zaczne od konkluzji a ponizej rozwazania jak don doszedlem
czy lepszym slowem na okreslenie kogos dla kogo zaden bóg nie istnieje jest ateista czy arcjonalista a moze jeszcze inne?
nie musimy uzywać okreslen pochodzących czy związanych z religią by oswiadczyć ze nie mamy nic wspolnego z zadną z nich.
kiedyś mowilem o sobie ze jestem ateista i ze nie wierze w boga ale to nie jest prawidłowe okreslenie bo tak mowiąc nadaję mimowszystko jakiś upzrywilejowany status religii i wierze w boga.
a sednem mojego swiatopoglądu jest wlasnie uznawanie ze poglądy religijne nie są bardzije wazneod innych poglądów, jak polityka czy ulubiona muzyka albo kolor. szanuję poglądy innych, tak, i nie tylko z powodu konstytucji która o tym mowi ale tak poprostu uwazam, oczekuję szacynku dla moich poglądów ale nie mozna komus narzucać poglądów ani nawet narzucać ze musi jakieś mieć, jak sie znajde blisko stadionu gdzie sie odbyl mecz i ktośmnie zaczepi to ja musze być kibicem jednej z drużyn, jak mnie ktoś zaczepi to od razu spyta komu kibicuje to pwoeim ze nikomu, no ale zostanie to odebrane ze zadnej z dwu druzyn w tym meczu (zakladam ze nie trafilem na fanatyków tylko normalnych kibiców, bo w przypadku fanatyków jesli podam druzyne pzreciwna to po nie, jak podam ze zadna to tez po mnie bo uznaja ze sie kryje, tu jest zasada albo jests z nami albo pzreciw), wiec padnie pytanie no to jaki jest moja druzyna (no bo kibic a nie fanatyk co prawda mnie nie pobije ale i tak nie pzrejdzie mu przez głowę,.. |