Racjonalista - Strona głównaDo treści
Warunek zmiany pogladu/ow

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
19-01-2008 15:09darlove (2804 punktów)Warunek zmiany pogladu/ow
Chcialem Was zapytac w takiej oto sprawie. Czy da sie w jakis sposob wyroznic ceche lub cechy u czlowieka, ktore sa konieczne do tego, aby czlowiek gleboko wierzacy w slusznosc jakiejs idei (niekoniecznie religijnej) byl w stanie zmienic wiare w te idee na wiare w idee przeciwna?

Slowo wiara w tym kontekscie nie jest koniecznie wiara typu religijnego. Kazdy z nas w cos tam sobie wierzy, jedni potrafia to uzasadnic na drodze rozumowej, inni nie.

Prosciej: Co jest konieczne, aby czlowiek zmienil zdanie? I jeszcze jedno: Czy istnieja jakies warunki wystarczajace?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>Co jest konieczne, aby czlowiek zmienil zdanie?

musi zacząć myśleć.
piątek (1035 punktów)
Co jest konieczne? Dobry argument... przy czym koniecznie musi mieć bardzo dobrze rozwiniętą umiejętność, latania samolotem, to mu bardzo pomoże.

"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
darlove (2804 punktów)
Pan piatek znow blysnal inteligencja Ktory to juz raz...

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
piątek (1035 punktów)
Nie wiem nie liczę, Czy Ty naprawdę myślisz, że potyczki słowne "wygrywasz" Ty? Przynajmniej taki wrażenie sprawiasz, zbyt pewny siebie jesteś trochę, masz małą wiedzę a najgłośniej szczekasz, i dziecinne pomysły w stylu www.racjonalista.pl/forum.php/s,119392

"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
darlove (2804 punktów)
Do tych "razow" dodac wypada nam jeszcze jeden...

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
19-01-2008 20:38 
 Ocena 7 na 7
Wojtek (3465 punktów)
>Do tych "razow" dodac wypada nam jeszcze jeden...

Obydwaj Panowie, zaśmiecacie forum sporem na bardzo niskim poziomie. Ponadto obrażacie się wzajemnie. Proponuję byście wymienili maile i sobie poużywali, lub staropolskim zwyczajem spotkali się i dali sobie po razie. Jak dalej będziecie uprawiać pyskówki to Wam te wątki wytnę - i żal będzie bezproduktywnie straconego na pisanie czasu.

Pozdrawiam
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
> aby czlowiek gleboko wierzacy w
>slusznosc jakiejs idei (niekoniecznie religijnej) byl w
>stanie zmienic wiare w te idee na wiare w idee przeciwna?
Zachodzi inne pytanie. Mianowicie czy powyższe sformułowanie jest semantycznie jednoznaczne.
Jeżeli człowiek wierzy to nie ma nadziei na zmianę jego poglądów na bazie rozumowej. Wiara wyklucza myślenie i na odwrót. Fideizm jest antytezą racjonalizmu.
Inaczej będzie wtedy, gdy ktoś przyjmuje (z zewnątrz) ideę lub coś innego na bazie przemyśleń. Tedy można przyjąć, że pojawienie się nowych argumentów odmieni jego poglądy.
Odmienić poglądy może również mniej lub bardziej traumatyczne doświadczenie (wydarzenie). Powiedzmy (przykład trywialny), że mamy głęboko wierzącego w ideę wodza młodzieńca z HJ. Pokażmy mu KZ i komory gazowe. Oczywista, ze jednemu się odmieni innemu nie. Chodzi o odmianę poglądów jako taką. Tyle o ideach czy ideologiach "ludzkich".
Co innego z ideologia "boską" mianowicie z wiarą w sensie religijnym. Wejście na tory stricte rozumowego podejścia do religii z czasem spowoduje jej odrzucenie (musi). Nie oznacza to jednak odrzucenia wiary w Boga (agnostycyzm). Tyle o rozumie w tej materii. Doświadczeń osobistych, takich namacalnych odnośnie religii raczej nikt nie doznał.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Wojtek (3465 punktów)
Warunkiem koniecznym, moim skromnym zdaniem, jest umiejętność zrozumienia racji rozmówcy. Zrozumienie to jest możliwe wtedy i tylko wtedy, gdy wysłucha się i dokona analizy czyjejś wypowiedzi. Fanatyzm lub ślepa wiara wykluczają słuchanie i analizowanie z tej prostej przyczyny, że nie dopuszczają możliwości istnienia innych racji.
Kolejnym warunkiem koniecznym jest posiadanie prawidłowo wykształconego aparatu analitycznego - prawidłowego, czyli opartego na logicznym i racjonalnym wnioskowaniu. To podstawowy problem, ponieważ w przypadku jeśli dziecku od małości aż do dorosłości wmawiać będziemy, że bajka to rzeczywistość, będzie ono do tej rzeczywistości przykładać miarę bajkową.
Co do warunków wystarczających - jest ich wiele. Choćby powstałe wątpliwości, znalezienie partnerów do dyskusji i wiele innych.

Pozdrawiam
darlove (2804 punktów)
Co jest zatem warunkiem wystarczajacym zmiany wiary w Boga Jahwe na niewiare?

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
piątek (1035 punktów)
Życie to nie matematyka, tu nie ma jednego warunku koniecznego.

"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
darlove (2804 punktów)
Znow musze prostowac. W matematyce tez moze istniec wiele warunkow koniecznych. Np. w teorii sumowania szeregow nieskonczonych w dziedzinie zespolonej (ale takze rzeczywistej, co jest wnioskiem z dziedziny zespolonej).

Warunek 1. Jesli szereg jest sumowalny, to wyraz ogolny szeregu musi dazyc do zera.

Warunek 2. Jesli szereg jest sumowalny, to ciag sum czesciowych musi byc Cauchy'ego.

CBDO

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
Wojtek (3465 punktów)
>Co jest zatem warunkiem wystarczajacym zmiany wiary w Boga Jahwe na niewiare?
Choćby ksiądz wygłaszający durne kazania, Prezydent RP pałający niezwykłą miłością do moheru i wiele innych. Oczywiście, chodzi mi o obserwowanie przez delikwenta powyższych zjawisk.
Mam nadzieję, że chodziło Ci o odłam wierzących w boga Jahwe nazywających się Kościołem Katolickim? Ponieważ jest tego więcej - choćby Świadkowie Jehowy, Żydzi, itp. Dla nich też bym znalazł jakieś warunki, ale mam nadzieje, że trafiłem w Twoje oczekiwania.

Pozdrawiam
darlove
>>Co jest zatem warunkiem wystarczajacym zmiany wiary w Boga Jahwe na niewiare?
>Choćby ksiądz wygłaszający durne kazania, Prezydent RP pałający niezwykłą miłością do moheru i wiele innych. Oczywiście, chodzi mi o obserwowanie przez delikwenta powyższych zjawisk.

--- Wojtku, nie wiem, czy zauwazyles, ale wymienione przez Ciebie warunki nie sa wystarczajace. Warunek wystarczajacy to taki, ktory powoduje, ze po jego zajsciu, natychmiast wystepuje skutek, czy w naszym przypadku zmiana pogladow. Ksiadz wyglasza z ambony bzdury, ale czy to powoduje, ze po takim kazaniu jest wiecej niewierzacych niz wierzacych? Chyba nie. Twoj drugi przyklad tez nie trafia w sedno.
Wojtek (3465 punktów)
>--- Wojtku, nie wiem, czy zauwazyles, ale wymienione przez Ciebie warunki nie sa wystarczajace. Warunek wystarczajacy to taki, ktory powoduje, ze po jego zajsciu, natychmiast wystepuje skutek, czy w naszym przypadku zmiana pogladow. Ksiadz wyglasza z ambony bzdury, ale czy to powoduje, ze po takim kazaniu jest wiecej niewierzacych niz wierzacych? Chyba nie. Twoj drugi przyklad tez nie trafia w sedno.
Wybacz, musiałem być bardzo nieprzytomny. Masz rację. Jeśli zaś pytasz o warunki wystarczające - trudno je zdefiniować, ponieważ zależą bezpośrednio od cech osobniczych. Dla jednych będzie to specyficzne przeżycie traumatyczne, dla innych coś co skłoni do przemyśleń. Zadajesz pytanie, na które nie ma generalnej odpowiedzi.

Pozdrawiam
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> Co jest konieczne, aby czlowiek zmienil zdanie?
Nowy pogląd musi dawać poczucie, że jest efektem własnego przemyślenia. Przyjmowania wiary opozycjonistów nie dopuszcza własna ambicja.

>jakies warunki wystarczajace?
Właśnie wystarczy wyeliminować to ryzyko usłyszenia "A nie mówiłem?" Samo ryzyko.
.
@ffe?
>Chcialem Was zapytac w takiej oto sprawie. Czy da sie w
>jakis sposob wyroznic ceche lub cechy u czlowieka, ktore sa
>konieczne do tego, aby czlowiek gleboko wierzacy w
>slusznosc jakiejs idei (niekoniecznie religijnej) byl w
>stanie zmienic wiare w te idee na wiare w idee przeciwna?
>Slowo wiara w tym kontekscie nie jest koniecznie wiara typu
>religijnego. Kazdy z nas w cos tam sobie wierzy, jedni
>potrafia to uzasadnic na drodze rozumowej, inni nie.
>Prosciej: Co jest konieczne, aby czlowiek zmienil zdanie? I
>jeszcze jedno: Czy istnieja jakies warunki wystarczajace?

Warunkiem koniecznym i wystarczającym jest spowodowanie przebudowy połączeń kory mózgowej.
darlove (2804 punktów)
Jest to chyba najlepsza odpowiedz do tej pory, jaka udalo mi sie uslyszec (przeczytac). Dzieki.

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
odpowiadacz
Twoje pytanie jest bardzo ważne i podstawowe dla tego Forum. Szkoda, że dyskusja potoczyła się w taki sposób. Kiedyś proponowałem , aby w szkołach wprowadzić przedmiot:"genetyka poglądów".
Nie włączę się do tej dyskusji ze względu na jej charakter.
Mechanizmy kształtowania ,tworzenia i TRWANIA poglądów, już są częściowo rozpoznane.

Pozdrawiam i życzę sukcsów w drążeniu tematu
michiko (596 punktów)
> Co jest konieczne, aby czlowiek zmienil zdanie? I
>jeszcze jedno: Czy istnieja jakies warunki wystarczajace?

Warunkiem wystarczającym jest istnienie nieprzewidywalnej rzeczywistości, która zmusza do podejmowania nowych strategii zachowań.
Możliwy wybór, jako ostateczny akt podejmowania działania, należy do człowieka i wiąże się z koniecznym przeświadczeniem o skuteczności rozwiązania problemu.

>Ksiadz wyglasza z ambony bzdury, ale czy to powoduje, ze po takim kazaniu jest wiecej niewierzacych niz wierzacych?

Ta opinia dowodzi jedynie występujących rozbieżności przekonań, ponadto wierni nie utożsamiają księdza z Bogiem.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Czy da sie w jakis sposob wyroznic ceche lub cechy u czlowieka, ktore sa
>konieczne do tego, aby czlowiek gleboko wierzacy w
>slusznosc jakiejs idei (niekoniecznie religijnej) byl w
>stanie zmienic wiare w te idee na wiare w idee przeciwna?

Da się.

>Co jest konieczne, aby czlowiek zmienil zdanie?

Pieniądze.

fides ex necessitate esse non debet
darlove (2804 punktów)
To jest tez bardzo dobra odpowiedz.

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
salek (4701 punktów)
>>Co jest konieczne, aby czlowiek zmienil zdanie?
>Pieniądze.
Marnej jakości będzie owa wiara za pieniądze. Chociaż chyba coś w tym jest...
salek (4701 punktów)
Widziałeś kogoś, kto uwierzył, bo mu dowiedziono? Jakich zatem dowodów się spodziewasz?

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365