Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 13 (przedawniony)
28-03-2007WoynarowskiPrawo moralne z "Nas" czy z "Góry" ?
Witam.
Nie jestem ekspertem w dziedzinie etyki, a od kilku dni nurtuje mnie pewne pytanie. Czy powinniśmy zasady moralne czerpać z odgórnie już ustalonych systemów typu religia, czy też lepiej dla nas samych i społeczeństwa byłoby je tworzyć ?
Wiem, że prawdopodobnie jest kilka tekstów w tym serwisie omawiających ten problem, ale nie ma to jak żywa dyskusja Z góry dziękuje za wszystkie opinie.

Pozdrawiam
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 17 (przedawniony)
23-03-2007OcykanRacjonalizm - narzędzie nie uniwersalne
Ś.P. Stanisław Lem ateistą był. W jego dziełach można często napotkać dowcipne docinki pod adresem katolicyzmu i religii jako takiej. Jednak równie często "dokładał" ateistom i różnej maści racjonalistom. W jego utworach często racjonalizm okazywał się głupotą a ateizm - brakiem wyobraźni. Napisał kiedyś takie opowiadanie:

Konstruktorzy zbudowali komputer o ogromnej mocy obliczeniowej i zaprogramowali w nim wszystkie znane prawa przyrody. Dobudowali też moduł, umożliwiający obserwację procesów zachodzących w komputerze oraz ingerowanie w nie. Następnie komputer zrestartowali i czekali co się stanie. Jeden z nich zauważył, że mimo iż do komputera nie wprowadzono nic poza prawami przyrody - jest tam coś jeszcze. Nie bardzo wiadomo co, bo bezwymiarowe ale za to o dużej wirtualnej masie. Osobliwość jakaś. Nie zdążyli się nadziwić, gdy nagle to coś pieprznęło i powstała wirtualna czasoprzestrzeń, która zaczęła się szybko rozszerzać, a w niej zaczęły się formować jakieś obiekty. W końcu powstał wirtualny wszechświacik, wypisz wymaluj miniaturka naszego. Powstał i nic. Gwiazdy świecą, czasem gasną, czasem wybuchają, planety krążą, nic ciekawego. Aż tu nagle na jednej wirtualnej planecie coś drgnęło. Po chwili zaczyna pełzać, potem się dzielić. Dalej już poszło szybko. Zaroiło się po całej planecie. W końcu powstały wirtualne istoty rozumne. I dalejże główkować, skąd się wzięły one i ich świat. Powstało mnóstwo szkół filozoficznych, z których każda tłumaczyła to nieco inaczej. Zasadniczy..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 16 (przedawniony)
22-03-2007OcykanŚmierć czy przemiana?
Jako że idzie wiosna, wziąłem się za wiosenne porządki domowe. Zacząłem od strychu. W jego kącie zauważyłem zwisającą na krótkiej nici, przyczepionej do belki stropowej, poczwarkę jakiegoś owada. Przypomniałem sobie, że podobną poczwarkę znalazłem w dzieciństwie na strychu mojego domu rodzinnego. Oczywiście nie wiedziałem wtedy, że to poczwarka. Powiedziałem ojcu, że na strychu wisi jakiś robal i zapytałem, co mam z nim zrobić. Ojciec odpowiedział: "Nic, niech sobie wisi". Poczwarka była dość duża, prawie czarna i błyszcząca. W przeciwieństwie do większości (chyba) poczwarek nie była obojętna na bodźce zewnętrzne ani nieruchoma. Kiedy ją szturchałem patyczkiem - podciągała się do góry. Nie robiłem tego za często, to nie była chęć jej dręczenia, tylko dziecięca ciekawość. Te "eksperymenty" zostały na jakiś czas przerwane, ponieważ rodzice wywieźli mnie do babci. Po powrocie od razu pobiegłem na strych, żeby zobaczyć, co tam z moim "robalem". Nadal wisiał, ale już nie był taki błyszczący i jakby zszarzał. Szturchnąłem go lekko, a on nic. Mocniej - też nic. Tylko się obrócił na tej swojej nici i wtedy zauważyłem spore pęknięcie w jego górnej części. Pomyślałem, ze to chyba sprawka jakiegoś wróbla (czasem wlatywały na strych). I może to śmieszne, ale naprawdę się zmartwiłem. Poszedłem do ojca, powiedziałem, że mój "robal" umarł i opowiedziałem, co się stało. Na to ojciec: "Nie, on nie umarł. On dopiero teraz naprawdę żyje. To, co widzisz, to tylko pusta skorupa". I wyjaśnił mi, co..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 93 (przedawniony)
22-03-2007Andrzej BogusławskiCzym lub kim jest trafione jajo?
Wielce Szanowni Państwo, co czyni nas człowiekiem i od kiedy nim się stajemy? Kształty, ciało, czy mózg pracujący?
Osobno jajo i plemnik jeszcze człowiekiem nie jest. Czy wystarczy ich spotkanie - zapłodnienie. Po 30 godzinach zygota dzieli się na dwie komórki. Szóstego dnia już jako kilkaset komórek nazywanych blastocystą dociera do macicy, aby po około dwu tygodniach zagnieździć się w jej ścianie. Od tego momentu nazywana zarodkiem rozwija się dalej, tak by po dwu miesiącach osiągnąć punkt, od którego zaczyna nazywać się płodem. Rozwijać się będzie pod tą nazwą jeszcze przez ponad 200 dni - do chwili, kiedy przyjdzie na świat dziecko.

"Dla chrześcijaństwa człowiek jest bytem. Bytem przejętym, w odróżnieniu od Boga, który jest bytem absolutnym. Został stworzony z natury, zdolny jest dzięki łasce poznać i umiłować Boga. Jest bytem jednostkowym (substantia), w którym można wyróżnić "istotę" (essentia) i "istnienie" (existentia). Ale choć jest bytem złożonym, to żywe ciało człowieka wraz z duszą stanowi psychofizyczną jedność. Nieśmiertelna dusza stwarzana dla każdego ludzkiego bytu w chwili poczęcia stanowi za życia samą istotę ciała. Jest jego przyczyną i organizacją, a więc to dusza stanowi o mózgu, a nie mózg o duszy. Po śmierci oddziela się od materii przechodząc w istnienie wieczne. (...)
Magisterium Kościoła katolickiego mówi, że każdą poszczególną duszę Bóg stwarza z niczego, jednocząc ją z komórkami rodzicielskim..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 23 (przedawniony)
21-03-2007OcykanCzłowiek istotą najdoskonalszą z możliwych?
Czy prawdziwy racjonalista może uważać, że człowiek jest najdoskonalszą istotą w całym n-wymiarowym Wszechświecie? Że istnienie w nim istot inteligentniejszych od nas nie jest możliwe? Chyba nie. Nie wiemy, czy takie istoty istnieją, jednakże nie możemy zaprzeczyć, że mogą istnieć. Skoro zatem mogą istnieć istoty od nas doskonalsze, to mogą istnieć o wiele doskonalsze. I nie możemy odrzucić możliwości, że mogą istnieć istoty lub istota o wiele wiele doskonalsze. Których inteligencja, zdolności twórcze, możliwości działania i osiągnięcia są wielokrotnie wyższe od naszych. Których poziom rozwoju tak różni się on naszego jak nasz od poziomu ameby. I czy nie wolno mi nazwać tych hipotetycznych istot bogami lub tej istoty Bogiem? Kto mi zabroni? Zatem odrzucanie możliwości istnienia bogów lub Boga jest równoznaczne z odrzucanie możliwości istnienia istot doskonalszych od ludzi. Zaś wiara, że jesteśmy istotami najdoskonalszymi z możliwych, godna jest raczej zadufanego w sobie narcyza niż racjonalisty.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 1 (przedawniony)
21-03-2007KornowskiJeśli to ateiści mają rację...
To tak jak w teologii chrześcijańskiej: tylko od nas zależy, czy będziemy żyć w piekle czy niebie...

Z tą jednak różnicą, że trafiamy do jednego z nich nie po śmierci ale tu i teraz. Oznacza to, że odrobina życzliwości dla innych może zdziałać więcej niż godziny modlitw, czy racjonalnych rozpraw

Dobranoc
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 54 (przedawniony)
20-03-2007MarusiaTolerancja religijna w Polsce
Bardzo proszę o wypowiedzi na temat obecnie panującej tolerancji religijnej w Polsce. Jak jest i jak pownno być według Was. z góry bardzo dziękuję
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 17 (przedawniony)
19-03-2007OcykanGen. Walter kryptokatolikiem?
Kupiłem jakiś czas temu serię książeczek pod tytułem Dekady, wydaną w ramach Biblioteki Gazety Wyborczej. Dopiero dzisiaj wziąłem się za ich czytanie, lub może raczej przeglądanie (więcej tam zdjęć niż tekstu). Na stronie 134 pierwszego tomiku (lata 1945-1954) napotkałem zdjęcie trumny gen. Karola Świerczewskiwgo. Do trumny generała jest przybita typowa tablica używana przy pogrzebach katolickich (z krzyżem, palemką oraz inicjałami Ś.P.). Trochę się zdziwiłem. Czyżby generał Walter, sztandarowy komunista i bohaterski obrońca antykatolickiej Republiki Hiszpańskiej, był kryptokatolikiem?

Chyba jednak nie. Moim zdaniem możliwe są trzy rozwiązania tej "zagadki":

1) Karol Świerczewski urodził się w rodzinie katolickiej, został ochrzczony i może nawet przyjął komunię. Następnie jednak zmienił światopogląd na "naukowy" i uległ fascynacji ideą komunizmu. Kiedy został trafiony ukraińską(?) kulą, nie zginął na miejscu lecz zdołał jeszcze westchnąć do Boga (jak to w porzekadle: skory do pokuty, kiedy śmierć u dupy) i poprosić towarzyszy, by mu wyprawiono pogrzeb katolicki.
2) To nie Karol Świerczewski zadecydował o rodzaju pogrzebu, tylko jego rodzina. Przecież i w naszych czasach niejeden (a może i większość) ateista ma katolicki pogrzeb, bo tak sobie życzą jego nie tak światli bliscy.
3) O rodzaju pogrzebu nie zadecydował ani Karol Świerczewski, ani jego rodzina, tylko ówczesne władze. Nie czuły one się jeszcze wtedy (1947 r.) całkiem pewnie i gotowe były na niejedno..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 2 (przedawniony)
19-03-2007DonilewiczMały dylemat.....

------|----MOCNA-------|-----------MOCNA-----------------|
-----------------| TAK | NIE |
SŁABA-|----------------|---------------------------------|
--TAK------- Naukowiec | Człowiek z ulicy , ksiądz |
SŁABA-|----------------|---------------------------------|
--NIE |--------??????? | Szaman , pseudo naukowiec |
------|----------------| --------------------------------|
witam wszystkich serdecznie
mój mały dylemat dotyczy zasady racjonalności , wiadomą jest fakt ,iż słaba zasada racjonalności dotyczy intersubiektywności zaś mocna sposobów uznawania przekonań. W takim razie według w/w schematu kogo drodzy Państwo umieścilibyście w miejscu gdzie wstawiłem znaki zapytania? Jaka osoba według was spełnia MOCNĄ zasadę racjonalności a nie spełnia SŁABEJ?
Proszę o pomoc w rozwiązaniu tego dylematu. Przy czym zakładam , iż mocną zasadę racjonalności spełnia tylko wiedza naukowa.
Pozdrawiam serdecznie
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 63 (przedawniony)
18-03-2007OcykanNiekonsekwencja ateistów
Tolerancyjny wprawdzie ze mnie gość, ale bardzo irytuje mnie wiele wypowiedzi zdeklarowanych ateistów. I nie to mnie irytuje, że piszecie "bóg" (z małej litery) lub że z Niego pokpiwacie. Irytuje mnie Wasza niekonsekwencja. To, że o Nim w ogóle piszecie. Nie piszecie przecież o kukuruksach, woraklach, kamajach ani falanach. Ba, nawet o tak sympatycznych cipiórkach żaden z Was ani się zająknie. Tymczasem o Bogu, istocie według Was przecież również nie istniejącej, piszecie bardzo dużo. Świadczy to moim zdaniem o tym, że tak w głębi ateistycznej duszy wcale nie jesteście Jego nieistnienia pewni. Przecież nikt, poza ewidentnymi grafomanami, nie pisze o sprawach oczywistych. Sami byście chyba wyśmiali "racjonalistę", który by napisał, że Słońce nie krąży wokół Ziemi, krasnoludki nie sikają do mleka a kwiat paproci występuje tylko w bajkach. Tymczasem o Bogu piszecie dużo i Waszymi wypowiedziami wzajemnie umacniacie się w wierze, że On nie istnieje. Ale skoro o Nim piszecie - to jednak istnieje. Przynajmniej w Waszych głowach.
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)