nauka dotycząca umiejscowienia Boga?
>Chcę być niczym bąk, który leniwego konia żądłem do ruchu zmusza
Masz skłonności do zmuszania. Typowe dla kleru, chcą zmusić do przyjęcia poglądów.
Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupim jeść i pić.
|
|
|  | -1 na 1 | realista (85 punktów) | >>jeśli choć po części miała kontakt z boskością >To są miejsca w których Twojego Boga/ boskości nie ma? Słyszałem że Bóg jest
Oj ludzie ludzie niektórzy.............. A zresztą pozostawię to bez komentarza, bo takich żałosnych wypowiedzi aż szkoda komentować. Tylko postaram ci się wytłumaczyć, bo widzę, że jesteś mało kumatym człowiekiem zrobię to jak bym to tłumaczył 5 letniemu dziecku może na takim poziomie to zrozumiesz, choć wątpię zaczynamy; Bóg jest wszędzie to fakt nie podważalny przez nikogo i ja wcale tego nie twierdziłem tylko ty mi to wsadziłeś w moje usta, następna sprawa dusza ma w sobie cząstkę boga obcowała już kiedyś w świecie boskim [namacalnym dowodem dla takich laiczków jak ty jest choćby poczucie sprawiedliwości zwierzęta takiego nie posiadają] tylko chodzi oto, że dusza ta części boska, która jest w nas jest więziona przez nasze ciało a dokładnie Przez zmysłowości i po prostu drogi mało rozumny kolego chodziło mi oto, że ta części boska nie może objawić się w nas przez nasze zmysły zmysły, zmysly części boska jest w każdym z nas, czyli bóg jest wszędzie, więc nie rozumiem twej mało inteligentnej wypowiedzi i tą części boską możemy odkryć tylko wyłącznie rozumem. Jeśli myślisz, że w rodzone poczucie sprawiedliwości sumienia cnoty to jest części instynktu to brawo brawo gratuluje świetnego poziomu. ZNAJĄĆ CIE to mi pewno zaraz napiszesz a co z złymi ludźmi, co zabijają jak to mają wrodzone tą boskość znaczy się tak, więc już postanawiam ci odpowiedzieć [uderzenie wyprzedzające] ludzie źli tak naprawdę nie są źli tylko nie wiedzą, co jest dobre, ponieważ cielesność całkowicie przesłania im rozum jak by ktoś im potrafił w sposób doskonały wytłumaczyć by rozumowo pojęli swe postępowanie to tak by czynili a pozatym większości złoczyńców zazwyczaj wie, że źle robi tylko nie są do końca oświeceni by temu przeciwdziałać i za bardzo ulegają afektom. Tak, że kolego podam ci mój złoty środek, który od zawsze stosuje w życiu może ta rada ci się przyda '' jak nie wiem, o czym mówcie to wole siedzieć cicho'' przemyśl to
>Masz skłonności do zmuszania. Typowe dla kleru, chcą zmusić do przyjęcia poglądów.
to nie sa poglady to jest fakt
Pozdrawiam
Wszystkie inne rodzaje wiedzy mogą być pożyteczniejsze od niej, ale żadna nie może być lepsza
|
|
| |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Wiesz, za co minus? Za totalny brak kultury... o niskim poszanowaniu języka polskiego nie wspomnę. Ty mówisz o Bogu? A to ciekawe... Czy w takim razie Bóg pozwala na obrażanie bliźnich? Kiedyś kazał nadstawiać drugi policzek, ale chyba o tym zapomniałeś, co? Piszesz, że znasz swojego adwersarza - serio, serio? Jesteś do tego jeszcze jasnowidzem. No, no... a podobno wiara jest w opozycji z kabałami, jasnowidzeniem i tym podobnym. Przeczytaj "Młot na czarownice", to się przekonasz. No, może jeszcze poradzę coś dla zapoznania się z kulturą dyskusji.... Oj, realisto... tracisz przez niegrzeczny sposób pisania. Pozdrawiam w nadziei, że nie rzucisz na mnie uroku 
Kobieta nie powinna być gorsza od anioła, mężczyzna zaś tylko trochę lepszy od diabła.
|
|
| | |  | | realista (85 punktów) | >Wiesz, za co minus?
Płaczę do dziś
>Za totalny brak kultury... o niskim poszanowaniu języka polskiego nie wspomnę. >Ty mówisz o Bogu? A to ciekawe... Czy w takim razie Bóg pozwala na obrażanie bliźnich? Kiedyś kazał nadstawiać drugi policzek, ale chyba o tym zapomniałeś, co? >Piszesz, że znasz swojego adwersarza - serio, serio? Jesteś do tego jeszcze jasnowidzem. No, no... a podobno wiara jest w opozycji z kabałami, jasnowidzeniem i tym podobnym. Przeczytaj "Młot na czarownice", to się przekonasz. No, może jeszcze poradzę coś dla zapoznania się z kulturą dyskusji.... >Oj, realisto... tracisz przez niegrzeczny sposób pisania. >Pozdrawiam w nadziei, że nie rzucisz na mnie uroku
Reszta no comment
Wszystkie inne rodzaje wiedzy mogą być pożyteczniejsze od niej, ale żadna nie może być lepsza
|
|
| |  | 1 na 1 | Stanisław G... (6808 punktów) | >>>jeśli choć po części miała kontakt z boskością >>To są miejsca w których Twojego Boga/ boskości nie ma? Słyszałem że Bóg jest >Bóg jest wszędzie to fakt nie podważalny przez nikogo
Skoro Twój Bóg jest wszędzie to dlaczego piszesz słowa: jeśli choć po części miała kontakt z boskością, jest wszędzie więc musi mieć kontakt, a nie jeśli. Jest wszędzie a więc również w moim ciele i w każdym ciele również mordercy. Skoro Twój Bóg jest wszędzie to również w ciele węża, który podał owoc zakazany Ewie i w ciele każdego zwierzęcia. Twój Bóg jest wszędzie, a więc także w zwłokach gdy już gniją. Nie rozumiesz że słowo wszędzie oznacza iż nie ma ani jednego miejsca w którym by go nie było.
Nie miałem najmniejszego zamiaru zadawać pytania którego chciałeś abym zadał i napisałaś zawczasu wyuczoną na pamięć formułkę. Pomyśl realisto lub sprawdź co oznacza słowo wszędzie. Wszędzie to również w Twoim tyłku jest. Pozdrawiam niezłośliwie lecz z zamiarem jasnego wyrażenia się w kwestii Wszędobylskiego. Dalszej dyskusji nie będę prowadził bo nadaje się ona do działu religie, a nie ma związku z wątkiem "Być Kimś Być Sobą"
Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupim jeść i pić.
|
|
| | |  | | realista (85 punktów) | > >>>jeśli choć po części miała kontakt z boskością Tego nie będę komentował, bo widać, że dale nie łapiesz > Skoro Twój Bóg jest wszędzie to dlaczego piszesz słowa: jeśli choć po części miała kontakt z boskością, jest wszędzie więc musi mieć kontakt, a nie jeśli. Jest wszędzie a więc również w moim ciele i w każdym ciele również mordercy. Skoro Twój Bóg jest wszędzie to również w ciele węża, który podał owoc zakazany Ewie i w ciele każdego zwierzęcia. Twój Bóg jest wszędzie, a więc także w zwłokach gdy już gniją. Nie rozumiesz że słowo wszędzie oznaczaHeheeheh dobre wykazałeś się tą wypowiedzią całkowitym brakiem wiedzy na temat znaczenia wszędzie w aspekcie metafizyki polecam stoików, Heraklita, Platona, Sokratesa chrześcijanizm, judaizm, cyników, hinduizm, buddyzm i jeszcze wiele innych wielkich poglądów, które ukształtowały obecny świat to może jak się z nimi zaznajomisz to choćby w 0,5 procenta zrozumiesz, co to znaczy wszędzie, choć w twoim przypadku to szczerze wątpię spróbuję ci przedstawić na moim ulubionym przykładzie stoików jak min. rozumiem słowo wszędzie jak będziesz chciał to ci jeszcze mogę przedstawić koncepcje powyższe na temat słowa wszędzie by ci udowodnić, że jednak wiem, co to znaczy w przeciwieństwie do ciebie Logos stoików jest obecny wewnątrz świata [to znaczy wszędzie] porządkuje on kosmos jako całość harmonijną. Każdy byt jest według tego logosu świata określony, każdy byt jest częścią świata, czyli ostatecznie podlega logosowi świata. Czyli prawo kosmiczne należy do całej struktury. Natomiast każdy z nas jest zasadą organizacyjną [uproszczony Arystoteles]. Pneuma [tchnienie] nią obrazowali się stoicy jako logos który przenika wszystko jest wszędzie dlatego jest jak tchnienie, które to właśnie wszystko przenika tzw. '' wątki tchnieniowe'' . Panteizm wyróżnia się tu bardo, logos jest zasadą wszystkiego podobnie zresztą jak u Heraklita. Mamy tu do czynienia z tzw. przebóstwieniem świata Bóg jest wszędzie, czyli świat jest uświęcony. PAUTEOS - PANTEI, czyli wszystko jest boskie, co powoduje, że wszystkie rzeczy w kosmosie są powiązane ściśle ze sobą, stoicy przez to twierdzą, że struktura świata jest konieczna. Jest to najbardziej deterministyczna filozofia, jaką można sobie wyobrazić. Po prostu jesteśmy częścią logosu czy nam się to podoba czy nie on jest po prostu WSZĘDZIE a my musimy się nauczyć z nim żyć. Wiem, że raczej na pewno nic z tego nie zrozumiesz, ale co mi tam, choć próbowałem racjonalnie argumentować po raz kolejny moją wypowiedź a nie skupiać się tylko na niczym uargumentowanym kretynizmie, że ''Bug jest Np. w du.........'' jak ty to chamsko i niezasadnie stwierdziłeś stosuj się do metody, którą ci poleciłem jak nie masz w danym aspekcie nic do powiedzenia tylko niczym nieuzasadnione chamskie komentarze to lepiej siedź cicho  Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Stanisław G... (6808 punktów) | >>Skoro Twój Bóg jest wszędzie to dlaczego piszesz słowa: jeśli choć po części miała kontakt z boskością, jest wszędzie więc musi mieć kontakt. Jest wszędzie a więc również w każdym ciele również mordercy. Skoro Twój Bóg jest wszędzie to również w ciele węża, który podał owoc zakazany Ewie i w ciele każdego zwierzęcia. Twój Bóg jest wszędzie, a więc także w zwłokach gdy już gniją. Nie rozumiesz że słowo wszędzie oznacza >wykazałeś się tą wypowiedzią całkowitym brakiem wiedzy na temat znaczenia wszędzie w aspekcie metafizyki polecam stoików Platona, Sokratesa chrześcijanizm, judaizm, hinduizm, buddyzm i jeszcze innych wielkich poglądów, które ukształtowały obecny świat
Poglądy tych znanych ludzi ukształtować mogły poglądy innych ludzi, a to jeszcze nie znaczy że ukształtowały świat. Na przykład teorie tych myślicieli nie ukształtowały w najmniejszym stopniu Sudetów, czy Rowu Mariańskiego, a przecież to też obecny świat.
>to może jak się z nimi zaznajomisz to choćby w 0,5 procenta zrozumiesz, co to znaczy wszędzie,
definicja słowa wszędzie w słowniku jezyka polskiego wszędzie 1. «w każdym miejscu, w każdej sytuacji» 2. «do każdego miejsca, w każdym kierunku» Słownik jest dla mnie bardziej wiarygodny niż Ty.
>jak min. rozumiem słowo wszędzie
to twoje rozumienie,a nie logika matematyczna i słownik języka polskiego, Ty możesz sobie tworzyć nowe znaczenia, definicje wyrazów, jakie Ci się żywnie spodobają, ale wtedy nie dogadasz się z ludźmi, używającymi słów w ich znaczeniu powszechnie ustalonym, opublikowanym, wykładanym i zalecanym przez regulamin forum.
>jak będziesz chciał to ci jeszcze mogę przedstawić
Wymyślonym przez Ciebie językiem?
>na temat słowa wszędzie by ci udowodnić, że jednak wiem, co to znaczy w przeciwieństwie do ciebie
Zapis w "Słowniku Języka polskiego" jest dla mnie i nie tylko dla mnie, najlepszym dowodem na znaczenie słowa "wszędzie".
>każdy byt jest częścią świata.
Każdy to znaczy nie ma ani jednego, który by nie był częścią świata. Zatem także bogów/Boga to dotyczy.
> Pneuma [tchnienie] nią obrazowali się stoicy jako logos który przenika wszystko jest wszędzie dlatego jest jak tchnienie, które to właśnie wszystko przenika. Panteizm wyróżnia się tu bardo. >Bóg jest wszędzie, czyli świat jest uświęcony. PAUTEOS - PANTEI, czyli wszystko jest boskie.
Przenika wszystko, jest wszędzie, jest uświęcone, więc ciało mordercy i zwłoki i rurę kanalizacyjną jak pisałem poprzednio. Piszesz to co ja, tylko słowa bardziej wyszukane.
>Po prostu jesteśmy częścią logosu czy nam się to podoba czy nie on jest po prostu WSZĘDZIE a my musimy się nauczyć z nim żyć.
Jesteśmy jak bakteria lub tasiemiec w Nim żyjący i nie możemy z Nim nie mieć kontaktu.
>''Bug jest Np. w du.........'' jak ty to niezasadnie stwierdziłeś
Kręcisz ja ni pisałem o rzece Bug ja pisałem Bóg. Gdyby go tam nie było to "jest wszędzie" byłoby fałszem.
>stosuj się do metody, którą ci poleciłem jak nie masz w danym aspekcie nic do powiedzenia tylko niczym nieuzasadnione komentarze to lepiej siedź cicho :
Jesteś moderatorem? Kto Cię upoważnił do zakładania knebla inkwizycji na moje usta? Czujesz powołanie na proroka, otrzymałeś łaskę?
Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupim jeść i pić.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|