 |
Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 89 (przedawniony) | | 01-07-2017 | IZYDA_* | MISJA - DESMARQUET |
WITAM, PO WIELOLETNIEJ NIEOBECNOŚCI.Stęskniłam się.   Czytałam "Misję" kilka razy, i wiecie co? Mimo mojego "racjonalnego" podejścia do wiary postanowiłam oddzielić moje odczucia po przeczytaniu Misji, od wszystkiego co "wiem",i w co " wierzę". Odkąd byłam dzieckiem pamiętam różne przemyślenia mknące niczym stado mustangów przez moj mozg. Pamiętam, kiedy grzebiąc na strychu w suchych liściach, odnalazłam książkę do nauki religii. Miałam chyba cztery lata i zadawałam pytania Babci. Misja utwierdziła mnie tylko w tym, co sama wiem. Człowiek zmierza ku samozagładzie, ponieważ jego rozwój duchowy jest na poziomie niższym, niż sobie wmawiamy. Poniewaz nasza tzw. technologia - jest jedynie żałosnym śmieciem w otchłani historii oraz przebrzmiałych istnień. Poniewaz jesteśmy zbyt prymitywni, by cokolwiek zrozumieć i cokolwiek zbudować. Ponieważ - materializm sprowadził nas do poziomu glisty drżącej ziemię, i wydalającej ziemię. Ponieważ jesteśmy zbyt tepi i leniwi umysłowo, być się na jakiekolwiek wyzyny ponad te, które uważamy za "bezpieczne". Nasza cywilizacja chyli się ku upadkowi bo nie dostrzegamy jak wiele szczebli jest przed nami, i jak mało pod nami. Ale dokąd duchowość będzie oddzielona od materializmu, albo tez mu ulegnie, czeka nas zagłada.Złotym środkiem jest zachowanie równowagi. Tylko, i AŻ tyle! | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 2 (przedawniony) | | 28-06-2017 | luka.p | Czemu przekazujemy życie skoro wiąże się to z ryzykiem? |
Mam ostatnio trudny czas w życiu i w związku z tym wiele pytań odnośnie sensu życia, na które nie jestem w stanie sobie odpowiedzieć. Zastanawia mnie dlaczego od pokoleń ludzie przekazują sobie życie? Czy jest to jedynie instynkt? Bo patrząc na to logicznie, to życie wiąże się ze sporym ryzykiem - można je dobrze przeżyć albo zmarnować, przez co być nieszczęśliwym. Ale gdyby w ogóle nie istnieć to tego ryzyka nie ma i przy okazji się nic nie traci, bo się nie istnieje. Czy więc przekazywanie życia jest egoistyczną potrzebą rodziców, aby ich życie nabrało sensu, celu? A skoro już istniejemy, to po co się uczymy, rozwijamy? Czy to tylko dla własnej satysfakcji, dla zaspokojenia własnych pragnień, potrzeb? Przecież i tak umrzemy i nic nam z tego co zdobyliśmy tu na ziemi, nawet jeśli będzie życie po tym życiu. Jeśli w życiu wszystko wiedzie się ok, albo przynajmniej jest nadzieja to staramy się, czerpiemy pełnymi garściami, cieszymy się. Ale jak odnaleźć sens kiedy wszystko się wali, nie widać już nadziei i pojawiają się pytania podważające wszystko co dotychczas się wyznawało? Czy życie ma wtedy jeszcze jakiś sens? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 2 (przedawniony) | | 27-06-2017 | olson | narcyzm, moralność i racjonalizm |
Miała to być odpowiedź na post Celecrina, ale w obawie, że by ją usunął, zakładam osobny wątek. Celecrin odpowiadał Arminiusowi. > Udajesz matoła, który nie umie zrozumieć, że nazwanie jakiegoś czynu racjonalnym i logicznym jest jego pochwałą.No i tak w praktyce wygląda mechanizm narcyza. Emocjonuje się, gdy pieprzy 3 po 3, co powoduje, że następnie zamiast rozumieć rozmówcę, stara się na chama przeforsować własną rację by inni mu ją przyznali. To działa jak narkotyk, dlatego wiedząc o tym mechanizmie drapieżnik (socjopata) jako siła wyrównująca (tak realizuje się moralność w praktyce, gdy ktoś o to zadba, bo wie, że żadna bozia niczego z góry nie oceni i w praktyce często wartościowi ludzie cierpią, a bezwartościowi żyją szczęśliwie i są nieświadomi) czerpie przyjemność z uniemożliwiania narcyzom wzięcia działki. Wg badań nad mózgiem wygląda to tak, że człowiek odczuwa poczucie sprawiedliwości jako przyjemność w układzie nagrody w momencie gdy cierpi karę ktoś uznawany przez daną osobę za złego. Ludzie czują ból psychiczny gdy cierpi ktoś uznany za dobrego lub neutralnego. Jednak nie zawsze tak jest. Bywa, że kultura prowadzi do permisywizmu, co kończy się jej upadkiem. Tak się właśnie dzieje obecnie z Europejczykami, którzy wpuszczają imigrantów. Ci z kolei są agresywni i stosują terror. Dlatego właśnie wygrają, a w zasadzie w wielu krajach już wygrali. Czyli terror jest racjonalny, a agresja w połączeniu ze.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 11 (przedawniony) | | 24-06-2017 | WaxGunner | Wszystko i nic |
Witam
Mam dwa pytanka: 1. Czy nic jest częścią wszystkiego? 2. Czy nic jest czymś?
Dzięki | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 0 (przedawniony) | | 24-06-2017 | Arminius | Łowca jako drapieżca w przyrodzie |
O specyficznym, z gruntu patologicznym, statusie myśliwych w Polsce była już kiedyś mowa, chociażby w wątku "Łowca Wszechmogący" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,717770). Od tamtego czasu zmian na lepsze raczej nie odnotowano - chyba że za takowe uważać sondaże na temat myśliwych i myslistwa, w których myśliwi zostali zmasakrowani jak w polowaniu z nagonką. Co więcej, odnosi się wrażenie iż łowiectwo staje się "trendy". Powrót do polowań zapowiedział były prezydent Komorowski - że nie wspomnieć o wyczynach w tym zakresie dygnitarzy obecnej ekipy rządzącej. Warto więc znów wrócić do tematu - bo jest on wieloaspektowy - a przez to szczególnie interesujący. Podrzucam więc link do wywiadu z byłym myśliwym, autorem ksiązki "Farba znaczy krew", który na problem jak wyżej potrafi spojrzeć "obrotowo", to znaczy z pozycji i myśliwego i przeciwnika myślistwa. Tymczasem warto przynajmniej szkieletowo zasygnalizować dwie kwestie. Mysliwi uzasadniają potrzebę swojego istnienia dwoma argumentami. Raz, że muszą strzelać do zwierza - bo jak nie to będą wielkie szkody w rolnictwie i dwa, że w przyrodzie pełnią bardzo pozyteczną i wskazaną rolę drapieżnika. Jeżeli chodzi o pierwszy argument - owe szkody w uprawach to 1.78 zł. w przeliczeniu na jednego mieszkańca Polski - czyli praktycznie nic. Co wiecej spora cześć tych szkód jest czyniona przez zwierzynę, którą myśliwi dokarmiają ( żeby później do niej kropić z dwururek) i ktorej z tego powodu jest za dużo - bo nie działa naturalny samoregulator.. |
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 0 (przedawniony) | | 22-06-2017 | Arminius | Aleksy Gastew i jego bolszewicki "tayloryzm" |
Frederic W. Taylor (1856 - 1915) uchodzi za twórcę metody naukowego zarządzania i organizacji pracy ( tayloryzm) opierającej się na maksymalnej intensyfikacji pracy przy jak najbardziej efektywnym wykorzystaniu czasu pracy, zminimalizowaniu jej kosztów oraz wyeliminowaniu z procesu pracy zbędnych odruchów i nawyków. Taylor wychodził z założenia, iż każdy robotnik jest leniem - i dlatego należy go należycie zorganizować i zdyscyplinować w celu wyegzekwowania od niego odpowiedniej porcji pracy charakteryzującej się należytą jakością. Taylor na zlecenie korporacji Bethlehem Steel Corporation opracował naukową metodę ładowania surówki żelaza na wagony kolejowe, biorąc pod uwagę takie parametry jak: kształt łopaty, kształt i długość styliska, kąt nachylenia łopaty przy nabieraniu na nią surówki, kąt odchylenia łopaty przy wykonywaniu ruchu wrzucania surówki do wnętrza wagonu, ustawienie stóp pracownika, podczas pracy, wzrost pracownika, ułożenie jego barku, praca i ułożenie jego rąk. Taylor dowiódł swoim eksperymentem ( metoda wdrożona w życie) - iż naukowa organizacja pracy jak wyżej zwiększa wydajność pracowników o 3.8 raza. Koncepcje Taylora zostały z entuzjazmem podchwycone przez różnych captains of industry - szczególnie podczas pracy przy taśmie produkcyjnej, co doprowadziło do fenomenu "fordyzmu" - od nazwiska Henry Forda, amerykańskiego potentata w branży samochodowej. Tytułem dygresji warto dodać, iż olbrzymi wkład w powstanie owej naukowej metody organizacji pracy, miał polski.. |
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 29 (przedawniony) | | 17-06-2017 | Arminius | Reklama znakiem czasu |
Były znakiem swych czasów. Są także znakiem ogromnych zmian jakie nastąpiły w przeciągu niewątpliwie bardzo któtkiego okresu czasu. Są także wielce interesującym przyczynkiem do debaty na temat politycznej poprawności. Seksistowskie oraz rasistowskie reklamy i ogłoszenia z epok minionych - ale wcale nie tak bardzo odległych chronologicznie. americanup(*)ould-surely-be-banned-today/8/ | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 35 (przedawniony) | | 13-06-2017 | Arminius | Jak u Orwella??? |
Wraz z nadejściem ery Trumpa - następuje zmiana warty w kręgu lobby żydowsko - syjonistycznego nad Potomakiem. Żydzi mający opinię liberalnych, lewicujących polityków i działaczy społecznych ustępują miejsca żydowskiej politycznej i obyczajowej konserwie - lepiej wpasowującej się w politykę i mentalność Beniamina Netanyahu. Zmiana jest więc - zdawałoby się - na gorsze. Są jednakże tacy, którzy nie podzielaja w pełni opinii jak wyżej. Należy do nich Gilad Atzmon - żydowski jazzman, działacz społeczny - ostry krytyk żydowskiego rasizmu oraz ksenofobicznego ekskluzywizmu. George Orwell w swoim słynnym "Roku 1984" wykreował postać niejakiego Emmanuela Goldsteina - Żyda, co, nota bene, wielce pikantne w kontekscie problemu poruszanego - lidera opozycji antypartyjnej, mającej przeciwstawiać się "wielkiemu bratu". Goldstein jest opozycjonistą, który "mówi prawdę". Jednakże w trakcie dalszej lektury książki Orwella okazuje się, iż ów Goldstein jest postacią wykreowaną przez "wielkiego brata" w jasno określonym celu sprawowania kontroli nad opozycją, wyznaczania jej granic oraz nadawania jej - pożądanych z punktu widzenia partii rządzącej - kierunków działań i rozwoju. Strategia jak wyżej była już wcześniej stosowana przez - na przykład - carską Ochranę, do perfekcji jednakże miała zostać doprowadzona przez komunistyczną cybernetykę społeczną. Atzmon stawia tezę, iż liberalni, lewicujący Żydzi ze swoją ideologią i wpływami - stanowią, per analogiam do przykładu z Orwella - rodzaj "kontrolowanej.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 4 (przedawniony) | | 11-06-2017 | k.łyszczyński | odwrócone twierdzenia Pascala |
Dzisiaj zastanawiałem się nad treścią słynnego twierdzenia Pascala, które jest dla wielu teistów podstawowym argumentem na potrzebę wiary. Doszedłem do wniosku, że dla wnikliwego, inteligentnego człowieka, Kościół sam sobie tym twierdzeniem strzela w stopę. W oryginalnej wersji 2 ponieważ ryzykujemy tylko czas życia, który jest zazwyczaj krótki, a nagrodą może być życie wieczne. Spróbujmy spojrzeć na to z innej perspektywy: załóżmy, że jestem pozytywnym, dobrym, uprzejmym i współczującym człowiekiem. Czasami pobaraszkuję w myślach z koleżanką z klasy, czasami przeklnę głośno lub zdenerwuję się na kogoś bez powodu, jednak nikogo nie krzywdzę w większym. Prowadzę własne życie, i nikomu się nie wtrącam w jego własne. W takim wypadku, jeżeli Boga nie ma, to - nie chodząc do kościoła i nie modląc się - oszczędzam mnóstwo czasu, który można przeznaczyć na produktywniejsze rzeczy. Jeżeli natomiast Bóg istnieje, to oczywiście nie może mnie skazać na wieczne męki za to, że jestem ateistą, chociaż nic szczególnie złego w życiu nie zrobiłem. W przeciwnym razie jest potworem, który za używanie antykoncepcji w trakcie epidemii AIDS - co może uratować dziesiątki tysięcy istnień ludzkich - każe wiecznymi torturami. Najwidoczniej nie ma lepszego zajęcia, niż patrzenie, czy ludzie nie wykonują skądinąd naturalnych czynności, takich jak masturbacja czy pożądanie inwentarza bliźniego swego. Mało tego! Jak przeciętny człowiek wyobraża sobie Niebo, w założeniu krainę wiecznej szczęśliwości? Według.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 0 (przedawniony) | | 05-06-2017 | Arminius | Apartheid zdublowany - czyli Palestynki w Izraelu |
Prasa dla ultraortodoksyjnych Żydów w Izraelu podlega skrupulatnej, obyczajowej cenzurze. I dlatego jej czytelnicy niejednokrotnie nie mają okazji zobaczyć jak wyglądają czołowi światowi politycy. Są bowiem oni - jeżeli przypadkiem zdarzy się im być kobietami - cenzurowani z przekazów medialnych i usuwani ze zdjęć - które to ostatnie praktyki - nota bene - żywcem kojarzą się z metodą korygowania historii przez stalinowskich propagandystów. A wszystko to z powodu statusu kobiety w ultraortodoksyjnym judaiźmie i wojnię - jaką kobietom wydali wspomniani wyżej ortodoksi. Stanowią oni coraz bardziej liczącą się siłę w Izraelu. Od czasu powstania tego państwa, jego populacja przyrosła 10 razy, populacja ultraortodoków zaś 100 razy - i nadal w tym tempie rośnie, bo mnożą się oni na potęgę. Rośnie także ich znaczenie polityczne. W chwili obecnje kontrolują 18- 25 % miejsc w Knesecie. Ich znaczenie wynika z sojuszu jaki zawarli w momencie powstawania państwa Izrael z syjonistami - którzy w zamian za popracie oddali im nieporoporcjonalnie dużą władzę i wpływ na życie religijne oraz obyczajowe Izraela. Kobieta dla ultraortodoksa - to brudny śmieć, który musi być szczelnie i kompleksowo odizolowany o mężczyzny. Osobne ławki, miejsca w autobusie, osobne autobusy, zakazy chodzenia po chodnikach, po których przemieszczają się męzczyźni, odrębne miejsca do stania i przebywania w światyniach, szkołach, szpitalach itp., itd. A jeżeli kobiety stawiają opór - są obiektem przemocy ze strony rozjuszonych.. |
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |