Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 3 (przedawniony)
24-07-2018KulminWiedza zwierząt
Trochę się wahałem gdzie to umieścić, ale zdecydowałem ostatecznie tutaj, gdyż jest to zagadnienia z pogranicza filozofii umysłu.

Otóż:
Biorąc pod uwagę fakt, iż ssaki inne niż człowiek nie posługują się językiem równie skomplikowanym co nasz, lub ich wewnątrzgatunkowa komunikacja odbywa się przy udziale prostych sygnałów, to ich wiedza i przekonania są przez to prostsze.
Dalej:
Stawiam tezę, że umysły większych ssaków z odpowiednio wysokim stopniem cefalizacji mózgu wyposażone są w mechanizmy podobne do naszych.
Z czego to wnioskuję?

1. Z kontaktu wzrokowego. Owe poszukiwanie oczu wydaje się wiec być wspólną cechą wielu gatunków, a więc musi oznaczać występowanie takich samych lub podobnych mechanizmów w umyśle (tzw: mechanizm detekcji oczu)
2. Akcja - reakcja. Ssaki wyraźnie reagują na nasze zachowania np.: Siedzę na krześle, a pies leży. Podchodzę do drzwi i chwytam smycz. On sie zrywa i do mnie podbiega. O ile wcześniej nie okazywał chęci wyjścia na spacer to moje zachowanie oraz smycz i drzwi aktywowały w nim przekonanie. Oznacza to ni mniej ni więcej, że smycz, drzwi i moje zachowanie stanowią w jego psim umyśle określone psie pojęcia wyrażane w psim języku mentalnym (podobnych sytuacji jest tysiące). Dokładnie jak człowiek. Poszedłbym nawet dalej i powiedział, że sposób formowania pojęć jest podobny, bo bazujący na doświadczeniu i podobieństwie wrażeń.
3. Intencjonalność. Zachowania ssaków, przeze mnie..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 101 (przedawniony)
23-07-2018vifixWszystko co czujemy jest fikcją
Ostatnio naszła mnie pewna refleksja, która ma moim zdaniem niestety pytania, na które nie potrafię odpowiedzieć. Chciałbym się podzielić tymi przemyśleniami i wspólnie wyjaśnić moja wątpliwości.
Chodzi o to, że doszedłem do wniosku, że żyjemy w pewnym matrixie, nic co czujemy nie jest prawdziwie, jest jedynie wytworem naszej wyobraźni tzn. czujemy coś tylko dlatego, że tego chcemy, nie jest to obiektywne uczucie wspólne dla każdego człowieka. Czujemy wstyd stojąc nago na środku ulicy, bo kod kulturowy powiedział nam, że to powinniśmy czuć w takiej sytuacji, gdybyśmy urodzili się w plemieniu, które cały czas chodzi nago, to nie czulibyśmy żadnego wstydu stoją nago wśród innych ludzi. Nawet coś takiego jak miłość też nie istnieje, ludzie ją czują bo tak ich zaprogramowano. Gdyby ludzie urodzili się w społeczeństwie poligamicznym to czuliby miłość do więcej niż jednego partnera itd. Innymi słowy wszystko co ludzie czują odnośnie moralnych zachowań i inne uczucia, są tylko fikcją, która została im zaprogramowana by czuli się komfortowo w społeczeństwie. Zupełnie tak jak matrix. Zastanawiam się jednak dlaczego mimo wpływu kodu kulturowego mamy do czynienia z pedofilią, kazirodztwem czy mordercami, dlaczego jedni czują pozytywne odczucia do lodów truskawkowych ale niechęć do lodów czekoladowych, a inni czują odwrotnie.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 10 (przedawniony)
23-07-2018racjonalistapassPanenteizm - ingerencj Boga
Zainteresowała mnie ostatnio idea panenteizmu, gdyż jest dość zbieżna z moim spojrzeniem na świat.

I teraz mam pytanie, na które nie udało mi się znaleźć odpowiedzi.Jak to jest z ingerencją takiego panenteistycznego Boga w świat, jest on wprawdzie jego częścią, ale skoro świat go nie wyczerpuje to czy ta boska substancja, wg. panenteistów ingeruje w życie? Z góry dziekuję za odpowiedź jeśli ktoś coś wie.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 35 (przedawniony)
23-07-2018ArminiusBez(względny) rasizm Alberta Einsteina
O Albercie Einsteinie przytrafiło mi się zamieścić całą serię wątków wskazujących na jego nieuczciwość i arogancję - przejawiającą się, między innymi, w dokonywaniu kradzieży intelektualnych - plagiaryzowaniu i przywłaszczaniu sobie dorobku naukowego innych naukowców.
Ten wątek też jest poswięcony Einsteinowi - ale tym razem nie będzie o oszustwach intelektulanych - tylko o jego kwalifikowanej ksenofobii i rasizmie.
Otóż ukazały się właśnie fragmenty pamiętników Einsteina - dotyczace jego podróży azjatyckich, odbytych w latach 20 - tych zeszłego wieku. Wyłazi z nich paskudne oblicze fizyka - naśmiewającego się z Azjatów, a szczególnie z Chinczyków - w sposób wyjątkowo prostacki, niewybredny i kompromitujący go do szczętu. Einstein, który miał kiedyś podobno powiedzieć - iż rasizm to "choroba białego człowieka" - sam był po uszy bakcylem tej przypadłości zainfekowany i - chyba - trudno byłoby skonstatować, iż w jego wypadku sprawdza się maksyma Oskara Wilda, że obłuda to hołd jaki występek składa cnocie?
Nawiasem mówiąc z pamiętników Einsteina wyziera także jego szokujący mizoginizm. Opinie Einsteina o kobietach chińskich zwalają z nóg. Mamy zresztą w nich skumulowany, swego rodzaju, amalgamat rasizmu i mizoginizmu - w swej najczystszej postaci. Ale o mizoginizmie plagiatora już trochę wiadomo - ze wzgledu na brutalne traktowanie przez Einsteina jego żony Milevy. Rasizm zaś i ksenofobia - to rzeczy nowe, które z całą pewnością wzbudzą zainteresowanie. Zainteresowanych więc rasizmem..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 28 (przedawniony)
15-07-2018KulminMit sensu, treści i interpretacji - zakucie sztuki w dyby.
Sztuka niemalże w pełni obrosła mitem treści i interpretacji.
Tzn. ludziom się wmawia od dwóch tysiącleci, że sztuka musi mieć sens, musi być utylitarna/elitarna/bogobojna itp itd. Cały czas się mówi jaka ma być. Wmawia się nam od małego (system edukacji - słynne "co autor miał na myśli?"), że dzieła trzeba interpretować, że mają one sens i treść.
Taka mentalność silnie wrosła w społeczeństwa. Jest to więc główny powód dla którego sztuka abstrakcyjna jak np. obrazy Malewicza, jest wyśmiewana jako: "tandeta", "Co to ...... jest?", "Też bym takie gó... namalował" - każdy z nas spotkał się z taką narracją.
Jest to oczywiście mentalność staroświecka i konserwatywna. Do tej kategorii zalicza się więc przytłaczająca większość społeczeństwa, w tym ludzi inteligentnych, wykształconych, bogatych i na poziomie.

Ludzie nie rozumieją sztuki współczesnej, abstrakcji współczesnej, ani nawet sztuki nowoczesnej. BA! Ludzie nie kumają nawet awangardy.
I tutaj dochodzimy do pytania: kto im to, do cholery, każe rozumieć?
To jest główny błąd w odbiorze sztuki: Ludzie wszystko interpretują i próbują rozumieć, co jest absurdem, bowiem np.: "białego kwadratu na białym tle" Malewicza nie da się zrozumieć i zinterpretować, bo to jest po prostu całe białe płótno z lekko zarysowanym kwadratem.
Tego się nie rozumie, tylko czuje. Przyswaja zmysłami i okala emocjami. Piękno sztuki współczesnej właśnie na tym polega, że jej odbiór powinien odbywać się bez udziału mechanizmów interpretacji i rozumienia..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 5 (przedawniony)
14-07-2018KulminOrzekanie w kategorii sensowności.
Prośby porządkowe:
1. Uprzejmie proszę o stosowanie logiki i faktów jako jedynych, uniwersalnych kryteriów rozsądzania kto ma rację, kto ma jej więcej/mniej, lub kto jej nie ma w ogóle.
2. Proszę osoby o mentalności sprowadzania wszystkiego do subiektywności i lekceważenia zasad logiki o nie zabieranie głosu lub o powściągnięcie swej potrzeby szerzenia chaosu.

Sens, sensowność jest utożsamiana z celem.

1: "Sensowność" to ludzka kategoria szufladkowania zjawisk. Te praktyczne, zrozumiałe i klarowne są określane jako sensowne. Te niepraktyczne, niezrozumiałe i nie klarowne bywają nazywane bezsensownymi.
2: Poznanie istoty zjawiska/przedmiotu uprawnia nas do używania kategorii "sensowności".
3: Możność ustalenia istoty sznurowadeł i butów.
4: Niemożność ustalenia istoty wszechświata.
5: Jeśli istota sznurówek i butów jest ustalona i znana, to można interpretować zjawisko wiązania butów w kategorii sensowności (można powiedzieć: To ma sens/To nie ma sensu). Jeśli istota wszechświata nie jest ustalona i znana, to zjawisk z nim bezpośrednio związanych nie można rozważać w kategorii sensowności (nie można powiedzieć: To ma sens/to nie ma sensu).

Wniosek: Wszelkie rozważania na temat sensowności istnienia jako takiego są bezpodstawne i nieuprawnione. A więc nie można racjonalnie orzekać o sensie lub braku sensu istnienia.

Ci co sądzą, że wszechświat i zjawiska w nim zachodzące mają sens/lub go nie mają, popełniają błąd logiczny, ponieważ..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 86 (przedawniony)
10-07-2018StefanowiczMatematyka: wynaleziona czy odkryta?
Niektórzy sądzą, że matematyka istnieje w platońskim świecie idei. Zatem jest odkrywana, niejako przypominamy ją sobie. Jednak większość osób uważa, że matematyka została wynaleziona; jest precyzyjnym językiem opisującym rzeczywistość. Może w kontekście matematyki nie pasują czasowniki 'wynaleziona' i 'odkryta'. A może tertium non datur? Kto wie...
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 99 (przedawniony)
03-07-2018igniculusCZY Z RACJONALNEGO PUNKTU WIDZENIA MOŻEMY WYKLUCZYĆ ŻYCIE PO ŚMIERCI ?
Obietnice życia po śmierci, przynajmniej te, z którymi ja się spotkałem, mają genezę religijną: nieśmiertelna dusza, zaświaty w postaci piekła lub nieba, zmartwychwstanie, reinkarnacja, itp.

Czy to znaczy, że jeżeli komuś nie jest po drodze z religią i odrzuci treści o religijnym pochodzeniu, to traci perspektywę kontynuacji życia po śmierci?

Co na to nauka i rozum? Czy:
1) życie po śmierci jest po prostu niemożliwe, bo mózg nieodwracalnie przestaje pracować
2) nie możemy wykluczyć ani założyć istnienia życia po śmierci
?
Ciekaw jestem Waszych odpowiedzi.

P.S.
Oczywiście wielu czytelnikom nasunie się pytanie: "Po co myśleć o tym co będzie po śmierci? Trzeba żyć tym co jest tu i teraz."
Cóż. Jest dużo ludzi którzy mają w życiu pod górkę. Nie z własnej winy. Mam na myśli trudne, nieuleczalne choroby, niepełnosprawności, wypadki, doznane krzywdy, biedę i inne okoliczności, które przez całe życie mogą powodować trudne do przezwyciężenia problemy i ból. Nie wszystkim, ale niektórym. Świadomość, że Ci ludzie będą mieli drugą szansę jest dla mnie czymś ... krzepiącym. Z drugiej strony, może lepiej być realistą niż uzależniać swoją psychikę od spekulacji i pobożnych życzeń.

Zdaję sobie sprawę, że temat jest już, mówiąc kolokwialnie, wielokrotnie odgrzewanym w przeszłości kotletem. Mimo to, chyba stanowi on codzienną dietę wielu ludzi.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 2 (przedawniony)
23-06-2018ArminiusCytat z Rommla
Pracownik administracji brytyjskiego Uniwersytetu w Exeter wysłał urzędowego maila, w którym znalazł się cytat z wypowiedzi gen. Erwina Rommla - słynnego lisa pustyni -jednego z najzdolniejszych oficerów Wermachtu z czasów II wojny.
Cytat był o następującej treści:

"One cannot permit unique opportunities to slip by for the sake of trifles."
("Nie pozwól sobie na przegapienie wyśmienitej okazji z powodu byle jakiej błahostki" - tłumaczenie Arminius).

Po wyjściu szydła z worka - władze uniwersytetu przeprosiły, zapewniły, iż dołożą starań aby takie przypadki nie zdarzały się w przyszłości i poinformowały, iż osoba, która wybrała ową maksymę nie wiedziała kim był Rommel.

Zdarzenie jak wyżej prowokuje do postawienia pytania zawierającego spory ciężar gatunkowy. Otóż czy w sytuacjach jak wyżej znaczenie powinno mieć przesłanie zawarte w wypowiedzi, czy też należy także przywiązywać istotną wagę do autora wypowiedzi?


"The University of Exeter's careers service sent out an email which included a quote from Erwin Rommel, the World War Two Nazi general also known as the Desert Fox.
Rommel was one of the most senior members of the Nazi war machine.
The email included the quote: "One cannot permit unique opportunities to slip by for the sake of trifles."


www.telegr(*)ral-quote-used-motivate-staff/
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 37 (przedawniony)
13-06-2018ArminiusPokłosie kultury natychmiastowej satysfakcji
Media ostatnio doniosły, iż Polska zajmuje drugie miejsce w Europie, jeżeli chodzi o samobójstwa wśród nieletnich. W innych krajach w tym względzie nie jest lepiej. Przykładem są - chociażby - USA - gdzie samobójstwo stało się drugą wiodącą przyczyną śmierci wśród młodych ludzi. W materiałach, które podrzucam zainteresowanym, są statystyki i próby wyjaśnienia etiologii fenomenu. W mym odczuciu podstawową przyczyną patologii jak wyżej jest specyficzna cecha mentalna pokolenia "Z". Otóż hołduje ono kulturze natychmiastowej satysfakcji. I jeżeli owej satysfakcji nie otrzymuje - następuje zapaść. Innymi słowy pokolenie jak wyżej - jest rozpieszczone, niecierpliwe, niezahartowane - ze wszystkim konsekwencjami takiego stanu rzeczy - gdy następuj kryzys

"Zestawienie opublikowane w "Dzieci się liczą 2017 - Raporcie o zagrożeniach bezpieczeństwa i rozwoju dzieci w Polsce" na pierwszym miejscu wymienia Niemcy. W 2014 roku doszło do 224 prób samobójczych osób poniżej 19 roku życia zakończonych śmiercią (statystyka nie obejmuje osób odratowanych). W tym samym czasie w Polsce zanotowano 209 takich przypadków. Trzecie miejsce niechlubnej listy zajmuje Francja (171), kolejne są: Wielka Brytania (134), Włochy (87) oraz Hiszpania (69). Ostatnie trzy miejsca, a zarazem najniższe statystyki mają: Norwegia (10), Serbia (8) oraz Słowenia (6). Źródłem danych prezentowanych w raporcie jest Eurostat oraz Komenda Główna Policji w Polsce"

www.focus.(*)eletnich-polska-na-drugim-mi..
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)