Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 367 (przedawniony)
25-05-2012NietscheGrzech pierworodny
W 1996 r. Ukazał się w Osservatore Romano artykuł Jana Pawła II, kierowany do członków Papieskiej Akademii Nauk, zajmujący stanowisko nauk Kościoła do Teorii Ewolucji Darwina. Pisał wtedy jak połączyć mityczną opowieść o Adamie i i Ewie z założeniem naukowców o pochodzeniu człowieka od małpy. Już wcześniej w 1992 r. przy okazji rehabilitacji G.Galilei wyjaśnia że teolodzy tamtych lat mylili się przyjmując że Biblia opisuje dosłownie fizyczny stan ziemi.
Jednak w swojej wydanej w 1995 r. książce "Pamięć i tożsamość" konsekwentnie odwołuje się do Biblii jako autentycznego źródła. Jako źródło zła panującego na świecie podaje upadek pierwszych rodziców. Wątek ten nie ma jednak służyć odpowiedzi na pytanie czy adresatów swojej książki traktuje za głupszych od członków Akademii. Chcę żebyście odpowiedzieli na pytanie dlaczego teoria grzechu pierworodnego jest fałszywa. Grzech należy rozumieć jako postępowanie wbrew woli bożej wyrażonej w zakazach i nakazach biblijnych oraz później powstałych zakazach i nakazach kościelnych.
Czy można dziedziczyć zło?,
Czy zło może być przenoszone drogą płciową na potomstwo?

Mogą to być argumenty z medycyny, filozofii i teologii-religii.

P.S. Temat grzechu pierworodnego przewijał się już wielokrotnie w różnych wątkach, chciałbym go przerobić w jednym miejscu.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 37 (przedawniony)
15-05-2012maceoxNiewierzący w niebie
Niosę Wam niezłą nowinę:

Jeśli Bóg istnieje, to do nieba jako pierwsi powinni trafić niewierzący.
Skoro bowiem Bóg obdarzył człowieka rozumem, to grzechem byłoby nie korzystać z niego w pełni.

Wiara polega na zaniechaniu ze skorzystania z rozumu, a Bóg powinien nagrodzić tych, którzy nie odrzucają jego darów.

Skoro poznajemy świat poprzez zmysły, a te mogą tylko napotkać doznania naturalne, a i umysł w pełni naturalnie bierze się z mózgu, to bluźnierstwem byłoby przyjąć, że można spotkać Boga.

Jeśli Bóg istnieje, to tak nas skonstruował, że nie możemy się o nim niczego dowiedzieć. Ukrył się przed nami, a skoro tak, to nie mamy żadnego prawa domniemywać czegokolwiek w przedmiocie jego istnienia. Byłoby to bluźnierstwo popełnione z pychy człowieka pragnącego stwierdzić coś o czymś, o czym nic nie wiadomo, bo nikt się z tym w żaden sposób nie zetknął i zetknąć nie mógł.

W tym kontekście należy właśnie odczytywać Pismo (i pewnie również inne Pisma):
"Jestem który jestem" jest co najwyżej właśnie tym co jest, czyli jak u Spinozy przyrodą.
"Jam jest Pan Bóg Twój i nie będziesz miał innych Bogów obok mnie" oznacza zatem, że dla ludzi istnieje tylko przyroda i nic ponadto, a jednocześnie nakazuje się, by żadnego bytu ponadnaturalnego sobie nie wymyślać.

Innymi słowy - jeśli jest jednak gdzieś ukryty Bóg osobowy - to w każdym razie nakazuje on ludziom NIEWIARĘ w niego.

A zatem to właśnie niewierzący jako pierwsi wejdą do Królestwa Bożego, dokładnie w myśl zasady:
"Ostatni będą pierwszymi..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 106 (przedawniony)
13-05-2012Mal_Chrzest
Witam wszystkich!
Trafiłam na ta stronę, bo szperam w internecie w poszukiwaniu odpowiedzi lub porady...

Oboje z mężem pochodzimy z rodzin katolickich, jednak sami nie jesteśmy wierzący. Mamy za to wszystkie sakramenty (oprócz ślubu który był cywilny)
Niedawno urodziłam chłopca i od razu spotykam się z dość sporymi naciskami ze strony rodziny mojego męża.
Moja rodzina jest całkowicie obojętna w tej kwestii. Co ciekawe - najbliższa rodzina męża jest niby-wierząca, ale nie chodząca do kościoła, a to z ich strony są największe naciski - główne argumenty:
- bo wypada
- bo dziecko nie dostanie prezentów na komunie
- bo co powie babcia

Moje argumenty przeciw:
- dziecko pewnie pojdzie przez to na religię w szkole, zrobią mu pranie mózgu, szczególnie przed komunią świętą
- zostanie zapisane do kościoła i nie będzie miało możliwości się wypisać (tak to już jest że pozostanie w aktach kościelnych po wsze czasy).

Moje argumenty za:
- może z tą komunią rodzina męża ma trochę racji?
- dla świętego spokoju
- domyślam się że i tak ani ja ani mój mąż nie będziemy chodzić z dzieckiem do kościoła przed komunią, więc albo i tak do niej nie przystąpi, albo będzie miało trochę mniejsze pranie mózgu (nei wiem jak to jest z tym nakazem chodzenia do kościoła przed komunią).

Zastanawiałam się nad ceremonią dedykacji głównie po to, żeby rodzina uznała naszą odmienność w wierze.
Po takiej ceremonii nie będą się już domagać chrztu - a jeśli nie zrobimy żadnej ceremonii to będą cały czas o to wypytywać..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 12 (przedawniony)
11-05-2012PiekarskiDoleo ero sum an Delecto ergo sum?
Czy cierpienie, ból wszechobecne w wymiarze każdego bytu są tożsame z naturą i stanowią bezwzględny warunek życia? Czy też dążność do przyjemności, rozkoszy jest naturalnym celem ludzkiej egzystencji? Niecierpliwie ciekawy Waszych stanowisk w tej materii, zachęcam do małej debaty w tym wątku.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 66 (przedawniony)
09-05-2012igniculusCzy można doświadczyć końca własnego istnienia?
Kiedy jesteśmy świadkami czyjejś śmierci, widzimy, że układ nerwowy tej osoby przestaje funkcjonować. Widzimy, że ta osoba przestaje odczuwać i doświadczać.

Jednak jak wygląda to doświadczenie z punktu widzenia umierającego?
Czy może on doświadczyć własnego nieistnienia?

Wydaje się, że nie.
Nie można doświadczyć własnego nieistnienia, ponieważ kiedy się nie istnieje, nie doświadcza się.

Śmierć nie jest zdarzeniem w życiu. Śmierci się nie przeżywa (Wittgenstein)
Kres świadomości nie może być przedmiotem świadomośći (Genova)
Świadomość i śmierć wzajemnie się wykluczają, nie są możliwe w jednym czasie (Epikur)

Czy wobec tego, niemożliwość doświadczenia nieistnienia
nie jest równoznaczna z
niemożliwością doświadczenia w pełni końca istnienia?

Chyba tak, bo koniec istnienia jest, jako moment w czasie, na idealnej granicy pomiędzy istnieniem a nieistnieniem. Nie może być doświadczony w pełni.

Jeżeli umierająca osoba nie może doświadczyć w pełni końca swojego istnienia to czy nie oznacza to nieskończoności doświadczenia – wieczności doświadczenia?...

...

Rzeczywistość śmierci jest i będzie dla nas niedostępna. W pełni poznamy ją dopiero umierając.
Ale można zastanawiać się, czy racjonalne jest przekonanie, że śmierć jest końcem i że można tego końca doświadczyć. Być może jest to mit.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 5 (przedawniony)
08-05-2012HodżaPytanie bezzwrotne
Temat należy, jak sądzę, do rozważań z zakresu retoryki. A może i szerzej - filozofii.

Otóż odnoszę wrażenie, że oprócz pytań retorycznych (takich, na które nie oczekuje się odpowiedzi jako że jest ona powszechnie znana lub oczywista) oraz pytania - chwytu retorycznego nazywanego erotemą (w którym od rozmówcy oczekuje się jednoznacznej odpowiedzi, która jednak w każdym wypadku stawia go w niekorzystnym świetle albo zmusza do zajęcia stanowiska w sytuacji, w której tego nie chce lub po prostu ma zbyt małą wiedzę, by to mógł uczynić) jest taki rodzaj pytania, który często przewija się w niektórych esejach i publicystyce, często w tekstach filozoficznych, zazwyczaj w postaci "niech każdy sobie sam na to odpowie" albo "trzeba sobie samemu zadać pytanie". Jest to na tyle inny jakościowo rodzaj pytania, że - jak mi się wydaje, warto się chwilę nad nim zastanowić, gdyż sprawa zahacza również nieco i o etykę. Zaznaczam, że nie zajmuję się tu zagadnieniem pytań w ankietach (chociaż, jak się tak dobrze zastanowić, to pytania, o których tu piszę, nie powinny być wykorzystywane nawet w anonimowych badaniach).

Niektóre trudne (zwłaszcza trudne etycznie) pytania bowiem są takiej natury, że w rozmowie "twarzą w twarz" nie tylko mamy prawo oczekiwać, że rozmówca nam nie odpowie w zgodzie z własnym przekonaniem (z powodu np. świadomości, że najprawdopodobniej zachowałby się w sytuacji, której pytanie dotyczy, nieetycznie) ale - co więcej - niektóre z tych pytań są tego rodzaju,..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 20 (przedawniony)
03-05-2012neurosurgeryGłową w mur
Witam!

Coś mnie podkusiło i wszedłem po długiej przerwie na portal pana redaktora Tomasza T. Liczyłem na mały update: nowe teorie smoleńskie, nowe cuda, itp. Niestety znalazłem coś znacznie gorszego... Myślałem, że pociąg historii ruszył z peronu "Średniowiecze", ale jak widać niektórzy przespali odjazd. Wchodzę na tę nieszczęsną stronę i bije mi po oczach: Indeks ksiąg zakazanych. Myślę sobie - znowu?! No znowu, do cholery!

Nie obchodzą mnie dywagacje filozoficzne, omawianie cudów, zbiorowe różańce i krucjaty modlitewne na tym nędznym intelektualnie portalu. Nie mogę jednak znieść tego publicznego umniejszania nauce, kiedy zaczyna ona generować niewygodne fakty. Nie obchodzi mnie czy ktoś wierzy w łajbę zbitą z kilku desek i potop, czy też uważa, że ziemia jest płaska. Obchodzi mnie jednak to w jaki sposób o tym mówi. Każdy ma prawo do własnych opinii, ale nie do własnych faktów. Osoba publiczna (w szczególności) powinna mieć OBOWIĄZEK oddzielenia tych dwóch kwestii. Oto co znalazłem:

[cytat]Równie szokującym dla wielu czytelników bohaterem tej książki może być Karol Darwin. Jednak także jego obecność na liście ksiąg zakazanych jest dość oczywista, a szok jaki wywołuje wynika głównie z nieznajomości książek twórcy teorii ewolucji. Nieliczni tylko wiedzą, że swoje poglądy na temat pochodzenia gatunków (nadal będące teorią a nie prawem czy prawdą nauki) odnosił on także do ras ludzkich i do relacji międzyludzkich. W wielu miejscach jego książek można znaleźć..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 7 (przedawniony)
25-04-2012setarkosRelacje między człowiekiem a naturą
Dzień dobry.

Do zainicjowania tematu skłoniła mnie dyskusja przy okazji wątku o grzechu pierworodnym.
W szczególności taki jej fragment (za cargoforte):

>.. Człowiek sformułował pojecie natury:
>za Wikipedią:
> Natura, przyroda - w najszerszym znaczeniu to świat, wszechświat, rzeczywistość materialna. Termin ten obejmuje zjawiska świata fizycznego - zarówno nieożywionego, jak życia - w ogóle, bez szczególnego uwzględniania lub z wyłączeniem produktów działalności ludzkiej i ludzkiego oddziaływania na przyrodę.
>Jakim cudem przestaliśmy być jej częścią??

Zdaje się, że w zależności od interpretacji podanej definicji, sprawa zależności ludzi od natury (ew. natury od człowieka) wygląda zasadniczo inaczej.

Czym innym jest chyba rozumienie jej jako zbiór rzeczy martwych, a czym innym z uwzględnieniem życia - inaczej bodaj traktuje się żywe a inaczej martwe.
Także wśród rzeczy odróżnia się wytwory ludzkie od naturalnych.

Oprócz tego nie wszystko jedno czy mowa o naturze pozaludzkiej, czy łącznie z człowiekiem. Inaczej się bodaj traktuje człowieka niż roślinę czy zwierzę - przynajmniej język opisujący ludzi bywa inny niż opisujący przyrodę mniej świadomą lub nieświadomą (choć z czynami bywa różnie).

Nie zalicza się wreszcie do natury relacji międzyludzkich, stawiając w niejakiej do niej opozycji kulturę.

----

Wygląda na to, że pojęcie natury może być rozumiane w kilku płaszczyznach, zaś dyskusje łatwo prowadzą do nieporozumień..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 21 (przedawniony)
24-04-2012mrSpockDylemat(z przymrużeniem oka)
Przypomniała mi się pewna scena. Ksiądz z kropidłem święci
żołnierzy polskich jadących na misje do Iraku. Święci wszystko jak popadnie:
żołnierzy transportery auta czołgi samoloty broń bomby itd.
I taki mam w związku z tym dylemat czy trafiony Talib czy jakikolwiek muzułmanin
taką poświęconą kulą od razu idzie do nieba? A, jeśli tak to do jakiego? Tego chrześcijańskiego
czy tego islamskiego, tzn 72 dziewice i takie tam. A, jeśli idzie do chrześcijańskiego to czy, to
nie jest rodzaj potępienia dla niego?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 39 (przedawniony)
22-04-2012Ratatoskrre: Niemiecki obrabowany Kozak [1]
Z kilkudniowym poślizgiem zabieram się do skomentowania artykułu Saray Honig: www.racjon(*)3/q,Niemiecki.obrabowany.Kozak
Jak mnie zapewniono jest to możliwe i dopuszczalne w ramach forum nawet jeżeli pod samym artykułem możliwość komentowania została zablokowana.

Zasadniczą przyczyną poniższego komentarza jest stopień rozjeżdżania się wywodu autorki z racjonalizmem, co jest bolesne szczególnie z uwagi na nazwę domeny, pod którą tekst został opublikowany. Wszystkich krytyków mojej krytyki proszę o wykazanie mi punktów w których rozmijam się z prawdą lub gwałcę logikę wywodu. Upraszam ew. oponentów o nieograniczanie się jedynie do lakonicznego: "antysemito"!

-------------------------------------------

Na wstępie poznajemy pozbawione współczucia stanowisko Tołstoja w sprawie antysemickich pogromów sprzed ponad wieku:

Cytat:
Ten wielki autor [Tołstoj] i symbol współczucia nawoływał wstrząśniętych Żydów rosyjskich, by zachowywali się lepiej. Sugerował, że Żydzi byli w jakiś sposób winni, że powinni się poprawić i osiągnąć wyższą cnotę, żeby zasłużyć na lepsze traktowanie.


Dalej idzie skrócona historia holokaustu, po czym śmiałym skokiem myślowym przenosimy się do współczesności:

Cytat:
Brzmi znajomo? Powinno. To właśnie słyszymy dzisiaj bezustannie od obecnych kaznodziei dobrej woli, literatów lub nie. Im bardziej sprawy zmieniają się, tym bardziej, do mdłości, pozostają takie same. W tym miejscu wkracza Günter Grass (...)


Halo! Kochani...
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)