Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 113 (przedawniony)
10-01-2008diogenesSamotność
człowiek jest istota społeczną. wbijają nam to do głowy od urodzenia(niektórzy wcześniej). od pierwszego klapsa w tyłek socjalizują nas na amen. jeśli (z jakichś tam powodów) jesteś poza rodziną, podwórkiem, parafią, poza grupą rówieśników, nawet jeśli jesteś z innego forum, jeśli wieszasz psy na swoim narodzie, religii, społeczeństwie czy gatunku - to jesteś kimś gorszym, podejrzanym, potępionym - aspołecznym. odłączenie od stada to w końcu wyrok, którym grożą wszystkie kodeksy. takie miejsca jak domy dziecka, domy azylantów, więzienia, psychiatryki straszą odłączeniem, utratą więzi, samotnością. czasem obłędem lub śmiercią.
a przecież samotność dotyka każdego. jest oczywista jak sąsiad czy przechodzeń. dlaczego w chwilach, czasem nieznośnie długich, kiedy zostajemy sami, czujemy się nieswojo. odrzuceni, porzuceni, czasem zapłakani, prawie albo dokładnie martwi.
dlaczego nikt nie uczy samotności? przebywania tylko ze sobą i światem. czy socjalizacja praktykowana przez nasze kultury nie jest jednocześnie dehumanizacją? czy nie powinna uczyć dystansu do innego? nie obrzydzenia, jak chciał literacki egzystencjalizm, ale mądrego bycia tylko ze sobą, z widokiem ściany, kawałka szarego nieba, błota na drodze.

czy istota człowieka jest rzeczywiście społeczna, czy konstruujemy ja tak, aby ewentualnie karać ludzi samą wizją odtrącenia?

jak cień idzie za mną kawałek wiersza chara:

urodziłem się u waszych stóp,
ale jestem dla was stracony.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 242 (przedawniony)
10-01-2008dokowskiRacjonalnie o aborcji
Uczestniczyłem już w wielu dyskusjach o aborcji na różnych forach i zawsze kończyła się ona wymianą wyzwisk, która sprowadzała się do tego, że antyaborcjoniści nazywali zbrodniarzami liberałów, a liberałowie nazywali prolajfowców tępymi ignorantami. Czy towarzystwo tutejsze jest na wyższym poziomie? A może uda nam się sformułować kilka racjonalnych opinii na temat niektórych aspektów tego trudnego zagadnienia?

Na wstępie chcę zrócić uwagę na najczęstszy błąd logiczny popełniany przez aborcyjnych dyskutantów. Błąd ten polega na specyficznym odwróceniu relacji przyczyna-skutek. Dyskutanci często zapominają, że z początku rowój człowieka jest zgodny z upływem czasu, że dopiero stary człowiek rozwija się odwrotnie, tracąc życie. Kiedy jednak spojrzymy na pierwsze miesiące człowieka, to widzimy, że najpierw jest ledwie żywa materia organiczna w postaci plemników i komórki jajowej, potem rozwija się dość bezładny układ nerwowy u płodu, a dopiero potem w dziecku kształtuje się świadomość i podmiotowość. Wydaje się, że z pozoru to proste, ale zaskakująco wiele osób nie rozumie konsekwencji tak rozumianego upływu czasu.

Aby dobrze zrozumieć i uświadomić sobie konsekwecje tego, o czym piszę, warto wyobrazić sobie jakiś świat równoległy, w którym wszystko jest prawie identyczne jak u nas. Gdybyśmy się zamienili miejscami ze swoim analogiem, to żaden z nas nie poczułby różnicy. Wyobraźmy sobie teraz, że odkryliśmy, iż jest kilka różnic w historii obu światów, niektóre z tych różnic polegają..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 6 (przedawniony)
07-01-2008ra-serafinZakon Iluminatów
nie widziałem czy napisać ten dział w dziale religie więc napisałem tutaj. Czy ma ktoś jakieś strony na których jest dużo informacji o Zakonie Iluminatów i Nowym Porządku Swiata(Wieków) . Szukałem na stronie ale nie znalazłem żadnych takich rzeczy oprócz masonów.

Wiem że jest coś takiego jak google i tam też szukałem , znalazłem nawet fajna stronkę ale to za mało.

Jeśli jakąś znacie stronkę to proszę o szybką odpowiedz.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 7 (przedawniony)
03-01-2008Konrado5Rzeczywistość niezależna
Czy możliwe jest pomyślenie o czymś niezależnym od własnej świadomości np. o drzewie, którego nikt nie obserwuje, ani nie wyobraża sobie? Zauważcie, że nawet jak pomyślicie o takim drzewie, to jako obiekt pomyślany jest czymś zależnym od waszej świadomości. Podobnie z istnieniem świadomości innych ludzi, jako coś pomyślanego i wyobrażonego jest zależna od waszej świadomości. To chyba prowadzi do solipsyzmu i nie wiem jak ten problem sensownie rozwiązać.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 48 (przedawniony)
02-01-2008anulexCo to jest miłość?
Jedni oddzielają miłość od zakochania, a inni nie; jedni mówią, że żona alkoholika kocha swojego męża, inni, że to niemożliwe; jedni wierzą w miłość przez internet, inni nie; jedni uważają, że miłość jest równoznaczna z wiernością, inni że można zdradzić, mimo że się kocha; dla jednych miłość to szereg reakcji chemicznych zachodzących w mózgu, inni wplątują do tego metafizykę. Ja uważam, że miłość to uczucie i że główny zainteresowany wie najlepiej, co czuje. I na przykład jeśli ktoś czuje, że kocha męża alkoholika albo kobietę poznaną tydzień temu, to znaczy, że rzeczywiście kocha. Ale może nie, bo może on w ogóle nie rozumie, jak to jest czuć miłość? A może miłość to pojęcie zbyt przepastne i niejednoznaczne, żeby określić, co nią jest a co nie jest? Czy w takim razie posługiwanie się nim ma sens?

Jestem ciekawa Waszych opinii

PS Miałam wątpliwości, czy temat definiowania miłości pasuje do tego forum. Jak myślicie - pasuje?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 36 (przedawniony)
02-01-2008agatamartaRozmowy z Mistrzem Michnik-Kołakowski
Obejrzałam dzisiaj rozmowę red.Michnika z prof.Leszkiem Kołakowskim i przyznam ,że czuję się zawiedziona-było krótko i trochę "po łebkach", bez pogłębiania tematów.Poruszyło mnie jedno -obaj twierdzą ,że Biblia jest księgą ,którą powinno się studiować w szkołach .Prof.Kołakowski mówi ,ze jest ona pewnym punktem odniesienia dla każdego człowieka w dzisiejszym świecie pełnym przypadkowości,że jest księgą zawierającą tyle mądrości aż zadziwia to Pan Profesora.Przyznam ,że darzę ogromnym szacunkiem prof.Kołakowskiego i trudno mi uwierzyć w to ,iż nie widzi on ile jednocześnie w tej Biblii w ST jest gwałtowności,nienawiści żądzy krwi.Czy Abraham który dla kaprysu boga ma zabić własnego syna nie powoduje odruchu protestu u każdego czytającego?Czy żona Lotha którą mściwy bóg zamienił w słup soli bo odwróciła się w kierunku ginącego miasta uciekając z niego nie poniosła zbyt srogiej kary za tak niewinne, bądź co bądź, przewinienie?Oczywiśćie to tylko przykłady pierwsze z brzegu ,które przychodzą mi na myśl,ale czy dzieci które studiowałyby biblię w szkole nie zostałyby zainfekowane wirusem strachu przed istotą potężną i kapryśną która cały czas je obserwuje i w ramach złego humoru może poprosić np o uczynienie ofiary z własnej mamusi?Już i tak na lekcjach religii dzieci są głównie straszone przez nawiedzonych katechetów.Wiem,że trywializuję i że pewnie powiecie ,że trzeba te historie czytać metaforycznie tylko kto do choinki jasnej decyduje o tym które historie są alegoriami biblijnymi..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 44 (przedawniony)
30-12-2007GłąbińskiCzy istnieje mistycyzm areligijny?
Odpowiedź na to pytanie, które nasunęło mi się w wątku o nieszczęsnej doli ateisty, jest z pozoru oczywista. Zgodnie z przeczytaną gdzieś definicją, mistycyzm polega na doświadczeniu obcowania z Bogiem, co wyklucza możliwość przeżycia tego przez ateistę. Jednak w takim razie, czym poza nazwą przedmiotu różni się, od tak rozumianego odczuwania, stan euforii (nie przychodzi mi niestety na myśl lepsze określenie) jakiego doznają niektórzy poruszeni pięknem (dzieła artyzmu, czy przyrody), olśnieni ogromem natury astronomowie, fizycy, biologowie itp., a wreszcie kontemplujący jogę? Objaśniając swoje wrażenia wspominają oni o odczuwaniu jedności z absolutem, lub z czymś niezwykle pięknym, czego nie potrafią nazwać i opisać. Jestem przekonany, że takie pełne napięcia przeżycia bywają udziałem jednostek o uformowanej odpowiedniej skali wrażliwości, a w stopniu ograniczonym zdarzają się każdemu z nas - każdemu w tej mierze, na ile stać jego system nerwowy.
Należy pamiętać o tym, że podobny stan można osiągnąć stosując środki farmakologiczne. Np. ciekawe były opisane przez Witkiewicza wizje wywołane zażyciem meskaliny. Charakterystyczne jest jednak, że w jego notatkach brak jest (podobno) wspomnianego wyżej poczucia "jedności z ... (czym?)", występował jedynie zachwyt bogactwem barw i kształtów.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 140 (przedawniony)
24-12-2007Robert RutkowskiIstnienie a język
Poniższym pytaniem chcę w sposób dość luźny nawiązać do wątku założonego przez Ocykana, Czy naprawdę istniejemy?. Czy nie jest tak, że istnieje jedynie to, co znajduje swój wyraz w języku? Niezależnie od czasu i miejsca coś, co nie ma swojego imienia/nazwy nie istnieje. Rozmawiając o Bogu (jak bardzo przezroczyste semantycznie jest dla Was to pojęcie?) sprawiamy, że istnieje, wprowadzając Go w porządek, czy, jakby powiedzieli informatycy, przestrzeń nazw. Każde istnienie jest uzasadnione w języku. Czy może istnieć coś poza językiem, a jeśli tak, to na jakich zasadach?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 56 (przedawniony)
20-12-2007PoznanskiW zdrowym ciele zdrowy duch
Jakis czas temu podczas wakacji w Polsce kuzyn zabral mnie na spotkanie grupy racjonalistow w mojej rodzinnej miejscowosci. Jako fanatyk sportu i zdrowego trybu zycia od razu w oczy rzucilo mi sie iz z grupy 10 osob ktore w miare regularnie uczestnicza w spotkaniach wszystkie bez wyjatku cechowaly sie fatalna kondycja fizyczna. Od wychudzonych i zgarbionych mizerakow do kraglych ksztaltow impulsywnych obzartuchow. W pewny momencie jako osoba ceniaca poczucie humoru zazartowalem sobie z ich marnej kondycji fizycznej, co najwyrazniej nie spodobalo sie duzej czesci grupy. Czesci z nich reakcja byl nawet sarkazm (oznaka braku argumentow). Zaczalem mocno watpic w intelektualne mozliwosci racjonalistow, w czym jeszcze utwierdzilo mnie to iz polowa z nich to nalogowi palacze. Oczywiscie nie spotkalem wszystkich polskich racjonalistow, ale jestem przekonany iz ta grupa niewatpliwie stanowi odzwierciedlenie calosci. Jak ustosunkujecie sie do moich zarzutow?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 33 (przedawniony)
16-12-2007Ludomir TulkoHedonizm

Antyhedonista obiecuje przyjemność za wyrzeczenie się przyjemności.

Przyjemność nie jest dodatkiem do życia, lecz neutralnym stanem życia nie zakłóconym przez przykrość.

Źle, że tak jest, ale beze przykrości nie mielibyśmy pojęcia nie tylko zła, ale i dobra.
.
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)