 |
Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 3 (przedawniony) | | 31-01-2008 | Talarek | ad Opętanie - okiem psychologa klinicznego |
Jako że w polu komentarza jest miejsce tylko na 1200 znaków, a komentarz można dodać raz na 25 minut, wybieram opcję wątku na forum. Komentowany artykuł: www.racjon(*)..okiem.psychologa.klinicznego“Nie tylko opętania nie da się "wyjaśnić naukowo". Nie można "wyjaśnić" psychiki (jej istoty, całości struktury itd.). "Wyjaśniena" wszelkich zaburzeń psychicznych również są jedynie względne i częściowe. Najprostrzy problem można "wyjaśniać" z wielu perspektyw. Opętanie jest jedynie jednym z najbardziej spektakularnych zjawisk.” Przyjmuję z góry że jesteś osobą wierzącą Damian, czyli zespół zachowań jakie zaobserwowałeś u Renaty uznajesz za 'opętanie'. Czyli podzielasz stanowisko kościoła de facto; 'opętanie' występuje, jest spowodowane przez 'szatana' i przejawia się zachowaniem takim jakie zaobserwowano u Renaty. I teraz moje pytanie: czy 'opętanie' jest faktycznie 'opętaniem' i dlaczego akurat nim jest? Tylko dlatego, że Renacie nikt nie był w stanie przypisać konkretnej jednostki chorobowej? Nawiązujesz jeszcze Damianie do niemożności pomocy Renacie, niemożność zaistnieć miała i z powodu oporu jej samej (bierny, czynny), jak i z niewystarczającej ilości czasu jaki mogłeś z nia spędzić. Jednak piszesz, że nie była ona w stanie 'skorzystać' z egzorcyzmów które miały miejsce w przeszłości. Sam podkreśliłeś jej ambiwalencję, także jej problemy ze sferą seksualną, braku możliwości rozładowywania seksualnego napięcia regulowanego.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 194 (przedawniony) | | 31-01-2008 | diogenes | Viva in vitro! |
wiadomosci.onet.pl/1663913,11,item.htmlleitmotivem bożego narodzenia anno domini 2007 stał sie spór o zapłodnienie in vitro. nie wiem dlaczego uczeni w piśmie przywiązani są tak bardzo do ludzkiej formy świadomości. w przyszłości może okazać się, że materialna podstawa świadomości w ogóle nie musi być ciałem takim, jakim go znamy obecnie. świadomość, aby przetrwać (bo wyłącznie o nią chodzi, a nie o ciało jako wynik ewolucji) będzie musiała przyjąć formy o jakich nam się w tej chwili nie śni. nie stanie się to dzięki modlitwie, ale dzięki nauce. odrzucenie przez ratzingera zbawczej funkcji nauki w jego ostatniej encyklice jest, delikatnie mówiąc, przedwczesne. dowód na to jest prosty: dzieci poczęte in vitro są tak samo kochane jak te poczęte na wersalce czy w krzakach za wiejską remizą. już niedługo będą może przychodziły na świat w laboratoriach informatycznych, a więc in silico. ciekaw jestem, co wtedy powiedzą bonzowie w ornatach... | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 3 (przedawniony) | | 30-01-2008 | diogenes | Na marginesie drogi |
droga ma w sobie coś z symbolu. w wielu momentach życia odwołujemy się do jej symboliki. ale jadąc po polskich drogach coraz częściej kojarzą mi się one ze śmiercią, z rozpadem. pełno przy niej krzyży, które stoją w miejscach tragicznych wypadków. żeby było taniej i żałośniej - tuż obok walają się wyrzucane przez kierowców worki śmieci. gawrony wywlekają z nich resztki strawy. tu i ówdzie leży na poboczu ścierwo lisa, psa lub jeża. z żabiej perspektywy wypełnia prawie cały kadr cyfrowej fotografii.
taki właśnie obraz drogi przeszył dzisiaj pole mojego widzenia.
droga do szczęścia bywa samym szczęściem.
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 2 (przedawniony) | | 26-01-2008 | Orzechowska | Szukam literatury dot. ateizmu w Polsce |
Czy ktoś mógłby mi polecić dobrą książkę o tej tematyce? Może to być też literatura gdzie o ateizmie pisze się między wierszami, nie wprost lub w kontekście innej wiary czy jakichś wydarzeń. Chodzi mi głównie o aspekt historyczny, (a także socjologiczny i antropologiczny) polskiego ateizmu.
Dziękuję.
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 14 (przedawniony) | | 24-01-2008 | Michał C. | Nieistnienie.. ?? |
Hmm, swego czasu zastanawiałem się jakie są warunki nieistnienia...
Jeżeli rozpatrujemy istnienie "czegoś".. to naturalnym być musi że występuje gdzieś nieistnienie jako przeciwwaga dla istnienia..
I, o ile istnienie ma jakieś parametry.. to jakie parametry ma nieistnienie? Jakie muszą być warunki spełnione aby określić nieistnienie? Pomińmy przy tym istnienie nasze lub świadomości.. chodzi mi o istnienie fizyczne jako takie..
Heh.. czy ma ktoś jakiś pomysł? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 173 (przedawniony) | | 24-01-2008 | Ocykan | Czy naprawdę istniejemy? |
Obecnie szkoły filozoficzne (a przynajmniej ich większość) przestały wątpić, że nasze istnienie jest faktem obiektywnym. A więc istniejemy, a istniejąc zajmujemy konkretne miejsce w przestrzeni, które zawsze można określić. Wiemy zatem, że istniejemy i gdzie istniejemy. Ale co z czasem? Kiedy istniejemy? Nie w przeszłości (gdzie jest dużo "miejsca"), bo jej już nie ma. Nie w przyszłości (gdzie tego "miejsca" również sporo), bo jej jeszcze nie ma. Zatem w teraźniejszości... Ale cóż to jest teraźniejszość? To nieokreślona, krótka (a właściwie bezwymiarowa) chwila między przeszłością a przyszłością. Czy zatem istniejemy naprawdę, pełnią istnienia, czy tylko wypełniamy naszym niepewnym istnieniem krótką przerwę między nicością i nicością?
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 2 (przedawniony) | | 22-01-2008 | markol_86 | Wizja idealnego Państwa wg Sokratesa |
Chciałbym poznać waszą opinię odnośne dostępu do wiedzy w wyimagowanym państwie Sokratesowym. Czy zwykła jednostka miałaby nieograniczony dostęp do wiedzy ( intenet i inne media ) czy byłby tylko zarezerwowany dla rządzących medrców-filozofów? Jeśli tylka dla filozofów to co z dązęniem jednostek do wiedzy-cnoty ?Chodzi mi o postawę Sokratesa , nie Platona choć trudno je oddzielić w "Państwie" ( ja mam z tym kłopot )
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 23 (przedawniony) | | 21-01-2008 | darlove | Warunek zmiany pogladu/ow |
Chcialem Was zapytac w takiej oto sprawie. Czy da sie w jakis sposob wyroznic ceche lub cechy u czlowieka, ktore sa konieczne do tego, aby czlowiek gleboko wierzacy w slusznosc jakiejs idei (niekoniecznie religijnej) byl w stanie zmienic wiare w te idee na wiare w idee przeciwna?
Slowo wiara w tym kontekscie nie jest koniecznie wiara typu religijnego. Kazdy z nas w cos tam sobie wierzy, jedni potrafia to uzasadnic na drodze rozumowej, inni nie.
Prosciej: Co jest konieczne, aby czlowiek zmienil zdanie? I jeszcze jedno: Czy istnieja jakies warunki wystarczajace? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 5 (przedawniony) | | 18-01-2008 | Annia | Gorąca prośba do forumowiczów |
Witam Jestem studentką trzeciego roku Socjologii na Akademii Górniczo-Hutniczej. Obecnie piszę pracę licencjacką na temat „Genezy postaw ateistycznych wśród młodzieży studiującej”. W związku z tym zwracam się z gorącą prośbą do młodych ludzi, którzy deklarują siebie jako ateistów, agnostyków bądź racjonalistów i którzy zgodziliby się udzielić mi wywiadu. Wywiad byłby oczywiście przeprowadzony anonimowo, a materiały uzyskane w czasie jego trwania posłużyłyby mi jedynie do celów naukowych. Wszystkie osoby pochodzące z Krakowa albo okolic, które zechciałyby się ze mną spotkać i porozmawiać, bardzo proszę o kontakt drogą mailową. Mój adres mailowy: moc.liamg@aksnibyzs.aina | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 17 (przedawniony) | | 18-01-2008 | Ocykan | Czy my to my? |
Jest taki wiersz Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej (pt. bodajże Ja), który wywołał u mnie pewną refleksję:
Było raz dziecko zabawne i tłuste. Umarło. Nigdzie go nie ma. Biegało po domu, krzyczało. Są jeszcze jego fotografie w salonie. Aż śmiać się i istnieć przestało, i nikt się nie zdziwił tej krzywdzie, Choć było tak kochane i rozpieszczone.
Gdy z domu powoli znikało, obyło się jakoś bez płaczu i pisku. Zabawki, sukienki, niepotrzebne pamiątki zalegają poddasze. Mama nieraz i do późnej nocy czuwała nad jego kołyską, A jednak dzisiaj, gdy je wspomina - nie płacze.
Nazywało się tak jak ja, więc wszyscy myślą, że ja to ono, I nie usypali mu gróbka choćby takiego jak kopiec kreta. Toteż płacze nocami w kominie, że je zapomniano, zgubiono, Że jego miejsce zajęła jakaś niedobra kobieta ...
No właśnie! O mnie też wszyscy myślą, że ja to ono... Ale dlaczego tak myślą? Czy mają ku temu racjonalne podstawy? Przecież, na skutek przemiany materii, ani jeden z atomów, z których składało się ciałko tamtego szkraba, nie jest obecnie składnikiem mojego ciała. Takoż zbudowane z tychże atomów większe struktury mojego ciała nie są tymi samymi (ani nawet takimi samymi) z których składało się ciało tamtego dziecka. Inne są neurony w moim mózgu i inne połączenia między nimi. Wszystkie materialne składniki mojego ciała są inne. Ale na tym nie koniec. Inny jest mój charakter, usposobienie, poglądy... Wszystko jest inne, z wyjątkiem kodu DNA. Ale przecież to nie kod DNA decyduje.. | Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |