Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Filozofia i światopogląd

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 75 (przedawniony)
16-01-2009diseaseLewica a humanitaryzm
W XX wieku dwa totalitarne reżimy starły się w wyniszczającej wojnie, która objęła cały nasz kontynent, a nawet wykroczyła poza jego granice. Nazizm i komunizm od tamtej pory uznane zostały za systemy zbrodnicze. Przynajmniej w naszym kraju. Nie będę się tutaj rozwodził nad nonsesnem socjalizmu leżącego u podstaw obu systemów bo wiadomo że ten istniał zanim ta tragedia nastąpiła. Współczesna lewica z jakichś niezrozumiałych względów ma sympatie komunistyczne chociaz przecież komunizm w praktyce nie oznaczal nic dobrego. Taki Mao Zedong kazał wymordować klasę średnią i burżuazję opierając się na tzw podproletariacie (czyli po prostu chłopstwu) i wrowadzając własną odmianę idei markistowskiej w życie. Efektem tych przemian było wprowadzenie polityki tzw wielkiego skoku, która zakładała po prostu stworzenie w nawet małych wioskach minifabryk przemysłu ciężkiego co spowodowało spadek produkcji rolnej o 25% w ciągu zaledwie dwóch lat i kosztowało życie 30 milionów Chińczyków. Iście humanitarny był ten Mao. Nie przeszkadzało to później takim ludziom jak Jose Manuel Barroso (szef komisji europejskiej, czyli po prostu premier UE) być członkiem maoistowskiego ruchu portugalskiego proletariatu. Co składnia takich ludzi do popierania zbrodniczych systemów? Czy tolerancja, humanitaryzm i te wszystkie nośne hasełka o miłosci i wzajemnym poszanowaniu nie gryzą się z komunistycznym zamordyzmem jaki praktykował Lenin, Stali i Mao Zedong? Dlaczego obecnie piętnuje się tylko nazizm i faszyzm a..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 27 (przedawniony)
16-01-2009MociumPanAteizm, czyli urojona wizja człowieka
Ateizm, czyli urojona wizja człowieka artykuł Ks. Marka Dziewieckiego

Link do tych wypocin: www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=1949

Przeczytałem to co ten człowiek wypisuje i o mało się z krzesła ze śmiechu nie spierdzieliłem... smutne jednak jest to że kler kreuje tak wypaczony pogląd co do ateistów, i w tak śmiesznym i nieprawdziwym świetle przedstawia szerszej publice to czym jest ateizm, a nieznajomość tematu przez tego księdza jest przerażająca...

Jak znajdę chwilę czasu to postaram się napisać odpowiedz na każde zdanie w tym artykule... Na razie zacytuję te zdania co mnie zwaliły z nóg i jest to robienie ludziom wody z mózgu:

Cytat:
Wspólną cechą ateistów, z którymi miałem kontakt, jest to, że sprawiają wrażenie, jakby nie wiedzieli, iż to właśnie systemy ateistyczne doprowadziły do najbardziej okrutnych dyktatur oraz do największych zbrodni w historii ludzkości.


Że co ?? chyba autor tego artykułu ma braki co do historii, nawet tej współczesnej...
To chyba w imię swojego Boga terroryści uderzyli w World Trade Center, albo terroryści samobójcy detonują bomby umieszczone na swoich ciałach w centrach handlowych itp... (będąc święcie przekonanym że to zbliży ich do swojego Boga - robią to dla niego przecież)
90% sporów wojennych ma podłoże religijne... tego ks. Marek Dziewiecki chyba nie chce zauważyć i wspomnieć w swoim artykule...

[cytat]...Żaden ze spotkanych przeze mnie ateistów nie powiedział, że przeprasza za zbrodnie dokonane przez systemy..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 96 (przedawniony)
16-01-2009atreCo czyni nas ludźmi - moja odpowiedź.

Chciałem abyśmy odpowiedzieli razem. Niestety najczęściej nie potrafimy udzielić jakiejkolwiek odpowiedzi na podstawowe pytanie nie wchodząc na tematykę, która powinna być obca zagadnieniu, które próbujemy rozwiązać.
Postanowiłem więc w najkrótszy sposób samodzielnie odpowiedzieć na owe pytania. Skoro nie przez dialog, to może przez krytykę komuś uda się osiągnąć zrozumienie .

1. Co drzewo czyni drzewem? Co to jest drzewo ?
2. Kiedy drzewo staje się drzewem?

1a.Bycie drzewem to bycie drzewem. Od takich naiwnych stwierdzeń wychodzi dziecko, jak już dowodziłem. Jest to sąd egzystencjalny. W pewnym sensie nie wyrażamy w ten sposób żadnej wiedzy. To przecież nic nie znaczy, że drzewo jest drzewem. To nic nie tłumaczy. Mówiłem jednak jak powstaje pytanie: co to jest drzewo ? I jaka jest różnica pomiędzy pytaniem, które dziecko zadaje najpierw, a więc: co to jest? I co się dzieje kiedy dziecko dowiaduje się, że drzewo to zespół jakichś cech, które go charakteryzują. Wtedy zadaje pytanie: co to jest drzewo ?
2a. Nie można jednak powiedzieć: drzewo powstaje z tego co go cechuje. Cząsteczka wody nie powstaje z atomu tlenu i dwóch atomów wodoru. Cząsteczka wody jest atomem tlenu i dwoma atomami wodoru. Atom wodoru nie powstaje z protonu, neutronu i elektronu. Atom wodoru jest protonem, neutronem i elektronem. Drzewo jest liściem, korą, korzeniem itd. Drzewo stało się drzewem zanim je nazwaliśmy, zanim określono jakieś..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 2 (przedawniony)
14-01-2009dokowskiCo to jest podmiot?
Ponieważ usilnie proszono mnie o wyjaśnienie znaczenia tego pojęcia w wątku na nieco inny temat, spełniam tę prośbę w osobnym wątku. Skupię się na trzech ostatnich spośród sześciu znanych mi znaczeń.
1. (jęz.) Nadrzędna część zdania.
2. (lit.) Narrator (domyślny) fabuły w literaturze (filmie) - jednocześnie podglądacz i prezenter fikcyjnego świata, podsuwający czytelnikowi (widzowi) interpretacje - jest to zwykle autor (reżyser), ale czasem podmiotem jest wydawca (producent) a nawet jakiś dalszy sponsor.
3. (prawn.) Osoba lub organizacja, której prawo przypisuje zdolność do odnoszenia korzyści lub ponoszenia odpowiedzialności.
4. (pot.) Aktywny uczestnik.
5. (fil.) Nosiciel cechy.
6. (pozn.) Autor oceny.

Trzy pierwsze znaczenia są prostymi pojęciami, które mogą a nawet muszą być w każdym przypadku formalnie wskazane, zadeklarowane, zarejestrowane i uznane. Skupię się więc na trzech ostatnich znaczeniach.

Zacznę od przywołania spostrzeżenia Kanta, że jedną z kategorii myślenia jest dualizm podmiot/przedmiot. Wychodząc z tego założenia należałoby formalnie podejść do zagadnienia w taki sposób, żeby pojęcia "podmiot" o "przedmiot" uznać za tzw. pojęcia pierwotne, tak jak w matematyce za pojęcia pierwotne uznaje się "zbiór" i "element zbioru". Pojęcia pierwotne "definiuje" się przez przykłady i synonimy. Zastanówmy się, czy to podejście możemy zastosować każdego z tych trzech (ostatnich) znaczeń. Zauważmy od razu, że synonimem podmiotu jest subiekt a przedmiotu - obiekt.

4. Niebanalnym..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 83 (przedawniony)
13-01-2009MarciniakCzy racjonalista ma intuicję?
Mój poprzedni wątek pod tytułem "czemu przeszkadza Wam wiara?" spotkał się z żywym oddźwiękiem, więc może i ten wywoła jakieś reakcje.

Na marginesie tamtych dyskusji zacząłem się zastanawiać, jak patrzycie na inne, niezwiązane z wiarą w Boga, "niemierzalne" szkiełkiem i okiem, rzeczy.

Weźmy intuicję. Wiele osób doznaje czegoś takiego (i nie są mistykami). Przykładów pewnie można przytoczyć mnóstwo. Sam miałem sporo takich dziwnych sytuacji w życiu. Jedna z najdziwniejszych przydarzyła mi się na studiach, przed ważnym egzaminem (byłem wtedy niewierzący, więc nie był to efekt boskiej interwencji ) - natłok imprez spowodował, że "nie miałem czasu" się do tego egzaminu przygotować. W dzień egzaminu, rano, udało mi się przewidzieć, jakie pytania egzaminacyjne dostanę. I z tych zagadnień się na szybko przygotowałem. No i zdałem ten egzamin.

Do dzisiaj nie umiem wytłumaczyć tamtego zdarzenia.
A wy potraficie?

A może racjonaliści nie mają intuicji? A jeśli mają, to jak sobie ją tłumaczą? A jeśli nie mają, to czy wierzą, że inni ludzie ją posiadają? A może jest jakieś wytłumaczenie naukowe tego zjawiska?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 33 (przedawniony)
10-01-2009diogenesŚlepia wojny
Uzasadniając wkroczenie do Gazy Izrael wydaje się powoływać na obronę konieczną. Skala tego militarnego przedsięwzięcia, tej masakry, wydaje się jednak przekraczać ramy pojęcia obrony koniecznej.
Na moim biurku leży książeczka Martina Bubera, żydowskiego filozofa dialogu, owego Pomiędzy, które zdarza się między ludźmi: filozofii Spotkania. Posłuchajcie... W panicznym ścisku w przeciwlotniczym schronie nagle spotykają się na moment spojrzenia dwóch nieznajomych w zdumionej i oderwanej od sytuacji wzajemności...to, co pojawi się tutaj, nie poddaje się pojęciom psychologicznym, jest to coś ontycznego .

Szkoda, że w Gazie Żydzi i Arabowie nie wymieniają tak głębokich, ontycznych spojrzeń.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 4 (przedawniony)
07-01-2009erypisCo czyni nas ludźmi -ciąg dalszy
Ciągle zapominamy, że to nasz umysł poznaje świat. Niestety najczęściej nie interesuje nas jaki jest związek pomiędzy myślą o przedmiocie, powstałą na skutek ukierunkowania mojego ja myślącego na nie rozpoznany jeszcze przedmiot, a samym przedmiotem. Czy myśl o przedmiocie jest nieistotnym dodatkiem jaki tylko wytwarzamy do głaskania myślą przedmiotu zamkniętego w sobie samym. Gdy wcześniej stworzyliśmy już jakieś myśli o przedmiocie np. myśli o właściwościach przedmiotu, to w kolejnej chwili przedmiotem dotykania moim myślącym ja są wcześniejsze myśli o właściwościach przedmiotu. Właściwości przedmiotu nie mogę inaczej ugryźć, jak tylko wytworzenie o nich zbioru pojęć. Jeżeli jednak poznane przez umysł cechy przedmiotu, pojęcia, to idee, nie będące naszym zbędnym dodatkiem do przedmiotu zamkniętego samego w sobie, a są one istotą przedmiotu. Przedmiot przejawia się nam w procesie poznania z dwóch stron ze strony postrzeżenia z zewnątrz i przychodzi z naszego wnętrza z naszego ja w postaci ideowej. Gdy patrzę na różę, mówię róża ze względu na rozpoznany kształt, kolor, zapach. Widzę jednak różę tylko w określonej fazie rozwoju. Mogę ożywiać w sobie ideę róży. Goethe pisał o praroślinie , zawierającej w sobie w sposób dynamiczny wszystkie możliwe formy rozwoju i jednocześnie wszystkie gatunki roślin. Idea róży nie musi być jedynie tworem wymyślonym przez dyletantów nauki. Może być bytem rzeczywistym, ale bardzo odmiennym od tego do którego tak mocno przywykliśmy uważając..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 15 (przedawniony)
06-01-2009MociumPanReligioznawstwo

Często oglądając TV bądz czytając artykuły księży i jednocześnie religioznawców nasuwa mi się pytanie, mianowicie: czy wyznawca jakiejś konkretnej religii może być religioznawcą ?? - w moim odczuciu osoba interesująca się aspektami i historią współczesnych wierzeń i praktyk religijnych powinna być sceptycznie nastawiona do jakiejkolwiek wiary zważywszy na fakt iż posiada ogromną wiedzę na ten temat...

Jak to z tym jest, wyznawanie jakiejś religii i zarazem religioznawstwo może ze sobą iść w parze ? czy może księża którzy się uważają za wierzących religioznawców są hipokrytami ?? - bo albo tak naprawdę nie wierzą w to co głoszą, albo wierzą lecz z religioznawstwem niewiele mają wspólnego...
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 57 (przedawniony)
05-01-2009m_m_r_eTwierdzenie Goedla i jego znaczenie dla filozofii
Jakie konsekwencje niesie za sobą twierdzenie Goedla dla filozofii i metafizyki? Jak jest używane przez teistów i jak można te argumenty racjonalnie obalić? Nie do końca znam to twierdzenie, a już kilka razy w dyskusji się z nim spotkałem.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 90 (przedawniony)
05-01-2009KarphynskyNajlepsza moralność
Ostatnio nie daje mi spokoju pewien problem:
Przypuśćmy istnienie czterech osób:

Przypadek numer 1: Pan X:
Pan X troszczy się o siebie i o swoje najbliższe otoczenie. Jest obojętny w kwestii głodu w Afryce, ponieważ jak twierdzi: "nie znam tych ludzi osobiście, więc ich problemy mnie nie obchodzą".

Przypadek numer 2: Pan Y:
Panu Y kwestia głodu w Afryce nie jest obojętna, więc wysyła co miesiąc 50 $ na konto
fundacji dobroczynnych. Pan Y zdaje sobie sprawę z tego, że mógłby przekazywać wiele więcej pieniędzy, ale to obniżyłoby poziom jego życia. Argumentuje to twierdzeniem: "jestem takim samym człowiekiem jak ci umierający ludzie w Afryce, więc pomaganie im kosztem mojego poziomu życia byłoby czystą hipokryzją".

Przypadek numer 3: Pan Z:
Pan Z jest lekarzem w Afryce. Zrezygnował z pracy w prestiżowym szpitalu aby wyjechać do Afryki i w nędzy i ubóstwie móc ocalić tysiące istnień ludzkich. Pan Z argumentuje swoją postawę tak: " śmierć w okropnych męczarniach z powodu błahej dla nas, Europejczyków, choroby, jest o wiele gorsza niż te kilka wyrzeczeń na które zgodziłem się przyjeżdżając tutaj".

Przypadek numer 4: Pan R:
Pan R zaraz po odbyciu praktyki lekarskiej wyjechał do Afryki, by tam ratować ludzi. Pracuje po kilkanaście godzin dziennie i śpi nie więcej niż cztery godziny. Pozwala mu to uratować tysiące ludzi. Jednak heroiczny wysiłek pozostawia pewne skutki: Pan R cierpi na wiele chorób i odczuwa ciągłe zmęczenie. Ale mimo to jest naprawdę szczęśliwy.

Który z nich, według..
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)