 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-12-2020 08:18 | Arminius (25555 punktów) | Zmierzone procentowo
1 na 1 | Problem rozpijania polskich i ruskich chłopów przez szlachtę i Żydów był już podnoszony na łamach "Racjonalisty", głównie w wątku "Jankielowy narkobiznes ("http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,719020). Warto jednakże do niego wrócić na moment, bo w mediach o proweniencji żydowskiej pokazał się niedawno tekst, który stanowi uzupełnienie, dopełnienie i potwierdzenie tez postawionych w wątku jak wyżej, traktując generalnie o znaczeniu pierwiastka żydowskiego w rozwoju branży alkoholowej. Mowa o artykule na portalu Jewish Telegraphic Agency pt. "The forgotten History of Jews in the alcohol industry", do którego podrzucam link, zamieszczając najistotniejszy fragment tekstu. This may be surprising, but Jews have a long and very influential history in the alcohol industry spanning Europe, Israel and North America.For most of the 1800s, Eastern European Jews held a virtual monopoly on the business in their regions. They produced much of the beer and hard alcohol, and ran nearly all the taverns where it was sold. Jews had been in the trade for centuries, but when Polish landowners saw they could make 50% greater profits by turning grain into alcohol than by selling it for food, Jews seized the chance to play an integral role. At the time, Polish Jews could neither become nobility nor work the land as peasants. While many Jews turned to trading and peddling, the lords saw a different opportunity. Jews were considered good with business, they reasoned well, and would be unlikely to drink up the product. So, under a leasing system known in Polish as “propinacja,” Jews were granted exclusive rights to run the alcohol industries.By the middle of the 19th century, approximately 85% of all Polish taverns had Jewish management. Jews similarly dominated the industry in the Pale of Settlement (in today’s Ukraine and Belarus), though on a slightly lesser scale. Jewish participation in the alcohol business was so prevalent that according to Glenn Dynner, author of “Yankel’s Tavern: Jews, Liquor, & Life in the Kingdom of Poland,” 30-40% of Poland’s Jews (including women and children) worked in the industry. That’s an impressive statistic by itself, but considering that approximately three-quarters of world Jewry lived in Eastern Europe at the time, that amounts to about 25% of all Jews in the world! The quirk of the outsize Jewish population in the region is not all that accounts for the high percentage. That one-in-four figure is without even considering Jews in other parts of the world. But the 19th century seems to have been a peak time for Jewish involvement in alcohol worldwide." Procenty zapodane w przytoczony fragmencie szokują - i nie są to bynajmniej procenty wskazujące na moc....alkoholu! www.jta.or(*)f-jews-in-the-alcohol-industry | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >Problem rozpijania polskich i ruskich chłopów to nie wina Żydów a patoelit, to one pisza ustawy, maja policje, wojsko, więzienia, urzędy, prawo, edukacje, kościoły Podobnie postąpiły w latach 90, oddając niemal za darmo "Żydom" banki, handel, przedsiębiorstwa podobnie zrobiono na Ukrainie i w Rosji, ale jak Putin robił z nimi porządki, nasze patoelity płakały, my z nimi, bo media należą tez do "Żydów". Nienawidzimy Rosjan bo patoelity tak każą Oni nam narzucili liberalizm (indywidualizm i wolność), nie wyjdziemy z tego bagna, bo jak? każdy zgodnie z idea liberalna siebie ma za włosy wyciągnąć?
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Żydzi jako element "patoelity" | >>Problem rozpijania polskich i ruskich chłopów >to nie wina Żydów a patoelit.....
W czasach o których mowa Żydzi stanowili istotny element owych - jak pan ich nazywa - patoelit. To nie Żydzi byli prześladowani przez chłopów, tylko - mając szereg przywilejów i status odrębnego stanu ( ze wszystkimi konsekwencjami tego faktu) - to oni prześladowali chłopów, tworząc wespół z klerem i szlachtą sui generis trójkąt opresji.
Nota bene, obecnie, Żydzi także bardzo często są bardzo istotnym elementem owych patoelit, o których pan pisze. Na przykład nad Potomakiem, gdzie funkcjonuje bardzo wpływowe lobby syjonistyczno - żydowskie.
|
|
2 na 2 | hanging_bishop (1112 punktów) | Odp: Zmierzone procentowo | Państwo rozpija ludzi, zabiera połowę wypłaty i w zamian daje jakieś marne świadczenia (po drodze rozdrabniając to na aparat biurokratyczny oraz krewnych i znajomych królika). Do budżetu wpływają potężne pieniądze z akcyzy. To podwójnie niemoralne.
Za czasów Wielkiej Smuty w Rosji była prohibicja, potem za bolszewików próbowano chociaż częściowo ograniczyć sprzedaż alkoholu ale spotkało się to z rozwojem bimbrownictwa i mniejszymi wpływami do budżetu, więc zaniechano podobnych eksperymentów.
Trzeba się zastanowić dlaczego ludzie sięgają po alkohol. Wiadomo, że młodzi piją bo to dla nich nowe ale później powinno się znudzić. Owszem, nudzi się, ale ludzie i tak wlewają w siebie potworne ilości alkoholu, na znieczulenie, na zapomnienie, próbując sobie wynagrodzić chwilą przyjemności szarość życia. Ludzie szczęśliwi nie piją, a mało takich.
|
|
1 na 1 | Leonardoo (1099 punktów) | Dawno temu interesowałem się historią chasydyzmu na terenach dzisiejszej Ukrainy. I co w tym ciekawego? A wiele rzeczy. Ale najbardziej zbulwersowała mnie jedna sprawa.
Otóż wśród społeczności żydowskiej na Kresach prawie w ogóle nie było analfabetów. Najbiedniejszy Żyd dałby w zastaw ostatni srebrny lichtarz, byleby dać elemetarne wykształcenie swoim dzieciom. Dlatego prawie 100% Żydów na Kresach umiało czytać i pisać, podczas gdy prawie 100% chrześcijan (katolików i prawosławnych) było analfabetami. Wyjątkiem była szlachta katolicka i niewielka cześć duchowieństwa prawosławnego - większość kleru prawosławnego znała tylko księgi liturgiczne w staroruskim. - Świadomie trochę upraszczam, żeby pokazać istotę problemu.
W takie sytuacji trudno się dziwić nadreprezentacji czy wręcz dominacji społeczności żydowskiej w dziedzinach, gdzie trzeba było sprawnie czytać, pisać i LICZYĆ. Na przykład poborcami lokalnych podatków (tzw. myto drogowe itp) na Kresach w XVII/XVIII w. byli w większości Żydzi. A poborca podatkowy, wiadomo... pokusa duża, zwłaszcza, że "Bóg wysoko, król daleko".
Nie dziwnego, że to miejsce w czasoprzestrzeni (Ukraina, XVII-XVIII w.) nazywa się w fachowej literaturze "paradise judeorum".
ps. Co ciekawe, jak patrzy się na mapę rozwoju chasydyzmu, to widać dziwne zjawisko: w promieniu 200 km od Wilna chasydyzm nie rozwinął się. Czy to z powodu oddziaływania Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie?
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | otóż to | >Otóż wśród społeczności żydowskiej na Kresach prawie w ogóle nie było analfabetów. >Najbiedniejszy Żyd dałby w zastaw ostatni srebrny lichtarz, byleby dać elemetarne wykształcenie >swoim dzieciom. Dlatego prawie 100% Żydów na Kresach umiało czytać i pisać, podczas gdy prawie >100% chrześcijan (katolików i prawosławnych) było analfabetami. Wyjątkiem była szlachta >katolicka i niewielka cześć duchowieństwa prawosławnego - większość kleru prawosławnego znała >tylko księgi liturgiczne w staroruskim. - Świadomie trochę upraszczam, żeby pokazać istotę >problemu. >W takie sytuacji trudno się dziwić nadreprezentacji czy wręcz dominacji społeczności żydowskiej >w dziedzinach, gdzie trzeba było sprawnie czytać, pisać i LICZYĆ.
Otóż to. I jako tacy, mając dodatkowo ogromną przewagę w postaci nadanych i zabezpieczonych praw ( odrębny stan de facto) - dominowali totalnie nad chłopem, skórując go przez niemal pół tysiąclecia bez litości. A dzisiaj, cały zastęp macherów od spinu historycznego ciągle dowodzi, iż było na odwrót, że to Żydzi byli uciskanymi, a nie uciskającymi.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|