Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ile wart jest premier?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
30-11-2007 09:06plodzien (7378 punktów)Ile wart jest premier?
Ocena 2 na 2
posel_po_o_in_vi
>
tro_niech_tusk_się_z_tego_wycofa_audio


Tak się zastanawiam jaka będzie reakcja. Według jakiego scenariusza problem zostanie rozwiązany.
Lew atakowany przez stado hien zaryczy i swoje zrobi.
Przez sforę psów atakowany podwórkowy burek ogon jeno podkuli.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

krutki (1550 punktów)

   Nie lubię wypowiadać się ogólnie na temat polityki, ale tu zrobię wyjątek. Marzy mi się, aby ktoś w tym kraju na wysokim stanowisku publicznym w końcu postawił się i choć raz nie reagował na zdanie naszych przewspaniałych hierarchów. Może raz stanowczo podjęta decyzja w tak "trudnym" temacie sprawi, że w przyszłości będzie łatwiej je podejmować bez uwzględniania ich moralizatorstwa. Patrząc jednak mniej optymistycznie wydaje się, że autor artykułu może mieć rację: To tyle, jeśli o chodzi o naiwną wiarę, że jakiekolwiek państwo może być neutralne światopoglądowo.

Pozdrawiam

"I know you gotta be free, so free yourself
(...) I know you gotta be free to kill yourself"
nieobecny
Trzecia wyprawa Tuska za granicę, to wizyta u B16.
Jakie lody tam we dwóch ukręcą?
Drobner
>Jakie lody tam we dwóch ukręcą?

Niemieckie, jak za dziadka..

Tusctzinger? Czy jakoś tak...?

Drobner, niśt fersztejn, ale 'posdraviam fszystkich Polaaakuf...'
plodzien (7378 punktów)
>Trzecia wyprawa Tuska za granicę, to wizyta u B16.
>Jakie lody tam we dwóch ukręcą
Trzecia wizyta to jednak nie pierwsza. Zawsze jakiś postęp.

Postrafiam
Drobner (19539 punktów)
>Postrafiam

No cóż, wszystko zależy od transkrypcji.... Nie każdy może być mistrzem, jak mawiał Szekspir. A ja to 'właśnie tak' słyszałem.

Drobner, głównie polskojęzyczny
(i nad wyraz spokojny, nie wiedzieć czemu...)
plodzien (7378 punktów)
>>Postrafiam >
>No cóż, wszystko zależy od transkrypcji.... Nie każdy może być mistrzem, jak mawiał Szekspir. A ja to 'właśnie tak' słyszałem.>
>Drobner, głównie polskojęzyczny>
>(i nad wyraz spokojny, nie wiedzieć czemu...)>
>
Możesz mieć rację. Między "v" a "f" zwłaszcza w niemieckim nieduża chyba różnica.
Mnie bardziej niepokoi, że nasz nowy premier jawi mi się jako (obym się mylił) zbyt "mientki" wobec nich.
Slub kościelny ma już za sobą, jakieś skłony w kierunku toruńskiego radia.
Będzie przyklęk na kolanko i organoleptyczne badanie Pierścienia Rybaka, czy nie będzie?
Oj! Może to być.
Pozdrawiam (po polsku)
Ocykan (3528 punktów)
Nie podoba mi się takie ideologizowanie medycyny. Ani przez Kościół, ani przez środowiska antyklerykalne. Osobiście nic nie mam przeciwko zapłodnieniom in vitro . Tu jednak nie chodzi o dopuszczalność zapłodnień in vitro , tylko o ich dofinansowanie z budżetu. A to już trochę co innego. W sytuacji, gdy brak pieniędzy na leczenie raka i innych chorób zagrażających życiu, domaganie się od Państwa dofinansowania zapłodnień in vitro wydaje się fanaberią. Wpierw zapewnijmy wystarczające finansowanie wszystkich zabiegów ratujących życie, a potem, jeżeli parę złotych zostanie, to dofinansujmy zapłodnienia in vitro (a także zabiegi zmiany płci, leczenie impotencji, itp.).

>Lew atakowany przez stado hien zaryczy i swoje zrobi.

Nieprawda. Chyba, że jest to wyjątkowo głupi lew. Mądry nażarty lew zostawia padlinę atakowany nawet przez tylko dwie hieny. Na mądrego głodnego lwa wystarczy ich około sześciu. Nie widziałeś takich scenek na Discovery ?
Głupi lew wda się w bijatykę, ze dwie hieny zagryzie, paru przetrąci kręgosłupy a potem zdechnie, jeżeli nie od ran, to (jako kaleka) z głodu.

A Tusk z pewnością lwem nie jest. I sądzę, że szybko zarówno on sam jak i Platforma zostaną przez antyklerykałów znienawidzeni. Kto wie, czy nie bardziej niż Kaczyńscy. Przy Kaczyńskich bowiem nie liczyli na nic, z dojściem do władzy PO wiązali duże nadzieje, które pękną jak bańka mydlana. A to boli...
07-12-2007 19:11 
 Ocena 1 na 1
plodzien (7378 punktów)
>Nie podoba mi się takie ideologizowanie medycyny. Ani przez Kościół, ani przez środowiska antyklerykalne.>
Proszę Pana! A ile rzeczy mi się nie podoba! Jednak niepłodność jest chorobą i jako taka powinna być leczona. Nie ma tu żadnej ideologii. Przynajmniej ze strony jak to mówisz - środowisk antyklerykalnych.
>Osobiście nic nie mam przeciwko zapłodnieniom in vitro . Tu jednak nie chodzi o dopuszczalność zapłodnień in vitro , tylko o ich dofinansowanie z budżetu. A to już trochę co innego. W sytuacji, gdy brak pieniędzy na leczenie raka i innych chorób zagrażających życiu, domaganie się od Państwa dofinansowania zapłodnień in vitro wydaje się fanaberią. Wpierw zapewnijmy wystarczające finansowanie wszystkich zabiegów ratujących życie, a potem, jeżeli parę złotych zostanie, to dofinansujmy zapłodnienia in vitro (a także zabiegi zmiany płci, leczenie impotencji, itp.).>
Zgadzam się. Jako patriota pragnący wspomóc działania zmierzające do znalezienia źródeł finansowania tych badań - podaję kilka pomysłów.
1. Miliony złotych na poszukiwanie złóż geotermalnych może spokojnie wydać Rydzyk z własnych pieniędzy. Zaoszczędzone w ten sposób, a niepotrzebne Funduszowi Ochrony Środowiska pieniądze można przeznaczyć na in vitro. A rozumiem, że nie są potrzebne skoro Fundusz daje je Rydzykowi.
2. Niepotrzebne na emerytury i renty 40 mln zł z budżetu na 2007 r. Pomysł zabrania tych pieniędzy emerytom był ze wszech miar dobry, bo wiadomo, że stary człowiek miał dostatecznie dużo czasu, żeby się nażreć i wiele już nie potrzebuje a zresztą i tak wkrótce umrze. Jednak zamiast planować przeznaczenie ich na budowę Swiątyni Opatrzności Bożej, można było finansować nimi plan ku jeszcze większej chwale bożej tj. powołania do życia (co za różnica - naturalnie czy sztucznie) nowych katolików.
3. Krzewienie za darmo wiary wśród małych katolików. Kościół zawsze gotów do poświęceń powinien podjąć taką obywatelską inicjatywę i miliony złotych przeznaczanych na pensje (zresztą niezgodnie z pierwotnymi ustaleniami) powinien przeznaczyć na badania. Zresztą z powodu przedstawionego w punkcie 2 in fine --byłoby to też w jego interesie. Ileż to więcej chrztów zaraz, komunii świętych za chwilę, ślubów dla następców obecnych proboszczów, pogrzebów jeszcze później!

>>Lew atakowany przez stado hien zaryczy i swoje zrobi.>
>Nieprawda. Chyba, że jest to wyjątkowo głupi lew.>
>....................>

To była metafora taka. Lew uosabia siłę i zdecydowanie. Nie chciałem zagłębiać się w omawianie zwyczajów lwów.
>A Tusk z pewnością lwem nie jest. I sądzę, że szybko zarówno on sam jak i Platforma zostaną przez antyklerykałów znienawidzeni. Kto wie, czy nie bardziej niż Kaczyńscy. Przy Kaczyńskich bowiem nie liczyli na nic, z dojściem do władzy PO wiązali duże nadzieje, które pękną jak bańka mydlana. A to boli...>
No właśnie dzisiaj jest u Benedykta. Nie wiem jeszcze, rymsnął na kolanko rwąc się ustami do ręki?
Pozdrawiam

>
07-12-2007 19:54 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>W sytuacji, gdy brak pieniędzy na leczenie raka i innych chorób zagrażających życiu, domaganie się od Państwa dofinansowania zapłodnień in vitro wydaje się fanaberią.

   Czy zamieniłbyś 40 mln zł na Świątynię Opatrzności Bożej na tysiąc bardzo chcianych niemowlaków?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Ocykan (3528 punktów)
>   Czy zamieniłbyś 40 mln zł na Świątynię Opatrzności Bożej na tysiąc bardzo chcianych niemowlaków?

Gdybym mógł zamienić, to z pewnością bym to zrobił. Ale nie na niemowlaki będące dopiero w planach, ale na ratowanie życia ludzi realnie istniejących. Nawet tych niechcianych...
plodzien (7378 punktów)
>>   Czy zamieniłbyś 40 mln zł na Świątynię Opatrzności Bożej na tysiąc bardzo chcianych niemowlaków
>Gdybym mógł zamienić, to z pewnością bym to zrobił. Ale nie na niemowlaki będące dopiero w planach, ale na ratowanie życia ludzi realnie istniejących. Nawet tych niechcianych...>
Też podobnie jak Ty mam łzy w oczach, gdy myślę o braku pieniędzy na pomoc potrzebującym. Ale w przeciwieństwie do Ciebie ja podałem powyżej jak realnie im pomóc, zamiast tylko biadolić.
Pozdrawiam
Ocykan (3528 punktów)
>>>   Czy zamieniłbyś 40 mln zł na Świątynię Opatrzności Bożej na tysiąc bardzo chcianych niemowlaków
>>Gdybym mógł zamienić, to z pewnością bym to zrobił. Ale nie na niemowlaki będące dopiero w planach, ale na ratowanie życia ludzi realnie istniejących. Nawet tych niechcianych...>Też podobnie jak Ty mam łzy w oczach, gdy myślę o braku pieniędzy na pomoc potrzebującym. Ale w przeciwieństwie do Ciebie ja podałem powyżej jak realnie im pomóc, zamiast tylko biadolić.

Po pierwsze - ja nie biadoliłem.
Po drugie - nie podałeś jak realnie im pomóc. Pomysł zmiany przeznaczenia tych 40 mln zł jest całkowicie nierealny . Jeżeli jesteś przeciwnego zdania - to go zrealizuj.
plodzien (7378 punktów)
>Po pierwsze - ja nie biadoliłem.
>Po drugie - nie podałeś jak realnie im pomóc. >
Podałem. Wystarczy, żeby kler nie pchał się z łapami po pieniądze a będzie ich więcej na wszystko.
Pomysł zmiany przeznaczenia tych 40 mln zł jest całkowicie nierealny . Jeżeli jesteś przeciwnego zdania - to go zrealizuj.>
Tu się zgodzę. Jak znam kler - ten pomysł jest calkowicie nierealny . Kościół jest nie od tego by dawać, lecz by brać.
Ocykan (3528 punktów)
>Wystarczy, żeby kler nie pchał się z łapami po pieniądze a będzie ich więcej na wszystko.

Bardzo bardzo niedawno i bardzo bardzo niedaleko był kraj, w którym kler nie pchał się z łapami po pieniądze. Zresztą kleru już od jakiegoś czasu prawie tam nie było. A jednak pieniędzy z tego powodu więcej też nie było.
Zresztą i obecnie jest trochę krajów, w których kler nie pcha się z łapami, a jednak nie są to oazy dobrobytu i sprawiedliwości społecznej.
Ponadto polski KK to nie zakon templariuszy i nawet jego całkowite oskubanie nie poprawiłoby sytuacji finansowej Państwa. A ilu obywateli (nie tylko księży) by wk.....o!

Oj płodzien , przestań uprawiać demagogię bo stracę do Ciebie szacunek. Może nie cały, ale jednak.
plodzien (7378 punktów)
>>Wystarczy, żeby kler nie pchał się z łapami po pieniądze a będzie ich więcej na wszystko.>
>Bardzo bardzo niedawno i bardzo bardzo niedaleko był kraj, w którym kler nie pchał się z łapami po pieniądze. Zresztą kleru już od jakiegoś czasu prawie tam nie było.>
I dlatego się nie pchał.
Dużo w tym wątku piszesz o chwytach poniżej pasa. Ten właśnie do takich według mnie należy. Tamto państwo było totalitarne. My żyjemy w demokratycznym.
> A jednak pieniędzy z tego powodu więcej też nie było.>
Bo była taka a nie inna gosp.
>Ponadto polski KK to nie zakon templariuszy i nawet jego całkowite oskubanie nie poprawiłoby sytuacji finansowej Państwa.>
Mi nie chodziło o oskubanie.
Wystarczy, żeby nie mieli palców stale zgiętych ku środkowi dłoni.
Jak rekiny zębów w kierunku gardzieli. I już będzie dobrze.
>Oj płodzien , przestań uprawiać demagogię bo stracę do Ciebie szacunek. Może nie cały, ale jednak.>
Już mi tak kiedyś groził zawsze stawający po Twojej stronie niejaki Barbakan, Baraban czy coś w tym rodzaju. Przejąłeś jego sformułowania?
Ocykan (3528 punktów)
Ja Ci nie grożę. Żeby to mogła być groźba, musiałbym mieć przekonanie, że Ci na moim szacunku bardzo zależy. A nie sądzę, żeby tak było.

Jeżeli natomiast chcesz, żebym nie uznał Twojej diagnozy, że brakowi środków na ważne cele społeczne winna jest pazerność KK, za czystą demagogię - podaj trochę liczb i ich źródło.
Podaj wysokość otrzymywanych przez KK dotacji z budżetu oraz wysokość zwolnień podatkowych. Podaj również, jaki procent te dotacje i zwolnienia stanowią w ogólnej puli dotacji i zwolnień dla wszystkich podmiotów. Następnie podaj, jaki procent całego budżetu stanowią te dotacje i zwolnienia. Dopiero w przypadku, gdyby suma dotacji i zwolnień dla KK stanowiła istotną część budżetu, można by uznać Twoją diagnozę za trafną.
09-12-2007 21:28 
 Ocena 2 na 2
plodzien (7378 punktów)
W 2002 r. we wszystkich szkołach i placówkach w kraju zatrudnionych było 42 770 osób (księży i osób świeckich - nauczających religii jako głównego przedmiotu.
42 770 x ok. 1000 zł = 42 770 000 zł/mies x 12 = 513 240 000 rocznie.
A to się rozwija z roku na rok.

Uczelnie katolickie - 28 pozycji. Klerycy diecezjalni i zakonne seminaria duchownych chętnie korzystają z pomocy stypendialnej, na którą państwo przekazało uczelniom kościelnym w 2004 r. kwotę 4 mln 252 tys. 500 zł.
Osobnego omówienia wymagają: KUL i PAT.
Katolicki Uniwersytet Lubelski otrzymał w 2004 r. ponad 10,5 mln "na działalność dydaktyczną" oraz 1,1 mln zł na stypendia.
Papieska Akademia Teologiczna w Krakowie - odpowiednio 66,7 mln zł i 830,8 tys. złotych.

A wszystko to na podstawie umowy z 1999 r. pomiędzy suwerennym Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Konferencją Episkopatu Polski (też suwerenną jak najbardziej) w sprawie statusu prawnego szkół wyższych zakładanych i prowadzonych przez Kościół Katolicki, studenci szkół wyższych Kościoła kat. mają prawo do pomocy materialnej finansowanej z budżetu państwa, o której mowa w ustawie z 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym".

Fundusz Kościelny.
"W ostatnich trzech latach przeznaczane na omawiany cel środki budżetu państwa wyniosły 78,3 mln zł..."
Budynki, budowle, grunty i inne nieruchomości otrzymane przez Kościoły i związki wyznaniowe w Polsce od 1990 r.
- kościelnym osobom prawnym zwrócono i przekazano nieruchomości o łącznej powierzchni 97 tys. 123 ha. Ponadto kościelno-rządowe komisje regulacyjne zwróciły i przekazały kościelnym osobom prawnym własność nieruchomości, również nieruchomości rolnych, o łącznej powierzchni 57 tys. 633 ha. Wśród tych nieruchomości 701 to nieruchomości zabudowane.
Nikt nie wie ile są warte.

Kapelani na etatach Wojska Polskiego.
Ministerstwo Obrony Narodowej utrzymuje 173 oficerów w sutannach.
Oczywiście najliczniejsza jest drużyna Kościoła katolickiego, licząca 131 oficerów politycznych. Na pensje ich wszystkich Skarb Państwa wydaje 6,8 mln zł rocznie. Miesięcznie biorą średnio 4325 zł.
4325 zł x 173 = 748 225/mies. x 12 = 8 978 700.
Jeszcze więcej (średnio 4824 zł) inkasują co miesiąc kapelani z Prawosławnego Ordynariatu WP (19 popów), co daje około 1,1 mln zł w skali roku, a także duchowni pracujący w Ewangelickim Duszpasterstwie Wojskowym (14 kapelanów), którzy podpisują na liście płac średnio 4761 zł miesięcznie (w sumie - około 800 tys. zł rocznie).
Biuro Ochrony Rządu ma 3 katolickich, którzy w 2004 r. zainkasowali w sumie 160 tys. 202 zł, co miesięcznie daje pensyjkę w wysokości 4450 zł.
Straż Graniczna - 16 kapelanów, którzy w 2004 r. wzięli łącznie 909 tys. 188 zł, czyli średnio 4735 zł miesięcznie.

Szpitale.
Na podstawie ustawy z 30 sierpnia 1991 roku o zakładach opieki zdrowotnej - kapelan jest w każdym "zakładzie opieki zdrowotnej przeznaczonym dla osób wymagających całodobowych lub całodziennych świadczeń zdrowotnych". Nikt nie wie, ilu ich jest oraz jakie pensje pobierają.

I na koniec sprawa Głównego Kapelana.
Sławoj Głódź w ostatnim okresie pełnienia swej jakże zaszczytnej służby otrzymywał uposażenie miesięczne w wysokości 9 271,18 zł. Z tytułu zwolnienia z zawodowej służby wojskowej gen. dyw. Sławojowi Leszkowi Głódziowi wypłacono - na zasadach dotyczących ogółu żołnierzy zawodowych - odprawę w wysokości 360 proc. kwoty ostatnio należnego uposażenia, dodatkowe uposażenie roczne (za 10 miesięcy służby wojskowej w 2004 r.) oraz gratyfikację urlopową i ekwiwalent za niewykorzystany przejazd w roku zwolnienia.
Ekscelencja na odchodne pobrał więc ciężko zapracowane ponad 135 tys. zł. Ale to przecież nie wszystko:
"(...) gen. dyw. Leszek Sławoj Głódź skorzystał również z przysługującego mu prawa do jednorazowego pobrania uposażenia należnego co miesiąc przez okres roku po zwolnieniu z zawodowej służby wojskowej", co daje dodatkowo około 111 tys. zł, oraz , nabył uprawnienia do emerytury wojskowej w wysokości 74,72 proc. kwoty ostatnio należnego uposażenia.
Tak więc po 13 latach służby w wojsku arcybiskup wziął prawie ćwierć miliona złotych i nie są to ostatnie pieniądze, którymi podatnicy jeszcze mu jeszcze wypłacą (emerytura).

A dodacje uchwalane ad hoc? To świątynia opatrzności, to rury rydzyka?

Na koniec proszę Cię, abyś nie zarzucał mi demagogii. Nie jest ważne jaki procent budżetu pochłaniają kwoty przedstawione powyżej. Tak jak bez znaczenia, jaki procent sił witalnych zabiera rak choremu. Ważne jest tylko czy ma się raka czy nie.

Zródło
otopolskawlasnie.blox.pl/2005/08/Deser.html
Ocykan (3528 punktów)
O co Ci chodzi? Chciałbyś, żeby katecheci pracowali za darmo? I czemu uważasz, że tylko uczelnie świeckie powinny dostawać dotacje? Czyż one nie prowadzą działalności naukowej i dydaktycznej? A w czym ich kadra naukowa jest gorsza od "marcowych docentów" z uczelni świeckich? A ich studenci nie powinni dostawać stypendiów? Czy ich rodzice nie płacą podatków?
Demagog z Ciebie,oj demagog...
10-12-2007 19:40 
 Ocena 1 na 1
plodzien (7378 punktów)
>O co Ci chodzi? Chciałbyś, żeby katecheci pracowali za darmo? I czemu uważasz, że tylko uczelnie świeckie powinny dostawać dotacje? Czyż one nie prowadzą działalności naukowej i dydaktycznej? A w czym ich kadra naukowa jest gorsza od "marcowych docentów" z uczelni świeckich? A ich studenci nie powinni dostawać stypendiów? Czy ich rodzice nie płacą podatków?
>Demagog z Ciebie,oj demagog...
>

Właściwie mógłbym tu zagłębić się w tłumaczenia o sprzeczności nauczania religii w szkołach z konstytucyjną zasadą oddzielenia kościoła od państwa, czy chociażby o sprzeczności z wynikającą z ustawy o oświacie zasadą świeckości szkoły. Ale zwyczajnie szkoda mi czasu na takiego hipokrytę, który:
- pisze, że np. nie ma nic przeciwko zapłodnieniom in vitro, ale z ogólnego wydźwięku jego wypowiedzi wynika, że prawie na pewno jest inaczej,
- który z jednej strony pisze, że jest przeciwny przekazywaniu funduszy na kościół opatrzności, ale nie ma nic przeciwko zżeraniu przez tego największego w naszej historii raka milionów złotych z budżetu na naukę religii w szkołach, bo obywatele płacą na to podatki. Dotacje na Kościół opatrzności też są z podatków. Raz jest przeciw raz za. Jak bym nie wiedział, że to przejaw hipokryzji i tchórzostwa przed otwartym głoszeniem swoich poglądów - pomyślałbym, że to głupota.
Po drugie. Szkoda mi czasu, bo nauczony doświadczeniem wiem, że się opiszę, zadośćuczynię żądaniom przedstawienia jakichś konkretnych wyliczeń a mały i nieuczciwy kombinatorek wszystko to pominie, czepiając się jakiegoś jednego zdania i podsumuje, że jestem demagog, albo coś w tym rodzaju. I to tak trwałoby bez końca. Bo taką już ma wredną taktykę.
Tak to jest w tym wątku, tak było wcześniej. Nie chodzi o rzeczową dyskusję, lecz o to do kogo ma należeć ostatnie słowo.
No to jak chcesz - napisz sobie coś jeszcze. Ja już z tobą skończyłem.
Ocykan (3528 punktów)
>[Hipokryta] - który z jednej strony pisze, że jest przeciwny przekazywaniu funduszy na kościół opatrzności, ale nie ma nic przeciwko zżeraniu przez tego największego w naszej historii raka milionów złotych z budżetu na naukę religii w szkołach,

To nie to samo. Obowiązek opłacania przez Państwo nauczycieli religii jest prostą konsekwencją realizacji umowy konkordatowej.

Art.12.1. Uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę tolerancji Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych.

Skoro religia jest nauczana w ramach planu zajęć (tj. na tych samych zasadach co inne przedmioty), zrozumiałym jest, że musi być tak samo opłacana.

Prawo jest prawem. Może się nie podobać, ale trzeba je respektować. Dura lex, sed lex . Może Twoja (domyślam się, że na nią głosowałeś) PO wypowie lub zrewiduje konkordat, wtedy nie będzie trzeba płacić katechetom. Trochę członków i sympatyków PSR-u w Platformie jest, a więc dalejże! Wystąpcie z taką inicjatywą.

Żadna natomiast umowa nie zobowiązuje Państwa do finansowania budowy kościołów. Toteż nie udzielenie dotacji z budżetu na budowę Kościoła Opatrzności nie stanowiłoby złamania obowiązującego prawa. I dlatego uważam, że dotacja ta mogła nie zostać udzielona, a biorąc pod uwagę inne potrzeby - nie powinna była.

Takie moje stanowisko to nie hipokryzja, tylko konsekwencja.

Pozostałe Twoje pretensje i "argumenty" to również wynik Twoich obsesji i braku zrozumienia ducha i litery prawa. Masz więc rację, że już skończyłeś, unikniesz kompletnej kompromitacji. Chyba, że nie wytrzymasz...
10-12-2007 21:50 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Chciałbyś, żeby katecheci pracowali za darmo?

   Był taki czas, wcale nieodległy, kiedy tak właśnie było. I było to używane jako argument za wprowdzeniem religii do szkół, gdyż miało to nie obciążać budżetu. Naprawdę już tego nie pamiętasz?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
plodzien (7378 punktów)
>>Chciałbyś, żeby katecheci pracowali za darmo?
>   Był taki czas, wcale nieodległy, kiedy tak właśnie było. I było to używane jako argument za wprowdzeniem religii do szkół, gdyż miało to nie obciążać budżetu. Naprawdę już tego nie pamiętasz?
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli

>
Placowniku
W poście z 7 grudnia, godz. 19,11 pisałem mu, że pensje katechetów są przez nich pobierane niezgodnie z pierwotnymi ustaleniami. Ale ten człowiek pomija rzeczy niewygodne, zatrzymując się na pobocznych. Innymi słowy stosuje chamskie metody ubierając białe rękawiczki.
Pozdrawiam
Ocykan (3528 punktów)
>W poście z 7 grudnia, godz. 19,11 pisałem mu, że pensje katechetów są przez nich pobierane niezgodnie z pierwotnymi ustaleniami.

Czego to Ty już nie pisałeś?... Lepiej mniej pisz a więcej czytaj. I myśl (o ile to w Twoim przypadku możliwe - obiektywnie) , to naprawdę nie boli.
Ocykan (3528 punktów)
>>Chciałbyś, żeby katecheci pracowali za darmo?
>   Był taki czas, wcale nieodległy, kiedy tak właśnie było.

Za darmo? No to z czego żyli, z łaski Bożej? Nie, tylko bezpośredni płatnik był inny.

>I było to używane jako argument za wprowdzeniem religii do szkół, gdyż miało to nie obciążać budżetu. Naprawdę już tego nie pamiętasz?

Naprawdę nie. Nie był to przedmiot mojego szczególnego zainteresowania.

Obowiązek opłacania przez Państwo nauczycieli religii jest prostą konsekwencją realizacji umowy konkordatowej.
Art.12.1. Uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę tolerancji Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych.
Skoro religia jest nauczana w ramach planu zajęć (tj. na tych samych zasadach co inne przedmioty), zrozumiałym jest, że musi być tak samo opłacana.
Prawo jest prawem. Może się nie podobać, ale trzeba je respektować. Dura lex, sed lex
10-12-2007 23:03 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>Za darmo? No to z czego żyli, z łaski Bożej? Nie, tylko bezpośredni płatnik był inny.

   I komu to przeszkadzało?

>>I było to używane jako argument za wprowdzeniem religii do szkół, gdyż miało to nie obciążać budżetu. Naprawdę już tego nie pamiętasz?
>Naprawdę nie. Nie był to przedmiot mojego szczególnego zainteresowania.

   Czyli nie tyle nie pamiętałeś, ile nie wiedziałeś. No to teraz już wiesz.

>Skoro religia jest nauczana w ramach planu zajęć (tj. na tych samych zasadach co inne przedmioty), zrozumiałym jest, że musi być tak samo opłacana.

   Religia jest nauczana zdecydowanie na innych zasadach. Władze oświatowe nie mają żadnego wpływu na treści nauczania w przypadku tego przedmiotu. Wyróżnia się też zasadami oceniania zgodnie z którymi oceniana jest nie tylko wiedza ucznia, ale także jego przekonania. Co woła o pomstę do nieba! Nie widzę więc żadnych zasadniczych przeszkód dla tego, aby kolejną różnicą było opłacanie nauczających tego przedmiotu przez odowiednie wspólnoty religijne, a nie budżet.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
11-12-2007 01:41 
 Ocena 2 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Cholera, Ocykan. Może byś jednak znów trochę podrzemał?
.
plodzien (7378 punktów)
>   Cholera, Ocykan. Może byś jednak znów trochę podrzemał?
>.
Taki kundlizm. Mały piesek będzie szczekać do upadłego zwłaszcza gdy nic mu nie grozi.
Pozdrawiam
11-12-2007 22:12 
 Ocena 2 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Taki kundlizm. Mały piesek będzie szczekać do upadłego zwłaszcza gdy nic mu nie grozi.

   Cholera, plodzien, chyba cię stać na coś lepszego.
.
placownik (17853 punktów)

>Gdybym mógł zamienić, to z pewnością bym to zrobił. Ale nie na niemowlaki będące dopiero w planach, ale na ratowanie życia ludzi realnie istniejących. Nawet tych niechcianych...

   Opieka zdrowotna to studnia bez dna. Nie ma takich pieniędzy, które byłyby w stanie ją zapełnić. Dlatego argumentacja wskazująca, że potrzeby zdrowotne żyjących są ważniejsze i dlatego powinny być zaspokajane w pierwszej kolejności wydaje mi się nie do końca uczciwa. Czy nie byłoby prościej napisać, że jesteś przeciw zapłodnieniu in vitro, zamiast martwić się dodatkowym obciążeniem NFZ? Poza tym to wcale nie są aż tak wielkie pieniądze. Jeden cykl to koszt około 10 tysięcy złotych, czyli porównywalny z kosztem pięciu standardowych operacji usunięcia wyrostka robaczkowego.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Ocykan (3528 punktów)
>argumentacja wskazująca, że potrzeby zdrowotne żyjących są ważniejsze i dlatego powinny być zaspokajane w pierwszej kolejności wydaje mi się nie do końca uczciwa. Czy nie byłoby prościej napisać, że jesteś przewciw zapłodnieniu in vitro,

Oj, to chwyt poniżej pasa. Tak to możemy się przerzucać argumentami bez końca. Bo czy i Tobie nie byłoby prościej napisać, że jesteś przeciw zwiększeniu liczby i/lub jakości zabiegów ratujących życie?

>zamiast martwić się dodatkowym obciążeniem NFZ

Ja nie martwię się dodatkowym obciążeniem NFZ. Nie będzie żadnego dodatkowego obciążenia. Zmienić się może tylko podział środków w ramach funduszu. Na jeden cel pójdzie więcej, to na inny mniej.
placownik (17853 punktów)

>Zmienić się może tylko podział środków w ramach funduszu. Na jeden cel pójdzie więcej, to na inny mniej.

   Akurat na ten cel nie idzie nic. A żeby nie chwytać się poniżej pasa, chwycę powyżej: czy masz coś przeciwko zapłodnieniu in vitro?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Ocykan (3528 punktów)
>>Zmienić się może tylko podział środków w ramach funduszu. Na jeden cel pójdzie więcej, to na inny mniej.
>   Akurat na ten cel nie idzie nic.

Jeżeli to prawda, to jeszcze gorzej dla tej sprawy. Byłoby to bowiem nowe obciążenie, płacone zarówno przez zwolenników zapłodnień in vitro jak i przez przeciwników. Byłby to taki sam problem, jak z dofinansowywaniem z budżetu budowy Kościoła Opatrzności czy innych kościelnych inwestycji, czemu się słusznie sprzeciwiamy. Zatem, żeby nie wyjść na dwulicowców, nie możemy domagać się dofinansowania z budżetu zapłodnień in vitro .

>A żeby nie chwytać się poniżej pasa, chwycę powyżej: czy masz coś przeciwko zapłodnieniu in vitro?

Już wcześniej napisałem:
>>Osobiście nic nie mam przeciwko zapłodnieniom in vitro .
I osobiście bardzo chętnie dofinansuję te zabiegi, traktując to jako swojego rodzaju "podatek od płodności" * . Tylko ktoś musiałby taką zbiórkę jakoś zorganizować. Ja, jako osoba prywatna bez żadnych powiązań organizacyjnych - nie podejmę się tego. Ale może np. PSR?


* ) Wiele, wiele lat temu miałem przyjaciółkę. Była (delikatnie mówiąc) bardzo oszczędna. Często spotykaliśmy się w kawiarni Nowy Świat na Nowym Świecie w Warszawie. I zawsze przechodziliśmy obok wózka, w którym siedział grający na organkach chłopiec, całkowicie pozbawiony nóg. I za każdym razem ta moja, tak "oszczędna" przyjaciółka dawała mu 10 zł. Kiedyś zapytałem dlaczego daje tak hojną jałmużnę. Na to ona: To nie jałmużna, ja płacę podatek od nóg.
prokaczystowska_racjonalistka
Nawet najzagorzalszy fan Tuska widzi że jego działania względem oszczędności na biletach lotniczych są śmieszne.

Przecież to będą te same pieniądze,flota powietrzna Polski musi wylatać swoje godziny w ciągu roku,trzeba ją konserwować.
Świat nie weźmie poważnie takiego premiera,cały świat oprócz Rosji dla której w prezencie awansowano w MON ludzi wykształconych przez GRU........

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365