 |
Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 193 (przedawniony) | | 03-12-2009 | Jacek Tabisz | Czy totalny liberalizm jest postawą racjonalną? |
Moim zdaniem nie do końca. Z wielu względów.
1. Liberalizm obyczajowy wchodzi sobie w drogę z liberalizmem ekonomicznym. W państwie, gdzie prawa do bogacenia są absolutne, dochodzi do wytwarzania się struktur oligarchicznych (grupa ultrabogaczy wpływa na rząd). O tym, co mają robić inni obywatele decydują oczywiście gusta oligarchów. Chyba, że ktoś chce działać bez pieniędzy.
2. Przekonanie o tym, że człowiek jest jedynie wolną jednostką, z wykluczeniem jego aspektu zwierzęcia społecznego, jest przyjętą na wiarę ideologią, nie mającą oparcia w atawizmach naszego gatunku, śladach naszej ewolucji, którym wciąż podlegamy.
3. Problem potomstwa. Dziecko w idealnie liberalnym społeczeństwie nie powinno być zniewolone posiadaniem takich, a nie innych rodziców, a co za tym idzie - skazane na powielanie ich poglądów wdrukowanych w dzieciństwie, kiedy instynktownie młody człowiek przesiąka tym, co mówią mu starsi. Zatem - liberalny młody człowiek nie powinien być skazany na rodziców. Jednocześnie wychowywanie dzieci w komunach też nie służy liberalizmowi. Mamy impas.
4. Zawieszenie czasu. U niektórych moich polemistów na forum, a zwłaszcza u Adamiaka, z którym bardzo lubię się niezgadzać (i często daję plusy za miłą różnicę poglądów) pojawia się podejście negujące sens przejmowania się ludźmi w przyszłości. Jest to oparte na prostym przeświadczeniu liberalnej, nieograniczonej niczym, działalności. Myśl o przyszłych pokoleniach to aliberalny zakaz. Pytanie jednak,.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 60 (przedawniony) | | 01-12-2009 | Wojciech Hawryluk | Platonizm w matematyce |
Nie jestem matematykiem ani fizykiem ani nawet filozofem, także z pewnością jestem łatwym celem do "zagięcia" w tym temacie. Jestem ciekaw opinii Forumowiczów. Zdaję sobie sprawę, że to może za obszerny temat na forum, ale porozmawiać chyba można. Może już ten wątek pojawił się na forum? Problem jest stary, a można go chyba przedstawić pytaniem: czy liczby istnieją realnie (zostały odkryte) czy zostały wymyślone? Stanowisko pierwsze oczywiście może pachnieć dla niektórych boskim planem, skoro liczby takie nienamacalne a istnieją, choć i nie musi, bo przecież można po prostu stwierdzić, że odkryliśmy, że liczby obok cząstek elementarnych wchodzą w skład struktury świata. I kropka. Cieszmy się, że je odkryliśmy, skoro to przydatne. Mi jednak bliżej do stanowiska konwencjonalizmu. Matematyka, tak jak język, to narzędzie wymyślone przez człowieka. Pewnie, gdybyśmy mieli inną liczbę palców u rąk, powszechnie byłby używany inny system niż dziesiętny. Zauważamy, że w świecie zachodzą pewne zjawiska, prawidłowości i dla celów praktycznych wymyśliliśmy różne języki do ich opisu. Język matematyki okazuje się wygodny do opisu świata. Powstają równania, wzory (tak jak zdania w języku), które można przekształcać. I tak jak w języku tylko część zdań, tak w matematyce tylko jej część przystaje do świata. Matematycy trafnie dedukują tezy o świecie za pomocą tylko matematyki. Ale czy ta dedukcja nie polega na korzystaniu ze wzorów wcześniejszych opisujących świat? Skoro w świecie zauważamy.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 115 (przedawniony) | | 01-12-2009 | jagielloo | Ateista - szczęśliwy? |
Ostatnio obchodziliśmy (albo i nie) dzień pamięci o zmarłych - czyli katolicki dzień Wszystkich Świętych. W związku z tym dniem naszła mnie refleksja na temat przemijania i kruchości życia ludzkiego. Zastanawiam się jak na to patrzą ateiści - skoro Boga nie ma to znaczy że nasze życie kończy się wraz ze śmiercią. Jeżeli pomyślimy racjonalnie oznacza to że całe życie ludzkie jest bez sensu - w końcu i tak zostanie z nas tylko kupka popiołów. Oczywiście, będzie też pamięć najbliższych, wychowane dzieci, wszystko co stworzyliśmy itp., niemniej to wszystko i tak zatrze się w miarę upływu czasu i dajmy za to za sto lat nikt już nie będzie pamiętał o tym, że kiedyś ktoś taki jak ja istniał. Reasumując wszystko, co robimy, wszystkie nasze działania są bezsensowne i niepotrzebne nikomu. Mając taki obraz w perspektywie trudno chyba być szczęśliwym człowiekiem. Oczywiście można korzystać z życia, zapijać, zapominać itp ale czy to ma sens? Przyjemność się kończy i zostaje pustka. Ateizm nie może dawać szczęścia. Człowiek wierzący ma w perspektywie możliwość zdobycia życia wiecznego i choćby nie wiem jak daleko odbiegł od praw swojej religii, ten cel zawsze mu przyświeca i daje nadzieję na to, że życie ma sens. Człowiek wierzący = człowiek szczęśliwy. Oczywiście można powiedzieć że to naiwna nadzieja, ale to kwestia wiary. Mam nadzieję, że zostanę dobrze zrozumiany oraz że wypowiedzą się racjonalnie myślący i opowiedzą o swoim celu życiowym i o swoim szczęściu. Pozdrawiam | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 94 (przedawniony) | | 28-11-2009 | lontri | Czy łatwo być szczęśliwym? |
Czy łatwo być szczęśliwym i czy w ogóle warto sobie tym głowę zawracać? Pytanie stawiam sprowokowany przekonaniami tych osób, które utrzymują, że w ramach pewnych światopoglądów bycie szczęśliwym jest wyjątkowo proste, łatwe i przyjemne, a w każdym razie dużo prostsze, łatwiejsze i przyjemniejsze niż w innych światopoglądach. Jakie jest miejsce argumentów "ze szczęścia" w racjonalnej dyskusji? I czy pojęcie szczęścia w ujęciu krytycznym w ogóle "trzyma się kupy"? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 48 (przedawniony) | | 25-11-2009 | Tchnienie | Brak iskry w sercu, masowy problem ludzkości XXI w. |
To straszne gdzie przyszło nam żyć, a przyszło nam żyć w świecie o nazwie kłamstwo. Sztuczni ludzie sterujący swoim wizerunkiem, a gdzie szczerość zapytam no gdzie? Świat rzeczywisty zamieniliśmy na pozór i przyszło nam żyć w tym pozorze. Bo nikt się nie zastanawia co to jest szczęście tylko chce je mieć, bądź rzekomo już je ma. Takim właśnie sposobem zaspokajamy się myśląc, że gdy mamy szczęście, mamy to do czego wszyscy ludzie dążą i jest fajnie. Później zauważamy że choć zdobyliśmy szczęście czyli posiadamy wszystko, nic więcej nam nie jest potrzebne; bo przecież tym cechuje się to uczucie...to jednak dalej czujemy pustkę , dalej czegoś potrzebujemy. Właśnie, stworzyliśmy sobie pozór w którym tkwimy i tkwić będziemy i nigdy nie zaznamy prawdziwego szczęścia ani spokoju bo nigdy nie dowiemy się czym prawdziwe szczęście jest. Ślepo mkniemy przez życie zdobywając kolejne góry i o ile zaznamy na tyle spokoju żeby zacząć się nad tym zastanawiać nigdy z czystym sumieniem nie powiemy "nic więcej nie potrzebuje by być szczęśliwym ,chcę po prostu żyć" . Zakłócony pokój, bezduszność, brak idei to czyni z nas kości i skórę które nazwać człowiekiem się nie da. Globalizacja przyspieszyła proces spustoszenia duchowego i najgorsze że nawet ci którzy zdają sobie sprawę z tego co dzieje się z światem który powinien być piękny, nie walczą z tym, nie walczą bo boją się. W wyniku tego że są mniejszością boją się że nie mają racji, że to z nimi jest coś nie tak i że życie pozbawione iskry w sercu.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 27 (przedawniony) | | 24-11-2009 | sceptymucha | Filozofia Zasady Heisenberga |
Witam! Za Wikipedią: Zasada nieoznaczoności (zasada nieokreśloności) mówi, że istnieją takie pary wielkości, których nie da się jednocześnie zmierzyć z dowolną dokładnością. O wielkościach takich mówi się, że nie komutują. Akt pomiaru jednej wielkości wpływa na układ tak, że część informacji o drugiej wielkości jest tracona. Zasada nieoznaczoności nie wynika z niedoskonałości metod ani instrumentów pomiaru, lecz z samej natury rzeczywistości.
gdzie: Pomiar - według współczesnej fizyki proces oddziaływania przyrządu pomiarowego z badanym obiektem, zachodzący w czasie i przestrzeni, którego wynikiem jest uzyskanie informacji o własnościach obiektu.
koniec z Wiki;
Zwracam się z prośbą do filozofów i myślicieli, by przybliżyli mi znaczenie tej zasady. Koniec końców pomiar na najniższym swym poziomie to oddziaływanie między cząstkami elementarnymi. Męczy mnie ta myśl, bo z zasady wynika, że cząstki te nie do końca wiedzą z czym oddziaływują (z określoną dla zasady H. dokładnością). Jak pierdyknie jedna cząstka w drugą to ta druga wie z jakim pędem ta jej przywaliła, ale nie wie, gdzie (w którym miejscu). Lub na odwrót, albo też sytuacje pośrednie- trochę wie o sile z jaką dostała i troszeczkę od kogo (w którym miejscu)[alternatywnie wie z jaką energią, ale nie wie kiedy itd]. Jak te biedne cząstki na najniższym poziomie rzeczywistości mają się zachowywać, skoro one nie wiedzą zbytnio, co się wokół nich dzieje? Jakżesz się nasza rzeczywistość nie rozsypie na takich zasadach?- to.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 296 (przedawniony) | | 24-11-2009 | Strach | Argument z nieprawdopodobieństwa |
Treść jest polemiką z artykułem prof. R.Dawkinsa "Do kogo należy argument o nieprawdopodobieństwie?"
Pan Ryszard Dowkins rusza do boju. I jak przystało na wojownika przygotowuje w pierwszej kolejności grunt, żeby następnie gładko pokonać wroga. „…Stara śpiewka…, …wyświechtany frazes…, …można wymagać więcej…, …absurdy…, …kłamstwa… - proste zabiegi manipulacyjne są jak okrzyk dodający animuszu atakującemu. A przy okazji mrugnięcie okiem do Towarzystwa Wzajemnej Adoracji. No to do rzeczy.„Świadomy projekt nie jest żadną alternatywą dla przypadku…Jedynym znanym, alternatywnym dla przypadku, wyjaśnieniem żywej złożoności jest dobór naturalny.” Co nam mówi logika ? Co jest alternatywą dla przypadkowości ? Alternatywa jest tylko jedna zamysł, plan, projekt, jakkolwiek to nazwiemy. Hołubiony przez pana prof. Dawkinsa dobór naturalny, jeśli nie jest zaplanowanym działaniem to niczym nie różni się od przypadku. W tym miejscu nie ma żadnego pola manewru, nie można się prześlizgnąć pokrętną argumentacją. Przeciwieństwem przypadku, jest jego brak, czyli działanie zaplanowane. Kropka. Nieskończony regres nie jest pułapką dla ID, za to jest pułapką dla wszelkich odmian ewolucjonizmu, ateizmu, etc.. Projekt w prosty i elegancki sposób przerywa regres. Zegarek to przedmiot, jakich miliony wymyślają ludzie. Prawdopodobieństwo przypadkowego zaistnienia ludzkich dzieł jest nieskończenie małe. Jednak te rzeczy istnieją.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 20 (przedawniony) | | 23-11-2009 | Balik | Panteizm |
Witam! Czy ktoś mógłby wyjaśnić laikowi w dziedzinie filozofii dlaczego R. Dawkins nazwał panteizm "podrasowanym ateizmem"? Czy panteizm jest kierunkiem racjonalnym? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 32 (przedawniony) | | 13-11-2009 | diogenes | Lenin wiecznie łysy |
Rewolucja Francuska pozostawiła nam ideały wolności, równości i braterstwa (socjalizmu). Czy z Rewolucji Październikowej została tylko łysina Lenina?
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 30 (przedawniony) | | 06-11-2009 | Zulka | Rozwój? |
Kilka dni temu na forum gadałam oftopikowo  z Leonem o kwestii rozwoju. Chciałabym poznać również Wasze zdanie na ten temat... Czy każdy człowiek dąży do samorealizacji? Czy dla każdego jest równie ważna i czy ten stopień ważności jest niezmienny w trakcie życia człowieka? Czy pragnienie rozwoju jest równoważne z "dążeniem do doskonałości"? Czy ten punkt jest taki sam dla wszystkich, obiektywny i "nieruchomy"? Co to znaczy "doskonały człowiek"? Czym jest doskonałość? Pozdrawiam piątkowo  | Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |