 |
Relacje między człowiekiem a naturą Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-04-2012 11:50 | setarkos (10757 punktów) | Relacje między człowiekiem a naturą
1 na 1 | Dzień dobry.
Do zainicjowania tematu skłoniła mnie dyskusja przy okazji wątku o grzechu pierworodnym. W szczególności taki jej fragment (za cargoforte):
>.. Człowiek sformułował pojecie natury: >za Wikipedią: > Natura, przyroda - w najszerszym znaczeniu to świat, wszechświat, rzeczywistość materialna. Termin ten obejmuje zjawiska świata fizycznego - zarówno nieożywionego, jak życia - w ogóle, bez szczególnego uwzględniania lub z wyłączeniem produktów działalności ludzkiej i ludzkiego oddziaływania na przyrodę. >Jakim cudem przestaliśmy być jej częścią??
Zdaje się, że w zależności od interpretacji podanej definicji, sprawa zależności ludzi od natury (ew. natury od człowieka) wygląda zasadniczo inaczej.
Czym innym jest chyba rozumienie jej jako zbiór rzeczy martwych, a czym innym z uwzględnieniem życia - inaczej bodaj traktuje się żywe a inaczej martwe. Także wśród rzeczy odróżnia się wytwory ludzkie od naturalnych.
Oprócz tego nie wszystko jedno czy mowa o naturze pozaludzkiej, czy łącznie z człowiekiem. Inaczej się bodaj traktuje człowieka niż roślinę czy zwierzę - przynajmniej język opisujący ludzi bywa inny niż opisujący przyrodę mniej świadomą lub nieświadomą (choć z czynami bywa różnie).
Nie zalicza się wreszcie do natury relacji międzyludzkich, stawiając w niejakiej do niej opozycji kulturę.
----
Wygląda na to, że pojęcie natury może być rozumiane w kilku płaszczyznach, zaś dyskusje łatwo prowadzą do nieporozumień nie tyle ze względów merytorycznych, co z zakładania akurat innego poziomu definicji - innej konwencji.
Czy można pokusić się o uporządkowanie pojęciowe, określające w miarę wyraźnie pod które rozumienie natury podpadają różne jej wyobrażenia? Zaryzykowałbym przykładowo takie .. 'warstwy komunikacji': . . 1. Natura jako rzeczy martwe (fizyczne oddziaływania i obiekty - z grubsza fizyka i chemia). 2. Natura biologiczna (zawierająca oczywiście fizykę i chemię oraz mechanizmy ewolucji). 3. Natura rozumiana łącznie z ludzkim na nią oddziaływaniem. . .
Nie wiem czy podobne próby wyodrębnienia różnych definicji sprzyjałyby racjonalności rozmów na temat natury. Należałoby je jakoś dookreślić. Jakie jest Wasze zdanie?
[Proszę o pominięcie w ew. propozycjach warstw skrajnych typu: "Wszystko jest zanurzone w naturze" albo "Bóg zawiera naturę wszystkiego" - dla prezentacji takich stanowisk sugeruję założenie wątku o tytule w rodzaju: "Inteligentny projekt czy bezwiedny los?"]
Dołączam wiosenne pozdrowienia (które z racji eksplozji natury nie sprzyjają namysłom)). | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | Odp: Relacje między człowiekiem a naturą? | > 1. Natura jako rzeczy martwe (fizyczne oddziaływania i obiekty - z grubsza fizyka i chemia).> 2. Natura biologiczna (zawierająca oczywiście fizykę i chemię oraz mechanizmy ewolucji).> 3. Natura rozumiana łącznie z ludzkim na nią oddziaływaniem.-Tylko trochę pachnie to próbami, dokonywanymi przez starożytnych filozofów, podziału świata na żywioły: ziemia, woda, powietrze, ogień. 
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
 | | setarkos (10757 punktów) | > >1. Natura jako rzeczy martwe (fizyczne oddziaływania i obiekty - z grubsza fizyka i chemia).> >2. Natura biologiczna (zawierająca oczywiście fizykę i chemię oraz mechanizmy ewolucji).> >3. Natura rozumiana łącznie z ludzkim na nią oddziaływaniem.> -Tylko trochę pachnie to próbami, dokonywanymi przez starożytnych filozofów, podziału świata na żywioły: ziemia, woda, powietrze, ogień.  Niespecjalnie. Wymienione żywioły nie są żywe - przynależą tylko do do poziomu 1. (czyli zwykłej metafizyki)).
|
|
|  | 2 na 2 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >>>1. Natura jako rzeczy martwe (fizyczne oddziaływania i obiekty - z grubsza fizyka i chemia). >>>2. Natura biologiczna (zawierająca oczywiście fizykę i chemię oraz mechanizmy ewolucji). >>>3. Natura rozumiana łącznie z ludzkim na nią oddziaływaniem.
1. Natura jako materia - pierwiastki, minerały 2. Natura jako siły i oddziaływania - silne, słabe, magnetyzm, elektryczność, grawitacja, reakcje chemiczne. 3. Natura jako zjawiska zachodzące w atmosferze i skorupie ziemskiej, pogoda, klimat, erozja, wietrzenie, wulkany, trzęsienia ziemi. 4. Natura jako życie - wszystko co żyje - ewolucja 5. Natura jako ekosystemy, środowiska, ich wzajemne zależności i oddziaływania. ?
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
| |  | | setarkos (10757 punktów) | Twój podział nasuwa kilka wątpliwości: > 1. Natura jako materia - pierwiastki, minerały> 2. Natura jako siły i oddziaływania - silne, słabe, magnetyzm, elektryczność, grawitacja, reakcje chemiczne.Poziom 1. mocno zależy od 2. - nie ma jak mówić o materii bez oddziaływań. Wyodrębnianie 'samej substancji' jest chyba logicznie bezzasadne. Może bezpieczniejsze będzie sklejenie wymienionych punktów.. > 3. Natura jako zjawiska zachodzące w atmosferze i skorupie ziemskiej, pogoda, klimat, erozja, wietrzenie, wulkany, trzęsienia ziemi.Wyróżnienie akurat ziemskich warunków fizyko-chemicznych należy jakby do innego - antropocentrycznego - klucza podziału. Faktycznie jednak warto taki obszar natury zaznaczyć (może poszerzony do Układu Słonecznego?) choćby w opozycji do jakichś astrologii. > 4. Natura jako życie - wszystko co żyje - ewolucjaTu trudna sprawa przez słówko "wszystko" - czy mieszczą się w nim podmioty? > ?Chyba wystarczy
|
|
1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | Generalnie jest to postulat doprecyzowania wypowiedzi poprzez zdefiniowanie kluczowych terminów występujących w dyskusji. W zasadzie dobrze byłoby robić tak zawsze gdy dyskusja dotyczy lub zmierza do mniejszego poziomu ogólności niż zwyczajowe rozmowy. Więc popieram.
Nie odnoszę się do zaproponowanych konkretnych propozycji definiowania natury. Myślę, że definicja każdorazowo będzie zależała od wyjściowego światopoglądu. Przykładowo dla światopoglądu materialistycznego być może obejmie nawet całość bytu i w jego ramach zaproponowany podział byłby raczej wyróżnieniem kolejnych poziomów emergencji. Emergencji rozumianej tak, że na kolejnych poziomach do praw natury niższego poziomu dołączają się prawa właściwe dla poziomu wyższego i stąd każdy kolejny poziom jest bardziej złożony.
|
|
 | | setarkos (10757 punktów) | >.. dyskusja dotyczy lub zmierza do mniejszego poziomu ogólności Zyskując w zamian większy poziom konkretu? >.. definicja każdorazowo będzie zależała od wyjściowego światopoglądu. >Przykładowo dla światopoglądu materialistycznego być może obejmie nawet całość bytu W takim ujęciu traciłoby sens mówienie o czymkolwiek sztucznym (skoro 'wszystko' naturalne). Czy nie byłoby takie stanowisko dość jednak właśnie sztuczne? >.. każdy kolejny poziom jest bardziej złożony. Tak. Ale nie sposób chyba rozważać poziomu "najwyższego" ani "najniższego"..
|
|
| oportunista (1711 punktów) | Bardzo często zapominamy o pewnej bardzo prostej sprawie, wszystko co w sprawie szeregowania i porządkowania, widzialnego i niewidzialnego dla nas świata, do tej pory wymyślono i nadal się wymyśla, jest pochodną stanu umysłu wymyślającego. Nasz umysł nie jest w stanie ogarnąć nawet niewielkiej ilości docierających do niego sygnałów, posiłkujemy się więc stereotypami. Mamy ich w zanadrzu całe mnóstwo, głupi jak osioł, brudny jak świnia..... Jesteśmy przekonani o tym, że przykładowo rośliny nie odczuwają bólu, albo koń to szlachetne zwierze w odróżnieniu od szczura. Mamy przedziwne przekonanie, że żywe to się rusza i jest ciepłe, martwym jest zazwyczaj produkt ludzkiej działalności, Sami siebie stawiamy ponad inne stworzenia i czynimy z siebie sędziów dobra i zła. Znamy stworzenia pożytecznie i szkodniki, wiemy kogo należy chronić a kogo tępić bez litości. Niczym nie uzasadnionych przesądów znajdziemy całe mnóstwo w każdym podręczniku szkolnym, pracach naukowych, w mediach, reklamach itp. Gdy stajemy przed problemem, którego nie ogarniamy, zaczynamy sobie i wszystkim dookoła, oblekać go w mity, gdy już to zrobimy, wcale nie jesteśmy bliżej jego rozwiązania, jednak uspakaja nas sam fakt zajęcia stanowiska. Jeśli z czymś się utożsamiamy, to jest to coś do nas podobnego, budzącego w nas przyjemne doznania, to stąd uwielbiamy pluszaki te żywe także a boimy się pokrak i maszkar. Kim są owe pokraki i maszkary, każdy sam sobie na to z łatwością odpowie, czy ma to jednak sens w przy uczciwej klasyfikacji. Wszystko jest względne, nie dlatego, że tak jest w istocie, lecz dlatego, że tak subiektywnie wszystko postrzegamy.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|