Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ślepia wojny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
05-01-2009 22:02diogenes (42753 punktów)Ślepia wojny
Ocena 6 na 6
Uzasadniając wkroczenie do Gazy Izrael wydaje się powoływać na obronę konieczną. Skala tego militarnego przedsięwzięcia, tej masakry, wydaje się jednak przekraczać ramy pojęcia obrony koniecznej.
Na moim biurku leży książeczka Martina Bubera, żydowskiego filozofa dialogu, owego Pomiędzy, które zdarza się między ludźmi: filozofii Spotkania. Posłuchajcie... W panicznym ścisku w przeciwlotniczym schronie nagle spotykają się na moment spojrzenia dwóch nieznajomych w zdumionej i oderwanej od sytuacji wzajemności...to, co pojawi się tutaj, nie poddaje się pojęciom psychologicznym, jest to coś ontycznego .

Szkoda, że w Gazie Żydzi i Arabowie nie wymieniają tak głębokich, ontycznych spojrzeń.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

MarcinK (9189 punktów)
Inter arma silent Musae
06-01-2009 16:12 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Inter arma silent Musae

Inter arma silent leges...Zdaje się, że to lepiej odpowiada stanowi rzeczy.
Co zaś do milczenia muz: poczekajmy na arcydzieła. Fotografii, filmu, literatury. Muzy nie milkną nigdy, czasem się tylko spóźniają.
MarcinK (9189 punktów)
>Inter arma silent leges...Zdaje się, że to lepiej odpowiada stanowi rzeczy.

Kopii o to kruszyć nie będę.

>Co zaś do milczenia muz: poczekajmy na arcydzieła. Fotografii, filmu, literatury. Muzy nie milkną nigdy, czasem się tylko spóźniają.

Stety niestety na pewno powstaną.
Adamiak (36436 punktów)
> W panicznym ścisku w
>przeciwlotniczym schronie nagle spotykają się na moment spojrzenia dwóch nieznajomych w zdumionej i
>oderwanej od sytuacji wzajemności...to, co pojawi się tutaj, nie poddaje się pojęciom
>psychologicznym, jest to coś ontycznego
.>

Przypomniałem sobie to zdanie w trakcie mycia.
I zapytałem sam siebie: ile chęci musiałoby się spotkać, żeby taki schron był możliwy bez wojny?
diogenes (42753 punktów)
>ile chęci musiałoby się spotkać, żeby taki schron był możliwy bez wojny?

Cytat pochodzi ze skromnej książeczki Martina Bubera, żydowskiego filozofa i teologa, pod patetycznym tytułem Problem człowieka . Mamy więc początek problemu - Arystoteles, i jego rozwinięcie w historii: Kant, Hegel, Marks, Feuerbach, Nietzsche, Heidegger, Scheler. I w końcu Buber objawia nam filozofię spotkania, ontologię spojrzenia w schronie, odpowiedź na pytanie, kim jest człowiek. Nie wiem, dlaczego, na listę jego klasyków chciałoby się dopisać fundamentalistę Szymona Pereza (tego, co zniszczył rodzicom radio, bo słuchali go w szabat), Ehuda Baraka, Cipi Livini, kilku generałów, armię Izraela.

Każda wojna otwiera problem człowieka na nowo.
sledziu (1058 punktów)

> fundamentalistę Szymona Pereza (tego, co zniszczył rodzicom radio, bo słuchali go w szabat), Ehuda Baraka,

Przypominam, że ten pierwszy był głównym architektem porozumienia z Oslo, a drugi miał szansę na podobny sukces, co zniweczył fundamentalizm (a może koniunkturalizm?) Jasira Arafata.
diogenes (42753 punktów)
>ten pierwszy był głównym architektem porozumienia z Oslo, ...

Jak to nazwać, skoro wyszło z tego nieporozumienie?
06-01-2009 19:04 
 Ocena 1 na 1
sledziu (1058 punktów)
>>ten pierwszy był głównym architektem porozumienia z Oslo, ..
>Jak to nazwać, skoro wyszło z tego nieporozumienie?

To "nieporozumienie" zneutralizowało zbrojne działania OWP, pozostawiając na polu walki mało w tamtym czasie groźne bojówki terrorystyczne. Nie jest winą Peresa, iż niepokoje społeczne rosnące po obu stronach barykady, skutecznie podsycane przez islamskich terrorystów i syjonistycznych radykałów, doprowadziły niebawem do zamrożenia procesu pokojowego. Siedem lat po podpisaniu w Waszyngtonie traktatów pokojowych z OWP, to jest w 2000 roku, Ehud Barak, piastujący wówczas urząd premiera Izraela, prowadził z Arafatem kolejne rozmowy, proponując mu połowę Jerozolimy i likwidację części osiedli żydowskich znajdujących się na terytoriach okupowanych. Lider Palestyńczyków propozycję odrzucił, ponieważ był politycznym zakładnikiem ekstremistów z Hamasu i Dżihadu. Gdyby zgodził się na konsensus opracowany przez Baraka i de iure oddał część świętego miasta wrogowi, straciłby jeśli nie życie, to przynajmniej przywództwo. Myli się ten, kto sądzi, że Barak w tamtych dniach nie ryzykował niczego. Sprzeciw wobec kupczenia Jerozolimą był wśród Żydów równie silny, jak pośród Palestyńczyków i w związku z upadkiem rozmów pokojowych zmuszono Baraka do ustąpienia. Wobec powyższego nie pojmuję, co ma Pan przeciwko niemu i Peresowi.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
>Skala tego militarnego przedsięwzięcia, tej masakry, wydaje się jednak przekraczać ramy pojęcia obrony koniecznej.
Wcale tak nie uważam. Akcję należy dokończyć a nie przerywać w połowie. Likwidacja tuneli, którymi jest przemycana broń z Egiptu, to niezbędne minimum.

>Szkoda, że w Gazie Żydzi i Arabowie nie wymieniają tak głębokich, ontycznych spojrzeń.
Szkoda, ale to utopia. Pewnie kiedyś wszyscy ludzie będą braćmi w rozumie. Na razie najgorszym złem jest religia i patriotyzm. To one są przyczyną większości konfliktów.

Pozdrawiam - Zbyszek


Przewartościowanie wszelkich wartości
- oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą,
aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
diogenes (42753 punktów)
>Akcję należy dokończyć a nie przerywać w połowie.

Wyobraźmy sobie, że tego rodzaju postulat uogólniamy: operację amputacji oka należy zakończyć, mimo że w jej trakcie okazało się, że trzeba amputować palec.

>Likwidacja tuneli, którymi jest przemycana broń z Egiptu, to niezbędne minimum.

Kto przemyca? Kto produkuje broń? Co do tego ma ludność cywilna?

>Na razie najgorszym złem jest religia i patriotyzm. To one są przyczyną większości konfliktów.

Co nie znaczy, że konflikty te należy rozwiązywać na sposób izraelski i arabski.
sledziu (1058 punktów)
>Uzasadniając wkroczenie do Gazy Izrael wydaje się powoływać na obronę konieczną. Skala tego
>militarnego przedsięwzięcia, tej masakry, wydaje się jednak przekraczać ramy pojęcia obrony
>koniecznej.

To jak najbardziej obrona konieczna. Jak słusznie napisał jeden z przedmówców, nie kończy się w połowie operacji militarnej. Jeśli tylko finał nie będzie taki, jak 3 lata temu w Libanie, gdzie atak Izraela zakończył się fiaskiem i zamiast głów przywódców Hezbollahu Żydzi dostali setki głów libańskich cywilów, to obecną wojnę z Hamasem trzeba będzie uznać nie tylko za jakoś umotywowaną, ale też w pełni usprawiedliwioną. Nie stanie się tak, gdy Izrael zgodzi się na jednostronne zawieszenie broni.

>Szkoda, że w Gazie Żydzi i Arabowie nie wymieniają tak głębokich, ontycznych spojrzeń.

Myślę, że gdy domowej roboty wyrzutnie islamskich terrorystów zastępuje importowana z Chin najnowocześniejsza broń konwencjonalna, filozofia dialogu z pokorą powinna zejść na plan dalszy.
diogenes (42753 punktów)
>To jak najbardziej obrona konieczna.

Obrona konieczna nie może przeistoczyć się w planowe mordowanie i w odpowiedzialność zbiorową (tym jest atak na Gazę). Wszystko, co ją przekracza, powinno, i mam nadzieję, że będzie, ścigane prawem.
06-01-2009 18:51 
 Ocena 4 na 4
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
Ścierają się tu rożne koncepcje i światopoglądy. Stosunek do wojen wszelakich to jedna z takich granic, która może ludzi podzielić w poprzek. Dlaczego?
Sadzę, że jedynym powodem jest zbyt duża złożoność problemów, zbyt duża zawiłość, z jednej i zbyt uproszczone podejście z drugiej. Myślenie zero-jedynkowe.

Wiemy, ze Hamas kryje się za placami Palestyńczyków, wystrzeliwując rakiety na terytorium Izraela.
Wiemy, że popiera go Iran, daje kasiorę i szkoli.
Zadaje sobie pytanie, czy Iran ścierpiałby naprawdę demokratyczną i naprawdę wolną Palestynę? Nie.
Liban jest przykładem. Może być perłą, gdzie żyliby spokojnie obok siebie muzułmanie, chrześcijanie czy żydzi, ale Syria i Iran na pewno zadbają o to żeby nie był.
Sadzę, że zniszczenie Hamas nie byłoby takie złe dla Palestyny.

Przy okazji: Czy Fatah i Hamas strzelają do siebie? Tak.

Niedawno podczas rozmowy o niezależności wypłynęła sprawa Japonii, która przecież nie jest w pełni samodzielna...Piszesz.

Cytat:
Obrona konieczna nie może przeistoczyć się w planowe mordowanie i w odpowiedzialność zbiorową (tym jest atak na Gazę). Wszystko, co ją przekracza, powinno, i mam nadzieję, że będzie, ścigane prawem.

Amerykanie spuścili dwie bomby atomowe na japońskie miasta, upokorzyli i pokonali Japończyków, a dziś są przyjaciółmi. Nie biorę pod uwagę nalotów dywanowych, których ginęło podczas jednej nocy dziesiątki tysięcy ludzi, gdzie specjalnie zrzucano bomby po okręgu, żeby w środku powstało prawdziwe piekło.

Wojna zawsze jest koszmarem, zawsze. Izraelowi trzeba patrzeć na ręce, ale sadzę że ci co decydują po drugiej stronie, siedzą sobie w wygodnych fotelach i popijają zakazany u nich oficjalnie alkohol w Damaszku i Teheranie i zacierają ręce z radości.
diogenes (42753 punktów)
>Stosunek do wojen może ludzi podzielić w poprzek.
>Sadzę, że jedynym powodem jest zbyt duża złożoność problemów... zbyt uproszczone >podejście z drugiej. Myślenie zero-jedynkowe.

Wojna. Nikt nie zaprzeczy, że to "gordyjski" problem. Ma swoich wielbicieli, ma swoich przeciwników. Tradycja humanistyczna (Erazm, Oświecenie, Kant zwłaszcza, itd.) potępiała ją w czambuł. Krótko podsumował to Tucholski: żołnierze to mordercy. Inni apoteozowali wojnę: dla Hegla (którego trudno posądzić o zero-jedynkowe myślenie)była ona sposobem na moralną czystość obyczajów; Nietzsche sam się zaciągnął i pisał o dumnej obojętności wobec strat w ludziach. Wittgenstein też był żołnierzem, ale być może na tyle schizoidalnym, że w jego Traktacie nie ma o wojnie ani śladu. Masz więc za, przeciw, i ciszę.

>Wiemy, ze Hamas kryje się za placami Palestyńczyków,

Gdyby istotna była tylko pozycja Hamasu wobec Palestyńczyków, nie potrzeba wielkiego stratega, aby zmienić taktykę i podejść go od tyłu, a nie strzelać przez cywilów do celu.

>Amerykanie spuścili dwie bomby atomowe na japońskie miasta, upokorzyli i pokonali Japończyków, a dziś są przyjaciółmi.

Dziś.

>Wojna zawsze jest koszmarem, zawsze.

Dlatego zawsze należy ją potępić. A uzupełniając Tucholskiego dodać, że nie tylko żołnierze to mordercy, ale politycy również.
06-01-2009 19:17 
 Ocena 2 na 2
sledziu (1058 punktów)

>Obrona konieczna nie może przeistoczyć się w planowe mordowanie i w odpowiedzialność zbiorową (tym jest atak na Gazę). Wszystko, co ją przekracza, powinno, i mam nadzieję, że będzie, ścigane prawem.

Doceniam Pańskie współczucie, ale to jest wojna. Hamas nie ma wielkich baz wojskowych ulokowanych setki kilometrów od skupisk miejskich i nie bierze udziału w rycerskich walkach na bezludnych polach. Jego bojownicy osłaniają się cywilami i z tego powodu Izrael uderza w cywilów. Przeraża mnie to tak samo, jak i Pana. Smutna prawda jest wszakże taka, że globalnego porządku nie zaprowadzają ludzie tacy jak Buber, Levinas czy Chomsky. Czynią to pozbawieni skrupułów politycy i z tym trzeba się pogodzić.
placownik (17853 punktów)

>Jego bojownicy osłaniają się cywilami

Tu widać to dokładnie!

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
diogenes (42753 punktów)
>Tu widać to dokładnie!

Wojskowe rozwiązanie problemu - tępy odwet - nie świadczy ani o inteligencji, ani o poziomie moralnym. (To pierwsze w przypadku Żydów może pozornie dziwić.)
Tylko dolewa ropy do ognia.
06-01-2009 21:44 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (11895 punktów)

Cześć
Na szczęście Allah nawet jeśli akbar czasem przysypia...
sledziu (1058 punktów)
Może to jest to ostatnie z "imion Allaha"? "Allah wybuchowy"?


diogenes (42753 punktów)
>Allah nawet jeśli akbar czasem przysypia...

Podobnie jak Jahwe:

fakty.inte(*)erwonego-krzyza-z-gazy,1239983
diogenes (42753 punktów)
>>To jak najbardziej obrona konieczna.
>Obrona konieczna nie może przeistoczyć się w planowe mordowanie i w odpowiedzialność zbiorową (tym jest atak na Gazę). Wszystko, co ją przekracza, powinno, i mam nadzieję, że będzie, ścigane prawem.

W uzupełnieniu, o żydowskim ludobójstwie:

fakty.inte(*)erwonego-krzyza-z-gazy,1239983
08-01-2009 22:06 
 Ocena 1 na 1
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
Mała dygresja.
Najciekawsze - jak zawsze w tego typu serwisach - są komentarze pod artykułem. Czasem nachodzi mnie ochota na psychiczny masochizm i zaczynam się w nie zagłębiać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Lem.

"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
diogenes (42753 punktów)
>"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Lem.

A ja, dopóki nie skorzystałem z internetu, nie słyszałem nic o Lemie.
08-01-2009 22:23 
 Ocena 1 na 1
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
>>"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Lem.
>A ja, dopóki nie skorzystałem z internetu, nie słyszałem nic o Lemie.

Sądzę, iż jest to raczej mało prawdopodobne. Jaka mądrość kryje się w Twoich słowach, diogenesie?

"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>Mała dygresja.
>Najciekawsze - jak zawsze w tego typu serwisach - są komentarze pod artykułem. Czasem nachodzi mnie ochota na psychiczny masochizm i zaczynam się w nie zagłębiać.
>
Myślę, ze bardziej chodziło o wywołanie tych komentarzy aniżeli o sam tekst.
A są one "prawidłowe". Czyli na melodię "Precz z Żydami".
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Uzasadniając wkroczenie do Gazy Izrael wydaje się powoływać na obronę konieczną.

Ciekawsze jest pytanie, jaka jest rola ONZ. Najnowsze doniesienia pokazują, że terroryści korzystają ze wsparcia ONZ.

Kiedyś w Bośni ONZ pomogło Serbom wymordować tysiące Bośniaków. To skojarzenie się narzuca, gdy czytam o tym, jak hamasowcy spod nosa ONZ wystrzeliwują rakiety, a gdy w to miejsce spada pocisk izraelski, żeby zniszczyć wyrzutnię i jej obsługę, ludzie z ONZ robią krzyk, że niewinni funkcjonariusze ONZ i uchodźcy bdący pod ich opieką zostali ostrzelani.

Nie wierzę, ze to przypadek. Widzę, że ONZ znów pomaga terrorystom.

doku
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
To forum, a przynajmniej ten wątek nie oddaje (na szczęście!)poglądów większości rodaków, nastawionych wrogo wobec Żydów, a tym samym i Izraela. Z przyjemnością czytam większość wypowiedzi. Sam nie zajmę stanowiska. Byłoby zbyt subiektywne, bo jestem bardzo stronniczym przyjacielem Żydów i Izraela. Życzę im z całego serca, żeby doczekali się w swoim ciągle jeszcze bardzo młodym państwie życia w pokoju.
07-01-2009 20:50 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>jestem bardzo stronniczym przyjacielem Żydów i Izraela. Życzę im z całego serca, żeby doczekali się w swoim ciągle jeszcze bardzo młodym państwie życia w pokoju.

Pokój to dziwna rzecz: trzeba go życzyć zwaśnionym stronom.
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)

>Pokój to dziwna rzecz: trzeba go życzyć zwaśnionym stronom.

Naturalnie. Jestem za.
diogenes (42753 punktów)
>Życzę im z całego serca, żeby doczekali się w swoim ciągle jeszcze bardzo młodym państwie życia w pokoju.

Zdaje się, że własnie zaprzepaszczają szansę na pokój.

fakty.inte(*)erwonego-krzyza-z-gazy,1239983

Kto uratował jedno życie to - podobno - jakby jeden świat uratował.
peres (8 punktów)

Wczoraj będąc na zakupach (w kolejce), miałem możliwość obejrzenia wywiadu przeprowadzonego prze Sky Tv. Gościem był minister obrony, czy temu podobny, Izraela. Prezenterka zapytała, o to co ma zrobić ludność cywilna by uniknąć wojny. Odpowiedź była prosta: schować się. Hehe. Tylko gdzie mają się chować jeśli nawet szkoły są bobardowane... No, ale to wina Palestyńczyków. Nie chowają się.

Dla mnie ta wojna to kolejny dowód na to, że wszystko jest w porządku z naszym światem. Kolejne dowody, które nie pozostawiły cienia wątpliwośći, by wymordować niewinnych ludzi. A Hamas i tak przetrwa.

Tak na marginesie: Czy mógłby ktoś polecić jakąś książkę z zakresu historii Palestyny i Izraela, która wprowadziłaby mnie głębiej w ten temat? Z góry dziękuję,
10-01-2009 15:36 
 Ocena 1 na 1
Małgorzata (3242 punktów)
>Tak na marginesie: Czy mógłby ktoś polecić jakąś książkę z zakresu historii Palestyny i Izraela, która wprowadziłaby mnie głębiej w ten temat? Z góry dziękuję,

   Z dostępnych książek polecam Izrael Ralfa Balke (Warszawa 2005). Znajdziesz tu między innymi zarys konfliktu bliskowschodniego. Polecam także Właśnie Izrael. "Gadany" przewodnik po teraźniejszości i historii Izraela Eli Barbura i Krzysztofa Urbańskiego (Warszawa 2006), a także Wzgórza krzyku i Strefę Ejlat Barbura. Pierwsza z tych pozycji (z 1998 roku) to zbiór reportaży; druga to powieść z 2005 roku. Ponadto możesz sięgnąć do obszernego opracowania Dzieje Żydów Paula Johnsona (Kraków 2004).

   Polecam też strony internetowe: izraelskiej organizacji praw człowieka B'tselem
, arabskiej Human Rights Association , zajmującej się sytuacją arabskich obywateli Izraela. Obie dostępne są w wersji angielskiej.

   Tutaj możesz znaleźć również (w języku angielskim) najważniejsze dzienniki izraelskie; Jerusalem Post, Globes.

   O operacji "Płynny ołów" znajdziesz (po polsku) trochę informacji tutaj .

   Polecam też (w języku angielskim) strony poświęcone między innymi bieżącej polityce: www.sabranet.com , www.israelwire.com

   Pozdrawiam

kol jom hu hizdamnut chadasza
placownik (17853 punktów)

   Do pozycji podanych przez Małgorzatę dodam jeszcze dwie. Miejsce pod słońcem. Wojny Izraela Konstantego Geberta oraz rewelacyjny zbiór reportaży Pawła Smoleńskiego Izrael już nie frunie.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365