 |
Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 81 (przedawniony) | | 09-01-2006 | Radomirski | Kara śmierci. |
Na podstawie pewnego scenariusza pragnę zadać kilka pytań.Rozważmy taką oto sytuacje,4 mężczyzn gwałci,torturuje i morduje 8 latkę.Sąd rozpatruje sprawę,prokurator żąda kary śmierci dla 3 morderców,a dla 1 z nich kary dożywotniego więzienia,ze względu na młody wiek i wymuszony, przez towarzyszy, gwałt oraz próbę powstrzymania tortur.Zrozpaczony ojciec dziewczynki,w trakcie rozprawy,zabija 3 (W tym tego na dożywocie.)Oraz rani poważnie strażnika.(niewiadomo czy przeżyje). A teraz pytania: Czy karać śmiercią,i dlaczego tak,dlaczego nie? Jeżeli przyjmniemy,że kara powinna być adekwatna do czynu i odpowiednio dolegliwa,po to by zaspokoić pragnienie sprawiedliwości(zemsty?) ofiar;w tym przypadku:rodziny,społeczności,a w kategoriach ogólnych społeczeństwa. Czy sąd słusznie by skazał na śmierć gwałcicieli i morderców ośmiolatki?Przy założeniu że wymiar sprawiedliwości miałby okazje zakończyć proces.Pytanie dodatkowe wszystkich 4 ,czy z pominieciem jednego z nich? Jeśli tak,to czy słuszną karą byłoby usmażenie ojca dziewczynki na krześle elektrycznym? A może należałoby go uniewinnić?Przecież wymierzał tylko sprawiedliwość!!! NIE,należałoby go skazać choćby na parę lat więzienia.A gdyby zwyrodnialcy wywineliby się wymiarowi sprawiedliwości,a strażnik przeżył i wybaczył.Może wówczas ojciec byłby usprawiedliwiony i nie zasługujący na jakąkolwiek karę?(A gdyby strażnik nie przeżył?) Zawieszam na razie moje opinie i dalsze pytaniaCZekam na odzew. Pozdrawiam. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 12 (przedawniony) | | 07-01-2006 | anonim | miłość a przyjaźń ... [?] |
witam serdecznie. Ostatnimi czasy zastanawiam się nad dwoma jakże podobnymi a jakże odległymi pojęciami miłości, a przyjaźni ... I stawiam sobie pytanie czym właściwie jest miłość a czym przyjaźń i nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć czym są te owe pojęciem względem siebie ... jakie mają różnice i podobieństwa, jak je rozrónić ... ? może macie jakieś stwierdzenia, przemyślenia oraz tezy na ten temat? pzdr. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 38 (przedawniony) | | 06-01-2006 | MENTAT | Czy racjonalne decyzje potrzebują emocji? |
Czy racjonalne decyzje potrzebują emocji? Od dłuższego czasu dość wnikliwie obserwuje proces decyzjny wielu osób, w tym też swój. Zastanawiam się czy decyzje racjonalne pozbawione emocji są bardziej trafne od tych czysto intuicyjnych. Sam staram się podejmować, wyłącznie racjonalne decyzje. Myśle że każdy racjonalista docenia zalety takich decyzji. Myślę jednak, że zostaje pewna pustka, wydaje mi się że tylko emocje są w stanie ją zapełnic, pozostaje jednak problem jak nad tymi emocjami zapanować, aby nie przesłoniły logiki. Zapraszam do dyskusji, poszukajmy wspólnie odpowiedzi Czy racjonalne decyzje potrzebują emocji? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 32 (przedawniony) | | 06-01-2006 | Dominikdano | Rzeczywistość wg Nagardżuny - czas ?? |
Rozważania autorstwa Nagardżunywg rozdziału 19 "Czas" - Madhyamika-karika1/ Istnienie czasu teraźniejszego i czasu przyszłego z góry zakłada istnienie czasu przeszłego. Czas teraźniejszy i czas przyszły istnieją przeto w czasie przeszłym. 2/ Jeżeli czas teraźniejszy i czas przyszły nie istnieją w nim, w jaki sposób mogą one istnieć, zakładając z góry czas przeszły? 3/ Bez założonego z góry czasu przeszłego, istnienia tych dwóch rzeczy (czasu teraźniejszego i przyszłego) nie można udowodnić. Dlatego też ani czas teraźniejszy, ani przyszły - nie istnieją. 4/ W ten sam sposób można zanalizować dwa pozostałe czasy.Tak też można traktować "najwyższy", "najniższy", "pośredni" itd., jedność i zróżnicowanie. 5/ "Czas", który płynie nie może zostać "schwytany", a niezmienny "czas", który można schwytać - nie istnieje. 6/ Ponieważ czas jest uzależniony od rzeczy, jak więc może on istnieć bez rzeczy? Nie ma takiej rzeczy, która by istniała, jak więc czas może stać się "czymś"? Całością Madhyamika-karika, po angielsku jest dostępna na stronie: www.sharpham-trust.org/verses_from_the_centre.htm | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 8 (przedawniony) | | 05-01-2006 | anonim | Czas |
Osobiście jestem agnostykiem, jednak ostatnio zastanawiałem się nad tym, nad czym ludzie zastanawiali się od dawna: jeżeliby przyjąć istnienie tnz. ibytu najwyższego - skąd wziął się byt najwyższy, i kiedy "stworzył" nasz świat. Otóż nie musiało być niczego przed tym bytem, ponieważ, jeżeli, jak się zakłada w większości religii, jest on wszechmogący - sam stworzył czas. Ciekawa jest też teoria, z którą się akurat zgadzam, że czas, jako jeden z wymiarów, nie jest liniowy, lecz cykliczny. Świat się rozszerza, po czym wybucha, z powrotem stają się małym, po czym znowu się rozszerza. Ale żeby wyznaczyć początek w/w cyklicznego biegu, musielibyśmy już wziąć pod uwagę jeszcze jeden czas, dla którego również musielibyśmy przyjąć inny czas, aby go mierzyć tym innym czasem, i tak w nieskończoność  dlatego raczej myślę, iż czas czasowi nie podlega, i każdy czas jest niezależny ( jeżeli oczywiście czasów jest więcej niż jeden, ale pewnie jest, jeżeli jest więcej wszechświatów ) . Ale to tylko przemyślenia  | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 23 (przedawniony) | | 05-01-2006 | Bart | Coś przełomowego |
...dla znających język angielski : www.actualfreedom.com.auOkazuje się, że bycie ateistą oznacza dużo więcej (może oznaczać) niż tylko porzucenie wiary w boga lub jakiegokolwiek metafizycznego poglądu na temat życia. Cała sfera emocjonalna życia tzw system afektywny, którym są wszystkie negatywne emocje jak agresja, lęk czy pozytywne jak miłość lub empatia są przedłużeniem genetycznego pakietu przekazywanego z pokolenia na pokolenie w celu zapewnienia kontynuacji gatunkowi. To raczej nic nowego, nowym jest fakt, że autor serwisu jest ucieleśnieniem, że można całkowicie i nie odwracalnie wymazać system afektywny człowieka. Oczywiście nie oznacza to nudnego monotonnego, doświadczania, pozostaje tzw pure consciousness experience( PCE) czyli doświadczanie jedynie poprzez zmysły(dośw. czystej świadomości) i zdolność instelektualną, myślową(kognitywną).... Ja i mój kolega "siedzimy w tym" juz od 1.5 roku i już mamy niezłe rezultaty pod względem podniesienia jakości życia i jego zrozumienia. Trudno w to uwierzyć bo jest to bezprecedensowa rzecz w historii lecz nie mam ochoty nikogo przekonywać, mogę jedynie podać link, co zrobiłem. Jeśli ktoś się zapozna i zainteresuje mogę służyć pomocą(tylko w tym wypadku). Pozdrawiam. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 34 (przedawniony) | | 03-01-2006 | placownik | Wolna wola raz jeszcze |
Wyposażona w samoświadomość jednostka ludzka, jest skłonna, w sposób naturalny, postrzegać świat w podziale na JA i RESZTĘ. Granica pomiędzy JA i RESZTĄ bywa określana różnie. Solipsysta przesuwa ją tak daleko, że w zakresie JA mieści się RESZTA. I dodam, podział przestaje być podziałem. Przeciwną skrajnością jest negacja tej granicy prowadząca do pochłonięcia JA przez RESZTĘ. Pomijając te skrajne poglądy, nie budzi, jak mi się wydaje, niczyich wątpliwości możliwość oddziaływania JA na RESZTĘ, podobnie jak i możliwość oddziaływania RESZTY na JA. Przy czym oddziaływania te urzeczywistniają się wywoływanymi zmianami. Zmianami jakie dokonują się zarówno w JA, jak i w RESZCIE.
Rzecz jasna nie wszystkie zmiany w JA są wywołane przez przyczynę zlokalizowaną w RESZCIE, jak i nie wszystkie zmiany w RESZCIE są skutkami przyczyn usytuowanych w JA. Interesujące dla dalszego toku wywodu będą jednak tylko te oddziaływania, które "przekraczają" granicę pomiędzy JA i RESZTĄ.
Po tym wstępie, czas na wprowadzenie WOLNEJ WOLI. Postrzegam ją, jako specyficzną własność JA, dzięki której JA, jest w stanie dokonywać autonomicznego wyboru działań, które, przynajmniej w zamierzeniu, mają prowadzić do wywołania określonych zmian w RESZCIE. Nie neguję w tym miejscu, możliwości wyborów działań skutkujących zmianą JA. Uważam je jednak za mało ciekawe. Gdyby bowiem WOLNA WOLA do nich jedynie się sprowadzała, możliwość jej istnienia nie budziłyby zapewne takich kontrowersji. Wszak myśleć możemy,.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 28 (przedawniony) | | 28-12-2005 | Pałasz | Biblia dla Racjonalisty |
Przedwczoraj klikając klawisz pilota trafiłem na TV Trwam. Leciał jakiś program edukacyjny. Jakiś facet zgromadzonej w studio młodzieży pokazywał filmiki nakręcone na ulicy i uczył w ten sposób savoir - vivre. Dowiedziałem się, że mężczyzna idący ulicą razem z kobietą powinien ją mieć po swojej prawej stronie. Przyznam, że nie wiedziałem o tym. Ale nie o moją niewiedzę mi chodzi, tylko o to, że dowiedziałem sie tego z TV Trwam. Uważam to za konstruktywne dla mnie. I na tej podstawie chciałbym Was zapytać czy racjonaliście potrzebna jest biblia? Jeśli tak - to w jakim celu? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 6 (przedawniony) | | 28-12-2005 | twardowski | milosc jako cos nieprawdziwego |
Moim zdaniem slowo "milosc" jest czyms, co ludzie sobie wymyslili po to by nazwac pewne uczucie. Dla mnie jednak powiedziec "kocham", nie tylko do drugiej osoby, ale takze w sensie do np. rodzicow, kraju, siebie etc.jest wrecz niemozliwe, no chyba, ze ktos nie odpowiada za swoje slowa. Powiedziec i zrozumiec to znaczy wyrzeknac sie wszystkiego dla tego obiektu, ktorego kochamy. Odpowiedzcie na, bardzo bym prosil na moj mail (adan.cavs@interia.pl) Do uslyszenia. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 6 (przedawniony) | | 26-12-2005 | David22 | prosze o ocene kilku moich textów |
O tym jak człowiek stworzył boga na swój obraz i podobieństwo.
Każdy z bogów jest metaforą niepojętego. Tak jak umysł myszy nie jest wstanie pojąc tego, czym jest człowieczeństwo tak też człowiek istoty boga nie jest wstanie ogarnąć. Stwarza, więc sobie uproszczenia i obrazy, których znaczenie w ziemski sposób może poznać. Nadaje bogom cechy ludzkie, spłycając go i ośmieszając. Każdy bóg każdej religii przeszedł taka samo drogę. Rozważmy ten dylemat opierając się o logikę: religie mówią o bogu jedynym -> każda z religii jest dobra -> wszystko, co dobre jest dziełem boga -> religie mają różnych bogów, wniosek jest oczywisty. Tak wiec to człowiek stworzył sobie boga i dał mu cechy pana-władcy, jakiego znał. Bóg stał się małostkowy i próżny jak to bywało wśród władców feudalnych, każe bóg oddawać sobie daniny i klęczeć przed swoim wizerunkiem, prawdziwy bóg nie może być tak próżny. Prawdziwy bóg nie potrzebuje: zaklęć, kadzidełek, półmroku, pozornej wspólnoty i totalitarnej indoktrynacji, całą gamę tych środków stosowano na zjazdach SS w Norymberdze, jeszcze słyszę zapamiętany w zbiorowej pamięci szoah, krzyk Hitlera - człowiek wraz z brzaskiem słońca staje się gotowy do odpierania wpływu innych na własną osobę, inaczej zachowuje się jego umysł po zmroku, inaczej na zbiorowych wiecach, inaczej niesiony falą większości. Te metody tworzą nić, niewidzialną nić jednak nie do przerwania, na której prowadzi się ludzi do zbawienia, które w rzeczywistości zawsze jest zagładą. Od tysiącleci.. | Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |