 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-12-2007 15:36 | diogenes (42753 punktów) | Matura z Janem Pawłem II
6 na 8 | przypadkowo do rąk wpadł mi arkusz próbnej matury z języka polskiego, którą pisała dzisiaj młodzież szkół średnich. część pierwsza obejmowała rozumienie czytanego tekstu, którym były fragmenty pamięci i tożsamości jana pawała ii. nie mam nic przeciw tej lichej książce, ale dużo przeciw temu, żeby to tylko na jej przykładzie sprawdzać, czy młodzież rozumie, co czyta. "każdy wierzący wie, że początków historii człowieka trzeba szukać w księdze rodzaju...", albo "na pierwszych stronach księgi rodzaju dotykamy samej istoty tego, co sie nazywa kulturą..." itd., itp. uważam to za skandal, żeby rozumienie tekstów ograniczyć do katechizmu, którym w gruncie rzeczy jest książka papieża. nie wiem, kto ostatecznie zaakceptował materiały na próbny egzamin maturalny, ale podejrzewam, że to ktoś, którego horyzonty intelektualne nie sięgają zbyt daleko poza modlitewnik i nasz dziennik. myślę, że ministerstwo edukacji nie palnie takiego błędu na właściwej maturze. jest przecież z czego wybierać w literaturze. niechże młodzież pokaże, że potrafi czytać ze zrozumieniem i inne teksty, że potrafi porównać je ze sobą, ocenić, wskazać na rozsądniejszy, bardziej potrzebny w życiu. w połączeniu z zakusami kleru, aby uczynić religię przedmiotem maturalnym odbieram ten próbny egzamin jako ciąg dalszy wciskania kościelnego buta w drzwi szkoły. ta próbna matura z operonem, gazetą wyborczą (o której w nagłówku arkuszy! czy to nie reklama?, co z tego ma szkoła? czy to w ogóle legalne?) i janem pawłem ii to również próbka obrabiania polskiej oświaty w kierunku jej perfidnej ewangelizacji.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 7 | Sir Valeq (379 punktów) | Odp: matura z janem pawłem ii | Ja bym rzekł, że to wręcze niekonstytucyjne. Nikt z obecnego rządu nie usunie już z zakresu lektur wypocin Wojtyły, ale umieszczanie ich w egzaminie maturalnym z języka polskiego, to już faktycznie przesada. Są w nich tylko i wyłącznie treści światopoglądowe i jak to się ma do istnienia uczniów niewierzących albo wyznań innych niż katolickie? Co z uczniem, który doskonale zrozumiał, ale kompletnie się nie zgadza? Obawiam się, że pytania mogą być sformułowane w taki sposób, że ów uczeń zwyczajnie na egzaminie polegnie...
"Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć." - George Orwell
|
|
 | | webmaster (moderator) | Spójrz na to z innej strony. To może być wystarczający powód, aby wielu zniechęcić do lektury tej książki. Nie ma też chyba powodu, aby na maturze nie wykazać, że w tekście jest błąd - to właśnie świadczy o jego zrozumieniu.
|
|
|  | 2 na 4 | Sir Valeq (379 punktów) | Ah, przeredagowałem swoją wypowiedź w inną stronę.
>Nie ma też chyba powodu, aby na maturze nie wykazać, że w tekście jest błąd - to właśnie świadczy o jego zrozumieniu.
Czy jednak jesteśmy pewni neutralności światopoglądowej nauczycieli sprawdzających odpowiedzi?
"Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć." - George Orwell
|
|
|  | 1 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Spójrz na to z innej strony. To może być wystarczający powód, aby wielu zniechęcić do lektury tej książki.
zdaje się, że nie rozumiesz, czym jest matura. to sprawdzian pewnych kompetencji, a nie agitacja za lub przeciw lub udowodnienie komisji, że wybrała niewłaściwe materiały.
a jeśli chodzi o aspekty: czy nie wydaje ci się, że zdawanie egzaminu na prawo jazdy np. w karawanie z nieboszczykiem byłoby cokolwiek dziwne?
|
|
| |  | | webmaster (moderator) | Widocznie zdawałem inną maturę  Jeżeli komuś sprawia trudność odpowiedź na pytanie dot. tekstu tylko dlatego, że się z nim nie zgadza, to czyj to jest problem? To z Sienkiewiczem też trzeba się koniecznie zgadzać? Nie, a przecież można (było, nie wiem jak teraz) napisać coś od siebie na jego temat. > a jeśli chodzi o aspekty: czy nie wydaje ci się, że zdawanie egzaminu na prawo jazdy np. w karawanie z nieboszczykiem byłoby cokolwiek dziwne?Błędna analogia. Nie zdajesz matury w kościele.
|
|
| | |  | 2 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Jeżeli komuś sprawia trudność odpowiedź na pytanie dot. tekstu tylko dlatego, że się z nim nie zgadza, to czyj to jest problem?
nie chcesz, lub nie potrafisz zrozumieć, o co tu biega (nie chcę tego nazywać po imieniu): twierdzę, że jednostronnie światopoglądowo tekst nie stawia uczniów zdających maturę w takiej samej sytuacji, nie stwarza takich samych warunków początkowych. to oczywiste (spójrz na wypowiedź jednego z nich na forum: był o b u r z o n y). jeśli serwuje sie jeden tekst w duchu kreacjonistycznej antropologii, to wypadałoby dla równowagi dać coś w innym duchu, darwina, malinowskiego czy kogoś innego.
>Błędna analogia.
nie, ale zdaje się że nie czujesz tematu...
|
|
| | | |  | | webmaster (moderator) | >nie chcesz, lub nie potrafisz zrozumieć, o co tu biega (nie chcę tego nazywać po imieniu) Ależ nazwij. Powiedz, że jesteś naj.. a ja naj..
>twierdzę, że jednostronnie światopoglądowo tekst nie stawia uczniów zdających maturę w takiej samej sytuacji, nie stwarza takich samych warunków początkowych. O dżizas ależ odkrycie! Nie ma czegoś takiego jak równe warunki początkowe, jeden siedzi z przodu inny z tyłu, jeden w koszuli od Armaniego inny w koszuli z targu, jeden uwielbia Sienkiewicza innemu robi się niedobrze jak czyta Potop. Zawsze coś się znajdzie, na książkę papieża także.
>jeśli serwuje sie jeden tekst w duchu kreacjonistycznej antropologii, to wypadałoby dla równowagi dać coś w innym duchu, darwina, malinowskiego czy kogoś innego. Nie mówimy o tym, jakie teksty powinny się pojawiać w zadaniach, ale czy ten tekst był dyskryminacją. Uważam, że nie był bardziej niż inne.
>nie, ale zdaje się że nie czujesz tematu... A jednak analogia była błędna.
|
|
 | | Adam Kopeć | Miałem wątpliwą przyjemność pisania tego w dniu dzisiejszym. Jako ateista byłem oburzony. Mimo wszelkich starań nie udałoby mi się udzielać tylko takich odpowiedzi, w których nie musiałbym wkroczyć na teren nauki chrześcijańskiej, w których odniósłbym się jedynie do literackich "walorów" tekstu. Kompletnym już skandalem były takie twory autorów pytań, jak choćby uporczywe utożsamianie kultury z religią. To że Dżejpitu tak napisał, to nie znaczy chyba, że trzeba to przepisywać w kółko? Fakt faktem, że religijność jest częścią kultury. Ale nie przesadzajmy - nie jest jej całością.
Jedno, co mnie pociesza to to, że prawdopodobieństwo spotkania jakiegokolwiek tekstu biblijnego, bądź religijnego na prawdziwej maturze znacząco zmalało.
|
|
 | 3 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >Co z uczniem, który doskonale zrozumiał, ale kompletnie się nie zgadza?
po tekście następuje 13 pytań. podejrzewam, że uczeń wierzący ma bardziej komfortowa sytuację do odpowiedzi niż uczeń o odmiennych przekonaniach. nie wiem, czy były robione badania nad rozumieniem tekstu w zależności od akceptacji jego treści (moja hipoteza: w sytuacji stresu -np. egzaminu - lepiej rozumiemy teksty które akceptujemy...). tak więc umieszczanie tekstów tak jednoznacznie światopoglądowych jest formą dyskryminacji innych uczestników egzaminu...
>Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.
eh, ten orwell...
|
|
|  | | webmaster (moderator) | > tak więc umieszczanie tekstów tak jednoznacznie światopoglądowych jest formą dyskryminacji innych uczestników egzaminu...Tu się zgodzę, niemniej nie róbmy tragedii. Zadanie z rachunków na podstawie budżetu parafii byłoby podobne w tym zakresie
|
|
| |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Zadanie z rachunków na podstawie budżetu parafii byłoby podobne w tym zakresie
no to sobie wyobraź taka maturę: tekst do rozumienia jp ii; treść zadań matematycznych: ekonomia parafii. wos: chrzest jako fundament polskości. itd., itp. zgodnie z twoja logiką: nie ma sprawy. gratuluję przenikliwości.
|
|
| | |  | | webmaster (moderator) | >itd., itp. zgodnie z twoja logiką: nie ma sprawy. Zgodnie z logiką (nie ma mojej) próbujesz sprowadzić sprawę do absurdu, podczas gdy sprawa tyczy się dyskryminacji ze względu na treść jednego zadania. Matura nie polega na tym, aby umieć zrobić tylko to, co nam się podoba i z czym się zgadzamy, ale to, do czego nas przygotowano.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Zgodnie z logiką (nie ma mojej)...
och, nie chwytaj mnie za słówko. chodzi o "logikę" twojej argumentacji, której nie mam zamiaru formalizować
>próbujesz sprowadzić sprawę do absurdu, ...
tak. zrobiłem to świadomie. w obawie, że ten absurd może stać się rzeczywistością, jeśli nie będziemy o tym mówić, narzekać, utyskiwać. a sprowadzanie do absurdu to w końcu uznana figura argumentacyjna.
>Matura nie polega na tym, aby umieć zrobić tylko to, co nam się podoba i z czym się zgadzamy, ...
nic takiego nie twierdziłem...
>ale to, do czego nas przygotowano.
zgoda. ale trzeba dodać, że przygotować trzeba do różnych rzeczy (np. do rozumienia różnych tekstów).
|
|
| | | | |  | | webmaster (moderator) | >>a sprowadzanie do absurdu to w końcu uznana figura argumentacyjna. Erystyczna, dla ścisłości.
>zgoda. ale trzeba dodać, że przygotować trzeba do różnych rzeczy (np. do rozumienia różnych tekstów). Czemu więc nie również do religijnej papki serwowanej przecież na każdym kroku w tym kraju? Może jestem przekorny, ale takie teksty na maturze powinny tylko zmobilizować niewierzących, dlatego nie jestem im przeciwny (byle bez przesady).
|
|
|  | 3 na 3 | Miau (116 punktów) | > >Co z uczniem, który doskonale zrozumiał, ale kompletnie się nie zgadza?> po tekście następuje 13 pytań. podejrzewam, że uczeń wierzący ma bardziej komfortowa sytuację do odpowiedzi niż uczeń o odmiennych przekonaniach. nie wiem, czy były robione badania nad rozumieniem tekstu w zależności od akceptacji jego treści (moja hipoteza: w sytuacji stresu -np. egzaminu - lepiej rozumiemy teksty które akceptujemy...). tak więc umieszczanie tekstów tak jednoznacznie światopoglądowych jest formą dyskryminacji innych uczestników egzaminu...> >Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.> eh, ten orwell...No tak, a Mickiewicz nie wypowiada się jednoznacznie w kwestii pojmowania patriotyzmu? Ile razy muszę słuchać o walorach artystycznych dzieł, a dla mnie tylko "dzieł", tego czy tamtego? Szkoła nigdy nie będzie neutralana światopoglądowo, gdyż nauczyciele są przekonani o dużej wadze misji zbawiania dusz zdemoralizowanej młodzieży. A co ważniejsze, szkoła nigdy nie nauczy myśleć, na lekcjach uczniowie ograniczają się do powtarzania w kółko tych samych schematów, zanim wiersz przeczytam, wiem już jak mam go odebrać i zinterpretować. W szkole nieustannie obraża się mój zdrowy rozsądek i inteligencję. Niewiele razy zdarzyło się bym pisała zgodnie z własnymi przekonaniami. Dlaczego? Skutkuje to niższą oceną. Dlaczego? Bo: "Z kluczem się nie dyskutuje.". Nie wiem jak być powinno. Niemniej, zastanawiam się, dlaczego tekst z przesłaniem religinym ma być mniej wartościowy od rozprawy naukowej do ćwiczenia umiejętości czytania ze zrozumieniem? Kolokwialnie mówiąc : co to ma do jakichkolwiek przekonań ? Nie wyrażamy tu przecież własnej opinii tylko opinię autora tekstu, która może być bardziej lub mniej jednoznaczna. Próba poszanowania przekonań innych ludzi skończyłaby się pobytem w zamkniętym pomieszczeniu, bez możliwości wycieczek poza jego obręb. W demokracji, którą kochamy, każdy ma prawo opluć moje poglądy. Pozdrawiam
|
|
| |  | 2 na 2 | Sir Valeq (379 punktów) | > Kolokwialnie mówiąc : co to ma do jakichkolwiek przekonań ? Nie wyrażamy tu przecież własnej opinii tylko opinię autora tekstu, która może być bardziej lub mniej jednoznaczna. Próba poszanowania przekonań innych ludzi skończyłaby się pobytem w zamkniętym pomieszczeniu, bez możliwości wycieczek poza jego obręb. W demokracji, którą kochamy, każdy ma prawo opluć moje poglądy.
Odpowiedz szczerze: czy słychać byłoby w kraju słowa oburzenia, gdyby na maturze podano np. fragment książki Hitchensa o niejakiej Agnes Gonxha Bojaxhiu albo fragment Boga Urojonego ośmieszający argumenty na istnienie Boga? Mi się wydaje, że tak. I to słów tych byłoby całe mnóstwo, na wszelkich szczeblach, na dodatek posypałyby pewnie się głowy i niejeden skończyłby karierę... Nie skończyłoby się na jednym wątku na jednym forum. A mi się osobiście taka sytuacja nie podoba i wydaje mi się, że to zdrowe stanowisko.
"Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć." - George Orwell
|
|
| | |  | | Patty Matheson (2087 punktów) |
Postulujmy wprowadzenie do kanonu pozycji z bieguna przeciwległego do religijnego, a może kiedyś się doczekamy. Jak nie na maturze, to będzie sensacja w kraju za sam pomysł  Pozdrawiam.
I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Sir Valeq (379 punktów) | > Postulujmy wprowadzenie do kanonu pozycji z bieguna przeciwległego do religijnego, a może kiedyś się doczekamy. Jak nie na maturze, to będzie sensacja w kraju za sam pomysł  Szczerze, to nawet ów ulubiony cel religiantów, ów zapełniacz półek, czyli Bóg urojony ma na tyle dużą wartość językową i merytoryczną, będąc przy tym napisanym dość przystępnie nawet dla nastolatka, że umieszczenie go w kanonie lektur wcale nie byłoby zbrodnią. Jeśli przyjęto książki JPII stosując kryterium ilościowe (sprzedane egzemplarze) lub ze względu na autorytet autora czy też stosowany język, to dzieło Dawkinsa spokojnie by się załapało. Jeśli jednak przyjmowano je tylko i wyłącznie ze względu na stanowisko światopoglądowe w nich przedstawione... to się przez co najmniej cztery najbliższe lata do owego przeciwległego bieguna nie dostaniemy. 
"Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć." - George Orwell
|
|
| | |  | | Miau (116 punktów) |
> Odpowiedz szczerze: czy słychać byłoby w kraju słowa oburzenia, gdyby na maturze podano np. fragment książki Hitchensa o niejakiej Agnes Gonxha Bojaxhiu albo fragment Boga Urojonego ośmieszający argumenty na istnienie Boga? Mi się wydaje, że tak. I to słów tych byłoby całe mnóstwo, na wszelkich szczeblach, na dodatek posypałyby pewnie się głowy i niejeden skończyłby karierę... Nie skończyłoby się na jednym wątku na jednym forum. A mi się osobiście taka sytuacja nie podoba i wydaje mi się, że to zdrowe stanowisko.Z pewnością byłoby słychać. Co nie znaczy, że powinno. Jak już pisałam, szkoła, podobnie jak sami ludzie, nie interesuje się moimi poglądami. Nie znajdziemy tekstu w stu procentach neutralnego światopoglądowo, tak np. człowiek religijny może źle przyjąć tekst o badaniach genetycznych, ateista tekst gloryfikujący religię, pacyfista tekst o powstaniu listopadowym. I chyba nie ma sensu tego warunku spełniać (neutralność). Co za różnica, "Mein Kampf", Biblia, czy Paulo Coelho ? Mnie może oburzać to ostatnie. Jestem w mniejszości? Przykro mi bardzo, ateiści też są w mniejszości. Z drugiej strony, czego nie rozumiem, zakazuje się głoszenia treści faszystowskich i rasistowskich. Dziwne, że nie zabroniona jest krytyka religii i związków homoseksualnych. Co do lektur obowiązkowych, problematyczna jest tu wartość artystyczna a nie przesłanie dzieł autorstwa JPII. Iliady nie powinniśmy chyba czytać, może obrażać mój brak uczuć religijnych w stosunku do wielu bóstw. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | Sir Valeq (379 punktów) | > Nie znajdziemy tekstu w stu procentach neutralnego światopoglądowoI tu się mylisz. Podręczniki do fizyki, biologii, chemii, geografii... Da się? Da się. > Co za różnica, "Mein Kampf", Biblia, czy Paulo Coelho ?Co do pierwszego: polecam lekturę konstytucji. Drugie: artykuł pierwszy ratyfikowanego w 1998 konkordatu. > Jestem w mniejszości? Przykro mi bardzo, ateiści też są w mniejszości.Ah, jakoś tak ostatnio lubię Orwella: "Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. Normalność nie jest kwestią statystyki."  > Z drugiej strony, czego nie rozumiem, zakazuje się głoszenia treści faszystowskich i rasistowskich. Dziwne, że nie zabroniona jest krytyka religii i związków homoseksualnych.Dla mnie zakaz głoszenia ideologii nawołujących do nienawiści i rękoczynów jest sprawą jasną. Dziwi mnie, że nie dla Ciebie... A swoją drogą, to religia też poniekąd te założenia spełnia... > może obrażać mój brak uczuć religijnych w stosunku do wielu bóstw.Obrażać brak? Erm... co?
"Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć." - George Orwell
|
|
| |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Niemniej, zastanawiam się, dlaczego tekst z przesłaniem religinym ma być mniej wartościowy od rozprawy naukowej do ćwiczenia umiejętości czytania ze zrozumieniem?
oto właśnie chodzi. pod jednym jednakże warunkiem: że będziesz miał do czynienia albo z jednym i drugim tekstem, albo wybierzesz sobie, jaki chcesz. a tak sprawy nie postawiono.
|
|
| | |  | | Miau (116 punktów) |
>oto właśnie chodzi. pod jednym jednakże warunkiem: że będziesz miał do czynienia albo z jednym i drugim tekstem, albo wybierzesz sobie, jaki chcesz. a tak sprawy nie postawiono.
Czyli co włąściwie obraża ateistę, fakt zamieszczenmia tekstu autorstwa JPII, czy konieczność odpowiadania na pytania powiązane z tekstem ?
Pozdrawiam:
|
|
1 na 1 | Daredevil (68 punktów) | Odp: Matura z Janem Pawłem II | To że ktoś jest innego wyznania to nie znaczy że nie musi znać wszystkich lektur. Mi się nie podobał Makbet i co,miałem go nie czytać?? Religia katolicka nie wziela sie z kosmosu wraz z poprzednimi ministrami edukacji tylko łączy się z kulturą całej Europy czy ktoś tego chce czy nie. Jestem katolikiem i wcale się tego nie wstydzę choć mógłbym po przeczytaniu poprzednich postów. A tym ktorzy nie widzieli tych tekstów a i piszącym dziś (bo chyba niezbyt mysleli czytając dzisiejszą maturę) mówie : Tę mature mozna było napisać bez problemów nie znając kompletnie prawd wiary katolickiej!!Zastanawiałem się nad jedną z odpowiedzi,która mogłaby wymagać zastosowania prawd wiary. I znalalazłem odpowiedz w tekscie nie wymagającą tego w ogóle. Może stanowię wyjątek wsrod facetów,bo jestem dobry z polskiego,ale to pozwala mi stwierdzic ze wszysktkie zarzuty są bezpodstawne! Jeśli ktoś ma trochę wiedzy i umiejętności to nie musi się zastanawiać nad ideologocznymi przesłankami autorów matury tylko po prostu rozwiązać.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Jeśli ktoś ma trochę wiedzy i umiejętności to nie musi się zastanawiać nad ideologocznymi przesłankami autorów matury tylko po prostu rozwiązać.
trafiłeś na forum, na którym zastanawiamy sie absolutnie nad wszystkim. zajrzałem do logiki radzieckiego logika s. winogradowa z roku 1953. zacytuje dwa zdania, które miały ilustrować jakieś logiczne wywody: kołchoz awangarda wykonał ponad normę plan sadzenia lasów. natomiast przy okazji analizy sądu autor rozkłada zdanie: stachanowiec jest nowatorem produkcji socjalistycznej. itd., itp. byc może niektórzy w polsce chcieliby, żeby maturalne teksty przypominały te z logiki winogradowa, tylko treść miałyby inną, katechetycznie prawomyślną, z adnotacją: nihil obstat. logika jest oczywiście nauką, która obsługuje obojętnie wszelkie ideologie, ale dobór przykładów coś mówi o duchu epoki i kraju, w którym je sformułowano. możesz się nad tym w ogóle nie zastanawiać, ale nie traktuj tego jako normy powszechnej. jeszcze raz powtarzam, że teksty powinny byc różne, tak aby umożliwiały sprawdzenie, czy abiturient jest w stanie pojąć i wojtyłę i darwina czy marksa. w przeciwnym razie mamy do czynienia z z manipulacją. to, o czym piszę, to banały z dziedziny socjologii języka. od autorów maturalnych zestawów należałoby oczekiwać, że coś na ten temat wiedzą.
|
|
|  | | Daredevil (68 punktów) | Przyznaję rację Diogenesowi. Matura ma być wszechstronna. Ale nie każda ideologia nadaje sie do analizy. Co byscie powiedzieli gdybyscie wy czy wasze dzieci dostały "Mein Kampf" do analizy?? Wg mnie to tekst poruszał też prawdy wiary ale w religii katolickiej nie ma nakazu walki czy przemocy więc jeśli ktoś niewierzący lub innego wyznania przeczyta sobie "Naród i Tożsamośc" to korona mu z głowy nie spadnie. A polskość, jak było ewidentnie napisane w tekscie źródłowym,w czasach jagiellońskich nie oznaczała Polaka,Piasta,z Krakowa,katolika tylko mozaike kulturową ludzi o różnych wyznaniach,różnej rasie, pochodzeniu a JPII na samym końcu wyraża niepokój (bodaj też 13 pytanie w tescie) o że odchodzi się obecnie od tego modelu polskości..
|
|
| |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Co byscie powiedzieli gdybyscie wy czy wasze dzieci dostały "Mein Kampf" do analizy??
dla dzieci - stanowczo za wcześnie. ale niektóre fragmenty, zwłaszcza te o wodzu, warto znać. pozwalają bowiem szybko zwietrzyć wodza z bardzo, bardzo daleka...
|
|
-1 na 1 | Monika (217 punktów) | Odpowiem krótko. Ja jestem oburzona!
|
|
| Maturzystka | heh śmieszne jest to co napisałes/as! Pisałam wczoraj mature z polaka i dzis z angola - owszem była dosyć prosta, nie powiem,że musiałam się mocno naprężać zeby cokolwiek napisać!Ale twoj osąd złego doboru tekstów jest bezsensowny - nie czytałes/as chyba całego tekstu "pamięci i tozsamosci", który był podany! książka ta wcale nie jest jakims manifestem Ks.Rydzyka czy w ogóle "wciskaniem kościelnego buta w drzwi szkoły"! Są w niej zawarte wspaniałe wartości,które przekazuje Nam Jan Paweł II - i nie chodzi o to żebys szedł/szła od razu na klęczkach do Częstochowy czy biczował/a się co wieczór jak jakiś asceta!!! Uważam, że tak Wielki człowiek, tolerancyjny, pomocny, uduchowiony jakim był Nasz Papież ma coś do powiedzienia(w tej książce) i każdy bez względu na wiarę,poglądy może odnaleźć się w jego słowach! jesli tego nie rozumiesz to żal mi ciebie...Maturzystka
|
|
 | 1 na 1 | Monika (217 punktów) |
Ach, ta katolicka mentalność! Brak słów. Mi żal Ciebie, skoro uważasz JP2 za wspaniałego człowieka...Co więcej - za wzór godny naśladowania.
|
|
 | | Motyl | To, co JP II wypisywał w tych swoich przeróżnych "dziełach", to w najlepszym wypadku zwykłe banały, w dodatku podane w ciężkostrawnej (a momentami bełkotliwej) i pseudo-naukowej formie. Kilka razy próbowałem to przeczytać , ale nie da się.
Gdyby czytelnik nie znał autora, z pewnością stwierdziłby "Co to w ogóle jest...?!" Ale tak, skoro autorem jest JP II, w dobrym tonie jest zachwycać się, dodając "To bardzo trudny tekst, nie każdy jest w stanie to pojąć.Wielki, wielki człowiek"....
|
|
|  | -1 na 1 | Monika (217 punktów) | >To, co JP II wypisywał w tych swoich przeróżnych "dziełach", to w najlepszym wypadku zwykłe banały, w dodatku podane w ciężkostrawnej (a momentami bełkotliwej) i pseudo-naukowej formie. >Kilka razy próbowałem to przeczytać , ale nie da się. >Gdyby czytelnik nie znał autora, z pewnością stwierdziłby "Co to w ogóle jest...?!" Ale tak, skoro autorem jest JP II, w dobrym tonie jest zachwycać się, dodając "To bardzo trudny tekst, nie każdy jest w stanie to pojąć.Wielki, wielki człowiek"....
Dokładnie...Poza tym osoba wielbiąca "dzieła" JP2 zazwyczaj nie zna innych naprawdę wartościowych pism. Znając tylko "wywody" JP2 , Biblię, ksiązeczkę do nabożeństwa nic dzwiwnego, że JP2 wydaje się być człowiekiem wielkim.
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >nie czytałes/as chyba całego tekstu "pamięci i tozsamosci", który był podany!
czytałem, ale nie o całość tu chodzi. w systemie, doktrynie czy teorii sa zdania ważniejsze, z których w jakiś sposób, nie zawsze logiczny, wynikają inne. jeśli zmienisz choć jeden aksjomat geometrii euklidesa - zmienisz ją całą. uważam ideologię katolicką za ogłupiający katechizm, w którym chodzi o wszystko, tylko nie o samodzielne myślenie. pierwsze zdania maturalnego tekstu wojtyły przesądzają o jego reszcie: takie coś nie powinno wychodzić poza mury seminariów dla księży, klasztorów i niedzielnych szkółek
>Są w niej zawarte wspaniałe wartości,które przekazuje Nam Jan Paweł II - ... Uważam, że tak Wielki człowiek, tolerancyjny, pomocny, uduchowiony jakim był Nasz Papież ...
przeczytaj to parę razy, porównaj z gazetami: chyba dobrze ci w chórze papug. nieważne jest, co kto przekazje, ale ważne jest, czy potrafi odsłonic naszą wolność i niezależność między innymi od religijnych ideologii. wiarę, że ktoś inny zbawi człowieka, wszystko jedno, czy bóg, czy papież czy wikary, uważam za toksyczną i niemoralną. śpij spokojnie.
|
|
| Karusia | Tak sie sklad ze pisalam ta mature probna. I mnie nie ochodzilo ze to jest tekst z ksiazki Jana Pawla II lecz fakt ze trzeba cos napisac... Mysle wiekszosc maturzystow nie obchodzil temat pracy zeby robic z tego wielkie rozmowiki na forum i probowac sobie cos udowodnic kazdy ma swoje wlasne zdaniei to nie podega dyskusji dziekuje .
|
|
 | | stilgar (7322 punktów) | jak zdanie nie podlega dyskusji, to na czym w ogóle mają polegać dyskusje?
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > I mnie nie ochodzilo ze to jest tekst z ksiazki Jana Pawla II lecz fakt ze trzeba cos napisac...
jak widzisz jesteś juz mało myślącym produktem, którego nie obchodzi, co robi, o czym myśli...ktoś cię już urządził, gratuluję. i oto właśnie chodzi: rób to, co inni, a przede wszystkim - nie myśl, niech cię nic nie obchodzi...zdaje się, że nie obchodzi cię, co jesz, co oglądasz (polecam niedzielną mszę i taniec na lodzie z dodą)
|
|
2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
Dzisiaj, znając nie tylko teksty zadań, ale także osławione klucze, według których muszą być oceniane odpowiedzi, możemy rzeczywiście rozpocząć racjonalną dyskusję. Pierwsza uwaga jaka mi się nasunęła po zapoznaniu się z treścią zadań, to ta, że w dotychczasowej dyskusji nikt nawet się nie zająknął, że zdający na poziomie rozszerzonym pracowali z tekstem Pawła Łuków traktującym o przeciwstawieniu kreacjonizmu, traktowanego jako owoc myślenia religijnego, ewolucjonizmowi przedstawianemu jako wynik myślenia i działania naukowego. Można to potraktować jako swego rodzaju przeciwwagę dla tekstu JPII. Druga uwaga wiąże się z pewną oczywistością, która umknęła uwadze dotychczasowych dyskutantów. Ta oczywistość to stres towarzyszący każdemu egzaminowi, nawet temu próbnemu. Stres bardzo często sprzyja zapamiętywaniu, nierzadko "na całe życie", informacji wywołujących, lub nawet tylko związanych ze stresującą sytuacją. Stąd wydaje mi się, że niektórzy dyskutanci zbyt lekko przechodzą do porządku dziennego nad faktem wyboru takiego, a nie innego tekstu. O JPII można powiedzieć wiele, ale nie to, że był teoretykiem kultury. Jego wypowiedzi na temat kultury, a zwłaszcza jej przeciwstawieniu cywilizacji, które znalazły się w omawianym tekście, są jego prywatnymi opiniami i niczym więcej. Tymczasem spora część spośród trzynastu pytań, na jakie mieli odpowiedzieć zdający, dotyczyły właśnie tych dwóch pojęć. Ilu spośród zdających "zapamięta do końca życia", że, zgodnie z kluczem odpowiedzi, cywilizacja opiera się na nauce i poznaniu świata zewnętrznego, a kultura to również samopoznanie człowieka. Ilu z nich zdziwi się kiedykolwiek, że ostre przeciwstawianie pojęcia kultury pojęciu cywilizacji jest charakterystyczne niemal wyłącznie dla kultury niemieckiej, a w innych, w tym także i w polskiej, pojęcia te nie tylko nie są traktowane przeciwstawnie, ale często są używane zamiennie. To tylko jeden z powodów dla których uważam, że wybór tekstu JPII nie był dobrym wyborem. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
-1 na 1 | krzat (123 punktów) | Człowiek charakteryzuje się tym, że myśli i żaden maturalny tekst nie zmieni go w moherową babcię. Całą aferę uważam za szukanie dziury w całym i typowy stosunek do religii ateistofanatyków.
|
|
| johnny | Post, który napisałeś świadczy raczej o tym, że to Ty masz jakieś problemy ze sobą. Jeżeli dopatrujesz się zła w tym, że autor był przywódcą kościelnym, a zapewne nie miałbyś nic przeciwko gdyby autor był kimkolwiek innym, ale niezwiązanym z Kościołem (a najlepiej żeby jeszcze w swoim tekście ten Kościół krytykował prawda?) to to jest po prostu żałosne i świadczy o Twojej zaściankowości. Nie będę nawet wspominał, że istotą zadań typu "czytanie ze zrozumieniem" jest nie poznanie tekstów konkretnych autorów i ich analiza, ale umiejętne wyciągnięcie pewnych informacji z tekstu. Notabene wydaje mi się, że jedyne co z tego tekstu przeczytałeś to tytuł i to kim był autor, gdyż tekst w większości nie dotyczył jak to nazwałeś "katechizmu" tylko kultury i cywilizacji w pewnych jej aspektach(i przykro mi-niekoniecznie tylko chrześcijańskich). Jeżeli tak krytykujesz autorów matury to czemu nie znajdziesz w sobie chociaż tej krztyny obiektywizmu, żeby przyznać, że ci właśnie autorzy w zadaniach do tekstu umieścili pytanie "wykaż subiektywizm wypowiedzi autora"(czy jakoś tak)? Ciesze się, że nie tacy ograniczeni ludzie jak Ty będą układać nam pytania do matury. Bo mam wrażenie że to właśnie Ty nie masz zielonego pojęcia jak egzamin maturalny ma wyglądać, czego dotyczą jego polecenia i wypowiadasz się jedynie po to aby szerzyć swoją ideologię. A na koniec jeszcze odpowiedź na Twoje pełne oburzenia pytanie "ta próbna matura z operonem, gazetą wyborczą (o której w nagłówku arkuszy! czy to nie reklama?, co z tego ma szkoła? czy to w ogóle legalne?". Otóż szkoła nie z tego ma nic. Korzystają z tego uczniowie, którzy mogą przystąpić do próbnego egzaminu nie w marcu, a więc praktycznie miesiąc przed normalną maturą jak wymyśliło Twoje kochane państwowe CKE, tylko na tyle wcześnie żeby móc sprawdzić swoje umiejętności i ewentualnie nadrobić braki. Polecam następnym razem przygotować się merytorycznie do pisania postów, a nie tylko wylewać swój jad na lewo i na prawo, bez jakiejkolwiek znajomości tematu.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|