 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-12-2007 03:42 | Michał Butkiewicz | Nowa sekta | Oświecenia doznałem, wylegując się na kanapie. - O k***a, kurewka! - zakrzyknąłem - Parę liter odjąć od słowa "dowcipy", parę dodać - i wyjdzie: "jedyny Bóg"! Jedna ta chwila diametralnie zmieniła moje życie. Poszły w rozsypkę wszystkie dotychczasowe dążenia. Przestałem marzyć o możliwie najprzyjemniejszej doczesności, celem zaś mojego życia stało się wielbienie jedynego Boga - Dowcipów. Prędko odwróciłem się od znajomych. Nie mogłem zdzierżyć ich bezczelności: śmiali się z Dowcipów, obrażali moje uczucia religijne. Tymczasem Dowcipom należy się milcząca cześć.
Prozatorski początek wiadomości stanowić ma zachętę. Teraz przejdę do suchszej formy. Chyba każdego tu wpienia przepis o obrazie uczuć religijnych, raczej wszyscy nad poprawność polityczną przedkładają wolność słowa. Wpadłem na genialny pomysł, jak wyśmiać ów przepis: zakładając sektę wolnomyślicieli. Żaden z członków, rzecz jasna, nie traktowałby jej poważnie. Na czym to wyznanie miałoby polegać, można się domyślić z tekstu napisanego kursywą. Czci się dowcipy, a że czci się z powagą, zatem śmianie się z tychże zakrawa o obrazę uczuć religijnych. Kto obrazi naszego Boga - będzie się śmiał z dowcipów - z tym się będziemy procesować. W tamtym fragmencie zarysowane są tylko zręby potencjalnej sekty. Mógłbym ten światopogląd dopełnić - ale by to zrobić, muszę wiedzieć, czy mój pomysł spotka się z poparciem. Jak myślicie, czy ma to rację bytu, czy o takiej sekcie byłoby głośno w mediach? A może ktoś już teraz chciałby zostać wyznawcą Dowcipów?
|
| G.K. (1679 punktów) | Ciekawy pomysł  Jestem za.
|
|
| stilgar (7322 punktów) | Do procesowania się z kimkolwiek ta sekta będzie potrzebowała funduszy. jakoś nie chce mi sie wierzyć, żeby członkowie chcieli się zrzucić na jakieś większe datki...
zreszta, z Dowcipami, tak samo jak z FSM czy z Dyskordią jest taki problem - wszyscy wierzący sobie pomyślą "o, jaja sobie robią, ale ja wyznaję Prawdziwą Wiarę".
inna sprawa - załóżmy, że w mediach zrobi się głośno o wyznawcach dowcipów, którzy się procesują z tymi, którzy się śmieją. Czy to wywoła jakąs społeczną dyskusję na ten temat? Czy może doczeka się jednominutowej wzmianki w Faktach? A może premier, bardziej przejęty wyznawcami dowcipów niż Religii Dominującej postanowi razem ze swoją partią uchylić ten przepis?
Powodzenia, aczkolwiek bardzo wątpię w sukces tej akcji.
|
|
 | | Patty Matheson (2087 punktów) | > Do procesowania się z kimkolwiek ta sekta będzie potrzebowała funduszy. jakoś nie chce mi sie wierzyć, żeby członkowie chcieli się zrzucić na jakieś większe datki...Inwestycja jakich mało. Zwróci się z nawiązką po wygranych procesach  Pozdrawiam.
I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
|
|
5 na 5 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > A może ktoś już teraz chciałby zostać wyznawcą Dowcipów?
Będąc ateistą nie popieram takich inicjatyw. Nie jestem zwolennikiem odpłacania "pięknym za nadobne". Z regijnymi nie walczmy ich własną bronią - obłudą i nieuczciwością. Wolność wyznania, słowa, śmiechu i uśmiechu to nasze wartości. Naszą przewagą nad religijnymi jest delikatność, uczciwość, poszanowanie wolności i dbałość o metody, tak aby nikt nie mógł nam zarzucić stosowania zasady religijnych: "cel uświęca środki".
doku
|
|
 | | Michał Butkiewicz | >Do procesowania się z kimkolwiek ta sekta będzie potrzebowała funduszy.
Skoro tak, to procesowania się odpada. Ale robić raban by można - organizować śmieszne pikiety czy coś w ten deseń.
>inna sprawa - załóżmy, że w mediach zrobi się głośno o wyznawcach dowcipów, którzy się procesują z tymi, którzy się śmieją. Czy to wywoła jakąś społeczną dyskusję na ten temat?
Moim zdaniem bardzo być może. Tym bardziej że wyczyny sekciarzy byłyby komentowane także przez normalnych ludzi - ci by uświadamiali społeczeństwo, że to szutki takie, iż akcja ta ma swój - skądinąd niezbyt dobrze ukryty - cel, jakim nie jest potępianie śmiejących się ludzi w czambuł.
>Będąc ateistą nie popieram takich inicjatyw. Nie jestem zwolennikiem odpłacania "pięknym za nadobne"
No bez przesadyzmu. Dewoci wyrządzają innym szkodę, sprawy zgłaszane przez nadwrażliwych do sądu są rozstrzygane na ich korzyść. Wolność słowo umiera. Tymczasem wyznawcy Dowcipów narobiliby tylko szumu. Myślę, że pożytecznego - na fali popularności tych sekciarzy zaczęłyby się toczyć w mediach rozmowy o słuszność karania za obrazę uczuć religijnych.
Tu chodzi o pożyteczne robienie sobie jaj, a nie dopiekanie komukolwiek czy też nabijanie sobie kabzy kosztem normalnych ludzi.
|
|
|  | 1 na 1 | Witold Baryluk (630 punktów) | >>Do procesowania się z kimkolwiek ta sekta będzie potrzebowała funduszy. >Skoro tak, to procesowania się odpada. Ale robić raban by można - organizować śmieszne pikiety czy coś w ten deseń. Twierdzisz że będą śmieszne. To jak opowiadanie, że pikieta religijna będzie głupia.
Do zobaczenia w sądzie.
|
|
| Witold Baryluk (630 punktów) | > Na czym to wyznanie miałoby polegać, można się domyślić z >tekstu napisanego kursywą. Czci się dowcipy, a że czci się >z powagą, zatem śmianie się z tychże zakrawa o obrazę uczuć >religijnych. Kto obrazi naszego Boga - będzie się śmiał z >dowcipów - z tym się będziemy procesować. > W tamtym fragmencie zarysowane są tylko zręby potencjalnej >sekty. Mógłbym ten światopogląd dopełnić - ale by to zrobić, >muszę wiedzieć, czy mój pomysł spotka się z poparciem. > Jak myślicie, czy ma to rację bytu, czy o takiej sekcie >byłoby głośno w mediach? A może ktoś już teraz chciałby >zostać wyznawcą Dowcipów? >
Jestem w pewnych kręgach uważany za osobę poważną. Tak więc, mógłbym wstąpić w szeregi "nieśmiejących się z Dowcipów". Przydało by się mieć nam dużo prawników, bo inaczej nas pochłoną koszta.
Nie próbujcie mi tu pisać z uśmieszkami. To jest Dowcip! Należy mu się poszanowanie.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|