Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 26 (przedawniony)
28-05-2004Pilatnaukowa schizofrenia
>drugi z przytoczonych argumentów sięga do arsenału mętnych pojęć teologii; jest niezrozumiały i jako taki nie nadaje się do racjonalnej dyskusji.
>
Zastanawia mnie pewna rzecz.
Prof. Stanosz deprecjonuje niezrozumiałe terminy teologiczne, bo nie nadają się do racjonalnej dyskusji. A jak mają nadawać się do takowej, skoro odnoszą się do metafizyki, gdzie nauka (a z nią racjonalizm) z definicji nie sięgają?

Ateiści z jednej strony w oparciu o naukę odrzucają coś czego nauka badac nie potrafi, a z drugiej naukowo poszukują chociażby życia poza Ziemią, które może (bo czemu nie?) okazać się niczym innym jak cywilizacją krasnoludków.
Zabawne
Pilat
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 16 (przedawniony)
19-05-2004jan należytysens racjonalizmu
Jestem człowiekiem religijnym - od kilku lat jestem taoistą. Tę strone znam od dawna, prawie od początku, ostatnio zamieszczony został tutaj mój tekst - z czego jestem bardzo zadowolny. Wiem, że pomagam budować coś dobrego. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Jaki jest sens racjonalnego podejścia do świata? Poco tyle myśleć, kombinować, argumentować i się kłucić? Co to daje oprócz skonfundowania i podziałów - przecierz z samej różnycy światopoglądowej wynikają podziałuy, tak samo z rozmów, nie mówiąc już o kłutniach. Czy nie jest aby tak, że racjonaliści, nie mogąc znaleść sobie jakiejś, dającej im szczęscie religii stają się racjonalistami - dzięki czemu mogą się wynieść ponad innych ludzi, którzy są albo za głupi, albo za mądrzy na to, żeby myśleć? Czy racjonalizm nie prowadzi do zadawania pytań na które odpowiedzi się nie da znaleść, za to da się znaleść konfuzje, a w wyniku tego nieszczęście? Czy racjonalizm jest takim myślowym biseksualizmem - drogą pośrednią, dla ludzi niezdecydowanych, pragnących rozpaczliwie znaleść dla siebie kawałek myśli świata, aby w końcu odpocząć i móc się cieszyć? Czy 'Wy' tj. racjonaliści, oceniający świat według czegoś tak zwodniczego i ulegającego wpływom jak rozum, nie jesteście poprostu kolejnymi zagubionymi konfucjanistami, którzy i tak niczego nie wymyślą, bo zyją najwyżej 100 lat, a cały gatunek żyje tylko ułamek trwania czasu świata? Może ktoś to wie?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 6 (przedawniony)
13-05-2004jeyesKatolicyzm=komunizm?
Na stronie głównej serwisu "Przyjaciele Tybetu" ( www.webfabrika.com.pl/tybet/index.html) znajduje się taki oto tekst:


Podczas studiowania dziejów komunizmu człowiek porażony jest jego absurdalnością i okrucieństwem. Skupiając wokół siebie najgorsze szumowiny tzw. rewolucjoniści dokonali gigantycznego "skoku na kasę" ograbiając całe narody, zamieniane następnie w pół-niewolników. W imię "humanizmu" zabijano ludzi, dla "utrzymania pokoju" rozpętywano wojny. Na te hasła dawali się nabrać co głupsi intelektualiści, którzy do dziś bronią dawnych sympatii. Wciąż więcej dowiemy się o sukcesie elektryfikacji wsi za Bieruta, niż o zagłodzeniu na śmierć milionów chłopów za Lenina.
Janusz Szpotański trafnie nazwał komunizm "dyktaturą ciemniaków". Ta definicja dotyczy zarówno przygłupawego Gomułki, jak i hedonistycznego Mao Zedonga. Jednym z większych sukcesów życiowych tego ostatnego był program "Wielkiego Skoku", który zamiast uprzemysłowienia ChRL przyniósł głód tak wielki, że rodzice zjadali własne dzieci. "Ojcowie założyciele" komunizmu wyhodowali sobie następców: żądnych władzy cyników, którzy skłonni są do każdego kłamstwa, czy zbrodni, aby utrzymać stan posiadania. Taki właśnie gatunek rządzi w Chinach (częściowo także w Polsce, po przefarbowaniu na "socjaldemokratów"). Komunizm przypomina dziś mumię Lenina, jest sztucznie odświeżanym trupem, który nie może zgnić. Tym większą więc pogardą należy obdarzyć obecnych władców Chin Ludowych, którzy kontynuują politykę niszczenia
..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 2 (przedawniony)
06-05-2004Marcin BednarskiCo to jest neoscjentyzm?
Niedawno naknąłem się na serwis Racjonalista. Przeczytałem kilka artykułów, przejrzałem działy, info o kilku autorach. Wreszcie, aby rozpocząć systematyczne zgłębianie, rozpocząłem od początku. Chciałem się przede wszystkim dowiedzieć z jakiej pozycji pisane są zamieszczane tu teksty.
W dziale Światopogląd naknąłem się na pewne wyjaśnienia, niestety niewystarczające. Prosiłbym o uściślenie (lub wskazanie żródeł) czym ma być ów neoscjentyzm co go odróżnia od scjentyzmu, jakie ma założenia, jakie metody dopuszcza.
Prosiłbym także o wyjaśnienie dość tajemniczego sformułowania: "wiedzę o świecie zdobywamy dzięki naukom przyrodniczym, ale nie deprecjonujemy znaczenia nauk humanistycznych". Interesuje mnie kogo określa się mianem my (redakcje, autorów, jakąś społeczniość) oraz cóż oznacza sformułowanie nie deprecjonujemy (czy rozumieć to jako uznajemy, uznajemy niektóre, nie wypowiadamy się, a jeżeli uznajemy niektóre, to jakie)
Odpowiedzi na te pytania nie znalazłem na forum, ani w tekstach dizał światopogląd (choć przejrzałem je pobieżnie), jeżeli te kwestie są gdzieś poruszone, to prosze o wskazanie .
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 26 (przedawniony)
28-04-2004PTRqwertySłabość ateizmu
Bóg nie istnieje. Ponad wszelką wątpliwość Bóg nie istnieje.
Każda kultura wierzyła w swoich bogów, więc Bóg nie istnieje.
Religia jest balsamem na lęki, więc Bóg nie istnieje.
Świat jest zdeterminowany, a wolna wola to iluzja, więc chrześcijaństwo nie opisuje rzeczywistości.
Nie zdołasz mi przedstawić żadnego dowodu na istnienie Boga, więc ponad wszelką wątpliwość nie ma Boga.
Na świecie jest cierpienie, zatem nie ma Boga.
Byt wszechobecny jest fizykalnie wykluczony.
Którekolwiek z powyższych znamionuje ateizm. I prosiłbym drogi czytelniku, jeśli równocześnie twierdzisz że jesteś ateistą, oraz że jednak istnieje możliwość że Bóg również jest, bo przecież tak dużo nie wiemy, nie czytaj dalej, gdyż czytelnik posiadający nie spójne poglądy mnie nie interesuje.
Ateizm z definicji jest tezą pt. 'Bóg nie istnieje', a nie tezą 'Nie wiadomo jak jest'. Ta druga to agnostycyzm a nie ateizm, zatem jeśli z powodów kulturowych lubisz być określany ateistą, gdyż tak wygodnie w niejednej grupie w naszej kulturze, a agnostycyzm byłby nie dostatecznie powszechny i akceptowany bezkrytycznie, naprawdę nie czytaj dalej.
Postaram się w miarę skrótowo i treściwie przedstawić swoje zarzuty. Ostatecznie z tego co się zorientowałem na tym forum pisuje kilku doktorantów i co najmniej jeden doktorant filozofii, więc jestem ciekaw czy popełniam w mej ocenie jakieś istotne błędy - wytknijcie mi je.
Każda dyscyplina naukowa posiada swój 'przedmiot poznania'. Dyskutując o Bogu należy uznać, że z konieczności..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 5 (przedawniony)
22-04-2004Sylwester GłowackiPytanie
Dlaczego jest raczej coś niż nic.
(nie ja to wymyśliłem)
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 56 (przedawniony)
06-04-2004Sylwester GłowackiDuch z ciała
Mam pewne pytanie. Czy możemy powiedzieć, że ROZUMIEMY jak elektryczna i chemiczna aktywność mózgu generuje świadomość. Inaczej, czy współczesny racjonalista- materialistyczny monista potrafi udzielić pełnej, spójnej i zrozumiałej odpowiedzi na pytanie co to jest świadomość.
Ja naprawdę znam tłumaczenia, że na przykład śiadomość to przepływ i interferencja informacji w naszych neuronach. Już raz na tym forum stwierdziłem, iż powiedzieć że nam się neurony wyładowywują nic nie wyjaśnia, że materialny substrat myśli ma niewiele wspólnego z ich treścią. Wtedy skrytykowano, mnie, że jednak ma. Fakty takie jak uszkodzenia mózgu powodujące zanik bądż degenerację psychiki rzeczywiście są dowodem na zależność między duchem a ciałem. Mowiąć o braku powiązań miałem na myśli na przykład to, że gdy myślę o sosnie to "myśl" sosny nie jest dla mnie wyładowaniem a właśnie myślą. Inaczej- żadna refleksja nie powie mi nic o materialnej bazie tej refleksji. Może mi to ktoś wyjaśni, lub chociaż rozjaśni.
Z góry dziękuję za wyjaśnienia metafizyczne, spirytualistyczne, dualistyczne, bo one mało, że niejasne to jeszcze niedorzeczne.
I jescze jedno, ciekawe:http://www.lem.pl/polish/dziela/tajemnica/tajemnica.htm
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 2 (przedawniony)
02-04-2004jeyesTysiąc na jednego?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 14 (przedawniony)
30-03-2004Mieczysław Sękateizm->postmodernizm
Kilka miesięcy temu oglądałem program na Discovery, w którym kilku specjalistów z uniwersytetów angielskich analizowało kulturę XIX i XX wieku w kontekście jej ewolucji od czasów antycznych, a szczególnie okoliczności wyewoluowania z niej zjawiska zwanego obecnie postmodernizmem. Zauważyli między innymi, iż jest to coś w rodzaju produktu ubocznego upadku tzw. "Wysokiej kultury", który to upadek dostrzegli także myśliciele niemieccy, a nawet wspomniał o tym Stanisław Lem w swojej książce pt.: "Dylematy". W trakcie rozważania przyczyn upadku "Wielkiej kultury" i pojawienia się postmodernizmu, jeden z profesorów psychologii za głównego winowajcę uznał nie co innego jak ateizm, a ŻADEN z pozostałych zapytanych o to stanowisko ekspertów nie zanegował takiego podejścia. Nie wszyscy podzielali zdanie, iż jest to czynnik decydujący, ale NIKT nie wyraził sprzeciwu, że miał on duży wpływ.

Sama argumentacja na rzecz tezy, iż ateizm w znacznej mierze "zrodził" postmodernizm i przyczynił się do upadku "Wysokiej kultury", przebiegała mniej więcej następująco. Człowiek jest istotą z natury zróżnicowaną niemalże pod każdym względem. Niemniej można wyróżnić wśród ludzi z grubsza dwie kategorie: masy, które charakteryzują się niskimi ambicjami i potrzebami oraz wszelkiego rodzaju elity, które wyróżniają się wysokimi ambicjami, potrzebami i do tego zdolnościami, by owe wysokie ambicje realizować. Tak długo jak społeczeństwa były wierzące, sztuka powstawała zarówno dla mas, jak i dla Boga...
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 3 (przedawniony)
26-03-2004ArekPrawo i obraza uczuć religijnych
Witam.
Mam kilka pytan odnośnie obrażania uczuc religijnych w świetle polskiego prawa.
1. Czy każda grupa religijna jest objęta ochroną przed obrażaniem ich uczuć religijnych? Czy tylko religia dominująca?
2. Jakie kryteria należy spełnić aby w swietle prawa zaistniała jakas religia czy zwiazek wyznaniowy?
3. Czy jeśli zgodnie z prawem założę grupę wyznaniową, której przedmiotem kultu będzie np. toster czy kura, to czy w związku z tym będę mógł podać do sądu każdego kto zrobi rosół z kury czy wyrzuci toster, gdyż to uwłacza moim przedmiotom kultu religijnego?
Pytam zupełnie serio. Interesuje mnie to od strony zgodnosci z polskim prawem.
Z góry dziekuję za wyjaśnienia.
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)